I CR 574/62

WyrokIzba Cywilna1963-02-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wynagrodzenie autora za ilustracje przejęte z innych dzieł, w umowie wydawniczej, powinno być równe wynagrodzeniu za ilustracje własne, jeśli umowa ani przepisy prawa autorskiego nie regulują tej kwestii jednoznacznie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wynagrodzenie za ilustracje przejęte z innych dzieł nie powinno być automatycznie równe wynagrodzeniu za ilustracje własne, nawet jeśli umowa nie reguluje tej kwestii wprost. Sąd wskazał, że § 6 umowy wydawniczej przewidywał wynagrodzenie w wysokości jak za tekst słowny tylko za ilustracje własne. Ponadto, zgodnie z przepisami prawa autorskiego, za wyszukanie i dostarczenie materiału ilustracyjnego niebędącego dziełem autora, wydawca może przyznać autorowi ryczałtowe wynagrodzenie odpowiadające nakładowi pracy i kwalifikacjom. Sąd uchylił wyrok, wskazując na potrzebę ustalenia wysokości tego wynagrodzenia w oparciu o te zasady, po zasięgnięciu opinii biegłego i uwzględnieniu danych dotyczących pochodzenia ilustracji.
Stan faktyczny
Powód, Franciszek K., zawarł z Państwowym Wydawnictwem R. umowę wydawniczą. Otrzymał część honorarium, ale domagał się dopłaty za ilustracje, w tym za ilustracje przejęte z innych dzieł. Sąd Wojewódzki zasądził dopłatę, uznając, że za wszystkie ilustracje, w tym przejęte, należy się wynagrodzenie jak za ilustracje własne. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w tej części, wskazując na potrzebę odrębnego ustalenia wynagrodzenia za ilustracje przejęte.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz orzekającej o kosztach procesu i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Wiszniewski, R. Czarnecki.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Franciszka K. przeciwko Państwowemu Wydawnictwu R. o 37.341,60 zł, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 30 stycznia 1962 r.,zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz orzekającej o kosztach procesu uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 30 stycznia 1962 r. Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy zasądził od Państwowego Wydawnictwa R. kwotę 18.341,60 zł. Sąd Wojewódzki ustalił, że powód zawarł ze stroną pozwaną umowę wydawniczą, której przedmiotem było opracowanie dzieła pt. "Nauka o Darwinie". Tytułem honorarium powód otrzymał już kwotę 141.676,80 zł, jednakże nie stanowi to całej jego należności. Różnica między tym, co powód otrzymał, a co - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - powinien otrzymać, składa się z dwu pozycji. Pierwsza pozycja to wynagrodzenie za ilustracje, które zajęły w wymienionym dziele 9,33 arkusza. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, powód powinien był za wszystkie ilustracje otrzymać wynagrodzenie tak jak za tekst, tzn. po 2.400 zł za arkusz. Wprawdzie ilustracje oryginalne autora wynosiły tylko 1,65 arkusza, inne zaś stanowiły przedruki, jednakże - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - za wszystkie należy się powodowi pełne wynagrodzenie, gdyż wyszukanie odpowiednich ilustracji jest także pracą trudną i wymagającą głębokiej wiedzy. Druga pozycja należności powoda - to niesłusznie zatrzymana mu część wynagrodzenia z tytułu kosztów przedruku, który miał miejsce także z winy pozwanego Wydawnictwa, w związku z czym to ostatnie miało pokryć 3/4 kosztów, powód zaś tylko jedną czwartą.Wymieniony wyżej wyrok zaskarżyła strona pozwana w części uwzględniającej powództwo ponad kwotę 2.803 zł 20 gr, tj. należność za oryginalne ilustracje powoda.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki uznał, że powodowi należy się wynagrodzenie w wysokości umownego honorarium tak za ilustracje własne, jak i przejęte z innych dzieł, gdyż uzasadnia to nakład pracy powoda włożony w dobór i wyszukanie cudzych ilustracji. W ten sposób Sąd Wojewódzki starał się ustalić słuszne wynagrodzenie za pracę z tym związaną. Taki tok rozumowania byłby uzasadniony, gdyby kwestia wynagrodzenia powoda za nieoryginalne ilustracje nie została uregulowana ani w umowie stron, ani w odpowiednich aktach normatywnych.Tak jednak nie jest. Sąd Wojewódzki przeoczył, że kwestii tej dotyczą - choć pośrednio - postanowienia umowy, jaką strony zawarły, a również postanowienia odpowiednich aktów z zakresu prawa autorskiego. Z § 6 umowy wyraźnie wynika, że wynagrodzenie w takiej wysokości, jak za tekst słowny, strony umówiły tylko za ilustracje własne. Wprawdzie strony nie powiedziały nic o wynagrodzeniu za obcy materiał ilustracyjny, ale z tego postanowienia umowy wynika co najmniej tyle, że strony nie przewidywały zrównania wynagrodzenia za ten materiał z wynagrodzeniem za własną pracę ilustracyjną.Z kolei z postanowień pkt 12 i 13 "ogólnych zasad zawierania umów o wydanie w formie książkowej dzieł literackich, naukowych i zawodowych", stanowiących załącznik Nr 1 do rozporządzenia R.M. z dnia 11 czerwca 1955 r. (Dz. U. Nr 32, poz. 190) wynika, że także ustawodawca wynagrodzenie równe wynagrodzeniu za tekst przewidział tylko za ilustracje oryginalne. Wyraźnie zaś potwierdza to § 46 Instrukcji Prezesa Centralnego Urzędu Wydawnictw Przemysłu Graficznego i Księgarstwa z dnia 11 października 1955 r. (M. P. Nr 100, poz. 1399), w którym postanowiono, że "wydawca może przyznać autorowi ryczałtowe wynagrodzenie za wyszukanie i dostarczenie materiału ilustracyjnego, nie będącego jego dziełem, w wysokości odpowiadającej nakładowi pracy oraz kwalifikacjom niezbędnym do wykonania czynności". Ten przepis powinien przeto stanowić podstawę do ustalenia dla powoda wynagrodzenia za obcy materiał ilustracyjny.Przystępując do wykładni tego przepisu należy przede wszystkim rozważyć, jakie znaczenie ma użyte w nim określenie, iż wydawca może przyznać autorowi wynagrodzenie za materiał ilustracyjny zaczerpnięty z innych dzieł. Otóż wykładnię, jaką zdaje się sugerować strona pozwana, że zależy to od swobodnego uznania wydawcy, należy stanowczo odrzucić. Żadna społecznie uzasadniona praca nie może - jak to już Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśnił - pozostać w naszych warunkach ustrojowych bez wynagrodzenia. Dlatego też wynagrodzenia za spełnioną pracę nie mogła pozbawić autorów wspomniana instrukcja, nawet gdyby tak wyraźnie stanowiła. W rzeczywistości jednak w treści omawianego przepisu nie można dopatrzyć się chęci pozostawienia wydawcy swobodnego uznania w kwestii, czy należy autorowi przyznać wynagrodzenie za zebrany materiał ilustracyjny, niezbyt zaś szczęśliwy zwrot "wydawca może" tłumaczy się charakterem aktu, w którym jest on zawarty, jest to bowiem instrukcja, która zezwala jednostkom podległym Prezesowi Centralnego Urzędu Wydawnictw na wypłatę w określonych okolicznościach wynagrodzenia ponad wynagrodzenie umówione.Z powyższego wynika, że jeżeli z dobraniem cudzego materiału ilustracyjnego był połączony wysiłek, to autorowi należy się odpowiednie do tego wysiłku i jego kwalifikacji wynagrodzenie, a ponieważ wysokość tego wynagrodzenia nie została ustalona, autorowi należy się wynagrodzenie słuszne, które w razie sporu ustala sąd po zasięgnięciu opinii biegłego.Jak to zaznaczono na wstępie, Sąd Wojewódzki istotnie przyznał powodowi wynagrodzenie, jakie uznał za słuszne, ale jego wysokość określił bez dostatecznych ku temu podstaw faktycznych. Przede wszystkim, żeby je określić na właściwym poziomie, trzeba wiedzieć, z jakich dzieł powód zapożyczył ilustracje, o których mowa (krajowych czy obcych), łatwo czy trudno dostępnych, powszechnie znanych czy możliwych do wyszukania tylko dla wybitnych specjalistów itp. Tych danych, niestety, w opinii biegłego nie ma, a ocena, że powodowi należy się wynagrodzenie tak jak za ilustracje własne, jest ogólnikowa. Po drugie - przy określaniu wysokości wynagrodzenia za obcy materiał ilustracyjny należy mieć na uwadze, że z faktu, iż wynagrodzenie za własne ilustracje zostało określone (zarówno w umowie, jak i w wymienionych aktach normatywnych), należy wnosić, że zarówno strony, jak i ustawodawca zakładali, że wynagrodzenie za ilustracje obce będzie z reguły niższe. Oczywiście w wyjątkowych okolicznościach może być ono takie samo jak za własny materiał ilustracyjny, ale takie szczególne okoliczności należy wyraźnie wskazać.Zaskarżony wyrok nie jest prawidłowy także co do drugiej pozycji, tzn. co do rozkładu między strony kosztów przedruku, ustalenia Sądu I instancji w tej w tej części są bowiem ogólnikowe, a sprzeczny materiał dowodowy nie został wnikliwie przeanalizowany. W rezultacie Sąd Najwyższy jest w tej części pozbawiony możności dokonania oceny prawidłowości stanowiska Sądu Wojewódzkiego.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego i ponownej oceny całości materiału dowodowego, wyrok Sądu Wojewódzkiego należało w zaskarżonej części uchylić i sprawę w tym zakresie przekazać temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

§ 6§ 46

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.