I K 329/51

WyrokIzba Cywilna1951-10-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy niedopełnienie obowiązku udokumentowania rachunków dotyczących kosztów podróży służbowych przez członków zarządu spółdzielni, polegające na niedołączeniu pokwitowań, stanowi przestępstwo z art. 286 § 3 k.k., nawet jeśli wyjazdy były uzasadnione gospodarczo i nie ma dowodów na przywłaszczenie środków?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że niedopełnienie obowiązku udokumentowania rachunków dotyczących kosztów podróży służbowych przez członków zarządu spółdzielni, polegające na niedołączeniu pokwitowań, stanowi przestępstwo z art. 286 § 3 k.k. Nawet jeśli wyjazdy były uzasadnione gospodarczo i nie ma dowodów na przywłaszczenie środków, brak dokumentacji uniemożliwia kontrolę zasadności rachunków i stwarza możliwość spowodowania szkody dla spółdzielni przez żądanie wyższej kwoty od sum rzeczywiście wydanych. Gospodarka spółdzielni, ze względu na jej rolę w ekonomice państwa, powinna stać na wysokim poziomie, co dotyczy również biurowości i prowadzenia rachunkowości w sposób umożliwiający kontrolę wydatków.
Stan faktyczny
Oskarżeni, będący prezesem i członkiem zarządu Spółdzielni Wydawniczej, zostali oskarżeni o niedopełnienie obowiązku udokumentowania rachunków dotyczących kosztów podróży służbowych. W okresie od stycznia do grudnia 1949 r. nie dołączali pokwitowań do rachunków, narażając spółdzielnię na niebezpieczeństwo wydatkowania wyższych kwot niż rzeczywiście poniesione. Choć wyjazdy były uzasadnione gospodarczo i nie stwierdzono przywłaszczenia środków, brak dokumentacji uniemożliwiał kontrolę wydatków.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary, zawieszając warunkowo jej wykonanie na okres 2 lat, uznając wymierzone kary za rażąco niewspółmiernie surowe.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Rybczyński; Sędziowie: E. Merz (sprawozdawca), J. Zembaty; Prokurator: T. Dąbrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jerzego T. i Konstantego S., oskarżonych z art. 286 § 3 k. k., po rozpoznaniu rewizji oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Olsztynie z dnia 9 stycznia 1951 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2 utrzymał w mocy zaskarżony wyrok z tą zmianą, że wymierzone oskarżonym kary zawiesił warunkowo na okres lat 2 {dwóch).Uzasadnienie faktyczneRewizja oskarżonych zarzuca między innymi:1)błędne przyjęcie, iż z powodu przypisanego oskarżonemu działania zachodziła możliwość powstania strat dla Spółdzielni Wydawniczej w O., skoro Sąd przyjął, że oskarżeni są ludźmi uczciwymi a oni jedynie dokonywali wyjazdów, a więc konkretnie nie zachodziła możliwość powstania szkody,2)błędne przyjęcie, iż oskarżeni dopuścili się niedbalstwa przez to, że nie dokumentowali swych wydatków, aczkolwiek - jak to zeznał świadek P. - w innych spółdzielniach rozliczano się podobnie, mogli więc oni sądzić, że postępują właściwie,3)niewzięcia pod uwagę: a) że Rada Nadzorcza na posiedzeniu w dniu 5.VIII 1948 r. upoważniła - Prezesa Za rządu spółdzielni do akceptowania rachunków tytułem diet i zwrotu kosztów podróży i b) że wszystkie rachunki dotyczące kosztów podróży przedłożone przez oskarżonego S. zostały zaakceptowane przez współoskarżonego T. będącego prezesem spółdzielni.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Sąd Wojewódzki zasadnie przyjął za ustalone, że w okresie czasu od 1.I 1949 r. do 19.XII 1949 r. w O. oskarżony Jerzy T. będąc prezesem Zarządu Spółdzielni Wydawniczej, oskarżony Konstanty S. zaś jako członek Zarządu tejże Spółdzielni, działając nieumyślnie, nie dopełnili swego obowiązku udokumentowania rachunków, dotyczących kosztów podróży służbowych przez to, że wskutek niedbalstwa nie dołączali pokwitowań na wykazane w rachunkach sumy narażając Spółdzielnię na niebezpieczeństwo wydatkowania wyższych niż rzeczywiście wydanych kwot (art. 286 § 3 k.k.).Wprawdzie wyjazdy służbowe oskarżonych z gospodarczego punktu widzenia były uzasadnione, jednak Sąd Wojewódzki słusznie podniósł, że oskarżeni wystawiając rachunki, dotyczące zwrotu kosztów podróży, nie dołączali odpowiednich dokumentów.Aczkolwiek brak jest dowodów na to, by oskarżeni przywłaszczyli sobie na szkodę Spółdzielni jakieś kwoty, jednak wystawienie rachunków, dotyczących kosztów podróży, bez pokwitowań na wykazane w rachunkach sumy uniemożliwiało kontrolę zasadności tych rachunków oraz stwarzało możliwość spowodowania szkody dla owej Spółdzielni przez żądanie wyższej kwoty od sum rzeczywiście wydanych. Gospodarka spółdzielni, która spełnia ważną rolę w ekonomice państwa - powinna stać na takim poziomie, który odpowiadałby owej funkcji spełnianej przez spółdzielczość w życiu gospodarczym kraju. Postulat ten dotyczy nie tylko działalności gospodarczej spółdzielni w ścisłym znaczeniu, lecz także biurowości spółdzielni. Problemy te łączą się ściśle ze sobą. Chaos w księgowości spółdzielni i prowadzenie rachunkowości w sposób uniemożliwiający kontrolę rzeczywistych wydatków - stanowi potencjalnie niebezpieczeństwo powstania szkody spółdzielni. Wychodząc z wyżej przytoczonych założeń, należy skwalifikować działanie oskarżonych, jako przestępstwo z art. 286 § 3 k.k.Sąd zasadnie przyjął, że nie jest rzeczą istotną, czy przepisy instrukcyjne regulowały kwestię udokumentowania przedkładanych rachunków, gdyż nawet w razie braku przepisów w tym względzie było konieczne, aby wydatkowanie pieniędzy spółdzielni odbywało się na podstawie konkretnych dowodów. Zresztą oskarżeni, jak ustalił Sąd Wojewódzki, nie stosowali się do obowiązujących w tej kwestii instrukcji.Jak zaś zeznał Jerzy P., który w 1949 r. dokonywał wraz z M. rewizji Spółdzielni, rozliczenia z wydatków prowadzone były w ten sposób, iż nie załączano - wbrew przepisom - niezbędnych dowodów. Między innymi stwierdził on brak rachunków na przejazdy samolotami i wagonami sypialnymi.W wyżej wspomnianym sprawozdaniu z przeprowadzonej rewizji w Spółdzielni (w okresie 19-23.XII 1949 r.) P. i M. stwierdzili, że oskarżony T. w czasie od 1.I 1949 r. do 20.XII 1949 r. spędził służbowo poza Spółdzielnią 117,5 dni, S. zaś 133,5 dni.Koszty wyjazdu oskarżonego T. wynosiły 522.247 zł (z wydatkami reprezentacyjnymi 705.103 zł), oskarżonego S. zaś 314.624 zł (z wydatkami reprezentacyjnymi - 360.724 zł). Koszt jednej doby spędzonej poza Spółdzielnią przez oskarżonego T. wyniósł 6.000,6 zł.Pewne wydatki oskarżonych T. i S. rewidenci uznali za nie udokumentowane i zakwalifikowali odpowiednie sumy do zwrotu. Stwierdzono, iż oskarżony T. nie udokumentował wydatków na sumę 238.443 zł, oskarżony S. zaś na sumę 62.660 zł.Z powołanej w rewizji oskarżonego S. instrukcji z dnia 1.VII 1948 r. wynika, że żądanie zwrotu kosztów wyjazdu służbowego powinno być poparte odpowiednimi rachunkami.Jedynie wówczas, gdy uzyskanie dokumentu, dotyczącego wydatku na sumę nie przekraczającą zł 500 (w obecnej walucie 15 zł) natrafia na znaczne trudności, wydatek taki można uznać - w wyjątkowych przypadkach - bez dołączenia dokumentu. Z powołanego zaś wyżej sprawozdania wynika, iż oskarżeni nie stosowali się także do tej instrukcji, nie przedkładając rachunków na znaczne kwoty.Zasłanianie się zaś oskarżonego S. (będącego członkiem Zarządu Spółdzielni) tym, że za stronę rachunkową Spółdzielni odpowiedzialny był buchalter - Kazimierz K. jest bezpodstawne.Wymierzenie oskarżonemu T. kary surowszej niż oskarżonemu S. było uzasadnione tym, że jako prezes Spółdzielni był w większym stopniu odpowiedzialny za stan rachunkowości Spółdzielni i jej gospodarkę niż oskarżony S.Sąd Najwyższy uznał wymierzone oskarżonym kary za rażąco niewspółmiernie surowe w stosunku do ich przewinienia, - a to z powodu niezastosowania wobec nich warunkowego zawieszenia. Cała pozytywna i oddana działalność oskarżonych dla spółdzielni pozwala bowiem przypuszczać, iż oskarżeni czynu tego rodzaju więcej nie popełnią.Z tych powodów Sąd Najwyższy zawiesił oskarżonym wykonanie kary.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 3art. 375art. 286 § 3 KK§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.