1 CO 6/59

UchwałaIzba Cywilna1959-06-18

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniesienie pozwu o odszkodowanie przeciwko Państwu przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych, w sytuacji gdy Państwo nie ponosiło odpowiedzialności za szkodę przed tą datą, przerywa bieg terminów przewidzianych w art. 6 ust. 2 tej ustawy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy orzekł, że wniesienie pozwu przeciwko Skarbowi Państwa o wynagrodzenie szkody przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. przerywa bieg terminów przewidzianych w art. 6 ust. 2 tej ustawy. Ustawa z 1956 r. wprowadza fikcję istnienia roszczenia odszkodowawczego i biegu przedawnienia przed dniem jej wejścia w życie, traktując instytucję przedawnienia w art. 6 ust. 2 zgodnie z przepisami prawa cywilnego.
Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania od Komendy Wojewódzkiej MO za szkodę wyrządzoną przed wejściem w życie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. Powództwo zostało wniesione przed tą datą. Kluczowe było ustalenie, czy wniesienie pozwu w takiej sytuacji przerywa bieg terminów przedawnienia określonych w art. 6 ust. 2 ustawy z 1956 r., która wprowadziła odpowiedzialność Państwa za szkody, za które wcześniej nie ponosiło ono odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę prawną dotyczącą przerwania biegu terminów przedawnienia w sprawach o odszkodowanie od Państwa za szkody wyrządzone przed wejściem w życie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Resich. Sędziowie: H. Dąbrowski, J. Marowski, Z. Wiszniewski (sprawozdawca), S. Gross, F. Błahuta, J. Majorowicz.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał na posiedzeniu jawnym dnia 4/18 czerwca 1959 r. przedstawione do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów pytanie prawne wynikłe z powództwa Ludwika W. przeciwko Komendzie Wojewódzkiej MO w K. o 80.000 zł tytułem odszkodowania:"Czy w sprawach, w których Państwo nie ponosiło odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 15.XI.1956 r. (Dz. U. Nr 54, poz. 243), powództwo wniesione przed tą datą przerywa bieg terminów przewidzianych w art. 6 pkt 2 wspomnianej ustawy?"Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:"Wniesienie przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych (Dz. U. Nr 54, poz. 243) pozwu przeciwko Skarbowi Państwa o wynagrodzenie szkody przerwało bieg terminów przewidzianych w art. 6 ust. 2 powyższej ustawy".Uzasadnienie faktyczneArtykuł 6 ustawy z 15.XI.1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych (Dz. U. Nr 54, poz. 243) dotyczy roszczeń o wynagrodzenie szkód, które zostały wyrządzone przed wejściem w życie tej ustawy, a za które Państwo w owym czasie nie ponosiło odpowiedzialności. Przepis art. 6 stwarza roszczenie względem Państwa o wynagrodzenie takich szkód, z dwoma jednak ograniczeniami. Pierwsze z nich, wyrażone w art. 6 ust. 1, nie wchodzi w zakres pytania przedstawionego składowi siedmiu sędziów. Drugie zaś, wyrażone w art. 6 ust. 2, polega na tym, że wynagrodzenia szkody "nie można dochodzić od Państwa, jeżeli roszczenie byłoby już w dniu wejścia ustawy w życie przedawnione", przy czym przepis ten ustanawia własne terminy przedawnienia.Odpowiedź na pytanie przedstawione składowi siedmiu sędziów zależy od odpowiedzi na pytanie: czy ustawa z 15.XI.1956 r., mówiąc w art. 6 ust. 2 o przedawnieniu, ma na myśli przedawnienie z art. 105 i nast. p.o.p.c. (bądź też - co w zakresie przerwania biegu przedawnienia przez wniesienie pozwu wychodzi ostatecznie na jedno - z art. 273 i nast. k.z.), czy też - mimo tej samej nazwy - tworzy inną instytucję dawności, a w szczególności taką, która nie ulega przerwaniu. Okoliczność bowiem, że art. 6 ust. 2 używa określenia "przedawnienie", sama przez się nie wyłączałaby jeszcze możliwości przyjęcia tej drugiej wykładni, gdyby taka wola ustawodawcy wynikała z ustawy choćby pośrednio. Nie wynika ona jednak w najmniejszym nawet stopniu i dlatego dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego, dopuszczające możliwość przerwania biegu przedawnienia, o którym mowa w art. 6 ust. 2, uznać należy za trafne.Już z góry wydaje się nieomal nieprawdopodobne, aby ustawa z 15.XI.1956 r., poddająca normowany przez siebie przedmiot przepisom prawa cywilnego (art. 3) i posługująca się w art. l-8 pojęciami i terminologią prawa cywilnego, miała któremukolwiek z określeń mających w prawie cywilnym ustalone znaczenie nadawać znaczenie nieidentyczne - bez ujawnienia w sposób wyraźny tej rozbieżności znaczeniowej. Że ustawa tego nie czyni, wynika to szczególnie wymownie z zestawienia powyższego przepisu art. 6 ust. 2 z przepisem art. 12. W tym ostatnim przepisie ustawa unormowała przedmiot zupełnie analogiczny do objętego przepisem art. 6 ust. 2, nie posługując się jednak konstrukcją przedawnienia, lecz operując terminami sztywnymi. Jeżeliby więc intencją ustawodawcy było zakreślenie także w art. 6 ust. 2 terminów sztywnych, nie mogących ulec przerwaniu, wyraziłby on tę wolę podobnie, jak to uczynił w art. 12. Już sam fakt, że ustawodawca ludowy posłużył się art. 6 ust. 2 fikcją biegu przedawnienia (o czym niżej), a więc skomplikowaną konstrukcją legislacyjną, wskazuje wymownie, że dopiero przez taką konstrukcję zrealizowana zostanie jego wola, że zatem woli ustawodawcy nie odpowiadałoby proste zakreślenie sztywnych terminów do dochodzenia szkód, które zostały wyrządzone przed wejściem w życie ustawy z 15.XI.1956 r., a za które Państwo nie ponosiło odpowiedzialności. Pogląd zatem, jakoby art. 6 ust. 2 powołanej ustawy wyłączał dochodzenie wynagrodzenia tych wszystkich szkód, które zostały wyrządzone dawniej niż 3 albo - zależnie od przyczyny i rodzaju szkody - 10 lat przed wejściem w życie ustawy z 15.XI.1956 r., stanowiłby niedopuszczalną wykładnię contra legem. Przepis art. 6 ust. 2 przeciwstawia się dopuszczalności jednolitego traktowania poprzednich szkód właśnie wskutek tego, że oparty jest na konstrukcji przedawnienia. Wyraźna treść przepisu art. 6 ust. 2, powołującego się na przedawnienie, a więc na instytucję jednoznaczną w rozumieniu prawa cywilnego, do którego ustawa odsyła (art. 3), nie daje żadnych podstaw, które by mogły uzasadnić przypuszczenie, że ustawodawca zamierzał w art. 6 ust. 2 ustawy z 15.XI.1956 r. wprowadzać - bez wyrażenia takiej woli nawet w sposób pośredni - jakąś inną instytucję dawności, odmienną od unormowanej w art. 105 i nast. p.o.p.c. (bądź - przed dniem wejścia w życie przepisów ogólnych prawa cywilnego - w art. 273 i nast. k.z.), a w szczególności, aby ustalone w tych przepisach zasady dotyczące przerwania biegu przedawnienia miały ulec w zakresie objętym art. 6 ust. 2 ustawy z 15.XI.1956 r. uchyleniu lub jakiejkolwiek modyfikacji. Jedyną bowiem modyfikacją są terminy określone w tym przepisie.Chybiony byłby kontrargument, że przedawnienie, o którym mowa w art. 6 ust. 2 ustawy z 15.XI.1956 r., nie może być przedawnieniem w rozumieniu art. 105 i nast. p.o.p.c. dlatego, że przed wejściem w życie tej ustawy roszczenie odszkodowawcze względem Państwa mię istniało, wskutek czego termin przedawnienia nie mógł ani biec, ani ulec przerwaniu. Ta bowiem okoliczność, że "według dotychczasowych przepisów Państwo nie ponosiło odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przed wejściem w życie ustawy", jest właśnie założeniem przepisu art. 6 ust. 2, a mimo to przepis ten mówi o przedawnieniu roszczenia odszkodowawczego. Wyraża on jednak swą myśl warunkowo: "jeżeli roszczenie byłoby przedawnione". Przepis ten dopuszcza dochodzenie roszczenia o wynagrodzenie dawniejszej szkody, za którą Państwo poprzednio nie ponosiło odpowiedzialności, pod warunkiem, że roszczenie odszkodowawcze - gdyby istniało - nie byłoby w chwili wejścia w życie ustawy przedawnione. Ustawa stwarza więc fikcję istnienia roszczenia odszkodowawczego i biegu przedawnienia przed dniem wejścia w życie ustawy. Fikcja ta jest zupełna, skoro ani w ustawie z 15.XI.1956 r., ani poza nią nie istnieje norma, która by mogła uzasadnić pogląd, iż "przedawnienie", o którym mowa w art. 6 ust. 2 tej ustawy, jest pod jakimkolwiek względem inne niż przedawnienie w znaczeniu ustalonym w prawie cywilnym.Roszczenie, o którym mowa w art. 6 ust. 2 ustawy z 15.XI.1956 r., nie istniało w chwili wejścia w życie tejże ustawy. Nie istniało więc nic, w stosunku do czego mogłoby wówczas biec przedawnienie. Ale właśnie dlatego wprowadza art. 6 ust. 2 wyżej wskazaną fikcję, nakazując oceniać poprzedni stan rzeczy nie z punktu widzenia poprzedniego stanu prawnego (kiedy "według dotychczasowych przepisów Państwo nie ponosiło odpowiedzialności za szkodę"), lecz z punktu widzenia obecnego stanu prawnego, ukształtowanego ustawą z 15.XI.1956 r. Każe rzecz oceniać tak, jak gdyby roszczenie z art. 1 ustawy istniało już przed dniem 28.XI.1956 r. i sprawa o odszkodowanie była sprawą cywilną (art. 3 ustawy), a zatem wniesienie pozwu do sądu przerwałoby przedawnienie. W myśl art. 6 ust. 2 nie można za dawniejszą szkodę, za którą Państwo dotychczas nie odpowiadało, dochodzić obecnie odszkodowania, jeżeliby roszczenie odszkodowawcze - gdyby w owym czasie istniało - było w dniu 28.XI.1956 r. już przedawnione. Nie byłoby ono przedawnione w szczególności wtedy, gdyby ów fikcyjny bieg przedawnienia uległ przerwie, a biegnąc następnie ma nowo, nie upłynął do dnia 28.XI.1956 r.Mógłby się nasunąć kontrargument, że skoro przed dniem wejścia w życie ustawy z 15.XI.1956 r. Państwo nie odpowiadało za szkody, o których mowa w art. 6 ust. 2 tej ustawy, że skoro zatem wytoczenie przeciwko Państwu powództwa o wynagrodzenie takiej szkody było w owym czasie pozbawione wszelkich szans powodzenia, to nie można ustawodawcy przypisywać intencji stawiania obecnie w lepszej sytuacji poszkodowanych, którzy wytaczali owe oczywiście bezzasadne procesy, od tych, którzy byli bezczynni. Argument ten nie byłby pozbawiony mocy przekonywającej, gdyby rzeczywiście każde wytoczone przed dniem wejścia w życie ustawy z 15.XI.1956 r. powództwo o wynagrodzenie szkody, o której mowa w art. 6 ustawy, musiało ulec oddaleniu. Tak jednak nie było, skoro do dnia 1.X.1950 r. (tj. do dnia wejścia w życie przepisów ogólnych prawa cywilnego z dnia 18.VII.1950 r. i przepisów wprowadzających te przepisy) obowiązywały na części terytorium Państwa przepisy dzielnicowe wymienione w art. X § 1 przepisów wprowadzających p.o.p.c. Na terenie, na którym obowiązywały owe przepisy dzielnicowe, roszczenie odszkodowawcze istniało, a wniesienie w owym czasie pozwu do sądu przerywało - nie fikcyjnie, lecz rzeczywiście - bieg przedawnienia. Jeżeli owe przepisy dzielnicowe zostały uchylone przez art. X przep. wprow. p.o.p.c., a następnie w dniu 28.XI.1956 r. weszła w życie ustawa z 15.XI.1956 r., kreująca odpowiedzialność Państwa także za poprzednie szkody, za które Państwo nie odpowiadało, to zrozumiałe jest, że ustawodawca z 1956 r. - normując kwestię międzyczasową jednolicie i nie chcąc czynić rozróżnień według kryteriów dzielnicowych - zdecydował się raczej na jednolite przyznanie skutku przerwania przedawnienia każdemu wniesieniu pozwu (a więc i wytoczeniu takiego powództwa, które z powodu braku odpowiedzialności Państwa musiałoby ulec oddaleniu) aniżeli na odmówienie skutku przerwania przedawnienia wszystkim pozwom (a więc także i tym, które w chwili wytoczenia były uzasadnione i zostały uwzględnione, gdyby tymczasem nie wszedł w życie art. X przep. wpr. p.o.p.c.).Okoliczność, że przed dniem wejścia w życie ustawy z 15.XI.1956 r. powództwo odszkodowawcze zostało prawomocnie oddalone dlatego, że w ówczesnym stanie prawnym Państwo nie ponosiło odpowiedzialności za szkodę, nie tylko nie przeciwstawia się wytoczeniu ponownego powództwa po wejściu w życie powołanej ustawy, ale - właśnie przeciwnie - prawomocny wyrok oddalający poprzednie powództwo ma ten skutek, że zasadnicza przesłanka powództwa z art. 6 ust. 2 (tj. brak odpowiedzialności Państwa w poprzednim stanie prawnym) objęta jest w takim wypadku powagą rzeczy osądzonej poprzedniego wyroku oddalającego powództwo odszkodowawcze. Słusznie więc pytanie przedstawione składowi siedmiu sędziów nie obejmuje tego elementu.Powyższe motywy prowadzą do zasady prawnej wypowiedzianej w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 6 pkt 2art. 6 ust. 2art. 6art. 6 ust. 1art. 105art. 273art. 3art. 12art. 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.