II SA/Wr 770/10

WyrokWSA we Wrocławiu2011-04-28

Skład orzekający: Halina Kremis, Olga Białek, Alicja Palus

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o pozwoleniu na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego może zostać wydana, jeśli projekt budowlany jest sprzeczny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w zakresie wysokości zabudowy, liczby kondygnacji oraz przeznaczenia terenu na zieleń i urządzenia sportowo-rekreacyjne?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo wydały pozwolenie na budowę. Interpretacja pojęcia "kondygnacja" w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego powinna uwzględniać definicje z przepisów wykonawczych, co prowadzi do wniosku, że plan dotyczy kondygnacji nadziemnych. Ponadto, sąd stwierdził, że projekt spełnia wymogi dotyczące wysokości zabudowy, gzymsu, okapu oraz przeznaczenia terenu na zieleń i urządzenia rekreacyjne. Zarzuty dotyczące wpływu inwestycji na charakterystykę energetyczną sąsiedniego budynku nie zostały udowodnione, a przepisy nie przewidują dalej idących ograniczeń niż te dotyczące przesłaniania i nasłonecznienia.
Stan faktyczny
Skarżący E. i J. S. zaskarżyli decyzję Wojewody D. utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta W. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów prawa materialnego i proceduralnego, w tym niezgodność projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego w zakresie wysokości zabudowy, liczby kondygnacji, przeznaczenia terenu na zieleń i urządzenia rekreacyjne, a także wpływ inwestycji na charakterystykę energetyczną ich sąsiedniego budynku. Organy administracji uznały zarzuty za bezzasadne.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA - Halina Kremis (spr.), Sędziowie Sędzia WSA - Olga Białek, Sędzia WSA - Alicja Palus, , Protokolant asystent sędziego - Wojciech Śnieżyński, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 14 kwietnia 2011 r. sprawy ze skargi E. i J. S. na decyzję Wojewody D. z dnia 21 października 2010 r. nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla inwestycji obejmującej budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego do 6 mieszkań oddala skargę. Decyzją z dnia 3 marca 2010 r. nr [...] Prezydent W., na podstawie art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4 i art. 36 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. ustawy Prawo budowlane (j. t. Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118), po ponownym rozpatrzeniu sprawy – wcześniejsza decyzja nr [...] z dnia 6 sierpnia 2009 r. została uchylona decyzją Wojewody D. nr [...] z dnia 16 grudnia 2009 r., zatwierdził na wniosek z dnia 7 lipca 2009 r. pełnomocnika inwestora L. S., uzupełniony 20 stycznia 2010 r., projekt budowlany i udzielił A. P., S. P., J. G.-M., A. M., pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego do 6 mieszkań (bez przyłączy) przy ul. N., na działce o nr [...], AM-11 obręb O. we W.. Od tej decyzji odwali się E.S. oraz J.S.. Odwołujący się zarzucili wydanemu rozstrzygnięciu naruszenie przepisów proceduralnych, tj. art. 10, art. 40 § 2 oraz art. 81 k.p.a., poprzez naruszenie prawa stron do zapewnienia im czynnego udziału w postępowaniu zgodnie z przepisami, w szczególności poprzez brak doręczenia pełnomocnikowi zawiadomienia z dnia 2 lutego 2010 r., naruszenie prawa stron do zapewnienia możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań przed wydaniem decyzji - to jest do pisma inwestorów z dnia 25 lutego 2010 r., co doprowadziło do błędnego uznania przez organ pierwszej instancji, że okoliczności faktyczne podnoszone przez inwestora zostały udowodnione oraz art. 107 § 1 k.p.a. poprzez ograniczenie uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji do stwierdzenia, że nietrafność zarzutów podniesionych przez stronę w piśmie z dnia 15 lutego 2010 r. została "udowodniona" w piśmie pełnomocnika inwestora z dnia 26 lutego 2010 r. Poza tymi zarzutami odwołujący się wskazali na naruszenie przepisów art. 35, w związku z art. 32 ust. 1 pkt 2, art. 34 ust. 3 pkt 1 i art. 5 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo budowlane, a przez to również przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (t. j: Dz. U. z 2003 r. Nr 120, poz. 1133 z późn. zm.) oraz rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (t. j.: Dz. U. z 2002 r. Nr 75, poz. 690 z późn. zm.) oraz Dyrektywy 2002/91/WE Parlamentu europejskiego i Rady z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków poprzez: wydanie decyzji bez uprzedniego sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, podczas gdy w ich ocenie przedłożony projekt budowlany jest sprzeczny z ustaleniami planu w zakresie maksymalnej wysokości zabudowy oraz w zakresie przeznaczenia terenów na zieleń i urządzenia sportowo - rekreacyjne, jak i wydanie decyzji bez uprzedniego sprawdzenia zgodności projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym z przepisami techniczno-budowlanymi, podczas gdy projekt ten jest obarczony błędem w zakresie określenia ilości kondygnacji naziemnych i podziemnych i może być przyczyną pogorszenia warunków higieniczno-zdrowotnych sąsiadów, a w szczególności przyczynić się może znacząco do obniżenia jakości odpoczynku oraz ogranicza prawidłowego funkcjonowania budynku na działce sąsiedniej (nr [...]) w zakresie ogólnie pojętej charakterystyki energetycznej budynku. Decyzją z dnia 21 października 2010 r. nr [...] Wojewoda D. na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że inwestor spełnił warunki wymagane w procedurze ubiegania się o pozwolenie na budowę stosownie do treści art. 35 ust 1, art. 32 ust. 4 ustawy Prawo budowlane. W szczególności weryfikując zgodności projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru ograniczonego ulicami: gen. S. G.-R., K. I. G. i B. S., gen. T. K., P. i S. S., O. P. G. i granicą administracyjną miasta W. w obrębie O. we W. zatwierdzonego uchwałą Rady Miejskiej W. nr [...] z dnia 1 kwietnia 2004 r. (Dz. Urz. Woj. Doln. z dnia 25 maja 2004 r., Nr 94, poz. 1666) organ odwoławczy stwierdził jego zgodność w aspekcie wszystkich kryteriów warunkujących jego zatwierdzenie. Stwierdzając zgodność zasadniczych parametrów obiektu z postanowieniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wskazano w szczególności, że zgodnie z § 12 ust. 1 uchwały ustalono maksymalną wysokość zabudowy mieszkaniowej i mieszkaniowo-usługowej na 3 kondygnacje, przy tym trzecią kondygnację wyłącznie w formie poddasza użytkowego. W rozpatrywanym projekcie budowlanym inwestor przewidział realizację budynku czterokondygnacyjnego (w tym jednej kondygnacji podziemnej i trzech kondygnacji nadziemnych z poddaszem użytkowym). Odnosząc się do podnoszonego przez odwołujących się zarzutu zastosowania w projekcie 4 kondygnacji organ odwoławczy podniósł, że plan miejscowy nie precyzuje bliżej o jakich kondygnacjach mowa w § 12 ust. 1 uchwały. Dokonując wykładni przywołanego przepisu planu organ odwoławczy przyjął, że prawodawca lokalny operował w tym przepisie normatywem "kondygnacji" w aspekcie parametru "wysokości", co jednoznacznie sugeruje jego intencje, iż mowa tam jest o kondygnacjach nadziemnych. Przyjmując, że zwrot, który może być różnie interpretowany (tj. jako wszelkie kondygnacje lub tylko kondygnacje nadziemne) uznano, iż należy wybrać sposób jego rozumienia z którego wynikają mniejsze ograniczenia dla inwestora. Nie można bowiem zapominać, że plan miejscowy jako akt powszechnie obowiązującego prawa zawiera normy ograniczające prawa właściciela do dysponowania nieruchomością (por. art. 140 Kodeksu cywilnego). A zatem takie obostrzenie, w ocenie organu odwoławczego, powinno być interpretowane restryktywnie, czyli zacieśniająco a nie rozszerzająco. Natomiast wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść uprawnień właściciela nieruchomości, a zarazem inwestora (tak np. wyrok NSA z dnia 8 kwietnia 2009 r., sygn. II OSK 510/08). Podkreślono, że takim zapatrywaniem organ odwoławczy kierował się przy interpretacji pozostałych zapisów planu miejscowego, a także innych przepisów powszechnie obowiązującego prawa limitujących uprawnienia inwestora, istotnych z pozycji dopuszczalności realizacji tego obiektu budowlanego. W analizowanym zakresie organ odwoławczy nie podzielił również zapatrywania odwołujących się jakoby planowana kondygnacja podziemna nie spełnia kryteriów wynikających z definicji § 3 pkt 18 rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Wedle dyspozycji tego przepisu przez "kondygnację podziemną" należy rozumieć kondygnację zagłębioną ze wszystkich stron budynku, co najmniej do połowy jej wysokości w świetle poniżej poziomu przylegającego do niego terenu, a także każdą usytuowaną pod nią kondygnację. Zwrócono przy tym uwagę, że - jak wynika z treści projektu budowlanego (przekroje A-A i B-B na str. 83) - poziom terenu przylega do kondygnacji powyżej połowy jej wysokości w świetle (tj. 235 cm - 96 cm = 139 cm). W dalszej kolejności zwrócono uwagę, że wysokość budynku mierzona od poziomu terenu do najwyższego punktu dachu wynosi 13,69 metrów, co niewątpliwie odpowiada dyspozycji przepisu § 12 ust. 2 uchwały, gdzie ustalono jej maksymalną wartość na 14 metrów. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego zachowania parametru wysokości zabudowy w aspekcie wysokości najwyższego gzymsu lub okapu, która wedle przepisów planu miejscowego nie może być wyższa niż 8 metrów organ odwoławczy zwrócił uwagę, że zarówno prawodawca lokalny w planie miejscowym jak i ustawodawca w aktach prawnych o randze ustawowej oraz aktach wykonawczych nie przewidzieli żadnej definicji legalnej pojęć "gzymsu" lub "okapu". W takim zaś wypadku dokonując wykładni gramatycznej tych zwrotów należało się kierować zarówno ich potocznym rozumieniem (a zatem znaczeniem "słownikowym") jak i definicjami wypracowanymi przez specjalistów z zakresu sztuki i architektury. W ten sposób "gzyms" zdefiniowano jako "poziomo biegnący profilowany występ ściany, zdobiący wewnętrzne i zewnętrzne mury budynku" (S. Dubisz [red.] Słownik języka polskiego. A-J, Warszawa 2006, s. 1109). Z kolei specjaliści określają "gzyms" jako "architektoniczny element w formie poziomego (zwykle profilowanego) występującego przed lico muru pasa pojedynczego lub złożonego, o krawędziach przebiegających w płaszczyźnie równoległej do ściany; wykonywany z kamienia, cegły, terakoty, drewna, metalu, tynku na podłożu ceglanym, drewnianym lub żelaznym, wreszcie z betonu lub żelaza" (S. Kozakiewicz [red.] Słownik terminologiczny sztuk pięknych, Warszawa 1976, s. 167-168). Z kolei "okap" - według potocznego rozumienia - definiuje się jako "dolną część płaszczyzny dachu wystającą poza zewnętrzne ściany budynku" (zob. S. Dubisz [red.] Słownik języka polskiego. K-O, Warszawa 2006, s. 1220). Natomiast w definicji specjalistycznej jako "okap" podobnie określa się "dolną krawędź połaci dachu wysuniętą przed lico ściany, w celu chronienia jej przed ściekającą wodą" (S. Kozakiewicz, op. cit. s. 331). Biorąc pod uwagę przedstawione definicje organ odwoławczy przyjął, że koncepcja architektoniczna projektowanego budynku mieszkalnego nie przewiduje elementów w postaci gzymsu (lub gzymsów) rozumianego jako "profilowany występ ściany". Organ odwoławczy wyróżnił natomiast okap biegnący na wysokości 7,55 metrów. W tym kontekście nie została podzielona argumentacja odwołujących się, że "w projekcie występuje sporo takich ścian, których zwieńczenia (gzymsy) znajdują się na wysokości dużo przekraczającej wspomniane 8 m mierzone od poziomu terenu (...)". Podobnie przyjęto w przypadku maksymalnej dopuszczalnej wysokości attyk, pominięcie w MPZP słowa "attyka" nie uprawnia do budowania na terenie objętym MPZP attyk dowolnej wysokości, ale oznacza właśnie tyle, że attyka nie może zostać umieszczona na wysokości wyżej niż gzyms". Ustosunkowując się do podnoszonej w odwołaniu kwestii wysokości attyki, zwrócono uwagę że w całym planie miejscowym prawodawca lokalny nie wprowadził obostrzeń dotyczących parametrów detalu architektonicznego jakim jest attyka (plan miejscowy w ogóle nie operuje takim pojęciem). Skoro zaś tak, to nie można przyjąć, że istnieje jakiekolwiek zwłaszcza niewyartukułowane wprost ograniczenie. Jedynym bowiem ograniczeniem wysokości ewentualnie występujących attyk jest generalny parametr wysokości budynku - 14 metrów. Organ odwoławczy przyjął w tej kwestii istnienie zakazu domniemywania istnienia norm nakładających zakazy czy też ograniczenia w planie co do rodzaju oraz parametrów zabudowy, natomiast wszelkie niejasności czy wątpliwości w przepisach powinny być rozstrzygane na korzyść obywatela (wyrok NSA z dnia 8 kwietnia 2009 r., II OSK 510/08 wyrok NSA z dnia 15 marca 2010 r., II OSK 552/09 oraz wyrok WSA we W. z dnia 21 maja 2008 r.) Przechodząc do oceny spełnienia przez inwestycję dalszych postanowień planu, organ odwoławczy przyjął, że funkcja planowanego budynku, tj. budynku mieszkalnego na sześć mieszkań jest zgodna z przeznaczeniem jednostki strukturalnej MN4, co wprost wynika z przepisu § 17 ust. 2 uchwały. Natomiast projekt zagospodarowania terenu respektuje uwarunkowania wynikające z treści § 17 ust. 9 uchwały. Analiza podkładu mapowego z projektem zagospodarowania działki wskazuje, że posadowienie budynku jest zgodne z ustaloną obowiązującą linią zabudowy. Inwestor wypełnił obowiązek przeznaczenia co najmniej 35% powierzchni terenu na zieleń i urządzenia sportowo-rekreacyjne dla mieszkańców. W ocenie organu odwoławczego, skoro plan miejscowy nie sprecyzował o jakiego rodzaju konkretne urządzenia chodzi oraz nie przesądził ich finalnego usytuowania, to trudno kreować taki obowiązek dla inwestora. Jak najbardziej uzasadnione było zatem wskazanie na projekcie zagospodarowania terenu przeznaczonego zarówno na zieleń i urządzenia sportowo-rekreacyjne dla mieszkańców. Zwrócono przy tym uwagę na jeszcze jeden praktyczny aspekt: w przypadku sytuowania takich pojedynczych urządzeń (często w ogóle nie związanych na trwałe z gruntem, np. huśtawka, czy ławka) nie obowiązywałyby żadne przepisy dotyczące np. dopuszczalnych odległości od granicy działki czy też innych obiektów, czy też nasłonecznienia (ze względu na skalę planowanego zamierzenia nie ma tutaj mowy o stosowaniu normatywów przewidzianych dla "placu zabaw dla dzieci" oraz "miejscach rekreacyjnych dostępnych dla osób niepełnosprawnych, o których mowa w § 40 rozporządzenia - bez w wątpienia planowana inwestycja nie jest "zespołem budynków wielorodzinnych objętych jednym pozwoleniem na budowę"). Podkreślono, że badany projekt uwzględnia, narzucony w planie miejscowym, minimalny wskaźnik miejsc parkingowych (1,2) przewidując 8 miejsc parkingowych na 6 mieszkań. Organ odwoławczy stwierdził także zgodność projektu zagospodarowania działki z przepisami rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W tym aspekcie nie został uznany za zasadny zarzut dotyczący "pogorszenia warunków higieniczno-zdrowotnych sąsiadów", opierający się na naruszeniu norm § 309 pkt. 5 oraz § 323 ust. 1 rozporządzenia. Organ odwoławczy zauważył, że odwołujący się w sposób oględny podnieśli, że "w projekcie zagospodarowania terenu projektu budowlanego w sposób definitywny naruszone zostały granice nieinwazyjnych rozwiązań projektowych", które miałyby dotyczyć "rozwiązania dojazdu z drogi wewnętrznej, garaży indywidualnych dostępnych z poziomu projektowanego terenu, miejsc gromadzenia odpadów stałych". Niemniej nie wskazali żadnych konkretnych naruszeń przepisów techniczno budowlanych (zwrócić bowiem należy uwagę, że wzmiankowane wcześniej normy mają charakter przepisów ogólnych). Analizując tę kwestię organ II instancji stwierdził, że projekt zagospodarowania jest zgodny z przepisami rozporządzenia zarówno w aspekcie sytuowania miejsca gromadzenia odpadów stałych (zob. § 22 i n. rozporządzenia) oraz garażu podziemnego (zob. § 102 i n. rozporządzenia). Przechodząc do kolejnych zarzutów odwołania wyjaśniono, że bezspornie w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji znajduje się stanowiąca własność odwołujących się stron nieruchomość stanowiąca działkę nr [...], która zabudowana jest budynkiem jednorodzinnym. Za wymagający wyjaśnienia uznano w tym zakresie problem wpływu planowanej inwestycji na możliwość korzystania przez odwołujących się