VII SA/Wa 1693/16
WyrokWSA w Warszawie2017-06-27
Skład orzekający: Izabela Ostrowska, Jolanta Augustyniak-Pęczkowska, Grzegorz Rudnicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba władająca nieruchomością, ale nie będąca jej właścicielem, użytkownikiem wieczystym ani zarządcą, posiada przymiot strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę, a tym samym czy może skutecznie żądać wznowienia postępowania zakończonego decyzją o pozwoleniu na budowę?Ratio decidendi
Sąd uznał, że samo władanie nieruchomością, niepoparte tytułem prawnym (własność, użytkowanie wieczyste, zarząd), stanowi jedynie stan faktyczny, a nie prawny. W związku z tym, osoba taka nie posiada przymiotu strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę zgodnie z art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, a co za tym idzie, nie może skutecznie żądać wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Brak wykazania interesu prawnego uniemożliwia uznanie takiej osoby za stronę postępowania.Stan faktyczny
Skarżąca K. F. wniosła o wznowienie postępowania zakończonego decyzją o pozwoleniu na budowę linii kablowej, twierdząc, że jest władającą działką, na której miała być realizowana inwestycja, i nie brała udziału w pierwotnym postępowaniu. Prezydent odmówił uchylenia decyzji, a Wojewoda utrzymał ją w mocy, uznając, że skarżąca nie posiada przymiotu strony. Skarżąca zaskarżyła decyzję Wojewody, zarzucając naruszenie art. 28 k.p.a. i art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego poprzez błędne uznanie, że władanie nieruchomością nie jest tożsame z zarządzaniem nią.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Izabela Ostrowska, Sędziowie sędzia WSA Jolanta Augustyniak-Pęczkowska, sędzia WSA Grzegorz Rudnicki (spr.), Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Ciszek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 czerwca 2017 r. sprawy ze skargi K. F. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji oddala skargę
Uzasadnienie.
Zaskarżoną decyzją Nr [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r. Wojewoda [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: "k.p.a.") oraz art. 82 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (dalej: "Pr. bud."), po rozpatrzeniu odwołania K. F., reprezentowanej przez radcę prawnego T. W., od decyzji Prezydenta [...] Nr [...]z dnia [...] marca 2016 r. odmawiającej uchylenia własnej decyzji Nr [...] z dnia [...] października 2013 r., zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej, [...]S.A. Oddział [...] Rejon Energetyczny [...], pozwolenia na budowę linii kablowej SN 15kV, wraz ze złączami kablowymi i słupami SN w ulicach: [...] położonych w [...], Dzielnica [...] na oznaczonych w decyzji działkach gruntu oraz rozbiórkę istniejącej linii napowietrznej SN na oznaczonych - utrzymał w mocy decyzję Prezydenta [...]Nr [...]z dnia [...] marca 2016 r.
Uzasadniając podjętą decyzję, Wojewoda [...] powołał się na następujący stan sprawy. Decyzją Prezydenta [...] Nr [...] z dnia [...] października 2013 r., zatwierdzono projekt budowlany i udzielono [...] S.A. Oddział [...] Rejon Energetyczny [...], pozwolenia na budowę linii kablowej SN 15kV, wraz ze złączami kablowymi i słupami SN w ulicach: [...] położonych w [...], Dzielnica [...]na oznaczonych co do tożsamości działkach oraz rozbiórkę istniejącej linii napowietrznej SN na oznaczonych w decyzji działkach.
W dniu [...] listopada 2015 r. do Urzędu [...] wpłynął wniosek K.F. i Pana T.F. o wznowienie, na podstawie art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a., postępowania zakończonego decyzją Nr [...] z dnia [...] października 2013 r.
Postanowieniem Nr [...]z dnia [...] listopada 2015 r. Prezydent [...]wznowił postępowanie w sprawie zakończonej decyzją Nr [...]z dnia [...] października 2013 r., a następnie decyzją Nr [...]z dnia [...]marca 2016 r. odmówił uchylenia własnej decyzji Nr [...] z dnia [...] października 2013 r.
Odwołanie od ww. decyzji złożyła w terminie K. F., reprezentowana przez radcę prawnego T. W..
Rozpatrując odwołanie, Wojewoda [...] stwierdził, co następuje. We wniosku, o wznowienie, na podstawie art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a., postępowania zakończonego decyzją Nr [...]z dnia [...] października 2013 r. K. F. i T. F., reprezentowani przez radcę prawnego T. W., stwierdzili, że dowiedzieli się o decyzji Nr [...] z dnia [...] października 2013 r. w dniu [...] listopada 2015 r., natomiast wniosek o wznowienie postępowania złożony został w dniu [...] listopada 2015 r. Wobec powyższego należało uznać, że został zachowany termin, o którym mowa w art. 148 § 2 k.p.a., do złożenia ww. podań o wznowienie postępowania.
