VI SA/Wa 2202/21

WyrokWSA w Warszawie2022-02-17

Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Grzegorz Nowecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nazwa stowarzyszenia, która zawiera w sobie oznaczenie zgłoszone jako słowny znak towarowy, stanowi dobro osobiste podlegające ochronie na podstawie art. 1321 ust. 1 pkt 1 Prawa własności przemysłowej, a tym samym czy zgłoszenie takiego znaku towarowego narusza prawa osoby prawnej?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej, uznając, że organ nie przeprowadził wystarczających ustaleń faktycznych w zakresie funkcji indywidualizującej nazwy stowarzyszenia w obrocie prawnym na dzień zgłoszenia znaku towarowego. Brak tych ustaleń uniemożliwił prawidłową ocenę, czy doszło do naruszenia prawa do nazwy jako dobra osobistego, a tym samym czy zgłoszenie znaku towarowego było dopuszczalne.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wobec zgłoszenia słownego znaku towarowego "[...]" przez Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej. Stowarzyszenie "[...]" wniosło sprzeciw, twierdząc, że zgłoszenie narusza jego dobro osobiste w postaci nazwy, która powstała wcześniej niż zgłoszenie znaku. Urząd Patentowy uznał sprzeciw za zasadny, przyznając pierwszeństwo nazwie stowarzyszenia. Zgłaszający znak towarowy zaskarżył tę decyzję, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędne przyjęcie, że stowarzyszenie ma legitymację czynną do wniesienia sprzeciwu i że znak narusza jego prawa osobiste, pomijając historyczny kontekst używania nazwy przez zespół działający przy szkole.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej i zasądził od Urzędu na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Nowecki po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 17 lutego 2022 r. sprawy ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2021 r., nr [...] w przedmiocie sprzeciwu wobec zgłoszonego znaku towarowego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz strony skarżącej [...] kwotę 1000 (jeden tysiąc) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: "organ", "UP RP") z [...] czerwca 2021 r. Zaskarżoną decyzją UP RP, działając na podstawie na podstawie art. 15221 w związku z art. 15217 ust. 1 i art. 1321 ust 1 pkt 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. 2021 poz. 324 ze zm., dalej: "p.w.p.") oraz 98 k.p.c. w zw. art z art. 15223 ust. 2 p.w.p., po rozpoznaniu sprzeciwu wniesionego przez Stowarzyszenie "[...] " z siedzibą w [...] (dalej: "uczestnik", "wnoszący sprzeciw" lub "Stowarzyszenie") wobec zgłoszenia znaku towarowego [...] pod numerem [...] przez [...] (dalej: "skarżący" lub "zgłaszający") wobec wszystkich usług, uznał sprzeciw w całości oraz przyznał wnoszącemu sprzeciw od zgłaszającego kwotę 2 280 zł (słownie: dwa tysiące dwieście osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. W uzasadnieniu skarżonej decyzji organ podniósł, że [...] listopada 2018 r. został zgłoszony przez skarżącego znak towarowy słowny [...], pod numerem [...], do oznaczania usług w klasie 41, takich jak "występy muzyczne i piosenkarskie; występy grup muzycznych na żywo; występy taneczne, muzyczne i dramatyczne; występy muzyczne na żywo". Pismem 11 marca 2019 r. uczestnik wniósł sprzeciw wobec wskazanego powyżej spornego znaku towarowego, dla wszystkich usług objętych zgłoszeniem tego znaku. W sprzeciwie jako podstawę żądania określono art. 1321 ust. 1 pkt 1 p.w.p. i podkreślono, że zgłoszenie znaku towarowego [...] narusza dobro osobiste wnoszącego sprzeciw, a mianowicie jego nazwę. Wnoszący sprzeciw wskazał, że Zespół Pieśni i Tańca "[...]" (dalej: "Zespół") powstał w 1972 r. z inicjatywy nieżyjącego już A. W. oraz M. T.. Autorem nazwy, założycielem i nieprzerwanym kierownikiem artystycznym Zespołu [...] do dnia dzisiejszego jest M. T., co potwierdzają m. in. przedłożone artykuły prasowe. Uczestnik podkreślił, iż M. T., jako założyciel i współtwórca, jest najsilniej związany i kojarzony z Zespołem nieprzerwanie od czasu jego założenia do dnia dzisiejszego, gdyż jako kierownik Zespołu M. T. zajmował się całokształtem spraw artystycznych, m.in. organizacją prób poszczególnych grup, zakupem strojów, programem artystycznym (w konsultacji i uzgodnieniu z choreografem i instruktorem muzycznym), prowadzeniem grupy wokalnej, solistów, osobistym graniem w kapeli, jest również autorem scenariuszy wielu programów, które także reżyserował. M. T. otrzymał wiele podziękowań za występy Zespołu [...]. Wnoszący sprzeciw wskazał ponadto, iż obok E. S. jest jedynym aktywnym członkiem Zespołu nieprzerwanie od momentu jego powstania, tj. od ponad 47 lat. M. T., poza funkcjami wskazanymi powyżej, w ramach kapeli Zespołu, gra na akordeonie. Wnoszący sprzeciw wskazał, że Zespół od pierwszych lat swej działalności czerpał repertuar z okolic [...],[...],[...] i [...]. Program artystyczny szybko rozszerzył się o pieśni ludowe i patriotyczne oraz opracowania tańców innych regionów Polski, a nawet świata. Dzięki różnorodności repertuaru zespół stał się rozpoznawalny nie tylko na [...], ale w całej Polsce oraz niektórych regionach Europy. W okresie ponad 45-letniej działalności zespół koncertował prawie 1570 razy na terytorium nie tylko Polski, ale i Belgii, Rosji, Białorusi, Turcji, Macedonii, Niemiec, Czech, Łotwy, Litwy czy Bułgarii. Jedną z form działalności Zespołu były także zjazdy byłych członków i jubileusze organizowane co 5 lat. Dnia 24 czerwca 2017 r. Zespół obchodził 45-lecie powstania. Po tym jubileuszu grupa absolwentów zadeklarowała dalszą współpracę. Zespół zaczął występować w poszerzonym składzie, co przełożyło się znacząco na wyższy poziom wykonawczy. Zespół występował w tym czasie na różnych imprezach i uroczystościach, tj. dwukrotnie w [...]., w [...] oraz we Włoszech. Z okazji 100-lecia Niepodległości Polski Zespół wystąpił również w Urzędzie Wojewódzkim w [...] oraz kilkakrotnie w [...] (4 listopada 2018 r., 10 listopada 2018 r. oraz 11 listopada 2018 r.), wszędzie prezentując specjalnie opracowany program historyczno-patriotyczny. Grupa członków Zespołu, która jest bardzo silnie zaangażowana w jego działalność, przede wszystkim w celu propagowania folkloru Polski, w szczególności [...], postanowiła założyć stowarzyszenie. Działalność w ramach stowarzyszenia, w przekonaniu założycieli, miała przyczynić się do większej integracji zespołu oraz jak najszerszej popularyzacji jego działalności oraz kultury ludowej. Stowarzyszenie to miało również usprawnić działalność Zespołu, wspierać go organizacyjnie oraz ułatwić rozwiązywanie problemów związanych z jego funkcjonowaniem (przede wszystkim finansowych). Założyciele stowarzyszenia zwrócili się z prośbą do M. T. (autora nazwy [...], członka Zespołu nieprzerwanie od momentu jego założenia, tj. ok 47 lat oraz osoby najsilniej kojarzonej z Zespołem) o wyrażenie zgody na nadanie organizacji nazwy "Stowarzyszenie [...]". M. T. wyraził zgodę, będąc przekonanym, że nazwa zintegruje Zespół ze Stowarzyszeniem, przyczyni się do większej popularyzacji samego Zespołu oraz ułatwi pozyskiwanie środków pieniężnych niezbędnych do realizacji dalszych ambitnych planów związanych z jego działalnością. Z uwagi na fakt, że założycielami Stowarzyszenia mieli być tancerze i muzycy Zespołu (wyłącznie aktywni członkowie Zespołu) M. T. tym chętniej wyraził zgodę na używanie nazwy "[...] przez Stowarzyszenie, co potwierdza oświadczenie M. T. w sprawie wyrażenia zgody na użycie nazwy "[...]". Wnoszący sprzeciw podkreślił, że 2 października 2018 r. Stowarzyszenie [...] zostało zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem [...]. Natomiast 7 listopada 2018 r., a więc ponad miesiąc od daty zarejestrowania Stowarzyszenia, Powiat [...] zgłosił do UP RP słowny znak towarowy [...]. Dnia 16 listopada 2018 r. Dyrektor Zespołu Szkół Nr [...] im. [...] wezwał Stowarzyszenie do zaniechania używania nazwy [...] oraz dokonania odpowiednich zmian w tym zakresie w Krajowym Rejestrze Sądowym oraz w pozostałych organach ewidencyjnych, powołując się na działalność Zespołu w strukturach Zespołu Szkół oraz na zgłoszony do rejestracji około tygodnia wcześniej znak towarowy [...]. Pismem z 2 grudnia 2018 r. Stowarzyszenie odmówiło zaniechania używania wyrażenia "[...]" w ramach nazwy Stowarzyszenia, powołując się na szereg okoliczności. Zdaniem wnoszącego sprzeciw nazwa Stowarzyszenia [...] stanowi dobro osobiste tego Stowarzyszenia w rozumieniu art. 23 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. 2020 r, poz. 1740, dalej: "k.c.") w zw. z art. 43 k.c., który nakazuje stosować przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych i odpowiednio do osób prawnych. Jednym z dóbr osobistych człowieka, wymienionych w art. 23 k.c., jest nazwisko. Odpowiednikiem nazwiska w odniesieniu do osoby prawnej jest jej nazwa. Z tego powodu należy przyjąć, że nazwa Stowarzyszenie [...] podlega ochronie prawnej na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących dóbr osobistych. Uczestnik wskazał, że pogląd traktujący nazwę osoby prawnej jako jej dobro osobiste jest utrwalony zarówno w orzecznictwie, jak i w literaturze. Wnoszący sprzeciw podkreślił, że do kręgu dóbr osobistych osoby prawnej wchodzą dobra związane z jej identyfikacją (nazwa, firma). Zdaniem wnoszącego sprzeciw, przyjmując zatem, że nazwa Stowarzyszenie [...] stanowi dobro osobiste tego Stowarzyszenia, należy również przyjąć, że zgodnie z art. 1321 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nazwa ta może stanowić podstawę sprzeciwu wobec zgłoszenia znaku towarowego [...] z uwagi na naruszenie dobra osobistego Stowarzyszenia (osoby prawnej) w postaci jego nazwy. Powołując się na datę rejestracji stowarzyszenia oraz wniosku skarżącego, wnoszący sprzeciw podkreślił, że to on zatem legitymuje się lepszym pierwszeństwem do nazwy "[...]" i z tego powodu należy przyjąć, że może skutecznie sprzeciwić się rejestracji znaku [...]. Wnoszący sprzeciw podkreślił, iż założycielami i członkami Stowarzyszenia są wyłącznie członkowie Zespołu, którego głównym przedmiotem działalności są występy muzyczne na żywo. Zachodzi zatem identyczność usług, dla których został zgłoszony znak [...] z przedmiotem działalności Zespołu wspieranego przez Stowarzyszenie. Zachodzi identyczność nazwy Stowarzyszenia i znaku towarowego zgłoszonego przez zgłaszającego. W tych okolicznościach używanie znaku towarowego [...] przez zgłaszającego zagraża lub narusza prawo do nazwy Stowarzyszenia [...], jest bezprawne i godzi w obiektywnie uzasadnione interesy Stowarzyszenia. Przeciętny odbiorca usług, dla których został zgłoszony znak [...], mógłby w takiej sytuacji błędnie przypuszczać, że skarżący legitymuje się zgodą Stowarzyszenia lub Zespołu na używanie jego nazwy. Posługiwanie się w takiej sytuacji znakiem towarowym przez zgłaszającego mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd co do tożsamości usług objętych rejestracją znaku. Pismem z 18 kwietnia 2019 r. organ zawiadomił zgłaszającego o wniesieniu sprzeciwu oraz doręczył mu jego odpis. Organ poinformował ponadto strony o możliwości ugodowego rozstrzygnięcia sporu w terminie dwóch miesięcy od dnia doręczenia im pism. Pismem z dnia 28 czerwca 2019 r. wnoszący sprzeciw wniósł o przedłużenie terminu na ugodowe rozstrzygnięcie sporu w przedmiotowej sprawie do 6 miesięcy. Wskazał, że Stowarzyszenie widzi możliwość ugodowego rozstrzygnięcia sporu, a strony podjęły rozmowy ugodowe. Ponadto zgłaszający pismem z 8 lipca 2019 r. zwrócił się z prośbą o przedłużenie terminu na ugodowe rozstrzygnięcie sporu. UP RP wskutek zgodnego wniosku stron postępowania o przedłużenie terminu na ugodowe rozstrzygnięcie sporu w przedmiotowej sprawie, pismem z 16 lipca 2019 r., przedłużył termin na ugodowe rozstrzygniecie sporu do 6 miesięcy, tj. do dnia 30 października 2019 r. Pismem z dnia 17 października 2019 r. zgłaszający poinformował, że nie zostało osiągnięte porozumienie w niniejszej sprawie. W związku z powyższym zwrócił się z prośbą o wyznaczenie terminu do udzielenia odpowiedzi na sprzeciw. W odpowiedzi pismem z 22 listopada 2019 r. organ wezwał zgłaszającego do udzielenia odpowiedzi na sprzeciw w terminie 1 miesiąca od dnia otrzymania niniejszego wezwania. Zgłaszający przedłożył odpowiedź na sprzeciw 23 grudnia 2019 r. Podtrzymał w niej zgłoszenie znaku spornego i wniósł o oddalenie sprzeciwu. Zgłaszający zaprzeczył twierdzeniom wnoszącego sprzeciw, jakoby Stowarzyszenie użyło jako pierwsze nazwy "[...]", jak również jakoby to M.T. był dysponentem tej nazwy, uprawnionym do wyrażania zgody na jej użycie. Zgłaszający wskazał, że twierdzenia, jakoby Zespół powstał z inicjatywy M. T., który był autorem nazwy, założycielem i nieprzerwanym kierownikiem artystycznym tego zespołu, nie odpowiadają prawdzie. Zgłaszający stwierdził, że założycielem Zespołu było [...]. Jego dyrektorem był wówczas A. W.. W roku szkolnym 1971/1972, z inicjatywy dyrektora, powstał zespół wokalno-muzyczny. Pierwszym opiekunem Zespołu był instruktor Ogniska Muzycznego w [...] (późniejszy dyrektor Szkoły Muzycznej w [...]) W. B.. Z inicjatywy dyrekcji szkoły i kierownika działu kulturalno- świetlicowego J. W. w roku szkolnym 1971/1972 "umożliwiono 10-osobowej grupie uzdolnionych uczniów z klas pierwszych rozpoczęcie nauki gry na instrumentach w Ognisku Muzycznym", co zdaniem zgłaszającego potwierdza protokół z posiedzenia Rady Pedagogicznej [...] z 24 czerwca 1972 r. Zgłaszający wskazał, iż powstanie i funkcjonowanie Zespołu było i jest możliwe dzięki zaangażowaniu wielu osób, nie tylko wskazywanego przez Stowarzyszenie M. T.. Natomiast informacja o powołaniu do życia kół zainteresowań, takich jak: polonistyczne, matematyczne, fizyczne, fotograficzne, plastyczne, kronikarskie, choreograficzne, a wśród nich wokalno-muzyczne znajduje się również w sprawozdaniu z realizacji zaleceń poinspekcyjnych wydanych przez mgr H. S. - wizytatora OOR w [...] z 24 września 1973 r. Natomiast w kolejnym roku szkolnym 1972/1973 nauczyciel mechanizacji rolnictwa M. T. został opiekunem grupy wokalnej szkolnego zespołu muzycznego. Następnie w roku szkolnym 1973/1974 działał zespół artystyczny, składający się z kapeli, grupy wokalnej i tanecznej jako zajęcia pozalekcyjne, co potwierdza protokół z posiedzenia Rady Pedagogicznej z 24 czerwca 1974 r. Także w protokole Rady Pedagogicznej z 20 grudnia 1974 r. znajduje się informacja o przedmiotowym Zespole. Zgłaszający wskazał, że wówczas w odniesieniu do prowadzonego przez szkołę Zespołu pojawia się nazwa "[...]", zaś prowadzenie zespołu zostało przydzielone w ramach czynności dodatkowych nauczycielowi M. T.. Natomiast nazwę "[...]" zespół przyjął w roku szkolnym 1975/1976, wówczas zespół pracował wówczas w 3 grupach: 1 grupa - balet (opiekunowie: J. K., J. Z.), 11 grupa - kapela (opiekun E. S.), III grupa - wokalna (opiekun M. T.), co potwierdza protokół z posiedzenia Rady Pedagogicznej z 15 czerwca 1976 r. Jak wskazał zgłaszający, w kolejnych latach Zespół ukształtował się jako zespół taneczno-muzyczny, składający się z kapeli oraz grup tanecznych. Zespół działał w formie zajęć pozalekcyjnych, a dwa razy do roku opiekun zespołu składa sprawozdanie z działalności Zespołu na posiedzeniu Rady Pedagogicznej Zespołu Szkół nr [...] w formie sprawozdania z pracy organizacji uczniowskich, kół zainteresowań, co potwierdzają załączone do akt sprawy protokoły. Zdaniem zgłaszającego M. T. był jedną z wielu osób zaangażowanych w powstanie i funkcjonowanie Zespołu. Od początku istnienia uczestniczył w nim również nauczyciel Szkoły Muzycznej w [...] E. S.. W roku 1982 Zespół Szkół Rolniczych w [...] formalnie zatrudnił E. S., który pracował najpierw jako instruktor, a później jako kierownik kapeli "[...]" do lipca 2019 r. Natomiast wówczas W. D. pracował jako choreograf w Zespole do 31 lipca 2012 r. W tym okresie wypracował liczne choreografie, na których bazuje obecna choreograf M. S., która od 2012 r. została zatrudniona w charakterze choreografa. Ponadto zgłaszający wskazał, że członkami kapeli był przez wiele lat m.in. J.J. - nauczyciel języka polskiego, który grał na kontrabasie, B. H., który grał na bębenku. Natomiast grupy taneczne Zespołu tworzyli i tworzą uczniowie szkoły, gdzie każdego roku uczniowie jedni opuszczają Zespół, a ich miejsce zajmują koleżanki i koledzy z młodszych klas. Wobec tego nie jest prawdą, jakoby to M. T. był najsilniej związany i kojarzony z Zespołem. Zespół ten jest kojarzony przede wszystkim z potocznie zwanymi [...] "Rolnikami", to znaczy z uprzednim Zespołem Szkół Rolniczych, a obecnie Zespołem Szkół nr [...] , którego organem prowadzącym jest obecnie zgłaszający [...]. W sposób oczywisty M. T. prowadził Zespół jako zespół szkolny, a nie prywatny. Początkowo, jako nauczyciel mechanizacji rolnictwa, prowadził Zespół w formie zajęć pozalekcyjnych, zaś po przejściu na emeryturę szkoła nadal zatrudniała M. T. jako kierownika, instruktora, zatem będąc jedynie pracownikiem szkoły, nie nabył jakichkolwiek praw tak do samego zespołu, jak i jego nazwy. Natomiast zarządzanie, finansowanie i nadzór nad Zespołem Pieśni i Tańca "[...]", jako zespołem szkolnym, zawsze należało do kompetencji dyrektora Zespołu Szkół Rolniczych, a obecnie Zespołu Szkół nr [...]. Zdaniem zgłaszającego równie bezzasadne jest wywodzenie praw do nazwy Zespołu z faktu obchodzenia jego jubileuszy, które połączone ze zjazdami byłych członków były zawsze organizowane przez całą społeczność szkolną. Gospodarzem tych uroczystości była szkoła, która włączała się w pozyskanie sponsorów na zorganizowanie uroczystości, a wsparcia finansowego udzielał również organ prowadzący szkołę (m.in. z okazji ostatniego jubileuszu 45-lecia istnienia organ prowadzący przekazał kwotę 20.000 zł na niezbędne wydatki). Zgłaszający wskazał także, iż od około 2017 r. M.T. zaczął zacieśniać współpracę z kilkunastoosobową grupą absolwentów, którzy w 2018 r. utworzyli stowarzyszenie o nazwie "[...]". Stowarzyszenie to, zdaniem zgłaszającego, bezpodstawnie twierdzi, jakoby uzyskało zgodę M. T. na użycie nazwy "[...]" dla oznaczenia założonego Stowarzyszenia, podczas gdy M. T. nie jest osobą uprawnioną do podejmowania decyzji w sprawie szkolnego Zespołu, w tym użycia jego nazwy przez podmiot zewnętrzny. Osobą taką jest natomiast Powiat [...] jako organ prowadzący szkołę i jej dyrektor działający na podstawie udzielonego pełnomocnictwa. Zgoda na użycie przez Stowarzyszenie nazwy "[...]" nie została zatem, zdaniem zgłaszającego, udzielona przez uprawniony podmiot. Odnosząc się do twierdzeń założycieli Stowarzyszenia, jakoby celem jego działalności było wspieranie Zespołu, zgłaszający wskazał, że praktyka ich działalności polega jedynie na prowadzeniu działalności muzycznej. Założyciele ci roszczą sobie prawo do decydowania w sprawach Zespołu, takich jak np. udzielanie koncertów jako Zespół "[...]", pisanie projektów unijnych z powoływaniem się na Zespół, prowadzenie warsztatów tanecznych. Działania te podejmują jednak bez uzgodnienia z dyrektorem szkoły. Zgłaszający, po uzyskaniu informacji o nieuprawnionym użyciu nazwy "[...]" przez założycieli Stowarzyszenia, złożył [...] listopada 2018 r. wniosek do UP RP o zastrzeżenie nazwy "[...]" jako słownego znaku towarowego, co niezbędne, ponieważ – jak wskazał zgłaszający – w Zespole Szkół Nr [...] działa już zespół o nazwie "[...]", który prowadzony jest przez szkołę jako forma zajęć pozalekcyjnych dla młodzieży szkolnej. Jednocześnie dyrektor szkoły wezwał Stowarzyszenie do zaniechania używania nazwy "[...]" oraz dokonania odpowiednich zmian w Krajowym Rejestrze Sądowym i pozostałych organach ewidencyjnych. Zgłaszający stwierdził, iż integralność Zespołu ze szkołą została potwierdzona na posiedzeniu Rady Pedagogicznej w dniu 26 listopada 2018 r., kiedy wprowadzono zmianę do statutu szkoły, polegającą na dodaniu § 7 ust. 1 pkt 4 stanowiącego, iż "w szkole działa Zespół Pieśni i Tańca "[...]". Uchwała ta została podjęta jednogłośnie. Z tego powodu, jak wskazał zgłaszający, szkoła wspólnie z organem prowadzącym, zaproponowali Stowarzyszeniu zmianę nazwy na np. "Stowarzyszenie przyjaciół [...]" i uregulowanie współpracy w postaci podpisania umowy o współpracy ze szkołą. Ta propozycja została jednak odrzucona przez członków Stowarzyszenia. Zgłaszający podkreślił, że Stowarzyszenie tworzy jedynie kilkanaście osób - absolwentek i absolwentów szkoły, członków Zespołu. Tymczasem na przestrzeni lat swojej działalności w Zespole brało udział prawie 2000 absolwentów, którzy utożsamiają Zespół [...] z Zespołem Szkół Nr [...], zatem 12 członów Stowarzyszenia nie może reprezentować wszystkich członków Zespołu [...] i nie mogą zawłaszczać praw tak do samego Zespołu, jak i jego nazwy. Reasumując, zgłaszający stwierdził, iż założycielami Zespołu Pieśni i Tańca "[...]" są niewątpliwie szkoła i jej organ prowadzący. Włożyli oni zasadniczą pracę organizacyjną w utworzenie i funkcjonowanie Zespołu, finansowali jego działalność, w tym zatrudnienie instruktorów zespołu, kupowali instrumenty muzyczne i stroje ludowe, co potwierdzają załączone dowody. Wyposażenie i mienie Zespołu, podobnie jak i bazę lokalową zapewnia szkoła. Natomiast kadra pedagogiczna, a w szczególności wychowawcy klas włączają się w motywowanie młodzieży szkolnej do uczestniczenia w pracach Zespołu. "[...]" są Zespołem szkolnym, nie są prywatnym Zespołem pana M. T.. Z tych względów podnoszone w sprzeciwie argumenty, jakoby Stowarzyszenie, dokonując swojej rejestracji w 2018 r., nabyło pierwszeństwo w używaniu tej nazwy jako dobro osobiste Stowarzyszenia są nieuprawnione. Zgłaszający wykazał, iż nazwa ta funkcjonuje tak w przestrzeni publicznej, jak i w obrocie prawnym, począwszy od roku szkolnego 1975/1976, będąc zawsze związana ze szkołą, a sam Zespół pozostaje w strukturach szkoły prowadzonej przez skarżącego. Zdaniem zgłaszającego, Stowarzyszenie pomija te fakty, sugerując, jakoby zarówno szkoła, jak i zgłaszający dopiero, dokonując zgłoszenia do UP RP, objawiło swój zamiar używania zgłaszanej nazwy. W ocenie zgłaszającego faktem bezspornym jest jednak to, że podejmowane od roku 2018 działania wnoszącego sprzeciw zmierzają w sposób nieuprawniony do zawłaszczenia nazwy działającego Zespołu, co może naruszać zarówno jego dobra osobiste, jak i interesy oraz dobra materialne. UP RP pismem z dnia 18 maja 2020 r. przesłał wnoszącemu sprzeciw odpowiedź na sprzeciw oraz wyznaczył mu termin 1 miesiąca na przedstawienie swojego stanowiska w kwestii twierdzeń i dowodów tam zawartych. Wnoszący sprzeciw w piśmie z 6 lipca 2020 r. udzielił repliki na odpowiedź na sprzeciw zgłaszającego. Wnoszący sprzeciw na wstępie wskazał, iż konieczne jest przypomnienie okoliczności prawnych odnoszących się do kwestii prawa do nazwy zespołu artystycznego, nie budzących wątpliwości w orzecznictwie od ponad 40 lat. Wskazał, że nazwa zespołu artystycznego, wobec braku odmiennej umowy w tym względzie, stanowi dobro osobiste wszystkich członków zespołu, a w niektórych przypadkach niektórych jego członków, a nawet tylko jednej osoby. W kontekście przedmiotowej sprawy wystarczyłoby wspomnieć, że prawo do nazwy zespołu przysługuje jego członkom i stanowi ich dobro osobiste. Prawo to przysługuje zatem osobom fizycznym, nie przysługuje natomiast osobom prawnym. Osoba prawna (np. powiat, Skarb Państwa, spółka akcyjna) nie może być członkiem zespołu artystycznego. Wnoszący sprzeciw, powołując się na tezy zaczerpnięte z orzecznictwa, stwierdził, że o tym, komu spośród członków zespołu przysługuje w razie sporu prawo do używania nazwy, decydować powinno to, kto wniósł większy osobisty wkład pracy twórczej do działalności artystycznej zespołu i brak jest podstaw do traktowania nazwy zespołu jako służącej łącznie wszystkim członkom zespołu (wyrok Sądu Najwyższego z 16 marca 1977 r., I CR 66/77, Przegląd Sądowy 1992, nr 1, s. 59). Wnoszący sprzeciw wskazał, iż prawo do nazwy Zespołu [...] nie może zatem przysługiwać powiatowi, gdyż jako osoba prawna nigdy nie był członkiem Zespołu. Członkiem tego Zespołu od momentu jego powstania, czyli od prawie 50 lat, jest natomiast M. T., który jest również autorem nazwy [...], a także nieprzerwanym kierownikiem artystycznym [...] od momentu ich powstania. Jest także osobą najbardziej zaangażowaną w jego działalność, wielkim autorytetem dla wszystkich aktywnych członków zespołu. M. T. również po dziś dzień uczestniczy w występach artystycznych zespołu, grając na akordeonie, co potwierdzają załączone do akt sprawy materiały. Ponadto poza M. T., stałymi i najbardziej zaangażowanymi artystycznie członkami Zespołu [...], jest grupa osób, która, w celu wspierania działalności Zespołu, postanowiła założyć Stowarzyszenie. Osoby te, jako aktywni członkowie Zespołu, uznając jednak fakt wymyślenia i stworzenia nazwy Zespołu przez M. T., a także fakt, że jest on nieprzerwanym członkiem Zespołu od momentu jego założenia, osobą utożsamianą z zespołem, nieprzerwanym kierownikiem artystycznym zespołu, niekwestionowanym autorytetem, osobą najbardziej zaangażowaną w działalność zespołu, a także najsilniej kojarzoną z Zespołem postanowiły wystąpić do M. T. o zgodę na użycie nazwy [...] w nazwie Stowarzyszenia. Zdaniem wnoszącego sprzeciw skoro kwestia ustalania kręgu osób, którym przysługuje prawo do nazwy zespołu artystycznego nie budzi wątpliwości w orzecznictwie i literaturze, to spór o nazwę musi być rozstrzygnięty między tymi osobami, które w nim uczestniczą. Nie ma więc konieczności ani potrzeby rozszerzania sporu na inne osoby, które ze względu na swój udział w Zespole mogłyby zgłaszać pretensje do nazwy, dlatego brak jest podstaw do traktowania nazwy Zespołu jako służącej łącznie wszystkim członkom Zespołu. Wnoszący sprzeciw wskazał ponadto, iż poza okolicznością, że to Stowarzyszenie dysponuje lepszym pierwszeństwem względem zgłoszonego znaku towarowego, co samo w sobie jest wystarczające do uznania zasadności sprzeciwu, to niezależnie od tego Powiatowi [...] nie przysługuje prawo do nazwy Zespołu [...], gdyż prawo to przysługuje członkom Zespołu, a konkretnie M. T. Stowarzyszenie natomiast używa nazwy [...] za zgodą M.T.. Zatem zdaniem wnoszącego sprzeciw nawet gdyby przyjąć, że prawo do nazwy przysługuje nie tylko M. T., to przysługuje ono także członkom Stowarzyszenia, jako członkom Zespołu, wspólnie z M. T., co jest zgodne z ugruntowanym orzecznictwem odnoszącym się do prawa do nazwy zespołu artystycznego. W opinii wnoszącego sprzeciw, iż jeśli chodzi o powstanie i działalność Zespołu [...], to bez wątpienia została spełniona przesłanka wyjątkowego wkładu osobistego M. T. zarówno organizacyjnego, jak i artystycznego - w działalność Zespołu, co przełożyło się pozytywnie na jego popularność i rozpoznawalność. "[...]" pod kierownictwem M. T., zdobywały wielokrotnie istotne wyróżnienia i nagrody, tak samo zresztą jak ich założyciel. Wnoszący sprzeciw uzupełniająco wskazał dowody pochodzące z okresu po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego wskazujące na wyjątkowy wkład osobisty (organizacyjny i artystyczny) M. T. w działalność Zespołu. Przykładowo wskazał zamieszczony w Kurierze [...] z 30 stycznia 2019 r. wywiad z M. T. pt. "Nauczyciel i artysta. "[...]" mają już 47 lat". W tym wywiadzie, jak wskazał wnoszący sprzeciw, M. T. wskazywany jest jako osoba, która założyła zespół i wyjaśnił skąd się wzięła nazwa Zespołu. M. T. wskazał w wywiadzie, iż nazwę dla zespołu zaczerpnął z tekstu piosenki, gdzie po słowach: "w ciemnym lesie na pasiece" następowało wyśpiewywane kukanie. Pomyślał wówczas, że da nazwę "[...]", ale żeby były to nasze, to dodałem "[...]". Dzięki tej piosence i nazwie, jak podał, staliśmy się bardzo szybko rozpoznawalnym zespołem. Także członkowie Zespołu potwierdzają, że niekwestionowanym liderem i ikoną Zespołu [...] jest M. T.. Odnosząc się do twierdzeń zgłaszającego, który twierdzi, jakoby nieprawdą było, że autorem nazwy, założycielem i kierownikiem artystycznym Zespołu był M. T., wnoszący sprzeciw wskazał, iż przedstawione dowody potwierdzają, że nieprzerwanym kierownikiem artystycznym Zespołu był M. T., jak również nie budzi wątpliwości, że to M. T. wymyślił nazwę Zespołu, który wyjaśnił szczegółowo, w jaki sposób wymyślił nazwę [...]. Ponadto wnoszący sprzeciw stwierdził, iż załącznik nr 1 do odpowiedzi na sprzeciw nie odnosi się do zespołu [...], a do Ogniska Muzycznego lub bliżej nieokreślonego zespołu wokalno-muzycznego. Ponadto, zespół ten, tego samego roku, uczestniczył w powiatowych eliminacjach piosenki radzieckiej, zatem nie może być to Zespół [...]. Podobnie nie jest prawdą, jakoby Zespół przyjął nazwę [...] w roku szkolnym 1975/1976, gdyż przeczy temu oświadczenie M.T.. O nieprawdziwości tego stwierdzenia wystarczająco świadczy fakt, że w kronice Zespołu nazwa [...] pojawia się już we wpisie dotyczącym 1 września 1973 r. Natomiast, jak wskazał wnoszący sprzeciw, w dalszych załącznikach przedstawionych przez Zgłaszającego albo nie ma nic o nazwie [...], albo nazwa ta jest wymieniana łącznie z M. T., co jedynie potwierdza, że był on osobą najsilniej związaną i kojarzoną z zespołem [...] (np. wszystkie sprawozdania, o których mowa w zał. 9a- 9h, składał M. T.). Ponadto, jak wskazał wnoszący sprzeciw, również fakt pewnych związków organizacyjnych szkoły z Zespołem nie oznacza, że nazwa [...] przysługuje skarżącemu. Podobnie, zdaniem uczestnika, fakt zatrudnienia przez szkołę określonych osób do prowadzenia zajęć pozalekcyjnych z Zespołem nie oznacza, że skarżącemu przysługuje prawo do nazwy. Byłoby to całkowicie sprzeczne z przytoczonym powyżej orzecznictwem Sądu Najwyższego. Co więcej, jak podkreślił uczestnik, Zespół to nie tylko budynek szkoły i sala, w której odbywały się próby. Zespół to przede wszystkim ludzie, którzy go tworzą. To właśnie na tej podstawie Sąd Najwyższy kilkadziesiąt lat temu przyjął konstrukcję dobra osobistego, jako prawa do nazwy zespołów artystycznych, które przysługuje jego członkom, a nie podmiotom, które udostępniają salę do prób, wspierają zespół finansowo czy, w pewnym zakresie, organizacyjnie. Uczestnik podniósł, że zespół artystyczny to ludzie go tworzący, a nie budynek, sala prób, starostwo czy szkoła. Nie można, zdaniem Stowarzyszenia, przeceniać roli szkoły w funkcjonowaniu zespołu. Trzon zespołu tworzą osoby dorosłe (a więc nie uczniowie; część z nich nigdy nie była uczniami Zespołu Szkół nr [...]), które nie pobierały z tytułu członkostwa w zespole jakiegokolwiek wynagrodzenia. Osoby te angażowały w rozwijanie zespołu własne środku finansowe oraz znaczący nakład czasu i pracy. Pismem z dnia 13 lipca 2020 r. wnoszący sprzeciw w celu uzupełnienia materiału dowodowego w przedmiotowej sprawie nadesłał dwa oświadczenia członków Zespołu [...]- A. K. i A.N.. W piśmie z 19 sierpnia 2020 r. zgłaszający zwrócił się z prośbą o przyśpieszenie terminu rozpatrzenia przedmiotowej sprawy, gdyż zależy mu na szybkim rozstrzygnięciu sporu i dalszym rozwoju Zespołu. W piśmie z 24 września 2020 r. UP RP przesłał zgłaszającemu stanowisko wnoszącego sprzeciw, zawarte w piśmie z dnia 6 lipca 2020 r. oraz 13 lipca 2020 r., informując, iż zgłaszający może odnieść się do twierdzeń i dowodów w nim zawartych, a w przypadku braku odpowiedzi, organ rozstrzygnie sprawę na podstawie posiadanych materiałów. W piśmie z 5 listopada 2020 r. zgłaszający potwierdził fakt, iż M.T. jest bardzo ważną postacią w historii Zespołu Pieśni i Tańca "[...]", ale z okoliczności tej nie wynika jego wyłączne i osobiste prawo do nazwy tego Zespołu, ani do dysponowania nią, w szczególności poprzez udzielanie zgody na posługiwanie się tą nazwą w oznaczeniu osób trzecich. Niesporne jest, zdaniem zgłaszającego, że wnoszący sprzeciw, jako osoba prawna istniejąca dopiero od roku 2018, nie dysponuje jakąkolwiek formą związków prawnych z Zespołem. W szczególności związek taki nie może istnieć w oparciu o przywoływaną rzekomą zgodę M. T. na użycie nazwy Zespołu w nazwie Stowarzyszenia. Zgoda taka, nawet jeżeli została kiedykolwiek wyrażona werbalnie, nie mogła wywołać żadnych skutków prawnych, w myśl zasady nemo plus iuris in alium transferre potestąuam ipse habet. Nie dysponując żadnymi - poza ewentualnie sentymentalnymi - prawami do używania nazwy, M. T. nie mógł skutecznie przenieść prawa do tej nazwy. Ponadto wnoszący sprzeciw, zdaniem zgłaszającego, przywołując liczne dowody w postaci oświadczeń członków Zespołu i członków Stowarzyszenia, nie przedstawił żadnego dokumentu ani innego dowodu pochodzącego od M. T., mogącego potwierdzać jego rzeczywiste stanowisko co do praw do nazwy Zespołu, jak również co do woli, nawet błędnej, o przekazaniu tych praw Stowarzyszeniu. Tym samym twierdzenia wnoszącego sprzeciw są w tym zakresie całkowicie dowolne i gołosłowne. Z tych względów zgłaszający podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko, popierając dokonane zgłoszenie i złożone z nim wnioski. Biorąc powyższe pod uwagę, UP RP uznał, iż w przedmiotowej sprawie został zebrany cały materiał dowodowy, uznając go za wystarczający do wydania decyzji, o czym powiadomił strony postępowania pismem z 24 czerwca 2020 r., zaznaczając przy tym, że pismo to ma charakter informacyjny i nie wymaga zajęcia stanowiska w sprawie. Jednocześnie organ przesłał wnoszącemu sprzeciw odpis pisma zgłaszającego z 19 października 2020 r. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wskazał, że w jego ocenie, wnoszący sprzeciw wykazał, że nazwa [...] przysługuje wnoszącemu sprzeciw, tj. Stowarzyszeniu "[...]", a także – w zakresie prowadzonej przez nie działalności – stanowi jego dobro osobiste. Organ podkreślił także, że zakres przedmiotowy faktycznej działalności wnoszącego sprzeciw pokrywa się z zakresem ochrony, o jaką wystąpił zgłaszający. Zdaniem UP RP przyznanie ochrony w ramach prawa ochronnego na sporny znak towarowy na wskazane w zgłoszeniu usługi rozumiane jako przedmiot działalności zgłaszającego, doprowadziłoby do sytuacji, w której zgłaszający używałby znaku naruszającego prawo osobiste osoby trzeciej. W przedmiotowej sprawie UP RP wziął pod uwagę okoliczność pierwszeństwa powstania prawa do oznaczenia [...], nie zaś jego autorstwa. W świetle okoliczności przedmiotowej sprawy w ocenie UP RP nie budzi wątpliwości, iż prawo do nazwy Stowarzyszenia wnoszącego sprzeciw - [...]– powstało wcześniej niż prawo ze zgłoszenia znaku [...]. Nazwa "[...]" stała się dobrem osobistym Stowarzyszenia wnoszącego sprzeciw i podlega ona ochronie prawnej. Organ w konsekwencji stwierdził, że w niniejszej sprawie zachodzą wszystkie przesłanki, wynikające z art. 1321 ust. 1 pkt 1 p.w.p., który został wskazany jako podstawa prawna sprzeciwu, zatem zasadna jest decyzja o uznaniu sprzeciwu w całości. Zgłaszający wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję UP RP z [...] czerwca 2021 r. Skarżący zarzucił jej naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, 10 § 1, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz brak zapewnienia stronie rzeczywistej możliwości wzięcia czynnego udziału w prowadzonym postępowaniu i wypowiedzenia się przed wydaniem rozstrzygnięcia co do zebranego w sprawie materiału, a także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 15217 p.w.p. błędną wykładnią i niewłaściwym zastosowaniem poprzez przyjęcie, że skarżącemu uczestnikowi postępowania przysługuje legitymacja czynna do wniesienia sprzeciwu ze względu na uprawnienie z wcześniejszego prawa osobistego w sytuacji, gdy uczestnik prawo to nabył dopiero w październiku 2018 r. wskutek rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym, a skarżącemu prawo to przysługiwało nie później niż od dnia 1 stycznia 1999 r. jako jednostce samorządu terytorialnego prowadzącej szkołę w strukturach której działa Zespół Pieśni i Tańca "[...]" oraz art. 1321 ust. 1 p.w.p. błędną wykładnią w okolicznościach sprawy i bezpodstawne przyjęcie, że zgłoszony znak towarowy narusza prawa osobiste uczestnika postępowania, z pominięciem okoliczności, iż nazwa "[...]" funkcjonuje w obrocie i przestrzeni publicznej od bez mała 50 lat, związana jest przez cały ten okres z Zespołem Pieśni i Tańca działającym w szkole prowadzonej przez skarżącego, a uczestnik postępowania rozpoczął używanie tego określenia w swojej nazwie dopiero w październiku 2018 r.; w ten sposób UP RP przyznał pierwszeństwo w posługiwaniu się nazwą uczestnikowi tylko ze względu na okoliczność, iż jego nazwa została zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym, z pominięciem historycznego kontekstu używania tej nazwy jako elementu dóbr osobistych. W odpowiedzi na skargę organ i Stowarzyszenie wnieśli o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie, aczkolwiek zasadniczo nie z powodu zarzutów w niej podniesionych. Sąd w pierwszej kolejności wyjaśnia, że złożona w tej sprawie skarga została przez sąd administracyjny rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym zgodnie z art. 119 pkt 2 P.p.s.a., zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu wniosku nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. W przedmiotowej sprawie organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej rozpoznanie w trybie uproszczonym, a skarżący oraz uczestnik w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu wniosku nie zażądali przeprowadzenia rozprawy. Stąd zasadne było procedowanie niniejszej sprawy w trybie uproszczonym. Zgodnie z przepisem art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 2107, ze zm.) oraz art. 3 § 1 P.p.s.a. sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, stosując środki przewidziane w ustawie. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej, konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c i pkt 2 P.p.s.a.). Zgodnie z art. 134 § 1 P.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Z drugiej jednak strony, granicą praw i obowiązków Sądu, wyznaczoną w art. 134 § 1 P.p.s.a., jest zakaz wkraczania w sprawę nową. Granice te zaś wyznaczone są dwoma aspektami, mianowicie: legalnością działań organu oraz całokształtem aspektów prawnych tego stosunku prawnego, który był objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia. W ocenie Sądu zaskarżona w niniejszej sprawie decyzja obarczona jest wadą prawną, która powinna skutkować jej uchylenie. W myśl art. 15217 ust. 1 p.w.p. w terminie 3 miesięcy od daty ogłoszenia o zgłoszeniu znaku towarowego uprawniony do wcześniejszego znaku towarowego, uprawniony z wcześniejszego prawa osobistego lub majątkowego, a także osoba uprawniona do wykonywania praw wynikających z chronionej nazwy pochodzenia lub chronionego oznaczenia geograficznego może wnieść sprzeciw wobec zgłoszenia znaku towarowego z przyczyn, o których mowa w art. 1291 ust. 4 lub art. 1321 ust. 1-3. Termin ten nie podlega przywróceniu. Zgodnie z art. 15217 ust. 3 p.w.p. sprzeciw zawiera oznaczenie stron, wskazanie podstawy faktycznej i prawnej wraz z uzasadnieniem i zakresem sprzeciwu oraz podpis wnoszącego sprzeciw. Art. 15221 p.w.p. z kolei stanowi, że po rozpatrzeniu sprzeciwu, UP RP wydaje decyzję o oddaleniu sprzeciwu lub uznaniu go za zasadny w całości lub części. Uczestnik jako podstawę prawną sprzeciwu wskazał art. 1321 ust. 1 pkt 1 p.w.p., podnosząc, że zgłoszenie słownego znaku towarowego [...] narusza dobro osobiste wnoszącego sprzeciw, a mianowicie jego nazwę. Zgodnie z powołaną przez uczestnika podstawą prawną nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy, którego używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Sąd podkreśla, że zdolność rejestrową znaku towarowego ocenia się zawsze w dacie zgłoszenia znaku towarowego do ochrony. Zatem tak jest i w przypadku względnej przeszkody w postaci naruszenia dóbr osobistych i majątkowych. Zastosowanie znajduje tutaj tzw. zasada priorytetu, zgodnie z którą w przypadku kolizji między prawem osobistym i/lub majątkowym a znakiem towarowym priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej. Należy zauważyć, że naruszenie praw osobistych lub majątkowych osób trzecich ma charakter obiektywny w tym sensie, że jest niezależne od wiedzy zgłaszającego w momencie składania wniosku o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy o tym, że prawa osób trzecich są naruszane (wyrok NSA z 30 marca 2006 r., II GSK 9/06, LEX nr 201543). Art. 1321 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie wymienia praw osobistych i majątkowych, które mogą zostać naruszone przez rejestrację znaku towarowego. Wśród nich doktryna prawnicza oraz orzecznictwo wskazuje m.in. na poniższe prawa: prawo do nazwiska, pseudonimu, wizerunku; prawo do nazwy zespołu muzycznego; prawo do nazwy, firmy; autorskie prawa osobiste i majątkowe. Uczestnik jest osobą prawną o formie prawnej stowarzyszenia, zarejestrowanym w Krajowym Rejestrze Sądowym ("KRS") o nazwie Stowarzyszenie "[...]", która zawiera w sobie w całości oznaczenie "[...]" składające się na znak słowny zgłoszony przez skarżącego. W myśl art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach statut stowarzyszenia określa w szczególności nazwę stowarzyszenia, odróżniającą je od innych stowarzyszeń, organizacji i instytucji. Jak wskazuje w tym kontekście zasadnie A. Rzetecka-Gil: "Prawo o stowarzyszeniach określa tylko jeden warunek, który musi spełniać nazwa stowarzyszenia: ma ona odróżniać stowarzyszenie od innych stowarzyszeń, organizacji i instytucji. Wynika to z faktu, że nazwa osoby prawnej stanowi jej dobro osobiste i korzysta z ochrony cywilnoprawnej" (A. Rzetecka-Gil, Prawo o stowarzyszeniach. Komentarz, opublikowano: LEX/el. 2017). Sąd podziela zatem pogląd, zgodnie z którym nazwa stowarzyszenia stanowi jego prawo osobiste i majątkowe, które może zostać naruszone przez rejestrację znaku towarowego. Potwierdza to także orzecznictwo sądowe – por. NSA w wyroku z 3 kwietnia 2014 r. sygn. II GSK 244/13, zgodnie z którym: "(...) nazwa przedsiębiorstwa (firma) należy do kategorii praw osobistych i majątkowych, podlegających ochronie prawnej i że te prawa mogą być naruszone przez użycie znaku towarowego, ponieważ oba oznaczenia (firma i znak towarowy) identyfikują przedsiębiorstwo". Istotne zatem znaczenie ma charakter odróżniający, identyfikujący w obrocie nazwy osoby prawnej. Jak zasadnie wskazuje H. Fedorowicz: "Umieszczenie w znaku towarowym nazwiska będącego jednocześnie nazwiskiem innej osoby nie skutkuje automatycznie naruszeniem praw osobistych, zwłaszcza w przypadku nazwisk częstych, popularnych lub powtarzających się w danym regionie kraju. Przykładem może być nazwisko RYŁKO, które funkcje w znaku sygnującym buty oraz w znaku sygnującym ubrania dwóch niezależnych od siebie firm. Natomiast jeśli zgłoszony znak towarowy będzie zawierał nazwisko znanej osoby, aby wywołać skojarzenia z tą osobą, to oczywiście użycie nazwiska w znaku bez zgody tej osoby stanowi naruszenie jej praw osobistych" (w: Kondrat Mariusz (red.), Prawo własności przemysłowej. Komentarz, opublikowano: WKP 2021). Powyższą tezę można odnieść tym bardziej do umieszczenia w znaku towarowym nazwy lub fragmentu nazwy osoby prawnej. Umieszczenie w znaku towarowym słowa lub słów będących jednocześnie nazwą lub też częścią nazwy innej osoby prawnej nie skutkuje zatem automatycznie naruszeniem praw osobistych, zwłaszcza w przypadku słów pospolitych, znajdujących się w zasobie słownikowym języka obowiązującego w danym kraju lub też powszechnych, powtarzających się w danym regionie kraju. Dla przykładu, jeżeli w znaku towarowym słownym jedno ze słów miałoby charakter opisowy, odnoszący się do regionu kraju (np. [...]), to nie oznaczałoby to automatycznej niedopuszczalności rejestracji tego znaku, jeśli w firmie przedsiębiorcy również znajdował się ten przymiotnik (np. [...]sp. z o.o.). Osoba prawna nie może bowiem zawłaszczać słów z domeny publicznej poprzez włączenie ich do nazwy czy firmy. Podsumowując, ewentualna kolizja praw do znaku towarowego oraz praw osobistych i majątkowych, nie występuje "z automatu". Należy w tym zakresie zbadać moc dystynktywną całości lub części nazwy lub firmy w odniesieniu do towarów lub usług, dla których jest ona używana. Sam UP RP przytacza w tym kontekście słusznie wyrok Sądu Najwyższego z 28 października 1998 r. sygn. II CKN 25/98, zgodnie z którym: "Naruszenie nazwy osoby prawnej jako jej dobra osobistego może nastąpić w razie używania przez nieuprawnionego nie tylko pełnej nazwy, ale i jej części, jeżeli ta część spełnia w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą osobę prawną, która umożliwia jednoznaczną identyfikację tej osoby i jej odróżnienie od innych podmiotów dlatego, że tworzące część nazwy oznaczenie ma samo w sobie dostateczną moc dystynktywną". Rzecz w tym, że organ – oprócz przytoczenia tego fragmentu uzasadnienia wyroku SN - nie zastosował go w pełni w sprawie. W powołanym wyroku bowiem SN podniósł także, że: "Sąd Apelacyjny, dokonując wykładni art. 23 i 24 k.c., trafnie zauważył, że aby wybrane oznaczenie osoby prawnej - które jako nazwa tej osoby pełni funkcję indywidualizującą, odróżniającą tę osobę od innych podmiotów - miało moc dystynktywną, odróżniającą ją od innych podmiotów; w świadomości zbiorowej musi wykształcić się jednoznaczne skojarzenie między wybranym oznaczeniem a oznaczoną przy jego użyciu osobą. Z tego punktu widzenia nikłą wartość odróżniającą mają słowa języka potocznego, gdyż należą one do domeny publicznej i nikt nie może "zawłaszczyć" ich używania przez to, że posłuży się nimi dla oznaczenia osoby prawnej w przekonaniu, iż inni nie będą już mogli używać tego samego słowa dla oznaczenia innej osoby prawnej. Dostrzegając te racje Sąd Apelacyjny słusznie jednak stwierdził w swych wywodach, że słowo (lub zestawienie słów) języka potocznego pierwotnie pozbawione siły dystynktywnej (bo należące do domeny publicznej, z której korzystać może każdy) może wtórnie uzyskać taką siłę (dystynktywną), a w konsekwencji podlegać ochronie jako nazwa (lub jej część) osoby prawnej. Następuje to wtedy, gdy słowo (lub zestawienie słów) wybrane dla oznaczenia danej osoby używane jest w sposób wyłączny przez tak długi czas, że dla znaczącej części zbiorowości słowo to uzyskuje - obok pierwotnego, deskryptywnego znaczenia - wtórne znaczenie indywidualizujące daną osobę; w świadomości zbiorowej utrwala się silnie skojarzenie między używanym przez długi czas oznaczeniem z oznaczoną osobą prawną". Następnie w powołanym wyroku SN uznał wtórne znaczenie indywidualizujące słowa "solidarność", wskazując, że nie ulega wątpliwości, że w odniesieniu do strony powodowej (którą był Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność") słowo "solidarność" uzyskało w świadomości zbiorowej wtórne znaczenie indywidualizujące; dla znaczącej bowiem części populacji w Polsce słowo "solidarność" użyte w nazwie osoby prawnej kojarzy się jednoznacznie ze Związkiem Zawodowym "Solidarność". SN podniósł, że "tej oczywistej asocjacji, stanowiącej wtórne znaczenie słowa "solidarność" nie dostrzegł Sąd Wojewódzki, który za podstawę oceny prawnej przyjął wyłącznie pierwotne, deskryptywne znaczenie tego słowa ("więź międzyludzka", "więź łącząca grupy społeczne mające zgodne poglądy, interesy i cele"). Wtórne znaczenie indywidualizujące słowa "solidarność" dostrzegł natomiast Sąd Apelacyjny, dając temu wyraz w obszernym wywodzie". Niewątpliwie część nazwy uczestnika – Stowarzyszenia "[...]" zawiera się w znaku towarowym słownym "[...]" zgłoszonym przez skarżącego. Organ powinien jednak w uzasadnieniu swojej decyzji rozważyć, biorąc pod uwagę cytowane przez siebie orzeczenie SN, czy w tym przypadku nazwa uczestnika – Stowarzyszenia osoby pełni funkcję indywidualizującą, odróżniającą tę osobę od innych podmiotów i czy tym samym ta nazwa miała na dzień zgłoszenia moc dystynktywną, odróżniającą ją od innych podmiotów. Należy przy tym podkreślić, że to w świadomości zbiorowej musiało na dzień zgłoszenia znaku wykształcić się jednoznaczne skojarzenie między wybranym przez Stowarzyszenie nazwą a oznaczoną przy jego użyciu osobą. Organ powinien przy tym uwzględnić to, co wskazywał już wcześniej tutejszy Sąd w uzasadnieniu niniejszego wyroku, a co podkreślił także SN w przytoczonym wyżej wyroku z 28 października 1998 r., a mianowicie fakt, że z punktu widzenia funkcji indywidualizującej podmioty silniejszą moc mają zasadniczo słowa fantazyjne, a nikłą wartość odróżniającą mają słowa języka potocznego, gdyż należą one do domeny publicznej i nikt nie może "zawłaszczyć" ich używania przez to, że posłuży się nimi dla oznaczenia osoby prawnej w przekonaniu, iż inni nie będą już mogli używać tego samego słowa dla oznaczenia czy to innej osoby prawnej czy to (jak w niniejszej sprawie) poprzez zawarcie danego słowa języka potocznego w znaku towarowym. W niniejszej sprawie zatem organ winien był zbadać całą frazę "[...]" i poczynić powyższe rozważania odnośnie łącznego tego zestawienia dwóch słów języka potocznego w celu ustalenia pełnienia przez to oznaczenie funkcji indywidualizującej wobec podmiotu używającego tej frazy w nazwie, ewentualnie rozważyć wtórne znaczenie indywidualizujące tej nazwy, o ile to wynika z dowodów przedstawionych przez strony. Tymczasem organ w ogóle zaniechał jakichkolwiek ustaleń, czy w świadomości zbiorowej na dzień zgłoszenia znaku wykształciło się jednoznaczne skojarzenie między wybranym przez Stowarzyszenie nazwą a oznaczoną przy jego użyciu osobą prawną (czyli uczestnikiem). Sąd administracyjny nie może zastąpić organu w tych ustaleniach. Należy jednak z całą mocą podkreślić, że organ w swoich ustaleniach w tym zakresie (tj. funkcji indywidualizującej nazwy Stowarzyszenia) powinien ustosunkować się do podnoszonych przez strony tez, że: - Zespół Pieśni i Tańca "[...]" powstał w 1972 r. z inicjatywy nieżyjącego już A. W. oraz M. T. i był ten Zespół prowadzony przy [...]; - jak wydaje się z akt sprawy, nazwa Zespołu funkcjonuje od lat 70. XX wieku; - Zespół ten działał (jak się wydaje do dnia zgłoszenia znaku), koncertował i odnosił sukcesy przy szkołach rolnych prowadzonych pod różnymi nazwami, obecnie Zespół Szkół nr [...] prowadzony jest przez zgłaszającego; - Uczestnik został zarejestrowany w KRS 2 października 2018 r., a skarżący zgłosił sporny znak [...] listopada 2018 r. Być może, w tych okolicznościach sprawy, zasadna byłaby konstatacja, że to nie tyle Stowarzyszenie świadczy usługi i towary pod swoją nazwą "[...]", co je wyróżnia w obrocie, ale to wcześniej utworzony przy szkołach rolniczych Zespół muzyczny "[...]" zindywidualizował świadczone przez siebie usługi pod tą nazwą i tym samym dał po ponad 40 latach inspirację do utworzenia Stowarzyszenia byłych czy aktualnych członków Zespołu. Podkreślenia wymaga, że rolą organu, tj. UP RP jest ustalenie stanu faktycznego na podstawie dowodów przedstawionych przez strony, w szczególności zaś dowodów przedłożonych przez wnioskodawcę lub wnoszącego sprzeciw (por. wyrok NSA z 15 stycznia 2013 r., II GSK 2077/11). W rozpoznawanej sprawie uczestnik był wnoszącym sprzeciw, a więc to przede wszystkim on był zobowiązany do przedstawienia dowodów na ustalenie okoliczności faktycznych uzasadniających podstawę wniesionego przez niego sprzeciwu, wynikającą z prawa materialnego, którą w rozpoznawanej sprawie stanowił art. 1321 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Natomiast organ powinien był w sposób wyczerpujący rozpatrzyć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) przedstawiony przez uczestnika jako wnoszącego sprzeciw oraz skarżącego, jednakże w rozpoznawanej sprawie tego nie uczynił. UP RP ma więc obowiązek dokonać wszechstronnej oceny okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego materiału dowodowego i swoje stanowisko wyrazić w uzasadnieniu podjętej decyzji (wyrok NSA z 17 października 2001 r., I S.A. 1110/01). UP RP jako organ administracji publicznej - działając na podstawie art. 80 k.p.a. - ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. UP RP może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co powinno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. Dodatkowo zaś wskazać należy, że UP RP nie zbadał także, czy w rozpoznawanej sprawie wskutek ewentualnie występującej kolizji praw podmiotowych (prawa do firmy i prawa do znaku towarowego – o ile ona w ogóle będzie stwierdzona) zaistnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia klienta w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa. Jak stwierdził w orzecznictwie NSA nazwa przedsiębiorstwa (firma) służy jego identyfikacji i wyróżnieniu w obrocie prawnym i gospodarczym. Jest również nośnikiem pewnych informacji o cechach i walorach prowadzonej przez nie działalności. Nieuprawnione zakłócanie tych funkcji nazwy przedsiębiorstwa narusza prawo do nazwy. O tym naruszeniu nie przesądza jednakże samo zarejestrowanie identycznego lub podobnego do nazwy znaku towarowego na rzecz innego przedsiębiorstwa. Wyłączność prawa do nazwy (firmy) nie jest bowiem zupełna. Jej granice wyznacza zasięg (terytorialny, przedmiotowy) faktycznej działalności używającego nazwy. Faktyczna działalność używającego nazwy była podkreślona zarówno w przywołanym wyżej wyroku NSA z 3 kwietnia 2014 r. sygn. II GSK 244/13, jak i w wyroku NSA z 26 kwietnia 2006 r., sygn. akt II GSK 31/06. Tylko w tych granicach może dojść do kolizji pomiędzy identycznymi lub podobnymi: nazwą i znakiem towarowym. Jeżeli więc ze względu na odrębność zakresów działania uprawnionego do nazwy i uprawnionego z rejestracji znaku towarowego nie istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia ich klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorstw albo też np. uprawniony z późniejszego znaku towarowego nie wykorzystuje renomy związanej z wcześniejszą (identyczną lub podobną) nazwą przedsiębiorstwa, to trudno mówić o kolizji tych dwóch praw i w konsekwencji o naruszeniu wcześniejszego prawa do nazwy przez późniejszy znak towarowy (por. wyroki NSA z 26 kwietnia 2006 r., sygn. akt II GSK 31/06, ONSAiWSA 2006/5, poz. 138, z 28 listopada 2018 r., II GSK 4104/16; z 26 kwietnia 2006 r., sygn. akt II GSK 31/06; z 17 września 2008 r., sygn. akt II GSK 406/08; z 28 października 2008 r., sygn. akt II GSK 400/08; z 3 kwietnia 2014 r., sygn. akt II GSK 244/13; z 17 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 86/14, CBOSA). Przy czym dla stwierdzenia powyższego naruszenia nie ma znaczenia, czy wystąpiły konkretne fakty konfuzji w obrocie, tj. wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości firmy i znaku. Wystarczy tu ustalenie przez organ potencjalnej możliwości wystąpienia takiej konfuzji, która w sytuacji prowadzenia przez obydwie firmy identycznej lub zbieżnej działalności wydaje się nieunikniona (por. m. in. wyroki NSA: z 28 listopada 2018 r., II GSK 4104/16; z 30 marca 2006 r., sygn. akt II GSK 3/06, LEX nr 197239). Sąd podkreśla jednak, że o renomie nazwy osoby prawnej, do której ewentualnie mógłby odwoływać się zarejestrowany z datą późniejszą znak, możemy mówić jedynie w przypadku faktycznego używania nazwy tej osoby prawnej odnośnie tych towarów i usług, dla których znak został zarejestrowany. Używanie to musi nastąpić przed dniem zgłoszenia znaku. Prawo do firmy jest naruszone, jeżeli zarejestrowanie kolizyjnego znaku zakłóca korzystanie z tego prawa. To zakłócenie polega na wprowadzaniu w błąd co do tożsamości podmiotów, tj. występującego pod firmą i używającego spornego znaku towarowego. Jak słusznie stwierdził tutejszy Sąd w wyroku z 25 marca 2021 r., sygn. VI SA/Wa 2131/20: "Przedsiębiorstwo dochodzące swych praw musi wykazać, że jest znane w Polsce odbiorcom towarów i że istnienie firmy konkurencyjnej może tych odbiorców wprowadzać w błąd". Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 18 października 2018 r., VI SA/Wa 2264/17, LEX nr 2626180, stwierdził, że nabycie prawa do ochrony wyłączności używania firmy następuje przez rzeczywiste używanie jej w obrocie z pierwszeństwem przed innymi. Ten kto pierwszy używa oznaczenia przedsiębiorstwa, nabywa prawo do jego ochrony przed używaniem takiego samego lub podobnego oznaczenia przez innych uczestników obrotu, zwłaszcza konkurentów. Nie można jednak utożsamiać pierwszeństwa używania z pierwszeństwem wpisu do regestru (CEDIG) lub z samym wpisem. Chodzi o to, kto pierwszy uczynił użytek z oznaczenia w celu umożliwienia innym uczestnikom rynku, zwłaszcza klienteli, zapoznania się z tym oznaczeniem jako symbolem przedsiębiorstwa i utrwalenia w ich świadomości asocjacji między oznaczeniem i przedsiębiorstwem uprawnionego. Dla oceny pierwszeństwa rzeczywistego używania znaczenie mają przede wszystkim okoliczności faktyczne, a nie data rejestracji firmy. Takie stanowisko odnośnie do rozumienia używania firmy uwzględnia przesłankę ochrony, jaką jest ryzyko pomyłki, które może powstać, gdy inny podmiot używa takiego samego oznaczenia – nazwy, pod którą prowadzi działalność gospodarczą. O naruszeniu prawa do firmy nie może przesądzać samo zarejestrowanie nawet późniejsze identycznego lub podobnego do firmy, pod którą działa przedsiębiorca, znaku towarowego. Niezbędne jest ustalenie, czy może dojść do wprowadzania w błąd co do tożsamości podmiotów, tj. wnioskodawcy występującego oraz używającego spornego znaku towarowego. Pogląd ten Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w całości popiera i przyjmuje za swój. Nazwa handlowa może być bowiem uznana za prawo "istniejące" wcześniej jedynie wówczas, gdy jest ona używana w charakterze znaku towarowego. Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela poglądy wyrażone w orzeczeniach Sądu Najwyższego np. w wyrokach z dnia 7 marca 1997 r., sygn akt II CKN 70/96 (w sprawie Ariel) oraz z dnia 11 marca 2003r. sygn. akt V CKN 1872/00 w sprawie Filomata), że podstawowym kryterium oceny kolizji nazwy i znaku jest faktyczne używanie nazwy w obrocie, a nie tylko spełnienie formalności związanych z podjęciem (rozpoczęciem) takiego używania bowiem tylko wówczas nazwa rzeczywiście, a zarazem ciągle i długotrwale używana w obrocie może realizować funkcję indywidualizującą. Ochrona każdego oznaczenia przedsiębiorstwa a zatem również firmy, powstaje zatem w dniu w którym zostało ono użyte w obrocie w celu indywidualizacji przedsiębiorcy lub przedsiębiorstwa. W przypadku, gdy ustalenie najwcześniejszego pierwszeństwa jest konieczne do rozstrzygnięcia kolizji z innym oznaczeniem należy uwzględniać czynności przygotowawcze, jednakże takie, które pozostają w ścisłym związku z rzeczywistym używaniem oznaczenia w obrocie gospodarczym. Warunkiem zaistnienia aktu naruszenia prawa do firmy jest powstanie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do tożsamości z innym przedsiębiorstwem, jak również co do związków organizacyjnych, gospodarczych i prawnych łączących obydwa przedsiębiorstwa. Zatem konieczne jest wykazanie przez przedsiębiorcę domagającego się ochrony firmy/nazwy wchodzącej w konflikt ze znakiem towarowym, iż jego nazwa jest znana krajowym odbiorcom określonych towarów czy usług. Dopiero potem jest możliwy dowód, że używanie znaku towarowego, zbieżnego z tą nazwą może wprowadzać relewantnych odbiorców w błąd co do tożsamości i w ten sposób szkodzić nazwie/firmie. Przenosząc te rozważania na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że przy ponownym jej rozpoznaniu organ winien ustalić, czy w ogóle część nazwy Stowarzyszenia składająca się z frazy dwóch słów powszechnie używanych "[...]", inkorporowana do spornego znaku, pełniła funkcję indywidualizującą uczestnika w obrocie na dzień zgłoszenia znaku. Organ winien także ustalić, od jakiego czasu uczestnik faktycznie działał w obrocie pod swoją nazwą, jaki był zakres przedmiotowy i terytorialny tej działalności oraz czy istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia ich klientów w błąd co do tożsamości uczestnika i zgłaszającego sporny znak towarowy. Ponownie rozpoznając sprawę, należy również zwrócić uwagę na jednolite stanowisko zarówno Sądu Najwyższego i NSA wyrażone w orzecznictwie, że w przypadku kolizji między firmą (nazwą) przedsiębiorstwa a zarejestrowanym z "gorszym pierwszeństwem" znakiem towarowym priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej (wyrok NSA z 10 stycznia 2002 r., II SA 3390/01, Monitor Prawniczy 2002 r., nr 7, poz. 292). Zatem priorytet trzeba przyznać ochronie istniejącego już w chwili rejestracji znaku towarowego pozwanej prawa podmiotowego powoda do nazwy przedsiębiorstwa, które powstaje w momencie jej używania - pod warunkiem zachowania dystynktywności nazwy podmiotu (por. postanowienie SN z 30 września 1994 r., sygn. akt III CZP 109/94, OSNC 1995 r., nr 1, poz.18). Sąd podkreśla, że przedmiotem niniejszej sprawy nie jest ustalenie autorstwa frazy "[...]", o ile w ogóle to sformułowanie może być jako utwór przedmiotem prawa autorskiego (a w sytuacji, gdy dane dobro nie jest utworem i nie korzysta z ochrony prawnoautorskiej, nie można uznać, że poprzez zarejestrowanie znaku towarowego zostały naruszone cudze prawa autorskie, jako że prawa takie nikomu nie przysługują - por. wyroki WSA w Warszawie z 6 kwietnia 2005 r., sygn. VI SA/Wa 152/04 oraz 16 listopada 2021 r., sygn. VI SA/Wa 1755/21). Podkreślić bowiem należy, że zakres sprawy wyznaczył w sprzeciwie uczestnik, wskazując na naruszenie jego prawa do nazwy, a nie prawa autorskiego mu przysługującego (s. 9 sprzeciwu). Należy przy tym podnieść, iż to do wnoszącego sprzeciw należy zindywidualizowanie i jednoznaczne wskazanie dobra osobistego, które jest przedmiotem naruszeń związanych ze zgłoszeniem znaku towarowego – UP RP nie może w tym zakresie poszukiwać potencjalnie naruszonych dóbr i praw na dobrach osobistych, ani też domniemywać zakresu ich naruszenia. Tym samym zasadne okazały się zarzuty naruszenia art. 7, 8, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 1321 ust. 1 pkt 1 p.w.p. we wskazanym powyżej zakresie. W ocenie Sądu stan faktyczny sprawy w postępowaniu administracyjnym nie został dokładnie ustalony i wnikliwie oceniony, co powoduje, iż odniesienie się do zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego byłoby przedwczesne. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku. O kosztach postępowania Sąd postanowił w punkcie drugim wyroku na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 1 P.p.s.a., zasądzając na rzecz skarżącego od UP RP kwotę 1000 zł, na którą składał się wpis sądowy w tej wysokości.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło