C 668/51

PostanowienieIzba Cywilna1952-05-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rozwiązanie umowy o pracę z kobietą w ciąży jest bezwzględnie nieważne, jeśli pracownica do chwili rozwiązania lub wypowiedzenia umowy nie przedłożyła pracodawcy świadectwa lekarskiego stwierdzającego ciążę?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że rozwiązanie umowy o pracę z kobietą w ciąży nie jest bezwzględnie nieważne, jeśli pracownica nie zawiadomiła pracodawcy o swoim stanie lub nie przedłożyła świadectwa lekarskiego. Pracodawca musi mieć świadomość ciąży, aby wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy było bezskuteczne. Pracownica powinna poinformować pracodawcę o ciąży, aby umożliwić mu dalsze jej zatrudnienie lub uznać wypowiedzenie za bezskuteczne. Nieznajomość przepisów o ochronie pracy kobiet w ciąży nie może szkodzić pracownicy, jeśli udowodni ona swój stan.
Stan faktyczny
Powódka, pracownica umysłowa, została zwolniona z pracy w okresie ciąży. Wcześniejsze postępowanie sądowe ustaliło, że zwolnienie było bezpodstawne i że umowa mogła być rozwiązana prawnie dopiero po porodzie. Powódka dochodziła wynagrodzenia za okres od maja 1949 r. do stycznia 1950 r. oraz za urlopy. Sąd Powiatowy zasądził część żądanej kwoty. Zarówno powódka, jak i pozwane Zakłady wniosły rewizję. Kluczowym zagadnieniem stało się, czy pracownica musiała poinformować pracodawcę o ciąży i czy brak świadectwa lekarskiego czynił zwolnienie skutecznym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Krakowie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia dr J. Marowski. Sędziowie: dr J. Jodłowski (sprawozdawca), T. Szurlewicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Krystyny K. przeciwko Krakowskim Zakładom Wyrobów Papierowych o 3.429 zł, po rozpoznaniu rewizji obu stron od wyroku Sądu Powiatowego w Krakowie z dnia 14 marca 1951 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Powiatowemu w Krakowie do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneJak wynika z dołączonych do sprawy akt b. Sądu Pracy w Krakowie Cpr. 578/49, powódka w początku października 1949 r. wystąpiła z żądaniem zasądzenia od pozwanych Zakładów sumy 69.850 zł. W uzasadnieniu swego żądania powódka podała w pozwie oraz w piśmie uzupełniającym z dnia 18 października 1949 r., iż była zatrudniona w pozwanych Zakładach jako pracownica umysłowa od dnia 1 lipca 1947 r. z wynagrodzeniem 12.700 zł miesięcznie. Od dnia 23 kwietnia 1949 r. powódka korzystała ze zwolnienia lekarskiego z pracy na okres do dnia 14 maja 1949 r. W dniu 16 maja 1949 r. powódka zgłosiła się do biura pozwanych Zakładów o poświadczenie jej książeczki Ubezpieczalni Społecznej celem umożliwienia jej korzystania z dalszej pomocy lekarskiej, której koniecznie potrzebowała, będąc, niezależnie od choroby, w drugim miesiącu ciąży. Sekretarka Wydziału Personalnego wiedząc, że powódka jest w stanie ciąży, ostemplowała jej książeczkę Ubezpieczalni, jednak dyrektor handlowy pozwanych Zakładów przekreślił pieczątkę i oświadczył, iż uważa powódkę za zwolnioną, z pracy z dniem 6 maja 1949 r., kiedy to wysłano do powódki, mimo jej choroby, pismo zwalniające, które jednak nie zostało jej doręczone. Na tej zasadzie powódka, traktując zwolnienie jej z pracy jako niedopuszczalne i prawnie nieskuteczne, żądała zasądzenia jej wynagrodzenia za miesiąc maj 1949 r., w którym nastąpiło zwolnienie oraz za następne trzy miesiące i za miesiąc urlopu, a nadto za dwa tygodnie urlopu w 1948 r., którego pozwane Zakłady jej odmówiły.Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 13 stycznia 1950 r. zasądził na rzecz powódki od pozwanych Zakładów kwotę 63.500 zł oddalając resztę powództwa. Sąd ten uznał powództwo za uzasadnione z wyjątkiem roszczenia za urlop w 1948 r. Sąd Pracy ustalił, że nieobecność powódki w pracy była usprawiedliwiona chorobą i że rozwiązanie umowy o pracę przez pozwane Zakłady nastąpiło w dniu 16 maja 1949 r. bez uzasadnionej przyczyny.Na skutek skargi apelacyjnej strony pozwanej Sąd Okręgowy w Krakowie wyrokiem z dnia 2 października 1950 r. Ca. 671/50 wyrok Sądu Pracy zatwierdził. W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy podniósł, że według twierdzeń powódki nie zaprzeczonych przez stronę pozwaną, a zatem bezspornych, powódka już w kwietniu 1949 r. była w ciąży od dwóch miesięcy, o czym strona pozwana wiedziała potwierdzając jej legitymację ubezpieczeniową. Wobec tego Sąd Okręgowy przyjął, że do danego przypadku ma zastosowanie art. 16 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 28 kwietnia 1948 r. (Dz. U. R.P. Nr 27, poz. 182), w świetle którego zwolnienie powódki z pracy jako dokonane w okresie, gdy czynność ta była przez prawo zabroniona, mogło wywrzeć skutek prawny dopiero w dniu 28 stycznia 1950 r., tj. w osiem tygodni po porodzie odbytym w dniu 3 grudnia 1949 r. Dlatego Sąd Okręgowy przyjął, że zasądzone powódce odszkodowanie dotyczy okresu od dnia 1 stycznia 1950 r. do dnia 30 kwietnia 1950 r., ponieważ zaś w tym okresie należał się powódce urlop nie tylko za rok 1949, lecz i za rok 1950, przeto zasądzone odszkodowanie jest nawet mniejsze aniżeli jej się prawnie należało.W dniu 27 stycznia 1951 r. powódka wystąpiła do Sądu Powiatowego w Krakowie z nowym pozwem (w sprawie niniejszej), w którym powołując się na fakt zwolnienia jej z pracy w okresie ciąży oraz na wyroki Sądu Pracy i Sądu Okręgowego w sprawie Cpr. 578/49 wnosi o zasądzenie na jej rzecz od pozwanych Zakładów kwoty 3.429 zł (nowych) tytułem wynagrodzenia za okres od dnia 1 maja 1949 r. do dnia prawidłowego rozwiązania umowy, tj. do dnia 28 stycznia 1950 r. oraz za urlopy w 1949 i 1950 r., licząc po 12.700 zł (dawnych) miesięcznie w przeliczeniu 3 : 100.Pozwane Zakłady wnosiły o oddalenie powództwa zgłaszając zarzut, że powódka ani przed rozwiązaniem stosunku pracy, ani w ogóle nigdy nie zgłosiła stronie pozwanej, iż jest w ciąży ani też, że urodziła dziecko, a nadto zarzut, że pretensja powódki uległa prekluzji z art. 473 k.z. względnie przedawnieniu z art. 41 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych wobec tego, iż stosunek pracy został z powódką rozwiązany w dniu 16 maja 1949 r.Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 14 marca 1951 r. zasądził na rzecz powódki kwotę 1.905 zł oddalając powództwo w pozostałej części.Sąd Powiatowy na podstawie wyników przeprowadzonej rozprawy, a w szczególności na podstawie akt Sądu Pracy w Krakowie Cpr. 578/49 przyjął, iż niesporne jest, że wynagrodzenie powódki wynosiło 12.700 zł miesięcznie i że powódka pracowała u strony pozwanej w charakterze pracownika umysłowego. Strona pozwana rozwiązała z powódką stosunek pracy bez uzasadnionej przyczyny dnia 16 maja 1949 r., gdy powódka nie została przyjęta do pracy. Jak świadczy zaświadczenie Kliniki Położniczej z dnia 5 grudnia 1949 r., poród odbył się dnia 3 grudnia 1949 r., a zatem w chwili, gdy powódka pracowała jeszcze u strony pozwanej, znajdowała się w stanie ciąży.Sąd Powiatowy miał na uwadze, że zgodnie z art. 16 ust. 3 ustawy w przedmiocie pracy młodocianych i kobiet z dnia 2 lipca 1924 r. w brzmieniu ustawy z dnia 28 kwietnia 1948 r. umowa o pracę z kobietą, która pracuje w danym zakładzie pracy przynajmniej od trzech miesięcy, nie może być wypowiedziana ani rozwiązana tak w całym okresie ciąży, jak i w czasie przerwy pracy po porodzie, przy czym Sąd Powiatowy przyjął, że ustawa nie przewiduje specjalnego zawiadomienia pracodawcy o stanie ciąży. Wystarczy jedynie, żeby okres stanu ciąży był wskazany świadectwem lekarskim (art. 16 ust. 8 cytowanej ustawy). Nawet gdy pracodawca rozwiąże stosunek pracy, a pracownica zgłosi następnie, że jest w ciąży, pracodawca nie może tłumaczyć się tym, że stosunek pracy został już rozwiązany, ustawa bowiem nie nakłada na pracownicę obowiązku uprzedniego zawiadomienia pracodawcy o stanie ciąży. W niniejszym wypadku stan ciąży nie może ulegać żadnej wątpliwości, skoro dziecko urodziło się dnia 3 grudnia 1949 r.Dlatego Sąd Powiatowy uznał, że obojętną jest rzeczą, czy powódka, jak twierdzi, była w dziale personalnym strony pozwanej i sekretarka M. wypisała jej potwierdzenie w książeczce ubezpieczeniowej, ale następnie kierownik personalny nie podpisał przygotowanego zaświadczenia, gdyż fakt rozwiązania umowy, a tym bardziej rozwiązania nieprawidłowego, nie powoduje utraty roszczeń pracownika z tytułu okresu ochronnego.Zapatrywanie strony pozwanej, jakoby roszczenie powódki uległo sześciomiesięcznej prekluzji z art. 41 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych, Sąd Powiatowy uznał za nietrafne. Jeżeli bowiem w całym okresie ciąży ani też w okresie przerwy pracy po porodzie umowa o pracę nie może być rozwiązana, to powódce nie chodzi w danym wypadku o roszczenie z art. 39 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych, lecz o normalne wynagrodzenie za pracę za okres ochronny. W niniejszym wypadku mógłby mieć zatem zastosowanie art. 473 k.z., a nie art. 41 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych. Prekluzja jednak z art. 473 k.z. nie zachodzi, gdyż, jak to ustalił Sąd Okręgowy w Krakowie w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 października 1950 r. Ca. 671/50, rozwiązanie umowy o pracę mogło wywrzeć skutek prawny dopiero w dniu 28 stycznia 1950 r., a powódka wniosła pozew dnia 27 stycznia 1951 r.Skoro wyrokiem Sądu Pracy w Krakowie z dnia 13 stycznia 1950 r. Cpr. 578/49 przyznał Sąd powódce wynagrodzenie za miesiące od maja do końca sierpnia 1949 r., Sąd Powiatowy przyznał obecnie powódce wynagrodzenie za okres od dnia 1 września 1950 r. do dnia 29 stycznia 1951 r., czyli za 5 miesięcy po 12.700 zł, tj. 63.500 zł, co w przeliczeniu na nową walutę stanowi 1.905 zł, z dalszym zaś roszczeniem należało powódkę oddalić.Co do urlopu wypoczynkowego za lata 1949 i 1950 Sąd Powiatowy uznał, że urlop ten powódce się nie należy, skoro pozwana nie miała możności udzielenia go powódce, gdy powódka chorowała i była w stanie ciąży.Wyrok Sądu Powiatowego zaskarżają obie strony.Rewizja powódki zarzuca, że Sąd Powiatowy niesłusznie potrącił z dochodzonej przez nią w sprawie niniejszej pretensji odszkodowanie za zwolnienie powódki z pracy zasądzone jej w sprawie Cpr. 578/49. Skarżąca wywodzi, że skoro rozwiązanie umowy przez pozwaną mogło odnieść skutek z dniem 28 stycznia 1950 r., to należy jej się trzymiesięczne odszkodowanie od tej daty, jak to przyjął Sąd Okręgowy w wyroku z dnia 2 października 1950 r. Ca. 671/50, potrącenie więc tego roszczenia z obecnie dochodzonym jest sprzeczne z poglądem Sądu Okręgowego, a nadto z przepisami prawa pracy, odróżniającymi wynagrodzenie za okres wypowiedzenia od wynagrodzenia za pracę. Powódka zarzuca również, że Sąd Powiatowy bezpodstawnie nie przyznał jej wynagrodzenia za urlop w 1950 r., gdyż z wejściem w nowy rok kalendarzowy powódka nabyła prawo do urlopu. W konkluzji powódka twierdzi, iż należy się jej wynagrodzenie za okres od dnia 1 maja 1949 r. do dnia 28 stycznia 1950 r. i miesiąc urlopu w 1950 r. i wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku w tym kierunku, że oprócz kwoty zasądzonej zasądza się nadto kwotę 1.524 zł.Rewizja strony pozwanej zarzuca niewłaściwe zastosowanie i błędną wykładnię art. 16 ustawy z dnia 2 lipca 1924 r. w brzmieniu znowelizowanym przez uznanie okoliczności, czy powódka zawiadomiła pozwaną o ciąży i czy pozwana w ogóle o tym wiedziała, za obojętne dla sprawy. Skarżąca wywodzi, iż art. 16 ust. 8 cytowanej ustawy, zastrzegający, iż okres ciąży ma być stwierdzony świadectwem lekarskim, rozumieć należy niewątpliwie w ten sposób, że pracownica powołując się na swój stan ciąży powinna przedłożyć pracodawcy na potwierdzenie takiego swego oświadczenia świadectwo lekarskie. Nie wystarczy nawet zatem zwykłe zawiadomienie pracodawcy o swoim stanie ciąży, gdy ona chce powołać się na prawa płynące dla niej z wymienionej ustawy, lecz oświadczenie tego rodzaju musi być udokumentowane świadectwem lekarskim, a w braku takiego udokumentowania nie byłby nawet pracodawca obowiązany oświadczenia takiego przyjąć do wiadomości.Ponadto rewizja strony pozwanej zarzuca błędną ocenę przez sąd pierwszej instancji kwestii prekluzji. Skarżąca wywodzi, iż pretensja powódki jest "przedawniona" w świetle art. 473 k.z., gdyż stosunek pracy z powódką zakończył się w dniu 16 maja 1949 r. W konkluzji strona pozwana wnosi w rewizji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Powódka wniosła odpowiedź na rewizję strony pozwanej, wnosząc o jej oddalenie.Sąd Wojewódzki w Krakowie, który rozpoznawał sprawę jako sąd rewizyjny, postanowieniem z dnia 26 czerwca 1951 r. z mocy art. 388 k.p.c. przekazał sprawę Sądowi Najwyższemu ze względu na budzące poważne wątpliwości zagadnienie prawne w ramach art. 16 ustawy z dnia 2 lipca 1924 r. w przedmiocie pracy młodocianych i kobiet w tym kierunku, czy rozwiązanie umowy o pracę z kobietą w okresie ciąży jest bezwzględnie nieważne, mimo że pracownica do chwili rozwiązania względnie wypowiedzenia umowy nie przedłożyła jeszcze świadectwa lekarskiego stwierdzającego jej ciążę, względnie czy rozwiązanie lub wypowiedzenie umowy o pracę jest ważne na skutek faktu nieprzedłożenia świadectwa lekarskiego o ciąży przed rozwiązaniem lub wypowiedzeniem umowy o pracę.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Jak wynika z niekwestionowanych w sprawie niniejszej ustaleń Sądu Pracy i Sądu Okręgowego w sprawie Cpr. 578/49, zwolnienie powódki z pracy dokonane przez pozwane Zakłady w dniu 16 maja 1949 r. w okresie jej choroby, było bezpodstawne, niezależnie od zagadnienia, jakie powstaje w związku z faktem, iż powódka była w tym czasie w ciąży. Gdyby powódka nie była wówczas w stanie odmiennym, zwolnienie jej z pracy, jakkolwiek dokonane bez ważnej przyczyny, skutkowałoby jednak rozwiązanie stosunku pracy, uzasadniając obowiązek strony pozwanej do uiszczenia powódce wynagrodzenia przewidzianego w art. 39 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych.Jednakże z mocy art. 16 ust. 3 ustawy z dnia 2 lipca 1924 r. w przedmiocie pracy młodocianych i kobiet w brzmieniu ustawy z dnia 28 kwietnia 1948 r. (Dz. U. R.P. Nr 27, poz. 182) umowa o pracę z powódką nie mogła być rozwiązana w okresie jej ciąży. W związku z podniesionym przez stronę pozwaną w sprawie niniejszej zarzutem, iż powódka nie zawiadomiła pozwanych Zakładów o tym, że jest w ciąży, wyłania się przede wszystkim kwestia wymagająca rozważenia w pierwszej kolejności przed pytaniami postawionymi przez Sąd Wojewódzki, a mianowicie, czy pracownica będąca w ciąży ma obowiązek zawiadomić o tym pracodawcę i czy umowa o pracę może być skutecznie wypowiedziana lub rozwiązana przez pracodawcę, jeśli nie ma on świadomości, iż pracownica jest w odmiennym stanie.Nie można odmówić słuszności rewizji strony pozwanej, gdy zarzuca ona, że Sąd Powiatowy niewłaściwie uznał, że kwestia, czy powódka zawiadomiła pozwane Zakłady i czy wiedziały one o stanie jej ciąży, jest obojętna dla sprawy.Nie można przyjąć poglądu, iż dla zastosowania art. 16 cytowanej ustawy, a w szczególności ust. 3, nie ma znaczenia wiedza stron o stanie ciąży.Należy uznać, iż racjonalne stosowanie art. 16 cytowanej ustawy wymaga, by pracodawca miał świadomość tego, że pracownica jest w ciąży. Nie stoi to w sprzeczności z celem przepisu, którym jest ochrona kobiety pracującej w stanie ciąży. Pracodawca, działający w dobrej wierze i stosujący się do przepisów prawa pracy zgodnie z zasadami ustroju i współżycia społecznego w Państwie Ludowym, niewątpliwie nie wypowie umowy o pracę ani nie rozwiąże stosunku pracy z pracownicą, która pracuje u niego dłużej niż trzy miesiące, o ile będzie miał świadomość, iż pracownica jest w stanie odmiennym. Jeżeli pracodawca nie wiedząc o ciąży pracownicy wypowie jej umowę o pracę (na okres ustawowy) lub złoży oświadczenie o rozwiązaniu stosunku pracy (niezwłocznie), pracownica powinna zawiadomić go o tym, iż jest w ciąży, ażeby pracodawca miał świadomość tego, że wypowiedzenie lub rozwiązanie stosunku pracy jest bezskuteczne i że stosunek pracy będzie trwał nadal bez zmiany, aż do czasu, gdy w świetle obowiązujących przepisów o ochronie pracy kobiet w stanie ciąży nie będzie przeszkód do wypowiedzenia lub rozwiązania umowy.Jeżeli pracownica nie zawiadomi pracodawcy o fakcie ciąży przed upływem okresu wypowiedzenia bądź zaraz po niezwłocznym rozwiązaniu umowy i w ten sposób nie umożliwi pracodawcy dalszego jej zatrudnienia, nie może następnie powołując się na fakt ciąży żądać wynagrodzenia za czas, przez który nie pracowała aż do chwili zawiadomienia pracodawcy o ciąży i w razie potrzeby wykazania jej. Możliwość, aby pracownica, która nie zawiadomiła pracodawcy o stanie ciąży i przyjąwszy do wiadomości wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy pracy zaprzestała pracy, mogła po upływie pewnego okresu czasu, a nawet po odbyciu porodu, żądać w oparciu o art. 16 cytowanej ustawy wynagrodzenia za okres, w którym nie pracowała, przekraczałaby granice ochrony udzielonej kobietom pracującym przez ustawę z dnia 28 kwietnia 1948 r. W świetle art. 16 cytowanej ustawy stan ciąży daje prawo pracownicy przerwać pracę dopiero na cztery tygodnie przed spodziewanym porodem, a zatem w okresie poprzedzającym obowiązana jest ona w zasadzie pracować.Jeżeli pracownica zawiadomi pracodawcę o fakcie ciąży nie w momencie wypowiedzenia lub rozwiązania umowy, lecz później, będzie to wprawdzie podstawą do uznania wypowiedzenia lub rozwiązania umowy za bezskuteczne, ale nie może uzasadniać roszczeń pracownicy o wynagrodzenie za czas, w którym nie pracowała nie zawiadomiwszy pracodawcy o ciąży, chyba że chodziłoby o okres dwóch względnie czterech tygodni przed porodem, względnie dziesięciu tygodni po porodzie, w czasie których kobieta ciężarna ma prawo z mocy art. 16 ust. 1 cytowanej ustawy nie pracować.Uwzględnić jednak trzeba, że we wczesnym okresie ciąży, kobieta może sama nie orientować się jeszcze o swym stanie i że stan ten nie da się jeszcze stwierdzić w sposób niewątpliwy. O ile wypowiedzenie umowy o pracę przez pracodawcę nastąpi w tym okresie, wówczas należy przyjąć, że pracownica może powołać się skutecznie na stan ciąży także po wypowiedzeniu lub rozwiązaniu stosunku pracy, gdy ciąża jej stanie się niewątpliwą. Wykazanie ciąży przez pracownicę w omawianej sytuacji spowoduje, iż wypowiedzenie umowy o pracę lub jej rozwiązanie stanie się bezskuteczne, co uzasadniać będzie kontynuację stosunku pracy wypowiedzianego lub reaktywowanie stosunku pracy już rozwiązanego, tj. ponowne zatrudnienie zwolnionej pracownicy z prawem do wynagrodzenia za cały czas.Należy także uwzględnić, że w niektórych przypadkach fakt, iż zwolniona pracownica nie zawiadomi pracodawcy o stanie ciąży i nie powoła się na zakaz wypowiedzenia lub rozwiązania umowy o pracę z mocy art. 16 cytowanej ustawy, może być wynikiem braku orientacji pracownicy o uprawnieniach przysługujących jej z mocy wymienionego przepisu. Dotyczy to zwłaszcza przypadków mających miejsce w pierwszym okresie po wejściu w życie ustawy z dnia 28 kwietnia 1948 r., kiedy popularyzacja tej ustawy wśród kobiet pracujących nie była jeszcze dostateczna. Okoliczność, dlaczego pracownica w ciąży nie powołuje się wobec pracodawcy, który zwalnia ją lub wypowiada umowę o pracę, na fakt ciąży, nie może być uważana za obojętną. Ochrona pracujących kobiet w ciąży przez ustawodawstwo Polski Ludowej ustanowiona jest w interesie społecznym, a w szczególności ze względu na dobro mających się narodzić dzieci. Dlatego art. 16 cytowanej ustawy nie tylko stwarza prawa podmiotowe kobiet w ciąży, pozostające wyłącznie w sferze ich dyspozycji, lecz musi być stosowany zgodnie z interesem społecznym. Uznać należy, że ze względu na cel, jakiemu służy cytowany przepis, nieznajomość jego nie może szkodzić kobiecie pracującej, której przysługuje ochrona z mocy tego przepisu. Zasada "ignorantia iuris nocet" nie może być stosowana tam, gdzie przepis prawa stwarza pewien zakres ochrony nie tylko ze względu na interes jednostki, lecz ze względu na interes społeczny.Dlatego w każdym przypadku, gdy kobieta pracująca będąca w stanie ciąży nie zawiadomi o fakcie tym pracodawcy, który zwalnia ją z pracy lub wypowiada umowę o pracę, należy zbadać i ustalić jak najstaranniej przyczyny, dla których pracownica nie powołała się na fakt ciąży. Może to być oczywiście wyrazem jej woli akceptacji rozwiązania stosunku pracy, co jest dopuszczalne, gdyż art. 16 cytowanej ustawy nie stoi na przeszkodzie rozwiązaniu umowy o pracę przez pracownicę będącą w ciąży. Gdyby jednak ustalono, że pracownica nie godząc się na rozwiązanie umowy o pracę nie powołała się na fakt swej ciąży tylko ze względu na nieznajomość przepisów o ochronie pracy kobiet, w szczególności art. 16 cytowanej ustawy, wówczas należy przyjąć, że również późniejsze powołanie się na stan ciąży może uzasadniać uznanie nie tylko rozwiązania stosunku pracy za bezskuteczne, lecz i roszczenia pracownicy o wynagrodzenie za czas, w którym nie pracowała, za zasadne.Przechodząc z kolei do postawionej przez Sąd Wojewódzki kwestii oceny skutków nieprzedłożenia przez pracownicę świadectwa lekarskiego stwierdzającego stan i okres ciąży, nie można podzielić poglądu wyrażonego w rewizji strony pozwanej, iż nie wystarcza zawiadomienie pracodawcy przez pracownicę o ciąży bez jednoczesnego złożenia świadectwa lekarskiego i że pracodawca nie byłby obowiązany zawiadomienia takiego przyjąć do wiadomości. Przewidziany w art. 16 ust. 8 cytowanej ustawy obowiązek pracownicy stwierdzenia okresu stanu ciąży świadectwem lekarskim ma znaczenie dowodowe. Obowiązek ten powstaje z chwilą, gdy okres czasu ciąży jest sporny. Świadectwo lekarskie nie jest jednak warunkiem ważności zawiadomienia pracodawcy o stanie ciąży. W wielu przypadkach pracodawca może poprzestać na oświadczeniu pracownicy, gdy stan ciąży nie budzi wątpliwości (np. gdy jest widoczny). W innych przypadkach stan ciąży może być niesporny, a chodzić będzie tylko o stwierdzenie okresu ciąży (co w zasadzie ma na względzie art. 16 ust. 8), w szczególności z uwagi na uprawnienia pracownicy przewidziane w art. 16 ust. 2 i zakazy przewidziane w art. 16 ust. 6 i 7. Oczywiście, gdy pracodawca kwestionuje sam stan ciąży, pracownica obowiązana jest złożyć świadectwo lekarskie stwierdzające stan i okres ciąży. Art. 16 ust. 8 ma bowiem to znaczenie, że wkłada na pracownicę ciężar dowodu okoliczności ciąży. W sformułowaniu ust. 8 dotyczącego "okresów stanu ciąży" mieści się implicite obowiązek stwierdzenia świadectwem lekarskim samego stanu ciąży. Jednakże obowiązek ten zależy od stanowiska pracodawcy i powinien być wykonany o tyle, o ile pracodawca kwestionuje stan lub okres ciąży i żąda złożenia świadectwa lekarskiego. Obowiązek złożenia tego świadectwa powstaje z momentem, gdy zachodzi potrzeba udowodnienia stanu ciąży lub jej okresu. Natomiast nie jest bynajmniej konieczne, by zawiadamiając pracodawcę o stanie ciąży pracownica w każdym przypadku przedkładała świadectwo lekarskie, zwłaszcza że uzyskanie takiego świadectwa może wymagać pewnego czasu, a oświadczenie pracodawcy o wypowiedzeniu lub rozwiązaniu umowy może pracownicę zaskoczyć.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 16 ust. 3art. 473art. 41art. 16 ust. 8art. 39art. 16art. 388 KPCart. 16 ust. 1art. 16 ust. 2art. 16 ust. 6

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.