Przesłanką, na którą we wniosku o wznowienie postępowania powoływali się wnioskodawcy, był brak udziału strony w postępowaniu bez jej winy. W przedmiotowym postępowaniu w pierwszej kolejności należało więc ustalić, czy wnioskodawcy posiadali przymiot stron postępowania w sprawie zakończonej zaskarżoną decyzją.
Stosownie do art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Zgodnie z art. 28 k.p.a. stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek.
Wnioskodawcy podnosili, że nie brali udziału w postępowaniu w sprawie wydania decyzji Prezydenta [...]Nr [...]z dnia [...] października 2013 r. o pozwoleniu na budowę, i nie udzielali inwestorowi zgody na dysponowanie ich nieruchomością na cele budowlane, pomimo, że są posiadaczami działki nr ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...]w [...][...]. Analizując zaistnienie w przedmiotowej sprawie wskazanej w ww. wnioskach przesłanki z art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a. należało jednak zauważyć, że K. F. jest jedynie władającą działką o nr ew. [...], co wynika ze znajdującej się w aktach sprawy informacji z rejestru gruntów, zaś T. F. w ogóle nie figuruje w ww. rejestrze. Władanie nieruchomością jest stanem faktycznym i nie stanowi tytułu prawnego, w myśl definicji zawartej w art. 3 pkt. 11 wskazanej ustawy, do dysponowania ww. nieruchomością na cele budowlane. Inwestor nie był zatem zobowiązany do przedłożenia zgody K. F., władającej działką o nr ew. [...], na wykonanie robót budowlanych na ww. działce.
K. F. i T. F.nie należą do żadnej z kategorii podmiotów wymienionych w art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, nie są właścicielami, użytkownikami wieczystymi ani zarządcami nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania ww. inwestycji. Wobec powyższego należało stwierdzić, iż nie przysługiwał im status strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę ww. inwestycji. Nie zaistniała zatem w przedmiotowej sprawie i okoliczność wymieniona w art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a.
W związku z powyższym, w ocenie organu odwoławczego, brak było merytorycznych przesłanek do podjęcia rozstrzygnięcia innej treści niż zawarte w zaskarżonej decyzji Prezydenta [...] Nr [...]z dnia [...] marca 2016 r.
Z decyzją tą nie zgodziła się K. F., która reprezentowana przez pełnomocnika wniosła w dniu [...] czerwca 2016 r. skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zaskarżając w całości decyzję Wojewody [...] nr [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r.
Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie:
- art. 28 k.p.a. w związku z art. 28 ust. 2 Prawo budowlane poprzez uznanie, iż nie jest stroną postępowania w sprawie dotyczącej zatwierdzenia projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na realizację inwestycji polegającej na budowie linii kablowej SN 15 kV m.in. na działce znajdującej się we władaniu skarżącej, w sytuacji gdy pojęcie władania jest tożsame z zarządzaniem nieruchomością.
- art. 107 k.p.a. poprzez brak odniesienia się przez organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji do zarzutów odwołania.
Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji jej poprzedzającej i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i zasądzenie kosztów.
W uzasadnieniu skargi, pełnomocnik skarżącej wyjaśnił, że skarżąca K. F. jest władającą działką ew. nr [...] z obr. [...]. Organ I instancji na wniosek skarżącej wznowił postępowanie, jednakże odmówił uchylenia w/w decyzji wskazując iż K. F., jako władająca nie posiada przymiotu strony w świetle art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego.
Według profesjonalnego pełnomocnika skarżącej, radcy prawnego, "władanie jest pojęciem tożsamym z zarządzaniem nieruchomością, co z kolei pokrywa się z dyspozycją art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego". Pełnomocnik podniósł, że organ w zaskarżonej decyzji w ogóle nie odniósł się do podniesionego zarzutu w kontekście wyjaśnienia "czy pojęcie zarządzającego nieruchomością jest analogiczne na gruncie art. 28 ust. 2 Prawo budowlane z władającym nieruchomością. Wskazać, należy, iż w tym zakresie organ wskazał, iż władanie nieruchomością, jest wyłącznie stanem faktycznym, przy czym organ nie wyjaśnił dlaczego jego zdaniem ten określony stan faktyczny wyłącza iż władający nie jest zarządzającym nieruchomością.".
W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] podtrzymał swoje stanowisko i wnosił o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Przy tym, z mocy art. 134 § 1 p.p.s.a. tejże kontroli legalności sąd dokonuje także z urzędu, nie będąc związany zarzutami i wnioskami powołaną podstawą prawną.
Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że kontrolowana decyzja nie narusza prawa, natomiast skarga jest niezasadna.
Na wstępie należy wyjaśnić, że co do zasady stronami postępowania w sprawie o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę jest wyłącznie inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu (art. 28 ust. 2 Pr. bud.).
W orzecznictwie sądów administracyjnych wyrażany jest jednak pogląd, że ograniczenie stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę oprócz inwestora do właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców nieruchomości, znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu, jak stanowi art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane, nie może naruszać postanowień art. 28 k.p.a., jeżeli zgodnie z tym przepisem przymiot strony powinny mieć jeszcze inne podmioty, jak np. te, o których mowa w artykule 5 ust. 1 pkt. 9 Prawa budowlanego (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 stycznia 2017 r., II OSK 1005/15, ONSA).
Tym niemniej, o tym, czy dana osoba ma interes prawny, nie może decydować jedynie sama wola tej osoby, z różnych przyczyn zainteresowanego prowadzeniem danego postępowania. Interes prawny nie jest bowiem tożsamy z interesem faktycznym, który oznacza, że określony podmiot jest bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, lecz to "zainteresowanie" nie znajduje oparcia w przepisach prawa powszechnie obowiązującego, które stanowiłoby podstawę żądania stosownych czynności organu administracji (tak np. NSA w wyroku z dnia 30 listopada 2016 r., II OSK 1026/16, ONSA).
Prezentowany jednakże jest w judykaturze również i taki pogląd, że w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę stronami w rozumieniu art. 28 k.p.a. są wyłącznie osoby wymienione w art. 28 ust. 2 Pr. bud. (tak np. NSA w wyroku z 28 marca 2007 r., II OSK 208/06).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnia, że w postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę ów interes prawny ustala się jednak na podstawie art. 28 ust. 2 Pr. bud. Jest to przepis szczególny do art. 28 k.p.a., stanowiący, że osoby trzecie mogą skutecznie kwestionować zamierzenie inwestycyjne jedynie wówczas, gdy mają w sprawie własny interes prawny i tylko w takim zakresie, w jakim zamierzenie to koliduje z ich uzasadnionym ww. interesem, wynikającym z konkretnego i wskazanego przepisu prawa materialnego. Samo natomiast subiektywne odczucie określonego podmiotu, że inwestycja oddziałuje na jego nieruchomość nie jest wystarczające do uznania, że nieruchomość ta jest usytuowana w obszarze oddziaływania danego przedsięwzięcia.
Pełnomocnik skarżącej w rzeczywistości nie wykazał interesu prawnego, ale wykazywał interes faktyczny skarżącej. Z samego faktu bowiem władania interes prawny nie wynika i wynikać nie może. Władanie, niebędące emanacją prawa (własności, użytkowania wieczystego, rzeczowego prawa ograniczonego) lub uprawnień o charakterze obligacyjnym jest bowiem tylko elementem stanu faktycznego, a nie prawnego.
Błędnie prawnie twierdzi pełnomocnik skarżącej, ze "władanie jest pojęciem tożsamym z zarządzaniem nieruchomością", gdyż dokonywanie czynności w ramach zarządu, jako instytucji prawnej, (zarządzanie) wymaga istnienia dla swej ważności i skuteczności istnienia przyczyny prawnej (causa), bo jest to czynność kauzalna. Władanie bez tytułu prawnego jest tylko posiadaniem rzeczy, zaś posiadanie jest stanem faktycznym, a nie prawem – co raczej jest oczywiste prawnie i nie budzi wątpliwości (bądź nie powinno wątpliwości budzić). Kwestia ta jest oczywista na gruncie prawa cywilnego, ale także prawa administracyjnego, gdyż w zakresie władztwa nad rzeczą stosuje się wykładnię, dokonaną na gruncie prawa cywilnego.
Dlatego też słusznie wyjaśnił WSA w Poznaniu w wyroku z dnia 14 grudnia 2016 r., II SA/Po 689/16, że "zarządcą nieruchomości w rozumieniu art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1409 ze zm.) jest podmiot, który uzyskuje prawo zarządzania nieruchomością cudzą w imieniu własnym i z wyłączeniem właściciela", zaś "zdarzeniem prawnym skutkującym powstaniem zarządu nieruchomością w rozumieniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego może być zarówno umowa cywilnoprawna (np. umowa ustanawiająca zarząd nieruchomością, umowa ustanawiająca zarząd nieruchomością wspólną, ale też umowa ustanawiająca na nieruchomości ograniczone prawo rzeczowe w postaci użytkowania), jak i władczy akt administracyjny (np. oddanie nieruchomości w trwały zarząd), czy też orzeczenie sądu powszechnego (np. wszelkie przypadki ustanowienia zarządu przymusowego, względnie ustanowienia syndyka, gdy masa upadłości obejmuje nieruchomość)".
Skoro pełnomocnik skarżącej i sama skarżąca w postępowaniu przed organami obu instancji, ani przed tut. Sądem nie wykazali tytułu prawnego skarżącej do władania nieruchomością, stanowiącą działkę nr ewid. [...] i z tego tytułu nie wywiedli przepisu prawa materialnego, jaki mógłby zostać naruszony, to nie sposób uznać skarżącej za stronę w rozumieniu art. 28 ust. 2 Pr. bud., bo nie jest ona ani inwestorem, ani właścicielem, ani użytkownikiem wieczystymi, ani zarządcą nieruchomości znajdującej się w obszarze oddziaływania obiektu. W żaden też sposób nie zostało ponadto wykazane przez skarżącą, jakiego interesu prawnego lub obowiązku (w rozumieniu art. 28 k.p.a.) dotyczyć ma wznawiane na wniosek skarżącej postępowanie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnia, że zgodnie z art. 147 k.p.a. wznowienie postępowania z przyczyn wskazanych w art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a. możliwe jest wyłącznie na wniosek strony. Tut. Sąd podziela w pełni pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego, że z podaniem o wznowienie postępowania może wystąpić tylko strona, tj. osoba, która brała udział w postępowaniu zakończonym decyzją ostateczną, lub która wprawdzie w postępowaniu zwykłym nie uczestniczyła, lecz może wykazać istnienie swego interesu prawnego lub obowiązku w rozumieniu art. 28 k.p.a., uzasadniającego jej udział (wyr. NSA z 4 lutego 2000 r., I SA 334/99, niepubl.).
Należy zwrócić uwagę, że powołany wyżej art. 28 k.p.a. wyznacza jedynie ramy, w jakich następuje ustalanie interesu prawnego, natomiast nie stanowi samoistnej normy prawnej. Przepis ten musi być zawsze interpretowanym w związku z normami prawa materialnego (tak też NSA w wyroku z dnia 4 listopada 2016 r., II OSK 226/15, Legalis). Zarówno interes prawny, jak i obowiązek, powinien być indywidualny, konkretny, aktualny, obiektywnie sprawdzalny, wsparty okolicznościami faktycznymi będącymi przesłankami stosowania przepisu prawa materialnego.
Słusznie wskazuje się w doktrynie, że orzecznictwo administracyjne jest zakresie podmiotowości prawnej ustalone. Za słuszne więc należy uznać wskazanie w komentarzu do art. 28 k.p.a. w: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Wyd. 15, Warszawa 2016, że "W postanowieniu NSA z 30.5.1984 r., II SA 789/84 (Legalis) stwierdzono, że "interes prawny, którego istnienie warunkuje przyznanie osobie przymiotu strony w określonej sprawie, musi bezpośrednio dotyczyć sfery prawnej podmiotu. Brak bezpośredniości wpływu sprawy na sferę prawną osoby nie pozwala na uznanie za stronę"; podobny pogląd zawiera wyrok NSA z 10.3.1989 r., IV SA 1254/88 (Legalis), wskazujący, że stroną jest ten podmiot, którego własny interes prawny lub obowiązek podlega konkretyzacji w postępowaniu administracyjnym (por. też wyrok NSA z 26.1.1995 r., I SA 2528/93, ONSA 1996, Nr 1, poz. 34). W wyroku NSA z 12.1.1994 r., II SA 2164/92 (ONSA 1995, Nr 1, poz. 32) trafnie stwierdza się, że: "stroną postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji jest nie tylko strona postępowania zwykłego zakończonego wydaniem kwestionowanej decyzji, lecz również każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczyć mogą skutki stwierdzenia nieważności decyzji".
Interes prawny lub obowiązek, o którym mowa w art. 28 k.p.a. jest więc przesłanką sine qua non legitymacji procesowej.
