II SA/Wr 416/16

WyrokWSA we Wrocławiu2016-09-28

Skład orzekający: Zygmunt Wiśniewski, Halina Kremis, Mieczysław Górkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ nadzoru budowlanego prawidłowo zastosował art. 138 § 2 k.p.a. (wydanie decyzji kasacyjnej) w sytuacji, gdy postępowanie pierwszej instancji było obarczone istotnymi uchybieniami proceduralnymi, a zakres sprawy wymagał dalszych wyjaśnień, w tym oceny technicznej wykonanych robót budowlanych?
Ratio decidendi
Organ nadzoru budowlanego prawidłowo zastosował art. 138 § 2 k.p.a., ponieważ postępowanie pierwszej instancji było dotknięte istotnymi naruszeniami procedury, w szczególności art. 7, 8, 77, 80 i 107 § 3 k.p.a., co skutkowało brakiem wystarczających ustaleń faktycznych i oceny technicznej wykonanych robót budowlanych. Konieczność uzupełnienia materiału dowodowego i wyjaśnienia istotnych okoliczności uzasadniała przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła robót budowlanych polegających na wymianie pokrycia dachowego, które zostały wykonane przez skarżącego. Po zgłoszeniu robót, organ wezwał do ich uzupełnienia, a następnie wniósł sprzeciw, który został uchylony przez Wojewodę jako spóźniony. Następnie organ umorzył postępowanie, uznając roboty za wykonane samowolnie, ale prawidłowo. Po kolejnych decyzjach i wyroku WSA uchylającym poprzednie rozstrzygnięcia, organ pierwszej instancji orzekł o odstąpieniu od nałożenia obowiązków. Wojewoda uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, wskazując na konieczność wyjaśnienia zakresu, legalności i prawidłowości wykonanych robót. Skarżący kwestionował prawidłowość procedury i terminów, podczas gdy uczestnik postępowania podnosił zarzuty dotyczące niewyjaśnienia technicznej poprawności robót.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski Sędziowie: Sędzia NSA Halina Kremis Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz (spr.) Protokolant: Starszy asystent sędziego Katarzyna Grott po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 28 września 2016 r. sprawy ze skargi D.B. na decyzję D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we W. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie odstąpienia od nałożenia obowiązków w sprawie robót budowlanych polegających na wymianie pokrycia dachowego oddala skargę w całości. Decyzją z dnia [...] r. Wojewoda D. po rozpatrzeniu odwołania skarżącego od decyzji wnoszącej sprzeciw wobec zamiaru wymiany pokrycia dachowego bez zmian konstrukcji, wymiany obróbek blacharskich i przemurowania kominów, uchylił powyższą decyzję i umorzył postępowanie pierwszej instancji (art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a.). W uzasadnieniu organ ten podał, że zgłoszenie nastąpiło w dniu 15 kwietnia 2011 r. Postanowieniem z dnia 11 maja 2011 r. właściwy starosta wezwał skarżącego do uzupełnienia zgłoszenia. Uzupełnienie to wpłynęło w dniu 23 maja 2011 r. Jedocześnie organ nadzoru budowlanego zawiadomił starostę o planowanej na dzień 23 maja 2011 r. kontroli obiektu. Według protokołu kontroli zgłoszone roboty zostały już wykonane. Dlatego starosta decyzją z dnia [...] r. wniósł sprzeciw. W ocenie Wojewody sprzeciw ten był spóźniony, bowiem nastąpił po upływie 30 dni od dnia uzupełnienia zgłoszenia (art. 30 ust. 5 p.b.) i dlatego bezskuteczny. W dniu 27 czerwca 2011 r. organ nadzoru budowlanego zawiadomił o wszczęciu postępowania w sprawie robót budowlanych polegających na wymianie pokrycia dachowego budynku objętego zgłoszeniem, określając przy tym jako inwestora inną osobę, niż skarżący. Decyzją z dnia [...] r. organ ten umorzył postępowanie jako bezprzedmiotowe. W uzasadnieniu wyraził ocenę, że uchylenie decyzji o sprzeciwie do zgłoszenia robót oznacza brak sprzeciwu, a tym samym milczącą zgodę właściwego organu na ich wykonanie. Organ stwierdził dalej, że wobec rozbieżnych dowodów nie jest w stanie ustalić, czy roboty zostały wykonane przed czy po upływie terminu do złożenia sprzeciwu oraz czy ich zakres wykracza poza treść zgłoszenia. Konserwator zabytków uznał, że roboty nie naruszają ustawy o ochronie zabytków. Organ uznał, że w sprawie istotny jest jedynie spór sąsiedzki odnośnie zasięgu robót i wywołanych nimi szkód, dla rozstrzygnięcia którego właściwy jest sąd powszechny. Decyzją z dnia [...] r. organ uchylił powyższą decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Według organu roboty zostały wykonane bez wymaganego zgłoszenia. Rozpoczęcie robót przed upływem terminu do wniesienia sprzeciwu stanowi samowolę budowlaną (art. 50 ust. 1 pkt 1 p.b.). Z dotychczasowych ustaleń wynika, że rozpoczęcie robót nastąpiło w kwietniu, zaś zakończenie w dniu 21 maja 2011 r. Tymczasem inwestor mógł legalnie przystąpić do robót dopiero w dniu 22 czerwca 2011 r. Należy zatem przeprowadzić postępowanie naprawcze (art. 50-51 p.b.), a w nim przede wszystkim dokonać oceny zgodności robót z przepisami. Wyrokiem z dnia 22 stycznia 2015 r. sygn. akt II SA/Wr 776/14 tut. Sąd uchylił obie powyższe decyzje. Sąd zwrócił organom uwagę, że przecież inwestorem jest najprawdopodobniej skarżący, nie uznawany za stronę, lecz za pełnomocnika procesowego właścicieli nieruchomości na której wykonano roboty. O ile kwestia ta budzi wątpliwości, powinna zostać jednoznacznie wyjaśniona. Wobec istotnego naruszenia art. 7, art.8 i art. 77 k.p.a. oraz poważnych wątpliwości odnośnie kręgu stron i adresata decyzji, w ocenie Sądu przedwczesne byłoby wyrażenie ocen materialnoprawnych. Decyzją z dnia [...] r. organ pierwszej instancji na podstawie art. 51 ust. 1 pkt 2 p.b. orzekł o odstąpieniu od nałożenia obowiązków wymienionych w powołanym przepisie. Organ ten przedstawił przebieg dotychczasowego postępowania, dając opis wszystkich dokumentów i innych przeprowadzonych dowodów oraz pism procesowych stron. Przyjął oświadczenie skarżącego, że był on inwestorem robót. Wskazał na złożenie przez stronę – właściciela sąsiedniej nieruchomości wniosku dowodowego o dokonanie oględzin budynków stron i powołanie rzeczoznawcy z zakresu budownictwa. Organ zakwalifikował roboty wykonane przez skarżącego inwestora jako remont (art. 3 pkt 8 p.b.). Wymagały one zgłoszenia. Zgłoszenie to nastąpiło w dniu 15 kwietnia 2011 r., kiedy trwały już roboty określone przez inwestora jako konserwacyjne, które zakończył w dniu 21 maja 2011 r. Jednak w dniu 11 maja 2011 r. właściwy organ nakazał uzupełnienie zgłoszenia, co nastąpiło w dniu 23 maja 2011 r. Termin do wniesienia sprzeciwu biegł od tego dnia, czyli roboty można było rozpocząć dopiero w dniu 22 czerwca 2011 r. Wobec ich zakończenia w dniu 21 maja 2011 r., zostały one wykonane samowolnie. Dalej organ omówił treść art. 51 p.b. i wyraził ocenę, że roboty wykonane zostały prawidłowo. Konserwator zabytków również nie kwestionował poprawności technicznej robót i zgodności wykonanych prac z ustawą o ochronie zabytków. Z uwagi na stanowisko WKZ nie były uzasadnione wnioski dowodowe strony. Skoro wykonane samowolnie roboty nie naruszają przepisów techniczno-budowlanych, to należało o tym orzec decyzję merytoryczną, nie zaś o umorzeniu postępowania (wyroki II OSK 167/06, II SA/Gl 684/07, II OSK 1344/05). Odwołania od tej decyzji złożyli skarżący oraz uczestnik postępowania. Skarżący zarzucił naruszenie art. 30 ust. 5 p.b. przez wyrażenie poglądu, że wezwanie inwestora do uzupełnienia zgłoszenia przerywa bieg terminu do wniesienia sprzeciwu. Wojewoda umarzając postępowanie w tym przedmiocie również wyraził pogląd, że inwestor dokonał skutecznego zgłoszenia robot. Uzasadnia to uchylenie decyzji i umorzenie postępowania. Uczestnik postępowania zarzucił w odwołaniu naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez zaniechanie oceny technicznej wykonanych robót oraz naruszenie art. 78 § 1, art. 84 § 1 i art. 85 § 1 k.p.a., a także art. 83 i art. 86 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. i art. 8 k.p.a., ponadto art. 3 pkt 7a i pkt 8 p.b. skoro nastąpiła przebudowa dachu i art. 51 ust. 1 pkt 1 i 2 p.b. i uwagi na niewyjaśnienie poprawności robót. W uzasadnieniu odwołania szeroko omówiono niewyjaśnione do tej pory istotne okoliczności sprawy oraz fragmenty materiału dowodowego wskazujące na prawidłową kwalifikację robót jako przebudowy. Oceny technicznej robót powinien dokonać organ nadzoru budowlanego, nie zaś WKZ. Zaskarżoną decyzją uchylił powyższą decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Organ powtórzył za decyzją pierwszej instancji chronologiczny opis zawartości akt sprawy oraz przestawił jej treść. Uzasadniając własne rozstrzygnięcie organ wskazał, że w postępowaniu należało wyjaśnić zakres wykonanych robót budowlanych, ich legalność oraz prawidłowość wykonania. W postępowaniu naprawczym stosowane są przepisy art. 50-51 p.b., zaś zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy nowelizującej (Dz. U. z 2015 r. poz. 443), w brzmieniu dotychczasowym. Organ przytoczył te przepisy. W przypadku braku podstaw do nałożenia na inwestora obowiązków właściwy organ umarza postępowania bądź ich nie nakłada (por. wyroki II OSK 1344/05, 1012/09, II SA/Wr 10/11). W ocenie organu odwołanie skarżącego było bezzasadne, bowiem z dotychczasowych ustaleń wynika zakończenie robót w dniu 21 maja 2011 r., zaś uzupełnienie zgłoszenia nastąpiło w dniu 23 maja 2011 r., więc rozpoczęcie robót mogło legalnie nastąpić w dniu 22 czerwca 2011 r. W terminie dni 30 od dnia zgłoszenia właściwy organ może wnieść sprzeciw lub wydać postanowienie zawierające wezwanie do uzupełnienia zgłoszenia w wyznaczonym terminie, a wówczas jest uprawniony wnieść sprzeciw po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu lub po uzupełnieniu zgłoszenia, również w terminie 30 dni od tych zdarzeń. Decyzja Wojewody nie stwierdza legalności robót, lecz przekroczenie terminu do wniesienia sprzeciwu. Roboty byłyby legalne w przypadku ich wykonania po upływie terminu do wniesienia sprzeciwu, co w nin. sprawie nie miało miejsca. Z kolei odwołanie uczestnika postępowania było uzasadnione. Nie nastąpiło wyjaśnienie istotnej okoliczności, czy roboty zostały wykonane prawidłowo, co narusza art. 7 k.p.a. Uzupełnienie materiału w tym zakresie nie było dopuszczalne w instancji odwoławczej (art. 15 k.p.a.), co uzasadnia stosowanie art. 138 §2 k.p.a. W skardze do sądu administracyjnego skarżący inwestor nadal zarzucał naruszenie art. 30 ust. 5 p.b., a ponadto art. 138 § 1 pkt 2 i § 2 k.p.a. Podkreślał, że uchylenie decyzji o sprzeciwie wywołało stan, jak gdyby sprzeciwu w ogóle nie było. Umorzenie postępowania pozbawiło znaczenia wydane przez właściwy organ postanowienie wzywające inwestora do uzupełnienia zgłoszenia. Dlatego inwestor był uprawniony do rozpoczęcia robót z dniem 16 maja 2011 r. i tak postąpił. O ile wcześniej prowadzone były pewne prace, jak konserwacja i uszczelnianie dachu, to nie wchodziły one w zakres remontu. Skarżący dokonał oceny wiarygodności zeznań świadków, które były rozbieżne, lecz podstawą ustaleń powinny być zeznania potwierdzające wersję inwestora. Nie miała więc miejsca samowola budowlana. Wyrażenie przez organ oceny sprzecznej z decyzją Wojewody narusza podstawowe zasady prawa. Wezwanie do poprawienia zgłoszenia nie przerywa terminu do wniesienia sprzeciwu, zaś zgłoszenie robót okazało się skuteczne. Uzupełnienie zgłoszenia wywołuje skutki od dnia pierwotnego zgłoszenia. Organ bezpodstawnie stwierdził niewyjaśnienie okoliczności poprawności robót. Nastąpiło ono w toku kontroli, co opisano w protokole i wykonano dokumentację zdjęciową. Nie była bez znaczenia opinia WKZ. Stosowanie art. 138 § 2 k.p.a. nie zostało należycie uzasadnione. Powołanie biegłego byłoby zbędne. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie w oparciu o dotychczasową argumentację. Uczestnik postępowania w piśmie procesowym wniósł o oddalenie skargi. Zwrócił dodatkowo uwagę na naruszenie art. 10 § 1 k.p.a. przez przesłuchanie świadków bez powiadomienia stron, ponadto uchybieniem procesowym było przesłuchanie części stron w charakterze świadków. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W przypadku kontroli legalności decyzji kasacyjnej podstawowe znaczenie ma ocena prawidłowości stosowania art. 138 § 2 k.p.a. Wydanie decyzji kasacyjnej staje się dopuszczalne w przypadku wydania decyzji pierwszej instancji z naruszeniem procedury, zaś konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przesłanki te mają wystąpić łącznie, zaś powinnością organu jest wykazanie ich zaistnienia. Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia sprawy jest więc niepełna i jej ustalenie lub uzupełnienie przez przeprowadzenie dodatkowego postępowania wyjaśniającego lub poprzez dokonanie ustaleń w sposób zgodny z procedurą, może dopiero uzasadnić czy to właśnie dokonane rozstrzygnięcie, czy jednak odmienne, co dopiero ulegnie wyjaśnieniu. Organ musi przy tym wyważyć względy przemawiające za przekazaniem sprawy do ponownego rozpatrzenia, a może raczej za uzupełnieniem dowodów we własnym zakresie (art. 136 i art. 15 k.p.a.), co nie zawsze będzie proste i jednoznaczne. Dostrzeżone przez organ uchybienia procesowe pierwszej instancji dotyczyć więc powinny przede wszystkim prawidłowości postępowania wyjaśniającego, gdy ponadto wywołały one brak dostatecznego wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia. W nin. sprawie niewątpliwie wystąpiły przesłanki wydania decyzji kasacyjnej. Wbrew zarzutom skarżącego z materiału sprawy wynika niewątpliwie, że do tej pory nie został ustalony i oceniony stan zgodności wykonanych robót z przepisami techniczno-budowlanym. Ustalenia takie powinny wynikać zarówno z dowodu z oględzin, jak i z ekspertyzy techniczno-budowlanej przestawionej przez inwestora na żądanie organu (art. 81c p.b.) czy nawet uczestnika postępowania we własnym zakresie (gdyby dotychczasowa ekspertyza okazała się dla niego niekorzystna). Organy budowlane z reguły nie prowadzą dowodu z opinii biegłego, o czym zapewne uczestnikowi postępowania nie wiadomo. Organ trafnie już uprzednio zalecił organowi pierwszej instancji prawidłowe procesowo ustalenie zakresu robót i ich poprawności. Wbrew przeświadczeniu organów i skarżącego ustalenie to jest niezbędne nie tylko w razie przesądzenia, że inwestor dokonał samowoli budowlanej, ale również z uwagi na kolejne wymienione w art. 50 p.b. przesłanki postępowania naprawczego, w postaci określonych zagrożeń wynikających z nawet legalnych robót lub ich niezgodności z przepisami. Dodatkowo wskazać należy, że w ocenie Sądu organ prawidłowo przypisał inwestorowi popełnienie samowoli w obecnym stanie sprawy. Dokonując ustaleń i ocen dotyczących zgłoszenia organy nie mogły poprzestać na dołączeniu decyzji Wojewody, lecz powinny dołączyć pełne akta sprawy zgłoszenia robót. Wiadomo wprawdzie z jakiego powodu inwestor został wezwany do uzupełnienia lub poprawienia zgłoszenia, bowiem wzmiankuje o tym wspomniana decyzja, jednak ustalenie ostatecznej wersji zgłoszenia ma znaczenie dla ustalenia zakresu robót – szczególnie w spornym zakresie na granicy nieruchomości stron – ponadto w kontekście zarzutu uczestnika, że faktycznie wykonana została przebudowa. W każdym razie organ prawidłowo przyjął, że wstępna, niedoskonała wersja zgłoszenia robót, zawierająca braki uniemożliwiające sprawdzenie przesłanek wniesienia sprzeciwu nie pozwala inwestorowi na wymaganie od właściwego organu dochowania terminu 30-dniowego liczonego od dnia jej złożenia, nie zaś od dnia złożenia prawidłowego zgłoszenia (patrz wyroki II OSK 2042/06, 2075/09, 79/06, 956/05, 574/08, 1185/10). Oznacza to jednocześnie, że organ nadzoru budowlanego powinien dokonać oceny prawidłowości postanowienia zawierającego wezwanie inwestora, bowiem postanowienie w sposób oczywisty błędne lub nieprawidłowe, nie przerywa biegu terminu do wniesienia sprzeciwu (por. wyrok II OSK 730/10). Również dlatego konieczne jest dołączenie akt postępowania zgłoszeniowego, bowiem mogą mieć znaczenie w nin. sprawie zarówno przyczyny wniesienia sprzeciwu (o ile nawet został uchylony), jak i wezwania do uzupełnienia zgłoszenia. Bezzasadna była argumentacja jakoby umorzenie postępowania zgłoszeniowego pozbawiało wskazane dokumenty znaczenia dowodowego w nin. sprawie lub uchylało skutek wezwania inwestora, polegający na przerwaniu biegu do wniesienia sprzeciwu. O ile oczywiście skutek ten nastąpił, co wymaga ustalenia i oceny. Można wzmiankować, że organ pierwszej instancji nie określił dokładnie, czy dokonał kontroli budowy w toku wszczętego postępowania (bo wystosował do stron w dniu 26 kwietnia 2011 r. zawiadomienie o kontroli powołujące przepisy k.p.a.), czy poza postępowaniem administracyjnym (skoro zawiadomił o wszczęciu postępowania pismem z dnia 27 czerwca 2011 r.). Być może organ ten nie wie, że może dokonać niezapowiadanej kontroli budowy przed ewentualnym wszczęciem postępowania administracyjnego. W każdym razie organ ten sporządził w dniu 23 maja 2011 r. protokół kontroli (wyraz "oględzin" wykreślił z druku). W protokole odnotował niezgodne wersje stron na temat wszystkich okoliczności rozpoczęcia i przebiegu robót. Jak już zaznaczono, nie zażądał od inwestora ekspertyzy budowlanej. Kolejno organ ten przesłuchał szereg świadków. W uzasadnieniu decyzji umarzającej nie dokonał jakichkolwiek własnych ustaleń wynikających z rozważenia zebranego materiału dowodowego. Oznaczało to rażące naruszenie art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Jak wiadomo tut. Sąd wielokrotnie i od szeregu lat (patrz przykładowo wyroki II SA/Wr 226/2001 lub II SA/Wr 607/11) stara się podpowiedzieć organom nadzoru budowlanego, na czym polega uzasadnianie rozstrzygnięć. Streszczenie zawartości akt sprawy bez przedstawienia własnych ustaleń organu i oceny wiarygodności dowodów niezgodnych z wersją organu nie stanowi uzasadnienia rozstrzygnięcia. Rozstrzygnięcie nie zawierające wymaganego uzasadnienia w każdym przypadku w istotny sposób narusza procedurę, czy to przez brak ustaleń faktycznych organu (czyli tego co organ uważa, że się naprawdę wydarzyło i jaki jest stan rzeczy w danej sprawie) bądź ich dowolność (gdy organ coś jednak ustala, ale nie ocenia dowodów przeciwnych jako niewiarygodnych z podanych przekonująco powodów). W decyzji z dnia [...] r. organ pierwszej instancji po raz kolejny pisze co po kolei czyniły strony i sam organ, co oświadczyły strony, co zeznali świadkowie, przy czym zeznania są rozbieżne, sprzeczne między sobą. Organ nie ocenił wiarygodności tych rozbieżnych oświadczeń i zeznań. Nie przedstawił wersji stanu faktycznego prawdziwej według własnej oceny. Nie sporządził więc w rzeczywistości uzasadnienia rozstrzygnięcia, chociaż napisał pod rozstrzygnięciem wyraz "uzasadnienie", a dalszy tekst liczy 15 stronic maszynopisu. W decyzji odwoławczej organ na wstępie przepisał to rzekome uzasadnienie i nie dokonał oceny jego procesowej poprawności. Organ mógłby wyraźnie napisać, że rozstrzygnięcie pierwszej instancji nie zostało uzasadnione w ogóle. Organ ograniczył się do wskazania, że uzasadnienie i materiał sprawy są niepełne, bowiem nie zawierają ustaleń istotnych do stosowania art. 51 ust. 1 pkt 2 p.b. (uzasadniających bądź nie uzasadniających stosowania tego przepisu). Było to wskazanie oczywiście prawdziwe. W konsekwencji poprawne uzasadnienie zaskarżonej decyzji powinno brzmieć: "organ pierwszej decyzji wyraził ocenę, że prawidłowość wykonanych robót pod względem technicznym nie budzi zastrzeżeń, co wynika ponadto z oceny WKZ. Oceny własnej organ ten nie poparł żadnym ustaleniem, gdyż okoliczność faktyczna poprawności robót nie uległa wyjaśnieniu, w tym zakresie nie przeprowadzono żadnego postępowania wyjaśniającego. Oznaczało to rażące naruszenie art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., co uzasadnia stosowanie art. 138 §2 k.p.a.". Jednak pomimo takiej wystarczającej treści uzasadnienia, organ jak zaznaczono mógł ponadto zwrócić uwagę na rażące naruszenie art.11, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., jako mogące mieć znaczenie w dalszym postępowaniu. Łatwo przewidzieć, że organ pierwszej instancji otrzyma od inwestora ekspertyzę techniczną, a następnie całkowicie odmienną ekspertyzę od uczestnika i oświadczy wówczas, że nie jest w stanie niczego, ustalić, skoro ekspertyzy są rozbieżne. Trafna była oczywiście ocena organu, że Wojewoda w postępowaniu zgłoszeniowym nie rozważał przytoczonej w sprzeciwie okoliczności przedwczesnego rozpoczęcia robót, skoro sam sprzeciw uznał za spóźniony, co uzasadniało umorzenie postępowania zgłoszeniowego. Z decyzji Wojewody nie wynikają więc żadne prawne przeszkody do ustalenia i oceny tej okoliczności przez nadzór budowlany. Jak już wskazano, istnienie lub brak sprzeciwu nie ma żadnego znaczenia dla przyjęcia tej postaci samowoli, związanej z porównaniem daty zgłoszenia i rozpoczęcia robót. Można również wzmiankować, że postępowanie naprawcze zmierza do ustalenia lub zapewnienia zgodności robót budowlanych z prawem, przy czym w zakresie pojęcia tej zgodności istnieją określone rozbieżności w orzecznictwie sądowym. Organ trafnie zwrócił uwagę na rozbieżności we wskazaniach prawidłowej treści decyzji, bowiem niektórzy nie przyjmują dychotomii decyzja merytoryczna – decyzja niemerytoryczna, lecz postulują w tym akurat przypadku aby decyzja niemerytoryczna przybrała postać "nie ma podstaw do wydania decyzji merytorycznej" nie zaś "umarza postępowanie". Rozbieżność ta nie ma żadnego znaczenia przy ocenie zgodności rozstrzygnięcia z prawem, o ile nawet tworzenie hybrydy decyzji merytorycznej i niemerytorycznej zarazem, może wydawać się dziwne. Oczywiście ocenie podlegają roboty faktycznie wykonane według określonych kryteriów prawnych, chociaż należy pamiętać o uzależnieniu ocen prawnych od konkretnych stanów faktycznych (bowiem nawet zgłoszenie robót w skrajnych przypadkach nie uchroni inwestora od stosowania art. 48 p.b.). Nie jest zaś celem postępowania naprawczego doprowadzenie robót do stanu zgodnego z treścią zgłoszenia albo naprawienie szkody wyrządzonej w związku z ich wykonaniem. Jak wynika z dotychczasowych rozważań, błędny był ogólnie wyrażony pogląd prawny skarżącego na temat wykładni art. 30 ust. 5 p.b. Z kolei jednak przedwczesny był kategoryczny pogląd organów, że w tej konkretnej sprawie nastąpiło przerwanie biegu terminu do wniesienia sprzeciwu, gdyż okoliczność ta będzie dopiero wymagała ustalenia i oceny. Zarzuty skargi były bezzasadne. Już samo wykazanie przez organ naruszenia art. 7 k.p.a. uzasadniało stosowanie art. 138 § 2 k.p.a. w celu wyjaśnienia okoliczności podstawowych dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd i uczestnik postępowania zwrócili uwagę na kolejne uchybienia procesowe w pierwszej instancji, co tym bardziej uzasadniało wydanie decyzji kasacyjnej. Stale należy żywić nadzieję, że organy pojmą, na czym polega napisanie uzasadnienia decyzji. W tych okolicznościach należało zgodnie z art. 151 p.p.s.a. orzec jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło