III SA/Wr 491/12
WyrokWSA we Wrocławiu2013-01-09
Skład orzekający: Bogumiła Kalinowska, Magdalena Jankowska-Szostak, Małgorzata Malinowska-Grakowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewóz pracowników na linii regularnej specjalnej, wykonywany cyklicznie od poniedziałku do piątku, z określonymi przystankami i godzinami odjazdów, ale z możliwością zmian w rozkładzie jazdy i trasie w zależności od potrzeb pracodawcy, stanowi przewóz regularny specjalny wymagający zezwolenia zgodnie z ustawą o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Przewóz pracowników na linii regularnej specjalnej, wykonywany cyklicznie i dotyczący określonej grupy osób, spełnia przesłanki przewozu regularnego specjalnego, nawet jeśli rozkład jazdy i trasa mogą ulegać zmianom w zależności od potrzeb użytkowników. Brak wymaganego zezwolenia na taki przewóz uzasadnia nałożenie kary pieniężnej. Odpowiedzialność przedsiębiorcy w tym zakresie ma charakter obiektywny.Stan faktyczny
Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję o nałożeniu kary pieniężnej na A. W. za wykonywanie przewozu regularnego specjalnego bez wymaganego zezwolenia. Kontrola wykazała, że skarżący przewoził pracowników firmy "A" sp. z o.o. na linii Z. – B. P. bez wymaganego zezwolenia. Skarżący kwestionował zakwalifikowanie przewozu jako regularnego specjalnego, argumentując brak regularności i naruszenie przepisów postępowania. Sąd oddalił skargę, uznając decyzję organów za zgodną z prawem.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Jankowska-Szostak (sprawozdawca) Sędzia WSA Małgorzata Malinowska-Grakowicz Protokolant Jolanta Ryndak po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 9 stycznia 2013 r. sprawy ze skargi A. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2012 r., nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego – działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 4 pkt 7,9, 22, art. 18 ust. 1, art. 92 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm. – dalej także u.t.d oraz na podstawie Lp. 2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez A. W. (zwanego dalej skarżącym) od decyzji D. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego dnia [...] maja 2012 r., nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł - utrzymał w mocy w/w decyzję organu I instancji.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu [...] lutego 2012 r. ok. godziny [...] w S. przy ul. [...] na przystanku autobusowym podjęto czynności kontrolne związane z prawidłowością wykonywania zarobkowych przewozów osób na linii regularnej specjalnej Z. – B. P. Kontrola została zaplanowana na podstawie zgłoszenia z Urzędu Miasta i Gminy w S., informującego o nieprawidłowościach w realizacji przewozów pracowników do "A". Czynności kontrolne podjęto wobec A. W., który zatrzymał się autobusem [...] o nr rej. [...] na przystanek w S. przy ul. [...] w celu przewiezienia ludzi do pracy w "A". Kierowca wykonywał przewóz pracowników "A" na linii regularnej specjalnej na rzecz swojego przedsiębiorcy A. W. (skarżącego). W autobusie kierowca przewoził już 35 pracowników "A", w tym R. M., który został przesłuchany w charakterze świadka. W toku podjętych czynności kontrolnych zażądano od kierowcy okazania dokumentów wymaganych dla takiego przewozu zgodnie z ustawą o transporcie drogowym, w tym zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozów osób w krajowym transporcie drogowym, na linii regularnej specjalnej Z. – B. P., którego kierowca nie okazał. Świadkowie potwierdzili, iż korzystają z przewozów realizowanych przez stronę codziennie od poniedziałku do piątku, w celu dojazdu do "A" sp. z o.o., gdzie są zatrudnieni. R. M. wyjaśnił, iż korzysta z autobusów dojeżdżających do "A" sp. z o.o. od około 3 lat i często jeździ z kontrolowanym przewoźnikiem. Z kolei P. P. wskazał, że autobus należący do strony przyjeżdża do S. celem dowozu pracowników do "A" sp, z o.o. odkąd świadek pracuje w ww. spółce tj. od około półtora roku.
W ocenie organu odwoławczego wykonywany przez skarżącego w dniu kontroli przewóz spełniał wszystkie wymogi niezbędne do zakwalifikowania go jako przewóz regularny specjalny zdefiniowany w art. 4 pkt 9 ustawy o transporcie drogowym. Po pierwsze spełniał on wymóg regularności, gdyż wykonywany był cyklicznie - codziennie od poniedziałku do piątku - poza tym z przewozu miała korzystać wyłącznie określona grupa osób tj. pracownicy zatrudnieni przez "A" sp. z o.o. Organ wskazał, że argumenty skarżącego nie mogą mieć wpływu na zmianę rozstrzygnięcia. Treść oświadczenia "A" sp. z o.o. w szczególności, iż jej pracownicy jeżdżą autobusami i busami obsługującymi różne kierunki, przewozu są realizowane różnymi trasami w zależności od potrzeb "A" WR, których nie można z góry przewidzieć, nie oznacza bowiem, że przewozy nie mają charakteru przewozów regularnych specjalnych. Nie bez przyczyny chociażby w przepisach rozporządzenia Rady (EWG) nr 684/92 w sprawie wspólnych zasad międzynarodowego przewozu pasażerów autokarem i autobusem (Dz.U.UE.L.92.74.1) przewozy pracowników z miejsca zamieszkania do miejsca pracy i z powrotem wskazano jako klasyczny przykład przewozów regularnych specjalnych. Przewozy takie należy kwalifikować jako spełniające wszystkie przesłanki przewozu regularnego specjalnego określone w ustawie o transporcie drogowym, bowiem wykonywane są w określonych odstępach czasu i po określonej trasie, a także dotyczą zamkniętej grupy osób. To, że czasami może dojść do zmiany godzin, czy trasy przejazdu nie oznacza, że przewozy tracą charakter regularności.
Przywołując fragment uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z dnia 27 września 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 725/10 organ odwoławczy podniósł, że wykonywane przez skarżącego przewozy miały charakter przewozów regularnych specjalnych, zaś okoliczność zmiany godzin, czy trasy przejazdu nie pozbawiała ich cechy regularności. Jednocześnie wskazał, że skarżący winien był podjąć wszelkie kroki do tego, aby uzyskać zezwolenie na wykonywanie tego rodzaju przewozu. Tymczasem podczas kontroli skarżący nie okazał zezwolenia, które uprawniałoby go do wykonywania przewozów regularnych specjalnych. Okoliczności tej – czyli faktu nieposiadania takiego zezwolenia- nie kwestionował również w toku postępowania. Dlatego też w ocenie organu brak stosownego zezwolenia należy uznać za okoliczność bezsporną.
Uwzględniając powyższe organ odwoławczy stwierdził, że zasadnym było nałożenie na skarżącego kary pieniężnej określonej w lp. 2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym za wykonywanie przewozu regularnego specjalnego bez wymaganego zezwolenia.
Odnosząc się do podniesionego w odwołaniu zarzutu naruszenie art. 79 kpa poprzez zaniechanie zawiadomienia skarżącego o przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków R. M. oraz P. P., organ wyjaśnił, że ustawa o transporcie drogowym, która stanowi lex specialis w odniesieniu do unormowań zawartych w kodeksie postępowania administracyjnego w odmienny sposób reguluje kwestie przesłuchania świadków w czasie wykonywanej przez inspektorów kontroli. I tak zgodnie z art. 73 ust. la ww. ustawy w przypadku, gdy w trakcie kontroli drogowej zostaną stwierdzone naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, przesłuchanie świadka podczas wykonywania tej kontroli może odbywać się bez udziału strony lub osoby przez nią wyznaczonej. Niewątpliwie przesłuchania świadków R. M. oraz P. P. miały miejsce podczas kontroli drogowej w trakcie której stwierdzono naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, a zatem mogły się one odbyć bez udziału strony lub osoby przez nią wyznaczonej.
Jednocześnie organ wskazał, że w zawiadomieniu z dnia [...] lutego 2012 r. poinformował stronę o prawie do czynnego udziału w postępowaniu oraz o prawie do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, czy też o prawach przysługujących ja na podstawie art. 73 § 1 kpa. W rezultacie – w ocenie organu – skarżący miał możliwość zapoznania się z aktami sprawy, w tym z zeznaniami świadków i mógł się do nich ustosunkować. Dlatego też zarzut naruszenia czynnego udziału skarżącego w postępowaniu organ II instancji uznał za bezzasadny.
Wreszcie organ wskazał, że w odniesieniu do skarżącego brak jest możliwości zastosowania art. 92 c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. W tym zakresie organ podkreślił, że ciężar dowodu w zakresie zaistnienia okoliczności, które zwalniają przedsiębiorcę z odpowiedzialności za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z przepisu 92c ust. 1 pkt 1 ww. ustawy. Przedsiębiorca zatem powołując się na okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność powinien udowodnić ich zaistnienie przez wykazanie, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia oraz że nie mógł przewidzieć zdarzeń i okoliczności, które do powstania naruszenia doprowadziły (por. wyrok NSA z dnia 23 marca 2010 r. II GSK 506/09). Tymczasem w sprawie skarżący nie powołał okoliczności i nie przedstawił żadnych dowodów wskazujących na to, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, ani nie mógł przewidzieć zdarzeń i okoliczności, które do naruszenia doprowadziły.
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego, skarżący zarzucił organowi:
• błędną wykładnię przepisów prawa materialnego, a to art. 18 ust. 1 i w zw. z art 4 pkt 4 i 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym poprzez przyjęcie, że usługa transportu jaką wykonuje skarżący przewożąc pracowników "A" Sp. z o.o. w B. P. stanowi regularny przewóz specjalny wymagający uzyskania stosownego zezwolenia, podczas gdy usługa ta w rzeczywistości nie może zostać zaliczona do przewozu regularnego w rozumieniu ustawy, gdyż usługa ta w okolicznościach wykonywania usług świadczonych przez skarżącego pozbawiona jest cech regularności w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym, co powoduje, że nie wymaga ona uzyskania zezwolenia na wykonywanie przewozu regularnego specjalnego;
• naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 7 k.p.a. polegające na tym, że organy administracji I i II instancji zaniechały dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji błędnie oraz niezgodnie ze stanem faktycznym przyjęły, że na podstawie zeznań świadków (kierowcy i pracowników) usługi świadczone przez skarżącego odpowiadają definicji przewozu regularnego specjalnego, w sytuacji gdy świadkowie ci nie zeznali nic na temat przystanków, na których zatrzymuje się przewoźnik pokonując trasę celem zabrania pracowników; w szczególności świadkowie nie wypowiedzieli się, czy przewoźnik zatrzymuje się na tych samych przystankach, czy też przystanki te są zmieniane, jak często zmiany te następują oraz jaka jest przyczyna tych zmian.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z\ prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Sąd administracyjny nie ocenia natomiast decyzji organu pod kątem jej słuszności, czy też celowości.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. – dalej także p.p.s.a.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym, rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego, interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej.
W ocenie Sądu analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zarówno zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego, jak również utrzymana nią w mocy decyzja pierwszoinstancyjna nie naruszają prawa, w tym zarówno przepisów prawa materialnego zawartych w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, jak również unormowań proceduralnych zawartych w Kodeksie postępowania administracyjnego, w tym w szczególności podniesionego w skardze art. 7 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy.
W pierwszej kolejności zaznaczyć należy, że w dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych jednoznacznie przyjmuje się, iż finansowa odpowiedzialność administracyjno-karna co do zasady ma charakter obiektywny i opiera się na samym fakcie naruszenia (tak m.in.: D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Zakamycze, Kraków 2004, s. 150 i powołana tam uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 września 1995 r., III AZP 16/95, a także wyrok NSA z dnia 14 października 1998 r., IV SA 1792/96, wyrok NSA z dnia 7 grudnia 1994 r., SA/Lu 49/94, czy też wyrok NSA z dnia 5 czerwca 2001 r., III SA 2661/00). Z uwagi na dolegliwość finansową, kary orzekane przez sądy wykazują podobieństwo do kar pieniężnych nakładanych przez organy administracji. Istota tkwi jednakże w odmiennych funkcjach, które spełniają obie formy represji państwa. Kara administracyjna nie jest bowiem odpłatą za popełniony czyn, lecz stanowi środek przymusu służący zapewnieniu realizacji wykonawczo zarządzających zadań administracji. W konsekwencji przyjąć należy, że istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem rozstrzygać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej. Dlatego też - co do zasady - bez znaczenia są okoliczności, skutkiem których przedsiębiorca dopuścił się nieprawidłowości, albowiem organy administracji nie są upoważnione do ustalania i oceny przyczyn powstałych naruszeń prawa, lecz mają za zadanie jedynie stwierdzenie zaistniałych skutków.
W ocenie Sądu okoliczność powierzenia wykonania danej usługi przewozowej profesjonalnym i wyszkolonym kierowcom pozostaje zatem zasadniczo w tej sytuacji bez jakiegokolwiek istotnego znaczenia. Również brak możliwości nadzoru nad sposobem wykonywania przez kierowców danego przewozu drogowego także nie może mieć jakiegokolwiek istotnego znaczenia dla organów Inspekcji Transportu Drogowego dokonujących kontroli przestrzegania przepisów prawa. Pewien wyłom od generalnej zasady odpowiedzialności przedsiębiorcy przyjętej w ustawie o transporcie drogowym przewidują wprawdzie przepisy art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 tej ustawy, jednakże – zdaniem Sądu - brak było podstaw do ich zastosowania w niniejszej sprawie.
Podkreślenia wymaga, że zasądzając karę pieniężną w łącznej wysokości 8.000 złotych organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji prawidłowo przyjęły, że w chwili kontroli spełnione zostały wszelkie przesłanki konieczne dla uznania, że doszło do naruszenie prawa polegającego na wykonywaniu w dniu kontroli tj. w dniu [...] lutego 2012 r. przewozów regularnych specjalnych bez wymaganego zezwolenia (kara z Lp. 2.1 załącznika nr 3 do cyt. ustawy). Zezwolenie to nie zostało okazane nie tylko w trakcie kontroli, lecz co wymaga wyraźnego zaakcentowania Sądu również w trakcie całego postępowania. Z akt sprawy wynika również, że ustalenia faktyczne poczynione w trakcie kontroli nie budziły jakiegokolwiek sprzeciwu kierowcy pojazdu (A. W.) wykonującego przewóz pracowników firmy "A" Sp z.o.o. na linii regularnej specjalnej na rzecz swojego przedsiębiorcy – czyli skarżącego. Kierowca ten w żaden sposób nie kwestionował dokonanych przez inspektorów w toku czynności kontrolnych ustaleń.
Kwestią sporną, zaistniałą pomiędzy stronami niniejszego postępowania, jest zatem w zasadzie kwestia dotycząca interpretacji pojęcia przewóz regularny specjalny i związanej z tym prawidłowości zakwalifikowania usługi przewozowej wykonywanej przez skarżącego jako przewozu regularnego specjalnego.
Według przepisu art. 18 ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, wykonywanie w krajowym transporcie drogowym przewozów regularnych i przewozów regularnych specjalnych wymaga zezwolenia, wydanego przez właściwy organ, w zależności od zasięgu tych przewozów, przy czym stosownie do treści art. 4 pkt 9 u.t.d., przewóz regularny specjalny to niepubliczny przewóz regularny określonej grupy osób, z wyłączeniem innych osób. Z kolei, zgodnie z treścią art. 4 pkt 7 cyt. ustawy, przewóz regularny – to publiczny przewóz osób i ich bagażu w określonych odstępach czasu i określonymi trasami, na zasadach określonych w ustawie i w ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601, ze zm.).
Podzielając pogląd wyrażony w wyroku WSA w Warszawie o sygn. akt VI SA/Wa 725/10 wskazać należy, że dokonując interpretacji definicji "przewozu regularnego specjalnego" należy odnieść się do definicji "przewozu regularnego", zawartej w art. 4 pkt 7 ustawy o transporcie drogowym. Niemniej wskazać należy, że definicja legalna "przewozu regularnego" może budzić pewne usprawiedliwione wątpliwości, których niewątpliwie nie sposób wyjaśnić tylko i wyłącznie na gruncie wykładni językowej, z pominięciem wykładni funkcjonalnej, a także w zupełnym oderwaniu od prowspólnotowej wykładni przepisów prawa krajowego.
W ocenie Sądu podkreślić nadto należy, że dla uznania przewozu za regularny nie jest konieczne wykazanie spełnienia – w dosłownym rozumieniu tego słowa – wszystkich przesłanek zamieszczonych w art. 4 pkt 7 cyt. ustawy (tak również: Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyrok z dnia 20 stycznia 2006 r., sygn. akt I OSK 344/05, nie publik.; podobnie: wyrok NSA z dnia 29 czerwca 2007 r., sygn. akt I OSK 1105/06). Podstawowymi dwoma cechami charakteryzującymi przewóz regularny specjalny jest, tak jak to słusznie podniósł organ odwoławczy, regularność tego przewozu oraz przewożenie określonej kategorii osób (pasażerów), z wyłączeniem innych osób (pasażerów) – patrz wyrok WSA o sygn. akt VI SA/Wa 718/2006.
Ze zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego wynika bowiem, że skarżący – przedsiębiorca, działając na podstawie cywilnoprawnego stosunku zlecenia łączącego go ze spółką "B" Sp. jawna z siedzibą w W. – jako zleceniodawcą, dokonywał przewozu pracowników "A" Sp z.o.o., a zatem ściśle określonej kategorii pasażerów, z Z. (przystanek początkowy – gdy pracodawca wskaże, że są tam do zabrania pracownicy, a jeżeli nie ma to każdorazowo z kolejnej miejscowości na trasie), do B. P. (przystanek końcowy), zatrzymując się po drodze na przystankach szczegółowo określonych w pisemnych zamówieniach, przy jednoczesnych ustalonych godzinach odjazdów z tych przystanków. Z powyższego wynika zatem, że wykonywany przez skarżącego przewóz w opisanych powyżej warunkach po pierwsze odbywał się cyklicznie tj. codziennie od poniedziałku do piątku, a tym samym spełniał przesłankę regularności, a po wtóre z przewozu tego miała korzystać tylko i wyłącznie określona grupa osób tj. pracownicy zatrudnieniu przez "A" Sp z.o.o.
Za regularnym charakterem spornych przewozów wykonywanych przez skarżącego przemawiają również zeznania kierowcy kontrolowanego pojazdu – A. W., który zeznał, że na linii jeździ od poniedziałku do piątku od czterech miesięcy i przewozi pracowników tej samej firmy i na tej samej linii oraz zeznawania pozostałych świadków (R. M., P. P.) potwierdzających okoliczności wskazane przez kierowcę (protokoły z przesłuchań, akta administracyjne). Z zeznań R. M. – pracownika firmy "A" Sp z.o.o., wynika, że "codziennie od poniedziałku do piątku dojeżdża do pracy korzystając z autobusów, które przyjeżdżają na przystanek i dowożą ludzi do "A", w tym z kontrolowanego pojazdu, który wyjeżdża z Z. Z zeznań P. P. wynika, że autobus należący do strony przyjeżdża do S. celem dowodu pracowników do "A", odkąd on pracuje w spółce tj. od około półtora roku.
Strona skarżąca, podważając ustalenia dotyczące statusu spornych przewozów osób – pracowników firmy "A" Sp z.o.o.- stwierdziła, iż o braku regularnego charakteru owych przewozów świadczyć mają zmiany godzin wprowadzane w pisemnych zamówieniach pracodawcy, przy jednocześnie ustalanych godzinach odjazdów z tych przystanków. Skarżący podniósł nadto, że nie miał faktycznej możliwości określenia "z góry" przystanków na, których będzie się zatrzymywał. Przewożeni pracownicy – byli jak wskazał – informowani na bieżąco przez pracodawcę o przystankach i godzinach odjazdu z nich. Ustosunkowując się do powyższych zarzutów, należy stwierdzić, iż okoliczności podnoszone przez skarżącego (dotyczące nieregularności kursowania), a także okoliczności związane z dokonywanymi co jakiś czas korektami niektórych miejsc zatrzymywania się autobusu (lokalizacji niektórych przystanków), nie mogą mieć istotnego znaczenia dla sposobu rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Warto wskazać, iż stanowisko powyższe znajduje potwierdzenie również w literaturze i orzecznictwie sądów administracyjnych, gdzie także przyjęto, że fakt zmienności rozkładu jazdy, jego zróżnicowanie w zależności od potrzeb użytkowników, nie ma wpływu na zaliczenie przewozów do przewozów regularnych specjalnych (tak: m.in. R. Strachowska /w:/ Ustawa o transporcie drogowym. Komentarz, Wydawnictwo ABC, 2010, komentarz do art. 4 u.t.d. i powołany tam wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 września 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1301/06, LEX nr 255815; podobnie: WSA w Warszawie /w:/ wyrok z dnia 9 października 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1360/07, LEX nr 501289).
W konsekwencji należy – zdaniem Sądu – uznać, iż dokonana w niniejszej sprawie przez organy obu instancji interpretacja przepisów prawa krajowego została przeprowadzona w sposób prawidłowy.
Przyjęta wykładnia przepisów ustawy o transporcie drogowym znajduje również potwierdzenie w unormowaniach unijnych zawartych m.in. w rozporządzeniu Rady (EWG) nr 684/92 z dnia 16 marca 1992 r. w sprawie wspólnych zasad międzynarodowego przewozu osób autokarem i autobusem (Dz. Urz. UE L.92.74.1), zmienionego następnie na mocy rozporządzenia Rady (WE) nr 11/98 z dnia 11 grudnia 1997 r., a także w rozporządzeniu Rady (WE) nr 12/98 z dnia 11 grudnia 1997 r. (Dz.Urz. UE L.98.4.10). Należy wprawdzie wyraźnie wskazać, iż w/w wspólnotowe akty normatywne nie mają bezpośredniego zastosowania do krajowego przewozu osób, niemniej stanowić one powinny wskazówkę przy interpretacji prawa krajowego w duchu unormowań wspólnotowych.
Zdaniem Sądu należy bowiem podnieść, iż w związku z przystąpieniem Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej z dniem 1 maja 2004 r., zaczęło obowiązywać w Polsce prawo Unii Europejskiej. Z chwilą przystąpienia Polski do Unii Europejskiej system prawny Unii stał się naszym własnym systemem, czyli porządek prawny Polski obejmuje w chwili obecnej system prawa narodowego - krajowego i całe acquis communautaire (dorobek wspólnotowy) i w tym systemie musi się poruszać polski sędzia (jak również organy administracji) dokując wykładni prawa zgodnie z jedną z podstawowych zasad prawa wspólnotowego – zasadą prowspólnotowej wykładni prawa krajowego. Zasada prowspólnotowej wykładni prawa krajowego oznacza, iż sąd krajowy stosując prawo krajowe musi – w zakresie, jaki jest tylko możliwy – interpretować prawo krajowe tak, aby było zgodne z wymogami prawa wspólnotowego, jego treścią i celem. Obowiązek wykładni prawa krajowego zgodnie z prawem europejskim jest wyprowadzany z art. 10 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej z dnia 25 marca 1957 r. (TWE), na mocy którego państwa członkowskie powinny podjąć wszelkie środki w celu zapewnienia realizacji zobowiązań wypływających z Traktatu lub działań podejmowanych przez instytucje Wspólnoty.
Zdaniem Sądu podstawowym obowiązkiem sędziego krajowego jest nadanie regulacji prawa wewnętrznego (krajowego) takiego sensu normatywnego, który będzie pozostawał w zgodzie z porządkiem prawnym Unii Europejskiej. Wykładnia prawa krajowego musi być dokonywana z uwzględnieniem okoliczności wspólnotowych, te zaś – zgodnie z doktryną effet utile (zasadą efektywności prawa wspólnotowego) – wymagają skoncentrowania się na funkcji (celu) unormowania i rozważenia jej zgodności z funkcją (celem) założoną przez normodawcę unijnego. Niewątpliwie pojęcia występujące w prawie krajowym, które mają swoje odpowiedniki w prawie europejskim, muszą być używane w takim znaczeniu, jakie nadają im dyrektywy, czy też rozporządzenia. Dotyczy to zwłaszcza pojęć określonych w definicjach legalnych, zawartych w niektórych rozporządzeniach, czy też dyrektywach wspólnotowych. Dotyczy to również wykładni niektórych pojęć ogólnych, którym wiele uwagi poświęcono w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (vide: L. Florek, Wykładnia prawa pracy zgodna z prawem wspólnotowym /w:/ Teoria i praktyka wykładni prawa, red. P. Winczorek, Liber 2005 s. 345-353 i powołane tam orzecznictwo ETS).
Przechodząc do meritum niniejszej sprawy należy stwierdzić, że zgodnie z przepisem art. 2 pkt 1.2. rozporządzenia Rady (EWG) nr 684/92 z dnia 16 marca 1992 r. specjalnymi usługami regularnymi (czyli – jak stanowi ustawodawca krajowy - przewozami regularnymi specjalnymi) są usługi, które polegają na przewozie określonych kategorii pasażerów z wyłączeniem innych pasażerów, w takim stopniu, w jakim usługi te wykonywane są zgodnie z warunkami określonymi w pkt. 1.1.Ustawodawca europejski wskazał również w art. 2 pkt 1.2. przykłady specjalnych usług regularnych, stanowiąc, iż obejmują one m.in. przewóz pracowników na trasie między miejscem pracy a miejscem zamieszkania. Ponadto, co należy – zdaniem Sądu - podkreślić, w przepisie tym wyraźnie wskazano, iż fakt, że usługi specjalne mogą być zróżnicowane w zależności od potrzeb użytkowników, nie ma wpływu na zaliczenie ich do regularnych usług. Zgodnie z art. 2 pkt 1.1 cyt. rozporządzenia Rady (EWG) regularne usługi (czyli przewozy regularne) są to usługi polegające na przewozie osób w określonych odstępach czasu i określonymi trasami, przy założeniu, że pasażerowie są zabierani na z góry określonych przystankach i dowożeni na z góry określone przystanki.