Należy również zwrócić uwagę, że to na stronie, która podnosi, że legitymuje się interesem prawnym, ciąży obowiązek wykazania tego interesu, a co za tym idzie – wskazania normy prawnej mającej źródło w przepisach prawa materialnego. Słusznie bowiem orzekł Naczelny Sąd Administracyjny, że podmiot powołujący się na swój interes prawny powinien w tym zakresie przedstawić odpowiedni dowód, nie zaś domagać się od organu przeprowadzenia stosownego postępowania mającego na celu dopiero ustalenie legitymacji prawnej (wyrok NSA z dnia 12 września 2007 r., I OSK 1351/06, Legalis). W związku z tym, że art. 28 k.p.a. wyklucza subiektywną ocenę legitymacji procesowej podmiotu żądającego wszczęcia postępowania, ponieważ w rozumieniu tego przepisu przymiot strony wynika ze stosunku prawnego, to istnienie tego stosunku powinien w sposób poddający się kontroli wykazać pełnomocnik skarżącej, przytaczając przy tym określony przepis prawa materialnego, z którego hipotezy lub dyspozycji wywodzi jej interes prawny (por. także wyrok NSA z dnia 12 lutego 2009 r., II OSK 168/08, Legalis).
Analiza akt sprawy, w szczególności zaś pism skarżącej (jej pełnomocnika), w tym odwołania i skargi do tut. Sądu, uniemożliwia uznanie, że w jakikolwiek sposób wykazała ona przed organami obu instancji, a także przed tut. Sądem istnienie interesu prawnego lub prawnego obowiązku, uzasadniającego przyznanie jej przymiotu strony w postępowaniu z wniosku o wznowienie postępowania. Skarżąca była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, który wskazał na władztwo nad rzeczą (fakt), jako interes prawny. Prawidłowo więc organa obu instancji uznały, że jest to interes faktyczny, niepowodujący powstania po stronie skarżącej przymiotu strony ani w rozumieniu art. 28 ust. 2 Pr. bud., ani art. 28 k.p.a. Dlatego też zarzut pełnomocnika skarżącej naruszenia art. 28 ust. 2 i art. 28 k.p.a. jest równie wadliwy, jak sposób wykazania interesu prawnego.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że profesjonalny pełnomocnik w żaden sposób w skardze nie uzasadnia swego zarzutu, poza przytoczeniem podnoszonej, acz wadliwej tezy o tym, że władanie rzeczą jest równoważne zarządzaniu nią – mylnie ponadto utożsamiając "zarządzanie", z "zarządem", czyli tytułem prawnym do rzeczy przysługującym zarządcy, o którym mówi art. 28 ust. 2 Pr. bud.
Nie jest żadnym wykazaniem interesu prawnego powołanie się pełnomocnika na wyrok WSA w Gliwicach, zwłaszcza, że w uzasadnieniu tego wyroku nie ma tezy, przywoływanej przez pełnomocnika. Inny był zupełnie również stan faktyczny sprawy, a istotą tamtejszego sporu był przymiot strony członka spółdzielni mieszkaniowej w kontekście ograniczonych praw rzeczowych i możności wykazania własnego indywidualnego interesu prawnego. WSA w Gliwicach nie stwierdził, że władanie rzeczą (bez wykazanego tytułu prawnego) odpowiada zarządowi rzeczą w rozumieniu art. 28 ust. 2 Pr. bud.
Błędne jest oczekiwanie profesjonalnego pełnomocnika skarżącej, aby organ w celu ustalenia interesu prawnego skarżącej dokonywał za pełnomocnika (za skarżącą) wyjaśnień, czy władanie jest stanem faktycznym równoznacznym z "zarządzaniem nieruchomością" i dlaczego taki stan faktyczny "wyłącza iż władający nie jest zarządzającym nieruchomością". To obowiązkiem tegoż pełnomocnika właśnie było uzasadnienie własnego stanowiska w zakresie oznaczenia interesu prawnego, a nie oczekiwanie, że organ uczyni to za niego. Kwestia zaś ewentualnego i podnoszonego przez pełnomocnika skarżącej "zarządzania" gruntem nie ma w sprawie znaczenia, bo art. 28 ust. 2 Pr. bud. nie stanowi o zarządzaniu, ale o zarządcy – a to już różnica o znaczeniu prawnym. Nota bene, Wojewoda [...]i Prezydent Miasta [...] w uzasadnieniu swych decyzji wskazali na prawny charakter władania, jako stanu faktycznego - przy niewykazanym tytule prawnym do rzeczy, z którego owo władanie miałoby wynikać, więc i z tej przyczyny zarzut nie jest zasadny.
Błędny jest zarzut naruszenia art. 107 k.p.a. poprzez rzekome nieodniesienie się organu do zarzutów odwołania, gdyż treść decyzji wskazuje, że organ do zarzutów – a właściwie do jedynego, podniesionego zarzutu - się odniósł, właśnie utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. Taki wniosek wynika też i z uzasadnienia zaskarżonej do Sądu decyzji, w którym znajduje się wywód organu odnośnie wskazanego przez pełnomocnika skarżącej "interesu prawnego".
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło