4 CR 379/59

PostanowienieIzba Cywilna1960-07-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy błąd co do znaczenia prawnego wytycznych Ministra Finansów lub błąd co do rzeczywistej wartości nakładów poczynionych przez okupanta stanowi podstawę do uchylenia się od skutków prawnych ugody zawartej w przedmiocie zwrotu równowartości tych nakładów?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że błąd co do znaczenia prawnego wytycznych Ministra Finansów nie stanowi podstawy do uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli, zgodnie z art. 72 i nast. p.o.p.c., ponieważ nieznajomość prawa sama przez się nie daje takiej podstawy. Ponadto, Sąd Najwyższy stwierdził, że nie można uchylić się od skutków prawnych ugody z powodu błędu co do rzeczywistej wartości nakładów, jeśli błąd ten dotyczy stanu faktycznego, który według treści ugody obie strony uważały za wątpliwy i który był przyczyną zawarcia ugody, zgodnie z art. 622 § 1 k.z.
Stan faktyczny
Pozwany zawarł umowę ze Skarbem Państwa zobowiązując się do zwrotu równowartości nakładów poczynionych w jego nieruchomości przez okupanta, ocenionych na kwotę 61.489 zł. Pozwany nie wpłacił należnej raty, powołując się na błąd co do wysokości nakładów, które jego zdaniem zostały zawyżone, oraz na podstęp urzędników. Sąd Wojewódzki zasądził całą kwotę, uznając umowę za wiążącą. Pozwany złożył rewizję, podtrzymując swoje zarzuty.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok o tyle, że z zasądzonej kwoty natychmiast wymagalna jest suma 8.000 zł, resztę zaś należności pozwany obowiązany jest spłacić w ratach kwartalnych po 500 zł, poczynając od dnia 1 stycznia 1961 r. Poza tym rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Skarbu Państwa - Wydziału Finansowego Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w P. przeciwko Stefanowi J. o zapłatę, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 11 marca 1959 r., zaskarżony wyrok o tyle tylko zmienił, że z zasądzonej kwoty natychmiast wymagalna jest suma 8.000 zł, resztę zaś należności pozwany obowiązany jest spłacić w ratach kwartalnych po 500 zł, poczynając od dnia 1 stycznia 1961 r. w terminie do dnia 8 każdego pierwszego miesiąca kwartału, z tym że w razie nieuiszczenia w terminie dwu kolejno po sobie następujących rat cała należność stanie się natychmiast wymagalna; odsetki od kwoty 8.000 zł przysługują stronie powodowej od dnia 1 kwietnia 1957 r., a od rat płatnych w przyszłości do dnia płatności poszczególnej raty;poza tym rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 11 marca 1959 r. Sąd Wojewódzki w Poznaniu zasądził od Stanisława J. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 61.489 zł, ustaliwszy, że pozwany zawarł w dniu 20 września 1956 r. z odpowiednim organem finansowym umowę, mocą której zobowiązał się do zwrotu w ratach kwartalnych równowartości nakładów, poczynionych w jego nieruchomości przez okupanta, a ocenionych przez strony na zasądzoną kwotę, oraz że wbrew tej ugodzie pozwany nie wpłacił żądanej raty. Sąd Wojewódzki nie podzielił obrony pozwanego, który twierdził, że był w błędzie co do wysokości nakładów, bowiem zostały one w umowie ocenione według stawek określonych w Wytycznych Ministra Finansów z dnia 23 grudnia 1954 r., PD/LI/2294/8/54, a jak to wynika z niektórych orzeczeń Sądu Najwyższego, o których pozwany powziął później wiadomość, nakłady te szacowane są przez sądy na znacznie niższe kwoty, przy czym stało się to - zdaniem pozwanego - na skutek podstępu pertraktujących z nim urzędników, skoro o tej rozbieżności go nie poinformowali. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego w takich okolicznościach brak jest przesłanek, przewidzianych w art. 72 i nast.p.o.p.c., a skoro umowa stron przewiduje, iż w razie nieuiszczenia w terminie dwu kolejnych rat cała należność staje się wymagalna, należało uwzględnić powództwo co do całej sumy.Przytoczony wyżej wyrok zaskarżył pozwany.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Z wywodów pozwanego, zawartych zarówno w jego odpowiedzi na pozew, jak i w rewizji, wynika, że rozumie on błąd, na który się powołuje, pragnąc uchylić się od skutków prawnych zawartej umowy, dwojako. Po pierwsze twierdzi on, że został wprowadzony w błąd co do znaczenia prawnego przytoczonych wyżej Wytycznych Ministra Finansów, które jakoby zawierają postanowienia odmienne od norm ustawowych. Po drugie z wyjaśnień pozwanego można wnosić, że pozwany utrzymuje, że rzeczywista wartość nakładów, o które chodzi w sprawie, jest znacznie niższa od ustalonej w umowie stron.Zarówno jeden, jak i drugi zarzut nie może odnieść skutku.Powołanie się na błąd co do prawnego znaczenia powołanych wyżej Wytycznych Ministra Finansów nie mogło odnieść skutku już choćby z tego względu, że w świetle przepisów art. 72 i nast.p.o.p.c. nieznajomość przepisów, a więc błąd co do prawa, sam przez się nie daje podstawy do uchylenia się od skutków oświadczenia woli. Nade wszystko jednak wyjaśnić należy, że skarżący mylnie sądzi, iż wymienione Wytyczne pozostają w sprzeczności z obowiązującymi przepisami zawartymi w ustawie, tzn. w art. 5 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. z 1946 r. Nr 13, poz. 87), który przewiduje chwilę miarodajną dla określenia wartości nakładów.Skarżący miałby rację, gdyby omawiany przepis miał charakter bezwzględnie obowiązujący w tym znaczeniu, że zainteresowane osoby nie mogłyby wartości poniemieckich nakładów ocenić w sposób odmienny. Tak jednak nie jest, skoro ani wyraźna norma, ani też cel art. 5 na to nie wskazuje, przepis ten nie zapewnia bowiem - tak jak np. przepisy chroniące pracownika - ochrony takich interesów, które pozostawałyby pod szczególną pieczą ustawodawcy. W tych warunkach nie było żadnych przeszkód, aby Minister Finansów wydał Wytyczne określające sposób obliczenia wartości nakładów dokonanych przez okupanta, z tym oczywiście, że akt ten zawiera jedynie zalecenia dla podległych Ministerstwu Finansów organów co do warunków, na jakich mogą one zawierać umowy z zainteresowanymi osobami, w których majątku nakłady takie zostały dokonane, nie zawiera natomiast przepisów obowiązujących w wypadku, gdy zainteresowane strony do porozumienia nie dojdą. Dodać jeszcze wypada, że szacunek wynikający z norm podanych w omówionych Wytycznych znacznie odbiega - na korzyść osób, których majątek zwiększył się z racji okupacyjnych nakładów - cen rynkowych.W tych warunkach nie można mówić o podstępie ze strony przedstawicieli Wydziału Finansowego, skoro przy zawieraniu ugody kierowali oni zaleceniami zawartymi w akcie nie stojącym w sprzeczności z obowiązującymi ustawami.Nie było również dopuszczalne powołanie się na błąd co do rzeczywistej wartości poczynionych nakładów, jak to bowiem stanowi art. 622 § 1 k.z. od skutków prawnych ugody - a taki właśnie charakter ma zawarta przez strony umowa, gdyż strony poczyniły w niej sobie wzajemne ustępstwa w tym celu, aby uchylić wszelkie spory - można uchylić się z powodu błędu tylko tedy, gdy błąd dotyczy stanu faktycznego, który według treści ugody obie strony uważały za wątpliwy, a spór albo niepewność nie byłyby powstały, gdyby w czasie zawarcia ugody strony wiedziały o prawdziwym stanie rzeczy. Z przepisu tego wynika zatem, że nie można uchylić od skutków prawnych ugody, jeżeli błąd dotyczy tego stanu faktycznego, który ze względu na jego niepewność stał się przyczyną jej zawarci tak właśnie było w wypadku zawartej strony ugody, skoro została ona zawarta właśnie ze względu na niepewność co do wartości poczynionych nakładów.Z zasad powyższych rewizję pozwanego należy oddalić z tym jedynie, że Sąd Najwyższy uznał, iż w szczególnych okolicznościach sprawy istnieją podstawy do rozłożenia płatności zasądzonej sumy na raty, jakie strony w ugodzie uzgodniły. Wprawdzie pozwany nie uiścił kolejnych rat, ale z uwagi na to, że jest on rolnikiem i zapłata jednorazowo znacznej kwoty mogłaby narazić jego gospodarstwo na ruinę oraz że różnica między cenami określonymi w dwu wymienionych aktach prawnych mogła wzbudzić w nim wątpliwości co do wysokości jego zobowiązania, należy uznać, że rozłożenie płatności zasądzonej sumy na raty odpowiada zasadom współżycia społecznego, zwłaszcza że - jak to wyjaśnił w Sądzie Najwyższym pełnomocnik strony powodowej - organy finansowe z reguły stosują taki system ściągania większych należności z tytułu poniemieckich nakładów. Dobrodziejstwo rozłożenia należności na raty nie może jednak dotyczyć tych rat, które były już uiszczone, gdyby pozwany wykonywał ugodę zgodnie z jej postanowieniami, dlatego suma 8.000 zł jest płatna natychmiast z odsetkami od dnia 1 kwietnia 1957 r., tzn. od dnia wymagalności tej sumy na skutek zwłoki pozwanego.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 72art. 5art. 622 § 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.