1 CR 584/57

PostanowienieIzba Cywilna1957-10-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa jest biernie legitymowany w procesie o uchylenie postanowienia o stwierdzeniu praw do spadku, gdy spadkobiercy wskazani w pierwotnym postanowieniu zmarli, a ich spadkobiercy nie są znani?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Skarb Państwa jest biernie legitymowany w procesie o uchylenie postanowienia o stwierdzeniu praw do spadku, jeśli osoby pierwotnie wskazane jako spadkobiercy zmarły, a ich spadkobiercy nie są znani. W takiej sytuacji Skarb Państwa wstępuje w prawa zmarłych spadkobierców. Sąd podkreślił, że brak jest podstaw do powołania kuratora spadku, gdy spadkobierca (powódka) ma spadek w swoim władaniu. Ponadto, Sąd wskazał, że reprezentacja Skarbu Państwa powinna być sprawowana przez organ centralny (Ministerstwo Finansów), a nie jednostkę terenową.
Stan faktyczny
Powódka domagała się uchylenia postanowienia o stwierdzeniu praw do spadku po Janie S., które pierwotnie wskazywało jako spadkobierców jego żonę, siostrę i siostrzenicę. Po uprawomocnieniu się postanowienia, powódka odnalazła testament, w którym Jan S. uczynił ją jedyną spadkobierczynią. Następnie zmarły pozostałe spadkobierczynie ustawowe, a ich spadkobiercy nie są znani, w związku z czym dziedziczy po nich Skarb Państwa. Sąd Wojewódzki uznał powództwo za zasadne. Skarb Państwa wniósł rewizję.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia L. Konic. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), J. Krzyżanowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Józefy S. przeciwko Skarbowi Państwa o uchylenie postanowienia o stwierdzeniu praw do spadku, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 4 grudnia 1956 r. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Józefy S. przeciwko Skarbowi Państwa o uchylenie postanowienia o stwierdzenie praw z dnia 29 listopada 1948 r., sygn. akt Sp. 758/48, mocą którego stwierdzono prawa do spadku po Janie S., i stwierdził, że prawa te przeszły w całości na jego żonę Józefę z T. S. Wyrok ten Sąd Wojewódzki oparł na następującym stanie faktycznym:Wyżej wymienionym postanowieniem b. Sąd Grodzki w Warszawie stwierdził, że po zmarłym w dniu 18 marca 1940 r. Józefie S. prawa spadkowe przeszły z mocy ustawy na jego żonę, jego siostrę Eleonorę W. i siostrzenicę Teresę Jadwigę Z. Po uprawomocnieniu się tego postanowienia powódka odnalazła własnoręczny testament spadkodawcy z dnia 28 listopada 1920 r., w którym zmarły uczynił ją jedyną spadkobierczynią. Następnie zmarły również obydwie wymienione w postanowieniu z dnia 29 listopada 1948 r. krewne spadkodawcy i nie pozostawiły żadnych spadkobierców z kręgu krewnych, wobec czego dziedziczy po nich Skarb Państwa.Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki uznał, że powództwo zostało prawidłowo wytoczone przeciwko Skarbowi Państwa i że zawarte w nim żądanie znajduje uzasadnienie w art. 70 prawa spadkowego.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyła strona pozwana.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Chybiony jest zarzut rewizji, że Skarb Państwa nie jest biernie legitymowany w niniejszym procesie ze względu na to, iż nie brał udziału w poprzednim postępowaniu przed Sądem Grodzkim. Wówczas nie było żadnych podstaw do wzywania do uczestnictwa Skarbu Państwa, skoro żyły osoby, które dziedziczyły po Janie S. Jeśliby natomiast prawdą było, że osoby te zmarły, nie pozostawiając spadkobierców z kręgu krewnych oraz małżonków, to w obecnym postępowaniu w miejsce ich wchodziłby oczywiście, zgodnie z art. 27 pr. spadk., Skarb Państwa. Całkowicie chybiony jest zarzut, że w takiej sytuacji stronę pozwaną powinien reprezentować kurator spadku. Pomijając już nawet okoliczność, że Skarb Państwa pozbawiony byłby wówczas możności obrony swych ewentualnych praw przez własne organy, podkreślić należy że w sprawie niniejszej brak jest podstaw do powołania kuratora, gdyż jak wynika z akt sprawy, spadek nie należy - jak tego wymaga dla ustanowienia kuratora art. 82 post. spadk. - do kategorii spadków nie objętych, skoro powódka, a więc jedna (lub wyłączna) ze spadkobierczyń, ma spadek w swym władaniu. Poza tym w myśl art. 84 post. spadk. do zadań kuratora spadku należy zarząd spadku i poszukiwanie spadkobierców, a nie reprezentowanie jednych spadkobierców w sporze z innymi spadkobiercami.Chybione jest również twierdzenie, że Skarb Państwa powinien być w procesie niniejszym reprezentowany przez Prezydium WRN w Warszawie, a nie Stołecznej Rady Narodowej (nieruchomość pozostała w spadku znajduje się w Warszawie), a to z tego względu, że zmarły pozostawił - jak to wynika z akt sprawy - także nieruchomość w G. Jednakże nie położenie poszczególnych składników spadku może być decydujące, gdy chodzi o właściwość miejscową organu państwowego powołanego do reprezentowania Skarbu Państwa w takim procesie jak niniejszy. W myśl art. 1 dekretu z dnia 2 czerwca 1954 r. o zastępstwie sądowym władz, urzędów, instytucji i przedsiębiorstw państwowych (Dz. U. Nr 25, poz. 93) oraz pisma okólnego Nr 255 Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 października 1954 r. (Mon. Pol. Nr 101, poz. 1276) jednostki państwowe działają w sprawach cywilnych przed sądami przez swoich kierowników. W danym wypadku nie można mówić, że przedmiot sporu leży w sferze zainteresowań takiej czy innej jednostki terenowej, tym więcej że skład spadku jest z góry niewiadomy. Dlatego zainteresowanym jest Skarb Państwa jako całość, w związku z czym Skarb Państwa powinien być reprezentowany w niniejszym procesie przez organ centralny, jakim jest w danym wypadku Ministerstwo Finansów.Natomiast w świetle dołączonego do rewizji dokumentu słuszny jest zarzut, że Skarb Państwa nie powinien wyłącznie reprezentować strony pozwanej; dokumentem tym jest odpis postanowienia Sądu Powiatowego dla m. Łodzi z dnia 31 stycznia 1956 r., mocą którego Sąd stwierdził, iż prawa spadkowe po Eleonorze W. przeszły na małżonków Henryka i Zofię W. W tych warunkach pozew jest skierowany także przeciwko tym osobom. Fakt, że osoby te nie brały udziału w dotychczasowym postępowaniu, uzasadnia uchylenie zaskarżonego wyroku.Trafnie również rewizja zarzuca, że dotychczasowe postępowanie dowodowe nie było dostatecznie wnikliwe, należało bowiem niecodzienne okoliczności znalezienia testamentu sporządzonego przed trzydziestu kilku laty wyjaśnić co najmniej w drodze przesłuchania wnioskodawczyni.Niezależnie od tego Sąd Najwyższy zwraca uwagę, że nie zostało należycie wykazane, czy druga osoba wymieniona jako spadkobierczyni Jana S. w postanowieniu Sądu Grodzkiego w Warszawie, tj. Teresa Jadwiga Z., zmarła rzeczywiście bez pozostawienia innych spadkobierców z kręgu krewnych lub małżonka albo spadkobierców testamentowych. W szczególności okoliczności te nie wynikają z zeznania świadka Jana M. Jednakże problem polega nie tylko na prawidłowym przesłuchaniu świadka oraz na tym, czy posiada on odpowiednie wiadomości.W sprawie niniejszej powódka wystąpiła przeciwko Skarbowi Państwa jako spadkobiercy Teresy Z., Skarb Państwa zaś nie podjął w zasadzie merytorycznej obrony twierdząc, że nie został wykazany jego przymiot spadkobiercy. W związku, z tym wyłania się pytanie, jak Sąd powinien postąpić w takiej sytuacji. Przy rozstrzyganiu tego zagadnienia należy zważyć, co następuje:Z art. 46 pr. spadk., który obowiązek udowodnienia przymiotu spadkobiercy przez uzyskanie stwierdzenia praw spadkowych nakłada jedynie na osobę, która jako spadkobierca występuje z roszczeniem przeciwko osobie trzeciej, wynika, że w wypadku wystąpienia z powództwem przeciwko określonej osobie z tej racji iż jest ona spadkobiercą osoby zmarłej, okoliczność, że pozwany jest spadkobiercą, można udowodnić w toku postępowania spornego, a nie tylko przez przedstawienie zaświadczenia o stwierdzeniu praw spadkowych (por. odpowiedź prawną Z. Warmana, "Państwo i Prawo" Nr 4/1949 r., s. 105 oraz orzeczenie z dnia 21.XI.1950 r. Nr C. 353/50, ZO poz. 47/51.). W tych warunkach rzeczą Sądu I instancji będzie przede wszystkim przeprowadzanie odpowiedniego postępowania dowodowego, które wykaże, czy Skarb Państwa istotnie dziedziczy po Teresie Z., gdyż dotychczasowe postępowanie dowodowe nie jest - jak to wyżej zaznaczono - wystarczające.Nie jest jednak wyłączone, że przeprowadzenie takiego postępowania nie będzie możliwe, mianowicie wtedy, gdy się okaże, że zarówno powódka, jak i wskazani przez nią świadkowie nie dysponują odpowiednimi wiadomościami. Jest to tym więcej prawdopodobne, że druga strona, tj. Skarb Państwa, z natury rzeczy takich wiadomości nie posiada. W takim wypadku konieczne byłoby wszczęcie postępowania o stwierdzenie praw spadkowych po Teresie Z., a - rzecz oczywista - w tym postępowaniu wspomniane trudności by nie istniały, gdyż w myśl odpowiednich przepisów post. spadk. sąd w sprawie o stwierdzenie praw spadkowych może się uciec do szczególnych środków dowodowych, jakimi są: zapewnienie przewidziane w art. 70 post. spadk. oraz wezwanie spadkobierców przez ogłoszenie (art. 71 post. spadk.). Dodać wypada, że powódce przysługiwałaby, jako osobie zainteresowanej w rozumieniu art. 2 § 1 k.p.n., legitymacja do wszczęcia takiego postępowania (...).Z zasad wyżej przedstawionych zaskarżony wyrok należało uchylić i sprawę przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 70art. 27art. 82art. 84art. 1art. 46art. 71art. 2 § 1 KP§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.