C 254/51

PostanowienieIzba Cywilna1951-12-31

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za śmierć pracownika młodocianego, zatrudnionego przy pracach szczególnie niebezpiecznych, pomimo braku bezpośredniego dowodu na wadliwość sprzętu, jeśli zaniedbania w organizacji pracy i zabezpieczeniach stworzyły stan podwyższonego ryzyka?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za śmierć pracownika młodocianego, jeśli został on zatrudniony przy pracach szczególnie niebezpiecznych, nawet jeśli bezpośrednia przyczyna wypadku nie jest jednoznacznie ustalona jako wada sprzętu. Kluczowe jest stwierdzenie, że zaniedbania w zakresie organizacji pracy i zabezpieczeń stworzyły stan podwyższonego ryzyka, a samo zatrudnienie młodocianego przy takich pracach uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy za wypadek. Odpowiedzialność ta nie jest ograniczona przez przepisy dotyczące ubezpieczenia społecznego, jeśli zasądzona renta z tytułu odszkodowania przewyższa świadczenia z ubezpieczenia.
Stan faktyczny
Powodowie domagali się renty od pozwanego przedsiębiorstwa za śmierć syna, młodocianego pracownika, który zginął w wypadku przy pracy w kopalni naftowej. Sąd Wojewódzki ustalił liczne zaniedbania po stronie pracodawcy w zakresie bezpieczeństwa pracy, które doprowadziły do wypadku. Pozwany zaskarżył wyrok, zarzucając m.in. naruszenie przepisów o odpowiedzialności pracodawcy i ubezpieczeniu społecznym. Sąd Najwyższy rozpoznał skargę rewizyjną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił skargę rewizyjną pozwanego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia dr J. Marowski (sprawozdawca); Sędziowie: J. Kamiński, J. Ignatowicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jana i Walerii W. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu "Kopalnictwo Naftowe" w Gorlicach o rentę, po rozpoznaniu skargi rewizyjnej 20 lutego 1951 r.rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Rzeszowie zasądził od pozwanego na rzecz powodów rentę po 75 zł miesięcznie za czas od dnia 1 grudnia 1948 r. do dnia 30 listopada 1954 r. tytułem wyrównania im szkody, jaką ponieśli przez śmierć syna Bolesława na skutek wypadku przy pracy w kopalni ropy naftowej C.Sąd Wojewódzki ustalił, że Bolesław W. urodził się w dniu 23 lutego 1931 r. i w czasie wspomnianego wypadku należał do grupy pracowników młodocianych. Dalej ustalił, że kierownictwo kopalni C. w dniu wypadku przy wyciąganiu rur z otworu świdrowego, dopuściło się całego szeregu zaniedbań dotyczących stworzenia niezbędnych warunków, zabezpieczających ochronę zdrowia i życia pracowników, a mianowicie śruby do zapinania rur były niewłaściwe, wadliwie ustawione i powiązane, użyto do tej pracy starych i częściowo zdeformowanych dźwigów o mniejszej wytrzymałości, wymieniona kopalnia nie miała osobnego kierownictwa, a zajęte przy tych pracach osoby nie były do tego przygotowane i nie mogły nawet zdawać sobie sprawy ze stopnia niebezpieczeństwa danych prac, wreszcie niewłaściwie rozmieszczono obsługę pracowniczą w wieży wiertniczej. W takich okolicznościach i warunkach pracy zlecono Bolesławowi W. niebezpieczną czynność napinania rur przy pomocy wielokrążka, w czasie której to pracy nastąpiło pęknięcie dźwigu i runięcie całego urządzenia wiertniczego, powodujące, między innymi, załamanie podstawy czaszki i natychmiastową śmierć Bolesława W. Zdaniem Sądu syn powodów użyty został do tego rodzaju prac w warunkach szczególnie niebezpiecznych, bo połączonych z obsługą dźwigu kopalnianego, wbrew wyraźnym przepisom ustawy z dnia 2 lipca 1952 r. w przedmiocie pracy młodocianych i kobiet (Dz. U. R. P. Nr 65, poz. 636) oraz przepisom rozporządzenia Ministra Opieki Społecznej z dnia 3 października 1933 r. o robotach wzbronionych młodocianym i kobietom (Dz. U. R. P. Nr 78, poz. 484). W konsekwencji Sąd Wojewódzki uznał, że śmierć spowodowana została przez pozwane przedsiębiorstwo jako pracodawcę skutkiem zaniedbania obowiązków wynikających z przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników, a zatem stosownie do art. 196 ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o ubezpieczeniu społecznym powodowie jako uprawnieni do świadczeń w myśl tej ustawy mogą dochodzić według ogólnych przepisów prawa od pracodawcy wynagrodzenia szkód wywołanych śmiercią ich syna. Ograniczenie wynikające z ust. (2) powołanego art. ustawy o ubezpieczeniu społecznym jest w danym przypadku bezprzedmiotowe, skoro okazało się niesporne i wyraźnie stwierdza to treść powołanych wyżej akt Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie, że powodom odmówiono renty z tego względu, że nie żyją w niedostatku, a z art. 195 tej ustawy wynika, że pracodawca odpowiada w danych warunkach również wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych za wypłacone osobom uprawnionym należności z tytułu ubezpieczenia.Nadto Sąd Wojewódzki ustalił, że w okresie pracy w kopalni syn powodów Bolesław W. dorywczo wykonywał w wolnym od pracy w kopalni czasie różne prace polne i domowe na około 3 hektarowym gospodarstwie powodów, a zarobione w kopalni pieniądze oddawał powodom, korzystając równocześnie z dostarczonych mu przez nich środków utrzymania. Po śmierci syna powodowie odczuli ujemnie ten ubytek pomocy na swym gospodarstwie, zwłaszcza w związku z późniejszym wypadkiem złamania nogi przez powoda i jego częściową niezdolnością do cięższej pracy rolnej, podobnie jak i częściową niezdolnością powódki do tych prac, co spowodowało konieczność korzystania przez nich z pracy najemnej, przy prowadzeniu gospodarstwa, w szczególności w ciągu pierwszego roku po wypadku korzystali oni ze stałej pomocnicy domowej za wynagrodzeniem gotówkowym 5.000 zł (w dawnej walucie) miesięcznie, w okresie zaś późniejszym z dorywczego najmowania pracowników do poszczególnych robót polnych.Biorąc pod uwagę opinię biegłego Sąd przyjął, że świadczenia Bolesława W. w stosunku do powodów jako swych rodziców w wykonaniu obowiązków przewidzianych w art. 3 pr. rodz. ograniczały się zasadniczo do dostarczania im pomocy w pracach z zakresu gospodarstwa rolnego i domowego, gdyż uzyskiwana przez niego jako wynagrodzenie za pracę w kopalni gotówka składana rodzicom, odpowiadała kosztom dostarczonego mu utrzymania, a mianowicie wyżywienia i najniezbędniejszej odzieży. Wartość dostarczanej przez Bolesława W. pomocy w formie dorywczej pracy na gospodarstwie powodów, ocenionej przez biegłego przeciętnie na 100 zł dziennie w dawnej walucie, wyliczono biorąc przeciętnie 25 dni roboczych w miesiącu na kwotę 2.500 zł miesięcznie w dawnej walucie, czyli 75 zł miesięcznie w walucie obecnej.Rozpatrując zasadność roszczeń powodów Sąd stanął na stanowisku, że jakkolwiek powodowie nie są w całości pozbawieni środków utrzymania jako właściciele około 3 hektarowego gospodarstwa rolnego, to jednak przy uwzględnieniu ich częściowej niezdolności do pracy i konieczności w związku ze śmiercią syna częściowego korzystania z pracy najemnej mogą oni stosownie do art. 157 § 1 i 162 § 2 k.z. domagać się odszkodowania z powodu straty poniesionej w związku ze śmiercią syna przez ubytek niezbędnej dla nich pomocy w ich gospodarstwie, w granicach rzeczywistego ubytku tej pomocy, i stosownie do tego wysokość wymienionego odszkodowania ustalił przez nałożenie na stronę pozwaną obowiązku wypłacania powodom renty w kwocie 75 zł miesięcznie.Oznaczając zgodnie z art. 162 § 2 k.z. czas trwania prawa do alimentacji, Sąd wziął pod uwagę prawdopodobną okoliczność, że zmarły syn powodów w razie zawarcia małżeństwa i założenia własnej rodziny nie miałby faktycznej możności i rzeczywiście nie dostarczałby nawet w dotychczasowej formie pomocy w utrzymywaniu powodów i dlatego zasądził rentę tylko do dnia 30 listopada 1954 r. z równoczesnym przyjęciem, zgodnie z żądaniem pozwu, możności zwolnienia się pozwanych od tego obowiązku przez jednorazową zapłatę kwoty odpowiadającej pięcioletniej kapitalizacji zasądzonej renty.Powyższy wyrok zaskarżyła rewizją strona pozwana, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i całkowite oddalenie powództwa z powodu naruszenia art. 196 ustawy o ubezpieczeniu społecznym, art. 162 § 1, 162 § 2 i 164 k.z. oraz z powodu uchybień procesowych, a zwłaszcza pogwałcenia art. 242 k.p.c. W szczególności strona pozwana zarzuca, że Sąd Wojewódzki:1)nie rozważył zaświadczenia Zarządu Gminnego w Lipinach stwierdzającego, że powodowie mają 4,5 ha ziemi, 2 sztuki bydła i konia, oraz zeznań powodów, iż po śmierci syna zatrudniali stałą pracownicę, której płacili 5.000 zł (dawnych) miesięcznie, później zaś zatrudniali pracowników dziennych przez 10-25 dni w miesiącu; rozważenie tych okoliczności doprowadziłoby Sąd do uznania, iż powodowie są dobrze sytuowani, tak iż nie mają prawa do odszkodowania z art. 162 czy 164 k.z.;2)naruszył art. 196 ust. (2) ustawy o ubezpieczeniu społecznym przez przyznanie renty, chociaż roszczenie z art. 196 tej ustawy ograniczone jest z mocy ust. (2) tylko do kwoty, o którą wynagrodzenie należne w myśl ogólnych przepisów przewyższa świadczenie należne z tytułu ubezpieczenia; wobec odmówienia powodom renty przez Z.U.S. powodom w ogóle renta się nie należy;3)nie rozważył zeznań świadka A. K., że żadna z osób, które były oskarżone o spowodowanie wypadku, nie była w stanie skontrolować materiału dźwigara, który pękł powodując wypadek.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Do przepisów o ochronie życia i zdrowia pracownika, o których mówi art. 196 ustawy o ubezp. społ., należą również, w braku ich wyłączenia, przepisy zakazujące zatrudniania młodocianych przy pracach szczególnie niebezpiecznych.Art. 4 ustawy z dnia 2 lipca 1924 r. w przedmiocie pracy młodocianych i kobiet (Dz. U. R. P. z 1924 r. Nr 65, poz. 636, z 1931 r. Nr 101, poz. 773, z 1945 r. Nr 43, poz. 236) zawiera ogólny zakaz zatrudniania młodocianych w warunkach, w których praca jest szczególnie niebezpieczna lub szkodliwa dla zdrowia młodocianego, a zarazem stanowi, że spisy takich robót wydawać będzie w razie potrzeby Minister. Wyrazy "w razie potrzeby" przesądzają, że nie tylko do robót objętych spisem odnosi się zakaz zatrudniania przy nich młodocianych, ale w ogóle do wszelkich robót szczególnie niebezpiecznych.Z treści § 44 przep. górn.-polic. dla kopalń oleju ziemnego w Galicji z dnia 24 czerwca 1911 r. (Dz. U. Kr. Nr 101) wynika, że roboty wykonywane przy pomocy śrub ratunkowych i wielokrążka należy zaliczyć do najbardziej niebezpiecznych ze wszystkich niebezpiecznych robót w kopalnictwie naftowym w tym przepisie wymienionych. Ponieważ młodociany syn powodów był właśnie przy takich robotach zatrudniony, przeto samo zatrudnienie go przy nich uzasadnia odpowiedzialność strony pozwanej za wypadek powstały w związku przyczynowym z zatrudnieniem.W tym stanie rzeczy jest obojętne, czy przyczyną wypadku była zmniejszona wytrzymałość dźwigara, czego nie można było skontrolować. Ubocznie nadmienia się, że okoliczność ta mogłaby uchylić odpowiedzialność strony pozwanej tylko wtedy, gdyby ponadto przy robotach przestrzegano należytej ostrożności, a mianowicie zastosowano prawidłowy współczynnik niebezpieczeństwa (wynoszący w tym przypadku prawdopodobnie 4), tj. obciążono dźwigar odpowiednio (czterokrotnie) słabiej, aniżeli byłoby to dopuszczalne według teoretycznej wytrzymałości dźwigara. Tymczasem z opinii objętej protokołem dochodzeń Okręgowego Urzędu Górniczego wynikałoby raczej, że siła działająca na dźwigar wynosiła około 100 t., chociaż dopuszczalne obciążenie wynosiło ok. 94 t.Wywody skarżącego, że powodom z mocy art. 196 ust. (2) ust. o ubezp. społ. należałaby się tylko nadwyżka sumy należnej na zasadzie art. 162 § 2 k.z. ponad należną rentę, są w sprawie bezprzedmiotowe.W tym przypadku bowiem, jak z treści motywów wyroku wynika, Sąd Wojewódzki nie zastosował art. 162 § 2 k.z., lecz art. 162 § 3 k.z. Nie ustalił bowiem, aby powodowie byli w niedostatku, co byłoby warunkiem zasądzenia renty (art. 162 § 2 k.z. w związku z art. 3 pr. rodz.), lecz jako podstawę zasądzenia wymienił fakt przyczyniania się syna powodów przez swą pracę w gospodarstwie rolnym powodów do ich utrzymania oraz częściową niezdolność do pracy rodziców powoda, powstałą u ojca na skutek złamania nogi po śmierci syna. Powyższe fakty, zdaniem Sądu Najwyższego, usprawiedliwiają zasądzenie renty z art. 162 § 3 k.z., która umożliwia powodom częściowe pokrycie kosztów najmowania robotników, co w danym przypadku ze względu na stan zdrowia rodziców jest konieczne, a co zazwyczaj nie jest potrzebne w takim gospodarstwie chłopskim, jak powodów, raczej małym niż średnim. Zarządzenie renty jest tym bardziej usprawiedliwione, że Sąd Wojewódzki ograniczył ją tylko do pięciu lat.Art. 196 ust. (2) ustawy o ubezp. społ. nie stoi na przeszkodzie do zasądzenia renty z art. 162 § 3 k.z. Jeśli bowiem nie zachodzi niedostatek u żądających renty, na co powołuje się skarżący, to powodom nic nie należałoby się od Z. U. S.; wszystko zatem, co mogliby otrzymać na zasadzie art. 162 § 3 k.z., przekracza rentę Z. U. S.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 196art. 195art. 3art. 157 § 1art. 162 § 2art. 162 § 1art. 242 KPCart. 162Art. 4art. 162 § 3§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.