z zastosowanych w ich budynku energooszczędnych rozwiązań w postaci dwóch źródeł ciepła jakimi jest pompa ciepła oraz energia słoneczna. W tym zakresie organ odwoławczy zauważył, że w wyniku nowelizacji przepisów prawa budowlanego zostały dodane przepisy odnoszące się do rozwiązań energooszczędnych, w szczególności § 11 ust. 2 pkt 9 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego. Niemniej przepisy te nie wprowadzają żadnych imperatywnych ograniczeń, które w jakikolwiek sposób limitują w analizowanym zakresie uprawnienia inwestora w aspekcie zapewnienia norm przesłaniania czy też zacienienia istniejących sąsiednich budynków. To samo dotyczy możliwości stosowania w niniejszej sprawie przepisów Dyrektywy 2002/91/WE Parlamentu europejskiego i Rady z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Podkreślono, że dyrektywy w przeciwieństwie do rozporządzeń organów wspólnotowych wymagają - co do zasady - implementowania do porządku prawnego państwa członkowskiego. Oczywiście możliwe jest bezpośrednie stosownie przepisów Dyrektywy, o ile szczegółowość zawartych tam przepisów pozwala na jej zastosowanie bez potrzeby wydania w porządku krajowym aktu wykonawczego. Podkreślono również, że zastosowanie nieimplementowanej Dyrektywy nie może doprowadzić - do czego zmierzają odwołujący się - do ograniczenia publicznych praw podmiotowych innych obywateli (w tym przypadku inwestora). W takim bowiem wypadku doszłoby do pogwałcenia wzmiankowanej zasady praworządności, a także wyartykułowanej w art. 32 ust. 1 Konstytucji zasady równości obywateli wobec prawa. W tym zakresie organ odwoławczy uznał za nieporozumienie żądanie odwołujących udzielenia mi dalej idącej ochrony z tego względu, że są obywatelami niemieckimi. Zauważono, że w aspekcie ochrony sytuacji prawnej jednostki stosuje jednakowe kryteria bez względu na ich wiek, płeć, status społeczny czy też wskazywany aspekt obywatelstwa stron. Badając zgodność przedłożonego projektu z ustaleniami przepisów rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie we wskazywanym aspekcie przesłaniania i nasłonecznienia sąsiednich budynków, organ odwoławczy przyjął, że zostały spełnienie normy dotyczące naturalnego oświetlenia w budynkach sąsiednich, o których mowa w § 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia. Ustalono, że planowana wysokość budynku mieszkalnego przy ul. N. 5 wynosi 13,69 metrów. Przy tym jest on posadowiony w odległości ok. 14 metrów od ściany należącego do odwołujących się budynku. Oznacza to, że odległość budynku jednorodzinnego od budynku potencjalnie przesłaniającego jest na pewno większa od wysokości przesłaniania tego budynku, którą mierzy się od poziomu dolnej krawędzi najniżej położonych okien budynku przesłanianego (czyli budynku odwołujących się stron) do poziomu najwyższej zacieniającej krawędzi obiektu przesłaniającego. W konsekwencji należący do odwołujących się stron budynek z pewnością nie będzie przesłaniany w rozumieniu wzmiankowanego § 13 rozporządzenia. Przechodząc z kolei do kwestii nasłonecznienia budynków sąsiednich, organ odwoławczy wyjaśnił, że wymogi w tej kwestii ustala § 60 ust. 1 rozporządzenia, stanowiąc, że pokoje mieszkalne powinny mieć zapewniony czas nasłonecznienia co najmniej 3 godziny w dniach równonocy (21 marca i 21 września) w godzinach 700-1700. Jak natomiast wynika z treści projektu budowlanego jego integralną częścią jest analiza przesłaniania oraz nasłoneczniania sporządzona zarówno w formie opisowej jak i graficznej, która uwzględniła różnice wysokości terenu oraz wysokości dolnej krawędzi najniżej położonych okien budynków. Sporządzona tam analiza wskazuje, że należący do odwołujących się stron budynek mieszkalny będzie miał zapewnione nasłonecznienie, w dniach 21 marca i 21 września przez co najmniej 4 godzin (tj. w godzinach 700-1100). Co istotne odwołujący się, nie kwestionowali respektowania tych norm. Odnosząc się do podniesionego przez odwołujących się "braku poszanowania uzasadnionych interesów osób trzecich" organ odwoławczy powołując się na stanowisko NSA wyrażone w wyroku z dnia 3 września 2009 r. (sygn. II OSK 1433/08) wskazał, że umknęło skarżącym, iż każdy podmiot ma prawo do zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny zgodnie z warunkami ustalonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. W sytuacji ustalenia, że projektowany obiekt budowlany nie narusza przepisów, w tym techniczno-budowlanych to można przyjąć, że co do zasady nie zostaną naruszone uzasadnione interesy osób trzecich, poszanowania których wymaga art. 5 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo budowlane. Dodatkowo organ odwoławczy powołując się na stanowisko wyrażone przez Trybunał Konstytucyjny wskazał, że dopiero wówczas, gdy "zakres ograniczeń prawa własności przybierze taki rozmiar, że niwecząc podstawowe składniki prawa własności, wydrąży je w rzeczywistej treści i przekształci w pozór tego prawa, to naruszona zostanie podstawowa treść (istota) prawa własności, a to jest konstytucyjnie niedopuszczalne (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 stycznia 200 r., sygn. P 11/98-OTK 2000 r. nr 1, poz.3). Oceniając zarzuty dotyczące poprawności formalnej postępowania w którym wydano kwestionowaną decyzję organ odwoławczy w części podzielił zapatrywanie odwołujących się, że organ pierwszej instancji nie respektował w pełni reguł wynikających przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego zasady czynnego udziału stron w postępowaniu. Istotnie, pomimo złożenia do akt sprawy stosownego pełnomocnictwa dla radcy prawnego P. M. oraz radcy prawnego R. K. (pełnomocnictwo z dnia 17 sierpnia 2009 r.) organ pierwszej instancji doręczył zawiadomienie o zakończeniu postępowania z dnia 2 lutego 2010 r. tylko stronom. Niemniej na tle wskazanego i bezspornego uchybienia rodzi się pytanie, czy w świetle niniejszej sprawy, mając na względzie wykazaną merytoryczną poprawność kwestionowanej decyzji, organ odwoławczy - tylko z tego względu - miałby uchylić rozstrzygnięcie do ponownego rozpatrzenia. Odpowiadając na tak postanowienie pytanie organ II instancji miał na względzie, że charakter prawny postępowania odwoławczego przesądza art. 15 k.p.a., który statuuje zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, co oznacza, że indywidualna sprawa administracyjna powinna być dwukrotnie rozpoznana i rozstrzygnięta. Zwrócić również uwagę na brzmienia art. 138 k.p.a., którego treść jednoznacznie wskazuje, że zasadniczo podstawową rolą organu odwoławczego jest orzekanie merytoryczne w sprawie, a dopiero wyjątkiem od tej reguły jest uchylenie decyzji do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Poza tym wskazano, że zasadnicze kryterium możliwości uchylenia decyzji - ze względu na stwierdzone uchybienia procesowe wyznacza przepis art. 136 k.p.a., zgodnie z którym sytuacja w której organ odwoławczy nie może sanować tychże braków występuje kiedy "rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w całości lub w znacznej części". W tym kontekście organ odwoławczy przytoczył również tezę wyroku NSA z dnia 18 maja 2006 r., który w sposób niedwuznaczny stwierdził, że zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. przez niezawiadomienie strony o zebraniu materiału dowodowego i możliwości składnia wniosków może odnieść skutek wówczas, gdy stawiająca go strona wykaże, iż zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (II OSK 831/05, publ. ONSAiWSA 2006/6/157, tak też NSA w wyrokach z dnia 19 maja 2010 r., sygn. I OSK 161/10; z dnia 23 marca 2010 r., II GSK 506/09; WSA w wyrokach z dnia 16 czerwca 2010 r., sygn. VI SA/Wa 411/10; z dnia 15 czerwca 2010 r., sygn. II SA/Łd 1099/09, z dnia 15 marca 2007 r., sygn. II SA/Wr 668/06). Przekładając powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy organ odwoławczy stwierdził istnienie braku podstaw do przyjęcia, że w sytuacji gdy odwołujący się byli reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, naruszenie w niniejszej sprawy dyspozycji art. 10, w związku z art. 40 § 2 k.p.a. pociągnęło za sobą jakiekolwiek dla negatywne skutki. Po pierwsze uchybienie to nie przeszkodziło pełnomocnikowi odnieść się pisemnie (pismo z dnia 15 lutego 2010 r. wystosowane po spornym zawiadomieniu) - w sposób obszerny i wyczerpujący (wskazujący na pełną znajomość materiału dowodowego sprawy) do materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Po drugie, sama kwestionowana decyzja została już prawidłowo doręczona pełnomocnikowi. Ponadto, już po wniesieniu odwołania - również o przekazaniu sprawy do organu odwoławczego pełnomocnik stron został prawidłowo powiadomiony, niemniej nie przedłożył żadnych wniosków czy twierdzeń, które wskazywałyby potrzebę powtórzenia postępowania dowodowego z udziałem strony co do istoty. Sam bowiem brak możliwości kontynuowania polemiki z pełnomocnikiem inwestora na etapie postępowania pierwszej instancji (dotyczy to pisma pełnomocnika inwestorów z dnia 25 lutego 2010 r.) nie jest tożsamy z brakiem ochrony swoich praw w procesie (polemika ta została bowiem zwerbalizowana w rozpatrywanym odwołaniu). Podobne uwagi odniesiono do podnoszonego w odwołaniu naruszenia przepisu art. 107 § 1 k.p.a. Organ odwoławczy negatywnie ocenił sposób w jaki organ pierwszej instancji skonstruował uzasadnienie kwestionowanej decyzji, zasadniczo ograniczając argumentację do zreferowania tez pisma pełnomocnika inwestora. Niemniej w ocenie organu odwoławczego również w tym przypadku nie można tutaj mówić o naruszeniu reguł procesowych bezwzględnie warunkujących uchylenie decyzji do ponownego rozpatrzenia. Organ odwoławczy nie zgodził się natomiast z postulowanym przez strony naruszeniem przepisu art. 89 ust. 2 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie rozprawy administracyjnej. Zwrócił uwagę, że przepis ten nie miał zastosowania w niniejszej sprawie, albowiem przepisy prawa nie przewidują tutaj obowiązkowej rozprawy administracyjnej. W żadnym natomiast wypadku jego niezastosowanie nie ograniczyło odwołujących się stron w możliwości realizowania ich praw procesowych, co do możliwości składnia wyjaśnień, zgłaszania żądań, propozycji, zarzutów, przeprowadzania dowodów, albowiem czynności te z powodzeniem wykonywały w toku postępowania gabinetowego. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na opisane rozstrzygniecie złożyli E.S. oraz J.S., reprezentowani przez pełnomocnika w osobie radcy prawnego P. M.. Skarżący zarzucili zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności przepisów art. 35 w zw. z art. 32 ust. 1 pkt 2, art. 34 ust. 3 pkt 1 i art. 5 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo budowlane i przez to również przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (Dz. U. Nr 120, poz. 1133 z późn. zm.) i rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz Dyrektywy 2002/91/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków poprzez: 1) wydanie decyzji bez uprzedniego sprawdzenia zgodności projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym z przepisami techniczno-budowlanymi, podczas gdy wspomniany projekt uniemożliwia (lub co najmniej znacznie ogranicza) prawidłowe funkcjonowanie budynku na działce sąsiedniej ([...]) w zakresie charakterystyki energetycznej budynku; 2) wydanie decyzji bez uprzedniego sprawdzenia zgodności projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym z przepisami techniczno-budowlanymi, podczas gdy wspomniany projekt: a) jest obarczony błędem w zakresie określenia ilości kondygnacji nadziemnych i podziemnych, b) może być przyczyną pogorszenia warunków higieniczno-zdrowotnych sąsiadów, a w szczególności przyczynić się znacząco do obniżenia jakości odpoczynku sąsiadów; 3) wydanie decyzji bez uprzedniego sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, podczas gdy ustalenia MPZP są sprzeczne ze złożonym przez wnioskodawców projektem budowlanym dotyczącym inwestycji, a w szczególności bezzasadne uznanie przez organ II instancji, że: a) w zakresie maksymalnej wysokości zabudowy projekt budowlany jest zgodny z MPZP, b) w zakresie przeznaczenia terenów na zieleń i urządzenia sportowo-rekreacyjne dla mieszkańców projekt budowlany jest zgodny z MPZP. Skarżący zarzucili także istotne naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i tym samym - brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Uzasadniając szczegółowo zarzuty skargi podniesiono, że zasadniczym zarzutem odnoszącym się do niezgodnego z prawem wydania decyzji w związku z nieuwzględnieniem braku zgodności projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami (w tym techniczno-budowlanymi) jest fakt, że tym samym dano przyzwolenie na znaczne zaburzenia prawidłowego funkcjonowania budynku na działce sąsiedniej (nr [...]) w zakresie charakterystyki energetycznej tego budynku. Podniesiono, że w sprawie bezsporną jest okoliczność znajdowania się budynku położonego na działce sąsiedniej (nr [...]), w myśli art. 3 pkt 20 ustawy Prawo Budowlane, w obszarze oddziaływania projektowanego budynku. W związku z powyższym, na gruncie procesu o zatwierdzenie projektu budowlanego, niezwykle istotna pozostaje ocena wpływu budynku objętego decyzją na budynek sąsiedni (położony na działce nr [...]) oraz na możliwość prawidłowego korzystania z tego budynku i użytkowania go zgodnie z przeznaczeniem i zamierzonymi funkcjami. Stanowi o tym wyraźnie art. 5 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo Budowlane. W przekonaniu skarżących, organ II instancji bezzasadnie zbagatelizował wnioski jakie płyną z dokonania wskazanej, obligatoryjnej oceny. Tym samym, wydał decyzję, z której treścią nie sposób się zgodzić. Skarżący wskazali, że podstawowe znaczenie dla wspomnianej oceny ma fakt, że budynek istniejący na działce [...] jest typowym budynkiem energooszczędnym, korzystającym wyłącznie z dwóch źródeł ciepła, jakimi są energia słoneczna oraz pompa ciepła. Podkreślono, że systemowi solarnemu nadano znaczenie priorytetowe i został on zaprojektowany m.in. w celu uzyskiwania taniego i ekologicznego źródła ciepłej wody użytkowej - zyski z energii słonecznej w tego typu obiektach energooszczędnych stanowią bowiem ok. 40% zapotrzebowania budynku (dowód: wyciąg z projektu budowlanego, s. 38). W dalszej części argumentowano, że niezbędnym czynnikiem, który zapewnia prawidłowe funkcjonowanie systemu pod kątem skuteczności energetycznej (dotyczy to uzyskiwania odpowiedniego komfortu cieplnego i pokrywania zapotrzebowania na ciepłą wodę użytkową), jest zagwarantowanie prawidłowego dobowego i sezonowego wykorzystania czy magazynowania energii słonecznej. Skarżący podnieśli, że dla prawidłowego funkcjonowania systemu energooszczędności niezbędny jest, między innymi, odpowiedni system przeszkleń, który w zasadniczej części musi być zlokalizowany po stronie południowej budynku. Bez odpowiedniej ilości właściwie nasłonecznionych powierzchni okiennych umieszczonych po południowej stronie budynku, system energooszczędności budynku okaże się dalece niewydolny. Możliwość użytkowania domu energooszczędnego zgodnie z jego przeznaczeniem bezwzględnie wymaga, aby od strony południowej budynek energooszczędny nie był osłonięty przez inny, wysoki budynek, taki jak objęty zaskarżona decyzją projektowany budynek (dowód: plansza poglądowa). Tymczasem, organ II instancji zaakceptował sytuowanie projektowanego budynku o znacznej wysokości i gabarytach w taki a nie inny sposób w odniesieniu do stron świata. Postępowanie takie, przez wzgląd na wskazane okoliczności, budzi zasadnicze zastrzeżenia w zakresie zgodności decyzji z: przepisami gwarantującymi poszanowanie uzasadnionych interesów osób trzecich, w tym art. 5 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo budowlane, ze zmianami do rozporządzenia o Budynkach wprowadzonymi w listopadzie 2008 r. oraz z projektami innych aktów wykonawczych (w tym rozporządzenia o Projekcie Budowlanym), tworzących pakiet aktów regulujących zagadnienia wymagane przez Dyrektywę, Dyrektywą 2002/91/WE Parlamentu Europejskiego i Rady charakterystyki energetycznej budynków. Uzasadniając zarzut braku poszanowania uzasadnionych interesów osób trzecich wskazano, że piśmiennictwie i orzecznictwie administracyjnym przyjmuje się, że interesy osób trzecich, które mogą być potencjalnie naruszone w wyniku projektowania i budowania obiektu budowlanego to w szczególności: możliwość korzystania z energii cieplnej i elektrycznej - przy czym kluczowe jest tu założenie efektywnego wykorzystywania tych czynników oraz sposób korzystania z terenów sąsiednich (W. Nosek [w:] Prawo budowlane z umowami w działalności inwestycyjnej. Komentarz pod red. H. Kisilowskiej, Warszawa 2008 r., s. 34-36), możliwości korzystania z wody, kanalizacji, energii elektrycznej i cieplnej oraz ze środków łączności, a także możliwość korzystania z dopływu światła dziennego do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi (wyrok WSA z dnia 1.02.2006 r. VII SA/Wa 1592/05). W przekonaniu skarżących nie budzi wątpliwości, że nadmierne zacienienie i uniemożliwienie pełnego wykorzystania nasłonecznienia jako źródła ciepła stanowi ewidentne ograniczenie ich praw właścicielskich w zakresie możliwości wykorzystania budynku zgodnie z jego przeznaczeniem. W ocenie skarżących lokalizacja budynku objętego zaskarżoną decyzją będzie miała daleko idący, odczuwalny i wyłącznie negatywny wpływ na możliwość prawidłowego korzystania z budynku stanowiącego własność skarżących. Na poparcie prezentowanego stanowiska skarżący przywołali orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz sądów administracyjnych. Jednocześnie przyznali, że zdają sobie sprawę, że ochrona uzasadnionych interesów osób trzecich w Prawie Budowlanym nie oznacza konieczności wyrażenia zgody na budowę przez właścicieli sąsiednich działek. Jednak interesy osób trzecich powinny być brane pod uwagę na etapie prac projektowanych i przez organ wydający decyzję pozwolenie na budowę. Skarżący podkreślili dodatkowo, że prowadzący postępowanie organ administracji ma obowiązek każdorazowo dokładnie rozważyć wszystkie okoliczności konkretnej sprawy, w celu stwierdzenia, czy planowana inwestycja nie narusza uzasadnionych interesów osób trzecich. Zdaniem skarżących, w sprawie organ odwoławczy (podobnie jak organ I instancji) nie dokonał dostatecznego rozważenia i nie sprawdził, że inwestycja narusza uzasadnione interesy strony, naruszając tym samym przepis art. 5 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo Budowlane. Ponadto, zwrócono uwagę, że skarżący działając w oparciu o zatwierdzony projekt oraz prawomocne pozwolenie na budowę, ponieśli znaczne nakłady w związku z wykonaniem systemu energooszczędnego. Natomiast obecnie, w wyniku działań organu, który uprzednio zatwierdził koncepcję budowy przez skarżących domu energooszczędnego, miałoby się okazać, że wysokie koszty związane z tą inwestycją, ponieśli całkowicie niecelowo. Sytuacja taka nie może być akceptowana. Dalej zauważono, że dokonana nowelizacja rozporządzenia o budynkach oraz ich usytuowaniu stanowi uzupełnienie istniejących już przepisów dotyczących standardu energetycznego budynków na potrzeby projektowania budynków, ich budowy i przebudowy oraz zmiany sposobu użytkowania. Dokonując tych zmian dążono do zapewnienia polityki racjonalizacji zużycia energii w zasobach budowlanych. W rozporządzeniu sformułowano podstawowe wymaganie dotyczące oszczędności energii takie jak: a) budynek i jego instalacje (w tym ogrzewcze) powinny być zaprojektowane i wykonane w taki sposób, aby ilość energii cieplnej, potrzebnej do jego użytkowania, zgodnie z jego przeznaczeniem, była utrzymana na racjonalnie niskim poziomie; b) w celu energooszczędnego budowania lub modernizacji (termomodernizacji) istniejącego budynku w powyższym zakresie przeprowadza się w szczególności ocenę usytuowania budynku i wpływu otoczenia czy możliwości zastosowania rozwiązań architektonicznych i technicznych umożliwiających pasywne (nie potrzebujące energii w czasie eksploatacji budynku) ogrzewanie (zyski od nasłonecznienia). Podkreślono, że nowelizacja rozporządzenia o Projekcie Budowlanym służy wdrożeniu obowiązku dokonywania, w ramach prac projektowych, analizy możliwości wykorzystania alternatywnych źródeł energii, na potrzeby ogrzewania lub chłodzenia czy przygotowania ciepłej wody użytkowej (na razie dotyczy to tylko obiektów powyżej 1.000 m2). Wskazane przepisy kładą zatem duży nacisk na projektowanie budynków zgodnie z zasadami oszczędności energetycznej i zwracają szczególna uwagę na ocenę usytuowania budynku i wpływ otoczenia na możliwości zastosowania rozwiązań energooszczędnych. Zdaniem skarżących nie ma wątpliwości, że wykonując te przepisy organy administracji muszą mieć na uwadze aby tworzyły one pewna funkcjonalną całość. Niedopuszczalne jest, aby organ administracji wydał najpierw pozwolenie na budowę dla budynku wysoce energooszczędnego (nastawionego na korzystanie z energii słonecznej i zaprojektowanie w taki sposób aby pobierać tą energię przez przeszklenia w południowej części budynku), a następnie ten sam organ wydał pozwolenie na budowę obiektu, który uniemożliwi temu pierwszemu (lub co najmniej znacznie ograniczy) korzystanie z systemu energooszczędnego (zwłaszcza z energii słonecznej z kolektorów słonecznych i ciepła dostarczanego do budynku za pomocą przeszkleń w południowej części budynku). Jak wskazano (pkt 14 powyżej), działanie takie wiązałoby się z poważnym naruszeniem interesów Skarżących oraz poniesieniem przez nich wymiernej szkody majątkowej. Podkreślono również, że polskie przepisy nie są jedynymi, które należy stosować oceniając wartości energetyczne projektu budowlanego i istniejącego budynku. W opinii skarżących, należy tu również bezpośrednio stosować przepisy Dyrektywy. Analiza tego aktu i ocena jego wpływu na obowiązki organu i uprawnienia skarżących wskazują, że zgodnie z jej treścią (oraz zasadami pomocniczości i proporcjonalności funkcjonującymi w Unii Europejskiej), zasady ogólne co do wymagań w zakresie systemu charakterystyki energetycznej powinny być określane na poziomie Wspólnoty, natomiast szczegółowe wdrożenie powinno być zostawione dla Państw Członkowskich. Dyrektywa ogranicza się bowiem do minimum wymaganego do osiągnięcia tych celów. W związku z tym podnoszenie charakterystyki energetycznej budynków powinno być wspierane przez Państwa Członkowskie w drodze przepisów prawnych i za pomocą programów. Państwa Członkowskie powinny ułatwiać stosowanie określonych systemów zachęt oraz zaangażować inne środki, nie przewidziane w Dyrektywie, aby zachęcić w ten sposób do poprawy charakterystyki energetycznej budynków oraz do prawidłowego zarządzania energią. W tym kontekście, trudno uznać, że wydanie decyzji, która znacząco obniża charakterystykę energetyczną budynku sąsiedniego, stanowi taką zachętę. Ponadto skarżący wskazali, że przeprowadzony w ramach postępowania administracyjnego test nasłonecznienia ich budynku (test "linijki słońca") jest dowodem całkowicie niewystarczającym dla zrozumienia istoty sprawy. Test tego rodzaju przeprowadza się na podstawie § 13 rozporządzenia o Budynkach oraz ich usytuowaniu. Tymczasem przepis ten w żadnym zakresie nie odnosi się do aspektów w sprawie najistotniejszych, a dotyczących wpływu zacienienia budynku skarżących na jego energooszczędność. Do materii tej odnoszą się przepisy Dyrektywy oraz nowe przepisy omawianych rozporządzeń (rozporządzenie o Budynkach, rozporządzenie o Projekcie Budowlanym), które koncentrują się na funkcji energooszczędności budynku. Organ miał obowiązek uwzględnić przy rozpoznawaniu sprawy całokształt rozwiązań i wymogów prawa materialnego, które mają dla niej znaczenie - w tym przede wszystkim te przepisy. Jak wskazano, przeprowadzony test nasłonecznienia jest całkowicie nieprzydatny dla zrozumienia istoty, funkcji i zakresu zastosowania wskazanych - nowych - przepisów. Zdaniem skarżących, organ administracji miał obowiązek przeprowadzić dowód z opinii biegłego odpowiedniej specjalności, bowiem jedynie tego rodzaju dowód mógł w sposób dostatecznie rzetelny wykazać wpływ projektowanego budynku wielorodzinnego na charakterystykę energetyczną budynku skarżących. Dowodu takiego nie przeprowadzono, mimo że w sposób zasadniczy przyczyniłby się do wyjaśnienia sprawy. Powyższe pozwala twierdzić, że decyzja została wydana bez uprzedniego należytego zrozumienia istoty zagadnienia, a sprawa administracyjna nie została wyjaśniona w sposób wnikliwy i wszechstronny. W przekonaniu skarżących stanowi to naruszenie przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., które miało istotny wpływ na wynik sprawy. Podnosząc zarzut dotyczący ilości kondygnacji wskazano, że części opisowej zostały zadeklarowane 3 kondygnacje nadziemne i 1 podziemna, podczas gdy z informacji podanych w części graficznej tego projektu wynika, że mamy do czynienia z 3 kondygnacjami nadziemnymi oraz jedną kondygnacją, która nie spełnia wymogów definicji kondygnacji podziemnej. W tym kontekście skarżący podkreślili, że § 3 pkt 18 rozporządzenia o Budynkach definiuje kondygnację podziemną jako "kondygnacja, której więcej niż połowa wysokości w świetle, ze wszystkich stron budynku, znajduje się poniżej poziomu przylegającego do niego, projektowanego lub urządzonego terenu, a także każdą sytuowaną pod nią kondygnację". Tymczasem, w projekcie budowlanym przynajmniej z jednej strony budynku, górna powierzchnia warstwy wyrównawczej podłogi na gruncie znajduje się w poziomie (a nawet powyżej poziomu) projektowanego terenu. W efekcie więc co najmniej w tym miejscu, od tej strony budynku, mamy do czynienia z kondygnacją nadziemną. Dalej w § 3 pkt 17 rozporządzenia o Budynkach, zdefiniowało kondygnację nadziemną jako "kondygnację, której górna powierzchnia stropu lub warstwy wyrównawczej podłogi na gruncie znajduje się w poziomie lub powyżej poziomu projektowanego lub urządzonego terenu, a także każdą sytuowaną nad nią kondygnację". Mając to na uwadze skarżący zarzucają wydanie decyzji bez uprzedniego sprawdzenia projektu zagospodarowania terenu z przepisami techniczno-budowlanymi, w szczególności ze wskazanym rozporządzeniem, podczas gdy wspomniany projekt jest sprzeczny z tymi przepisami. Skarżący podtrzymali również podnoszony już w odwołaniu zarzut dotyczący pogorszenia warunków higieniczno-zdrowotnych sąsiadów, o których mowa w § 309 ust. 5 i § 323 ust. 2 rozporządzenia, w szczególności w zakresie obniżenia jakości odpoczynku sąsiadów. Podkreślono, że w projekcie zagospodarowania terenu projektu budowlanego w sposób definitywny naruszone zostały granice nieinwazyjnych rozwiązań projektowych. Widać to szczególnie dobrze w części graficznej projektu budynku wielorodzinnego, w zakresie: 1) zjazdu z drogi wewnętrznej, 2) garaży indywidualnych dostępnych z poziomu zaprojektowanego terenu, 3) miejsca gromadzenia odpadów stałych – w zestawieniu z całą wymagalną infrastrukturą związaną z obsługą komunikacyjną, komunalną (odbiór odpadów stałych) i techniczną budynku - pokazują jednoznacznie, że zostały one zaprojektowane w minimalnej odległości (niecały metr) od granicy działki sąsiedniej. Wskazano, że graniczą one bezpośrednio z terenem na działce sąsiedniej, który wcześniej przeznaczony został na cele rekreacyjne. Przechodząc do uzasadnienia zarzutów dotyczących naruszenie przepisów art. 35 ustawy Prawo budowlane poprzez wdanie decyzji bez uprzedniego należytego sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z ustaleniami MPZP, wskazano, że organ odwoławczy w sposób nieuzasadniony podtrzymał stanowisko organu I instancji i przyjął, że projekt budowlany dotyczący inwestycji nie jest niezgodny z obowiązującym na tym terenie MPZP w zakresie odnoszącym się do wysokości zabudowy. Skarżący podtrzymali, że w projekcie budowlanym wskazano łącznie 4 kondygnacje (3 kondygnacje nadziemne i 1 kondygnację podziemną) - gdzie samo określenie kondygnacji podziemnej nastąpiło nieprawidłowo i wbrew obowiązującym przepisom. Zgodnie z brzmieniem § 12 ust. 1 MPZP, już samo zastosowanie 4 kondygnacji wydaje się być niezgodne z MPZP. Przytaczając definicję pojęcia "kondygnacji" zawartą w § 3 pkt 16 rozporządzenia o Budynkach przez którą należy rozumieć "poziomą nadziemną lub podziemną część budynku (...)" skarżący wskazali, że nie widzą żadnych podstaw, aby podzielić zapatrywania organu odwoławczego, który niesłusznie przyjął, że przez "kondygnację" należy rozumieć wyłącznie kondygnację nadziemną i w związku z tym projekt budowlany pozostaje zgodny z treścią MPZP. W przekonaniu skarżących, zasady racjonalnej legislacji nakazują przyjmować że tam, gdzie używa się pojęcia "kondygnacja", w pełni uzasadnione jest rozumienie przez to każdej kondygnacji - zarówno podziemnej jak i nadziemnej. Okoliczność ta powoduje, że projektu budowlanego nie sposób uznać za zgodny z MPZP. Skarżący z całą doniosłością zaznaczają, że tam, gdzie MPZP nie zawiera własnej definicji "kondygnacji", w pełni zasadne jest posługiwanie się pojęciami użytymi w przepisach z zakresu prawa budowlanego. Dalej skarżący argumentowali, że zgodnie z postanowieniami MPZP maksymalna wysokość zabudowy dla terenu, na którym zlokalizowana ma być inwestycja nie może być większa niż 8 m mierzona od poziomu terenu do najwyższego gzymsu lub okapu. Nie jest przy tym jasne, czy ową wysokość zabudowy należy mierzyć od poziomu terenu przy najniżej położonym wejściu do budynku pierwszej kondygnacji nadziemnej, czy może jednak od poziomu terenu zaprojektowanego (czyli przyjętych w projekcie poziomów terenu), czy może wreszcie od jakiegoś innego poziomu. Niemniej, bez względu na przyjęty ostatecznie miernik, nie sposób uznać aby projekt budowlany był zgodny z MPZP. Wspomniane 8 m dotyczące wysokości zabudowy powinno być mierzone do najwyższego gzymsu lub okapu. Ponieważ gzyms jest to pozioma listwa, która chroni elewację przed ściekającą wodą deszczową i ma zastosowanie wieńczące, koronujące ścianę budowli, dlatego należy uznać - wbrew stanowisku organu odwoławczego - że w projekcie budowlanym występuje sporo takich ścian, których zwieńczenia (gzymsy) znajdują się na wysokości dużo przekraczającej wspomniane 8 m - i to bez względu na to, co ostatecznie będziemy rozumieć przez "poziom terenu". Skarżący wskazują, że na każdej elewacji znajdują się gzymsy, położone na wysokości znacznie przekraczającej 8 m w stosunku do poziomu terenu przylegającego do danej elewacji. Skarżący wskazali, że ta niezgodność pierwotnego projektu z MPZP została zauważona przez Wojewodę D. i opisana w uzasadnieniu decyzji Nr 11-549/09: "Z kolei wysokość budynku mierzona od poziomu terenu do najwyższego gzymsu wynosi 10,95m. (...) Jak wynika z powyższego, wnioskowany projekt nie spełnia warunków określonych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego w zakresie dotyczącym: wysokości budynku mierzonej od poziomu terenu do najwyższego gzymsu (...)". Tymczasem, projekt w omawianym zakresie nie został zmieniony i nie doprowadzono go do zgodności z MPZP. W projekcie nadal występuje sporo takich ścian, których zwieńczenia (gzymsy) znajdują się na wysokości dużo przekraczającej wspomniane 8 m mierzone od poziomu terenu. Ponadto, nie można przyjąć, że pominięcie w MPZP słowa "attyka" uprawnia do budowania na terenie objętym MPZP attyk, których wysokość jest limitowana wyłącznie generalnym parametrem wysokości budynku - 14 metrów (decyzja, s. 4). W opinii skarżących attyka nie może zostać umieszczona na wysokości wyższej niż gzyms. Na poparcie skarżący wskazują, że ustawodawca obie te kategorie traktuje łącznie jako element limitowania wysokości obiektów architektonicznych - w art. 61 ust. 7 pkt 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym zawarto delegację zobowiązującą właściwego ministra do uregulowania rozporządzeniem między innymi "wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki". Należy więc stwierdzić, że organ odwoławczy (podobnie jak organ I instancji), mimo ustawowego obowiązku, nie dokonał rzetelnego sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z ustaleniami MPZP w zakresie wysokości dopuszczalnej zabudowy. Co więcej, przy wydaniu decyzji całkowicie zignorowano pogląd Wojewody D. wyrażony w tym zakresie w powołanej już decyzji z 16 grudnia 2009 r. Ponadto skarżący podtrzymali stanowisko z odwołania dotyczące zastrzeżeń braku zgodności projektu budowlanego z obowiązującym na tym terenie MPZP w zakresie odnoszącym się do przeznaczenia części terenu na urządzenia sportowe i rekreacyjne. § 17 ust 9 pkt. 5) MPZP wskazuje w tym zakresie, że "w przypadku lokalizacji domów mieszkalnych zawierających nie więcej niż 6 mieszkań lub zespołu takich budynków ustala się obowiązek przeznaczenia co najmniej 35% powierzchni terenu na zieleń i urządzenia sportowo-rekreacyjne dla mieszkańców. Organ odwoławczy nie uwzględnił faktu, że w projekcie zagospodarowania terenu projektu budowlanego nie zastosowano żadnych urządzeń sportowych ani rekreacyjnych (co wynika wprost z rysunku projektu zagospodarowania terenu). Skarżący wskazali, że taki obowiązek wynika wprost z postanowienia § 17 ust 9 pkt. 5) MPZP. Ta niezgodność pierwotnego projektu z MPZP również została zauważona już przez Wojewodę D. w decyzji nr [...]. W odpowiedzi na skargę Wojewoda D. podtrzymał dotychczasowe stanowisko i wniósł o jej oddalenie. W piśmie procesowym uczestnicy postępowania: J. G. – M., A. M., A. P., S. P., wnieśli o oddalenie skargi. Ustosunkowując się do zarzutów uczestnicy postępowania w obszernym uzasadnieniu wskazali na bezpodstawność twierdzeń skarżących w zakresie naruszenia przepisów: 1) art. 35 w zw. z art. 32 ust. 1 pkt 2), art. 34 ust. 3 pkt 1) i art. 5 ust. 1 pkt 9) ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo Budowlane, 2) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, 3) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formuły projektu budowlanego, 4) dyrektywy 2002/91/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Wojewódzki Sąd Administracyjny, zważył co następuje. Stosownie do przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) Sąd sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę pod względem zgodności z prawem działalności administracji publicznej. Przedmiotem dokonywanej przez niego kontroli jest zbadanie, czy organy administracji w toku rozpoznania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Czyni to wedle stanu prawnego i na podstawie akt sprawy, istniejących w dniu wydania zaskarżonej decyzji. Po myśli zaś art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Uchylenie decyzji administracyjnej przez Sąd następuje tylko w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 ust. 1 lit. a) ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), naruszenia prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) i naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Badając pod tym kątem zaskarżoną decyzję Sąd uznał, że skarga E. i J. S. nie zasługuje na uwzględnienie bowiem nie doszło do naruszenia prawa materialnego ani przepisów postępowania administracyjnego, dających podstawę do jej uchylenia. A zatem organy architektoniczno-budowlane obu instancji prawidłowo orzekły o udzieleniu A. P., S. P., J. G.-M., A. M. pozwolenia na budowę dla inwestycji obejmującej budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego do 6 mieszkań (bez przyłączy) przewidzianej do realizacji we W. przy ul. N. na działce oznaczonej geodezyjnie jako nr [...], AM-11, obręb O.. Biorąc pod uwagę podnoszone przez skarżących zarzuty w pierwszej kolejności należy mieć na względzie, że decyzja o pozwoleniu na budowę nie ma charakteru uznaniowego. Jak wynika z treści art. art. 35 ust. 4 ustawy Prawo budowlane, w razie spełnienia wymagań określonych w art. 35 ust. 1 oraz w art. 32 ust. 4 tej ustawy, właściwy organ nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. A zatem w razie spełnienia przez inwestora wymagań określonych w art. 32 ust. 4 ustawy, a także dokonaniu określonych w art. 35 ust. 1 ustawy sprawdzeń, właściwy organ administracji architektoniczno-budowlanej nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. Powyższe stanowisko jest powszechnie uznane w orzecznictwie sądowoadministracyjnym (por. wyroki: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 9 stycznia 2008 r. sygn. akt II SA/GI 823/07, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 listopada 2008 r. sygn. akt VII SA/Wa 540/08, Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 listopada 2008 r. sygn. akt II OSK 1428/07). W związku z powyższym, w niniejszej sprawie przedmiotem kontroli przez Sąd jest zbadanie, czy zaskarżona decyzja zapadła zgodnie z art. 35 ust. 1 i art. 32 ust. 4 Prawa budowlanego. Z akt sprawy wynika, że inwestor spełnił wymogi jakie wynikają z art. 32 ust. 4 pkt 1 i 2 Prawa budowlanego. Do wniosku o pozwolenie na budowę inwestor dołączył oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Ponadto mając na względzie obowiązek wynikający z tego przepisu inwestor wraz z projektem przedstawił wyrys i wypis z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Do prawidłowo podpisanego wniosku o pozwolenie na budowę dołączył cztery egzemplarze projektu budowlanego wraz z opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi. Tak złożone dokumenty przez inwestora zgodnie z postanowieniami zawartymi w art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego winny zostać sprawdzone pod względem: zgodności z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (pkt 1.); zgodności projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi (pkt 2.); kompletności projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 1b, a także zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7 (pkt 3.); wykonania - w przypadku obowiązku sprawdzenia projektu, o którym mowa w art. 20 ust. 2, także sprawdzenie projektu - przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia budowlane i legitymującą się aktualnym na dzień opracowania projektu - lub jego sprawdzenia - zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7 (pkt 4.). Wykonując dyspozycję przepisu art. 35 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane organ architektoniczno-budowlany obowiązany był sprawdzić zgodność przedstawionego przez inwestora projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru ograniczonego ulicami: gen. S. G. R., K. I. G. i B. S., gen. T. K., P. i S. S., O. P. G. i granicą administracyjną miasta W. w obrębie O. we W. zatwierdzonego uchwałą Rady Miejskiej W. nr [...] z dnia 1 kwietnia 2004 r. (Dz. Urz. Woj. Doln. z dnia 25 maja 2004 r., Nr 94, poz. 1666). Jak wynika z wyrysu przedłożonego planu działka o nr [...], na której przewidziana jest kwestionowana inwestycja, znajduje się na terenie oznaczonym symbolem 4MW/4. Zgodnie z § 17 ust. 2 pkt 2 tego planu miejscowego dla jednostki planistycznej oznaczonej takim symbolem, jako przeznaczenie podstawowe ustala się budynki jednorodzinne w układzie wolno stojącym, bliźniaczym, szeregowym oraz budynki mieszkalne zawierające nie więcej niż 6 mieszkań i ich zespołów, z możliwością lokalizacji usług wbudowanych. Projekt budowlany przedstawiony przez inwestora przewiduje na działce nr [...], AM-11, obręb O. realizację budynku mieszkalnego wielorodzinnego z sześcioma lokalami mieszkalnymi. W przepisie § 12 analizowanego planu ustalono istotne zasady zagospodarowania terenu, które winny zostać spełnione przez inwestora. W ustępie 1 tego paragrafu została określona maksymalna wysokość zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej. Zgodnie z tymi ustaleniami nie może ona przekraczać 3 kondygnacji, przy czym trzecia kondygnacja ma mieć wyłącznie formę poddasza użytkowego. Natomiast ustęp 2 analizowanego przepisu przewiduje, że maksymalna wysokość zabudowy nie może być większa niż 8 m mierzona od poziomu terenu do najwyższego gzymsu lub okapu i nie większa niż 14 m mierzona od poziomu terenu do najwyższego punktu dachu. Odnosząc przedstawiony normatyw miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego do takich zasadniczych parametrów zatwierdzonego projektu jakim są wysokości zabudowy i ilości kondygnacji w pełni przyjdzie zaakceptować zaprezentowaną przez organ II instancji ocenę. Przede wszystkim zgodzić się należy, że w przepisie § 12 ust. 1 uchwały prawodawca lokalny operował pojęciem "kondygnacji" w aspekcie parametru "wysokości", co jednoznacznie sugeruje jego intencje, iż postanowiono tam o kondygnacjach nadziemnych. W tym miejscu wskazania wymaga, że akt prawa miejscowego jakim jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego podlega tym samym regułom, które dotyczą metod wykładni właściwych dla wykładni aktów normatywnych. Z uwagi na braki definicyjne w planie, ustalenia znaczenia pojęcia "kondygnacja", jakim posłużył