IV SA/Wr 145/17
WyrokWSA we Wrocławiu2017-06-13
Skład orzekający: Julia Szczygielska, Ireneusz Dukiel, Ewa Kamieniecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy alergiczne kontaktowe zapalenie skóry, które ujawniło się u pracownika po latach pracy, może zostać uznane za chorobę zawodową, jeśli jego przyczyna tkwi w narażeniu na czynniki chemiczne obecne w środowisku pracy, nawet jeśli substancje te zostały wycofane z użycia, a objawy zaostrzyły się po kontakcie z innymi preparatami?Ratio decidendi
Sąd uznał, że alergiczne kontaktowe zapalenie skóry może zostać uznane za chorobę zawodową, jeśli zostanie spełniony warunek stwierdzenia, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy, nawet jeśli objawy pojawiły się po latach i zaostrzyły w kontakcie z innymi substancjami. Kluczowe jest istnienie związku przyczynowego między pracą a chorobą, potwierdzone opinią uprawnionej jednostki orzeczniczej.Stan faktyczny
Pracownica A. G. zgłosiła podejrzenie choroby zawodowej – alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. W toku postępowania ustalono jej historię zatrudnienia w różnych zakładach pracy, gdzie mogła być narażona na czynniki chemiczne. Specjalistyczna jednostka orzecznicza rozpoznała u niej chorobę zawodową, wskazując na narażenie na substancje chemiczne zawarte w preparatach do obróbki metali. Pracodawca (Spółka A) kwestionował związek choroby z pracą, podnosząc zarzuty dotyczące wadliwości postępowania dowodowego i braku kontaktu z alergenami. Organy administracji utrzymały w mocy decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Julia Szczygielska (sprawozdawca), Sędziowie sędzia WSA Ireneusz Dukiel, sędzia WSA Ewa Kamieniecka, Protokolant starszy asystent sędziego Aleksandra Pop, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 25 maja 2017 r. sprawy ze skargi NSK S. S. E. ([...]) sp. z o.o. w W. na decyzję D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę w całości.
Pismem z dnia 8 lipca 2014 r. D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. – Oddział w W. zawiadomił Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w W. o zgłoszeniu podejrzenia wystąpienia choroby zawodowej – alergicznego kontaktowego zapalenia skóry u A. G..
W dniu 24 lipca 2014 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w W. zawiadomił strony (A. G. oraz Spółkę A) o wszczęciu postępowania w sprawie podejrzenia wystąpienia choroby zawodowej wymienionej w pozycji 18 pkt 1 wykazu chorób zawodowych – alergicznego kontaktowego zapalenia skóry.
W toku postępowania wyjaśniającego organ pierwszej instancji ustalił, że pracownik, u którego stwierdzono podejrzenie choroby zawodowej, urodzony w dniu 12 września 1976 r., świadczył pracę w następujących zakładach:
– od 19 sierpnia 1997 r. do 2 lutego 1998 r. w [...] w W. jako sprzedawca branży spożywczej,
– od 9 lutego 1998 r. do 17 października 1998 r. w [...] w D.-Z. jako barmanka,
– od 1 września 2001 r. do 30 listopada 2001 r. w [...] S.A. w W. jako sprzątaczka nocna,
– od 20 czerwca 2002 r. do 20 stycznia 2003 r. w Ośrodku Wypoczynkowym "[...] S.C. [...] w W. jako pomoc kuchenna a następnie recepcjonistka,
– od 1 marca 2003 r. do 30 czerwca 2004 r. w Sklepie [...] w W. jako sprzedawca,
– od 1 kwietnia 2005 r. do 30 września 2005 r. w Firmie "[...] w W. jako szwaczka,
Od 1 marca 2006 r. pracownik zatrudniony był w Spółkę A (Polska) sp. z o.o. w W. na stanowiskach:
– od 1 marca 2006 r. do 31 sierpnia 2008 r. jako operator produkcji na wydziale montażu,
– od 1 września 2008 r. do 6 grudnia 2009 r. jako operator produkcji na wydziale obróbki,
– od 7 grudnia 2009 r. do 21 grudnia 2015 r. jako operator produkcji na wydziale spawarek.
Z przesłuchania pracownika w charakterze strony postępowania przez organ pierwszej instancji przeprowadzonego w dniu 4 września 2014 r. w celu oceny narażenia na czynniki alergizujące wynikało, że w czasie pracy w PHU "[...]" do jej obowiązków należało wykładanie towarów, obsługa klientów i utrzymywanie bieżącego porządku z wykorzystaniem środków chemicznych do sprzątania.
Pracując w [...] w D.-Z. strona zajmowała się obsługą klientów w barze i na recepcji, serwowaniem posiłków, zmywaniem naczyń oraz sprzątaniem stanowiska pracy.
W okresie zatrudnienia w PPH "[...]" S.A. w W. strona wykonywała obowiązki sprzątaczki nocnej w obiekcie hotelowym w S. i zajmowała się utrzymywaniem czystości na terenie hotelu.
W Ośrodku Wypoczynkowym [...] w W. strona wykonywała pracę głównie w charakterze recepcjonistki, dorywczo pomagając przy zmianie pościeli i obsłudze maglownicy. Nie miała kontaktu ze środkami chemicznymi.
Wykonując pracę sprzedawcy w Sklepie Super-Market do obowiązków A. G. należało obsługiwanie kasy, podawanie i wykładanie towarów oraz sprzątanie. Z kolei w firmie "[...]" strona zajmowała się wykrawaniem tkanin według tekturowych szablonów oraz zszywaniem tkanin na maszynie przemysłowej.
W toku przesłuchania strona wskazała, że w żadnym z wymienionych zakładów pracy nie zaobserwowała zmian skórnych na rękach i ciele. Tam zaś gdzie wykonywała czynności z użyciem środków chemicznych przeznaczonych do sprzątania zawsze używała rękawic gumowych.
Z karty oceny narażenia zawodowego w okresie zatrudnienia w Spółka A (Polska) sp. z o.o. wynikało, że w czasie pracy w wydziale montażu pracownik montował ręcznie i przy pomocy maszyny EPS (układ kierowniczy). Miała wówczas kontakt ze smarami.
Od 1 września 2008 r. strona pracowała na wydziale obróbki, gdzie najpierw na linii SW obsługiwała maszyny: tokarki, gradowarki, rolownicę, piec hartowniczy, cechownicę i szlifierki, a następnie na linii ST, gdzie wykonywała czynności za pomocą maszyn: myjki, centrownicy, tokarki i powlekarki nylonem.
Od 7 grudnia 2008 r. A. G. pracowała na wydziale spawarek, a jej praca polegała na pobieraniu elementów, ich skompletowaniu i włożeniu do spawarki. Następnie wyjmowała zespawany element i odkładała go do pudełka. Początkowo strona pracowała na spawarkach "B", potem na spawarkach ducato i suzuki, zaś od około 2013 r. na spawarkach obwodowych. Elementy do zespawania pochodziły z magazynu i w odniesieniu do dwóch ostatnich typów spawarek często były mokre i zaolejone. Dopiero od połowy 2014 r. części zaczęły przychodzić suche.
Następnie strona postępowania odniosła się do swojego stanu zdrowia wskazując, że pierwsze problemy skórne na rękach pojawiły się w listopadzie 2009 r. Wówczas w czasie pracy na linii ST przy myciu myjki z lewej ręki została ściągnięta gumowa rękawiczka i doszło do zetknięcia się substancji ze skórą. Po przebytym leczeniu i zmianie stanowiska pracy strona nie miała problemów dermatologicznych. Dopiero w czerwcu 2013 r. pojawiły się zmiany skórne na dłoniach obu rąk. Miało to związek z pobieraniem mokrych części przywożonych do spawania z wydziału obróbki. Po kolejnym leczeniu strona wróciła na swoje stanowisko pracy i kontynuowała pracę w dodatkowej, trzeciej parze rękawic.
Z informacji pozyskanych od Spółka A (Polska) sp. z o.o. (pisma z dnia 24 kwietnia 2014 r., 13 maja 2014 r., 18 listopada 2014 r. oraz 8 stycznia 2015 r.) wynikało, że jedynie praca na wydziale obróbki wiązała się ze stałą obecnością substancji chemicznych związanych z używanymi środkami w postaci: Iloquench 768 Aqua oraz Yushiroken Synthetic 880. Zaniechano jednak ich stosowania odpowiednio w lutym 2010 r. (na stanowiskach pracy zajmowanych przez A. G.) oraz w marcu 2012 r.
Z kolei na wydziale spawarek, gdzie pracownik wykonywał swoje zadania, nie są używane preparaty chemiczne w procesie spawania. Ich pozostałość mogła jedynie pochodzić z procesów odbywających się na wydziale obróbki na ostatnim jego etapie, podczas którego używane są Roklin 14 i Feroclean A185K oraz tylko w razie nieodpowiedniego wysuszenia elementów.
Spółka dodała poza tym, że A. G. na ostatnim z zajmowanych stanowisk pracowała w trzech parach rękawic, które stanowić miały wystarczającą ochronę przed działaniem substancji chemicznych oraz temperatury. Do ochrony osobistej pracowników przed preparatami chemicznymi służył również krem firmy STOKO.
Orzeczeniem lekarskim nr [...] z dnia 22 czerwca 2015 r. D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. – Oddziału w W. rozpoznano u pracownika chorobę zawodową w postaci alergicznego kontaktowego zapalenia skóry wywołanego pracą w Spółka A (Polska) sp. z o.o. w narażeniu zawodowym na działanie substancji chemicznych zawierających 1,2-benzoizotiazol-3(2H)-on oraz 1,2-benzoizotiazolin-3-on, trwającym nieprzerwanie od 1 września 2008 r.
W uzasadnieniu orzeczenia lekarskiego jednostka specjalistyczna, po przeanalizowaniu całości zgromadzonej dokumentacji medycznej, wyników wykonanych badań i konsultacji specjalistycznych oraz na podstawie wywiadu chorobowego ustaliło, że dolegliwości skórne pacjentki pojawiły się w trakcie pracy w [...] w 2009 r. na wydziale obróbki, gdzie stosowano środki Yushiroken Syntetic 880 i Iloquench 768 Aqua zawierające w składzie substancję czynną benzoizotiazolon i benzoizotiazolinon. W wyniku uczulenia na te substancje u pacjentki doszło do rozwinięcia się zmian skórnych pod postacią alergicznego kontaktowego zapalenia skóry, co odpowiada chorobie zawodowej z poz. 18 pkt 1. Ponowne zaostrzenie dolegliwości miało miejsce w 2013 r., kiedy pacjentka pracowała na wydziale spawarek, pobierała niedosuszone detale, które wcześniej miały kontakt z preparatami Roklin 14 i Feroclean A 185K. Odnotowano dodatni test ekspozycyjny (adnotacje lekarza w karcie profilaktycznej), który potwierdza związek przyczynowy i wpływ środowiska pracy na występowanie zmian skórnych. Mając na uwadze powyższe istniały podstawy do rozpoznania choroby zawodowej: alergicznego kontaktowego zapalenie skóry.
W dniach 2-3 września 2015 r. przesłuchano stronę postępowania (pracownika) oraz świadka B. S. (lidera ds. bhp Spółka A (Polska) sp. z o.o.).
Strona postępowania opisała przebieg swojego dotychczasowego zatrudnienia i zakres obowiązków jakie wykonywała w każdym w zakładów pracy pokrywający się z treścią karty oceny narażenia zawodowego z dnia 18 lutego 2015 r. Podkreśliła również, że na żadnym z zajmowanych stanowisk pracy przed zatrudnieniem u ostatniego pracodawcy nie zaobserwowała zmian skórnych.
Następnie strona podała, że w pracach domowych zawsze korzysta z rękawic ochronnych i zawsze zwraca uwagę, czy kupowane środki chemiczne zawierają izotiazolinon.
Z kolei świadek zeznał, że środek Yushiroken Syntetic 880 był stosowany na bloku ST i SW w okresie od stycznia 2008 r. do stycznia 2012 r., zaś preparat Iloquench 768 Aqua był wykorzystywany wyłącznie na bloku SW w okresie od stycznia 2009 r. do lutego 2010 r. Czynnik uczulający występował wyłącznie w tych substancjach. Nie zawierały go zaś środki Roklin 14 i Feroclean A 185K.
Świadek potwierdził, że pracownik zwrócił się do niej z informacją, że ma problemy dermatologiczne, które mogą mieć związek z pracą. Dlatego też otrzymał on dodatkową parę rękawiczek ochronnych. Nie wykluczył również, że na detalach były pozostałości środków chemicznych, a pracownicy firmy ASC zajmowali się dodatkowo czyszczeniem i suszeniem elementów przed ich zespawaniem.
Świadek zeznał również, że przez cały okres zatrudnienia do dnia 19 marca 2014 r. z zaświadczeń lekarza medycyny pracy nie wynikały jakiekolwiek przeciwskazania zdrowotne do pracy. Zmiana stanowiska przez pracownika związana była z potrzebami produkcyjnymi zakładu, a sygnalizowane przez niego zdarzenie zerwania rękawiczki i zamoczenia ręki nie zostało nigdzie zgłoszone.
Po zgromadzeniu dodatkowej dokumentacji oraz po zapoznaniu się z uwagami stron postępowania organ pierwszej instancji wystąpił o zajęcie stanowiska przez D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. - Oddział w W..
W odpowiedzi z dnia 13 października 2015 r. DWOMP podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w zakresie rozpoznania u pracownika choroby zawodowej. Stwierdził on, że nie zachodzi potrzeba wizytacji stanowiska pracy z uwagi na obszerny materiał dowodowy na temat narażenia zawodowego oraz dostarczone informacje z zakładu pracy. Orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej wydane przez DWOMP wskazuje, że zidentyfikowano czynnik chemiczny (benzoizotiazolinon i benzoizotiazolon) mógł przyczynić się do powstania choroby zawodowej podczas pracy w łatach 2008-2009. Czynnik ten zawarty był w preparatach do obróbki metali Yushiroken Synthetic 880 oraz Iloquench 768 Aqua. W 2013 r. u pacjentki ponownie wystąpiły zmiany skórne na dłoniach, dlatego też pod uwagę wzięto środki stosowane w zakładzie w tym okresie: Roklin 14 i Feroclean A 185K. Z uwagi na zapisy w kartach charakterystyki (Roklin – produkt niebezpieczny, żrący; Feroclean – brak danych toksykologicznych) nie udało się zidentyfikować czynnika chemicznego zawartego w tych preparatach, gdyż istniały przeciwwskazania lekarskie do wykonania testów dermatologicznych. Jednak dodatni test ekspozycyjny (udokumentowana obserwacja dermatologa i lekarza profilaktyka) pozwolił uznać te preparaty za czynnik sprawczy. W związku z tym, że preparaty Roklin 14 i Feroclean A 185 K nie zawierają benzoizotiazolinonu i benzoizotiazolonu, uczulenie wywołał inny (nieznany) składnik preparatów.
Po przeanalizowaniu całości posiadanej dokumentacji medycznej i kart oceny narażenia zawodowego DWOMP przyjął, że początek występowania zmian skórnych nastąpił w 2009 r., a w 2013 r. doszło do zaostrzenia zmian. Wzięto pod uwagę informacje zakładu pracy o wycofaniu z użycia chłodziwa Yushiroken Synthetic 880 oraz wycofaniu preparatu Iloquench 768 Aqua ze stanowisk pracy A. G.. I choć od 7 grudnia 2009 r. pacjentka pracowała na wydziale spawarek i nie miała bezpośredniego kontaktu z czynnikami chemicznymi, istniały opinie zakładu o pozostałościach preparatów Roklin 14 i Feroclean A 185 K na detalach w przypadku nieodpowiedniego wysuszenia w poprzednim wydziale.
Decyzją z dnia 14 stycznia 2016 r., nr I-2/16 Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Wałbrzychu, działając na podstawie art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jednolity: Dz. U. z 2015 r., poz. 1412 ze zm., zwanej dalej u.p.i.s.), art. 2351 i art. 2352 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tekst jednolity: Dz. U. z 2014 r., poz. 1502 ze zm., zwanej dalej k.p.), art. 104 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm., zwanej dalej k.p.a.) oraz § 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 1367, zwanego dalej rozporządzeniem), stwierdził u A. G. chorobę zawodową – alergiczne kontaktowe zapalenie skóry, wymienioną w pozycji 18 pkt 1 wykazu chorób zawodowych określonych w rozporządzeniu.
W uzasadnieniu organ wskazał, że w jego ocenie w sprawie został zgromadzony wystarczający materiał dowodowy prowadzący do stwierdzenia u pracownika choroby zawodowej. Opinię w tym zakresie wydała bowiem specjalistyczna jednostka orzecznicza w oparciu o dokumentację medyczną i wyniki przeprowadzonych badań, która uznała, że pracownik wykonywał swoje obowiązku w narażeniu na działanie czynników alergizujące oraz drażniące znajdujące się w środowisku pracy w Spółka A (Polska) sp. z o.o. Choroba wywołana zaś tymi substancjami znajdowała się w wykazie chorób zawodowych.
Odwołanie od wskazanej decyzji wniosła Spółka A (Polska) sp. z o.o. wskazując, że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone wadliwie, gdyż nie dokonano oględzin miejsca pracy A. G., nie zgromadzono całości dokumentacji medycznej w zakresie występujących schorzeń dermatologicznych, nie ustalono składu preparatów Roklin 14 i Feroclean A 185 K pod kątem występowania czynników uczulających oraz nie pozyskano opinii DWOMP w zakresie wpływu czynników pozazawodowych. Zdaniem odwołującej się spółki, w niniejszej sprawie nie istniały przesłanki do stwierdzenia choroby zawodowej z uwagi na kontakt pracownika z czynnikiem uczulającym w czasie pracy w Spółka A (Polska) sp. z o.o.
W toku postępowania odwoławczego organ drugiej instancji, działając na zasadzie art. 136 k.p.a., zlecił PPIS w W. przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego w zakresie narażenia zawodowego A. G..
Organ odwoławczy po uzupełniającej analizie oceny narażenia zawodowego ustalił, że pracownik co 3 tygodnie wykonywał sprzątanie całego działu oraz sprzątał wokół swoich stanowisk pracy od 2012 r. do 2013 r. stosując ok. 10 % roztwór MERIDA STRIPET w rękawiczkach nitrylowych. Ponadto podczas tego gruntownego sprzątania mógł mieć kontakt z klejem Rilprim P23V40.
W tym stanie rzeczy D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. pismem z dnia 23 maja 2016 r. zwrócił się do Oddziału DWOMP w W. o wydanie opinii uzupełniającej, zawierającej również odniesienie do zarzutów odwoławczych.
W odpowiedzi DWOMP stwierdził, że pani A. G. pracowała w NSK od 2006 r. do 2008 r. na wydziale montażu (na stanowisku operator produkcji) bez narażenia na środki chemiczne. Od 1 września 2008 r. do 6 grudnia 2009 r. pracowała na wydziale obróbki jako operator produkcji na blokach SW i ST, gdzie stosowana była chemia obróbcza: środki Yushiroken Synthetic 880 i Iloquench 768 Aqua zawierające w swym składzie 1,2 benzoizotiazol-3(2H)-on i 1,2 benzoizotiazolin-3-on oraz Feroclean A 185 i Feroclean A 118. Zakład pracy NSK oraz PPIS w W. potwierdził bezpośredni kontakt pracownicy z ww. substancjami. Z powodu wystąpienia zmian skórnych od 7 grudnia 2009 r. do końca zatrudnienia pacjentka pracowała na wydziale spawarek (na stanowisku operator produkcji), gdzie w procesie spawania nie były używane ww. środki chemiczne, mogła jednak wystąpić ich pozostałość z procesów z wydziału obróbki w przekazywanych niedosuszonych częściach używanych na poprzednim wydziale obróbki.
Pomimo zastosowanych środków profilaktycznych w listopadzie 2013 r. u pracownika doszło do zaostrzenia zmian skórnych na dłoniach. Pacjentka przebywała na zwolnieniu lekarskim do 19 lutego 2014 r. W tym czasie miała przeprowadzone testy w Klinice Alergologii we W.. Wyniki naskórkowych testów płatkowych w styczniu 2014 r. wskazywały na uczulenie na chlorometyloizotiazolinon, co odpowiada związkom 1,2 benzoizotiazol-3(2H)-on i 1,2 benzoizotiazolin-3-on obecnym w środowisku pracy w środkach Yushiroken Synthetic i Iloquench (nie wykonywano testów na Roklin i Feroclean). Mając na uwadze powyższe oraz utrzymujące się zmiany skórne u pacjentki wykonano test ekspozycji zawodowej na stanowisku pracy, który polegał na obserwacji zmian skórnych po powrocie na stanowisko pracy. Test ekspozycji u pani G. został wykonany w okresie od 19 lutego 2014 r. do 19 marca 2014 r. na wniosek lekarza profilaktyka z powiadomieniem służb BHP. Pacjentka po wyleczeniu podjęła pracę w kontakcie z preparatami chemicznymi: Roklin, Feroclean oraz płyny Merida i klej Rilprim. Po upływie miesiąca stwierdzono przewlekły alergiczny wyprysk kontaktowy rąk i przedramion. W związku z tym wskazano zmianę stanowiska pracy.
Powyższa obserwacja pozwoliła DWOMP ocenić test ekspozycji zawodowej jako dodatni, co oznacza, że na stanowisku pracy występowała substancja, która miała działanie uczulające. W wykonanych testach nie wykazano uczulenia na składniki preparatów Merida (alkohole) i klej Rilprim (żywice, formaldehyd), zatem opisany przez lekarza dodatni test ekspozycji zawodowej potwierdził uczulenie pacjentki na Roklin i Feroclean. W toku konsultacji specjalistycznej odstąpiono od wykonania testów skórnych, z uwagi na zapisy w karcie charakterystyki wskazujące na drażniący i szkodliwy wpływ substancji na zdrowie.
Uzyskane dotychczas wyniki testów płatkowych – dodatni test na chlorometyloizotiazolinon (Yushiroen Synthetic 880 i Iloquench 768 Aqua), przy pozytywnej weryfikacji środowiska pracy oraz dodatni test ekspozycyjny (Roklin, Feroclean) pozwoliły na rozpoznanie zawodowego alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Nie wykazano pozazawodowego uczulenia na tiazolinony: pierwszy incydent uczulenia w 2009 r. miał bezpośrednio związek ze środkami stosowanymi w miejscu pracy. Zmiany dotyczyły ręki lewej, która miała w wyniku ściągnięcia rękawicy bezpośredni kontakt z preparatem uczulającym. Należy przyjąć, że to zdarzenie miało charakter inicjujący proces alergizacji, któremu sprzyjały warunki pracy w narażeniu na dużą liczbę podrażniaczy.
Mając na uwadze całość posiadanej dokumentacji medycznej oraz informacje na temat narażenia zawodowego, DWOMP podtrzymał wydane orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu u pacjentki choroby zawodowej: alergicznego kontaktowego zapalenia skóry.
Decyzją z dnia 1 lutego 2017 r., nr 139/17 Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we Wrocławiu, działając na podstawie art. 12 ust. 2 pkt 1 u.p.i.s., art. 2351 i art. 2352 k.p., § 8 ust. 1 i 4 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu organ – powołując się na art. 2351 i art. 2352 k.p. oraz § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia – podał, że stwierdzenie choroby zawodowej wymaga spełnienie trzech warunków: choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych, choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy albo sposobem wykonywania pracy oraz wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych musi nastąpić w okresie ustalonym w załączniku do ww. rozporządzenia.
W ocenie organu odwoławczego dochodzenie sanitarno-epidemiologiczne wykazało, że A. G. wykonując swoje obowiązki zawodowe narażona była na działanie czynników alergizujących zawartych w środkach chemicznych wykorzystywanych w zakładzie pracy.
Placówka służby zdrowia upoważniona do rozpoznawania chorób zawodowych tj. D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. – Oddział w W. na podstawie wyników przeprowadzonych badań, analizy wieloletniego narażenia zawodowego i zgromadzonej dokumentacji medycznej rozpoznały u zainteresowanej chorobę zawodową pod postacią alergicznego kontaktowego zapalenia skóry (poz. 18.1).
Zdaniem Inspektora Wojewódzkiego zostały spełnione łącznie wszystkie wymagane przesłanki do stwierdzenia choroby zawodowej.
Jednostka orzecznicza ustaliła, że alergiczne kontaktowe zapalenie skóry zaobserwowane pod koniec 2009 r. ma charakter zawodowy i wiąże się z występowaniem 1,2-benzoizotiazol-3(2H)-onu i 1,2-benzoizotiazolin-3-onu w środowisku pracy A. G. obecnych w preparatach do obróbki metali Yushiroken Synthetic 880 oraz Iloquench 768. Badanie fizykalne i testy płatkowe potwierdziły uczulenie na chlorometyloizotiazolinon (MCI; Katon CG), co odpowiada uczuleniu na benzoizotiazolinon stosowany w zakładzie pracy.
Źródłem zawodowego uczulenia były płyny do obróbki metali zawierające alergeny, a praca z w kontakcie z nimi mogła mieć wpływ na wystąpienie zmian skórnych w okresie zatrudnienia. Pierwotną przyczyną powstania choroby skóry jest swoista nadwrażliwość na alergen zawodowy, a stwierdzone zmiany chorobowe stanowią podstawę do rozpoznania choroby zawodowej - alergicznego kontaktowego zapalenia skóry.
Podsumowując swoje ustalenia organ odwoławczy stwierdził, że w toku postępowania rozpoznano chorobę znajdującą się w wykazie chorób zawodowych, jak również wykazano, że za etiologię tego schorzenia odpowiada czynnik znajdujący się w środowisku pracy. Z uwagi na fakt, że udokumentowanie objawów choroby wystąpiło w trakcie zatrudnienia w narażeniu na czynnik sprawczy, wskazany w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych okres nie miał w przedmiotowej sprawie zastosowania.
Odnosząc się do zarzutów odwołującej się strony Inspektor Wojewódzki wskazał, że ośrodek medycyny pracy na podstawie dokumentacji medycznej wyjaśnił szczegółowo historię przebiegu zmian skórnych występujących u A. G.. Strona odwołująca się nie ma zaś wiedzy medycznej i nie może negatywnie oceniać sposobu wykonania przeprowadzonych badań w jednostkach orzeczniczych.
Zdaniem organu odwoławczego, fakt stosowania działań profilaktycznych przez pracodawcę nie wyklucza rozpoznania i stwierdzenia choroby zawodowej, gdyż stosowanie środków ochronnych, może co najwyżej obniżyć poziom występującego zagrożenia, lecz nie eliminuje go w całości. Przestrzeganie przez pracodawcę przepisów dotyczących profilaktyki zdrowotnej nie ma znaczenia dla ustalenia istnienia związku przyczynowego pomiędzy schorzeniem a warunkami pracy.
Ponadto podkreślono, że organami uprawnionymi do stwierdzenia narażenia zawodowego są zaś w zależności od etapu tej oceny lekarz, który sprawuje profilaktyczną opiekę zdrowotną nad pracownikiem, którego dotyczy podejrzenie, lekarz zatrudniony w jednostce orzeczniczej, o której mowa w § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia wykonawczego oraz właściwy państwowy inspektor sanitarny. Zakład pracy, w którym zatrudniony był pracownik, co do którego powstało podejrzenie choroby zawodowej, nie jest uprawniony, ani kompetentny do stwierdzania, czy pracownik miał w trakcie pracy bezpośredni kontakt z alergenami, a więc czy pracował w narażeniu zawodowym.
Ustalenia w zakresie narażenia zawodowego zostały oparte przez rozstrzygające sprawę organy na sporządzonych w toku postępowania kartach oceny narażenia zawodowego oraz ocenie tego narażenia dokonanej przez uprawnionego lekarza. Oświadczenie pracownika dotyczące bezpośredniego kontaktu istnienia narażenia zawodowego, kwestionowane było w toku postępowania administracyjnego przez pracodawcę tylko co do braku kontaktu z alergenami w środowisku pracy, mającego wynikać z wyposażenia pracownicy w rękawice ochronne. Tymczasem jak to już wyżej wyjaśniono, zakres i skuteczność, a ściślej nieskuteczność tej ochrony, zostały zweryfikowane w ocenie narażenia zawodowego dokonanej w trybie § 6 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych przez uprawnionego lekarza.
W ocenie organu odwoławczego, opinia jednostki orzeczniczej co do meritum jest spójna, logiczna i przekonująco uzasadniona, przez to nie budzi zastrzeżeń. Z orzeczenia lekarskiego wydanego w przedmiotowej sprawie wynika jednoznacznie odpowiedź pozytywna - stwierdzono w nim zarówno rodzaj czynnika alergizującego, jak również rodzaje środków stosowanych przez pracownicę zawierających ten czynnik. Co istotne orzecznicy stwierdzili również, że poprawa stanu skóry następowała, gdy strona nie miała kontaktu z tymi środkami (tzw. dodatni test ekspozycji).
Organowi drugiej instancji znane było, że składniki alergizujące pracownika z grupy izotiazolinonów występują nie tylko w preparatach stosowanych w środowisku pracy zawodowej, ale również powszechnie w kosmetykach, preparatach i wyrobach chemii gospodarczej i domowej. Niemniej jednak okoliczność ta – zdaniem organu – nie miała wpływu na fakt rozpoznania choroby zawodowej skoro również potwierdzono ich obecność w środowisku pracy, a lekarze upoważnieni do orzekania w sprawach chorób zawodowych wskazali je jako przyczynę rozpoznanego schorzenia.
W niniejszej sprawie nieskuteczne okazały się zarzuty odnoszące się do postępowania dowodowego. Dowód z oględzin miejsca pracy pracownika – wbrew twierdzeniom spółki – został przeprowadzony w dniach 21 lutego 2014 r. i 5 października 2015 r. przez lekarza medycyny pracy, a następnie w dniu 23 marca 2016 r. przez organ pierwszej instancji. Również i kwestia zgromadzenia pełnej dokumentacji medycznej nie budziła wątpliwości. Z informacji znajdujących się w aktach sprawy wynika bowiem, że jednostka orzecznicza dysponowała historią choroby pracownika pozyskaną z poradni dermatologicznej. Ponadto wnioskowanie o ponowne przesłuchanie A. G. na okoliczność kontaktu z czynnikami ją uczulającymi w środowisku pozazawodowym nie znajdowało – w ocenie organu odwoławczego – uzasadnienia w świetle oświadczenia pracownika, że pomimo wcześniejszej pracy z ogólnodostępnymi środkami czystości, nigdy nie występowały problemy skórno-alergiczne.
Poza tym to uprawniona jednostka diagnostyczno-orzecznicza (a nie strona odwołująca się) ocenia, czy dysponuje pełnym materiałem lekarskim pozwalającym na wydanie orzeczenia w sprawie istnienia podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Brak dostępu do dokumentacji medycznej pracownicy i możliwości zweryfikowania orzeczenia lekarskiego pozostaje bez wpływu na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy skoro ani pracodawca ani też organ inspekcji sanitarnej, nie mogą wypowiadać się w sposób wiążący w kwestiach merytorycznych (medycznych) orzeczeń lekarskich.
Podsumowując swoje rozważania, D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. kierując się oceną narażenia zawodowego oraz opiniami medycznymi zawartymi w orzeczeniu lekarskim specjalistycznej jednostki orzeczniczej stwierdził, że w sprawie choroby zawodowej u A. G. nie znalazł podstaw do zmiany decyzji organu pierwszej instancji.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu strona skarżąca – Spółka A (Polska) sp. z o.o. – zakwestionowała decyzję organu drugiej instancji w całości zarzucając jej naruszenie:
– art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 oraz art. 7 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie dowodów:
a) z całości dokumentacji medycznej pracownika znajdującej się w NZOZ Przychodnia P. G. sp. z o.o. w W. oraz Gabinecie Medycyny Pracy " [...]" w W., w tym także z wizyt u lekarza pierwszego kontaktu, w zakresie schorzeń dermatologicznych, na które leczy się lub była leczona A. G.,
b) z opinii uzupełniającej DWOMP na okoliczność wywołania u pracownika choroby na skutek kontaktu z czynnikami pozazawodowymi tj., substancją znajdującą się w powszechnie stosowanych kosmetykach, preparatach i wyrobach chemii gospodarczej i domowej,
c) z uzupełniającego przesłuchania pracownika na okoliczność możliwego kontaktu z substancjami, na które jest on uczulony w środowisku pozazawodowym, używania powszechnie dostępnych kosmetyków oraz preparatów i wyrobów chemii gospodarczej i domowej zawierających tę substancję, ustalenia czynników narażenia zawodowego występujących w poprzednich zakładach pracy,
– art. 2351 k.p. w zw. z § 6 ust. 1, ust. 2 pkt 3 i ust. 5 w zw. z § 6 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, poprzez stwierdzenie istnienia choroby zawodowej pomimo braku zaistnienia przesłanki w postaci bezspornego stwierdzenia lub stwierdzenia z wysokim prawdopodobieństwem kontaktu pracownika z czynnikiem uczulającym w czasie pracy w zakładzie skarżącej,
– art. 80 k.p.a., poprzez dowolną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i ustalenie, że A. G. była zatrudniona u pozostałych pracodawców bez narażenia na izotiazolinony.
Nieprzeprowadzenie wskazanych dowodów, w tym w szczególności dowodu z uzupełniającego przesłuchania pracownika doprowadziło organ odwoławczy do błędnego stwierdzenia zaistnienia choroby zawodowej w postaci alergicznego kontaktowego zapalenia skóry u A.G..
Uzasadniając swoje stanowisko skarżąca wskazała, że w toku postępowania nie zostało dowiedzione z całą pewnością lub z dużym prawdopodobieństwem, że pracownik w okresie pracy miał kontakt z czynnikiem uczulającym. W momencie wykrycia pierwszych objawów choroby w 2009 r., pracownik wykonywał swoje czynności na wydziale obróbki. Nie miał jednakże wówczas styczności ze szkodliwymi substancjami. Korzystał on ponadto w tym czasie z rękawic ochronnych, które uniemożliwiały jakikolwiek kontakt z chemikaliami. Opisywane zaś przez pracownika zdarzenie związane ze zdarciem przez strumień wody pod ciśnieniem rękawicy ochronnej z lewej ręki nie znajduje potwierdzenia w zgromadzonym materiale sprawy.
Z kolei w momencie drugiego nawrotu zmian skórnych w 2013 r. A.G. pracowała już na nowym wydziale, gdzie nie były stosowane środki chemiczne zawierające alergen, które poza tym zostały wycofane z użytkowania w latach 2010 – 2012. Elementy przeznaczone do zespawania dostarczane były z działów, gdzie stosowano wyłącznie preparaty Roklin 14 i Feroclean A185K, a ponadto podlegały one uprzedniej obróbce termicznej w temperaturze do 300°C. Nie mogły więc zawierać substancji, na które pracownik był uczulony.
Skarżąca zwróciła również uwagę, że pracownik był zatrudniony na wydziale spawarek od grudnia 2009 r. Gdyby zatem istniało nawet potencjalne narażenie zawodowe to powinno ono się ujawnić już w początkowym okresie pracy na tym dziale, nie zaś dopiero w 2013 r.
Zdaniem strony, nie zasługiwały na uwzględnienie twierdzenia organu, że na wydział spawarek docierały niedosuszone elementy oraz że uczulenie mógł wywołać również nieznany czynnik zawarty w preparatach Roklin 14 i Feroclean A185K.
W ocenie skarżącej na wynik postępowania miało wpływ niewątpliwie zaniechanie przez organ prawidłowego ustalenia stopnia narażenia zawodowego wśród poprzednich pracodawców A. G., u których również wykonywała ona czynności przy wykorzystaniu środków chemicznych, mogących zawierać izotiazolinony.
Ograniczone zostało również prawo skarżącej do przeprowadzenia całościowej oceny materiału dowodowego, na podstawie którego została wydana decyzja organu drugiej instancji, gdyż zaniechano pozyskania do akt sprawy stosownej dokumentacji medycznej umożliwiającej weryfikację przyjętego przez organ stanowiska.
Mając powyższe okoliczności na uwadze skarżąca wniosła o uchylenie zakwestionowanej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, ewentualnie orzeczenie o braku podstaw do stwierdzenia zaistnienia choroby zawodowej.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W toku postępowania sądowego pełnomocnik organu, działając na wezwanie Sądu, przedłożył do akt sprawy sześć kart oceny narażenia zawodowego sporządzonych przez DWOMP – Oddział w W. w odniesieniu do wszystkich zakładów zatrudniających pracownika (za wyjątkiem zakładu skarżącej), z których dowód został przeprowadzony poza rozprawą.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.), wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć wpływ na wynik sprawy. Należy również pamiętać, że sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest wyłącznie w granicach danej sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Rozpoznając niniejszą sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja została podjęta zgodnie z obowiązującym prawem i na podstawie należycie ustalonych okoliczności faktycznych.
Przedmiotem oceny była decyzja D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] lutego 2017 r., utrzymująca w mocy decyzję organu pierwszej instancji orzekającą o stwierdzeniu choroby zawodowej – choroby skóry: alergicznego kontaktowego zapalenia skóry (poz. 18 pkt 1 wykazu chorób zawodowych wymienionych w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych).
Choroba zawodowa jest pojęciem prawnym zdefiniowanym w art. 2351 k.p. Zgodnie z tym przepisem, za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". O stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje zachowanie dwóch wymogów: zamieszczenie schorzenia w wykazie chorób zawodowych oraz ustalenie, że zostało ono spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy. Jednocześnie art. 2352 k.p. stanowi, że rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Reasumując, choroba zawodowa jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą. Przyczyną ją wywołującą jest sama praca, jej rodzaj, charakter i warunki jej wykonywania. Z tego powodu choroby zawodowe są przewidywalne i zostały ujęte w tzw. wykazie chorób zawodowych.
Na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 237 § 1 k.p., Rada Ministrów wydała rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, którego postanowienia weszły w życie w dniu 3 lipca 2009 r. i obowiązywały w chwili wydawania przez organy obydwu instancji kontrolowanych decyzji.
Wskazane rozporządzenie ma charakter mieszany. Zawiera zarówno normy materialnoprawne, do jakich zaliczyć należy sam wykaz chorób zawodowych, jak i przepisy procesowe regulujące tryb postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych.
Zgodnie z § 6 ust. 1 rozporządzenia, orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane dalej "orzeczeniem lekarskim" wydaje lekarz spełniający określone w § 5 ust. 1 rozporządzenia wymogi, na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego.
Zgodnie z § 5 ust. 1 rozporządzenia, właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w odrębnych przepisach, zatrudniony w jednostce orzeczniczej I lub II stopnia. Jednostkami orzeczniczymi II stopnia od orzeczeń wydanych przez lekarzy zatrudnionych w jednostkach orzeczniczych I stopnia są jednostki badawczo- rozwojowe w dziedzinie medycyny pracy (§ 5 ust. 3 rozporządzenia). Lekarze zatrudnieni w jednostkach orzeczniczych wydają orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane "orzeczeniem lekarskim" (§ 6 ust. 1).
Decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika (§ 8 ust. 1 rozporządzenia). Jeżeli właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację oraz podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału (§ 8 ust. 2 rozporządzenia).
Każde orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią kwalifikowaną, stąd organ jest takim orzeczeniem związany i nie ma prawa do dokonania samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do rozpoznania odmiennego schorzenia. Wynika to z faktu, że stanowi ono podstawowy, wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej. Związanie organu orzeczeniem właściwej placówki medycznej nie jest wprawdzie tożsame z bezkrytyczną akceptacją zawartych w nim informacji, tym niemniej nie oznacza to możliwości kwestionowania ujętego w orzeczeniu rozpoznania w sytuacji, gdy nie budzi ono wątpliwości w świetle pozostałych dowodów (por.: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1078/06, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 18 maja 2007 r., sygn. akt IV SA/Gl 794/06).
Przy czym podkreślenia wymaga, że orzeczenia lekarskie, o których mowa w § 5 i 6 rozporządzenia stanowią dowód w rozumieniu art. 75 k.p.a. w zw. z art. 84 § 1 k.p.a., podlegający ocenie organu administracji właściwego do stwierdzenia choroby zawodowej. Okoliczność, że organ administracji nie może we własnym zakresie, bez uzyskania orzeczenia lekarskiego, dokonać rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych, nie zwalnia go od oceny tego orzeczenia stosownie do art. 80 k.p.a. Organ ma bowiem obowiązek kontrolować, czy wydane orzeczenia wyjaśniły istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności wymagające wiadomości specjalnych. Organ ma możliwość uzupełnienia materiału dowodowego, a w razie potrzeby może zwracać się do lekarzy jednostek orzeczniczych o wyjaśnienie wątpliwości, rozbieżności czy sprzeczności, które nie pozwalają mu na jednoznaczne rozstrzygnięcie i wydanie decyzji w sprawie. Nie są wystarczające do rozstrzygnięcia sprawy orzeczenia lekarskie, które nie odnoszą się w sposób szczegółowy do całości zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie. Orzeczenie lekarskie musi w sposób wszechstronny i przekonujący wyjaśniać wszystkie wątpliwości. Opinia jednostki uprawnionej do rozpoznawania chorób zawodowych powinna zawierać merytoryczne uzasadnienie stanowiska z odniesieniem się nie tylko do wyników badań tej jednostki, ale również do innych zebranych dowodów.
W okolicznościach niniejszej sprawy pracownik został poddany badaniom w uprawnionej jednostce orzeczniczej tj. D. Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we W. – Oddział w W., która wydała orzeczenie lekarskie nr [...]z dnia 22 czerwca 2017 r.
Stwierdza ono, że rozpoznane u A. G. alergiczne kontaktowe zapalenie skóry stanowi chorobę wymienioną w poz. 18 pkt 1 wykazu chorób zawodowych oraz ma zawodową etiologię.
Oceniając powyższe orzeczenie na tle przepisów rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych należy uznać, że spełnia ono wymagania określone w § 5. Zostało ono wydane przez lekarza zatrudnionego w jednostce orzeczniczej I stopnia wskazanej w § 5 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia, tj. w poradnia chorób zawodowych wojewódzkiego ośrodka medycyny pracy.
Opinia spełnia również wymagania określone w § 6 rozporządzenia, gdyż została wydana na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich, dokumentacji medycznej pracownika, dokumentacji zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego.
Uzasadnienie opinii jest logiczne i spójne. Nie budzi wątpliwości jakie czynniki zadecydowały o stwierdzeniu, że zdiagnozowana u pracownika choroba ma charakter zawodowy. Opinia w tym względzie jest przekonująca, zwłaszcza że do podniesionych wątpliwości ze strony skarżącej, jak i organów obu instancji ośrodek medycyny pracy miał szansę się odnieść i wyrazić swój pogląd, który – co należy podkreślić – nie uległ zmianie.
Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że w sprawie brak jest podstaw do kwestionowania prawidłowości wydanego w stosunku do pracownika orzeczenia lekarskiego oraz zawartego w nim rozpoznania uznającego istnienie związku przyczynowego pomiędzy występującym schorzeniem a narażeniem na czynniki szkodliwe. Ponadto podkreślić należy, że zgodnie z regulacją § 6 ust. 5 w/w rozporządzenia, to lekarze specjaliści uprawnieni są do występowania o uzupełnienie materiału dowodowego w sprawie, jeżeli zakres informacji zawartych w dokumentacji medycznej, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego jest w ich ocenie niewystarczający.
Z akt sprawy niewątpliwie zaś wynika, że lekarze dysponowali odpowiednim materiałem dowodowym, w tym dokumentacją medyczną, jak również środowiskową i nie uznali za konieczne sięganie po dodatkową dokumentację. Przyjęto tym samym, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie jest wystarczający do wydania prawidłowego orzeczenia. W szczególności dostrzec trzeba, że na potrzeby niniejszej sprawy jednostka orzecznicza nie poprzestała wyłącznie na analizie dokumentacji profilaktycznej pracownika pochodzącej z Przychodni Specjalistycznej R. i W. Ś. sp.j. oraz Gabinetu Medycyny Pracy "[...]." Wzięta została bowiem również pod uwagę – zgodnie z sugestią strony skarżącej – dokumentacja medyczna z Poradni Dermatologicznej NZOZ "[...]" sp. z o.o., z Poradni Alergologicznej lek. med. M. O. w W., a także z Podstawowej Opieki Zdrowotnej.
Nie można przy tym podzielić zarzutu skarżącej o konieczności uzupełnienia wydanej przez DWOMP opinii w zakresie określenia wpływu czynników pozazawodowych na powstanie choroby. Opinię taką bowiem jednostka specjalistyczna wyraziła już w piśmie z dnia 7 grudnia 2016 r. stwierdzając, że nie wykazano pozazawodowego uczulenia na alergeny. Pierwszy incydent uczulenia z listopada 2009 r. miał bowiem bezpośredni związek ze środkami chemicznymi i to on zainicjował proces alergizacji, któremu sprzyjały warunki pracy w narażeniu na dużą liczbę substancji drażniących.
Ponadto w aktach sprawy znajdują się również oświadczenia samego pracownika, z których wynika, że pierwsze problemy skórne pojawiły się dopiero w listopadzie 2009 r. po bezpośrednim kontakcie z substancjami używanymi w środowisku pracy. Do tego momentu, nawet mimo kontaktu ze środkami chemicznymi wykorzystywanymi u poprzednich pracodawców i w warunkach domowych nie występowały problemy dermatologiczne (oświadczenie z dnia 14 sierpnia 2015 r.).
W takich okolicznościach nie było zasadne pozyskiwanie dodatkowych opinii jednostki orzeczniczej, która – co należy podkreślić – poza wydaniem orzeczenia lekarskiego wypowiadała się jeszcze trzykrotnie (13 października 2015 r., 1 grudnia 2015 r. i 7 grudnia 2016 r.) w zakresie pojawiąjących się pytań i wątpliwości organów prowadzących postępowanie, mających po części swoje źródło również i w zastrzeżeniach strony skarżącej.
Podkreślić także należy, że opinia lekarska nie była jedynym dowodem jaki został zgromadzonym przez organy w toku postępowania wyjaśniającego. Organ odwoławczy nie poprzestał wyłącznie na ocenie zgromadzonego już materiału dowodowego, ale podjął aktywne czynności w celu jego pozyskania bądź to samodzielnie, bądź to za pośrednictwem organu pierwszej instancji w trybie art. 136 k.p.a.
Podstawę do wydania decyzji stanowiły również karty oceny narażenia zawodowego sporządzone w odniesieniu do wszystkich pracodawców, którzy zatrudniali pracownika w okresie jego aktywności zawodowej. Trzeba także zauważyć, że ocena narażenia zawodowego była dokonana przez uprawnione do tego podmioty w rozumieniu § 6 ust. 3 pkt 2 i 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, tj. lekarza zatrudnionego w jednostce orzeczniczej, jak i właściwego państwowego inspektora sanitarnego.
Nie zostały także naruszone reguły prowadzenia postępowania dowodowego określone w art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. Prawidłowo ustalono istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktyczne, zaś wniosek organu wyprowadzony z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wykracza poza swobodną ocenę dowodów.
Sąd nie podziela w tym zakresie podniesionych przez stronę skarżącą zarzutów naruszenia wskazanych powyżej przepisów prawa procesowego. W toku postępowania zostały bowiem zgromadzone i przeprowadzone dowody wskazane przez stronę w treści skargi. Wspominana już dokumentacja z placówek medycznych, w których leczony był pracownik została pozyskana do akt przedmiotowej sprawy i skarżąca miała możliwość zapoznania się z nią, z czego zresztą skorzystała w dniach: 10 września 2015 r. oraz 16 stycznia 2017 r.
Z kolei w dniu 2 września 2015 r. doszło do przesłuchania pracownika w charakterze strony postępowania administracyjnego, w którym odniósł się on do zakresu wykonywanych czynności u każdego z dotychczasowych pracodawców z uwzględnieniem czynników chemicznych i sposobów ochronny indywidualnej, a także opisał narażenie na wpływ tych czynników w środowisku pozazawodowym. Nie było zatem konieczności, aby organ odwoławczy po raz kolejny miał obowiązek przeprowadzenia zawnioskowanego przez stronę skarżącą dowodu.
Nie można również uznać za uzasadnione wątpliwości jakie skarżąca podniosła w stosunku do okoliczności związanych z przyjętymi przez jednostkę orzeczniczą, a także organy sanitarne okolicznościami powstania i rozwoju choroby zawodowej. Zdarzenie związane z pierwszym bezpośrednim kontaktem ze środkami uczulającymi w 2009 r., choćby nawet nie zostało zgłoszone pracodawcy, miało – zdaniem DWOMP – istotny wpływ na rozwój choroby. Twierdzenie to należy przyjąć za miarodajne, zwłaszcza że pierwsze dolegliwości skórne pracownika, z którymi związane było podjęte leczenie specjalistyczne (dermatologiczno-alergiczne), również nastąpiło w listopadzie 2009 r.
Kolejne zaś zaostrzenie objawów, które miało miejsce w 2013 r. należało tłumaczyć nieodpowiednim oczyszczeniem elementów trafiających na wydział spawania, co znajduje potwierdzenie zarówno w oświadczeniach samego pracownika, jak i pracodawcy (m.in. pisma z dnia 24 kwietnia 2014 r. oraz z dnia 18 listopada 2014 r., zeznania świadka B. S. z dnia 3 września 2015 r.).
Niewystępowanie objawów chorobowych w okresie od 2009 r. do 2013 r. nie może być utożsamiane z brakiem jakiegokolwiek narażenia zawodowego. Okoliczności te znane były bowiem jednostce orzeczniczej i to ona – jako jedyna uprawniona – mogła ocenić ich zasadność. Nie można jednak zapominać, że wystąpienie danego schorzenia uwarunkowane jest także osobniczymi właściwościami pracownika. Niezasadne jest więc twierdzenie, że skoro przez blisko 4 lata pracownik nie chorował na rozpoznane schorzenie, to zdiagnozowana u niego choroba z całą pewnością nie miała jakiegokolwiek związku z wykonywaną pracą na określonym stanowisku.
Również fakt wycofania substancji zawierających izotiazolinony z zakładu pracy nie może stanowić podstawy do uznania, że narażenie takie już nie występowało. Jednostka specjalistyczna wykazała bowiem – opierając się w tym zakresie na przeprowadzonych badaniach dermatologicznych (test ekspozycji) – że reakcję alergiczną mogły wywołać nieustalone składniki substancji Roklin 14 i Feroclean A185K, z którymi pracownik zetknął się w czasie pracy na wydziale spawarek. Konkretny zaś składnik nie mógł zostać jednoznacznie określony, gdyż z uwagi na istniejące przeciwskazania medyczne nie można było przeprowadzić testów skórnych.
W ocenie Sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i jego ocena pozostawały w zgodzie z art. 80 k.p.a. i stanowiły wystarczającą podstawę do przyjęcia, że A. G. w okresie zatrudnienia u skarżącej od 1 września 2008 r. pracowała w warunkach stwarzających ryzyko powstania zdiagnozowanej jednostki chorobowej.
Nie można przyjąć – jak chce tego skarżąca – że błędna okazała się ocena zgromadzonych dowodów zwłaszcza w zakresie pominięcia narażenia zawodowego występującego na poprzednio zajmowanych przez nią stanowiskach. Jak już to zostało wskazane, organy obu instancji wzięły pod uwagę tę okoliczność i dołożyły należytych starań w celu analizy zagrożeń zawodowych występujących u wszystkich pracodawców, u których zatrudniona była A. G.. Podobnej oceny dokonała również jednostka orzecznicza na etapie diagnostycznym. W żadnym jednak przypadku nie stwierdzono, aby warunki pracy u pozostałych pracodawców mogły powodować narażenie zawodowe na czynniki uczulające.
Poza tym trzeba dodać, że przypisany do alergicznego kontaktowego zapalenia skóry okres dwóch lat, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej – w odniesieniu do pozostałych pracodawców – nie był w niniejszej sprawie zachowany. Praca w zakładzie poprzedzającym zatrudnienie u skarżącej ustała bowiem z dniem 30 czerwca 2004 r., zaś pierwsze objawy chorobowe pojawiły się dopiero w 2009 r. W takiej sytuacji należało przyjąć, że nawet ewentualne uchybienia organów sanitarnych w zakresie oceny narażenia zawodowego u innych pracodawców zatrudniających A. G. nie mogło mieć jakiegokolwiek wpływu na wynik przedmiotowej sprawy.
Odnosząc się w tym miejscu do powiązanego z opisaną powyżej kwestią zarzutu naruszenia art. 2351 w zw. z § 6 ust. 1, ust. 2 pkt 3 i ust. 5 w zw. z § 6 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, należy stwierdzić, że nie jest wymagane bezsporne wykazanie związku między pracą w warunkach narażenia zawodowego, a stwierdzoną dolegliwością (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 czerwca 2012 r., sygn. akt II OSK 748/12 oraz z dnia 17 listopada 2016 r., sygn. akt II OSK 315/15).
Do stwierdzenia istnienia choroby zawodowej istotne jest ustalenie, czy na stanowisku pracy pracownik był eksponowany na działanie czynników szkodliwych dla zdrowia, a tym samym, czy podczas wykonywania pracy był narażony na powstanie konkretnej choroby. Występowanie zaś warunków szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy, które powodują określone schorzenie, stwarza domniemanie istnienia związku między warunkami pracy, a chorobą (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1039/06, oraz z dnia 7 czerwca 2006 r., sygn. akt II OSK 388/06).
W niniejszej zaś sprawie niewątpliwie wykazano, że w zakładzie skarżącej istniały takie czynniki chemiczne, które powodowały wystąpienie u pracownika silnej reakcji alergicznej, zdiagnozowanej następnie przez uprawnioną jednostkę orzeczniczą jako alergiczne kontaktowe zapalenie skóry.
Stąd też – zdaniem Sądu – w niniejszej sprawie organy sanitarne na podstawie wyczerpująco zgromadzonego i trafnie ocenionego materiału dowodowego ustaliły prawidłowy stan faktyczny, z którego jednoznacznie wynika, że pracownik wykonywał czynności zawodowe w warunkach narażenia na powstanie alergicznego kontaktowego zapalenia skóry tj. choroby zawodowej zdefiniowanej w art. 2351 k.p. i ujętej w wykazie chorób zawodowych pod pozycją 18 pkt 1.
Mając na uwadze, że zakwestionowana decyzja okazała się prawidłowa a podniesione zarzuty nie były uzasadnione, na podstawie art. 151 p.p.s.a., należało orzec o oddaleniu wniesionej skargi w całości.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło