I K 204/61

WyrokIzba Cywilna1962-05-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który fałszował dokumentację i przywłaszczał mienie społeczne, może być uznany za winnego przestępstwa z art. 1 § 3 lit. a dekretu o wzmożeniu ochrony własności społecznej, a jego przełożony za winnego niedopełnienia obowiązków?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący starszego księgowego za fałszowanie dokumentacji i przywłaszczenie mienia społecznego, uznając jego winę na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego. Jednocześnie, zmienił wyrok wobec kierowniczki apteki, zawieszając wykonanie kary, uznając, że choć przyczyniła się do popełnienia nadużyć przez niedopełnienie obowiązków, to okoliczności łagodzące (niekaralność, poświęcenie w pracy, utrzymanie dzieci) uzasadniają zastosowanie art. 61 k.k.
Stan faktyczny
Starszy księgowy apteki społecznej został oskarżony o fałszowanie zestawień recept kredytowych, przerabianie recept i przywłaszczanie mienia. Kierowniczka apteki została oskarżona o niedopełnienie obowiązku nadzoru i tolerowanie nadużyć. Sąd Wojewódzki skazał obu oskarżonych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok co do oskarżonego Stanisława I., a zmienił zaskarżony wyrok co do oskarżonej Marii D. w ten sposób, że zawiesił wykonanie wymierzonej jej kary ośmiu miesięcy więzienia na okres lat dwóch.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Stanisława I. oskarżonego z art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r. o wzmożeniu ochrony własności społecznej (Dz. U. z 1953 r. Nr 17, poz. 68) w związku z art. 1 § 1 lit. a ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. o wzmożeniu ochrony mienia społecznego przed szkodami wynikającymi z przestępstwa (Dz. U. z 1958 r. Nr 4, poz. 11), oraz Marii D. oskarżonej z art. 286 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez prokuratora co do Stanisława I. oraz przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 13 stycznia 1961 r. na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k.1. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok co do oskarżonego Stanisława I.,2. zmienił zaskarżony wyrok co do oskarżonej Marii D. w ten sposób, że zawiesił wykonanie wymierzonej jej kary ośmiu miesięcy więzienia na okres lat dwóch (...).Uzasadnienie faktyczneStanisław I. został oskarżony o to, że w okresie od dnia 16 sierpnia do dnia 31 sierpnia 1958 r. i od dnia 1 stycznia do dnia 23 września 1959 r. w R. jako starszy księgowy Apteki Społecznej nr 4 wpisywał do zestawień recept kredytowych zawyżoną wartość sprzedanych lekarstw, oraz przerabiał recepty kredytowe i bezpłatne zwiększając na nich ilość wydanego leku, zaś powstałe w ten sposób nadwyżki systematycznie sobie przywłaszczał na łączną kwotę 54 931 35 zł, tj. o przestępstwo z art. 1 § 1a ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. o wzmożeniu ochrony mienia społecznego przed szkodami wynikającymi z przestępstwa (Dz. U. z 1958 r. Nr 4, poz. 11) w związku z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej (Dz. U. z 1959 r. Nr 36, poz. 228), natomiast Maria D. została oskarżona o to, że w okresie od stycznia do września 1959 r. w R. jako kierowniczka Apteki Społecznej Nr 4 nie dopełniła obowiązku należytego dozoru nad powierzonym jej mieniem zezwalając księgowemu Stanisławowi I. na wycenę recept, kontrolę prawidłowości wyceny recept przez farmaceutów, pracę w ekspedycji i pełnienie nocnych dyżurów, a ponadto na odprowadzenie przez niego pieniędzy z utargu bez potwierdzenia ich odbioru w kasie Apteki oraz wypożyczała pieniądze z utargu na własne potrzeby i dopuściła do przedwczesnego zniszczenia recept za rok 1958 - przez co przyczyniła się do popełnienia nadużyć opisanych w pkt I-szym, tj. o przestępstwo z art. 286 § 1 k.k.Sąd Wojewódzki w Rzeszowie wyrokiem z dnia 13 stycznia 1961 r. uznał oskarżonego Stanisława I. za winnego tego, że:I. w okresie od stycznia do 1 lipca 1959 r. oraz w okresie od dnia 16 sierpnia do dnia 31 sierpnia 1958 r. R. jako starszy księgowy Apteki Społecznej nr 4 przez fałszowanie zestawień recept kredytowych zagarnął kwotę 28 519,52 zł na szkodę Skarbu Państwa;II. w okresie od dnia 16 sierpnia do dnia 31 sierpnia 1958 r. i od dnia 1 stycznia do dnia 1 lipca 1950 r., jako starszy księgowy tejże Apteki Społecznej nie dopełnił swych obowiązków przez to, że przy wycenianiu recept kredytowanych oraz przy narzucaniu wyceny do zestawień recept kredytowych, na podstawie widocznie i wyraźnie poprawionych na receptach cyfr oznaczających ilość lekarstw, oraz dostosowanej do przeróbki recept wyceny, skutkiem czego, przez wpisywanie zawyżonych wartości z wycen recept do zestawień recept kredytowych płatnych przez Skarb Państwa, doprowadził do straty w kwocie 12 628,65 złotych na szkodę Skarbu Państwa i skazał:- za czyn I z mocy art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r. o wzmożeniu ochrony własności społecznej (Dz. U. z 1953 r. Nr 17, poz. 68) na karę 3 lat więzienia i 10 000 zł grzywny z zamianą w razie nieściągalności na 100 dni więzienia oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat dwóch;- za czyn opisany w punkcie II-gim z mocy art. 286 § 1 k.k. na karę 1 roku i 6 miesięcy więzienia - oraz łącznie na karę 3 lat więzienia, grzywnę w kwocie 10 000 złotych z zamianą w razie nieściągalności na 100 dni więzienia oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat dwóch, zaliczając na poczet wymierzonej kary okres tymczasowego aresztowania od dnia 3 marca 1960 r. Tymże wyrokiem Sąd Wojewódzki uznał oskarżoną Marię D. za winną tego, że w okresie od stycznia do września 1959 r. w R. jako kierowniczka Apteki Społecznej nr 4 nie dopełniła obowiązku należytego dozoru nad powierzonym jej mieniem zezwalając starszemu księgowemu Stanisławowi I. na wycenę recept, na pracę w ekspedycji, na odprowadzanie przez niego pieniędzy z utargu apteki bez potwierdzania ich odbioru w kasie Apteki nr 4, oraz przekroczyła swe uprawnienia przez osobiste wypożyczanie pieniędzy z kasy Apteki nr 4 oraz tolerowanie udzielania takich pożyczek innym pracownikom, przez co przyczyniła się do popełnienia przez oskarżonego Stanisława I. przypisanych mu wyrokiem nadużyć i za ten czyn z mocy art. 266 § 1 k.k. skazał oskarżoną Marię D., na karę 8 miesięcy więzienia.Od powyższego wyroku wnieśli rewizje prokurator i oskarżeni.I. Rewizja prokuratora, domagając się uchylenia wyroku w stosunku do Stanisława I. i skazanie go na zasadzie art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej (Dz. U. z 1959 r. Nr 36, poz. 228) za przywłaszczenie kwoty 54 722 91 zł - zarzuca:1) błędną ocenę okoliczności faktycznych wskutek przyjęcia, że:a) przywłaszczenia dopuścił się oskarżony w okresie do 1 lipca 1959 r., podczas gdy w rzeczywistości okres ten trwał ponadto od dnia 1 lipca 1959 r. do dnia 23 września 1959 r., w ciągu którego to czasu I. kontynuował dopisywanie cyfr do zestawień sprzedaży kredytowej i bezpłatnej,b) brak jest podstaw do przypisania oskarżanemu przywłaszczenia kwoty 8 937,05 zł ujętych w zestawieniach sprzedaży kredytowej i bezpłatnej, na które brak jest recept - wobec możliwości zaginięcia tych recept; rewizja wskazuje, że powołuje się tu Sąd na świadka S., który jednak stwierdził tylko, że odniósł wrażenie, że recepty te mogły zginąć;c) że szkoda w kwocie 12 629 zł, stanowiąca różnicę między faktyczną ilością zapisanych lekarstw na receptach bezpłatnych, a ilością powstałą wobec przerobienia rzymskich cyfr - jest. wynikiem tylko niedopełnienia obowiązków wyceniającego te recepty oskarżonego I.; rewizja podnosi, że logika faktów wskazuje, iż przerabiać recepty mogła tylko ta osoba, która je wyceniała, i podkreśla, że jedynie recepty wyceniane przez oskarżonego były przerabiane, a pozostałe recepty były zgodne z rzeczywistością.II. Rewizja oskarżonego Stanisława I., domagając się uchylenia wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie złagodzenia kar poszczególnych i kary łącznej - zarzuca:1) błędne zakwalifikowanie czynu oskarżonego w pkt I jako przestępstwa z art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r.; zarzucając tu brak w wyroku wskazania powodów przyjęcia wzmożonej odpowiedzialności oskarżonego, rewizja podnosi, że oskarżony był pracownikiem administracyjnym, a dopiero w 1958 r. został przeszeregowany jako starszy księgowy; rewizja kwestionuje prawidłowość ustalenia, że oskarżony pełnił faktycznie czynności zastępcy kierowniczki apteki, to jest oskarżonej Marii D. a ponadto zarzuca, że Sąd nie poddał swej rozwadze kwestii, czyje mienie według zamiaru oskarżonego - tenże oskarżany zagarnął;2) obrazę art. 292 k.p.k. przez bezzasadną odmowę dopuszczenia dowodu z biegłego farmaceuty i biegłego księgowego, obeznanego z pracą aptek; rewizja ta podnosi, że w toku śledztwa nie przesłuchiwano oskarżonego na poszczególne pozycje fałszerstwa w zestawieniach recept kredytowych, a również na rozprawie choć Sąd zastrzegł sobie powzięcie później postanowienia w tym przedmiocie, to jednak postanowienia w tej kwestii nie powziął,3) ponowną obrazę art. 292 k.p.k. przez bezzasadną odmowę wnioskowi obrony o uzupełnienie porównawczej ekspertyzy pisma odnośnie do wycen kredytowych objętych II-gim tomem dowodów rzeczowych i odnośnie do zestawień recept kredytowych;4) błędną ocenę okoliczności faktycznych przez przyjęcie, że oskarżony dopuścił się zagarnięcia pieniędzy;5) wymierzenie rażąco niewspółmiernej kary wskutek niedostatecznego rozważenia okoliczności łagodzących, a w szczególności rozprzężenia organizacyjnego w aptece, w której oskarżony pracował i przerzucenia na oskarżonego pracy ze strony pracowników apteki, jak również złego stanu zdrowia oskarżonego.III. Rewizja oskarżonej Marii D. domagając się uchylenia wyroku i uniewinnienia oskarżonej, ewentualnie przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego jej rozpoznania - zarzuca:1) błędną ocenę okoliczności faktycznych wskutek przyjęcia, że dopuszczenie Stanisława I. przez oskarżoną Marię D. do wyceniania bezpłatnych recept, jest naruszeniem przez nią obowiązków służbowych; rewizja ta wskazuje, że personel farmaceutyczny apteki był przeciążony pracą (wbrew ustaleniom odmiennym Sądu) oraz że Sąd błędnie przyjął, że zezwolenie I. na wycenę recept ułatwiło mu fałszowanie zestawień kredytowych i zagarnięcie pieniędzy, choć jedno nie było od drugiego uzależnione;2) obrazę art. 320, 339 § 1 lit. a k.p.k. przez dowolne przyjęcie, że oskarżony Stanisław I. samodzielnie ekspediował w aptece nr 4;3) błędną ocenę okoliczności faktycznych wskutek przywiązania nadmiernej - zdaniem rewizji - wagi do kartek otrzymywanych przez Stanisława I., z wypisanymi na nich sumami, które miały być odprowadzone do banku; rewizja podnosi, że skoro sumy w dowodzie bankowym i w arkuszu utargu były zgodne, to przechowywanie owych kartek po otrzymaniu dowodu bankowego i stwierdzeniu jego zgodności z arkuszem utargu - nie było potrzebne; kwestionując zasadność ustalenia Sądu, że oskarżona Maria D. winna była być obecna przy zdawaniu pieniędzy przez kasjerkę Stanisławowi I. (dla odprowadzania ich do banku), jak również wiarygodność świadka J., powołuje się rewizja na stwierdzone przez biegłego K. okoliczności, że mógł być zabrany z apteki tylko towar, a nie pieniądze i uważa, że okoliczności odprowadzania pieniędzy do banku nie pozostają w związku z nadużyciami przypisanymi I. i nie stanowią uchybienia przez oskarżoną Marię D. jej obowiązkom służbowym;4) błędną ocenę okoliczności faktycznych wskutek przyjęcia, że oskarżona Maria D. tolerowała udzielanie z kasy apteki pożyczek pracownikom tej apteki; rewizja jest zdania, że pożyczenie przez oskarżoną z kasy apteki kwoty 500 zł na jeden dzień, jest wykroczeniem dyscyplinarnym, a w każdym razie szkodliwość społeczna czynu jest znikoma.ISąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Twierdzenie rewizji prokuratora, iż materiał dowodowy pozwalał na przypisanie oskarżonemu Stanisławowi I. zagarnięcia kwoty 54 931,35 zł, nie jest słuszne.Skoro się zważy, że kwota 4 618,34 zł wynikająca ze sfałszowań zestawień rozliczeniowych recept za miesiące lipiec, sierpień i wrzesień 1959 r., nie została jeszcze zapłacona przez poszczególne wydziały zdrowia na rzecz apteki m R., to w tym stanie rzeczy słusznie przyjął Sąd pierwszej instancji, iż można odnośnie tej kwoty mówić tylko o sfałszowaniu dokumentacji, a nie o przywłaszczeniu pieniędzy w tej wysokości. Nie można też mówić w tym wypadku o usiłowaniu przywłaszczenia, jak uznania tego domaga się rewizja prokuratora, gdyż przede wszystkim brak dowodu na to, czy oskarżony I. jest sprawcą tych sfałszowań i czy te sfałszowania zostały dokonane w zamiarze zagarnięcia lekarstw lub pieniędzy odpowiadających wartości tych lekarstw czy też tylko w celu ukrycia dokonanych już nadużyć. Niemożność ustalenia osoby sprawcy tych fałszerstw wyłącza możliwość łączenia kwoty 4 613,34 zł w ogóle i w jakikolwiek sposób z osobą oskarżonego Stanisława I.Wątpliwości wynikające z materiału dowodowego, co do trafności zarzutu przywłaszczenia przez oskarżonego Stanisława I. kwoty 8 957,05 zł są istotnie tak poważne, że wobec ich istnienia nie sposób w ogóle łączyć tego zarzutu z osobą oskarżonego. Na kwotę 8957,05 zł brak jest dokumentacji w receptach. Samo zapisanie tej sumy do zestawień nie daje żadnej podstawy do twierdzenia, że suma ta została zagarnięta przez kogokolwiek, a zwłaszcza przez oskarżonego I., gdyż fakt zapisania tej kwoty do zestawień może wynikać także z zamiaru pokrycia uprzednich nadużyć. Skoro zaś brak recept na uzasadnienie zapisu kwoty 8 957,05 zł do zestawienia i skoro nie da się wyłączyć wiarygodności zeznań świadka S., który stwierdził, że recepty te mogły zaginąć, zwłaszcza, że w tym samym czasie zaginęły recepty złożone do piwnicy, to należy uznać za słuszne stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż nie ma dostatecznych podstaw przypisania jakiejkolwiek winy oskarżonemu Stanisławowi I. w zaistnieniu braku kwoty 8957,05 zł.Sąd pierwszej instancji również zasadnie ustalił i przyjął, iż odnośnie kwoty 12 787,58 zł można mówić o winie oskarżonego Stanisława I. tylko w postaci niedopełnienia przez niego obowiązków służbowych z działaniem na szkodę interesu publicznego, a nie o przywłaszczeniu czy zagarnięciu.Możliwość popełnienia pomyłki przez niektórych lekarzy, którzy wystawili recepty dotyczące wspomnianej sumy 12 787,58 zł, co wynika z zeznań tych lekarzy - przy braku dowodu na to, że oskarżony Stanisław I. te recepty własną ręką sfałszował lub współdziałał przy ich sfałszowaniu, nie pozwala na uznanie twierdzenia rewizji prokuratora, że jedyną przyczyną braku kwoty 12 787,58 zł jest jej przywłaszczenie przez I.Skoro jednak oskarżony Stanisław I. sfałszowane recepty księgował, to wina jego w tym zakresie w płaszczyźnie art. 286 § 1 k.k. jest udowodniona.W tym stanie rzeczy rewizję prokuratora należało uznać za niezasadną zarówno co do winy, kwalifikacji prawnej czynów przypisanych oskarżonemu Stanisławowi I., oraz, co do wysokości wymierzonych mu kar poszczególnych i kary łącznej, które w świetle okoliczności przyjętych za podstawę wymiaru kary przez Sąd pierwszej instancji nie są karami ani zbyt łagodnymi, ani rażąco surowymi.IICo do rewizji oskarżonego Stanisława I.Okoliczność, że oskarżony był początkowo formalnie pracownikiem administracyjnym nie ma znaczenia dla kwestii jego winy. Decydują bowiem okoliczności faktyczne, a faktem jest, że oskarżony wykonywał funkcje starszego księgowego, a więc osoby szczególnie powołanej do ochrony mienia apteki, w której funkcje te pełnił. Wywody rewizji, że oskarżony zagarnął mienie poszczególnych powiatowych wydziałów zdrowia jest o tyle bezzasadne, że za czynności oskarżonego i spowodowanie przezeń innym jednostkom straty - odpowiada materialnie apteka, w której oskarżony wykonywał czynności starszego księgowego. W konsekwencji zatem działanie oskarżonego było działaniem na szkodę zakładu, w którym on pracował - a z czego zdawał sobie oczywiście sprawę, jako starszy księgowy. Dlatego kwalifikację z art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r. o wzmożeniu ochrony własności społecznej (Dz. U. z 1953 r. Nr 17, poz. 68) uznać należy za prawidłową. Co się tyczy faktycznego wykonywania czynności zastępcy kierowniczki apteki - to ustalania w tej mierze mógł oprzeć Sąd między innymi na odczytanym na rozprawie wyjaśnieniu oskarżonego Stanisława I. w śledztwie.Skoro Sąd nie miał wątpliwości, co do przeprowadzonej ekspertyzy, czemu zresztą dał wyraz również i w uzasadnieniu wyroku - mógł odmówić żądaniu przeprowadzenia nowej czy dodatkowej ekspertyzy. Zarzut nieprzesłuchania oskarżonego w śledztwie na poszczególne pozycje w zestawieniach recept kredytowanych - nie jest słuszny, skoro prowadzący śledztwo nie uznał tego za potrzebne i skoro potrzeba taka nie zachodziła, oskarżony wyjaśnień takich w śledztwie nie złożył, a po zaznajomieniu go z materiałami śledztwa złożył wyjaśnienia i uzupełnienia śledztwa nie żądał. Co się tyczy rozprawy, to Sąd w sposób należyty uzasadnił odmowę uwzględnienia wniosków obrony oskarżonego I.Bardzo obszernie i wyczerpująco Sąd uzasadnił przekonanie swoje o zagarnięciu przez oskarżonego pieniędzy. Stanowisko Sądu jest słuszne i błędu nie wykazuje, zwłaszcza, gdy się zważy, że oskarżony Stanisław I. nie będąc kontrolowany i mając w swym władaniu utargi apteki i dostęp swobodny do leków, mógł zagarniać nie tylko leki odpowiadające wartością stworzonym przez niego fikcyjnie wyższym rozchodom, lecz także i pieniądze z kasy apteki.Okoliczność, że świadek I. dokonała fałszerstwa 15 recept na kwotę około 6 tysięcy złotych nie ma wpływu na wysokość szkody przypisanej oskarżonemu Stanisławowi I., gdyż chodzi o zupełnie inne recepty niż te, które sfałszował oskarżony I.Wymierzona oskarżonemu Stanisławowi I. kara nie wykazuje znamion rażącej niewspółmierności. Rewizja powołując się na przeciążenie oskarżonego pracą, zapomina, że swój wypoczynek nocny oskarżony poświęcał niejednokrotnie na pełnienie nocnych dyżurów w aptece, do czego nie tylko nie był obowiązany, ale czego nie miał prawa wykonywać, nie będąc z wykształcenia farmaceutą. Oskarżony w czasie tych nocnych dyżurów dokonywał nadużyć. Okoliczność ta nie może przemawiać na korzyść oskarżonego Stanisława I.IIICo do rewizji oskarżonej Marii D.Sąd dokonał ustaleń faktycznych zgodnie z materiałem dowodowym, którego ocena nie wykazuje błędu.Rewizja oskarżonej opiera twierdzenie o tym, że nie było przekroczeniem władzy przez oskarżoną dopuszczenie oskarżonego Stanisława I. do taksowania recept, na fragmencie opinii biegłego B., ale fragmentu tego nie cytuje dokładnie. Rewizja mianowicie opuściła łączący się ściśle z poprzednim - dalszy fragment tej opinii. Biegły B. podał, że nie uważa za błąd powierzenia Stanisławowi I. przez kierowniczkę apteki (oskarżoną Marię D.) taksowania recept, ale w okresie nasilenia pracy w aptece. Ten właśnie (podkreślony) fragment rewizja opuściła. Jak to jednak zasadnie przyjął Sąd oskarżony Stanisław I. z reguły taksował recepty. Powołał się między innymi Sąd na zeznania świadka Teodory I., która zeznała, że gdy taksowała recepty Stanisław I. mówił do niej, aby ich nie taksowała, bo on sam będzie je taksował. Świadczy to zeznanie ponadto o tym, że personel farmaceutyczny nie był w tym stopniu - jak tego chce rewizja - stale przeciążony, skoro świadek I. miała czas recepty taksować. Skoro zaś oskarżony Stanisław I. recepty taksował miał możność dokonywania przerabiania recept (co stwierdziła ekspertyza porównawcza pisma).Zarzut obrazy art. 320 i 339 § 1 lit. a k.p.k. jest bezzasadny wobec stwierdzenia, że oskarżony Stanisław I. pełnił w aptece nocne dyżury, co samo przez się łączy się z samodzielnym ekspediowaniem leków i czemu sam oskarżony nie zaprzeczył.Żądanie przeprowadzenia dalszych dowodów stwierdzających winę oskarżonego Stanisława I. było zbędne wobec szczegółowego rozważania przez Sąd już przeprowadzonych dowodów, dających podstawę do przypisania Stanisławowi I. winy przywłaszczenia pieniędzy. Pogląd o potrzebie obecności oskarżonej D. przy odbieraniu przez Stanisława I. pieniędzy z kasy t drugiej zmiany, Sąd uzasadnił trafnie koniecznością dbałości o mienie apteki.Sąd uzasadnił również w sposób należyty związek między odprowadzaniem pieniędzy do banku, a nadużyciami Stanisława I. Sąd-rozważył opinię biegłego K., co do przywłaszczenia towarów, ale opinii tej nie podzielił - zresztą słusznie, albowiem nie było dostatecznych podstaw do wyeliminowania zagarnięcia leków, a przyjęcia jedynie przywłaszczenia gotówki. Zarzut rewizji, iż Sąd niesłusznie przyjął, że oskarżona tolerowała udzielanie i pobieranie pożyczek z kasy jest bezzasadny, gdyż w zacytowanych w uzasadnieniu wyroku zeznań oraz wyjaśnień oskarżonego Stanisława I. widać, że oskarżona D. zarówno sama pobierała z kasy aptecznej pożyczki, jako też i tolerowała ich pobieranie przez pracowników apteki. Twierdzenie rewizji, że pobieranie przez oskarżoną (kierowniczkę apteki) pożyczek z kasy apteki (rewizja ogranicza to do jednej tylko pożyczki) jest jedynie wykroczeniem dyscyplinarnym - jest bezzasadne. Jest to przestępstwo, nie znikome bynajmniej pod względem szkodliwości społecznej, które Sąd I instancji zasadnie zakwalifikował - jako przestępstwo z art. 286 § 1 k.k.Sąd należycie rozważył okoliczności obciążające oskarżoną Marię D., lecz w nienależytym stopniu uwzględnił okoliczności łagodzące winę oskarżonej i przemawiające na jej korzyść, zwłaszcza takie okoliczności, iż oskarżona poza dotychczasową niekaralnością z dużym poświęceniem wykonywała pracę, nie przerywając jej nawet wtedy, gdy miała rękę wytrąconą ze stawu i że ma na utrzymaniu dwoje nieletnich dzieci oraz że przez trzynaście lat pracowała bez zarzutu w zawodzie aptekarskim.Te okoliczności pozwalają na zasadne przypuszczenie, że oskarżona Maria D. mimo niewykonania wymierzonej jej kary pozbawienia wolności nie popełni w przyszłości nowego przestępstwa, zwłaszcza tego samego rodzaju lub z tych samych pobudek i dlatego Sąd Najwyższy uznał za celowe zastosowanie wobec tej oskarżonej art. 61 k.k.Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 3art. 1 § 1art. 286 § 1 KKart. 375art. 2 § 1art. 266 § 1 KKart. 292 KPKart. 320art. 61 KK§ 3§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.