3 CR 607/61
PostanowienieIzba Cywilna1962-02-19
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez kierowcę pojazdu wojskowego, którego czyn nosi znamiona występku, ulega przedawnieniu po 10 latach od popełnienia przestępstwa?Ratio decidendi
Roszczenie o odszkodowanie za szkodę wyrządzoną przez czyn noszący znamiona występku, w tym przypadku przez kierowcę pojazdu wojskowego, ulega przedawnieniu po 10 latach od chwili popełnienia przestępstwa, zgodnie z art. 283 § 4 k.z. i art. XIX pkt 2 przep. wpr. p.o.p.c. Okoliczność umorzenia postępowania karnego przeciwko kierowcy na podstawie ustawy o amnestii jest obojętna dla cywilnego procesu o odszkodowanie.Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania za skutki wypadku z 1946 r., w którym samochód wojskowy zderzył się z jego motocyklem. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie i rentę, uznając winę kierowcy wojskowego, ale także przyczynienie się powoda do wypadku. Strona pozwana wniosła rewizję, podnosząc m.in. zarzut przedawnienia roszczenia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego, potwierdzając zasadność roszczenia powoda.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia B. Dobrzański. Sędziowie: J. Kamiński, S. Rejman (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Rudolfa C. przeciwko Skarbowi Państwa (jednostce wojskowej) o zapłatę, na skutek rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 3 listopada 1960 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód domagał się zasądzenia od Skarbu Państwa (Ministerstwa Spraw Wewnętrznych) odszkodowania za skutki wypadku, jakiemu uległ w dniu 8.IX.1946 r. Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa wywodząc, że roszczenie powoda uległo już skutkom przedawnienia. Ponadto, co się tyczy meritum, twierdziła, że wypadek nastąpił z wyłącznej winy powoda, a prócz tego kwestionowała wysokość żądanego odszkodowania.Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda 24.435 zł, na którą to kwotę składają się dwie pozycje, a mianowicie: 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznane cierpienia fizyczne i krzywdę moralną, a pozostała kwota to równowartość zniszczonych przedmiotów. Ponadto strona pozwana została zobowiązana do zapłacenia powodowi renty za czas do dnia 1.XI.1950 r. w różnej wysokości (od tego terminu - po 500 zł miesięcznie), a także w całości kosztów procesu.Z uzasadnienia wyroku wynika, że orzeczenie zostało oparte na następujących ustaleniach i wnioskach:W dniu 8.IX.1946 r. w godzinach wieczornych powód jechał od Alei 3 Maja w K. w kierunku ul. M. Aleją K. od strony mostu jechał z dużą szybkością i bez świateł samochód wojskowy i w momencie, gdy powód przeciął już Aleję T., skwer oddzielający część zachodnią od wschodniej i wschodnią część jezdni, wjechał z całą siłą w bok motocykla powoda, odrzucając go na odległość kilku metrów. Winę za wypadek ponosi kierowca samochodu wojskowego (opinia biegłego inż. K.), który wprawdzie w zasadzie miał pierwszeństwo przejazdu, ale skoro nadjeżdżający z boku pojazd znalazł się już poza osią skrzyżowania, to w tych warunkach ten ostatni pojazd miał pierwszeństwo przejazdu. Poważnym uchybieniem przepisom drogowym była również zbyt szybka jazda szofera prowadzącego samochód, i to bez świateł.Do wypadku przyczynił się jednak w pewnej mierze i sam powód, który na skrzyżowaniu ulic rozwinął zbyt wielką szybkość 30-40 km/godz. zamiast 10-20 km/godz.W wyniku wypadku powód doznał rozległej rany szarpanej lewego uda, złamania lewego obojczyka, wykręcenia stawu kolanowego prawego z uszkodzeniem wiązadeł bocznych i krzyżowych kolan oraz wstrząsu mózgu. Przez okres trzech miesięcy leżał w szpitalu, a przez dalsze sześć miesięcy w domu. Pracę podjął dopiero w dniu 1.X.1947 r., gdyż do tego czasu był niezdolny do jej wykonywania.Przed wypadkiem powód zarabiał 30.000 zł w dawnej walucie, co według obecnej relacji wynosi 900 zł. Sąd Wojewódzki przyznał mu jednak za okres całkowitej niezdolności do pracy tylko 300 zł, mając na uwadze to, że również on sam w pewnej mierze przyczynił się do wypadku, oraz to, że wypadek miał miejsce już parę lat temu. Za późniejsze okresy renta została przyznana powodowi w odpowiednio niższej wysokości. Natomiast zasądzając rentę za czas po dn. 1.XI.1950 r. w wysokości po 500 zł miesięcznie, Sąd wziął pod uwagę, że powód zarabia teraz od 4.000 do 5.000 zł w skali miesięcznej, że musiał w związku z wypadkiem zmienić swoją specjalność na mniej intratną w stosunku do wykonywanego poprzednio zawodu chirurga. Zważywszy, że powód dużo cierpiał i nadal jeszcze odczuwa bóle, Sąd I instancji uznał, że kwotę stosowną z tytułu zadośćuczynienia stanowi suma 15.000 zł.Od tego wyroku wpłynęła rewizja strony pozwanej, oparta na zarzucie sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału oraz na zarzucie naruszenia prawa materialnego. Skarżący wnosi o zmianę wyroku i oddalenie powództwa bądź też o obniżenie nawiązki do wysokości 5.000 zł oraz o oddalenie roszczenia powoda w części dotyczącej renty za czas po dniu 1.XI.1950 r.Powód wniósł odpowiedź na rewizję.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Pierwszy z wysuniętych przez skarżącego zarzutów odnoszący się do przedawnienia roszczeń powoda nie jest trafny. Wprawdzie Sąd Wojewódzki wyraźnie się w tej sprawie nie wypowiedział, jednakże zagadnienia tego nie przeoczył, skoro wspomina o nim w motywach zaskarżonego orzeczenia. Mimo więc tego, że uzasadnienie nie jest w tym względzie dostateczne, uchybienie to nie może prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku.Zajęte przez Sąd meriti stanowisko jest zresztą prawidłowe, skoro czyn szofera prowadzącego samochód, stanowiący własność Skarbu Państwa, nosi w sobie znamiona co najmniej występku. Tak bowiem należy ocenić zbyt szybką jazdę w porze nocnej przy braku świateł w samochodzie oraz naruszenie przepisów dotyczących prawa pierwszeństwa przejazdu. Należy przy tym pamiętać, że w następstwie wypadku dwie osoby doznały ciężkich uszkodzeń ciała. Okoliczność, że postępowanie karne przeciwko szoferowi zostało umorzone na podstawie przepisów ustawy o amnestii, jest obojętna w procesie cywilnym. Skoro więc szkoda jest wynikiem występku, to roszczenie powoda ulega przedawnieniu dopiero z upływem 10 lat od chwili popełnienia przestępstwa, który to okres w rozpoznawanym wypadku jeszcze nie minął (art. 283 § 4 k.z. i art. XIX pkt 2 przep. wpr. p.o.p.c.).Nie jest też uzasadniony drugi z wysuniętych zarzutów. Skarżący kwestionuje ustalenie Sądu I instancji co do winy szofera prowadzącego samochód stanowiący własność Skarbu Państwa. Jest to jednak wyłącznie polemika, która w postępowaniu rewizyjnym jest niedopuszczalna. Natomiast skarżący nie zwalcza zupełnie ustalenia, że samochód jechał z nadmierną szybkością i że w porze nocnej nie miał świateł. To zaś wystarcza do przyjęcia winy szofera pozostającej w związku przyczynowym z wypadkiem.Nie jest zresztą uzasadniona także dalsza część skargi rewizyjnej, gdyż biegły, a za nim Sąd dostatecznie przekonywająco uzasadnili, dlaczego w konkretnym wypadku powód miał pierwszeństwo przejazdu. Mianowicie znalazł się on już na drugiej połowie jezdni, gdzie nie powinien był być zagrożony przez samochód strony pozwanej.Przechodząc do zarzutów odnoszących się do wysokości zasądzonego odszkodowania, należy podkreślić, że powód doznał poważnych uszkodzeń ciała, co wymagało dłuższej kuracji, że dużo w związku z tym cierpiał i że musiał potem zmienić specjalizację. Zgodnie więc z dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego Sąd Wojewódzki trafnie przyjął - jako sumę stosowną w rozumieniu art. 165 § 1 k.z. - kwotę 15.000 zł, i to przy uwzględnieniu tego, że powód też w pewnej mierze przyczynił się do wyrządzenia szkody. Zasądzona suma z tytułu zadośćuczynienia jest niższa od trzymiesięcznych zarobków powoda, co też wskazuje na to, że Sąd meriti nie naruszył w tym zakresie prawa materialnego.Nie ma racji również strona skarżąca twierdząc, że przyznanie powodowi renty po dniu 1.XI.1950 r. jest pozbawione podstawy prawnej. Skarżący nie zwalcza przede wszystkim opinii biegłego, z której wynika, że powód utracił zdolność do pracy w granicach 20-35%. Z faktu zaś tego wynika w sposób oczywisty, że możliwości zarobkowe powoda zostały ograniczone. W tych warunkach uzasadnione jest jego roszczenie o odszkodowanie za utracone w związku z wypadkiem korzyści, przy czym kwotę 500 zł w skali miesięcznej uznać należy - w świetle okoliczności sprawy - za umiarkowaną.Wreszcie chybiony jest ostatni z wysuniętych zarzutów rewizyjnych, odnoszący się do kosztów procesu. Skoro bowiem roszczenie powoda zostało w bardzo znacznej części uwzględnione, to obciążenie strony pozwanej całością kosztów procesu, należycie obliczonych, nie narusza dyspozycji art. 101 zd. 2 k.p.c.Z powyższych względów Sąd Najwyższy z mocy art. 383 k.p.c. rewizję oddalił.
Powiązane orzeczenia
- II CR 1086/56 1957-09-28Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego (kierowcę) w czasie, gdy właściciel samochodu został pozbawiony możliwości rozporządzania nim wskutek bezprawnego czynu kie…
- III CR 130/58 1958-11-10Czy roszczenie o odszkodowanie za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przed wejściem w życie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Skarbu Państwa, które byłoby przedawnione według przepis…
- III CR 511/57 1958-01-13Czy prawomocny wyrok skazujący za przestępstwo, objęty ustawą o amnestii, wiąże sąd cywilny w zakresie ustalenia popełnienia czynu niedozwolonego, a tym samym skutków cywilnoprawnych?
- III CRN 108/90 1990-04-12Czy sąd cywilny może samodzielnie ustalić, że szkoda wynikła ze zbrodni lub występku w celu zastosowania dłuższego terminu przedawnienia z art. 442 § 2 k.c., nawet jeśli nie ma prawomocnego wyroku skazującego sprawcę?
- II CZ 112/84 1984-10-08Czy roszczenie o odszkodowanie związane z chorobą z okresu służby wojskowej, gdzie zwolnienie nastąpiło w 1972 r., uległo przedawnieniu z uwagi na upływ 10-letniego terminu przedawnienia?
Powołane przepisy
art. 283 § 4art. 165 § 1art. 101art. 383 KPC§ 4§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.