4 CR 582/61
WyrokIzba Cywilna1962-03-19
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy bieg terminu przedawnienia roszczeń o odszkodowanie (w tym rentę uzupełniającą) z tytułu czynu niedozwolonego rozpoczyna się od dnia powstania szkody, czy dopiero od prawomocnego rozstrzygnięcia o świadczeniach z ubezpieczenia społecznego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenia o odszkodowanie z tytułu czynu niedozwolonego stają się wymagalne z chwilą powstania szkody, a od tej chwili poszkodowany jest uprawniony do ich dochodzenia. Trudności w wyrokowaniu, wynikające z konieczności uwzględnienia świadczeń z ubezpieczenia społecznego, mogą uzasadniać zawieszenie postępowania, ale nie wpływają na rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia. Przedawnienie roszczeń o rentę uzupełniającą i zadośćuczynienie rozpoczyna się od dnia wypadku, jeśli poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie odpowiedzialnej.Stan faktyczny
Powód Franciszek F., pracownik stoczni, doznał urazu oka w wyniku pęknięcia wiertła podczas pracy w dniu 10 maja 1956 r., co spowodowało utratę wzroku. Powód domagał się od pracodawcy renty uzupełniającej i zadośćuczynienia, twierdząc, że wypadek był wynikiem zaniedbań kierownictwa. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo jako przedawnione, wskazując na wniesienie pozwu po upływie trzyletniego terminu od wypadku. Powód w rewizji kwestionował początek biegu terminu przedawnienia, argumentując, że powinien być liczony od prawomocnego rozstrzygnięcia o rencie inwalidzkiej.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, utrzymując w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Lipiński. Sędziowie: S. Kałamajski, J. Knap (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Franciszka F. przeciwko Stoczni w S. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 16 marca 1961 r., rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód urodzony 7.II.1938 r., zatrudniony był od dnia 18.III.1956 r. w Stoczni w S. w charakterze montera kadłubowego. Dnia 10 maja 1956 r. powód wiercił otwory pod nity - ręczną wiertarką pneumatyczną - w poszyciu kadłuba statku. Obok niego pracował współtowarzysz, który podczas wiercenia dociskał wiertarkę deską. W pewnej chwili wiertło pękło, a jego odłamek ugodził Franciszka F. w prawe oko. W następstwie urazu poszkodowany utracił wzrok w tym oku.W związku z wynikającym stąd ograniczeniem zdolności do pracy powód - twierdząc, że wypadek zawiniło kierownictwo przedsiębiorstwa przez niezapewnienie mu prawidłowych warunków pracy - domagał się zasądzenia od Stoczni w S. renty uzupełniającej po 200 zł miesięcznie płatnej od dnia 1 maja 1956 r. oraz 50.000 zł jako zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną.Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa. Sąd Wojewódzki powództwo oddalił, uznawszy je za przedawnione na podstawie art. 283 § 1 k.z., gdyż wypadek miał miejsce 10 maja 1956 r., a pozew został wniesiony w dniu 3 sierpnia 1960 r.Według ustaleń zawartych w motywach wyroku przyczyną wypadku była zła metoda pracy. Powód nie wykazał istnienia przesłanek, które by uzasadniały przyjęcie, że szkoda jest następstwem czynu przestępnego przewidzianego w art. 236 lub art. 235 k.k.Sąd nadmienił, że powód wystąpił do władzy powiatowej o przyznanie mu renty dopiero w dniu 20 lutego 1960 r., a więc również po upływie trzyletniego terminu przewidzianego w art. 283 § 1 k.z. Dlatego też powołanie się przez powoda na to, że nie mógł wcześniej wystąpić z powództwem, skoro postępowanie przed organem rentowym trwało aż do dnia 9.IV.1960 r., jest bezskuteczne. Powód bowiem mógł wystąpić z pozwem o ustalenie w trybie art. 3 k.p.c.W rewizji powód żądał zmiany tego wyroku przez zasądzenie jego roszczeń bądź uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Skarżący, reprezentując pogląd, że początek biegu terminu przedawnienia należy liczyć od dnia przyznania mu renty inwalidzkiej, zarzucił naruszenie art. 283 § 1 k.z. przez błędne zastosowanie tego przepisu. Poza tym twierdził, że szkoda wynikła z występku określonego w art. 286 § 1 k.k., wobec czego w danym wypadku stosuje się przedawnienie 10-letnie z art. 283 § 4 k.z.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący jest zdania, że bieg terminu przedawnienia zarówno co do roszczeń o rentę, jak i co do żądania zadośćuczynienia nie może się rozpocząć przed prawomocnym rozstrzygnięciem (w toku postępowania przed organem rentowym), czy i w jakiej wysokości zostanie przyznana poszkodowanemu renta inwalidzka.Powód wskazuje, że taki pogląd wypowiedział Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 10 lutego 1956 r. 2 CR 266/55 (OSN 1956 r., z. IV, poz. 94). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy wyraził zapatrywanie, że zachodzi niemożność określenia przez sąd wysokości renty uzupełniającej, dopóki nie zostało rozstrzygnięte prawomocnie - we właściwym toku postępowania ubezpieczeniowego - w jakiej wysokości poszkodowany otrzyma rentę od instytucji ubezpieczeń społecznych. A skoro tak, to - konkluduje Sąd Najwyższy - do tego czasu powództwo przeciwko sprawcy szkody o rentę wyrównawczą trzeba poczytać za przedwczesne i "w konsekwencji przyjąć, że w tym czasie wierzytelność poszkodowanego nie była jeszcze wymagalna w rozumieniu art. 276 k.z. bądź art. 108 przep. og. pr. cyw. i bieg przedawnienia w ogóle się nie rozpoczął".Przytoczone stanowisko nawiązuje wprawdzie do art. 197 ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o ubezpieczeniu społecznym (Dz. U. Nr 51, poz. 396), ale nie utraciłoby na aktualności również pod rządem dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (tekst jedn.: Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97), albowiem również wchodzący w sprawie w rachubę przepis art. 24 ust. 2 cytowanego dekretu (podobnie jak art. 197 ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o ubezpieczeniu społecznym) ogranicza wynagrodzenie szkód do kwoty, o którą odszkodowanie należne w myśl przepisów prawa cywilnego przewyższa świadczenia należne z tytułu ubezpieczenia.Jednakże Sąd Najwyższy w obecnym składzie nie podziela tezy, jakoby do czasu rozstrzygnięcia roszczeń poszkodowanego o rentę z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie biegło przeciwko niemu przedawnienie. W świetle bowiem jednolitego w tym względzie orzecznictwa S.N. roszczenia o odszkodowanie z art. 24-26 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. są wierzytelnościami z tytułu naprawienia szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym. Takie zaś roszczenia odszkodowawcze stają się wymagalne z chwilą powstania szkody i od tej chwili poszkodowany uprawniony jest do dochodzenia odszkodowania (art. 134 i art. 192 k.z.).Zasad tych nie zmienia oczywiście fakt, że przepis art. 283 § 2 k.z. w sposób szczególny normuje kwestię początku biegu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu naprawienia szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, licząc go od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do odszkodowania.Trudności w wyrokowaniu, jakie zostały podniesione w motywach orzeczenia S.N. z dnia 10 lutego 1956 r. 2 CR 266/55, nie usuwają konieczności stosowania obowiązujących przepisów regulujących zagadnienie wymagalności i przedawnienia wierzytelności. Mogłyby one co najmniej w określonych sytuacjach uzasadniać celowość zawieszenia postępowania, dotyczącego renty uzupełniającej, w myśl art. 191 § 3 k.p.c. Natomiast w żadnym razie nie da się nimi usprawiedliwić poglądu, że skoro "nadwyżka" roszczenia pozostaje w pewnym okresie nieznana, to samo powództwo o rentę uzupełniającą jest przedwczesne, jako jeszcze niewymagalne.Z kolei wymaga rozważenia okoliczność, jak w rozpoznawanym wypadku przedstawia się sprawa przedawnienia zgłoszonych przez powoda pretensji na gruncie postanowień art. 283 § 2 k.z.Powód doznał na skutek urazu uszkodzenia oka, na które od razu zaniewidział. Chodzi zatem o szkodę, o której powziął wiadomość już w chwili jej powstania. Również osoba ewentualnie odpowiedzialna za skutki uszkodzenia ciała była mu już wówczas znana. Począwszy tedy od dnia wypadku, czyli od 10 maja 1956 r., mógł on sądownie poszukiwać zaspokojenia swych roszczeń odszkodowawczych, przy czym jeśli chodzi o żądanie renty - przez wskazanie wysokości renty odpowiadającej pełnej szkodzie z zastrzeżeniem odliczenia od niej należnej mu renty inwalidzkiej, a co się tyczy zadośćuczynienia - to tu nie występowały żadne trudności w określeniu roszczenia, gdyż nawiązka za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną nie wchodzi w zakres świadczeń z ubezpieczenia społecznego, wobec czego nie może być pomniejszona o te świadczenia.Pozew wpłynął do Sądu w dniu 3 sierpnia 1960 r., a więc po upływie trzyletniego okresu przewidzianego w art. 283 § 1 k.z. Wypada za Sądem pierwszej instancji podkreślić, że również z wnioskiem o przyznanie renty inwalidzkiej powód wystąpił dopiero w dniu 25 lutego 1960 r., to jest prawie w cztery lata po wypadku.Gdyby podzielić pogląd reprezentowany w rewizji, że przedawnienie wierzytelności, opartej na art. 24 ust. 2 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r., nie rozpoczyna biegu, zanim nie zapadnie prawomocna decyzja w sprawie renty inwalidzkiej, to trzeba by na przykładzie zachowania się powoda przyjąć możność niemal dowolnego przesuwania przez poszkodowanego początku biegu przedawnienia, skoro dekret z dnia 25 czerwca 1954 r. nie zna w ogóle przedawnienia prawa do świadczeń rentowych. Taka konkluzja, jawnie nie do przyjęcia, stanowi dodatkowy argument przeciw tezie wyrażonej w rewizji.W konsekwencji należy uznać, że skarżący bezskutecznie zarzucił Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie art. 283 § 2 k.z. przez rzekomo błędne określenie początku biegu przedawnienia.Mimo że w rewizji został zgłoszony zarzut naruszenia art. 3 przep. og. pr. cyw., skarżący w ogóle nie wskazał, jakie przesłanki faktyczne miałyby usprawiedliwiać takie zapatrywanie. W rzeczywistości powód nie jest człowiekiem bezradnym. Obok renty inwalidzkiej w kwocie 717 zł miesięcznie uzyskuje on z pracy dalszy dochód w wysokości przeciętnie 1.500 zł. W związku z wypadkiem z dnia 10 maja 1956 r. otrzymał z PZU 3.600 zł odszkodowania z ubezpieczenia dokonanego przez stronę pozwaną. Dlatego też podniesienie przez pozwaną zarzutu przedawnienia roszczeń nie można poczytać za uczynienie przez nią - z przysługującego jej prawa - użytku, który narusza zasady współżycia społecznego.Nieuzasadniony jest także pogląd, że w sprawie chodzi o szkodę wynikłą z występku, gdyż poszkodowany "wiercić musiał otwory w ten sposób, iż drugi współpracownik powoda przyciskał maszynę (...)". Podobnie w piśmie procesowym z dnia 8 grudnia 1960 r. skarżący podkreślał, że "deska przy wierceniu otworów używana była ze względu na brak innego urządzenia umożliwiającego pracę, co niezawodnie stanowi winę pozwanej Stoczni". Tymczasem dociskanie wiertarki deską przy wierceniu wcale nie było konieczne, przeciwnie - stanowiło zagrożenie dla pracujących w ten sposób.Twierdzenie skarżącego, że omawiana metoda pracy stosowana była z polecenia kierownictwa, jest dowolne, zwłaszcza, że nawet sam powód nie twierdził tego w postępowaniu przed Sądem Wojewódzkim. Natomiast świadek Adam W. zeznał wręcz, że posługiwanie się deską było zabronione.W rezultacie również wniosek Sądu pierwszej instancji, że powód nie wykazał, by szkoda przezeń odniesiona wynikła z występku - nie może być uznany za wadliwy.Z braku przeto usprawiedliwionych podstaw rewizyjnych rewizję oddalono z mocy art. 383 k.p.c.
Powiązane orzeczenia
- 3 CR 106/59 1959-10-20Czy sąd drugiej instancji prawidłowo zastosował przepisy dotyczące odpowiedzialności za wypadek przy pracy, ustalenia przyczynienia się poszkodowanego do szkody oraz przedawnienia roszczeń, a także czy prawidłowo ustalił…
- 3 CR 783/59 1960-04-30Czy roszczenie o rentę uzupełniającą, wynikające z wypadku przy pracy, ulega przedawnieniu po upływie 3 lat od daty wypadku, jeśli renta została przyznana później, a czy roszczenie o odszkodowanie za uszkodzenie ciała, w…
- II CR 266/55 1955-10-02Czy czynność podjęta przez poszkodowanego w celu dochodzenia renty wypadkowej od instytucji ubezpieczeń społecznych przerywa bieg przedawnienia roszczenia o odszkodowanie przeciwko sprawcy szkody?
- II PR 420/62 1964-09-01Czy bieg 10-letniego terminu przedawnienia roszczenia odszkodowawczego pracownika z tytułu wypadku przy pracy rozpoczyna się przed prawomocnym ustaleniem renty przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych?
- II UKN 612/97 1998-04-17Czy okoliczność, że inwalidztwo z tytułu wypadku przy pracy było czasowe i został wyznaczony termin badania kontrolnego, ma prawne znaczenie dla biegu terminu przedawnienia roszczeń uzupełniających o rentę wyrównawczą?
Powołane przepisy
art. 283 § 1art. 236art. 235 KKart. 3 KPCart. 286 § 1 KKart. 283 § 4art. 276art. 108art. 197art. 24 ust. 2art. 24art. 134
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.