VII SA/Wa 551/25

WyrokWSA w Warszawie2025-07-24

Skład orzekający: Anna Sidorowska-Ciesielska, Grzegorz Rudnicki, Michał Podsiadło

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o legalizację samowolnie wybudowanego budynku gospodarczego, uznając, że strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o legalizację. Strona skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, ponieważ przedstawione dowody medyczne, w tym pobyt w sanatorium, miały miejsce po upływie terminu na złożenie wniosku lub dotyczyły zdarzeń sprzed lat, a sama choroba nie stanowiła przeszkody niemożliwej do przezwyciężenia przy zachowaniu należytej staranności. Ponadto, wniosek o przywrócenie terminu został złożony po terminie określonym w art. 58 § 2 k.p.a.
Stan faktyczny
Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego odmawiające przywrócenia terminu do złożenia wniosku o legalizację samowolnie wybudowanego budynku gospodarczego. Strona skarżąca wniosła o przywrócenie terminu, powołując się na zły stan zdrowia, jednak organy uznały, że nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, a wniosek o przywrócenie terminu został złożony po terminie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko organów.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia WSA Anna Sidorowska-Ciesielska Sędziowie: sędzia WSA Grzegorz Rudnicki (spr.) asesor WSA Michał Podsiadło po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 24 lipca 2025 r. sprawy ze skargi Z.Ł. na postanowienie Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 9 stycznia 2025 r. nr 32/25 w przedmiocie przywrócenia terminu na złożenie wniosku oddala skargę Uzasadnienie. Zaskarżonym postanowieniem z 9 stycznia 2025 r. Nr 32/25 Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (dalej: "MWINB") na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 144 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: "k.p.a.") i art. 83 ust. 2 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (dalej: "Pr. bud."), po rozpatrzeniu zażalenia Z. Ł. na postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w M. (dalej: "PINB") Nr [...] z [...] grudnia 2024 r. - utrzymał w mocy ww. postanowienie. MWINB wyjaśnił, że 13 lipca 2023 r. PINB z urzędu wszczął postępowanie administracyjne w sprawie budynku gospodarczego znajdującego się na działce nr ewid. [...] , w miejscowości L. , gmina M. . W toku prowadzonego postępowania postanowieniem Nr 308/2024 z 17 maja 2024 r. wstrzymał budowę ww. budynku gospodarczego, informując jednocześnie o możliwości złożenia w określonym terminie wniosku o legalizację oraz sposobie wyliczenia opłaty legalizacyjnej. Decyzją Nr 365/2024 z 12 września 2024 r. nakazano inwestorowi Z. Ł. dokonanie całkowitej rozbiórki przedmiotu postępowania. Odwołanie od ww. decyzji wniósł Z. Ł. , wnosząc jednocześnie o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku o legalizację opisanego budynku gospodarczego. PINB postanowieniem Nr [...] z [...] grudnia 2024 r. odmówił przywrócenia terminu na złożenie wniosku o legalizację budynku gospodarczego konstrukcji mieszanej murowano - drewnianej, o wymiarach rzutu 10,10 m x 25,51 m, znajdującego się na działce o nr ewid. [...] , w miejscowości L. , gmina M. . Zażalenie na ww. postanowienie wniósł Z. Ł. . MWINB wyjaśnił kompetencje organu zażaleniowego, stwierdzając, że postanowienie PINB powinno zostać utrzymane w mocy. Złożenie wniosku o legalizację jest niezbędnym warunkiem prowadzenia postępowania w trybie art. 48 Pr. bud. Zgodnie z ust. 3 tego przepisu w postanowieniu o wstrzymaniu budowy informuje się o możliwości złożenia wniosku o legalizację obiektu budowlanego lub jego części, zwanego dalej "wnioskiem o legalizację, oraz o konieczności wniesienia opłaty legalizacyjnej w celu uzyskania decyzji o legalizacji obiektu budowlanego lub jego części, zwanej dalej "decyzją o legalizacji", oraz o zasadach obliczania opłaty legalizacyjnej. Natomiast w myśl art. 48a ust. 1 Pr. bud. w terminie 30 dni od dnia doręczenia postanowienia o wstrzymaniu budowy inwestor, właściciel lub zarządca obiektu budowlanego może złożyć wniosek o legalizację. Złożenie wniosku umożliwia dalsze działanie organów nadzoru budowlanego tj. nałożenie obowiązku przedłożenia dokumentów legalizacyjnych (art. 48b Pr. bud.), ich sprawdzenia, ustalenia wysokości opłaty legalizacyjnej oraz zakończenia prowadzonego postępowania (art. 49 - 49d). Legalizacja samowolnie wybudowanego obiektu budowlanego nie jest obowiązkiem, lecz uprawnieniem inwestora. PINB postanowieniem Nr [...] z [...] maja 2024 r. wstrzymał budowę ww. budynku, informując równocześnie o możliwości złożenia w terminie 30 dni od dnia doręczenia postanowienia wniosku o jego legalizację. Z akt sprawy wynika, że korespondencja zawierająca to postanowienie została skutecznie doręczona Z. Ł. 27 maja 2024 r., o czym świadczy data i podpis na zwrotnym potwierdzeniu odbioru przesyłki. Termin na złożenie wniosku o legalizację przedmiotu postępowania upłynął 26 czerwca 2024 r. Wniosek zaś złożony został wraz z odwołaniem Z. Ł. z [...] września 2024 r. od decyzji PINB Nr [...] (w treści odwołania zawarto również wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku o legalizację opisanego budynku gospodarczego). Odwołanie zostało nadane 24 września 2024 r. Na procesowy charakter terminu określonego w art. 48a ust. 1 Pr. bud. wskazuje aktualna doktryna. W Komentarzu Prawo budowlane Opublikowanym: LEX/eL 2021 pod redakcją A. P. i M. W. wskazano, że "Termin określony w art. 48a ust. 1 p. bud. jest terminem procesowym, ma więc do niego zastosowanie instytucja przywrócenia terminu. Uprawnione podmioty mogą skorzystać z prawa do złożenia określonego wniosku, nie mają natomiast takiego obowiązku". Organ administracji publicznej przywraca termin do dokonania określonej czynności procesowej, gdy spełnione są łącznie poniższe przesłanki (art. 58 k.p.a.): 1. strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu, 2. wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, 3. jednocześnie z wniesieniem wniosku zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin, 4. strona uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Jakkolwiek skarżący wystąpił z wnioskiem o przywrócenie terminu, dopełniając jednocześnie czynności, dla której określony był termin, tak w ocenie MWINB nie uprawdopodobnił, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Jak podkreśla się w literaturze (por. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2004, str. 328-329) oraz orzecznictwie (por. wyrok WSA w Warszawie z 15 listopada 2010 r., sygn. akt III SA/Wa 888/10) o braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, tj., że strona nie mogła tej przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, a przy tym powstała ona w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej. Kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie. Przy ocenie winy w uchybieniu terminu przyjmuje się obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. W ocenie MWINB Z. Ł. nie wykazał, aby w trakcie biegu terminu do wniesienia wniosku o legalizację zaistniały przyczyny uniemożliwiające dokonanie tej czynności, co wyklucza brak winy w uchybieniu terminu na wniesienie w/w wniosku. Uzasadniając swój wniosek skarżący powołał się na pogarszający stan zdrowia, który nastąpił w maju 2024 r. oraz związany z tym pobyt w sanatorium. Z. Ł. podkreślił, iż w owym czasie nie mógł załatwiać żadnych bieżących spraw administracyjnych i wymagał opieki rodziny "nie byłem w stanie wychodzić z domu i odbywać jakichkolwiek podróży samochodem. Na badania musiał mnie wozić syn, który mieszka we W. . Badania wymagały ode mnie przebywania we W. i nie mogłem w tym czasie przebywać w L. , gdzie mam wskazaną przez organ działkę’'). Do wniosku załączono stosowną dokumentację medyczną. Tym niemniej pobyt skarżącego w sanatorium miał miejsce w dniach od 20 lipca 2024 r. do 10 sierpnia 2024 r., a więc po upływie terminu na złożenie wniosku o legalizację. Pozostała dokumentacja medyczna dotyczy jednostkowych badań wykonanych u skarżącego, do których ceny wyników organ wojewódzki nie posiada kompetencji. Załączona karta informacyjna leczenia szpitalnego potwierdza pobyt Z. Ł. w szpitalu w okresie od 11 lipca 2019 r. do 13 lipca 2019 r., a więc na kilka lat przed wszczęciem postępowania administracyjnego w sprawie. Z ww. dokumentacji nie wynika, aby skarżący nie mógł samodzielnie podejmować czynności lub aby potrzebna była mu ku temu pomoc osób trzecich. Sama choroba, nawet poświadczona zaświadczeniem lekarskim, nie jest wystarczająca dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. W przypadku choroby trzeba wskazać, że rodzaj choroby uniemożliwiał dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w dokonaniu tej czynności. Ocena, czy uprawdopodobniony został brak winy w uchybieniu terminu nie ogranicza się zatem do ustalenia, czy twierdzenie wnioskodawcy o chorobie jest wiarygodne (np. potwierdzone zaświadczeniem lekarskim), ale musi również uwzględniać to, czy wskazana przyczyna uchybienia terminowi stanowi przeszkodę niemożliwą do przezwyciężenia i czy zainteresowany wykazał należytą staranność w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminu. Zgodnie z art. 58 § 2 k.p.a. prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu. Z treści wniosku o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o legalizację, który zawarto w treści odwołania z 24 września 2024 r., wynika, że Z. Ł. był świadomy ciążącego na nim obowiązku {"Wiedziałem z Decyzji z dnia 17 maja 20204 r., którą przeczytała mi żona, że zobowiązuje mnie ona do działania w krótkim czasie"). Z ww. wniosku wynika również, że poprawa zdrowia skarżącego nastąpiła w sierpniu 2024 r. ("Po leczeniu sanatoryjnym w miesiącu sierpniu i zmianie leków poczułem się na tyle dobrze, że ponownie sam zapoznałem się z treścią Decyzji nr 308/2024 oraz zwróciłem się o pomoc w zalegalizowaniu budynku do specjalisty architekta"). Tymczasem wniosek o przywrócenie terminu został nadany 24 września 2024 r., a więc po wypływie terminu określonego w art. 58 § 2 k.p.a. Złożenie wniosku o legalizację nie wymaga obecności na działce, na której znajduje się obiekt objęty prowadzonym postępowaniem. Odnosząc się do zarzutów zażalenia, MWINB uznał, że argumentacja skarżącego stanowi powielenie twierdzeń podniesionych w odwołaniu z 24 września 2024 r., w treści którego zawarto wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku o legalizację opisanego budynku gospodarczego. Podnoszona okoliczność dwumiesięcznego pobytu w szpitalu w roku 2024 nie została w żaden sposób uprawdopodobniona (brak również bliższego sprecyzowania, o jaki konkretnie okres chodzi). Załączona do zażalenia "Informacja dla lekarza kierującego/Poz" wystawiona została 4 września 2024 r., a więc po upływie terminu do złożenia wniosku o legalizację. Z tym postanowieniem nie zgodził się skarżący, wnosząc pismem datowanym na 10 lutego 2025 skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając mu: "1. Naruszenie art. 58 i 59 k.p.a. - Poprzez nieuzasadnioną odmowę przywrócenia terminu do złożenia wniosku o legalizację, mimo przedstawienia licznych dowodów, w tym dokumentacji medycznej, która potwierdza, że uchybienie terminu nastąpiło z przyczyn niezależnych od skarżącego. 2. Naruszenie art. 9 k.p.a. - Poprzez niedostateczne wyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych sprawy oraz pominięcie przedstawionych dowodów medycznych, w tym m.in. informacji o lekarza kierującego (poz. z dnia 18.12.2024 r.), zaświadczenia lekarskiego dla potrzeb zespołu orzekania o niepełnosprawności (również z dnia 18.12.2024 r.) oraz kart informacyjnej potwierdzającej pobyt w sanatorium w okresie 20.07.2024 — 10.08.2024 r., które łącznie obrazują trudną sytuację zdrowotną skarżącego w okresie biegu ustawowego terminu. 3. Naruszenie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. - Przez utrzymanie w mocy decyzji o rozbiórce budynku, pomimo istnienia przesłanek umożliwiających legalizację obiektu, co w mojej ocenie skutkuje zastosowaniem sankcji nieproporcjonalnej do okoliczności faktycznych sprawy. 4, Naruszenie art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a. - Poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego oraz jego niewłaściwą ocenę, w szczególności pominięcie istotnych okoliczności faktycznych dotyczących funkcji i konstrukcji obiektów. 5. Naruszenie art. 3 pkt 1 oraz art. 5 ust. 1 ustawy - Prawo budowlane - Poprzez błędne zakwalifikowanie odrębnych obiektów budowlanych, jako jeden budynek gospodarczy, co skutkuje niewłaściwą klasyfikacją w kategorii obiektów budowlanych. 6. Naruszenie art. 29 ust 2 pkt 33) Prawa budowlanego - Poprzez nieuwzględnienie, że określone kategorie obiektów są zwolnione z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę". Skarżący wniósł o uchylanie "decyzji Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w całości. Zobowiązanie organu do ponownego, rzetelnego rozpatrzenia sprawy, z uwzględnieniem pełnej dokumentacji medycznej oraz innych dowodów stwierdzających okoliczności niezależne ode mnie, które uniemożliwiły terminowe Płożenie wniosku o legalizację. Wstrzymanie wykonania decyzji o rozbiórce budynków do czasu prawomocnego ! zakończenia postępowania administracyjnego oraz wypracowania rozstrzygnięcia uwzględniającego przedstawione okoliczności". Uzasadniając skargę skarżący wyjaśnił, że jest osobą w podeszłym wieku, od kwietnia 2024 r. znajdował się w wyjątkowo trudnej sytuacji zdrowotnej, co potwierdzają przedłożone dokumenty medyczne, w tym informacja od lekarza kierującego z 18 grudnia 2024 r., zaświadczenie lekarskie dla potrzeb zespołu orzekania o niepełnosprawności z 18 grudnia 2024 r. oraz karta informacyjna z pobytu w sanatorium 20 lipca 2024 – 10 sierpnia 2024 r. W sprawie dotyczącej budynku, który został wzniesiony sam inwestor zgłosił się do organu administracji celem legalizacji obiektu. Na nieruchomości znajduje się również instalacja fotowoltaiczna, co stanowi dodatkowy element inwestycji. Zamiast umożliwić przeprowadzenie procesu legalizacyjnego, organ przyjął postawę skrajnie represyjną, nakładając obowiązek rozbiórki. Rozbiórka obiektu, zwłaszcza w kontekście stanu zdrowia skarżącego, jego niskiej emerytury oraz faktu, iż nieruchomość nie jest zamieszkiwana przez niego na stałe, będzie wiązała się z ogromnymi trudnościami organizacyjnymi i finansowymi. W okresie obejmującym termin do złożenia wniosku o legalizację Z. Ł. był hospitalizowany oraz przebywał na leczeniu sanatoryjnym z powodu licznych schorzeń, w tym niewydolności serca, problemów kardiologicznych, migotania przedsionków oraz zaburzeń krzepliwości krwi. Skarżący posiada wszczepioną sztuczną zastawkę oraz rozrusznik, a dodatkowo cierpi na zwyrodnienie kręgosłupa, co znacząco ogranicza jego sprawność fizyczną oraz zdolność do podejmowania działań administracyjnych. Stan zdrowia skarżącego wymagał intensywnej opieki lekarskiej i ciągłego nadzoru - okoliczności te wpływały na jego zdolność do świadomego podejmowania decyzji prawnych, co potwierdzają przedłożone dokumenty. W ocenie skarżącego decyzja PINB nr [...] zawiera błędne zakwalifikowanie odrębnych obiektów budowlanych, jako jeden budynek gospodarczy oraz ich niewłaściwą klasyfikację do kategorii obiektów budowlanych nr II. W rzeczywistości wskazane w decyzji obiekty stanowią cztery odrębne jednostki budowlane, które powinny być rozpatrywane indywidualnie: Obiekt budowlany nr 1 - budynek gospodarczy murowany o wymiarach 15 m x 6,0 m i wysokości ok. 3,0 m, oddalony o granicy z działką nr ewid. [...] m od granicy z działką nr [...] . Powstał w trakcie realizacji inwestycji, jako zaplecze budowy. Jego docelowa funkcja, jako budynku gospodarczego w ramach zabudowy zagrodowej jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego oraz spełnia wymogi art. 29 ust. 2 pkt 33 Pr. bud. Obiekt budowlany nr 2 - budynek gospodarczy o konstrukcji drewnianej, obłożony blachą o wymiarach 4,0 m x 10,0 m i wysokości ok. 3,5 m, oddalony o 4,5 m od granicy z działką nr [...] i 2,7 m od granicy z działką nr [...] . Pełnił funkcję garażu dla maszyn budowlanych. Jego lokalizacja i parametry są zgodne z MPZP i spełniają wymogi art. 29 ust. 2 pkt 33 Pr. bud., nie powodując negatywnego oddziaływania na działki sąsiednie. Obiekt budowlany nr 3 - wiata o wymiarach 8,5 m x 8,5 m i wysokości ok. 3,5 m, oddalona o 4,5 m od granicy z działką nr [...] i [...] m od granicy z działką nr [...] . Obiekt ten był wykorzystywany, jako zaplecze budowy, a w okresie zimowym częściowo osłaniany lekkimi ściankami z płyt falistych. Jego funkcja, jako wiaty gospodarczej jest zgodna z MPZP oraz art. 29 ust. 2 pkt 33 Pr. bud., nie powodując oddziaływania na działki sąsiednie. Obiekt budowlany nr 4 - zadaszenie w formie wiaty, łączące obiekty nr 1, 2 i 3, wykonane w konstrukcji drewnianej. Obiekt ten miał charakter tymczasowy, wsparty na obiektach nr 1 i 2, o wymiarach -11,0 m x 10,0 m i wysokości ok. 3,5 m. Był przeznaczony do demontażu po zakończeniu prac budowlanych i nie powinien być uwzględniony w ocenie, jako stały obiekt budowlany. Wszystkie wymienione obiekty powstały, jako tymczasowe zaplecze budowy na terenie przeznaczonym w projekcie budowlanym na skład opału. Z uwagi na ich potencjalną użyteczność w przyszłości, planowane jest zalegalizowanie obiektów nr 1-3 oraz rozbiórka obiektu nr 4. Decyzja PINB narusza przepisy prawa materialnego poprzez nieprawidłowe zakwalifikowanie ww. obiektów, jako jednego budynku gospodarczego oraz błędną klasyfikację do kategorii obiektów budowlanych nr II. Mimo powrotu z leczenia sanatoryjnego w sierpniu 2024 r., stan zdrowia skarżącego nadal uniemożliwiał mu pełne zaangażowanie w postępowanie administracyjne. Tym samym decyzja organu, w której pominięto te istotne okoliczności, jawi się, jako rażące uchybienie. Orzecznictwo sądów administracyjnych podkreśla bowiem, że przy rozpatrywaniu kwestii przywrócenia terminu należy uwzględnić indywidualne okoliczności strony oraz zasadę proporcjonalności w stosowaniu sankcji. W wyroku z 26 marca 2002 r. (SK 2/01 OTK - A 2002/2/15) Trybunał Konstytucyjny wskazał - a stanowisko to utrwalone jest również w orzecznictwie sądów administracyjnych - iż nakaz rozbiórki jest środkiem nadzoru rozumianym, jako instytucja materialnego prawa administracyjnego, gwarantująca poszanowanie porządku prawnego i przywrócenie stanu zgodnego z prawem. Jest sankcją prawną najdalej idącą w ramach przepisów Prawa budowlanego, rodzącą nieodwracalne bądź trudne do odwrócenia skutki. Z tego względu nie można nadużywać tego przepisu bądź stosować go w sytuacjach, w których istnieje możliwość doprowadzenia robót do stanu zgodnego z prawem. W ocenie inwestora doprowadzenie do stanu zgodnego z prawem może się jawić, jako w pełni możliwe. Podobnie, wyrok NSA z dnia 18 listopada 2015 r. (sygn. akt II OSK 567/14) wskazał, że organ administracji powinien brać pod uwagę szczególne okoliczności, można więc za należący do tego katalogu uznać stan zdrowia, który uniemożliwia wykonanie czynności procesowej. Zgodnie z art. 58 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - kodeks postępowania administracyjnego, przywrócenie uchybionego terminu jest obowiązkiem organu administracji publicznej, jeśli zainteresowany przywróceniem uprawdopodobni brak swojej winy w uchybieniu terminu. To na zainteresowanym spoczywa więc ciężar uprawdopodobnienia braku winy (Wyrok naczelnego sądu administracyjnego z dnia 12 grudnia 2008 r., II GSK 554/08). W przedmiotowej sprawie w ocenie skarżącego można uznać, iż powyższe elementy zostały wykazane. Najistotniejszy jednak jawi się fakt, iż na organie spoczywa obowiązek dokładnego i pełnego wyjaśnienia sprawy co zostało podkreślone w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lipca 2024 r. (III OSK 2343/22). Zastosowanie przez organ sankcji w postaci nakazu rozbiórki, pomimo istnienia przesłanek umożliwiających legalizację obiektów, jest nieproporcjonalne i stoi w sprzeczności z przyjętym orzecznictwem. Skarżący, działając w dobrej wierze, podjął próbę uregulowania stanu prawnego budynków, jednak jego trudna sytuacja zdrowotna - potwierdzona licznymi schorzeniami, w tym niewydolnością serca, migotaniem przedsionków, zaburzeniami krzepliwości krwi, a także obecnością sztucznej zastawki, rozrusznika oraz zwyrodnieniem kręgosłupa - uniemożliwiła terminowe wykonanie czynności administracyjnych. Dodatkowo, obecność instalacji fotowoltaicznej oraz fakt, że nieruchomość nie jest zamieszkiwana na stałe, w połączeniu z niską emeryturą inwestora, czynią rozbiórkę jeszcze bardziej uciążliwą i nieadekwatną do rzeczywistych okoliczności.  W odpowiedzi na skargę MWINB podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o jej oddalenie. Pismem procesowym datowanym na 26 marca 2025 r. skarżący wskazał, że zaskarżone postanowienie "narusza art. 58 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, a także nie uwzględnia wynikających z art. 7 i 77 K.p.a. obowiązków organu co do wnikliwego wyjaśnienia stanu faktycznego i dokładnego zbadania wszystkich okoliczności mających wpływ na uchybienie terminowi". Podkreślił, że niedochowanie terminu na złożenie wniosku o legalizację nie wynikało z jego zaniedbania czy lekceważenia obowiązków, lecz ze szczególnych, obiektywnych przyczyn zdrowotnych, z jakimi zmaga się już od wielu lat. Od dłuższego czasu cierpi na liczne schorzenia kardiologiczne, między innymi niewydolność serca, migotanie przedsionków, a także zaburzenia krzepliwości krwi. Niezbędne było też wszczepienie sztucznej zastawki oraz rozrusznika. Tego rodzaju dolegliwości w sposób bezpośredni przekładają się na codzienną aktywność: wymagają regularnych konsultacji specjalistycznych, częstych hospitalizacji i rehabilitacji, a także wiążą się z koniecznością ścisłego przestrzegania zaleceń lekarzy, w tym przyjmowania wielu leków o określonych godzinach. W efekcie, mimo najlepszych chęci, nie miał możliwości terminowego dopełnienia obowiązków wynikających z postępowania administracyjnego. W okresie, w którym powinien zebrać niezbędną dokumentację oraz złożyć formalny wniosek o legalizację, przebywał wielokrotnie w szpitalu oraz w sanatorium. Wskazują na to przedłożone w sprawie (załączone do skargi) zaświadczenia lekarskie z 18 grudnia 2024 r. oraz karta informacyjna pobytu w sanatorium (20 lipca - 10 sierpnia 2024 r.). Zaostrzenia dolegliwości kardiologicznych wymagają nie tylko intensywnej opieki medycznej i stałego nadzoru lekarzy, lecz często oznaczają konieczność poddania się rehabilitacji, która wymaga pozostawania przez wiele dni, a czasem nawet tygodni, w ośrodku leczniczym. Z perspektywy osoby w takim stanie zdrowia skompletowanie całej dokumentacji budowlanej, uzyskanie opinii czy zaświadczeń od fachowców (np. projektantów, geodetów) oraz regularny kontakt z urzędem jawi się, jako praktycznie niemożliwe w krótkich, z góry wyznaczonych ramach czasowych. W trakcie intensywnych pobytów w szpitalu lub sanatorium możliwości działania są ograniczone do minimum – skarżący nie ma stałego dostępu do odpowiednich środków komunikacji, często nie dysponuje oryginałami dokumentów, a przede wszystkim lekarze nakazują mu unikać wszelkiego stresu i wysiłku, by nie pogarszać kondycji serca. Z tego powodu w chwili, gdy formalnie powinien był złożyć wniosek o legalizację, byłe de facto realnie pozbawiony możliwości przeprowadzenia tych czynności w sposób kompletny i skuteczny. Okoliczności te wyczerpują znamiona "braku winy w uchybieniu terminowi", o których mowa w art. 58 § 1 k.p.a. Nie chodzi bowiem o jednorazową niedyspozycję, lecz o poważny stan chorobowy, utrudniający normalne funkcjonowanie i podejmowanie działań administracyjnych w wyznaczonym terminie. Dowody medyczne i fakty dotyczące stanu zdrowia nie pozostawiają wątpliwości, że uchybienie terminowi było niezawinione, stanowiło bezpośredni skutek ciężkiej i przewlekłej choroby, której leczenie wymagało przede wszystkim zadbania o własne życie i bezpieczeństwo. Zaskarżone postanowienie nr 32/25 całkowicie pominęło fundamentalne zasady, wynikające z powołanych ze skarżącego wyroków sądów administracyjnych, koncentrując się wyłącznie na formalnym aspekcie niedochowania terminu i sprowadzając całą sytuację do uznania, że było to świadome i wyłączne zaniedbanie. Tymczasem organ nie podjął najmniejszej próby pogłębionej analizy dowodów medycznych, które jednoznacznie wskazują, że przebywał w tym czasie na wielokrotnych hospitalizacjach i w sanatoriach, co potwierdzałoby brak realnej możliwości zebrania niezbędnej dokumentacji i przygotowania wniosku o legalizację. Taki sposób procedowania jest nie do pogodzenia z obowiązkiem wynikającym z art. 7 i 77 § 1 k.p.a., które nakazują organowi nie tylko wszechstronnie wyjaśnić wszystkie istotne okoliczności, ale i przeprowadzić pełną ocenę zebranych dowodów pod kątem ich wiarygodności i znaczenia dla sprawy. Postanowienie o odmowie przywrócenia terminu zamyka skarżącemu drogę do legalizacji obiektu, mimo że istniały wszelkie przesłanki do rozpatrzenia wniosku w procedurze legalizacyjnej. Zamiast tego, automatycznie otwiera się perspektywa nałożenia w postępowaniu nadzoru budowlanego najbardziej rygorystycznego środka w postaci nakazu rozbiórki. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2024 r., poz. 1267) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2024 r., poz.935), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Zgodnie z art. 135 p.p.s.a. Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. Skarga nie była zasadna. Wyjaśnić na wstępie należy, że zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy. "Granice sprawy" wyznaczone są kontrolowanym w postępowaniu sądowym aktem organu administracji, zakwestionowanym przez stronę skarżącą. W niniejszej sprawie takim aktem jest tylko i wyłącznie postanowienie MWINB z 9 stycznia 2025 r. Nr 32/25 utrzymujące w mocy postanowienie PINB Nr [...] z [...] grudnia 2024 r. odmawiające przywrócenia skarżącemu terminu na złożenie wniosku o legalizację budynku gospodarczego konstrukcji mieszanej murowano - drewnianej, o wymiarach rzutu 10,10 m x 25,51 m, znajdującego się na działce nr ewid. [...] , w miejscowości L. , gmina M. . Powyższe oznacza, że poza granicami sprawy niniejszej pozostaje kwestia prawidłowości decyzji PINB Nr [...] z [...] września 2024 r. nakazującej inwestorowi Z. Ł. dokonanie całkowitej rozbiórki ww. obiektu budowlanego i decyzji MWINB utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji. Tym samym, podniesione w skardze zarzuty kwestionujące prawidłowość ww. decyzji organów nadzoru budowlanego nie mogą odnieść oczekiwanego skutku procesowego w niniejszej sprawie. Odnosząc się natomiast do meritum rozstrzygnięcia MWINB i PINB, a więc odmowy przywrócenie skarżącemu terminu do złożenia wniosku legalizacyjnego tut. Sąd stwierdza, co następuje. Działanie organu administracji publicznej musi mieć swoje oparcie w prawie; wynika to zarówno z art. 7 Konstytucji RP, jak i z art. 6 k.p.a. Zgodnie z art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Jak wynika z powyższego, obowiązkiem – a nie uznaniowym uprawnieniem – organu jest przywrócenie terminu, ale wyłącznie wówczas, gdy zainteresowany uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Jest już dostatecznie wyjaśnione w doktrynie judykaturze, że "uprawdopodobnienie" nie oznacza "udowodnienia" braku zawinienia. W orzecznictwie dominuje pogląd, że brak winy zachodzi wówczas, gdy zaistnieje rzeczywista przyczyna, która spowodowała uchybienie terminu, a strona nawet przy dołożeniu najwyższej staranności nie mogła tej przyczyny przezwyciężyć. Strona musi wykazać, że taka przyczyna uniemożliwiająca terminowe dokonanie czynności istotnie zaszła i że przyczyna ta była niezależna od strony. Jak już była mowa, w przypadku przywracania terminu organ nie może posłużyć się uznaniem administracyjnym. Konieczne jest spełnienie przez stronę ustawowej przesłanki, tj. uprawdopodobnienia, że uchybienie nastąpiło bez jej winy. Uprawdopodobnienie jest zwolnione od ścisłych formalności w celu przyspieszenia postępowania w sprawie i polega na przekonaniu organu administracji o zgodności danych faktów z rzeczywistością w oparciu o wiarygodne środki dowodowe, jest jednak środkiem zastępczym dowodu w ścisłym znaczeniu, niedającym pewności, ale wyłącznie prawdopodobieństwo twierdzenia o jakimś fakcie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 sierpnia 2025 r., sygn. akt I OSK 1641/22, CBOSA). W ww. wyroku NSA stwierdził ponadto – co tut. Sąd w pełni podziela – że w sprawie przywrócenia terminu postępowanie przebiega w oparciu o argumenty przedstawione przez stronę, na której spoczywa ciężar wykazania braku winy w uchybieniu terminu i opiera się na ocenie okoliczności przez stronę wskazanych. To strona ma uprawdopodobnić brak winy w niedochowaniu terminu, a nie organ ma dociekać przyczyn spóźnienia strony. Uprawdopodobnienie ma wynikać z rozumowania przeprowadzonego na podstawie faktów przedstawionych przez zainteresowanego, zasad logiki i doświadczenia życiowego. Biorąc więc powyższe pod uwagę i analizując stan faktyczny sprawy – wynikający z akt sprawy i ustalony przez organ na podstawie twierdzeń i dowodów przedstawionych przez skarżącego – uznać należy, że MWINB prawidłowo uznał, że skarżący braku zawinienia w uchybieniu terminu nie uprawdopodobnił. Zły stan zdrowia skarżącego, związany m.in. z chorobami kardiologicznymi, nie ulega wątpliwości. Natomiast taki stan rzeczy nie stanowi per se rzeczywistej przyczyny, która spowodowała uchybienie terminu, której strona przy dołożeniu najwyższej staranności nie mogła przezwyciężyć. Trafnie wyjaśnił organ II instancji, że podnoszony przez Z. Ł. pogarszający się stan zdrowia w maju 2024 r. oraz związany z tym pobyt w sanatorium nie uprawdopodabnia braku winy, gdyż pobyt skarżącego w sanatorium miał miejsce pomiędzy 20 lipca 2024 r., a 10 sierpnia 2024 r. - po upływie terminu na złożenie wniosku o legalizację. Słusznie bowiem wyjaśnił organ w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, że wniosek takowy należało złożyć od 27 maja 2024 r. do 26 czerwca 2024 r.). Ze złożonej zaś przez skarżącego karty informacyjnej leczenia szpitalnego wynika – na co zwrócił uwagę MWINB – że pobyt Z. Ł. w szpitalu miał miejsce pomiędzy 11, a 13 lipca, ale 2019 r. – czyli na kilka lat przed wszczęciem postępowania administracyjnego w tej sprawie. Skarżący przedłożył następujące dokumenty, mające świadczyć o niemożności dochowania terminu złożenia wniosku o legalizację, a w konsekwencji uprawdopodabniające brak winy: 1. zaświadczenie z 25 października 2023 o hospitalizacji w dniach 10 kwietnia – 1 czerwca 2022 r., 2. badania morfologii z 15 maja 2024 r., 3. informację dla lekarza prowadzącego o niewydolności serca z 4 września 2024 r., 4. wyniki badania echo serca z 27 maja 2024 r., 5. wyniki badania z 12 czerwca 2024 r., 6. wynik badania próbek z 12 czerwca 2024 r., 7. kartę informacyjną leczenia szpitalnego kardiologicznego z 13 lipca 2019 r., 8. kartę informacyjną sanatoryjną z pobytu 20 lipca – 10 sierpnia 2024 r., 9. kartę odmowy przyjęcia do szpitala z 2 sierpnia 2024 r. Z żadnego z ww. dokumentów (czy to z uwagi na datę ich wystawienia, czy też z uwagi na jednostkowe, krótkie badania lub badania niewymagające udziału skarżącego, np. próbek) nie wynikają okoliczności uprawdopodabniające obiektywną i niemożliwą do przezwyciężenia przeszkodę w złożeniu wniosku legalizacyjnego w określonym przez PINB terminie. Prawidłowo też organ II instancji powołał się na art. 58 § 2 k.p.a., z którego wynika, że prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w terminie 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu. Z akt sprawy wynika, że postanowienie PINB Nr [...] z [...] maja 2024 r. zostało doręczone skarżącemu 27 maja 2024 r. Wskazany w tym postanowieniu termin na złożenie wniosku o legalizację upłynął więc 26 czerwca 2024 r., natomiast skarżący wniosek taki (wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia) przedstawił dopiero wraz z odwołaniem z 24 września 2024 r. od decyzji PINB Nr [...] z [...] września 2024 r. Rzeczywiście, jak wyjaśnił to MWINB w zaskarżonym postanowieniu, "Z. Ł. F był świadomy ciążącego na nim obowiązku {"Wiedziałem z Decyzji z dnia 17 maja 20204 r., którą przeczytała mi żona, że zobowiązuje mnie ona do działania w krótkim czasie"). Z w/w wniosku wynika również, że poprawa zdrowia skarżącego nastąpiła w miesiącu sierpniu 2024 r. ("Po leczeniu sanatoryjnym w miesiącu sierpniu i zmianie leków poczułem się na tyle dobrze, że ponownie sam zapoznałem się z treścią Decyzji nr 308/2024 oraz zwróciłem się o pomoc w zalegalizowaniu budynku do specjalisty architekta")". Uzasadnia to stanowisko organu II instancji, że wniosek o przywrócenie terminu również został złożony po wypływie terminu (z art. 58 § 2 k.p.a.). Rację ma skarżący, że odmowa przywrócenia mu terminu do złożenia wniosku o legalizację samowoli budowlanej powoduje daleko idące, negatywne dla niego skutki prawne. Tym niemniej nie jest to wyraz złej woli organu nadzoru budowlanego lub skutek naruszenia przez ten organ prawa (w tym wskazanego w skardze), ale zaniechania skarżącego w skutecznym złożeniu wniosku legalizacyjnego, a następnie braku uprawdopodobnienia rzeczywistych okoliczności uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu Osoba zainteresowana powinna bowiem uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Przypomnieć ponadto należy, że warunkiem koniecznym do uwzględnienia podania o przywrócenie terminu jest brak jakiejkolwiek winy strony. Na gruncie art. 58 § 1 k.p.a. każdy stopień winy, nie wyłączając lekkiego niedbalstwa, uzasadnia wydanie postanowienia o odmowie przywrócenia terminu. Dla przywrócenia terminu niezbędne jest wykazanie, że uchybienie terminu zostało spowodowane przyczynami niezawinionymi przez stronę, a nadto przeszkód w dochowaniu terminu nie można było usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, w tym przy pomocy osób trzecich (por. wyrok NSA z 13 czerwca 2025 r., sygn. akt I OSK 3037/23, CBOSA). Podzielić też należy stanowisko, wyrażone w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 17 czerwca 2025 r., sygn. akt II SA/Gl 228/25 (CBOSA), że przy ocenie, czy uchybienie terminu było zawinione, należy brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy po stronie zainteresowanego przywróceniem terminu należy zaliczyć np. przerwę w komunikacji, powódź, pożar czy nagłą chorobę, która nie pozwala na wyręczenie się inną osobą. Przywrócenie terminu jest więc dopuszczalne wyłącznie w przypadku zaistnienia obiektywnych, występujących bez woli strony, okoliczności, które mimo dołożenia przez stronę odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności w terminie. Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji. Sprawa rozpoznana została w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 3 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło