C 1761/51

PostanowienieIzba Cywilna1953-01-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wada oświadczenia woli, w szczególności pozorność, złożonego przy zawieraniu małżeństwa, może stanowić podstawę do jego unieważnienia na gruncie Kodeksu rodzinnego?
Ratio decidendi
Wady oświadczenia woli, o których mowa w przepisach ogólnych prawa cywilnego, nie mogą być podstawą unieważnienia małżeństwa. Dziedzina unieważnienia małżeństwa jest unormowana wyczerpująco przepisami szczególnymi Kodeksu rodzinnego. Przyjęcie odmiennego poglądu prowadziłoby do społecznie niepożądanych konsekwencji, takich jak możliwość ustalenia nieistnienia małżeństwa z powodu pozorności oświadczenia.
Stan faktyczny
Powódka żądała unieważnienia małżeństwa, powołując się na wadę oświadczenia woli złożonego przy jego zawieraniu, a konkretnie na pozorność. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo. Rewizja od tego wyroku została wniesiona przez skarżącego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję, potwierdzając tym samym stanowisko Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

Uzasadnienie faktyczne...Postawione w rewizji zagadnienie sprowadza się do pytania, czy wada oświadczenia złożonego przy zawieraniu małżeństwa, a w szczególności uzgodniona pozorność oświadczenia, stanowi podstawę unieważnienia małżeństwa. Odpowiedź na to pytanie wymaga rozważenia kwestii wstępnej: czy i w jakim stopniu przepisy ogólne prawa cywilnego mają zastosowanie w dziedzinie rodzinnych stosunków prawnych.Uzasadnienie prawneW tym przedmiocie zważyć należy, co następuje.Kodeks rodzinny normuje stosunki rodzinne jako odrębną gałąź prawa. Kodeks rodzinny nie jest jednak kodyfikacją pełną w tym znaczeniu, że niektórych instytucji aktualnych również i w jego obrębie w ogóle nie definiuje i nie normuje. I tak np. mówiąc o pełnomocnictwie (art. 6), umowie (art. 28), wadzie oświadczenia woli (art. 46), terminie, przedawnieniu, solidarności (art. 72), kodeks rodzinny nie daje żadnej normy, dotyczącej tych instytucji. Nie ulega wątpliwości, że w tego rodzaju przypadkach mają zastosowanie przepisy zawarte w innych kodyfikacjach, a w szczególności w przepisach ogólnych prawa cywilnego. Aczkolwiek w niejednym przypadku może być wątpliwe, czy i w jakim stopniu w danym przedmiocie z dziedziny prawa rodzinnego mają zastosowanie przepisy ogólne prawa cywilnego, to jednak można zagadnienie to ująć ogólnie w ten sposób, że przepisy ogólne mają w zasadzie zastosowanie także i w dziedzinie stosunków unormowanych w kodeksie rodzinnym, chyba że przeciwstawiają się temu bądź przepisy kodeksu rodzinnego, bądź w ogóle istota i odrębność tej dziedziny stosunków społecznych.O ile chodzi o tzw. "przeszkody zawarcia małżeństwa", to kodeks rodzinny zawiera szereg norm, z których wynika, że dzielą się one na dwie grupy: jedne z nich dają podstawę do unieważnienia małżeństwa zawartego mimo "przeszkody", drugie zaś tej podstawy nie dają. Już sam fakt kazuistycznego unormowania tych zagadnień w kodeksie rodzinnym przeciwstawia się poglądowi, jakoby wolno było doszukiwać się dalszych jeszcze "przeszkód" poza przepisami szczególnymi dotyczącymi tej właśnie materii. Dopuszczalności sięgania tu do przepisów ogólnych prawa cywilnego przeciwstawiają się nie tylko przepisy kodeksu rodzinnego, który ten przedmiot same regulują, lecz również istota i odrębność omawianej dziedziny, nie znajdującej odpowiednika poza nią...Obowiązujący przed wejściem w życie kodeksu rodzinnego przepis art. 9 pr. małż. z r. 1945 wymieniał niektóre wady oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński jako podstawę unieważnienia małżeństwa. Jednakże - co podkreślić należy - nie wymienił wśród nich pozorności. Przez nieprzyjęcie do kodeksu rodzinnego przepisy art. 9 poprzednio obowiązującego prawa małżeńskiego ustawodawca bynajmniej nie zamierzał rozszerzać podstaw unieważnienia małżeństwa i przypadków niezawarcia małżeństwa (matrimonium non existens), lecz właśnie przeciwnie. Nieprzyjęcie powyższego art. 9 pr. małż. z 1945 r. nie oznacza więc bynajmniej, że pod rządem kodeksu rodzinnego nawet nie objęte art. 9 pr. małż. wady oświadczenia (jak pozorność) czy to mają mieć wpływ na zawarcie małżeństwa, czy to mogą być podstawą jego unieważnienia. Wada oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński może natomiast w granicach art. 29 i nast. k.r. stanowić podstawę orzeczenia rozwodu, którego jednak skarżąca w niniejszej sprawie nie żąda.Za całkowicie trafny uznać przeto należy pogląd Sądu Wojewódzkiego, poparty na rozprawie rewizyjnej przez przedstawiciela Generalnej Prokuratury, iż wady oświadczenia woli, o których mowa w przepisach ogólnych prawa cywilnego, nie mogą być podstawą unieważnienia małżeństwa, czyli innymi słowy, że dziedzina unieważnienia małżeństwa unormowana jest wyczerpująco przepisami szczególnymi.Zresztą jeżeliby przyjąć pogląd odmienny, reprezentowany przez skarżącego, to aby zachować konsekwencję należałoby twierdzić, że uzgodniona przez strony pozorność oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński pociąga za sobą bezwzględną nieważność ich oświadczeń (art. 70 § 1 przep. og. pr. cyw. z r. 1950 zbieżny z uchylonym art. 34 § 1 k.z.). Nie powstałoby więc wtedy wcale zagadnienie unieważnienia takiego małżeństwa, skoro wobec nieważności oświadczenia, a więc niezłożenia go w ogóle, brak byłoby podstaw do unieważnienia małżeństwa. Byłoby to bowiem małżeństwo "nie zawarte", nie istniejące, na co każdy mógłby się skutecznie powołać, a w granicach art. 3 k.p.c. każdemu zainteresowanemu służyłoby powództwo o ustalenie nieistnienia takiego małżeństwa (str. 416 k.p.c.). Że takie rozwiązanie byłoby w najwyższym stopniu niepożądane społecznie, jest oczywiste.Jeżeliby powództwo w niniejszej sprawie rozumieć jako powództwo o ustalenie nieistnienia małżeństwa stron, to i wówczas musiałoby ono ulec oddaleniu, skoro oświadczenia obu stron o wstąpieniu w związek małżeński były, jako zgodne z ówcześnie (art. XI § 1 przep. wprow, k.r.) obowiązującymi przepisami, w pełni skuteczne.W ostatnim czasie dyskutowane jest aktualne w omawianym tu przedmiocie zagadnienie, czy może sama Konstytucja nie rozszerzyła podstaw unieważnienia małżeństwa na wady oświadczenia złożonego przy jego zawieraniu. Zagadnienie sprowadza się tu do tego, czy w przedmiocie zawarcia i unieważnienia małżeństwa sama Konstytucja nie zmieniła dotychczasowego stanu prawnego bądź zmieniając lub uchylając pewne przepisy kodeksu rodzinnego, bądź też wytyczając inny kierunek ich wykładni. Na pytanie to należy dać odpowiedź zdecydowanie przeczącą. Konstytucja jest ustawą zasadniczą, która w dziedzinie stosunków rodzinnych zawiera jedynie kilka zasadniczych norm ogólnych, pozostawiając ich realizację, sprecyzowanie i rozbudowanie ustawodawstwu bieżącemu. Z normy konstytucyjnej głoszącej, że "małżeństwo i rodzina znajduje się pod opieką i ochroną Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej" (art. 67 ust. 1 zd. 1) wynika m.in. zasada trwałości małżeństwa. Jednakże z przepisu tego w najmniejszym nawet stopniu nie wynika, ani jakie są podstawy unieważnienia małżeństwa, ani w ogóle jak przebiega rozgraniczenie pomiędzy podstawami unieważnienia a podstawami rozwodu małżeństwa, które tej zasady realizować nie może. W ramach zasady trwałości małżeństwa i rodziny może w tym przedmiocie ustawodawstwo bieżące ulegać zmianom, bez potrzeby dokonywania aż zmiany Konstytucji. Usiłowanie rozwiązania na podstawie samej Konstytucji zagadnienia podstaw unieważnienia małżeństwa nie byłoby więc wcale wykładnią norm Konstytucji, lecz polegałoby raczej na ignorowaniu jej przepisów art. 15 ust. 3 i 26 i niedocenianiu roli i doniosłości ustawodawstwa bieżącego w Państwie Ludowym. Dlatego o tym, by Konstytucja zmieniła stan prawny dotyczący zawarcia lub unieważnienia małżeństwa, nie może być mowy, skoro zagadnienia tego, doniosłego wprawdzie, lecz nie dosięgającego waloru aż konstytucyjnego, Konstytucja nie normuje ani bezpośrednio, ani pośrednio.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 6art. 28art. 46art. 72art. 9art. 29art. 70 § 1art. 34 § 1art. 3 KPCart. 67 ust. 1art. 15 ust. 3§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.