I CR 303/69

WyrokIzba Cywilna1969-10-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kwalifikacja dzieła literackiego jako literatury społeczno-politycznej masowej, dokonana przez wydawcę na podstawie umowy, jest wiążąca dla określenia nakładu podstawowego i wysokości wynagrodzenia autorskiego, gdy umowa nie precyzuje tej kwestii, a przepisy prawa autorskiego mają charakter bezwzględnie obowiązujący?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kwalifikacja dzieła literackiego do określonej kategorii w tabeli wynagrodzeń autorskich, mającej charakter prawa bezwzględnie obowiązującego (iuris cogentis), jest wiążąca dla określenia nakładu podstawowego, nawet jeśli umowa wydawnicza nie precyzuje tej kwestii. W przypadku braku jednoznacznego ustalenia charakteru dzieła przez strony, sąd może oprzeć się na opiniach biegłych oraz okolicznościach faktycznych związanych z procesem wydawniczym, takich jak skierowanie propozycji wydawniczej do konkretnego działu redakcji.
Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanej Spółdzielni Wydawniczej wynagrodzenia autorskiego za kolejne wydania utworu oraz wynagrodzenia za ilustracje. Spór dotyczył kwalifikacji utworu jako literatury społeczno-politycznej masowej, co wpływało na wysokość nakładu podstawowego i tym samym na należne wynagrodzenie. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając kwalifikację Spółdzielni za prawidłową. Powód zaskarżył wyrok w rewizji, zarzucając naruszenie przepisów prawa autorskiego i błędną ocenę materiału dowodowego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o 7000 zł z 8% odsetek od 30 listopada 1963 r. oraz orzekającej o kosztach procesu i przekazał sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. W pozostałym zakresie rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaPo rozpoznaniu w dniu 30 września 1969 r. sprawy z powództwa Jerzego R. przeciwko Spółdzielni Wydawniczej “K. i W." o 101 689 zł na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 8 kwietnia 1969 r., sygn. akt II C 20/69 uchyla zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o 7000 zł z 8% od 30 listopada 1963 r. oraz orzekającej o kosztach procesu i sprawę w tym zakresie przekazuje Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania, poza tym rewizję oddala; wnioski stron o przyznanie kosztów postępowania rewizyjnego pozostawia do rozstrzygnięcia sądowi pierwszej instancji. Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym 15 kwietnia 1964 r. Jerzy R. żądał zasądzenia od Spółdzielni Wydawniczej “K. i W." sumy 101 689 zł 70 gr, obejmującej 94 689 zł 70 gr z tytułu wynagrodzenia autorskiego za II, III i IV wydanie utworu powoda pt. “Generał Zagórski zaginął" oraz 7 000 zł za ilustracje do tego utworu. Powód twierdził, że strona pozwana na podstawie zawartej z nim 28 marca 1960 r. umowy wydawniczej Nr 40/60 wydała powyższy utwór w 1963 roku w 40 000 egzemplarzach. Ponieważ zaś w umowie tej brak zakwalifikowania utworu do odpowiedniej pozycji tabeli wynagrodzeń autorskich, stanowiącej załącznik drugi do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 11 czerwca 1955 r. (Dz. U. Nr 32, poz. 190), powstał między stronami spór co do charakteru utworu, który ma znaczenie dla określenia wysokości nakładu podstawowego. Strona pozwana mianowicie, oznaczając w umowie nakład na 40 000 egzemplarzy, jednostronnie - zdaniem powoda - zakwalifikowała jego utwór do kategorii literatury społeczno-politycznej masowej, dla której w myśl pkt 2 dz. I wymienionej tabeli nakład podstawowy wynosi 40 000 egzemplarzy. Właściwe zaś zaliczenie utworu do pkt 5 działu I (reportaż), względnie pkt 13 działy II (literatura piękna - proza) musiałoby prowadzić do określenia nakładu podstawowego na 10 000 egzemplarzy, co uzasadniałoby roszczenie powoda o wynagrodzenie autorskie za dalsze 30 000 wydanych przez Spółdzielnię egzemplarzy, stanowiących - według jego twierdzeń - kolejne 3 wydania utworu. Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa twierdząc, że kwalifikacja dzieła powoda w sposób przez nią rozumiany została dokonana jednoznacznie w obustronnie podpisanej umowie, zgodnej z umową wzorcową (ustaloną w załączniku Nr 3 do cytowanego poprzednio rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 11 czerwca 1955 r. oraz z obowiązującymi przepisami), przez określenie nakładu i stawki wynagrodzenia za arkusz autorski. Wyrokiem z dnia 8 kwietnia 1969 r. Sąd Wojewódzki w W. wydany uprzednio, w dn. 18 maja 1964 r., wyrok zaoczny, uwzględniający powództwo Jerzego R., uchylił i powództwo to oddalił, zasądzając na rzecz pozwanej Spółdzielni 3 695 zł kosztów procesu. Na podstawie zeznań świadków Henryka W., Anny O., Juliusza B. oraz powoda, przesłuchanego w charakterze strony, Sąd ustalił, że zarówno stawka wynagrodzenia autorskiego, jak i wysokość nakładu były między stronami uzgodnione. Po rozważeniu zaś opinii biegłych: Leona K., pracownika Departamentu Wydawnictw Ministerstwa Kultury i Sztuki, redaktora Stanisława B. i profesora Uniwersytetu Łódzkiego dr Stefanii S., Sąd Wojewódzki uznał za najbardziej przekonującą i logiczną opinię wydaną przez biegłego Leona K. Biegły ten jest z wykształcenia dziennikarzem, a z racji czynności zawodowych kontroluje wszystkie wydawnictwa, ma więc w tym zakresie - zdaniem Sądu - bardzo duże doświadczenie i należyte kwalifikacje. Na podstawie tej opinii Sąd ustalił, że utwór nie jest ani reportażem, ani nie należy do literatury pięknej w rozumieniu tabeli wynagrodzeń autorskich i uznał, że jego zakwalifikowanie jako pozycji literatury społeczno­politycznej masowej jest prawidłowe. Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył pełnomocnik powoda rewizją, w której zarzucił naruszenie art. 56 ustawy o prawie autorskim, sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału oraz nierozważenie całokształtu materiału sprawy i wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i względnie powództwa, bądź jego uchylenie i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Pozwana Spółdzielnia Wydawnicza “K. i W." w odpowiedzi na rewizję powoda, zwalczając podstawy rewizji, wnosiła o jej oddalenie z zasądzeniem kosztów postępowania rewizyjnego. Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Niesłuszny jest zarzut, że między stronami nie doszło do zawarcia umowy wydawniczej. Wbrew twierdzeniu skarżącego, umowa taka, i to w formie pisemnej, wymaganej przez art. 30 § 2 ustawy o Prawie autorskim, została zawarta. Gdyby bowiem nawet przyjąć, że umowa stron w chwili jej podpisania przez powoda nie wymieniała wysokości nakładu podstawowego, lecz ograniczała się do określenia stawki wynagrodzenia autorskiego, to brak ten nie pozbawiałby jej cech umowy wydawniczej, skoro o wysokości nakładu podstawowego decyduje charakter dzieła, przepisy zaś w tym przedmiocie zawarte w tabeli wynagrodzeń autorskich (zał. nr 2 do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 11 czerwca 1955 r. w sprawie określenia wynagrodzeń oraz zasad zawierania umów o wydanie w formie książkowej dzieł literackich, naukowych i zawodowych - Dz. U. Nr 32, poz. 190) mają - w myśl art. 33 § 112 ustawy o Prawie autorskim - charakter prawa bezwzględnie obowiązującego (iuris cogentis). Dlatego też, niezależnie od tego od tego, czy zgłoszona w rewizji zmiana żądania pozwu jest w świetle art. 386 kpc dopuszczalna, co kwestionuje strona pozwana w swej odpowiedzi na rewizję, do zmiany takiej brak podstaw, a w związku z tym nie jest też usprawiedliwiony podniesiony przez skarżącego w rewizji zarzut naruszenia art. 56 ustawy o Prawie autorskim. Chybiony jest zarzut wewnętrznej sprzeczności uzasadnienia zaskarżonego wyroku co do tego, czy drukowany formularz umowy powód podpisał in blanco, czy też po jego wypełnieniu. Wzmianka bowiem o podpisaniu przez powoda umowy in blanco, zamieszczona na k. 6 uzasadnienia, na którą powołuje się skarżący w rewizji, nie stanowi ustalenia Sądu, lecz jest powtórzeniem zeznania świadka B., na co wyraźnie wskazuje powołana w nawiasie karta 51, której zeznanie to zostało zaprotokołowane. Ustalenie zaś, że przed podpisaniem umowy formularz jej był wypełniony pismem maszynowym Sąd Wojewódzki oparł nie tylko na zeznaniu świadka Henryka W., które to rewizja uważa za niedostateczną do tego podstawę (mimo że jego podpis, jako kierownika redakcji właściwego działu, figuruje pod umową), lecz także na tym, że poza stawką wynagrodzenia również wysokość nakładu podstawowego była między stronami uzgodniona, jako związana za zgodnym zaliczeniem przez nie książki powoda do literatury społeczno­politycznej masowej. O takim bowiem jej zakwalifikowaniu świadczy skierowane przez powoda propozycji wydania jego utworu do świadka Henryka W., kierownika redakcji działu literatury społeczno­politycznej, wyznaczenie na redaktora książki świadka Anny O., redaktora tegoż działu, oraz wydanie książki w redakcji działu literatury społeczno­politycznej. Okoliczność zaś, na którą powołuje się rewizja, że decyzja wydania utworu powoda w 40 000 egzemplarzy zapadła nie od razu, gdyż pierwotnie projektowano jego wydanie w mniejszym nakładzie, nie mogła mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro ostateczna liczba wydanych egzemplarzy nie przekroczyła nakładu podstawowego. Tym samym niesłuszny jest zarówno zarzut sprzeczności ustaleń z zebranym w sprawie materiałem, jak i zarzut nierozważenia całokształtu tego materiału. Nie można wreszcie uznać za usprawiedliwione zarzutów rewizji, skierowanych przeciwko dokonanej w zaskarżonym wyroku ocenie opinii biegłych. Przede wszystkim podkreślić należy, że określenie zamieszczonych w książce utworów jako eseje, w propozycji wydawniczej powoda, recenzji prof. P., czy też w zapowiedziach wydawniczych pozwanej Spółdzielni, samo przez się nie może przesądzać o zakwalifikowaniu utworu z punktu widzenia pozycji powołanej poprzednio tabeli wynagrodzeń autorskich. Wymownym tego dowodem jest fakt, że mimo takiego określenia formy utworów powoda, zarówno on sam, jak i pozwana Spółdzielnia, powierzyli ich wydanie nie redakcji działu literatury pięknej, jakby to sugerowała forma eseju, lecz redakcji działu literatury społeczno­politycznej. Jeśli zaś chodzi o uznanie przez Sąd Wojewódzki za miarodajną opinii biegłego Leona K., to zarzuty rewizji w tym przedmiocie nie zasługują na uwzględnienie. Wyrażony bowiem w tej opinii i należycie uzasadniony pogląd, że utwór powoda nie jest reportażem, został w sposób kategoryczny poparty w opinii biegłego prof. dr Stefanii S., która poza tym w ogóle zdyskwalifikowała pojęcie reportażu historycznego, dając tym samym Sądowi Wojewódzkiemu podstawę do odrzucenia opartej na tym pojęciu oceny biegłego red. Stanisława B. W tych zaś warunkach Sąd Wojewódzki nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów, dając nad poglądem prof. dr Stefanii S., która zaliczyła książkę powoda do literatury pięknej w oderwaniu od przepisów tabeli wynagrodzeń autorskich, przewagę stanowisku biegłego Leona K., opartemu na szczegółowej analizie pozycji tej tabeli i znajdującemu ponadto potwierdzenie w przytoczonych poprzednio okolicznościach, związanych ze zwróceniem się powoda w sprawie wydania jego książki do redakcji działu literatury społeczno­politycznej i podjęciem czynności wydawniczych przez tę że redakcję. Zarzuty rewizji, dotyczące oddalenia powództwa o 94 689 zł 70 gr wynagrodzenia autorskiego za dalsze trzy wydania książki powoda, okazały się z przytoczonych wyżej powodów nieuzasadnione. Oddalenie natomiast pozostałej części powództwa co do kwoty 7 000 zł, dochodzonej jako wynagrodzenie za ilustracje, nastąpiło bez jakiegokolwiek wyjaśnienia okoliczności faktycznych, istotnych dla rozstrzygnięcia o tym roszczeniu, co na podstawie art. 381 § 1 w związku z art. art. 368 p. 3 kpc należało z urzędu wziąć pod rozwagę i w tym zakresie, jak również co do wiążącego się z tym rozstrzygnięcia o kosztach procesu, zaskarżony wyrok uchylił. Z tych zasad Sąd Najwyższy, stosownie do art. 387 i 388 § 1 kpc orzekł, jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 56art. 30 § 2art. 33 § 112art. 386 kpcart. 381 § 1art. 368art. 387§ 2§ 112§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.