IV SA/Wr 19/14

WyrokWSA we Wrocławiu2014-06-26

Skład orzekający: Jolanta Sikorska, Henryk Ożóg, Julia Szczygielska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, wydając decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, jest związany opinią jednostki orzeczniczej, nawet jeśli zawiera ona niejasności lub potencjalne rozbieżności dotyczące przyczyn schorzenia?
Ratio decidendi
Organy administracji publicznej oraz sądy administracyjne są związane opiniami lekarskimi jednostek orzeczniczych w sprawach o stwierdzenie choroby zawodowej, o ile opinie te nie budzą wątpliwości i zostały wydane przez właściwe jednostki. Sąd administracyjny nie ma uprawnień do merytorycznej kontroli tych opinii ani do samodzielnego ustalania przyczyn schorzenia, a jedynie do badania ich prawidłowości formalnej i zgodności z prawem. W przypadku zespołu cieśni nadgarstka, kluczowe jest wystąpienie objawów w określonym czasie od ustania narażenia zawodowego, co nie zostało wykazane w tej sprawie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi T.K. na decyzję D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. odmawiającą stwierdzenia choroby zawodowej w postaci zespołu cieśni nadgarstka. Organ I instancji oraz organ odwoławczy, opierając się na opiniach jednostek orzeczniczych, uznały, że praca skarżącej nie spełniała kryteriów narażenia zawodowego, a schorzenie miało pozazawodowe przyczyny. WSA we W. pierwotnie uchylił decyzje organów, wskazując na niejasności w opiniach lekarskich dotyczące wpływu pracy na komputerze i rozbieżności w ustalaniu przyczyn schorzenia. NSA uchylił wyrok WSA, stwierdzając, że sąd pierwszej instancji błędnie ocenił opinie lekarskie i nieprawidłowo zinterpretował przepisy dotyczące chorób zawodowych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę T.K.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Jolanta Sikorska, Sędziowie sędzia NSA Henryk Ożóg, sędzia NSA Julia Szczygielska (spr.), Protokolant Z-ca Kierownika Sekretariatu Agnieszka Figura, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 26 czerwca 2014 r. sprawy ze skargi T. K. na decyzję D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej I. oddala skargę; II. przyznaje od Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na rzecz adwokata [...]kwotę 295,20 (dwieście dziewięćdziesiąt pięć 20/100) złotych w tym 23 % podatku VAT tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu sądowym. Przedmiotem oceny w niniejszej sprawie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we W. jest ponownie skarga T.K. na decyzję D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z 7 grudnia 2011r. nr [...]w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, ponieważ wyrokiem z dnia 7 listopada 2013r., sygn.akt II OSK 424/13 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we W. z dnia 11 października 2012r., sygn.akt IV S.A./Wr 94/12 i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania tut. Sądowi. Z przyjętego w sprawie stanu faktycznego wynika, że Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w G. w związku z otrzymaniem zgłoszenia podejrzenia u T.K. choroby zawodowej w postaci przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanego sposobem wykonywania pracy: zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, pismem z dnia 15 września 2010r. zawiadomił strony postępowania o wszczęciu postępowania w sprawie. W konsekwencji przeprowadzenia postępowania, w tym sporządzeniu karty oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej i poddaniu skarżącej badaniom przez jednostki orzecznicze I i II stopnia, tj. D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. Oddział w L. i Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., które wydały odpowiednio orzeczenia z 4 kwietnia 2011 r., nr [...]oraz z [...] o braku podstaw do rozpoznania u badanej choroby zawodowej, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w G. decyzją z [...]nie stwierdził u w/w opisanej wyżej choroby zawodowej wymienionej w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych, określonych w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869). W toku przeprowadzonego przez organu I instancji postępowania ustalono, że w latach 1977 – 2005 T.K. pracowała w Spółce A. kolejno jako: technik analityk na stażu w Wydziale Energetycznym E-4; laborantka w Wydziale Tlenowni [...] II E-5; robotnik gospodarczy do prac lekkich w Ośrodku Rehabilitacji Zawodowej ORZ; laborantka w Wydziale Tlenowni [...] II E-5; samodzielny referent ds. administracji w Zespole Szkół Hutniczych; samodzielny referent ds. ogólnowydziałowych w Wydziale Metalurgicznym P-9; samodzielny referent ds. technicznych w Dziale Głównego Konstruktora TK; samodzielny referent ds. ekonomicznych w Dziale Głównego Konstruktora RK; specjalista ds. części zamiennych w Dziale Przygotowania Remontów i Części Zamiennych R-2; specjalista ds. planowania i rozliczeń remontów w Dziale Przygotowania Remontów i Części Zamiennych R-2; specjalista ds. zakupów i gospodarki częściami zamiennymi w Dziale Obsługi Remontów i Inwestycji RP, przy czym w okresie od 2 lipca 1988r. do 31 marca 1989r. przebywała na urlopie wychowawczym. Z kolei od 1 września 2005r. w/w pracowała jako specjalista ds. przygotowania remontów w Dziale Obsługi Remontów RP w [...]a od października 2010 r. do marca 2011r. przebywała na świadczeniu rehabilitacyjnym, a następnie na urlopie wypoczynkowym. Od czerwca 2011r. przebywała na zwolnieniu lekarskim. Praca T.K. od początku zatrudnienia związana była z obsługą maszyn do pisania, w tym od 1984r. z pisaniem na maszynie z napędem elektrycznym, przez około 6 godzin dziennie. Po 1999r. pracowała z wykorzystaniem klawiatury komputerowej, również przez około 6 godzin dziennie. W stanowiskowej karcie oceny ryzyka nie stwierdzono jednak podczas wykonywania przez nią pracy monotypii ruchów w zakresie nadgarstka, jako czynnika uciążliwego, występującego na zajmowanym stanowisku pracy. W konsekwencji powyższych ustaleń, organ I instancji stwierdził, że skoro świadczona przez stronę praca nie nosiła cech, która polegałaby na rutynowych, stale powtarzających się szybkich i niezmiennych ruchach nadgarstków, stąd nie mogło zostać za taką uznane pisanie na klawiaturze komputerowej, zwłaszcza gdy istnieje możliwość dostosowania wykonywanych czynności do indywidualnego tempa pracy. W odwołaniu od powyższej decyzji T.K. zażądała stwierdzenia, że dokonane u niej rozpoznanie stanowi chorobę zawodową. Wskazała, że pomimo dwóch zabiegów operacyjnych nadal odczuwa niedowład dłoni, zwłaszcza prawej. Nie pozwala jej to wówczas pracować przy komputerze, przez co stała się pracownikiem niewydolnym w zakresie stawianych przed nią przez pracodawcę oczekiwań. Wyraziła stanowisko, że dolegliwości rąk nie mają związku z chorobą Heinego-Medina, z którą nauczyła się sobie radzić. Jednak częściowy niedowład kończyn dolnych wymagał sprawnych kończyn górnych. Stan jej zdrowia nie rokuje jednak poprawy, a utrwalone zmiany postępują. Organ odwoławczy po uzupełnieniu postępowania dowodowego poprzez uzyskanie od jednostek orzeczniczych I i II stopnia, tj. D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. i Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., opinii uzupełniających, nie uwzględnił wniesionego odwołania i zaskarżoną decyzją z 7 grudnia 2011r. , utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W ocenie organu odwoławczego, w przypadku T.K. nie zostały spełnione niezbędne warunki do stwierdzenia choroby zawodowej. Organ podkreślił, że dwie niezależne jednostki orzecznicze były zgodne co do braku podstaw do klinicznego rozpoznania przedmiotowej choroby zawodowej. Wykonywanej pracy nie można było uznać za przyczynę obustronnego zespołu cieśni nadgarstka, ponieważ na zajmowanych przez stronę stanowiskach pracy nie występowała monotypia ruchów ze szczególnym obciążeniem stawów nadgarstkowych, ani wymuszona pozycja kończyn górnych prowadząca do ucisku, pociągania lub uderzania nerwów pośrodkowych o ściany kanałów nadgarstka. Analiza dokumentacji medycznej z lat 1982-1983 wykazała natomiast występowanie u T.K. dolegliwości bólowych kręgosłupa, szczególnie odcinka szyjnego, piersiowego i lędźwiowo-krzyżowego, tj. czynników pozazawodowych świadczących o pozazawodowej etiologii schorzenia. Podkreślono, że orzeczenia lekarskie jednostek orzeczniczych stanowiły dowody w sprawie w postaci opinii biegłych, którymi organy były związane. Nie mogły one samodzielnie dokonać odmiennego rozpoznania czynnika uciążliwego. Zdaniem organu odwoławczego warunki oraz charakter wykonywanej pracy i jej zakres nie stwarzały ryzyka wystąpienia u strony przedmiotowej choroby zawodowej, gdy nadto zawodowej etiologii stwierdzonych dolegliwości nie potwierdziły również jednostki orzecznicze, a ich orzeczenia uznano za spójne, przekonujące i wszechstronnie wyjaśnione. Organ podkreślił, że jak dotychczas brak jest dowodów jednoznacznie wskazujących na zwiększone ryzyko wystąpienia u użytkowników komputerów zespołu cieśni nadgarstka w związku z długotrwałym korzystaniem z klawiatury. Według wiedzy medycznej wystąpienie zespołu cieśni nadgarstka związane jest z przeciążeniem struktur znajdujących się w kanale nadgarstka w stopniu prowadzącym do wystąpienia stanu zapalnego, co w konsekwencji prowadzi do ucisku na nerw pośrodkowy. Ma to miejsce, gdy w trakcie całej zmiany roboczej lub przez znaczną jej część wykonywane są ruchy monotypowe w stawach nadgarstkowych, czyli powtarzane wielokrotnie w krótkich odstępach czasu szybkie i długotrwale ruchy, obejmujące ruch maksymalnego zgięcia grzbietowego i dłoniowego w zakresie nadgarstka. To właśnie szybkość, zakres i powtarzalność wykonywanych ruchów obejmujących stawy nadgarstkowe w przeliczeniu na jednostkę czasu jest rozważana jako jeden z możliwych czynników sprawczych zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Praca przy użyciu maszyny elektrycznej do pisania czy klawiatury komputerowej tego typu ruchów nie wymaga. Skargę na powyższą decyzję do WSA we W. wniosła T.K., domagając się jej uchylenia z powodu błędnej kwalifikacji stanu jej zdrowia oraz przyczyn utraty zdrowia w miejscu pracy. Podkreśliła, że na każdym stanowisku pracy świadczona praca wymagała sprawności obu rąk. Wskutek ustawicznej pracy z wykorzystaniem maszyn do pisania została dotknięta zespołem cieśni nadgarstków. W odpowiedzi na skargę D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie. Postanowieniem z 27 września 2012r. WSA we W. dopuścił do udziału w postępowaniu w charakterze uczestnika postępowania Federację Regionów i Komisji Zakładowych "Solidarność 80". Na rozprawie 27 września 2012r. skarżąca oświadczyła, że dolegliwości u niej w kończynach górnych pogłębiają się. Pomimo zmian stanowisk pracy przez cały okres zatrudnienia pracowała przy maszynie do pisania i klawiaturze komputerowej, przez około 6 – 7 godzin dziennie. Z kolei przedstawiciel Federacji Regionów i Komisji Zakładowych "Solidarność 80", wspierając stanowisko skarżącej, poddał w wątpliwość orzeczenia jednostek orzeczniczych, ponieważ w jego przekonaniu opinie te wydane zostały przez lekarzy z zakresu neurologii i ortopedii, a nie chirurgii ręki, którzy prezentują odmienne stanowisko w przedmiotowych zagadnieniach. Badający lekarze mieli nie posiadać aktualnej wiedzy i posługiwać się wąską definicją "choroby zawodowej", która od końca XX w. uległa zmianie. Dlatego wyraził stanowisko, że w sprawie powinna zostać wydana dodatkowa opinia przez specjalistę z zakresu chirurgii ręki. Wojewódzki Sąd Administracyjny we W. uwzględniając powyższą skargę, opisanym wyżej wyrokiem z dnia 11 października 2012r., sygn.akt IV S.A./Wr 94/12 uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że wydane zostały z naruszeniem przepisów postępowania, o którym mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W uzasadnieniu powyższego wyroku, Sąd stwierdził m. innymi, że orzekające w sprawie jednostki orzecznicze były zgodne co do oceny, że skarżąca cierpi na zespół cieśni w obrębie nadgarstka, a choroba ta ma pozazawodową etiologię. Jednostka I stopnia stwierdziła, że przyczyny tej choroby wiążą się ze zmianami w zakresie kręgosłupa. Z kolei jednostka II stopnia wywiodła, że wykonywane przez badaną czynności obciążały kończyny górne, co jednak nie było równoznaczne z monotypią ruchów mogących stwarzać ryzyko rozwoju cieśni nadgarstka. Zatem w oparciu o wyniki badań i konsultacji specjalistycznych oraz dane o sposobie wykonywania czynności zawodowych i stopnia obciążenia kończyn górnych, jak też stwierdzone czynniki ryzyka – zaburzenia hormonalne i przemiany materii (choroby tarczycy, otyłość), nie znaleziono podstaw do rozpoznania choroby zawodowej wywołanej sposobem wykonywania pracy. Sąd uznał jednak, że oceny jednostek orzeczniczych co do obciążenia kończyn górnych skarżącej były rozbieżne, ponieważ podmioty te wskazały różne pozazawodowe czynniki mogące spowodować rozpoznaną chorobę. Wydając na żądanie organu odwoławczego opinię uzupełniającą Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. przyznał, że praca na maszynie do pisania jest czynnikiem narażenia zawodowego w przypadku zespołu cieśni nadgarstka. Jednak zawodowy charakter schorzenia skarżącej wykluczono dlatego, że brak było objawów choroby do roku 2000, czyli po upływie roku od zakończenia narażenia zawodowego. Ponadto według organu obecny stan wiedzy wskazuje na to, że używanie komputerów "nie stanowi poważnego ryzyka" powstania zespołu cieśni nadgarstka. WSA we W. wskazał, że zacytowana w cudzysłowie formuła jest pojęciem nieostrym i wskazuje, że w pewnych sytuacjach takie ryzyko istnieje, choć jest niewielkie. Organ nie wyjaśnił jednak powodów, w oparciu o które uznał, że powyższe ryzyko nie dotyczy skarżącej. Nie wyjaśnił też, wbrew dyspozycji art. 107 § 3 K.p.a., obecnego stanu badań i wiedzy odnośnie wpływu pracy na komputerze na powstanie zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, choć wyjaśnienie takie ma istotne znaczenie dla sprawy. Dodatkowo, w kwestii wpływu pracy na komputerze na rozwój przedmiotowej choroby nie wypowiedział się drugi ośrodek medyczny. Przyjął on jedynie, że skarżąca nie pracowała na akord, wykonywała również wiele innych czynności poza maszynopisaniem, w związku z tym nie było monotypowych długotrwałych obciążeń stawów nadgarstkowych. Stanowisko to nie zostało jednak dostatecznie uzasadnione, a z karty narażenia zawodowego wynika, że T.K. pracowała na maszynie (komputerze) codziennie, nie mniej niż 6 godzin. Stwierdzone rozbieżności i niejasności uzasadniały w ocenie WSA we W. uznanie, że zaskarżone decyzje oparte na ww. orzeczeniach lekarskich wydano z naruszeniem art. 7, 77, 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Przedstawione wątpliwości powinny zostać wyjaśnione, w szczególności przez odniesienie się obu jednostek orzeczniczych co do narażenia zawodowego skarżącej w związku z jej schorzeniem w okresie pracy na komputerze w oparciu o dane wynikające z karty narażenia zawodowego. Sporządzone opinie powinny także zawierać wyjaśnienia w przedmiocie badań dotyczących wpływu pracy na komputerze na ewentualny rozwój zespołu cieśni nadgarstka. W odniesieniu do zarzutów skargi oraz uczestnika postępowania sąd I instancji stwierdził, że nie zawierały one treści czy dowodów, które dałyby podstawy do ich merytorycznego rozważenia. Sąd nie zgodził się z zarzutem, że opinie lekarskie zostały wydane na podstawie definicji "choroby zawodowej" zaczerpniętej z niewskazanego źródła, jak też jakoby specjaliści z zakresu neurologii i ortopedii posługiwali się definicją odmienną od tej, jaką stosują specjaliści od chirurgii ręki. Wręcz za obraźliwe uznał wywody uczestnika postępowania, nie poparte żadnymi dowodami, że orzekający w sprawie specjaliści z zakresu neurologii i ortopedii posiadają wiedzę i kwalifikacje odpowiadające do lat dziewięćdziesiątych XX w. Podobnie oceniono wypowiedź, że w Ośrodku Medycyny Pracy zatrudnieni są i orzekają interniści, którzy z reguły nie znają aktualnych osiągnięć medycyny, w tym z zakresu chirurgii ręki. WSA we W. podkreślił, że w § 5 rozporządzenia RM z 2009 jednoznacznie określono uprawnione jednostki orzecznicze I i II stopnia, jak też kwalifikacje zatrudnionych tam lekarzy. Sąd nie posiada zaś uprawnień do badania, czy lekarze zatrudnieni w danej jednostce spełniają stawiane im wymagania kwalifikacyjne. Taki obowiązek posiada osoba zatrudniająca lekarza w danej jednostce. Sąd kontroluje natomiast, czy opinię wydała właściwa jednostka. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku Sądu I instancji wniósł DPWIS we W., zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, przez błędne przyjęcie, że orzekające w sprawie organy przy wydaniu decyzji naruszyły przepisy art. 7, 77, 80 i 107 ust. 3 k.p.a. Zdaniem skarżącego kasacyjnie zakwestionowane przez Sąd I instancji orzeczenia lekarskie, nie zawierały stwierdzonych przez sąd rozbieżności co do obciążeń kończyn górnych skarżącej. Obie opiniujące w sprawie jednostki orzecznicze wskazały, że zakres obowiązków T.K. nie obciążał długotrwale jej nadgarstków z uciśnięciem nerwu pośrodkowego obustronnie, co byłoby równoznaczne z monotypią ruchów mogących stwarzać ryzyko rozwoju cieśni nadgarstka. Sąd I instancji wskazał wszak, że jednostki te zawarły w swych orzeczeniach zgodne twierdzenia dotyczące braku obciążenia (długotrwałego) nadgarstka z uciśnięciem nerwu pośrodkowego obustronnie, braku monotypii ruchów mogących stwarzać ryzyko rozwoju choroby. Organ wyjaśnił, że według wiedzy medycznej wystąpienie zespołu cieśni nadgarstka związane jest z przeciążeniem struktur znajdujących się w kanale nadgarstka w stopniu prowadzącym do wystąpienia stanu zapalnego, co w konsekwencji prowadzi do ucisku na nerw pośrodkowy. Ma to miejsce, gdy w trakcie całej zmiany roboczej lub przez znaczną jej część wykonywane są ruchy monotypowe w stawach nadgarstkowych, czyli powtarzane wielokrotnie w krótkich odstępach czasu szybkie i długotrwałe ruchy, obejmujące ruch maksymalnego zgięcia grzbietowego i dłoniowego w zakresie nadgarstka. Tymczasem, jak wyjaśnił w opinii uzupełniającej DWOMP we W. Oddział w L., badana w trakcie pracy zawodowej wykonywała różnorodne czynności zawodowe, które nie wiązały się z pracą na akord, nie wymagały długotrwałego, monotypowego obciążenia stawów nadgarstkowych kończyn górnych. Wykonywane były w tempie ustalonym przez pracownika. Zatem szeroki zakres obowiązków zawodowych skarżącej nie obciążał długotrwale ruchami monotypowymi stawów nadgarstkowych, a dokumentacja medyczna z okresu zatrudnienia wyklucza obecność objawów chorobowych charakterystycznych dla przedmiotowego schorzenia. Zatem w ocenie organu sąd wojewódzki błędnie zinterpretował sformułowania użyte przez lekarzy uprawnionych jednostek medycznych. Nie zawierały one rozbieżności, a użycie przeciwstawnych sformułowań "nie obciążały długotrwale nadgarstków z uciśnięciem nerwu pośrodkowego" i "wykonywane czynności obciążały kończyny górne, jednak nie jest to równoznaczne z monotypią ruchów mogących stwarzać ryzyko rozwoju cieśni nadgarstka" było tylko niefortunnym zabiegiem. Jednak kontekst całości wypowiedzi był spójny. Sąd wojewódzki zatem dokonał błędnej oceny przedmiotowych okoliczności. Nie było ponadto zadaniem jednostek orzeczniczych ustalanie pozazawodowych czynników, które mogły u skarżącej spowodować chorobę, a jedynie wypowiedzenie się co do czynników chorobotwórczych występujących w jej środowisku pracy i ich wpływu na stan jej zdrowia. Nadto w skardze kasacyjnej zwrócono uwagę na okoliczność, że zgodnie z art. 235² Kodeksu pracy ustalono, iż objawów chorobowych nie stwierdzono w czasie zatrudnienia skarżącej i w okresie do roku po jego ustaniu. Uwzględnienie przez jednostki orzecznicze objawów, które wystąpiły po tym okresie, prowadziłoby do naruszenia § 1 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia RM z 2009. W postępowaniu w sprawie chorób zawodowych nie można uwzględniać dokumentacji, która potwierdza wystąpienie objawów chorobowych po okresie wskazanym przez ustawodawcę od ustania narażenia zawodowego. Brak objawów chorobowych w okresie wyznaczonym przepisami prawa był przyczyną negatywnego rozstrzygnięcia, dlatego już sam ten fakt był wystarczający do wydania decyzji o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Dalsze rozważania lekarzy orzeczników wskazujące, że używanie komputerów nie stanowi ryzyka powstania zespołu cieśni w obrębie nadgarstka czyniono jedynie na marginesie, co nie miało już jednak wpływu na treść rozstrzygnięcia. Organ nie mógł również powoływać fachowej literatury, ponieważ wiązałoby się to z nieuprawnioną merytoryczną kontrolą orzeczeń lekarskich, do czego nie był uprawniony. W odpowiedzi na skargę kasacyjną T.K. wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania. Podniesione przez organ zarzuty uznała za bezzasadne i bezpodstawne stanowiące polemikę z prawidłowymi ustaleniami WSA we W., w szczególności co do powołanych przepisów postępowania. Wskazała, że w dostępnej literaturze wskazuje się, że praca na klawiaturze jest jednym z czynników zespołu cieśni nadgarstka, przytaczając obszernie fragmenty opracowań, które wspierają w Jej ocenie prezentowane przez Nią stanowisko. Opisanym wyżej wyrokiem z dnia 7 listopada 2013r., sygn.akt II OSK 424/13 Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie uznając skargę kasacyjną za usprawiedliwiona, uchylił zaskarżony, a opisany wyżej wyrok Sądu I instancji i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we W. do ponownego rozpoznania, stwierdzając, że podziela wywody skargi kasacyjnej, w której zarzucono iż sąd wojewódzki błędnie zarzucił organom wadliwą ocenę wydanych orzeczeń przez uprawnione do tego jednostki medyczne. W dalszych rozważaniach, Sąd kasacyjny stwierdził, że, cyt.: " (...) Niesporne jest, że w sprawie wydano dwa orzeczenia lekarskie, pierwsze przez D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. Oddział w L., drugie przez Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S.. W obu orzeczeniach lekarskich wykluczono zawodowe pochodzenie niewątpliwego schorzenia skarżącej w postaci cieśni nadgarstków. Stanowiska te zostały powtórzone wskutek prośby DWIS we w W. na etapie postępowania odwoławczego. Organ wyższego stopnia podjął przeto czynności zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy (art. 7 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a.), z tego względu zarzut uchybienia przepisom nakładającym na organy oznaczone obowiązki w aspekcie poszukiwania środków dowodowych i dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, sformułowany w zaskarżonym wyroku jest nieuzasadniony. Nietrafne jest także stanowisko sądu wojewódzkiego dopatrującego się w orzeczeniach lekarskich sformułowanych przez uprawnione jednostki medyczne tego typu niedokładności lub rozbieżności, które uprawniałyby do wywodu, że orzekające w sprawie o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej organy wadliwie oceniły te orzeczenia jako wystarczające, aby rozstrzygnąć sprawę w sposób merytoryczny i niekorzystny dla skarżącej. Dostrzeżone przez sąd wojewódzki rozbieżności w powyższych orzeczeniach lekarskich w aspekcie obciążenia kończyn górnych przez wykonywane czynności zawodowe przez T. K. w istocie, jak trafnie w skardze kasacyjnie to wywiedziono, nie mają znaczenia z punktu widzenia przyczyn charakteru zawodowego choroby w postaci cieśni nadgarstków. Obie jednostki medyczne zgodnie wskazały na to, że do zawodowych przyczyn wywołujących cieśń nadgarstka należy narażenie na długotrwałe, monotypowe ruchy w stawach nadgarstkowych, co, biorąc pod uwagę charakter czynności wykonywanych przez skarżącą stronę, wykluczono. Nie mają także znaczenia z punktu widzenia przydatności powyższych orzeczeń wskazanie w nich na ewentualne różne pozazawodowe czynniki, mogące być przyczynami wystąpienia schorzenia. Trafnie skarżący kasacyjnie DPWINS we W. wskazuje, iż w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, który Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela, że do zadań lekarskich jednostek orzeczniczych nie należy prowadzenie dalszych badań mających na celu ustalenie pozazawodowych przyczyn schorzenia (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 maja 2012 r., II OSK 654/12, LEX nr 1252141). W sądownictwie administracyjnym nie jest kwestionowane, że orzeczenie lekarskie jednostki właściwej do rozpoznania chorób zawodowych ma charakter opinii biegłego, a organ prowadzący postępowanie jest nim związany. Organ nie ma prawa samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Związanie to wynika z tego, że orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Organy administracji są związane ustaleniami orzeczeń diagnostycznych i nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, nie mają w tym zakresie podstaw do przyjęcia, że rzeczywisty stan zdrowia strony kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących podstawę orzeczeń lekarskich. Z tych względów ustalanie rzeczywistej przyczyny wystąpienia u skarżącej cieśni nadgarstków nie było zadaniem zarówno wypowiadających się w sprawie jednostek medycznych, jak i organów nadzoru sanitarnego. Dodać należy, że umknęło uwadze sądu I instancji, że medycyna nie jest nauką "ścisłą", co znajduje wyraz chociażby w przywołanej przez ten sąd definicji choroby zawodowej z art. 235¹ Kodeksu pracy, gdzie mowa jest m. in. o wysokim prawdopodobieństwie ustalenia wystąpienia choroby zawodowej. Z tego względu upatrywanie w wydanych w sprawie orzeczeniach lekarskich rozbieżności, gdy idzie o wskazanie pozazawodowych przyczyn schorzenia strony skarżącej, które miałyby wpływ na ocenę waloru ich przydatności do wydania decyzji rozstrzygających w sprawie podejrzenia wystąpienia choroby zawodowej, zdaniem Naczelnego Sąd Administracyjnego nie było trafne. Zasadnie skarżący kasacyjnie organ wskazał, że uwzględniając definicję choroby zawodowej z art. 235² Kodeksu pracy i wskazany w rozp. RM z 2009 okres narażenia zawodowego przy cieśni nadgarstka określony na 1 rok (por. poz. 20. 1 załącznika do cyt. rozp. RM z 2009), uwzględnienie objawów tej choroby po okresie narażenia, np. wskutek pracy na maszynie do pisania, stanowiłoby naruszenie § 1 ust. 1 pkt 2 rozp. RM z 2009. Niesporne jest, że skarżąca wykonywała czynności związane z pisaniem na maszynie do 1999 r.W orzecznictwie przyjmowany jest powszechnie pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w opinii lekarskiej wydanej przez uprawnioną jednostkę medyczną. Stanowisko takie wyrażono w uchwale składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 maja 2002 r., (OPS 3/02, ONSA 2003, nr 1, poz. 4), w ocenie Sądu zachowuje ono swą aktualność. O wartości merytorycznej orzeczenia lekarskiego przy tym nie decyduje obszerność wywodów uzasadnienia, lecz jego zawartość merytoryczna odnosząca się do istoty sprawy. (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 listopada 2011 r., II OSK 1809/11, LEX nr 1152055). Skoro przeto skarżąca od 1999 r. wykonuje pracę z wykorzystaniem klawiatury komputerowej, zaś wedle orzeczenia Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. "brak jest dostatecznie udokumentowanych danych jednoznacznie wskazujących na zwiększone ryzyko wystąpienia zespołu cieśni nadgarstka u użytkowników komputerów" (orzeczenie z 20 lipca 2011 r.), co jednostka ta potwierdziła z piśmie z 30 września 2011 r., to zarzut wadliwości oceny przydatności takiej opinii dla potrzeb orzekania w przedmiocie rozpoznania choroby zawodowej, jak to wskazał sąd I instancji w kwestionowanym skargą kasacyjną wyroku, był nieuzasadniony(...).". Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie podkreślić należy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie orzeka o istocie sprawy administracyjnej, czyli nie przyznaje określonych uprawnień, jak i nie odmawia ich przyznania, lecz rozstrzyga o legalności decyzji, to jest o ich zgodności z prawem na podstawie stanu prawnego i faktycznego istniejącego w dniu wydania zaskarżonej decyzji. Działając w granicach kompetencji wynikających z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych /Dz. U. Nr 153, poz. 1269/ w związku z art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zwaną dalej p.p.s.a. /t.j. Dz. U. z 2012r., poz.270/, Wojewódzki Sąd Administracyjny jest obowiązany skontrolować, czy zaskarżona decyzja odpowiada prawu, czy też to prawo narusza i w zależności od tej oceny orzec w sposób przewidziany w art. 145 lub art. 151 p.p.s.a. Przystępując do szczegółowych rozważań w pierwszym rzędzie wskazać należy, że na tak dokonaną ocenę w istotny sposób rzutuje fakt, iż niniejsza sprawa na skutek skargi kasacyjnej była przedmiotem rozpoznania Naczelnego Sądu Administracyjnego, a który to Sąd wymienionym wyżej wyrokiem z dnia z dnia 7 listopada 2013r., sygn.akt II OSK 424/13 uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we W. z dnia 11 października 2012r. ,sygn.akt IV SA/Wr 94/12 i przekazał temu Sądowi sprawę do ponownego rozpoznania. Oznacza to, że przy ponownym rozpoznaniu przez tut. Sąd niniejszej sprawy, zastosowanie ma przepis art. 190 p.p.s.a., stanowiący, że wojewódzki sąd administracyjny, któremu sprawę przekazano, pozostaje związany wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny. Obowiązek przyjęcia wykładni Naczelnego Sądu Administracyjnego nie ma wprawdzie charakteru bezwzględnego, gdyż orzecznictwo i doktryna dopuszczają od niego odstępstwa, ale w bardzo ograniczonym zakresie. Omawiane wyjątki mogą występować wówczas, gdy stan faktyczny sprawy ustalony w wyniku ponownego jej rozpoznania ulegnie tak zasadniczej zmianie, że do nowo ustalonego stanu faktycznego należy stosować przepisy prawa odmienne od wyjaśnionych przez Naczelny Sąd Administracyjny lub gdy przy niezmienionym stanie faktycznym zmieni się stan prawny (por. T. Woś, H.Knysiak-Molczyk, M.Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wyd. Prawnicze, Warszawa 2005, str. 577; wyrok WSA w Warszawie z dnia 7 czerwca 2005 r., sygn.akt VI SA/Wa 2065/04 - LEX nr 167124; wyrok NSA z dnia 28 listopada 2005 r., sygn.akt I FSK 294/05 - LEX nr 187537). W okolicznościach tej sprawy nie zaistniały jednak przesłanki umożliwiające odstąpienie od oceny prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 listopada 2013r., sygn.akt II OSK 424/13, co powoduje, że orzekający ponownie w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny we W. jest związany wykładnią wyrażoną w motywach opisanego wyżej wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Podkreślić przy tym należy, że tak w orzecznictwie jak i doktrynie przyjmuje się, że "związanie wykładnią prawa" oznacza wykładnię przepisów prawa materialnego i procesowego, jak i kwestię zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania określonej decyzji. W tej sytuacji, dokonana przez tut. Sąd ocena legalności zaskarżonej decyzji nastąpiła z uwglednieniem stanowiska Sądu wyższej instancji, tym bardziej, że w uzasadnieniu wyroku kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny przesądził w istotnych kwestiach, co zaś było wiążące dla składu orzekającego w niniejszej sprawie. Wydany w niniejszej sprawie wyrok odzwierciedla stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w opisanym wyżej wyroku tegoż Sądu z dnia 7 listopada 2013r., sygn.akt II OSK 424/13, a którym to stanowiskiem, jak to już wyżej Sąd I instancji podkreślił - w myśl cyt. wyżej art. 190 p.p.s.a. był związany. Powołany przepis w sposób jednoznaczny wyznacza kierunek postępowania Sądu pierwszej instancji, który nie posiada już, na tym etapie postępowania sądowoadministracyjnego, swobody w zakresie wykładni prawa, jak również nie może odstąpić od wskazań co do dalszego postępowania. W tym stanie rzeczy - przy kierunku rozumowania Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartym w opisanym wyżej wyroku kasacyjnym z dnia 7 listopada 2013r., sygn.akt II OSK 424/13, zgromadzony w sprawie przez organy materiał dowodowy oraz dokonana przez te organy jego analiza, pozwala na stwierdzenie, że podniesione w skardze zarzuty dot. naruszenia przez organy tak przepisów prawa procesowego, jak i przepisów prawa procesowego nie można uznać za zasadne. Podnoszone przez skarżącą okoliczności związane m. innymi ze stanem zdrowia, aczkolwiek bardzo istotne z Jej punktu widzenia, nie mogły być uwzględnione przez Sąd z tej to przede wszystkim przyczyny, iż względy społeczne, czy też sprawiedliwości społecznej Sąd ten nie może brać pod uwagę, jako, że dotyczą one sfery pozaprawnej. Niewątpliwe jest w sprawie, że zgodnie z art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy ( Dz.U. z 1998r, Nr 21, poz. 94 ze zm.) dodanym ustawą z dnia 22 maja 2009 r.( Dz.U. Nr 99, poz. 825), która weszła w życie 3 lipca 2009r., za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Stosownie z kolei do § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych ( Dz.U. z 2013r., poz.1367), decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Przy czym, jak wynika z § 5 ust. 1-3 tegoż rozporządzenia, właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w ustawie o służbie medycyny pracy, zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych I lub II stopnia, wskazanych w tym przepisie. Z przytoczonych wyżej przepisów wynika, że decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej może być wydana tylko wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki: schorzenie zostanie rozpoznane jako choroba zawodowa przez lekarza zatrudnionego we właściwej jednostce orzeczniczej; w środowisku pracy występowały czynniki szkodliwe dla zdrowia i bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem można stwierdzić istnienie związku przyczynowego między stwierdzonym schorzeniem a warunkami pracy. W rozpatrywanej sprawie Sąd - kierując się ustaleniami i stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartym w opisanym wyżej wyroku z dnia 7 listopada 2013r., sygn.akt II OSK 424/13, nie znalazł podstaw do zakwestionowania ustaleń organów sanitarnych, co oznacza, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie zostały spełnione w/wyżej przesłanki konieczne do wydania decyzji o stwierdzeniu u skarżącej choroby zawodowej w postaci przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanego sposobem wykonywania pracy: zespołu cieśni w obrębie nadgarstka ( poz. 20.1 załącznika do w/w rozporządzenia ). Jak podkreślił NSA w opisanym wyżej wyroku z dnia 7 listopada 2013r., wydane w niniejszej sprawie orzeczenia lekarskie (opinie) tak przez D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. Oddział w L., jak i Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., wykluczają zawodowe pochodzenie schorzenia skarżącej w postaci cieśni nadgarstków. Lekarze obu w/w jednostek medycznych wydali jednobrzmiące orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej opisanej wyżej choroby zawodowej, a wskazanej w poz.20.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009r. w sprawie chorób zawodowych. Z wydanych orzeczeń lekarskich wynika nadto, a co zaakcentował także NSA w wyroku z dnia 7 listopada 2013r., że do zawodowych przyczyn wywołujących cieśń nadgarstka należy narażenie na długotrwałe, monotypowe ruchy w stawach nadgarstkowych, co przekładając na charakter czynności wykonywanych przez skarżącą stronę, zostało wykluczone. W okolicznościach niniejszej sprawy, nie mogło być więc mowy o istnieniu w stopniu bezspornym lub z wysokim prawdopodobieństwie związku przyczynowego między sposobem wykonywania pracy, a stwierdzonym u skarżącej schorzeniem zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. W ocenie Sądu dokonana przez organ odwoławczy ocena orzeczeń (opinii) lekarskich nie ma cech dowolności, skoro opinie te są uzasadnione w sposób czytelny i wyczerpujący. Zważyć przy tym należy, że tak organ administracyjny, jak i Sąd nie posiada wiedzy fachowej, specjalistycznej, która jest niezbędna do orzekania w przedmiocie chorób zawodowych. Wiedzę taką posiadają jedynie uprawnione jednostki wydające w tym zakresie orzeczenia lekarskie. Rzeczą organów administracyjnych, a w dalszej kolejności Sądu jest wyłącznie badanie prawidłowości wydania danego orzeczenia lekarskiego, rzetelności jego uzasadnienia i zgodności z prawem, a nie ocena merytoryczna. Skoro zaś w przedmiotowej sprawie orzeczenia lekarskie wydane przez niezależne od siebie jednostki orzecznicze służby zdrowia ocenić należało jako spójne, nie pozostające ze sobą w sprzeczności, należycie i wyczerpująco uzasadnione, to w konsekwencji nie było podstaw, by odmówić im wiarygodności i orzec w sposób sprzeczny z tymi orzeczeniami. Podkreślić przy tym równocześnie należy, że żaden przepis nie nakłada na orzecznicze jednostki medyczne lub organy orzekające w sprawie chorób zawodowych wykazania, co konkretnie było przyczyną danego schorzenia. Jednostka orzecznicza, jak i organ, ustalają jedynie, czy schorzenie aktualnie istnieje oraz czy powstało w związku z warunkami pracy. Nadto zważyć należy, a na co zwrócił także uwagę NSA w wyroku z 7 listopada 2013r., sygn.akt II OSK 424/13, że zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej oraz jej rozpoznanie może nastąpić u pracownika lub byłego pracownika w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w takim narażeniu, nie później jednak niż w okresie, który został określony w wykazie chorób zawodowych (§ 2 omawianego rozporządzenia). I tak załącznik do omawianego rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, określa w tabeli okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej, pomimo wcześniejszego zakończenia narażenia zawodowego. Dla spornego przypadku, tj. przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanego sposobem wykonywania pracy: zespołu ścieśni w obrębie nadgarstka ( poz. 20. 1) – ustala okres 1 rok. Niesporne zaś jest w niniejszej sprawie, że skarżąca wykonywała czynności związane z pisaniem na maszynie do 1999r., co oznacza, jak stwierdził NSA w opisanym wyżej wyroku z 7 listopada 2013r., że uwzględnienie objawów przedmiotowej choroby po okresie narażenia, stanowiłoby naruszenie § 1 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009r. Skoro zaś udokumentowane objawy chorobowe nie ujawniły się u skarżącej w przeciągu roku 2000r., a więc w okresie 1 roku od zakończenia pracy na w/w stanowisku pracy, to organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej w oparciu o prawidłowo zebrany i oceniony materiał dowodowy, w szczególności o powołane wyżej dane zawarte w orzeczeniach (opiniach) lekarskich, które są zbieżne, prawidłowo orzekły o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u skarżącej – przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanego sposobem wykonywania pracy: zespołu ścieśni w obrębie nadgarstka ( poz. 20. 1 załącznika do w/w rozporządzenia ). W ocenie Sądu, ustalony w sprawie stan faktyczny w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia (mając na uwadze stanowisko NSA zajęte w opisanym wyżej wyroku) - nie budzi wątpliwości. W konsekwencji powyższych ustaleń, Sąd stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie brak jest podstaw do przyjęcia, iż w sprawie naruszone zostały przepisy o których jest mowa w art.145 § 1 pkt 1 lit.a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Z tych to też powodów - na podstawie art. 151 i art. 190 zdanie pierwsze ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - orzeczono jak w sentencji. Orzeczenie o wynagrodzeniu dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu, orzeczono na podstawie art. 250 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło