I KR 55/67

WyrokIzba Cywilna1967-07-08

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchybienia formalne przy przeprowadzaniu remanentu, które nie doprowadziły do powstania szkody, a nawet przyczyniły się do wykrycia niedoboru, mogą stanowić podstawę do skazania za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. (oszustwo lub przywłaszczenie)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uchybienia formalne przy przeprowadzaniu remanentu, takie jak brak podpisu jednej z osób czy niezgodność spisu ze stanem faktycznym, które nie doprowadziły do powstania szkody, a wręcz przyczyniły się do wykrycia niedoboru, nie wypełniają znamion przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. W przypadku oskarżonego Leszka Stanisława J. Sąd Najwyższy podkreślił, że mimo niedociągnięć w procedurze spisu, jego działania nie miały cech czynu społecznie niebezpiecznego, a trudne warunki pracy i jego pozytywny stosunek do obowiązków przemawiały za brakiem podstaw do przypisania mu złego zamiaru lub możliwości zaistnienia szkody.
Stan faktyczny
Oskarżony Bogdan J. został skazany za przywłaszczenie mienia społecznego w magazynie, do którego doszło poprzez wydawanie towarów na podstawie niewłaściwej dokumentacji i nieprawidłowe prowadzenie ewidencji. Oskarżony Leszek Stanisław J. został skazany za nieprawidłowe przeprowadzenie remanentu, co mogło narazić spółdzielnię na szkodę. Rewizje wniesione przez obu oskarżonych dotyczyły błędnej oceny okoliczności faktycznych i prawnych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do Leszka Stanisława J. i uniewinnił go od zarzutu, a w stosunku do Bogdana J. utrzymał wyrok w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Majewski. Sędziowie: K. Grzebuła (sprawozdawca), J. Kaczmarek.Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Bogdana J. i Leszka Stanisława J., oskarżonych z art. 286 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonej przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego w Warszawie z dnia 19 stycznia 1967 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k.1. uchylił zaskarżony wyrok co do oskarżonego Leszka Stanisława J. i oskarżonego tego z zarzutu popełnienia inkryminowanego mu czynu uniewinnił (...). 2. utrzymał w mocy tenże wyrok co do oskarżonego Bogdana J. (...).Uzasadnienie faktycznePrzed Sądem Wojewódzkim dla Województwa Warszawskiego w Warszawie stanęli:1) Bogdan J. jako oskarżony o to, że w okresie od 20 listopada 1961 r. do 12 marca 1965 r., w N. jako kierownik magazynu artykułów monopolowych i koncentratów spożywczych hurtu miejscowego Powiatowego Związku Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", będąc materialnie odpowiedzialny za powierzone mu mienie, zagarnął na szkodę tegoż PZGS-u papierosy, wódki i inne towary łącznej wartości 407 432 zł, tj. o czyn przewidziany w art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. o wzmożeniu ochrony mienia społecznego przed szkodami wynikającymi z przestępstwa (Dz. U. Nr 4, poz. 11), oraz2) Leszek Stanisław J. oskarżony o to, że w okresie od 28 października 1964 r. do 7 listopada 1964 r. w N., jako inwentaryzator miejscowego Powiatowego Związku Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", nie dopełnił swych obowiązków służbowych w ten sposób, że podczas przeprowadzania kontrolnego spisu z natury w magazynie monopolowo-spożywczym w charakterze przewodniczącego komisji spisowej nie przeliczał w sposób właściwy towarów złożonych na skład w tym magazynie, nie sprawdzał zawartości opakowań, a następnie nie pobrał od współodpowiedzialnej materialnie Jadwigi D. pisemnego oświadczenia stwierdzającego prawidłowość przeprowadzonego spisu oraz nie dopilnował, by złożyła ona swe podpisy na wszystkich arkuszach spisowych, w następstwie czego nie został ujawniony brak towarów w bliżej nie ustalonej kwocie, przez co działał na szkodę wyżej wymienionego PZGS-u, t j. o czyn przewidziany w art. 286 § 1 k.k.Tenże Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 19 stycznia 1967 r.: 1) oskarżonego Bogdana J. uznał za winnego tego, że w okresie od 20 listopada 1961 r. do 12 marca 1965 r. w N., jako kierownik magazynu artykułów monopolowych i koncentratów spożywczych hurtu miejscowego Powiatowego Związku Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", ze szkodą dla interesu publicznego nie dopełnił swych obowiązków służbowych w ten sposób, że wydawał towary z magazynu na podstawie niewłaściwej dokumentacji, nienależycie przechowywał i ewidencjonował tę dokumentację oraz nie przekazywał jej w odpowiednim czasie, powodując zakłócenia w prawidłowym jej obiegu, na skutek czego doprowadził do powstania w prowadzonym przez niego magazynie niedoboru w papierosach, wódce i innych towarach łącznej wartości 407 432 zł, tj. popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., i za to na mocy wymienionego przepisu skazał go na karę 3 lat więzienia;2) oskarżonego Leszka Stanisława J. uznał za winnego popełnienia zarzuconego mu czynu, z tym uzupełnieniem, że następstwem jego działania była możliwość narażenia na szkodę Powiatowego Związku Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w N. w ten sposób, iż przeprowadzony przez niego remanent nie był zgodny z rzeczywistością i mógł być zakwestionowany, i za to na mocy art. 286 § 1 k.k. w związku z art. 61 § 1 i § 2 k.k. skazał go na karę 9 miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat.Od tego wyroku założyli rewizję oskarżeni.Rewizja oskarżonego Bogdana J. zarzuca wyrokowi błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku oraz rażącą niewspółmierność kary w stosunku do przypisanego oskarżonemu czynu.W uzasadnieniu zarzutów rewizja wywodzi, że Sąd Wojewódzki nie rozważył w sposób dostateczny warunków pracy oskarżonego. Magazyn, w którym oskarżony pracował, był rozległy, przeładowany, przez dłuższy czas niedostateczna była jego obsada osobowa, co uniemożliwiło należyte wypełnianie obowiązków magazyniera. Zarząd PZGS - podnosi rewizja - nie interesował się tymi sprawami i nie udzielił pomocy również Jadwidze D., która zastępowała oskarżonego, gdy był on na urlopie, choć Jadwiga D. nie była przygotowana do pracy w magazynie, gdyż nie była przeszkolona w tym kierunku.Członkowie Zarządu PZGS, dla przyśpieszenia rozładowania transportów nie mieszczących się w magazynie, dawali polecenia oskarżonemu wydawania towarów wprost z transportu wbrew zasadzie fakturowania, gdyż sporządzanie uprzednio faktur opóźniało wyładunek, przy czym fakturzystki się myliły.Określenie wysokości rzeczywistej straty - zdaniem rewizji - nastręcza znaczne trudności, biegły bowiem dopuszcza możliwość, że dostawy mogły być mniejsze od dostaw ewidencjonowanych.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i złagodzenie wymierzonej oskarżonemu kary do granicy najniższego wymiaru przewidzianego dla danego przestępstwa.Rewizja oskarżonego Leszka Stanisława J. zarzuca wyrokowi błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za jego podstawę i wnosi o uchylenie wyroku i uniewinnienie oskarżonego. Rewizja dopatruje się sprzeczności w ustaleniu Sądu, że oskarżony miał świadomość możliwości nastąpienia skutku przestępnego, na który się godził, oraz w przyjęciu, że działanie oskarżonego przedstawia stosunkowo niewielką szkodliwość społeczną wobec przyczynienia się do ujawnienia niedoborów magazynowych. Trudno bowiem - zdaniem rewizji - pogodzić "świadome godzenie się na skutek przestępny" z faktem ujawnienia niedoborów w magazynie.Sąd Wojewódzki - podnosi rewizja - nie wskazał, że możliwość powstania szkody jest realna i konkretna, a nadto na czym ta szkoda miałaby polegać.Brak podpisu Jadwigi D. na jednej tylko stronie arkusza spisowego mógł być uzupełniony; zresztą ani Bogdan J., ani Jadwiga D. nie składali żadnych zastrzeżeń. Przeliczenia towarów w magazynie dokonywali wszyscy członkowie Komisji oraz Jadwiga D. i Bogdan J.Rewizja podnosi trudne warunki, w jakich oskarżony Leszek Stanisław J. przeprowadzał spis z natury, jak np. ciasnotę lokalową, brak światła, brak pomocy ze strony pracowników fizycznych do przestawiania towarów oraz przynaglanie ze strony zarządu PZGS do przyśpieszenia zakończenia spisu.Zdaniem rewizji Jadwiga D. nie była materialnie odpowiedzialna, w każdym razie nikt o tym nie uprzedził oskarżonego Leszka Stanisława J.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje: I. Co do rewizji oskarżonego Bogdana J. Rewizja jest niesłuszna.Sąd Wojewódzki - jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku w zestawieniu z materiałem dowodowym zebranym w toku przewodu sądowego - wszechstronnie rozważył całokształt materiału dowodowego, prawidłowo ustalił stan faktyczny, trafne wysunął wnioski, należycie wykazał winę oskarżonego i trafną zastosował kwalifikację prawną do przypisanego oskarżonemu czynu z art. 286 § 1 k.k.Ustalenia wyroku, że oskarżony wydawał część towarów wbrew obowiązującej go instrukcji po sporządzeniu tylko przez siebie kwitu "magazyn wyda" zamiast na podstawie faktury wydanej przez biuro PZGS, nie budzą wątpliwości, znajdują one bowiem oparcie w wyjaśnieniach oskarżonego, zeznaniach świadków oraz opinii biegłego.Oskarżony sam wyjaśnił, że towar był wydawany na kwity "magazyn wyda", a dopiero po tygodniu otrzymywał fakturę, oraz że towary bez faktur wydawał zaopatrzeniowcom dlatego, iż ufał im. Polecenie wydania towaru na kwit "magazyn wyda" - co podnosi rewizja - mogło być wydane przez uprawnione do tego osoby i takie sporadyczne wypadki zachodziły. Jednakże w wypadku takim magazynier - po wystawieniu takiego kwitu, a przed wydaniem towaru - powinien był uzyskać podpis tej osoby. Oskarżony jak zeznał świadek D., kierownik działu spożywczego, wydawał towary bez jego polecenia. Okoliczność wydawania towaru bez faktur przyznał - jak wykazano wyżej - sam oskarżony.Stwierdzić przy tym należy, że nawet owe kwity "magazyn wyda" nie były ewidencjonowane ani zabezpieczone oraz że kwitów tych oskarżony nie przekazywał we właściwym czasie do biura, co wynika z wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków.Sąd Wojewódzki trafnie ocenił, że tego rodzaju praktyka była nie tylko sprzeczna z instrukcją, lecz stwarzała możliwość podwójnego wydania towaru.Z akt sprawy wynika, że oskarżonemu zarząd PZGS udzielił w 1963 r. nagany za to, że działał wbrew swoim obowiązkom, wydając towary na kwit "magazyn wyda". Oskarżony mimo to nie zaniechał niezgodnej z obowiązującą go instrukcją praktyki.W tym stanie rzeczy podnoszone w rewizji okoliczności istnienia trudnych warunków pracy oraz mylenie się fakturzystek są nie do przyjęcia.Opinię biegłego Sąd Wojewódzki szczegółowo zanalizował i prawidłowo ją ocenił. Nie pominął przy tym Sąd w swoich rozważaniach - jak to wynika z uzasadnienia wyroku - podnoszonych przez obronę w toku przewodu sądowego w I instancji zastrzeżeń co do wysokości wyliczonego niedoboru, zajął trafne w tej kwestii stanowisko oraz przekonywająco je uzasadnił.Biegły, dopuszczając możliwość, że dostawy mogły być mniejsze od dostaw ewidencjonowanych (co podnosi rewizja), dopuszcza również możliwość wydawania wódki z magazynu bez dokumentacji magazynowej. Jeśli chodzi o niedobór, to biegły kategorycznie stwierdza, że powstał on (niedobór) nie w trakcie zaopatrzenia magazynu, lecz w trakcie magazynowania i wydawania towaru.W związku z wymiarem kary Sąd Wojewódzki uwzględnił okoliczności mogące mieć wpływ na jej wymiar i nie pominął m.in. "bardzo trudnych" warunków pracy oskarżonego jako magazyniera, jak również, co podnosi także rewizja, "pośrednią odpowiedzialność zarządu PZGS".Wymierzona oskarżonemu kara przy wzięciu pod uwagę tych wszystkich okoliczności, które Sąd Wojewódzki uwzględnił, jest odpowiednia do stopnia szkodliwości społecznej czynu i stopnia zawinienia, w żadnym jednak razie nie może być uznana za rażąco surową w rozumieniu art. 384 pkt 2 k.p.k.II. Co do rewizji oskarżonego Leszka Stanisława J.Rewizja jest słuszna.Sąd Wojewódzki uznał oskarżonego Leszka Stanisława J. za winnego popełnienia występku z art. 286 § 1 k.k. przyjmując, że nie dopełnił on swych podstawowych obowiązków, dokładnego i zgodnego z rzeczywistością przeliczenia spisywanych w czasie remanentów towarów, w wyniku czego wykazał niezgodną z rzeczywistością superatę na winie, a ponadto nie pobrał od współodpowiedzialnej materialnie Jadwigi