Zdaniem Sądu należy przyjąć, iż stosując wykładnię prawa krajowego uwzględniającą w/w unormowania wspólnotowe uznać trzeba, iż organy Inspekcji Transportu Drogowego prawidłowo przyjęły, że zasadniczym elementem w definicji przewozu regularnego specjalnego jest "regularność" przewozu (określone odstępy czasu) oraz przewóz określonych kategorii pasażerów z wyłączeniem innych pasażerów. Natomiast kwestia przystanków ma o tyle znaczenie, iż ma to być określone miejsce postoju, na który dowożone są lub z którego zabierane są owe określone kategorie pasażerów, przy jednoczesnym bardzo wyraźnym założeniu, iż fakt, że przewozy regularne specjalne mogą być zróżnicowane w zależności od potrzeb użytkowników (pasażerów), np. z uwagi na okresowe potrzeby pracodawcy, nie ma wpływu na zaliczenie takich przewozów do regularnych usług transportowych.
Dalej należy zgodzić się z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego, że okoliczność, iż rozkład jazdy, na skutek konsultacji ze zleceniodawcą zmieniał się co jakiś czas, nie zwalnia skarżącego przedsiębiorcy z obowiązku uzyskania uprawnienia na wykonywanie przewozów regularnych specjalnych. Zdaniem Sądu rzeczą tylko i wyłącznie przewoźnika jest bowiem takie zorganizowanie przewozów osób i zawarcie takich umów, aby przewozy te odbywały się zgodnie z prawem i możliwe było uzyskanie stosownego zezwolenia we właściwym organie.
Na marginesie zauważyć należy, że sporny przewóz nie stanowił przewozu wahadłowego, albowiem - mając na względzie ustawową definicję przewozu wahadłowego - zwrócić trzeba uwagę na fakt, iż grupa osób (pasażerów) w przewozie wahadłowym jest każdorazowo określana, organizowana, a nie z góry wyodrębniona według wskazanych kryteriów, jak przy przewozie regularnym specjalnym. Przy przewozach wahadłowych mamy do czynienia z wcześniej zebraną grupą pasażerów (tak również /w:/ art. 2 pkt 2 rozporządzenia Rady EWG nr 684/92 z dnia 16 marca 1992 r.). Ponadto wskazać należy, iż w przypadku przewozów wahadłowych nie ma regularności wykonywanych przewozów, tak jak przy przewozie regularnym specjalnym. Przewozy te nie stanowiły również przewozów okazjonalnych, które nie wymagają zezwolenia, albowiem w żaden sposób nie spełniały one przesłanek, o których mowa w art. 18 ust. 3 pkt 1-3 u.t.d.
Przechodząc wreszcie do zarzutu natury procesowej tj. naruszenia art. 7 k.p.a. wskazać należy, iż organy wyczerpująco zbadały wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego, zgodnie z zasadami praworządności (art. 6 k.p.a.) oraz prawdy obiektywnej i oficjalności (art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a.), a także z poszanowaniem zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Nie sposób zatem przyjąć, wbrew twierdzeniom skarżącego, aby organy zaniechały dokładnego ustalenia stanu faktycznego. Organy dopuszczając jako dowód w sprawie, wszystko co mogło przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, w tym zeznania świadków (protokoły zeznań, akty administracyjne sprawy) ustaliły stan faktyczny sprawy w sposób niebudzący wątpliwości Sądu. Oparty na podstawie zeznań świadków, w tym kierowcy pojazdu oraz pracowników firmy "A" Sp z.o.o.-, które są spójne i wzajemnie się uzupełniają. Tym samym organy te nie dopuściły się – według Sądu – obrazy zasady swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), albowiem oparły się nie tylko na materiale zgromadzonym w toku kontroli na drodze oraz zeznaniach przesłuchanych świadków, ale także na wyjaśnieniach złożonych w toku postępowania przez skarżącego przedsiębiorcę, dokonując ich wszechstronnej oceny w kontekście całego materiału dowodowego zebranego w sprawie.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło