1 CR 883/57
PostanowienieIzba Cywilna1958-09-15
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odpowiedzialność zastępcy kierownika sklepu za niedobór w mieniu społecznym może być uzasadniona jedynie na podstawie jego biernego zachowania, polegającego na niezawiadomieniu o przestępnej działalności kierownika, nawet jeśli sam nie spowodował szkody i nie miał obowiązku zawiadomienia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że odpowiedzialność zastępcy kierownika sklepu za niedobór może być uzasadniona, jeśli nie przeciwdziałał powstaniu szkody przez niezawiadomienie w czasie właściwym o spostrzeżonych nadużyciach kierowniczki. Odpowiedzialność ta jest solidarna z mocy art. 137 w związku z art. 136 k.z., ponieważ do sprawców szkody zalicza się także osoby, które nie przeszkodziły czynowi wyrządzającemu szkodę, choć taki obowiązek na nich spoczywał. W wyjątkowych wypadkach, gdy ochrona mienia społecznego stanowi szczególną okoliczność, odpowiedzialność może być przypisana nawet osobie, która nie miała obowiązku zawiadomienia, ale zachowała się biernie.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanej Stanisławy N. (zastępcy kierownika sklepu) solidarnie z kierowniczką kwotę odszkodowania za niedobór w sklepie. Pozwana N. została uniewinniona w procesie karnym, ale sąd cywilny ustalił, że wiedziała o nadużyciach kierowniczki i nie powiadomiła o nich zarządu Spółdzielni. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej pozwanej N., wskazując na wadliwość ustaleń dotyczących jej wiedzy o nadużyciach przed powstaniem niedoboru oraz potrzebę zbadania, czy jej zaniedbania przyczyniły się do powstania szkody.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w stosunku do Stanisławy N. i przekazał sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu dla m.st. Warszawy.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Warszawskiej Spółdzielni Spożywców przeciwko Henryce G. i Stanisławie N. o 7.651,11 zł, po rozpoznaniu rewizji pozwanej Stanisławy N. od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 16 stycznia 1956 r., zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w stosunku do Stanisławy N. uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu dla m.st. Warszawy.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 16 stycznia 1956 r. Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy min. zasądził solidarnie od Henryki G. i Stanisławy N. na rzecz Warszawskiej Spółdzielni Spożywców kwotę 6.083,75 zł, tytułem odszkodowania za niedobór powstały w sklepie powódki w czasie od 13 lutego do 28 kwietnia 1953 r., ustaliwszy, że pozwane w tym czasie prowadzały ten sklep, pierwsza jako kierowniczka, druga jako jej zastępczyni. Sąd Wojewódzki miał też na uwadze, iż w oprawie karnej pozwana G. została skazana z art. 286 § 2 k.k. za spowodowanie wymienionego niedoboru przez to, że przywłaszczała sobie pieniądze i towary ze sklepu, natomiast pozwana N. została uniewinniona z zarzutu, iż wiedząc o nadużyciach kierowniczki sklepu nie powiadomiła o tym w czasie odpowiednim zarządu powodowej Spółdzielni. Pomimo tego uniewinnienia Sąd Wojewódzki ustalił, iż pozwana N. wiedziała o nadużyciach kierowniczki, jednakże nie składała w tym przedmiocie koniecznych meldunków.W oparciu o powyższy stan faktyczny Sąd Wojewódzki uznał, iż pozwana G. odpowiada z mocy art. 134 k.z. za szkodę spowodowaną czynami ustalonymi w wyroku karnym, zaś pozwana N. za to, że nie przeciwdziałała wbrew swoim obowiązkom powstaniu szkody przez zawiadomienie w czasie właściwym o spostrzeżonych nadużyciach. Odpowiedzialność solidarna pozwanych uzasadniona jest zarówno przepisem art. 136 k.z., jak i § 4 umowy, jaką pozwane zawarły, która to umowa taką właśnie odpowiedzialność przewiduje.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyła pozwana N.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Podstawę prawną odpowiedzialności pozwanej N. (podobnie zresztą jak i pozwanej G.) stanowi przede wszystkim aort. 239 k.z., przewidujący domniemanie winy dłużnika. Dlatego pozwana N. w zasadzie odpowiada bez względu na to, czy udowadniano jej określane zaniedbania. Jednakże art. 239 k.z, przewiduje możliwość ekskulpacji. Należy uznać, że gdy chodzi o sprawę niniejszą, to taka ekskulpacja została co do pozwanej N. (przynajmniej w przeważającej części o czym niżej) przeprowadzona, bowiem udowodnione pozwanej G. czyny wskazują, że szkoda została wyrządzona przede wszystkim przez nią.Jak to jednakże trafnie podkreślił Sąd Wojewódzki, pozwana N. ponosiłaby odpowiedzialność także wtedy, gdyby wprawdzie sama swym działaniem szkody nie spowodowała, ale przyczyniła się do jej wyrządzenia przez niezawiadomienie w czasie właściwym zarządu powódki o przestępnej działalności kierowniczki, odpowiedzialność ta byłaby przy tym solidarna z mocy art. 137 w związku z art. 136 k.z., bowiem w świetle tych przepisów do sprawców szkody należy zaliczyć także osoby, które nie przeszkodziły czynowi wyrządzającemu szkodę, choć taki obowiązek na nich spoczywał, a w wyjątkowych wypadkach także wówczas, gdy osoby zachowujące się biernie takiego obowiązku nie miały, jeśli szczególne okoliczności uzasadniają przypisanie im winy (por. Longchanips de Berier: Zobowiązania, 1936, str. 240); fakt, że w danym wypadku wchodzi w rachubę ochrona mienia społecznego, stanowił tę szczególną okoliczność, która by uzasadniała winę nawet w wypadku braku obowiązku zawiadomienia po stronie osoby, która zachowuje się całkowicie biernie, patrząc na grabież tego mienia.Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwana nie zawiadamiała zarządu powódki o czynach przestępnych kierowniczki, pomimo że o tym wiedziała. Jednakże rewizja trafnie zarzuca, że ustalenie, iż pozwana o faktach tych posiadała wiadomości jeszcze przed wykryciem niedoboru, o który chodzi w sprawie, jest wadliwe. Wprawdzie zarówno pozwana N. jak i świadkowie stwierdzają, iż ta ostatnia posiadała informacje o postępowaniu kierowniczki sklepu, a nadto stwierdzają to protokoły znajdujące się w aktach karnych, jednakże z żadnego zeznania, ani też z żadnego dokumentu nie wynika, kiedy te wiadomości do pozwanej N. doszły, a w szczególności czy o postępowaniu kierowniczki nie wtajemniczyły N. ekspedientki dopiero wówczas, gdy okazało się, że niedobór powstał. Na taką możliwość może wskazywać z jednej strony fakt, że obydwie pozwane pracowały na różnych zmianach, oraz to, że normalnie osoba dopuszczająca się nadużyć stara się to ukryć przed innymi, a zwłaszcza, wówczas, gdy inną osobą jest - tak jak pozwana N. - osoba zainteresowana w tym, aby nadużyć nie było.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji wyjaśni przeto powyższe okoliczności w drodze badania świadków (przede wszystkim ekspedientek), a w razie potrzeby przeprowadzi dowód z przesłuchania stron (dowód ten był już przez pozwaną N. powołany, ale na inną okoliczność).Dodać wypada, że wbrew twierdzeniom rewizji fakt uniewinnienia pozwanej N. nie wyłącza udowodnienia okoliczności, o której mowa, bowiem w myśl art. 7 k.p.c. tylko wyrok skazujący wiąże sąd cywilny.Gdyby się okazało, że pozwana N. nie wiedziała przed powstaniem niedoboru o czynach przestępnych G., a więc że nie ponosi ona odpowiedzialności za przywłaszczenie towaru i gotówki przez tę ostatnią, to rzeczą Sądu Wojewódzkiego będzie zbadanie, czy pozwana N. nie przyczyniła się w pewnej części do powstania niedoboru na skutek nienależytego wypełniania swych obowiązków. Jest to konieczne w świetle opinii biegłego oraz wyroku karnego Sądu Wojewódzkiego. Biegły mianowicie podkreślił (k. 102 akt karnych), że w pewnej części niedobór został spowodowany także na skutek "niegospodarności." Rzeczą Sądu Wojewódzkiego będzie przeto wyjaśnienie, czy pozwana N. rzeczywiście dopuszczała się przypisywanych jej przez biegłego zaniedbań, oraz ocena czy zaniedbania te - i w jakim stopniu - przyczyniły się ewentualnie do powstania niedoboru.W zakończeniu należy jeszcze zwrócić uwagę na jedną istotną, choć przez Sąd Wojewódzki pominiętą a w rewizji nie podniesioną okoliczność. Pozwane broniły się mianowicie m.in. tym, że manko w kwocie ponad 6.000 zł za czas od 28 kwietnia 1953 r. było pozorne, na co miała wskazywać superata, jaka w następnym okresie w kwocie ponad 5.000 zł powstała w tym samym sklepie. W opinii swej biegły wyraził pogląd, iż kompensata tej superaty z niedoborem, o który chodzi w sprawie nie jest dopuszczalna, gdyż z jednej strony superata ta mogła powstać z innych przyczyn, z drugiej zaś odpowiednie zarządzenie MHW nakazuje zaliczanie superat na dobro przedsiębiorstwa. Tego wyjaśnienia biegłego nie można uznać za prawidłowe, bowiem sama możliwość, że superata mogła powstać z innych przyczyn, nie może być rozstrzygająca dla sprawy, a zarządzenie organu administracyjnego nie może zmienić zasad odpowiedzialności.Gdyby przeto okazało się, że remanent z dnia 28 kwietnia 1953 r. był wadliwy i tylko dlatego okres przed tą datą wykazał niedobór, a okres następny superatę, to - rzecz oczywista - kompensata byłaby konieczna, gdyż przedsiębiorstwo nie poniosłoby szkody w wysokości ustalonej superaty. Jednakże pomimo to, Sąd Wojewódzki zasadnie nie dokonał kompensaty, przynajmniej w świetle dotychczasowego materiału dowodowego, a na prawidłowe przyczyny niedopuszczalności kompensaty wskazał Sąd Wojewódzki w wyroku karnym. W tym ostatnim wyroku trafnie podkreślono, że skoro pozwana G. dopuszczała się poważnych nadużyć, przywłaszczając sobie stale pewne ilości towarów i gotówki, to niedobór musiał powstać, jeśli bowiem istniała przyczyna, musiał ujawnić się jej skutek. Trafność tego stanowiska uznały zresztą pozwane, skoro pozwana G. w ogóle nie skarżyła wyroku cywilnego, zaś pozwana N. w rewizji swej nie kwestionowała już niezaliczenia superaty na niedobór.Z zasad wyżej przedstawionych, skoro prawidłowo rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego, zaskarżony wyrok należało z mocy art. 384 k.p.c. uchylić i sprawę przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- III CR 1040/55 1956-05-26Czy kierownik sklepu ponosi odpowiedzialność materialną za niedobór powstały w sklepie, jeśli nie miał wpływu na ustanowienie swojego zastępcy i niedobór jest wynikiem zaniedbań zastępcy?
- I PR 159/65 1965-06-14Czy pracownik skazany prawomocnie za przestępstwo związane z niedopełnieniem obowiązków kierownika sklepu ponosi wyłączną odpowiedzialność materialną za powstały niedobór, czy też pozostali pracownicy, z którymi zawarł u…
- 4 CR 409/61 1961-01-25Czy niedobór w sklepie, stwierdzony po okresie choroby kierowniczki i w czasie, gdy sklep był zamknięty i nie zaplombowany, może stanowić podstawę do zasądzenia odszkodowania od tej kierowniczki, zwłaszcza gdy nie przeds…
- I C 855/53 1954-05-03Czy pracodawca może przerzucić stratę wynikającą z niedozwolonego manka w sklepie na pracowników, obciążając ich odpowiedzialnością za całość lub część strat, niezależnie od ich przyczynienia się do ich powstania?
- I CR 292/58 1959-04-03Czy pracodawca ponosi całkowitą odpowiedzialność za manko w sklepie spowodowane przez pracownika, czy też jego odpowiedzialność powinna zostać zmniejszona z uwagi na własną współwinę w niedostatecznej kontroli?
Powołane przepisy
art. 286 § 2 KKart. 134art. 136art. 239art. 137art. 7 KPCart. 384 KPC§ 2§ 4
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.