D. pisemnego oświadczenia stwierdzającego prawidłowość przeprowadzonego spisu oraz nie dopilnował, by złożyła ona swój podpis na jednym z arkuszy spisowych, co mogło być podstawą do ewentualnego zakwestionowania całego remanentu.Sąd Wojewódzki przyjął, że owa "niezgodność" remanentu ze stanem faktycznym oraz usterki formalne dające podstawę do jego zakwestionowania, stanowiły niewątpliwie zagrożenie dla interesów PZGS-u, gdyż stwarzały możliwość zaistnienia szkód w jego mieniu".Sąd Wojewódzki jednocześnie przyjmuje prawidłowo za bezsporne (na podstawie opinii biegłego), że remanent przeprowadzony przez oskarżonego już we wstępnym wyliczeniu wykazał brak w magazynie w kwocie prawie identycznej, jaką wyliczył biegły, co stanowiło sygnał alarmowy dla zarządu PZGS-u i spowodowało w konsekwencji odwołanie oskarżonego Bogdana J. z funkcji magazyniera.Sąd Wojewódzki, uznając oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., nie rozważył w sposób dostateczny, czy uchybienie obowiązkom wynikającym z instrukcji przeprowadzenia remanentów wypełnia przedmiotowe i podmiotowe znamiona przestępstwa działania na szkodę interesu publicznego oraz czy w konkretnym wypadku ma ono cechy czynu społecznie niebezpiecznego.Bezsporne jest, że oskarżony nie przeliczył w sposób należyty poszczególnych transportów z winem, liczył zaś tylko "słupki", oraz że remanent wykazał superatę na winie.Stwierdzić przy tym należy, że niedobór powstał głównie na wódce i papierosach.Bezsporne jest również, że oskarżony już we wstępnym wyliczeniu wykazał brak w magazynie w kwocie prawie identycznej, jaką wyliczył biegły, przez co przyczynił się do wykrycia przestępstwa.Przy ocenie winy oskarżonego, który w swej pracy jako urzędnik dopuścił się uchybień służbowych, decyduje całokształt okoliczności dotyczących zarówno samego czynu, jak i osoby oskarżonego, a więc nie tylko waga samego zaniedbania i jego skutków, lecz także przyczyny tego uchybienia w pracy, a ponadto stosunek oskarżonego do powierzonych mu obowiązków. Jakkolwiek znaczne nawet trudności w pełnieniu obowiązków nie usprawiedliwiają zaniechania wykonania tych obowiązków, to jednak w każdym konkretnym wypadku przy ocenie winy oskarżonego należy uwzględnić całokształt okoliczności dotyczących samego czynu oraz osoby oskarżonego.Z materiału dowodowego wynika, że oskarżony jako przewodniczący komisji inwentaryzacyjnej domagał się od zarządu PZGS-u pomocy w postaci przysłania mu pracowników fizycznych do przesuwania skrzynek z butelkami, ale pomocy tej nie otrzymał, że w magazynie była ciasnota, że nie było światła, że oskarżony był przynaglany do przyśpieszenia zakończenia remanentu. Jakkolwiek oskarżony nie musiał ulegać tym ponagleniom, to jednak okoliczność ta świadczy o niedobrej atmosferze pracy.Wykazane wyżej okoliczności przemawiają za oskarżonym, albowiem czynił on wysiłki w celu usunięcia istniejących przeszkód w prawidłowym wykonaniu obowiązków; poza tym okoliczności te świadczą o pozytywnym stosunku do powierzonych mu obowiązków. Z akt sprawy wynika, że oskarżony cieszył się dobrą opinią, nie był karany, dotychczasowe jego życie było nienaganne.Skoro zatem - jak to Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił, a o czym już była mowa wyżej - oskarżony przyczynił się do wykrycia przestępstwa, wykazał bowiem brak w magazynie w wysokości prawie identycznej, jaką wyliczył biegły, i przyjętej przez Sąd, to na tle tych pozytywnych momentów brak jest podstaw do uznania, że przypisane mu zaniedbanie było wynikiem złego zamiaru nawet ewentualnego. Trudno też w konkretnym wypadku przyjąć nawet możliwości zaistnienia szkody.Biegły sądowy wyraził opinię, że przeprowadzony przez oskarżonego remanent został w zasadzie prawidłowo przeprowadzony, a brak podpisu Jadwigi D. i oświadczenia z jej strony zaliczyć należy do usterek formalnych. Usterki formalne zaś, jak wynika z materiału dowodowego, mogły być uzupełnione.Z tych wszystkich względów orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 375art. 2 § 1art. 1 § 1art. 61 § 1art. 384 pkt 2 KPK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.