1 CO 29/56

UchwałaIzba Cywilna1956-11-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kolej ponosi odpowiedzialność na zasadzie szczególnego ryzyka za wypadek poszkodowanej na niestrzeżonym przejeździe kolejowym, mimo wyłącznej winy poszkodowanej?
Ratio decidendi
Odpowiedzialność kolei za szkodę wynikłą z działalności związanej ze szczególnym ryzykiem, oparta na art. 152 § 1 k.z., wyłączona jest jedynie w przypadku udowodnienia siły wyższej albo wyłącznej winy osoby trzeciej lub poszkodowanego. Samo udowodnienie przedsięwzięcia wszelkich możliwych środków dla uniknięcia wypadku nie wystarcza do uwolnienia się od odpowiedzialności opartej na zasadzie szczególnego ryzyka. Ciężar udowodnienia wyłącznej winy poszkodowanego spoczywa na odpowiedzialnym, który musi wykazać nie tylko winę poszkodowanego, ale także brak jakiejkolwiek winy własnej oraz wyłączny związek przyczynowy między zachowaniem się poszkodowanego a wypadkiem.
Stan faktyczny
W nocy, podczas mgły, S. C. zginęła w wypadku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym, gdy jej rower został potrącony przez pociąg. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo o odszkodowanie i rentę, uznając wyłączną winę zmarłej. Powodowie wnieśli rewizję do Sądu Najwyższego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Nowej Soli do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa K. C. i małol. E. S. przeciwko PKP - Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych w Poznaniu o odszkodowanie i rentę, po rozpoznaniu rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 3 kwietnia 1956 r., uchylił oskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Nowej Soli do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWedług bezspornego materiału dowodowego, S. C. codziennie na rowerze dojeżdżała do pracy. W odległości 2 km od miejsca zamieszkania, musiała przejechać przez przejazd kolejowy. Jak codziennie, w dniu 4 listopada 1954 r. po godzinie 4 nad ranem wyjechała z domu. Noc była ciemna, a mgła osłabiała widoczność. S. C. znaleziono rano. Leżała przy torze za przejazdem, rower był potrzaskany. Zmarła wkrótce w szpitalu, nie odzyskawszy przytomności.S. C. pozostawiła dwuletniego syna. Dochodzi od pozwanej renty po 300 zł miesięcznie, a blisko 80-letni ojciec zmarłej - po 200 zł miesięcznie i 6.000 zł zadośćuczynienia za cierpienia moralne w związku ze śmiercią córki.Według ustaleń Sądu Wojewódzkiego niezabezpieczenie przejazdu kolejowego odpowiadało stosownym przepisom. Maszyniści pociągów przebiegających przez przejazd w godzinach, w których mógł nastąpić wypadek, dawali przed przejazdem sygnały. Lokomotywy tych pociągów były należycie oświetlone.Sąd Wojewódzki wskazał, że odpowiedzialność pozwanej opierałaby się na zasadzie ryzyka. Przyjął jednak że S. C. jeżdżąc codziennie rowerem do pracy widziała, że przejazd nie jest strzeżony, a mimo to zaniedbała należytej ostrożności tym konieczniejszej, że noc była ciemna i mglista. Z uwagi na to że w tych warunkach, wyłączną winę za wypadek ponosi zmarła, Sąd Wojewódzki powództwo oddalił.Uzasadnienie prawneRozpoznając sprawę na skutek rewizji procesów, Sąd Najwyższy zważył co następuje:Normalną podstawę odpowiedzialności za szkodę czynu niedozwolonego stanowi zasada winy. W pewnych sytuacjach ulega ona obostrzeniu polegającym na przerzuceniu ciężaru dowodu i przyjęciu domniemania winy. Dalsze wzmożenie odpowiedzialności w oparciu o odmienną od zasady winy zasadę ryzyka, następuje w przypadkach rozwijania działalności dozwolonej i ze względów społecznych koniecznej, jednak łączącej się ze szczególnym niebezpieczeństwem szkód dla drugich. Odpowiedzialność ta nie zawsze bywa jednakowa. Np. rozporządzenie o prawie lotniczym, (Dz. U. Nr 69/1935 poz. 437) stoi wprawdzie na stanowisku wzmożonej odpowiedzialności z tytułu ryzyka, jednak o tyle złagodzonej, że osoba odpowiedzialna może się zwolnić także dowodem, iż przedsięwzięła wszelkie możliwe środki do uniknięcia wypadku. Przeprowadzenie takiego dowodu nie wyłącza natomiast wzmożonej odpowiedzialności opartej na zasadzie szczególnego ryzyka. Stanowi ona najdalej idącej wyraz formuły, że "na tym ciąży ryzyko, kto je stwarza" i znajduje oparcie w obowiązującej treści art. 152 § 1 k.z. Przejawia się to w tym, że odpowiedzialność wyrządzającego szkodę ulega wyłączeniu jedynie w przypadku udowodnienia siły wyższej, albo wyłącznej winy osoby trzeciej lub poszkodowanego. Odpowiedzialność kolei jest przeto wzmożona i oparta na zasadzie szczególnego ryzyka (art. 152 § 1 k.z.).Pozwana kolej powołała się na wyłączną winę poszkodowanej, a Sąd Wojewódzki uznał ten zarzut za udowodniony. O wyłącznej winie poszkodowanego, z art. 152 k.z. może być mowa wówczas, gdy jedynie zachowanie się poszkodowanego i to zawinione - spowodowało wypadek. Nie zachodzi zatem wyłączna wina poszkodowanego w rozumieniu art. 152 § 1 k.z., jeżeli winien jest również właściciel przedsiębiorstwa lub zakładu względnie osoby, za które odpowiada. Odpada także wyłączna wina poszkodowanego wówczas, gdy wprawdzie poszkodowanemu można zarzucić niewłaściwe zachowanie się, jednakowoż nawet mimo braku zawinienia poszkodowanego, wypadek i tak by nastąpił. Ciężar udowodnienia wyłącznej winy poszkodowanego spoczywa na odpowiedzialnym, a zatem chcąc się uwolnić od odpowiedzialności winien wskazać nie tylko winę poszkodowanego, ale zarazem brak jakiejkolwiek winy własnej i "wyłączny" związek przyczynowy między zachowaniem się poszkodowanego, a wypadkiem.Przechodząc do rozważenia zasadności orzeczenia Sądu Wojewódzkiego, podkreślić należy, że może być ono w ten sposób rozumiane, iż pozwana wykazała, że przedsięwzięła wszelkie możliwe środki dla uniknięcia wypadku i dlatego uwolniła się od odpowiedzialności. Przytoczone wyżej wywody usprawiedliwiają jednak pogląd, że udowodnienie przedsięwzięcia wszelkich możliwych środków dla uniknięcia wypadku wystarcza do wyłączenia odpowiedzialności opartej na złagodzonej zasadzie ryzyka, nie wystarcza natomiast do uwolnienia się od wzmożonej odpowiedzialności opartej na zasadzie szczególnego ryzyka.Nadmienić nadto należ., że nawet w granicach złagodzonej zasady ryzyka, zaskarżany wyrok nie usprawiedliwiałby oddalenia powództwa z tej przyczyny, że zapadł z naruszeniem art. 242 § 1, 218 § 1, 326 i 336 § 2 k.p.c. W uzasadnieniu wyroku brak jest bowiem dostatecznych ustaleń co do tego, że wszelkie przepisane środki ostrożności zostały przez kolej zachowane. Sąd Wojewódzki w szczególności nie wyjaśnił i nie rozważył, czy sygnały dźwiękowe dawane były przez każdy pociąg (który mógł przejechać S. C.) we właściwym czasie i miejscu. Ustalenie że dawano sygnały przed przejazdem jest zbyt ogólne, dlatego nie wyklucza, iż sygnały dawane za późno tj. dopiero tuż przed przejazdem, a nie w należytej odległości od przejazdu. Kolej winna udowodnić m. in. że sygnały dźwiękowe dawano we właściwym czasie. Zebrany materiał w tym względzie zawiera luki. I tak wprawdzie maszyniści pociągów zeznawali, że przed przejazdem sygnał dawali, lecz zeznania te są mechaniczne i ogólnikowe, a jedynie św. N. podał, że gdy zbliżał się do przejazdu, dał sygnał przy wskaźniku "W7". Nie wyjaśniono jednak czy wskaźnik znajdował się w odpowiedniej od przejazdu odległości. W tej kwestii Sąd Wojewódzki miał wprawdzie na uwadze, że maszynista daje sygnał wówczas, gdy wskaźnik ostrzega go o bliskości przejazdu, lecz nie ustalił, czy taki wskaźnik przed przejazdem, na którym nastąpił wypadek, znajdował się, chociaż materiał dowodowy sprawy mógł w tym przedmiocie nasuwać wątpliwości. Należy bowiem podkreślić, że ani św. W., kolejarz pełniący służbę zaledwie w odległości 3 km od przejazdu, ani św. D., dyżurny ruchu, okoliczności tej nie stwierdzili. Przy ocenie materiału dowodowego nie miał Sąd wreszcie na uwadze, czy z uwagi na złą widoczność tej nocy nie mogło nastąpić przeoczenie wskaźnika i przejechanie pociągu przez niestrzeżony przejazd bez dania sygnału lub, czy z uwagi na mgłę, szybkość jazdy pociągów, była prawidłowa, względnie dopuszczalna.Wobec powyższych uchybień zaskarżony wyrok nie może być utrzymany w mocy (art. 384 k.p.c. w zw. z art. 3 ust. 2, dekretu z 18 stycznia 1956 r. (Dz. U. Nr 2 poz. 13).Jeżeli Sąd I instancji po ponownym rozpatrzeniu i zasięgnięciu w miarę potrzeby opinii biegłego nie znalazł podstaw do ustalenia, że pozwana kolej zachowała wszelkie przepisane środki ostrożności, już z tej przyczyny nie mógłby uznać wyłącznej winy poszkodowanej. Należy jeszcze raz z naciskiem podkreślić, że dla braku odpowiedzialności pozwanej, konieczne jest wykazanie wyłącznego" związku przyczynowego między zachowaniem świadczącym o wyłącznej winie zmarłej, a wypadkiem. Oznacza to, że nie wystarczy wskazanie ani braku jakiejkolwiek winy własnej, ani nie zawinionych przyczyn zachodzących po stronie zmarłej, ani nawet zawinionych, jeśli nie są wyłączne. Przyczyn tych, ich życiowej różnorodności wykluczyć nie można, a większość ich, pozostanie zapewne nie wyjaśniona. Przykładowo nie można wykluczyć, że samotna kobieta na rowerze przed świtem, o tej porze roku, we mgle mogła bez swej winy nie zorientować się że znajduje się już na przejeździe kolejowym, bez swej winy mogła nie dojrzeć świateł we mgle, mogła na przejeździe zasłabnąć, mógł ją ktoś gonić itp. Ustalone przeto przez Sąd Wojewódzki okoliczności mogą świadczyć tylko o winie zmarłej, lecz to nie wystarcza do wyłączenia wzmożonej odpowiedzialności pozwanej, opartej na zasadzie szczególnej ryzyka. Odpowiedzialność ta pozostaje, mimo niezawinionych przyczyn za-chodzących po stronie zmarłej lub jej współwiny, a w razie współwiny wspomniane okoliczności z mocy art. 158 § 2 k.z. wpływają jedynie na zmniejszenie wysokości odszkodowania.Sąd Wojewódzki w ogóle nie rozważył, czy wypadek, któremu uległa S. C., winien być uznany za wypadek przy pracy, wobec czego nie zbadał, czy powodom i w jakiej wysokości przyznano rentę w oparciu o przepisy dekretu z 25.VI.1954 r., o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 34/56, poz. 200). Nie poczynił również ustaleń co do przesłanek stosowania art. 162 i 166 k.z. W tej ostatniej kwestii należy mieć w szczególności na uwadze, że w uchwale Izby Cywilnej z dnia 29 stycznia 1957 r., Sąd Najwyższy wyjaśnił, iż "żądanie zadośćuczynienia za krzywdę moralną na podstawie art. 166 k.z. nie może być uwzględnione, gdy krzywda ta polega wyłącznie na cierpieniu z powodu śmierci osoby najbliższej, nie łączy się natomiast z pogorszeniem sytuacji życiowej uprawnionego".Z tych zasad, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 384 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 152 § 1art. 152art. 242 § 1art. 384 KPCart. 3 ust. 2art. 158 § 2art. 162art. 166§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.