1 CR 675/54

PostanowienieIzba Cywilna1955-12-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik odpowiada za szkodę wyrządzoną przez gryzonie, jeśli budynek był nieodpowiednio zabezpieczony, a zarząd spółdzielni o tym wiedział?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik nie ponosi winy za zniszczenie towarów przez gryzonie, jeśli podjął należyte kroki w celu ich zwalczania, a szkoda wynikła z przyczyn niezawinionych, takich jak nieodpowiednie zabezpieczenie budynku i wiedza zarządu spółdzielni o tej wadzie. Sąd podkreślił, że odpowiedzialność pracownika za niedobór towarowy jest ograniczona do szkody zawinionej, a przepisy dotyczące ochrony pracownika są bezwzględnie obowiązujące.
Stan faktyczny
Powódka Gminna Spółdzielnia domagała się od pozwanego, byłego kierownika sklepu, odszkodowania za niedobór towarowy i szkody wyrządzone przez gryzonie. Sąd Wojewódzki zasądził część odszkodowania za niedobór, oddalając powództwo w części dotyczącej szkód od gryzoni. Powódka wniosła rewizję, kwestionując potrącenie ubytków naturalnych, odpowiedzialność za szkody od gryzoni oraz datę wymagalności odsetek.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w zakresie daty początkowej naliczania odsetek, zasądzając je od dnia 2 marca 1953 r., a w pozostałej części oddalił rewizję powódki.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Masłowski, B. Rejman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Zamościu przeciwko Ludwikowi H. o 9.177 zł 48 gr, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 4 lutego 1955 r.,zaskarżony wyrok zmienił o tyle, że odsetki ustawowe od kwoty 10.220 zł zasądził od dnia 2 marca 1953 r., w pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Lublinie zasądził od pozwanego na rzecz powodowej Spółdzielni tytułem odszkodowania za szkodę wyrządzoną powstałym mankiem towarowym kwotę 10.220 zł z 8% od dnia 11 lutego 1954 r., tj. od dnia wydania wyroku, oraz kwotę 500 zł tytułem kosztów procesu. W pozostałej części, tj. co do kwoty 2.824 zł 27 gr, Sąd Wojewódzki powództwo - po częściowym umorzeniu postępowania - oddalił.Wydając powyższy wyrok, Sąd oparł się na następującym stanie faktycznym, ustalonym na podstawie załączonych do akt dokumentów, zeznań przesłuchanych świadków oraz opinii biegłego z zakresu księgowości:Pozwany pełnił funkcję kierownika i zarazem jedynego sprzedawcy w sklepie powodowej Spółdzielni. W dniach 31 grudnia 1952 r. i 14 marca 1953 r. sporządzono w sklepie prowadzonym przez pozwanego dwa remanenty: pierwszy za czas od dnia 1 lutego do 31 grudnia 1952 r., drugi za czas od dnia 1 stycznia do 14 marca 1953 r. Pierwszy remanent wykazał niedobór w kwocie 9.262 zł 17 gr, drugi zaś w kwocie 2.235 zł 44 gr. Wartość ubytków naturalnych powstałych w powyższych okresach wyniosła 648 zł 51 gr. Pozwanemu potrącono z wynagrodzenia na poczet należnego od niego odszkodowania kwotę 629 zł 10 gr. W okresie od 14 do 18 marca 1953 r., tj. w czasie, gdy dokonywano ostatecznego obliczenia, gryzonie zniszczyły towary tekstylne na dalsze 5.035 zł 7 gr, jednakże część zniszczonych w ten sposób towarów sprzedano, a pozostała część miała też pewną wartość.Pozwany walczył z gryzoniami w sposób należyty, jednakże nie dawało to pozytywnych wyników, gdyż w podłodze i drzwiach było wiele szpar, o czym zarząd powodowej Spółdzielni wiedział.W tych warunkach Sąd Wojewódzki uznał, że pozwany odpowiada z mocy art. 239 k.z. za niedobór powstały w okresie od dnia 1 marca do dnia 31 grudnia 1952 r. i od dnia 1 stycznia do dnia 14 marca 1953 r. po potrąceniu z sumy należnej (9.282 zł 17 gr plus 2.235 zł 44 gr), kwoty wpłaconej (629 zł 10 gr) oraz wartości ubytków naturalnych (648 zł 51 gr). Za szkodę wyrządzoną w tekstyliach przez gryzonie pozwany zdaniem Sądu Wojewódzkiego nie odpowiada, gdyż postępowanie dowodowe wykazało, że szkoda ta powstała z przyczyn przez pozwanego niezawinionych.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyła powódka, domagając się zasądzenia kwoty potrąconych ubytków, odszkodowania za zniszczone tekstylia, zasądzenia odsetek od daty wytoczenia powództwa oraz podwyższenia kosztów procesu przyznanych za pierwszą instancję.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżąca twierdzi, że pozwany powinien był zgodnie z instrukcją CRS prowadzić specjalną kartotekę ubytków naturalnych. Skoro pozwany tego nie czynił, potrącenie wartości ubytków naturalnych jest niedopuszczalne. Stanowisko to nie jest uzasadnione, gdyż przyjęcie go prowadziłoby do obciążenia pracownika odszkodowaniem wyższym niż zawiniona przez niego szkoda, co byłoby niezgodne z art. 157 § 1 w związku z art. 239 k.z. Przepisy te, gdy chodzi o ochronę pracownika, są bezwzględnie obowiązujące (art. 41 przep. og. pr. cyw.), przeto ani strony nie mogą umówić się inaczej, ani też strona powodowa nie może wydawać jednostronnie innych zarządzeń.Nie znaczy to, że instrukcja CRS, o której mowa, nie ma mocy wiążącej. Jest ona wiążąca, ale sankcję stosowania jej stanowi przede wszystkim odpowiedzialność służbowa pracownika. Sankcja cywilistyczna mogłaby polegać jedynie na przyznaniu zakładowi pracy odszkodowania, gdyby zostało udowodnione, że przez niewykonywanie instrukcji pracownik wyrządził zakładowi pracy szkodę. Poza tym nieprowadzenie kartoteki ubytków naturalnych ma jeszcze ten skutek, że ciężar dowodu ich istnienia i wysokość spoczywa na pracowniku. Gdyby przeto okoliczności tych nie dało się udowodnić, pracownik obowiązany byłby do zapłaty odszkodowania bez potrącenia wartości ubytków naturalnych. Ponieważ w sprawie niniejszej biegły wartość ubytków ustalił, stosując zresztą b. umiarkowaną stawkę ich obliczenia, pierwszy wniosek rewizji nie mógł być uwzględniony.Również drugie żądanie rewizji nie jest uzasadnione, opierając się bowiem na zebranym materiale dowodowym, Sąd Wojewódzki mógł uznać, że pozwany nie ponosi winy za zniszczenie przez gryzonie znajdujących się w sklepie tekstyliów. Przemawiają za tym zwłaszcza takie fakty, uznane przez Sąd pierwszej instancji za udowodnione, jak to, że pozwany walczył z gryzoniami, zakładał truciznę, że budynek był nieodpowiednio zabezpieczony, że był położony w polu, a więc w bezpośrednim sąsiedztwie siedliska gryzoni, że Zarząd Spółdzielni w tym wszystkim dobrze się orientował.Zasadny natomiast jest zarzut naruszenia art. 248 § 1 k.z., który uprawnia wierzyciela do żądania odsetek od dnia wymagalności długu, jeżeli dłużnik opóźnia się z wykonaniem zobowiązania pieniężnego. W świetle tego przepisu powstanie obowiązku uiszczenia odsetek za szkodę zależy od dwu przesłanek: zobowiązanie musi być wymagalne, dłużnik pozostaje w zwłoce z jego płatnością.Zgodnie z przepisem art. 192 § 2 k.z., jeżeli termin świadczenia nie jest wskazany w umowie i nie wynika z natury zobowiązania, dłużnik obowiązany jest spełnić świadczenie niezwłocznie po powstaniu zobowiązania. Gdy chodzi o zobowiązanie zapłaty odszkodowania za niedobór towarowy, to określenie ścisłe chwili wyrządzenia szkody, a więc tym samym chwili powstania zobowiązania, z reguły nie jest możliwe. Do wyjątkowych bowiem należą sytuacje, gdy zostaje stwierdzona konkretna przyczyna szkody i w związku z tym oznaczona data jej wyrządzenia. Jeśli przeto taka wyjątkowa sytuacja nie zachodzi, za chwilę powstania zobowiązania należy przyjąć datę sporządzenia remanentu, na podstawie którego ustalono szkodę, szkoda bowiem najpóźniej w tym dniu została wyrządzona.Jak wyżej zaznaczono, ta data nie jest jeszcze wystarczająca do ustalenia, czy dłużnik obowiązany jest płacić odsetki, o których mowa w art. 248 § 1 k.z. Należy ponadto stwierdzić, czy jest on w zwłoce. O tym decyduje przepis art. 243 § 1 k.z., który stanowi, że dłużnik dopuszcza się zwłoki, jeżeli nie spełnia świadczenia w terminie oznaczonym w umowie lub ustawie, a gdy termin nie jest oznaczony, jeżeli nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. Mówiąc w tym przepisie o oznaczonym terminie wykonania zobowiązania, ustawodawca ma na względzie termin oznaczony w umowie lub w ustawie na ściśle określony dzień, przy czym określenie to może być bądź z góry w umowie lub ustawie podane, bądź też może się skonkretyzować na skutek późniejszego wypowiedzenia umowy. Pod pojęcie zobowiązań terminowych w rozumieniu art. 243 § 1 k.z. nie podpadają natomiast zobowiązania, których termin płatności wynika z przepisu § 2 art. 192 k.z., bo wówczas każde zobowiązanie miałoby termin oznaczony bądź w umowie, bądź w ustawie, a tym samym zdanie końcowe art. 243 § 1 k.z. nie miałoby racji bytu.Do zobowiązań, których termin wymagalności jest określony w sposób przewidziany w art. 192 § 2 k.z., należy - jak to wyżej wyjaśniono - zobowiązanie polegające na obowiązku zapłaty odszkodowania za szkodę wyrządzoną na skutek spowodowania lub dopuszczenie do powstania niedoboru. Wynika z tego, że pracownik, który z tego tytułu odpowiada, obowiązany jest wprawdzie świadczyć już od chwili powstania szkody, w zwłokę jednak popada dopiero po bezskutecznym wezwaniu go do zapłaty przez zakład pracy.W świetle powyższych wyjaśnień strona powodowa miała w każdym razie prawo żądać zapłaty odsetek co najmniej od daty wytoczenia powództwa (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 239art. 157 § 1art. 41art. 248 § 1art. 192 § 2art. 243 § 1art. 192§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 29.07.2026.