się plan w § 12 ust. 1, wymagało odniesienia się do innych przepisów powszechnie obowiązującego prawa limitujących uprawnienia inwestora, istotnych z pozycji dopuszczalności realizacji niniejszego obiektu budowlanego. Wedle definicji § 3 pkt 16 rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie przez kondygnację należy rozumieć poziomą nadziemną lub podziemną część budynku, zawartą pomiędzy powierzchnią posadzki na stropie lub najwyżej położonej warstwy podłogowej na gruncie a powierzchnią posadzki na stropie bądź warstwy osłaniającej izolacją cieplną stropu, znajdującego się nad tą częścią budynku, przy czym za kondygnację uważa się także poddasze z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi oraz poziome części budynku stanowiące przestrzeń na urządzenia techniczne, mające średnią wysokość w świetle większą niż 2 m; za kondygnację nie uznaje się nadbudówek ponad dachem, takich jak maszynownia dźwigu, centrala wentylacyjna, klimatyzacyjna lub kotłownia. Kondygnacją podziemną natomiast jest kondygnacja zagłębiona ze wszystkich stron budynku, co najmniej do połowy jej wysokości w świetle poniżej poziomu przylegającego do niego terenu, a także każdą usytuowaną pod nią kondygnację (§ 3 pkt 17 rozporządzenia). Zgodnie zaś z pkt 18) tego paragrafu przez kondygnację nadziemną należy rozumieć każdą kondygnację niebędącą kondygnacją podziemną. Analiza treści zacytowanych powyższej przepisów niewątpliwie daje podstawę do postawienia tezy, że przy liczeniu ilości kondygnacji w budynkach wielokondygnacyjnych, do obliczeń przyjmować należy tylko i wyłącznie liczbę kondygnacji nadziemnych. W związku z tym przyjąć należało za prawidłowe stanowisko organu odwoławczego, że liczba kondygnacji w projektowanym budynku wynosić będzie trzy i jest zgodna z wymaganiami postawionymi w planie. Rację ma także organ odwoławczy w zakresie w jakim wskazuje na zgodności planowanej wysokości zabudowy z postanowieniami planu. Wysokość budynku mierzona, zgodnie wymogami § 6 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie od poziomu terenu przy najniżej położonym wejściu do budynku lub jego części, znajdującym się na pierwszej kondygnacji nadziemnej budynku do najwyższego punktu dachu wynosi 13,69 metrów, co niewątpliwie odpowiada dyspozycji przepisowi § 12 ust. 2 uchwały, gdzie ustalono jej maksymalną wartość na 14 metrów. Pełnej akceptacji wymaga również zaprezentowane w zaskarżonej decyzji stanowisko dotyczące zachowania parametru wysokości zabudowy przez planowany budynek w aspekcie wysokości najwyższego gzymsu lub okapu, która wedle przepisów planu miejscowego nie może być wyższa niż 8 metrów. Powtarzając zatem za organem odwoławczym wskazać należy, że zarówno prawodawca lokalny w planie miejscowym jak i ustawodawca w aktach prawnych o randze ustawowej oraz aktach wykonawczych nie przewidzieli żadnej definicji legalnej pojęć "gzymsu" lub "okapu". W takim zaś wypadku dokonując wykładni gramatycznej tych zwrotów należało się kierować zarówno ich potocznym rozumieniem (a zatem znaczeniem "słownikowym") jak i definicjami wypracowanymi przez specjalistów z zakresu sztuki i architektury. W ten sposób przyznając rację organowi odwoławczemu wskazać należy, że koncepcja architektoniczna projektowanego budynku mieszkalnego nie przewiduje elementów w postaci gzymsu (lub gzymsów) rozumianego jako "profilowany występ ściany". Natomiast należy wyróżnić okap biegnący na wysokości 7,55 m, a więc poniżej wysokości maksymalnej określonej w § 12 ust. 2 uchwały. Podzielić także należy stanowisko organu odwoławczego w zakresie w jakim odnosząc się zagadnienia wysokości attyki, zwraca się w tym przypadku uwagę że w planie miejscowym prawodawca lokalny nie wprowadził obostrzeń dotyczących parametrów detalu architektonicznego jakim jest attyka. Dlatego też nie można przyjąć, że istnieje jakiekolwiek zwłaszcza niewyartukułowane wprost ograniczenie. Jedynym bowiem ograniczeniem wysokości ewentualnie występujących attyk jest generalny parametr wysokości budynku - 14 metrów. Również wbrew stanowisku skarżących zatwierdzony projekt zagospodarowania działki wskazuje, że inwestor wypełnił obowiązek przeznaczenia co najmniej 35% powierzchni terenu na zieleń i urządzenia sportowo-rekreacyjne dla mieszkańców. W przedłożonym projekcie w części opisowej określono, że wynosi on 35,15 %. Sądowi orzekającemu w niniejszym składzie trudno natomiast było odnieść się do tych wszystkich twierdzeń skarżących, które zmierzały do wykazania, iż realizacja objętego pozwoleniem na budowę budynku wielorodzinnego pogorszy warunki higieniczno-zdrowotne sąsiadów. Podniesiona w tym zakresie argumentacja poza wyliczeniem mających zostać naruszonym zadaniem skarżących przepisów, nie odniosła się w żaden sposób do wskazania w jaki sposób realizacja obiektu w zatwierdzonej formie miałyby wpłynąć na pogorszenie warunków higieniczno - zdrowotnych skarżących. W ten sam oględny i nieprecyzyjny sposób uzasadniony został zarzut braku poszanowania uzasadnionych interesów osób trzecich. W tym kontekście na pełną aprobatę zasługuje przedstawione w stanie faktycznym stanowisko organu II instancji. Odnosząc się do kolejnego zarzutu skargi dotyczącego pogorszenia charakterystyki energetycznej należącego do skarżących budynku, na wstępie podkreślenia wymaga, że co prawda w świetle przedłożonego do akt sprawy projektu budowlanego należącego do skarżących budynku przyjąć należałoby, że niewątpliwie w budynku tym zastosowano nowoczesne źródła energii dla potrzeb c.o. i c.w.u. w postaci pompy ciepła oraz zamontowanego na dachu o orientacji południowo- zachodniej zestawu trzech kolektorów słonecznych, niemniej jednak skarżący w żaden sposób nie wykazali, że realizacja zatwierdzonego przez organ projektu budynku wielorodzinnego na działce nr [...] będzie miała wpływ na efektywność tej instalacji. Za taki dowód nie może być potraktowany nieczytelna grafika pt. ,,plansza poglądowa", która została dołączona do skargi. Również (mimo skierowanych na rozprawie pytań Sądu) pełnomocnik skarżących nie był w stanie udzielić precyzyjnej i jednoznacznej odpowiedzi na pytanie Sądu, w jaki sposób i czy w ogóle dołączony do skargi dokument dowodzi zasadności twierdzeń skarżących. Gdyby nawet przyjąć, że taki wpływ będzie miał miejsce zauważyć jeszcze przyjdzie, że zarówno przepisy zawarte w prawie wspólnotowym oraz krajowym nie odnoszą się, w oczekiwany przez skarżących sposób, do spornej kwestii możliwości sytuowania obiektów budowlanych. Dotyczy to także powołanej przez skarżących dyrektywy 2002/91/WE, która do krajowego prawa została transponowana poprzez ustawę z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane (Dz. U. Nr 191, poz. 1373). Nowelizacja ta wprowadziła do Prawa budowlanego - m.in. - przepisy art. 5 ust. 3-15, dotyczące obowiązku uzyskania świadectwa energetycznego dla budynku wprowadzanego do obrotu pierwotnego i wtórnego oraz kwestie wymaganych kwalifikacji dla osób ubiegających się o sporządzenie świadectw charakterystyki energetycznej oraz tryb postępowania w celu zdobycia takich uprawnień. Zgodzić się zatem należy z autorem odpowiedzi na skargę, że tym samym wspomniana dyrektywa nie modyfikuje ustalonych w przepisach prawa dopuszczalnych normatywów przesłaniania i nasłonecznienia budynków. Wbrew stanowisku skarżących zarówno powoływana przez nich dyrektywa jak również przepisy krajowe nie przewidują dalej idących obostrzeń niż te dotyczące przesłaniania i nasłoneczniania (zacieniania) sąsiednich budynków (§ 13 oraz § 60 rozporządzenia) i które z punktu analizowanego zagadnienia są bezużyteczne. Biorąc pod uwagę wyczerpujący i obszerny sposób przeprowadzenia przez organ odwoławczy wywodu w tym szczegółowego odniesienia się do wszystkich zarzutów odwołania bezzasadny okazał się zarzut dotyczący naruszenia art. 7 oraz 77 k.p.a. Z uwagi na przedstawione ustalenia w ocenie Sądu nie można było skutecznie zarzucić decyzji organu II instancji, że została wydana z naruszeniem przepisów Prawa budowlanego, w tym techniczno-budowlanych. Z tych względów, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.), Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło