C 1188/51

UchwałaIzba Cywilna1952-09-08

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
W jakim trybie (spornym czy niespornym) podlega rozpoznaniu skierowane do osoby trzeciej roszczenie jednego z rodziców o wydanie dziecka?
Ratio decidendi
Sprawy o wydanie dziecka podlegają rozpoznaniu w trybie postępowania niespornego, niezależnie od tego, czy są wszczęte z urzędu, na wniosek, czy też dotyczą wydania dziecka przez rodzica lub osobę trzecią. W wyroku orzekającym rozwód sąd, powierzając władzę rodzicielską jednemu z rodziców, może nakazać wydanie dziecka.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpatrywał pytanie prawne dotyczące trybu postępowania w sprawie o wydanie dziecka. Sprawa dotyczyła roszczenia jednego z rodziców o wydanie dziecka od osoby trzeciej. Wcześniejsze orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazywało na właściwość postępowania niespornego w sprawach o wydanie dziecka między rodzicami.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę prawną dotyczącą trybu postępowania w sprawach o wydanie dziecka.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: p. o. Prezes W. Święcicki. Sędziowie: dr B. Dobrzański (sprawozdawca), M. Grudziński, M. Lisiewski, Z. Wasilkowska (współsprawozdawca), S. Gross, dr S. Gronowski. Przedstawiciel Generalnej Prokuratury: Wiceprokurator A. Meszorer.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał przedstawione do rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów pytanie prawne wynikłe w sprawie z powództwa Stanisława H. przeciwko Józefowi H. o wydanie dziecka:"W jakim trybie (spornym czy niespornym) podlega rozpoznaniu skierowane do osoby trzeciej roszczenie jednego z rodziców o wydanie dziecka?"Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:"Sprawy o wydanie dziecka podlegają rozpoznaniu w trybie postępowania niespornego bez względu na to, czy zostają wszczęte z urzędu, czy też na czyjkolwiek wniosek i czy chodzi o wydanie dziecka przez jedno z rodziców, czy też przez osobę trzecią. Jednakże w wyroku orzekającym rozwód sąd, powierzając wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, nakaże wydanie dziecka".Uzasadnienie faktyczneZagadnienie trybu postępowania, w jakim pod rządem kod. rodz. i ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli powinny być rozpoznawane sprawy o wydanie dziecka, było już rozstrzygane w orzeczeniach Sądu Najwyższego C. 260/51 z dnia 16 listopada 1951 r. (P. i Pr. 2/52, str. 316) oraz C. 487/52 z dnia 7 kwietnia 1952 r. W pierwszym z tych orzeczeń zostało wyjaśnione, że sprawy o wydanie dziecka toczące się między jego rodzicami bez względu na to, czy rodzice ci są lub nie są małżeństwem, powinny być rozpoznawane w postępowaniu niespornym (art. 15 kod. rodz., art. 2 § 2 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli). W drugim orzeczeniu powziętym w składzie siedmiu sędziów Sąd Najwyższy zajął stanowisko w stosunku do zagadnienia, które jest przedmiotem pytania prawnego przedstawionego do rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej, a mianowicie wyraził pogląd, że tryb postępowania niespornego właściwy jest także w przypadku, gdy chodzi o wydanie dziecka przez osobę trzecią. Sąd Najwyższy w obecnym składzie podziela powyższy pogląd. Za takim bowiem wynikiem wykładni przemawia wniknięcie w istotę żądania wydania dziecka przebywającego u osoby trzeciej i rozstrzygającego o nim orzeczenia sądowego, na tle założeń, zasad i przepisów kod. rodz."Prawo i obowiązek kierowania dziećmi" (art. 54 kod. rodz.), stanowiące jeden ze składników władzy rodzicielskiej, obejmują między innymi prawo i obowiązek rodziców określania miejsca pobytu dziecka, a więc tym samym i żądanie wydania dziecka, które przebywa w miejscu innym od tego, które rodzice uważają za właściwe, w szczególności u osoby trzeciej. Jeżeli osoba ta takiemu żądaniu nie czyni zadość, to zachodzi sytuacja, w której rodzice natrafiają na przeszkodę w wykonaniu władzy rodzicielskiej. Art. 55 kod. rodz. stanowi, że "każde z rodziców może zwrócić się o pomoc do organów władzy państwowej, jeżeli wymaga tego należyte wykonywanie władzy rodzicielskiej". Ustawa nie precyzuje, jakie organy władzy państwowej powinny przede wszystkim pomocy tej udzielić, gdyż zależy to od tego rodzaju pomocy, jakiej dana sytuacja wymaga. Jeżeli zachodzi potrzeba nakazu władzy wydania dziecka rodzicom, i to nakazu podlegającego przymusowemu wykonaniu, to nasuwa się z natury rzeczy wniosek, że właściwym organem władzy państwowej jest w tym zakresie władza opiekuńcza. Z całokształtu przepisów kod. rodz. i ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli wynika, że władza opiekuńcza nie tylko powinna wykonywać funkcje kontrolne i wydawać zarządzenia w tym przypadku, gdy rodzice nie sprawują należycie władzy rodzicielskiej, ale obowiązana jest także interweniować swymi zarządzeniami w celu umożliwienia usunięcia przeszkód, na jakie rodzice natrafiają przy spełnianiu tej władzy.Tego rodzaju działalność władza opiekuńcza powinna wszczynać także z urzędu (art. 4 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli), jeżeli wynika jej potrzeba. W szczególności władza opiekuńcza stwierdziwszy, że dziecko znalazło się w niepowołanym ręku i że jego dobro jest zagrożone, powinna działać z urzędu, nakazując wydanie dziecka rodzicom czy innej osobie lub instytucji do tego powołanej, i zarządzić, aby jej postanowienie zostało też z urzędu wykonane (art. 41 k.p.n.). Stanowisko odmienne, które by polegało na dopatrywaniu się właściwości trybu postępowania procesowego dla spraw o wydanie dziecka przez osobę trzecią, nie dałoby się pogodzić z przepisami wyżej wskazanymi oraz z założeniami ideologicznymi kod. rodz. Równałoby się to bowiem uzależnieniu wydania zarządzeń koniecznych z punktu widzenia dobra dziecka i społeczeństwa i nieraz szczególnie pilnych od tego, czy rodzice lub w ich braku opiekun wystąpią we właściwym czasie z powództwem, a następnie uzyskany wyrok wyegzekwują, na co władza opiekuńcza mogłaby tylko pośrednio wpływać.Za powołaniem władzy opiekuńczej do rozstrzygania o tym, czy dziecko powinno być wydane przez osobę trzecią rodzicom lub jednemu z nich, przemawia też stanowczo charakter przesłanek tego rodzaju orzeczeń, skoro świadczy on o tym, że chodzi tu o typową działalność, jaka w myśl przepisów ustawy przekazana została do właściwości władzy opiekuńczej.Według przepisów kod. rodz. władza rodzicielska służy rodzicom nie dla ich korzyści, lecz w interesie dzieci. Ma ona umożliwić rodzicom spełnienie obowiązku wychowania dzieci "tak, aby były przygotowane należycie do pracy dla dobra społeczeństwa" (art. 35 kod. rodz.) i "powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczeństwa" (art. 54 kod. rodz.). "Dobro dziecka" a nie "dobro rodziców" czy jednego z nich, powinno decydować o tym, jakie orzeczenia należy wydawać w sprawach dotyczących dzieci, i sądy, a w szczególności władza opiekuńcza, są powołane do kontroli, czy władza rodzicielska nie jest wykonywana wbrew interesowi dzieci. Na tym polega między innymi wielka postępowość prawa socjalistycznego w stosunku do prawa burżuazyjnego czy feudalnego, które jeszcze tkwiły całkowicie czy częściowo w pojęciach akcentujących nie obowiązki, lecz prawa rodziców wobec dzieci, nie podlegające dostatecznej kontroli i wykonywane w interesie rodziców.Te zasady obowiązują również w sprawach o wydanie dziecka. Do decyzji zaś w tym zakresie jest powołana szczególnie władza opiekuńcza, skoro jej przede wszystkim powierzyła ustawa kontrolę nad wykonywaniem przez rodziców władzy rodzicielskiej zgodnie z dobrem dziecka w ogóle, a więc i w tym przejawie wykonywania tej władzy, jaki stanowi żądanie wydania dziecka przez osobę trzecią, i tylko władza opiekuńcza może również w stosunku do rodziców nie przestrzegających dobra dziecka wyciągnąć stosowne konsekwencje przewidziane w przepisach ustawy. W szczególności, ponieważ żądanie od osoby trzeciej wydania dziecka może w pewnych wyjątkowych okolicznościach być sprzeczne z dobrem dziecka i wskazywać na to, że rodzice nie sprawują należycie władzy rodzicielskiej, może w tych przypadkach zachodzić konieczność wydania przez władzę opiekuńczą z mocy art. 60 kod. rodz. odpowiednich zarządzeń, jak np. zarządzenia, że dziecko powinno pozostawać na wychowaniu osoby trzeciej lub instytucji, a nie rodziców bezpośrednio.Ponadto, jak to Sąd Najwyższy już wyjaśnił (C. 620/48 z dnia 30 września 1948 r. - Zb. Orzecz. II-III z 1949 r., str. 140), w sprawach o wydanie dziecka sąd może niekiedy mieć podstawy do przyjęcia, że żądanie wydania go przez jedno z rodziców jest tak dalece podyktowane tylko egoistycznymi pobudkami tego z rodziców, iż stanowi nadużycie jego władzy rodzicielskiej i uzasadnia odebranie tej władzy przez władzę opiekuńczą (art. 61 § 2 kod. rodz.).Wykazane wyżej ścisłe powiązanie i uzależnienie rozstrzygnięć o żądaniu rodziców wydania im dziecka przez osobę trzecią od oceny przesłanek tegoż żądania, wchodzącej w zakres działania władzy opiekuńczej, przemawia stanowczo za tym, że jedynie ta władza, a nie sąd procesowy, powołana jest do tego rodzaju rozstrzygnięć.Należy wskazać na art. 45 § 1 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli, w myśl którego władza opiekuńcza niezależnie od zezwoleń udzielanych opiekunowi "może również rozstrzygać sama" o umieszczeniu małoletniego "u osoby trzeciej albo w zakładzie wychowawczym", a konsekwentnie oczywiście także o tym, że np. osoba trzecia powinna wydać dziecko, gdy władza opiekuńcza następnie uzna, że dobro dziecka wymaga umieszczenia go w innym miejscu. Ustawa przewiduje więc nawet w wyraźnym przepisie uprawnienie władzy opiekuńczej do wydawania zarządzeń co do miejsca pobytu i wydania dziecka, pozostającego pod opieką, a nie ma żadnej racji prawnej, która by zdolna była usprawiedliwić pogląd, że odpowiednio podobnej właściwości nie ma władza opiekuńcza w stosunku do dzieci pozostających pod władzą rodzicielską, o ile odnośne zarządzenie stosownie do okoliczności przypadku miałoby podstawę prawną w art. 60 kod. rodz.Z drugiej strony należy podkreślić, że ustawodawca, przewidując w rozdziale II tytułu V k.p.c. odrębne postępowanie "w sprawach ze stosunków rodziców i dzieci", nie wymienił spraw o wydanie dziecka jako spraw tego rodzaju, co w związku z treścią art. 440 k.p.c. wyłączałoby w każdym razie stosowanie tych przepisów nawet ze stanowiska poglądu, że postępowanie sporne mogłoby być właściwe dla spraw o wydanie dziecka przez osobę trzecią. Byłoby to niezrozumiałe, gdyż w tak ważnych sprawach, jak sprawy o wydanie dziecka, uniemożliwiałoby stosowanie tych przepisów, które mają zapewnić dalej idące gwarancje należytego rozpatrzenia spraw z zakresu kod. rodz. (por. np. art. 445 k.p.c.) i poddawałoby sprawy o wydanie dziecka tylko ogólnym przepisom i zasadom postępowania spornego, obowiązującego przede wszystkim dla spraw o charakterze majątkowym, mimo że odróżnienie tych spraw od spraw z zakresu prawa familijnego tak w zakresie odrębności proceduralnych dla tych ostatnich spraw, jak i z punktu widzenia prawa materialnego, jest właśnie charakterystyczną cechą prawa socjalistycznego, już w obecnym stanie prawnym w Polsce obowiązującym silnie zaakcentowaną. Ten tok rozumowania przemawia również za tym, że ustawodawcy obca była intencja przekazania spraw o wydanie dziecka przez osobę trzecią do dziedziny procesu.Wskazuje na to zresztą i konsekwentnie realizowany w ustawodawstwie Państwa Ludowego postulat jednolitości trybu postępowania w sprawach tego samego rodzaju. Wykładnia odmienna od przedstawionej prowadziłaby do wniosku trudnego do przyjęcia, że sprawy o wydanie dziecka prowadzone przez jedno z rodziców przeciwko drugiemu, choćby nie byli oni małżeństwem, należałyby do trybu postępowania niespornego i rozstrzygane byłyby w pierwszej instancji przez sąd powiatowy, a w drugiej przez sąd wojewódzki, gdy takież sprawy rodziców przeciwko osobie trzeciej byłyby rozpoznawane na drodze procesu, i to w pierwszej instancji przez sąd wojewódzki, a w drugiej przez Sąd Najwyższy. Wystarczyłoby też np., że w toku postępowania niespornego o wydanie dziecka przez jedno z rodziców drugiemu, dziecko zostało umieszczone u osoby trzeciej lub jedno z rodziców zmarło, by tryb dotychczasowego postępowania przestał być właściwy. Wynik taki byłby trudny do przyjęcia z punktu widzenia przewodnich zasad każdego postępowania, to jest zasad celowości i ekonomii procesowej.Ponadto wyrok zapadający w procesie o wydanie dziecka obowiązywałby tylko między stronami (art. 367 k.p.c.), gdy postanowienie o wydaniu dziecka zapadające w postępowaniu niespornym jest skuteczne erga omnes, który to wynik w danym przypadku jest wysoce celowy.Wreszcie należy podkreślić rzecz szczególnie istotną, że w procesie o wydanie dziecka, dziecko byłoby tylko swego rodzaju "przedmiotem rozstrzygnięcia" w sprawie toczącej się między innymi osobami (jednym czy obojgiem rodziców i osobą trzecią), nie brałoby natomiast udziału w sprawie w charakterze strony, gdy w postępowaniu niespornym jest ono właśnie tą "osobą, której postępowanie dotyczy" (art. 10 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli), według jego miejsca zamieszkania (co prawda pochodnego - art. 14 przep. og. pr. cyw.) lub pobytu określa się właściwość władzy opiekuńczej (art. 7 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli) i ma ono charakter uczestnika, skoro wynik postępowania przede wszystkim jego praw dotyka (art. 13 § 1 k.p.n.), a więc ma rolę niewątpliwie znacznie odpowiedniejszą tak z punktu widzenia założeń ideologicznych, jak też stwierdzonej poprzednio okoliczności, że to właśnie dobro dziecka, a nie interes innych uczestników postępowania, decyduje wyłącznie o tym, jakie powinno zapaść orzeczenie w sprawie o wydanie dziecka.W uzasadnieniu wyżej cytowanego postanowienia Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów C. 487/52 z dnia 7 kwietnia 1952 r. zostało też wyczerpująco wyjaśnione, że w sprawach o wydanie dziecka z mocy art. 57 kod. rodz. powinien być dla dziecka ustanowiony kurator, ilekroć zarysowuje się możliwość sprzeczności interesów między dzieckiem a tym w szczególności z rodziców, które sprawuje nad nim władzę rodzicielską, a więc i uprawnione byłoby w zasadzie do reprezentowania go, i które żąda jego wydania. Taka możliwość sprzeczności, według doświadczeń praktyki, może mieć miejsce zresztą w sprawach o wydanie dziecka dość często. Toteż możność reprezentowania dziecka w postępowaniu niespornym o jego wydanie przez kuratora, który ma wyłącznie strzec jedynie w sprawie decydującego dobra dziecka i nie jest związany z żadnym z pozostałych uczestników postępowania, stanowi dalszy silny argument za trybem postępowania niespornego w sprawach o wydanie dziecka. Kurator będzie mógł dostarczyć władzy opiekuńczej dalszych informacyj i naświetleń i to zupełnie bezstronnych i jedynie dobrem dziecka podyktowanych, których sąd nie mógłby niejednokrotnie uzyskać w tym stopniu w postępowaniu procesowym, które by toczyło się tylko między osobami zainteresowanymi i w ogóle bez udziału dziecka.Należy podkreślić, że niezależnie od reprezentowania dziecka przez kuratora czy też przez jedno lub oboje rodziców, dziecko, które ukończyło lat trzynaście, ma również samo zdolność do działania (art. 3 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli, art. 50 § 1 przep. og. pr. cyw.) w postępowaniu niespornym dotyczącym jego wydania przez osobę trzecią. Oczywiście stosownie do okoliczności może być celowe wysłuchanie przez władzę opiekuńczą także dziecka, które nie ukończyło jeszcze trzynastu lat.Wszystkie dotychczas przytoczone argumenty usprawiedliwiają przyjęcie tezy, że sprawy o wydanie dziecka powinny być rozpoznawane w postępowaniu niespornym, i to bez względu na to, czy chodzi o przypadki, których dotyczy postawione pytanie, żądania wydania dziecka przez osobę trzecią rodzicom, czy też o sprawy wszczęte z urzędu lub też na czyjkolwiek wniosek, a dotyczące wydania dziecka bądź to przez jedno z rodziców, bądź też przez osobę trzecią.Wyjątek w stosunku do tej zasady zachodzić może w przypadku, gdy sąd w wyroku orzekającym rozwód, z mocy art. 437 k.p.c. rozstrzyga o wykonaniu władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Przy tym rozstrzygnięciu sąd powinien dokładnie rozważyć, czy z punktu widzenia dobra dziecka nasuwa się celowość jego pozostania w dotychczasowym miejscu pobytu, czy też wskazana jest zmiana tego miejsca. W związku z tym może nasunąć się potrzeba zamieszczenia już w wyroku orzekającym rozwód nakazu wydania dziecka. Taka sytuacja będzie zachodzić, biorąc rzecz przykładowo, jeśli sąd powierza wykonanie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem jednemu z rodziców i uważa, że dziecko powinno dzielić jego zamieszkanie, gdy dotychczas dziecko przebywało u drugiego z rodziców lub u osoby trzeciej, która pieczę nad dzieckiem sprawowała w porozumieniu z drugim z rodziców i niejako "reprezentowała" jego prawa. Zasady tej nie można by natomiast stosować w takim przypadku, gdyby osoba trzecia rościła sobie jakieś samodzielne prawa do tego, by dziecko nadal u niej przebywało. Osoba trzecia bowiem nie uczestniczyłaby w postępowaniu o rozwód w charakterze strony, a niedopuszczalne byłoby pozbawienie jej możliwości uczestnictwa w sprawie, w której zapaść miałoby rozstrzygnięcie o wydaniu dziecka. W tym przypadku rozstrzygnięcie takie, o ile stałoby się potrzebne, mogłoby zapaść tylko w postępowaniu niespornym po prawomocnym ukończeniu sprawy o rozwód.Należy tu zresztą podkreślić, że przypadki, w których w myśl powyższych wyjaśnień sąd procesowy orzekając rozwód może być zobowiązany równocześnie do wydania nakazu wydania dziecka, nie stanowią w całym tego słowa znaczeniu wyjątku od ogólnej zasady, że w sprawach dotyczących wydania dziecka sąd orzeka w postępowaniu niespornym. W istocie bowiem w zakresie rozstrzygnięć przewidzianych w art. 437 k.p.c., a mających na względzie dobro dziecka, wyjątkowość sytuacji polega na tym, że sąd w procesie podejmuje takie decyzje, które z reguły mogą zapadać tylko w postępowaniu niespornym. Sąd procesowy zupełnie wyjątkowo wkracza tu w dziedzinę normalnej działalności władzy opiekuńczej, co wynika z natury rzeczy i z zestawienia art. 437 k.p.c. z treścią art. 19 ustawy o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli, który zastrzega dla władzy opiekuńczej rozstrzyganie "o prawach i obowiązkach rodziców rozwiedzionych względem osoby i majątku dziecka małoletniego, jeżeli nie rozstrzygnięto o tym w orzeczeniu o rozwodzie albo jeżeli zmiana rozstrzygnięcia stała się konieczna wskutek zmiany stosunków". Ta okoliczność również, jako też zasady ekonomii procesowej i celowości, usprawiedliwiają powołanie sądu w postępowaniu spornym do zamieszczenia w miarę potrzeby w wyroku orzekającym rozwód nakazu wydania dziecka, mimo że z reguły nakaz taki może być zawarty tylko w postanowieniu powziętym w postępowaniu niespornym.W dotychczasowej praktyce sądowej zdarzają się jeszcze przypadki błędnego wytaczania powództw o wydanie dziecka. Zasady ekonomii postępowania i unikanie formalizmu wymagają, by sądy w takich przypadkach już w pierwszej instancji wyjaśniały stronie wnoszącej powództwo, że sprawa mogłaby być rozpoznana tylko w postępowaniu niespornym, i żądały oświadczenia strony, czy żąda, by jej pozew traktować jako wniosek o wszczęcie postępowania niespornego o wydanie dziecka. Odrzucenie pozwu byłoby uzasadnione tylko w takim razie, gdyby strona mimo otrzymanych wyjaśnień oświadczyła, że obstaje przy trybie postępowania spornego, lub gdyby sprawa toczyła się w tym trybie już w drugiej instancji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 15art. 2 § 2art. 54Art. 55art. 4art. 41 KPart. 35art. 60art. 61 § 2art. 45 § 1art. 440 KPCart. 445 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.