I CR 443/65

WyrokIzba Cywilna1966-03-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy powód, jako posiadacz praw do filmów, ma roszczenia o wynagrodzenie za ich eksploatację, odszkodowanie za brak sporządzenia dubnegatywu oraz zwrot kosztów sprowadzenia filmu z zagranicy, w sytuacji gdy jego prawa do części filmów nie zostały udowodnione, a za inne filmy otrzymał już wynagrodzenie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, uznając, że jego roszczenia o wynagrodzenie za eksploatację filmów zagranicznych były bezzasadne z powodu braku wykazania posiadania licencji. W odniesieniu do filmów, których był wytwórcą, stwierdzono, że otrzymał już należne wynagrodzenie. Roszczenie o odszkodowanie za brak dubnegatywu zostało oddalone, ponieważ strona pozwana nie miała takiego obowiązku, a kopie filmu były w złym stanie. Roszczenie o zwrot kosztów sprowadzenia filmu z zagranicy uznano za bezzasadne, gdyż była to jedynie oferta nieprzyjęta przez pozwanego.
Stan faktyczny
Powód dochodził zasądzenia od pozwanej Centrali Wynajmu Filmów kwoty ponad 1,6 mln zł tytułem wynagrodzenia za eksploatację dwunastu filmów, odszkodowania za brak sporządzenia dubnegatywu filmu "U kresu drogi" oraz zwrotu kosztów sprowadzenia filmu "Piętro wyżej" z zagranicy. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że powód nie wykazał praw do większości filmów, za niektóre otrzymał już wynagrodzenie, a pozostałe roszczenia były bezzasadne. Powód wniósł rewizję do Sądu Najwyższego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Kuryłowicz. Sędziowie: H. Dąbrowski, F. Wesely (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Kazimierza P. przeciwko Centrali Wynajmu Filmów w W. o 1.634.166 zł, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 23 lipca 1965 r.,oddalił rewizję.Uzasadnienie faktycznePowód domagał się zasądzenia od pozwanej Centrali kwoty 1.634.166 zł, uzasadniając to tym, że był on przedwojennym właścicielem rejestrowanego przedsiębiorstwa Wytwórni Filmów oraz jest właścicielem dwunastu filmów, a mianowicie:1."U kresu drogi" - w sześciu egzemplarzach2."Piętro wyżej" - w jednym egzemplarzu3."Wyspa w płomieniach" - w jednym egzemplarzu4."Kala Nag" - w jednym egzemplarzu5."Jastrząb" - w jednym egzemplarzu6."Tajemnica żółtego miasta" - w dwóch egzemplarzach.Własność tych filmów zostało stwierdzona wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 7.V.1946 r. Filmy te eksploatowało przedsiębiorstwo "Film Polski" w latach 1944 r., 1945, 1946 i 1947 na terenie całej Polski.Z tytułu tej eksploatacji filmów powodowi przypada wynagrodzenie, od uiszczenia którego "Film Polski", a obecnie jego następca prawny Centrala Wynajmu Filmów uchyla się. Jedynie w marcu 1947 r. zapłacono powodowi kwotę 578.348 zł, stanowiącą 10% sumy eksploatacyjnej dwóch filmów: "U kresu drogi" i "Piętro wyżej", odkładając zapłatę całej należności na później.Powód oblicza, że okres eksploatacji jego filmów w latach 1944-1947 trwał ogółem 40 miesięcy.Według wykazu strony pozwanej za 2 filmy "Piętro wyżej" i "U kresu drogi" za 24 miesiące obrót wyniósł 17.201.872,53 zł, czyli miesięcznie 716.745 zł. Łącznie więc obrót 12 filmów za 40 miesięcy wyniósł 49.148.200 zł. Według wyliczenia powoda przypada dla niego z tej kwoty - po potrąceniu otrzymanych 578.348 zł - jeszcze kwota 12.416.619 zł, co w przeliczeniu na obecną walutę wynosi kwotę 134.166 zł.Niezależnie od tej należności powód żąda odszkodowania w wysokości 1.250.000 zł, ponieważ mimo jego żądań skierowanych do "Filmu Polskiego" nie sporządzono tzw. dubnegatywu filmu "U kresu drogi", wskutek czego po zniszczeniu 6 kopii film ten przestał istnieć.Wreszcie powód domaga się zwrotu kwoty 250.000 zł, którą wydał w związku ze sprowadzeniem do kraju z zagranicy pozytywu filmu "Piętro wyżej". Sprowadzenie filmu nastąpiło po porozumieniu się z Centralnym Biurem Wynajmu Filmów w marcu 1947 r. Jednakże po sprowadzeniu tego filmu oświadczono powodowi, że teraz nie chcą tego filmu.Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy oddalił powyższe powództwo, oparłszy się na następujących ustaleniach:Powód był wytwórcą jednego filmu, mianowicie "U kresu drogi". Natomiast wytwórcą drugiego przedwojennego filmu polskiego, tj. "Piętro wyżej", była "Polska Spółka Filmów", która była też dystrybutorem tego filmu, jak również pozostałych zagranicznych filmów wymienionych w pozwie. Strona pozwana (bądź jej poprzednik prawny Centralne Biuro Wynajmu Filmów) zapłaciła powodowi wynagrodzenie za eksploatację filmów "U kresu drogi" i "Piętro wyżej" całą należność jeszcze w r. 1947 (578.478 zł w starej walucie). Natomiast nic się powodowi nie należy za eksploatację filmów zagranicznych objętych pozwem, albowiem powód nie wykazał, żeby przysługiwała mu licencja. Filmy te były wyświetlane jeszcze przed wojną i licencja, nawet gdyby powód ją miał, musiała wygasnąć.Co do drugiego roszczenia za niesporządzenie dubnegatywu, to strona pozwana nie miała obowiązku jego wykonania; ponadto kopie filmu "U kresu drogi" były tak zniszczone, że nie można go było wykonać.Niezależnie od powyższego roszczenie powoda związane z filmami zagranicznymi objętymi pozwem oraz odszkodowaniem za niesporządzenie dubnegatywu wygasły na mocy ustawy z dnia 25.II.1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz. U. Nr 11, poz. 37). W procesie chodzi bowiem nie o naruszenie praw autorskich, lecz o kopie filmów będących w posiadaniu państwowej jednostki organizacyjnej, których władanie utracił powód w okresie od dnia 31.XII.1954 r. (art. 17 tej ustawy).Co do ostatniego roszczenia, tj. zwrotu wydatków na sprowadzenie filmu "Piętro wyżej", to powodowi zezwolono na sprowadzenie tego filmu z zagranicy, ale z zastrzeżeniem, że może będzie zakupiony do eksploatacji. Nie zawarto jednak żadnej wiążącej obie strony umowy. Po sprowadzeniu film był oceniony przez komisję, która uznała, że nie można go eksploatować na ekranach polskich, ponieważ ma zamontowane napisy angielskie. Z tych przyczyn filmu nie zakupiono. Była to więc zwykła oferta ze strony powoda, nie przyjęta przez stronę pozwaną.Od tego wyroku wniósł rewizję powód, domagając się uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.Rewizja zarzuciła naruszenie art. 17 ustawy z 25.II.1958 r. przez zastosowanie go w sprawie, naruszenie przepisów prawa procesowego przez oparcie się na opinii biegłego B. i nieuwzględnienie opinii drugiego biegłego dopuszczonego w sprawie oraz sprzeczność ustaleń z treści prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 7.V.1946 r. stwierdzającego, że powód jest właścicielem wszystkich objętych pozwem filmów.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nie jest zasadna.Istotnie, w sprawie nie może mieć zastosowania art. 17 ustawy z 25.II.1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym, gdyż nie chodzi tutaj o przedsiębiorstwo lub mienie pozostające pod zarządem państwowym, lecz o roszczenia wynikające z eksploatacji filmów znajdujących się z mocy art. 20 ust. 1 pkt 4 dekretu z dnia 13.XI.1945 r. w posiadaniu pozwanej Centrali.Wbrew poglądowi zaskarżonego wyroku powód wywodzi swe roszczenie co do eksploatacji filmów oraz roszczenie za niesporządzenie dubnegatywu z prawa autorskiego. Niemniej jednak pozostałe argumenty i ustalenia zaskarżonego wyroku w zupełności uzasadniają oddalenie powództwa:1. I tak, prawidłowe i nie podważone przez rewizję jest ustalenie, że powód jest wytwórcą tylko jednego filmu, tj. "U kresu drogi". Natomiast co do pozostałych filmów żadnych praw autorskich powód nie ma. Nie udowodnił też, aby przysługiwała mu licencja w chwili wyświetlania tych filmów. Biegły B. wyjaśnił, że licencja taka mogła trwać najdłużej 5 lat, a ponieważ filmy były wyświetlane już przed wojną, więc musiała ona wygasnąć przed okresem wyświetlenia ich przez stronę pozwaną w latach 1945-47.Zarzut rewizji, że w tych warunkach strona pozwana wyświetlała zagraniczne filmy bez licencji, jest dla niniejszej sprawy obojętny, ponieważ gdyby nawet tak było (a co nie zostało wyjaśnione), nie naruszałoby to w żadnym razie praw powoda.Trafne jest ustalenie, że za eksploatację filmu "U kresu drogi" oraz "Piętro wyżej" powód otrzymał wynagrodzenie. Warto dodać, że powód nie będąc wytwórcą tego ostatniego filmu, nie wykazał również, by mu przysługiwała licencja wyświetlania tego filmu. Przysługiwała ona Polskiej Spółce Filmowej i dlatego powód nie ma legitymacji do dochodzenia tego roszczenia, chociażby posiadał gros udziałów tej spółki, ponieważ spółka ta jest odrębną osobą prawną (sp. z ogr. odp.).Ustalenia co do uregulowania wynagrodzenia mają pełne i przekonywające oparcie tak w dokumentach sprawy, jak i w opinii biegłego B. Z dowodów tych wynika, że powód otrzymał całe wynagrodzenie za eksploatację filmów "U kresu drogi" i "Piętro wyżej" za czas od 1.I.1945 r. do 31.XII.1946 r., przy czym wynagrodzenie to (10% sumy eksploatacyjnej) jest zupełnie wystarczające. Powodowi chodziło jeszcze (czego już nawet rewizja nie podnosi) o eksploatację za krótki czas w 1944 r. i w 1947 r. Jednakże ponieważ w roku 1944 chodziło tylko o jedną kopię oraz o niewielki teren eksploatacji, a w roku 1947 kopie filmów były już tylko strzępami, wpływy z tej eksploatacji mogły być minimalne; zresztą obecnie nie można nawet określić, czy przyniosły one zysk. Z tego względu roszczenia powoda za te okresy nie mogły być uwzględnione, zwłaszcza że - jak to wyżej zaznaczono - powód nie był dystrybutorem filmu "Piętro wyżej" (wytwórcą jego w r. 1937 była wytwórnia "Urania-Film" warszawa, własność E. D.; vide opinia biegłego D).Rewizja kwestionuje kwalifikację biegłego D. zarzucając mu, że jako związany z filmem, nie może on być bezstronny. Jest to jednak zarzut nie do przyjęcia. Wymieniony biegły jest dyrektorem Centralnego Archiwum Filmowego, a więc innego przedsiębiorstwa niż strona pozwana i z tej racji ma odpowiednie kwalifikacje, które trudno znaleźć u osób nie związanych zawodowo z filmem polskim. Dodać trzeba, że rewizja nawet nie wskazuje dowodów stronniczości biegłego w jego opinii, kwestionuje ją tylko w całości. Zgodnie zaś z treścią art. 281 w związku z art. 48 i 49 k.p.c. nie stanowi to podstaw ustawowych do wyłączenia biegłego ani też nie wskazuje, że między stroną pozwaną a biegłym zachodzi stosunek osobisty tego rodzaju, iż mógłby wywołać wątpliwości co do bezstronności biegłego.Rewizja zarzuca, że Sąd I instancji pominął milczeniem opinię drugiego biegłego (Michała B.). Istotnie, Sąd Wojewódzki do tej opinii się nie ustosunkował, jednakże nie jest to uchybienie, które mogło wpłynąć na wynik sprawy, a tym samym być podstawą rewizji (art. 368 pkt 5 k.p.c.). Opinia tego biegłego zajmowała się bowiem wyliczeniem należności za eksploatację filmów zagranicznych, co do których, jak to wyżej wypowiedziano, powód praw autorskich ani eksploatacyjnych nie wykazał. Poza tym biegły ten zajmował się roszczeniami 2) i 3) powoda (o czym będzie mowa niżej).Zarzut rewizji co do sprzeczności ustaleń zaskarżonego wyroku (w zakresie żądań powoda za eksploatację filmów) z treścią wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 7.V.1946 r. jest również chybiony.Wyrok ten nie stwierdza, bo stwierdzić nie może, żeby powód był twórcą filmów w nim wymienionych (poza filmem "U kresu drogi"); zresztą powód nawet tego nie twierdzi. Wyrok ten nie stwierdza także, żeby powodowi przysługiwały pochodne prawa do eksploatacji tych filmów (tzw. licencja). Uzasadnienie wyroku nie zajmuje się tym zagadnieniem. Wyrok ten należy po prostu tak tłumaczyć, że taśmy filmowe (które są właściwie przynależnościami prawa autora) wymienione w tym wyroku należały do powoda. Za tą wykładnią przemawia sentencja wyroku, która wyjaśnia, że chodzi o taśmy kinematograficzne, i to w określonej liczbie kopii. Nauka prawa autorskiego i prawo autorskie stwierdzają, że prawa autorskie przysługują wytwórcy filmu (wytwórni), a to, co się nazywa licencją, jest zezwoleniem wytwórcy na wyświetlanie filmu na danym terytorium przez oznaczony w umowie okres. Potocznie, lecz nieściśle nazywa się to czasem "sprzedażą" filmu, jednakże nigdy nie można przez taką umowę uzyskać praw autorskich przysługujących wytwórcy (nieograniczone prawo własności do filmu).2. Trafne było również oddalenie roszczenia odszkodowawczego za niesporządzenie dubnegatywu filmu "U kresu drogi".Powód nawet nie uzasadnia bliżej podstawy prawnej tego roszczenia. Z prawa autorskiego nie wynika, żeby ten, komu odstąpiono prawo eksploatacji filmu (licencjat), miał obowiązek zabezpieczenia kopii filmowych. Wyjaśnił to również biegły D. Również w tym zakresie nie zawarto żadnej odrębnej umowy, przeciwnie - przedstawiciele strony pozwanej odmówili sporządzenia dubnegatywu, powołując się na trudności techniczne (brak urządzenia do sporządzenia dubnegatywów) oraz zły stan kopii.Powód mógł być, istotnie, zainteresowany w zachowaniu kopii swego dzieła autorskiego, tak samo jak i archiwum filmowe. Być może zasady współżycia nakazywały nawet sporządzenie dubnegatywu bez względu na jego wartość eksploatacyjną (techniczną). Jednakże naruszenie tych zasad nie może się stać źródłem prawa podmiotowego powoda i powód nie może na nich oprzeć swego roszczenia. Dlatego wyliczenia biegłego B. dotyczące wartości tego filmu są bez znaczenia dla sprawy.3. Trafne są ustalenia Sądu I instancji i niczym ich rewizja nie podważyła, że sprawa sprowadzenia kopii filmu "Piętro wyżej" z zagranicy była tylko ofertą nie rodzącą skutków prawnych wobec jej nieprzyjęcia przez centralę. Przemawia za tym także to, że przedsiębiorstwo państwowe nie mogło przecież zobowiązywać się do zakupu, nie widząc kopii, bez komisyjnego jej odbioru.Warto tu dodać, że powód nie usiłował nawet wykazać, jakie koszty poniósł przy sprowadzeniu tego filmu, nie mówiąc już o sposobie ich poniesienia, co przecież nie było łatwe ze względu na przepisy dewizowe (kopia pochodziła z Anglii).Także tutaj wyliczenia biegłego B. są bez znaczenia dla sprawy.Z tych zasad wychodząc, Sąd Najwyższy z mocy art. 387 i 58 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 17art. 20 ust. 1art. 281art. 48art. 368 pkt 5 KPCart. 387

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.