IV SA/Wr 123/13

WyrokWSA we Wrocławiu2013-06-27

Skład orzekający: Jolanta Sikorska, Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Wanda Wiatkowska-Ilków

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pomoc udzielana przez siedmioletnie dziecko oddziałowi partyzanckiemu, polegająca na szyciu mundurów, pomocy w kuchni, przenoszeniu amunicji czy byciu gońcem, może być uznana za "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach, uprawniające do przyznania uprawnień kombatanckich?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że pomoc udzielana przez siedmioletnie dziecko oddziałowi partyzanckiemu, nawet jeśli zasługuje na społeczne uznanie, nie może być utożsamiana z "pełnieniem służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach. Kluczowe dla przyznania uprawnień kombatanckich jest formalne członkostwo w organizacji, złożenie przysięgi, posiadanie stopnia wojskowego i podporządkowanie dyscyplinie wojskowej, czego w przypadku skarżącego nie stwierdzono. Okazjonalna współpraca z organizacją nie jest równoznaczna ze służbą.
Stan faktyczny
Skarżący R.K. ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu pełnienia służby w oddziale partyzanckim Armii Krajowej w okresie wojny. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że jego działalność jako siedmioletniego dziecka (pomoc matce w szyciu, bycie gońcem) nie spełnia definicji "pełnienia służby". Po odmowie uchylenia ostatecznej decyzji, skarżący wniósł skargę do WSA. Sąd oddalił skargę, podzielając stanowisko organu.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jolanta Sikorska, Sędziowie Sędzia NSA Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Sędzia WSA Wanda Wiatkowska-Ilków (spr.), Protokolant Anna Rudzińska, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 18 czerwca 2013 r. sprawy ze skargi R. K. na decyzję Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji w sprawie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, na podstawie art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2000 r. nr 98, poz.1071 ze zm.), dalej k.p.a., po ponownym rozpatrzeniu wniosku R. K., dalej skarżący, utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] lipca 2012 r. nr [...] odmawiającą uchylenia ostatecznej decyzji własnej z dnia [...] listopada 2011 r. nr [...]. Z akt sprawy wynika, że decyzją z dnia [...] listopada 2011 r. organ odmówił skarżącemu przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu podał, że skarżący wystąpił do organu z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. nr 42, poz. 371 ze zm.), dalej ustawa, zgodnie z którym za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Stwierdził, że okoliczność przedstawiona we wniosku, tj. przebywanie skarżącego w oddziale partyzanckim "B. – W." nie podlega przesłankom art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy. Podał, że Związek Walki Zbrojnej przekształcony w 1941 r. w Armię Krajową był częścią Polskich Sił Zbrojnych podlegających przebywającemu na emigracji naczelnemu dowództwu. Dla ZWZ - AK podstawowe znaczenie miała instrukcja gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., która w punkcie 5 stanowiła, iż członkiem ZWZ może być każdy Polak, poczynając od wieku lat 17. W późniejszym okresie granicę wieku dla osób wstępujących obniżono do ukończenia 16 roku życia. Dalej wyjaśnił, że w 1943 r. skarżący był zaledwie 7 letnim chłopcem. Zatem z uwagi na wiek nie mógł pełnić służby w Armii Krajowej, a sam pobyt w oddziale partyzanckim nie stanowi działalności w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy. Decyzja z dnia [...] listopada 2011 r. stała się ostateczna, bowiem skarżący nie wystąpił w ustawowym terminie z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Pismem z dnia 25 czerwca 2012 r., doprecyzowanym pismem z dnia 12 lipca 2012 r. skarżący zwrócił się do organu z wnioskiem o zmianę decyzji ostatecznej z dnia [...] listopada 2011 r. w trybie art. 154 k.p.a. Decyzją z dnia [...] lipca 2012 r. organ odmówił uchylenia ostatecznej decyzji własnej z dnia [...] listopada 2011 r. nr [...]. W uzasadnieniu podał, że zgodnie z art. 16 k.p.a., podstawową cechą aktu administracyjnego jest domniemanie jego trwałości. Zatem, wzruszenie ostatecznej decyzji administracyjnej może nastąpić jedynie w trybie i w przypadkach określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Jednym z takich wyjątków jest przepis art. 154 § 1, zgodnie z którym "decyzja ostateczna, na mocy której żadna ze stron nie nabyła prawa, może być w każdym czasie uchylona lub zmieniona przez organ administracji publicznej, który ją wydał, jeżeli przemawia za tym interes społeczny lub słuszny interes strony. Zatem podał, że powołany przepis ustanawia dwie przesłanki, które muszą wystąpić łącznie, aby można było wzruszyć decyzję. Musi to być po pierwsze decyzja ostateczna, która nie tworzy praw nabytych dla żadnej ze stron postępowania, a po wtóre - za wzruszeniem tej decyzji muszą przemawiać względy interesu społecznego lub słuszny interes strony. Wskazał, że pierwsza z powyższych przesłanek została spełniona, bowiem decyzja, o której uchylenie wnosi strona jest ostateczna (art. 16 § 1 k.p.a.). Natomiast nie została spełniona druga przesłanka, o której mowa w art. 154 § 1 k.p.a. Podał, że w rozpatrywanym wniosku skarżący ponownie wskazał na okoliczność pełnienia służby w Armii Krajowej. Zdaniem organ działalność skarżącego była działalnością pomocniczą, chwalebną, ale nie spełniającą przesłanki z art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy. Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 sierpnia 1993 r. sygn. akt SA/Wr 243/93, organ wskazał, że pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych np. zaopatrzeniowych, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności. Wskazał, że skarżący w swoim pierwotnym wniosku z dnia 10 lipca 2007 r. podał, że odgrywał "pewną rolę" w czasie swojego pobytu w oddziale partyzanckim. Jednak, zdaniem organu, pomoc matce w szyciu mundurów, a także bycie gońcem "między szałasami" w obozie partyzantów trudno uznać za pełnoprawną służbę i zrównać ją z uczestnikami ruchu oporu, którzy walcząc o niepodległą Polskę przeprowadzali akcje dywersyjne, czy nawet roznosili ulotki wzywające do oporu przeciwko okupantom. Podał, że w oddziale służył ojciec skarżącego oraz jego matka, a skarżący znalazł się w nim jako siedmioletnie dziecko uczestników Armii Krajowej. Z tych względów, mając na uwadze powyższe, organ nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany ostatecznej decyzji własnej z dnia [...] listopada 2011 r. Zaskarżoną decyzja z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] organ, po ponownym rozpatrzeniu wniosku skarżącego, utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] lipca 2012 r. W uzasadnieniu podał, że stosownie do art. 16 § 1 k.p.a. uchylenie lub zmiana decyzji ostatecznych, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach określonych w tej ustawie. Z powyższego przepisu, wyrażającego zasadę trwałości decyzji ostatecznych, wynika, że decyzja taka nie może być w zasadzie wzruszona w trybie postępowania administracyjnego, z wyjątkami ściśle określonymi w przepisach k.p.a. Jednym z takich wyjątków jest przepis art. 154 k.p.a. zgodnie, z którym decyzja ostateczna, na mocy której żadna ze stron nie nabyła prawa, może być w każdym czasie uchylona lub zmieniona przez organ administracji państwowej, który ją wydał, lub przez organ wyższego stopnia, jeżeli przemawia za tym interes społeczny lub słuszny interes strony. Powołując się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 24 lutego 2005 r. sygn. akt II SA/Lu 81/05, wskazał, że ze względu na treść art. 16 § 1 k.p.a. podstawową cechą aktu administracyjnego jest domniemanie jego prawidłowości (trwałości). Dla zastosowania trybu uregulowanego przepisem art. 154 § 1 k.p.a. konieczne jest łączne spełnienie trzech przesłanek: 1) decyzja ostateczna nie tworzy prawa dla żadnej ze stron postępowania; 2) za uchyleniem lub zmianą takiej decyzji przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony; 3) przepisy prawa nie sprzeciwiają się uchyleniu lub zmianie decyzji ostatecznej, a ocena czy za zmianą lub jej uchyleniem przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony należy do właściwego organu administracji publicznej, który jest w tym zakresie związany przepisem art. 7 k.p.a. Dla wydania decyzji zmieniającej lub uchylającej decyzję ostateczną konieczne jest kumulatywne ziszczenie się wskazanych przesłanek. Podał, że w niniejszej sprawie po ustaleniu bezspornej kwestii, iż decyzja z dnia 25 listopada 2011 r. o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich jest decyzją ostateczną i nie tworzy prawa najistotniejszego znaczenia nabiera kwestia odnosząca się do istnienia lub nieistnienia interesu społecznego lub słusznego interesu strony, które miałyby uzasadniać konieczność zmiany lub uchylenia decyzji ostatecznej. Wskazał, że skarżący podał, że w okresie od lipca do grudnia 1943 r. prowadził działalność w Armii Krajowej. Organ postanowił dopuścić dowód z ustnego przesłuchania świadków: S. B. i H. S., a także skarżącego w charakterze strony. Wskazał, że podczas przesłuchania strony, które odbyło się w dniu [...] listopada 2012 r. skarżący zeznał m.in. że: "Nie potrafiłem siedzieć i patrzeć w niebo całe dnie nic nie robiąc. Często sam się zgłaszam do różnych prac, a bywało tak, że byłem do nich wzywany. Poczuwałem się do obowiązku." Ponadto zeznał, iż nie posiadał stopnia wojskowego, nie przechodził żadnych szkoleń oraz nie brał udziału w żadnych akcjach bojowych podczas domniemanej służby w Armii Krajowej. Nie pamięta również czy składał przysięgę. Natomiast świadek S. B. przesłuchany na okoliczność pełnienia służby przez skarżącego w AK zeznał, że jego wiedza na temat ww. działalności skarżącego pochodzi wyłącznie z relacji samego skarżącego oraz H. S. w okresie powojennym. Mając na uwadze, że świadek S. B. nie był naocznym świadkiem służby skarżącego w AK organ odmówił oświadczeniu tego świadka waloru wiarygodności. Podał, że trudno uznać za wiarygodne, aby miał on jakąkolwiek wiedzę odnośnie charakteru działalności skarżącego w AK. Sam świadek zeznał, iż nie był w tym oddziale i nie wie czy skarżący był zaprzysiężonym członkiem oddziału. Podał, że pismem z dnia 14 listopada 2012 r. skarżący ponadto nadesłał oświadczenie świadka H. S. Z oświadczenia tego nie wynikało jednak, że skarżący pełnił służbę w AK, a jedynie stwierdzało, iż skarżący wraz z rodziną przebywał przy oddziale AK, z którego wraz z mamą oddalił się po śmierci ojca oraz brata. Treść swojego oświadczenia świadek H. S. potwierdził podczas przesłuchania z dnia 8 stycznia 2013 r. Dalej organ wskazał, w ślad za wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 23 listopada 2004 r. sygn. akt II SA/Bk 636/04, że dowody z zeznań świadków dotyczące zdarzeń sprzed około 60-ciu lat mają niską wartość dowodową zarówno ze względu na znaczny upływ czasu, subiektywizm świadków, a i często zamiar pomocy w uzyskaniu świadczeń związanych ze statusem kombatanta. Taka sytuacja w ocenie organu ma miejsce w niniejszej sprawie. Wskazał, że z materiału dowodowego sprawy wynika, że skarżący mógł okazjonalnie pomagać partyzantom w przenoszeniu i wymianie amunicji pomiędzy poszczególnymi członkami AK. Jednak wykonywanie tego rodzaju czynności na rzecz ugrupowań zbrojnych nie można traktować jako służby w tych ugrupowaniach, a tylko za nią przysługują w świetle ustawy uprawnienia kombatanckie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 września 2004 r. sygn. akt OSK 557/04). W ocenie organu skarżący nie wchodził w skład organizacji konspiracyjnej (AK) i nie pełnił służby w organizacji, lecz co najwyżej mógł współpracować z organizacją wykonując na jej rzecz czynności pomocnicze. Współpraca z organizacją zgodnie z przepisami ustawy, jak również zgodnie z orzecznictwem (tj. wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie w podobnej sprawie sygn. akt V SA 796/94 z dnia 12 kwietnia 1996 r., wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 kwietnia 2002 r. sygn. akt V SA 2157/01), nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. W myśl bowiem art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Przesłanką decydująca o tytule do przyznania uprawnień kombatanckiej jest "służba" nie zaś jakakolwiek "współpraca". Z pojęciem "służby" nierozerwalnie wiążą się takie elementy jak: fakt zaprzysiężenia, przynależność organizacyjna, podporządkowania służbowe, wyznaczenie służbowego stanowiska i wykonywanie zakreślonych czynności (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 sierpnia 1993 r., sygn. akt SA/Wr 243/93). Organ stwierdził, że skarżący w toku postępowania nie uprawdopodobnił żadnej przesłanki niezbędnej do potwierdzenia okoliczności pełnienia służby w oddziale partyzanckim. Nie wykluczył, że skarżący mógł okazjonalnie współpracować z AK, co jednak nie może być utożsamiane z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy. Tym samym w pełni uzasadnione jest przyjęcie, że skarżący nie pełnił służby w Armii Krajowej, ale co najwyżej współpracował okresowo z wymienioną organizacją wykonując na jej rzecz czynności pomocnicze. Działanie to zasługuje na społeczny szacunek, jednak nie może stanowić podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Wskazał, że między uczestnikami ruchu oporu a osobą działają na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim przypadku chodzi o cenną ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Działalność ta jakkolwiek chwalebna nie stanowi podstawy przyznania uprawnień kombatanckich. Wskazał, że w niniejszej sprawie nie uległy zatem zmianie, ani też nie ujawniły się żadne okoliczności, które pozwoliłyby na przyjęcie, iż spełnione zostały przesłanki z art. 154 k.p.a. Z tych względów mając na uwadze powyższe organ orzekł jak na wstępie. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, skarżący podniósł, że jego wypowiedź z przesłuchania z dnia 8 listopada 2012 r. została przytoczona przez organ w sposób niepełny, co dało niewłaściwy obraz. Nie zgodził się ze stanowiskiem organu, że z oświadczenia świadka H. S. nie wynika, że skarżący pełnił służbę w AK. Nie jest dla niego zrozumiałe, dlaczego organ nie uwzględnił złożonego i poświadczonego oświadczenia świadka J. D. Wyjaśnił, że nie pamięta czy składał przysięgę indywidualnie, być może była składana na zbiórce przez wiele osób w momencie gdy powstawał oddział. Dodał, że jest prawdą, że nie przechodził szkoleń i nie brał udziału w żadnej akcji bojowej. Podniósł, że było wiele osób, które były w plutonie gospodarczym lub sanitarnym, bowiem oddział liczył ponad 400 osób i organizacyjnie był podzielony. Musiały być służby kwatermistrzowskie, zapewniające jedzenie, ubranie, opiekę medyczną itp. Wskazał, że w tej sprawie wypowiedział się szczegółowo w piśmie wysłanym do organu w dniu 30 lipca 2012 r. Zarzucił, że w decyzji nie odniesiono się do użytych w nim argumentów i przedstawionych faktów, natomiast powołano się na wiele wyroków sądów administracyjnych, w których zdarzenia i fakty są inne niż w jego sprawie i nie są porównywalne. Podniósł, że nie można uznać, że okazjonalnie współpracował z AK, bowiem przez pełne 5 miesięcy był w oddziale i wykonywał określone czynności. Nie zgodził się z twierdzeniem organu, że zeznania świadków dotyczące zdarzeń sprzed około 60 lat mają niską wartość dowodową zarówno ze względu na znaczny upływ czasu, subiektywizm świadków, a często zamiar pomocy w uzyskaniu świadczeń związanych ze statusem kombatanta. W dalszej części skargi opisał szczegółowo przebieg zdarzeń i okoliczności towarzyszące przebywaniu skarżącego w oddziale partyzanckim. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko i argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Organ podniósł, że pobyt skarżącego przy oddziale partyzanckim nie oznacza automatycznie, iż należy go uznać za członka ruchu oporu, tym bardziej, że jak zeznali świadkowie nie posiadał on stopnia wojskowego. Zdaniem organu, skarżący mylnie interpretuje dwa pojęcia: "przyjęcie do oddziału" w celu ochrony i wspólnego stawiania oporu z "przyjęciem do organizacji". W tym drugim przypadku logicznym jest, iż osoba otrzymała by stopień wojskowy, którego akurat skarżący nie posiadał i jest to zresztą zrozumiałe, ze względu na jego wiek. Potoczne nazywanie dziecka "partyzantem", nawet jeżeli bardzo dzielnie przeżywało trudne okupacyjne życie, nie jest dowodem na to, iż osoba taka była członkiem ruchu oporu. Oczywiście fakt udzielania pomocy żołnierzom w okresie okupacji, zasługuje na społeczne uznanie, jednak nie stanowi on podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich, bowiem do jej spełnienia wymagane jest potwierdzenie istnienia sformalizowanego stosunku łączącego osobę podejmującą te działania z podziemną formacją lub organizacją. Wymagane jest zatem złożenie przysięgi, uzyskania pseudonimu, stopnia i przydziału w ramach określonej formacji oraz poddanie się rozkazom i regułom przyjętej odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy, co winno zostać udowodnione przez stronę wnioskującą o przyznanie uprawnień kombatanckich z tego tytułu (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 września 2012 r. sygn. akt II OSK 1457/12 oraz wyrok NSA z dnia 27 kwietnia 2009 r., sygn. akt II OSK 1225/08). Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów. Uwzględnienie skargi poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji lub postanowienia następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co wynika z art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej p.p.s.a. Ponadto w świetle art. 134 § 1 p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przeprowadzając ocenę zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Sąd orzekający w niniejszej sprawie nie stwierdził, by naruszały one prawo w stopniu uzasadniającym wyeliminowaniu ich z obrotu prawnego. Zaskarżone w sprawie decyzje zapadły na podstawie art. 154 k.p.a., a więc w trybie postępowania nadzwyczajnego o zmianę lub uchylenie ostatecznej decyzji administracyjnej. Wniosek skarżącego o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu pełnienia służby w oddziale partyzanckim "B. – W." został bowiem załatwiony ostateczną decyzją z dnia [...] listopada 2011 r. odmawiająca skarżącemu przyznania uprawnień kombatanckich, a zatem decyzja ta nie tworzyła prawa dla skarżącego. Przepisy ustawy Kodeks postępowania administracyjnego w art. 16 statuują zasadę trwałości decyzji administracyjnej. Stanowi on że decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnymi toku instancji są ostateczne. Uchylenie lub zmiana takich decyzji, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w kodeksie lub w ustawach szczególnych. Zatem decyzja z dnia [...] listopada 2011 r. może być wzruszona tylko w trybie nadzwyczajnym. Taki tryb nadzwyczajny przewiduje art. 154 k.p.a., który stanowił podstawę rozpoznania wniosku skarżącego z dnia 25 czerwca 2012 r. Przepis ten mówi, że decyzja ostateczna, na mocy której żadna ze stron nie nabyła prawa, może być w każdym czasie uchylona lub zmieniona przez organ administracji publicznej, który ją wydał lub przez organ wyższego stopnia jeżeli przemawia za tym interes społeczny lub słuszny interes strony. Jak wynika z powołanego przepisu postępowanie prowadzone w tym trybie nie prowadzi do merytorycznego rozpoznania sprawy, lecz przeprowadzenia weryfikacji wydanej w sprawie decyzji ostatecznej z punktu widzenia, czy za jej zmianą – uchyleniem, przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony. Badanie w tym zakresie nie może odbywać się w oderwaniu od podstaw prawnych wydania decyzji ostatecznej. Badanie to może dotyczyć decyzji prawidłowych jak i dotkniętych wadami – nie dającymi podstaw do wznowienia postępowania lub stwierdzenia nieważności. W piśmiennictwie przyjęto pogląd, że zmiany polityki administracyjnej, wykładni prawa, oceny stanu faktycznego, następujące po wydaniu decyzji nie prowadzą do jej wadliwości lub bezprzedmiotowości, a wobec tego bez dopuszczenia odwołalności lub wzruszenia decyzji, w trybie nadzoru strona byłaby pozbawiona możliwości uzyskania dla siebie nowego rozstrzygnięcia sprawy (zob. J. Borkowski, Uchylenie, zmiana i stwierdzenie nieważności decyzji; B. Adamiak, J. Borkowski Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz C.H. Beck Warszawa 1996, s. 693). Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 września 2010 r., sygn. akt I OSK 428/10 (lex nr 745237), przesłanki interesu społecznego lub słusznego interesu strony muszą być ustalone w konkretnej sprawie i muszą zyskać zindywidualizowaną treść, wynikającą ze stanu faktycznego i prawnego sprawy. Postępowanie administracyjne prowadzone w ramach przepisu art. 154 § 1 k.p.a. powinno zmierzać do wyjaśnienia, czy za uwzględnieniem wniosku o zmianę lub uchylenie decyzji przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony. Oceniając, czy w danej sprawie występuje słuszny interes strony przemawiający za uchyleniem decyzji, należy wziąć pod uwagę nie subiektywne przekonanie strony o doznanej przez nią szkodzie, lecz rozważyć okoliczności, które pozwalają ustalić, że żądanie strony (zmiany decyzji) jest słuszne i zasługuje na społeczną akceptację. Wskazać należy, że słuszny interes strony nie może prowadzić do obchodzenia przepisów prawa, tj. w niniejszej sprawie przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Przyznanie stronie wnioskowanych uprawnień, w sytuacji gdy nie spełnia ona ustawowych warunków do przyznania tych uprawnień stanowiłoby naruszenie tego przepisu. Wydanie orzeczenia sprzecznego z przepisami ustawy byłoby również sprzeczne z interesem społecznym. Decyzja o przyznaniu uprawnień kombatanckich ma bowiem charakter związany i mogła być wydana tylko wówczas, gdyby organ stwierdził istnienie przesłanek z przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 tej ustawy. W postępowaniu zakończonym wydaniem ostatecznej decyzji z dnia 25 listopada 2011 r. nie stwierdzono zaś, by skarżący spełnił wymogi określone tym przepisem, to jest by pełnił służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Jednocześnie podkreślenia wymaga, że ustawa o kombatantach nie definiuje kluczowego dla przyznania uprawnień kombatanckich w oparciu o przepis art. art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy pojęcia "pełnienie służby". Jego rozumienie wypracowane zostało przez utrwalone już orzecznictwo sądowoadministracyjne. Użyte w powołanym przepisie sformułowanie "pełnienie służby" zakłada prowadzenie działalności przeciwko okupantowi w sposób stały, zorganizowany i po formalnym przyjęciu w skład podziemnej czy partyzanckiej organizacji, utworzonej na wzór wojskowy i stosującej dyscyplinę wojskową - ze wszystkimi konsekwencjami wobec osób ją naruszających. Jest to sformalizowany stosunek łączącym uczestnika organizacji konspiracyjnej lub niepodległościowej z tą organizacją. Wymagane jest zatem złożenie przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddanie rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Prawidłowość takiej wykładni art. 1 ust. 2 pkt 3 potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 sierpnia 1993 r. sygn. akt SA/Wr 243/93, gdzie wskazał, iż pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych np. zaopatrzeniowych, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności. Przepisy omawianej ustawy nie wprowadzają kryterium wieku, jeżeli chodzi o możliwość przyznania uprawnień z tytułu służby w podziemnych organizacjach i formacjach (zob.: wyrok NSA OZ w Rzeszowie z dnia 8 sierpnia 1995 r. sygn. akt SA/Rz 607/94, wyrok NSA OZ w Krakowie z dnia 14 czerwca 1995 sygn. akt SA/Kr 289/94). Jednak przy ocenie spełniania przesłanek przez stronę wnioskującą o przyznanie uprawnień należy mieć na względnie ogólnie dostępną wiedzę historyczną w zakresie dopuszczania we wskazanych organizacjach osób młodocianych do działalności konspiracyjnej (w rozumieniu pełnienia służby) przeciwko okupantowi. Organizacje i formacje konspiracyjne dla swych członków wprowadzały granicę wiekową, co spowodowane było obawą, że osoby młodsze z uwagi na mniejszą odporność fizyczną i psychiczną na metody śledcze stosowane przez okupanta mogą doprowadzić do dekonspiracji w razie aresztowania i przesłuchiwania np. w przypadku Armii Krajowej granica ta ustalona została na 17 lat (zob. pkt 5 Instrukcji Komendanta Głównego na Kraj gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r. stanowiący, że członkiem ZWZ AK może być każdy Polak (każda Polka) nieposzlakowanej czci, poczynając od lat 17-tu, który cele organizacji przyjmie za swoje, podda się bez zastrzeżeń jej regulaminowi oraz złoży przepisaną przysięgę w: Armia Krajowa w dokumentach 1939-1945, t. 1, Warszawa 1990). W przypadku tej organizacji granica została później obniżona do 16 lat. Wskazać również należy, iż za pełnienie służby nie można uznać sporadycznie i okazjonalnie udzielanej pomocy formacjom i organizacjom, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy, przez ludność cywilną, w tym dzieci (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 marca 2007 r. sygn. II OSK 409/05, lex nr 334135 i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 grudnia 2005 r. sygn. akt. V SA/Wa 2036/05, lex nr 189763). Na poparcie zasługuje również pogląd wyrażony w wyroku NSA w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2002 r. sygn. akt. V SA 2157/01, lex nr 171228, zgodnie z którym udzielanie pomocy partyzantom było działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do uprawnień kombatanckich. Między uczestnikiem ruchu oporu, a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Podobne stanowisko zaprezentowano w wyrokach NSA: z dnia 12 kwietnia 2002 r. sygn. akt. V SA 1408/1 lex nr 121896 i z dnia 27 kwietnia 2011 r. sygn. akt. II OSK 662/10 (niepubl.) oraz w wyroku WSA w Warszawie z dnia 29 grudnia 2005 r. sygn. akt. V SA/Wa 2036/05 lex nr 189763. Zdaniem składu orzekającego w niniejszej sprawie, stan faktyczny sprawy został właściwie ustalony, tj. zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów w świetle dyspozycji art. 75 § 1 k.p.a. w związku z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W świetle jego ustaleń skarżący jako 7- letnie dziecko nie mógł pełnić służby w AK, lecz mógł pomagać tej organizacji podziemnej, co także zasługuje na wyróżnienie i szacunek. Natomiast nie był członkiem AK, co wymagałoby potwierdzenia – złożenia stosownej przysięgi, podporządkowania służbowego, wyznaczenia służbowego stanowiska i wykonywania określonych obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych. Ponadto tego rodzaju służba wymagała także posiadania przez skarżącego stosownego pseudonimu jak i stopnia wojskowego, ze stałym przydziałem mobilizacyjnym oraz poddaniem rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Dlatego też tylko osoby w określonym wieku (16 -17 lat), ze względu na osiągnięty poziom rozwoju psychofizycznego mogły taką służbę pełnić. Skarżący podał, że jego współpraca z oddziałem partyzanckim polegała na pomocy: matce w szyciu mundurów, przy sporządzaniu posiłków, w szpitalu polowym, w przenoszeniu i wymianie amunicji oraz czyszczeniu broni. Skarżący był również gońcem "między szałasami" w obozie partyzantów. Pomoc ta miała więc charakter doraźny, okazjonalny, co nie uprawnia do uznania skarżącego za kombatanta. Oznacza to, że nie można mówić o świadomym, sformalizowanym i odpowiedzialnym pełnieniu służby przez skarżącego jako żołnierza – członka Armii Krajowej. Zgodzić się zatem należy ze stanowiskiem organu, że skarżący nie wchodził w skład organizacji konspiracyjnej (AK) i nie pełnił służby w organizacji, lecz co najwyżej mógł współpracować z organizacją wykonując na jej rzecz czynności pomocnicze, a taka współpraca nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Organ dysponując wskazanymi dowodami, w tym dowodami z oświadczeń świadków – w ocenie tych dowodów – nie naruszył norm prawa procesowego oraz określonych reguł tej oceny. Należy bowiem uznać, że została ona oparta na prawidłowej analizie całokształtu zebranego materiału dowodowego, a organ dokonał racjonalnej oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy. Prawidłowo - zdaniem Sądu - oceniono, że z zeznań świadków, a także innych dowodów nie wynika, by skarżący był członkiem organizacji, posiadał pseudonim, stopień wojskowy lub pełnił określoną funkcję w organizacji, by był zaprzysiężony. Można zatem stwierdzić, że dopóki granice swobodnej oceny dowodów nie zostaną przez organ orzekający przekroczone Sąd nie ma podstaw do podważania dokonanych w ten sposób ustaleń. W związku z powyższym nie można skutecznie zarzucić organom orzekającym w sprawie niniejszej, aby dopuściły się one naruszenia prawa. Podkreślić należy, iż przedmiotem postępowania, o którym mowa w art. 154 k.p.a. jest ocena czy za zmianą decyzji przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony. Postępowanie to jest nadzwyczajnym trybem postępowania administracyjnego pozwalającym wzruszyć ostateczną decyzję po spełnieniu przesłanek określonych w art. 154 k.p.a. Zgodzić się należy z organem, że w niniejszej sprawie uwzględnienie wniosku skarżącego prowadziłoby do naruszenia prawa – art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy. Zasadnie organ uznał, że nie uległy zmianie, ani nie ujawniły się żadne okoliczności które pozwoliłyby na przyjęcie, iż spełnione zostały przesłanki z art. 154 § 1 k.p.a. Mając powyższe, na uwadze na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, należało orzec jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło