I PR 291/74

WyrokIzba Cywilna1975-11-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za utracone korzyści (lucrum cessans) w przypadku nieumyślnego wyrządzenia szkody zakładowi pracy, gdy szkoda ta wynika z niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że pracownicza odpowiedzialność odszkodowawcza za nieumyślne wyrządzenie szkody nie obejmuje utraconych korzyści (lucrum cessans). W odróżnieniu od odszkodowania cywilnego, pracownicze odszkodowanie w przypadku nieumyślnego działania pracownika ogranicza się do rzeczywistej straty poniesionej przez zakład pracy, a nie obejmuje zysków, które zakład mógłby osiągnąć, gdyby szkody nie było. Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, oddalając powództwo o zapłatę odszkodowania obejmującego utracone zyski.
Stan faktyczny
Zakłady Metalowe dochodziły odszkodowania od byłego dyrektora i kierowników działów za zawarcie niekorzystnych umów kooperacyjnych. Sąd Wojewódzki przypisał byłemu dyrektorowi, Henrykowi K., nieumyślne przyczynienie się do szkody poprzez zatwierdzenie niekorzystnej oferty, zasądzając od niego 10.000 zł tytułem odszkodowania, które miało pokryć utracone zyski. Dyrektor Henryk K. wniósł rewizję, domagając się oddalenia powództwa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, oddalając powództwo przeciwko pozwanemu Henrykowi K. i przyznając mu zwrot kosztów procesu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Wilewski. Sędziowie: M. Piekarski (sprawozdawca), A. Szczurzewski.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Zakładów Metalowych Przemysłu Terenowego w B. przeciwko Kazimierzowi B., Henrykowi K., Rajmundowi S. i Jerzemu S. o zapłatę na skutek rewizji pozwanego Henryka K. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 6 grudnia 1973 r.,zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanego Henryka K. w ten sposób, że skierowane przeciw niemu powództwo oddalił (...).Uzasadnienie faktycznePowodowe Zakłady żądały solidarnego zasądzenia 852.120 zł tytułem odszkodowania od czterech pozwanych, m.in. od ówczesnego dyrektora tych Zakładów Henryka K. i od kierowników działów zaopatrzenia, zbytu i transportu, zarzucając im zawarcie niekorzystnych umów kooperacyjnych dotyczących "szczytów" luksusowych łóżek metalowych. Trzej z pozwanych zostali prawomocnie skazani za nadużycia z tym związane, natomiast postępowanie karne w stosunku do pozwanego dyrektora Henryka K. umorzono na podstawie amnestii. Połowę szkody wynikłej z zawarcia niekorzystnych umów kooperacyjnych pokryła Rzemieślnicza Spółdzielnia Zaopatrzenia i Zbytu w S., z którą umowy te zawarto.Sąd Wojewódzki ustalił, co następuje:Powodowe Zakłady, planując produkcję łóżek, zawarły w drodze przetargu ze wspomnianą Spółdzielnią umowy dotyczące dostawy "szczytów" do łóżek. Ich wykonawcy - rzemieślnicy dali współpozwanym pracownikom powodowych Zakładów łapówki i zostali prawomocnie skazani m.in. za nieprawidłowości przetargowe, postępowanie karne zaś w stosunku do pozwanego dyrektora Henryka K., który pozostał na tym stanowisku, umorzono na podstawie amnestii. Był on do sierpnia 1967 r. zastępcą dyrektora do spraw technicznych, a następnie objął stanowisko dyrektora powodowych Zakładów. W 1968 r. pozwany Henryk K. nadal zamawiał potrzebne do wytwarzania "szczytów" łóżek płyty w Rzemieślniczej Spółdzielni, mimo że od początku tego roku można je było nabywać taniej w Przedsiębiorstwie Obróbki Drewna w P. W dniu 4.XII.1967 r. Przedsiębiorstwo to złożyło w tej sprawie ofertę i następnie na zlecenie powodowych Zakładów wykonało udatnie 10 próbnych płyt. Sprawdzanie ich przydatności było jednak przewlekłe, wobec czego wymienione Przedsiębiorstwo - nie otrzymawszy zamówienia na płyty - podjęło się innych prac, toteż dopiero w drugim półroczu 1968 r. przystąpiło do wytwarzania płyt dla powodowych Zakładów. Z tej przyczyny Sąd Wojewódzki uznał, że powodowe Zakłady utraciły część zysku, jaki osiągnęłyby przez obniżenie kosztów produkcji łóżek, gdyby wcześniej użyły do ich wytwarzania tańszych płyt, dostarczanych przez wymienione uspołecznione Przedsiębiorstwo.Sąd Wojewódzki przypisał pozwanemu Henrykowi K. odpowiedzialność za brak dozoru nad nieuczciwymi współpozwanymi pracownikami, którzy byli członkami komisji przetargowej i przewlekali czynności związane ze sprawdzaniem przydatności próbnych płyt, wytworzonych przez wymienione Przedsiębiorstwo. Pozwany Henryk K. bowiem - mimo zamiaru przyjęcia oferty tego Przedsiębiorstwa - dopuścił do przyjęcia droższej oferty Rzemieślniczej Spółdzielni, oferty rażąco niekorzystnej dla Zakładów, i zatwierdził wnioski komisji przetargowej. Dopiero w maju 1968 r. pozwany Henryk K. w związku z kontrolą IKR zwrócił się do Przedsiębiorstwa w P. o potwierdzenie, że nie mogło ono w lutym tego roku podjąć się wytwarzania płyt w żądanych przez powodowe Zakłady ilościach.Sąd Wojewódzki uznał, że Zakłady poniosły szkodę "przez wybór mniej korzystnej oferty", pozwany zaś Henryk K. dopuścił do tego w styczniu 1968 r. jako dyrektor, chcąc uniknąć przestojów w okresie nieosiągania przez zakłady w Ch. planowanych założeń w produkcji łóżek metalowych; pozwany K. nie wiedział wtedy o wspomnianych wyżej nadużyciach i darzył zaufaniem ich sprawców.Sąd Wojewódzki więc przypisał pozwanemu Henrykowi K. nieumyślne przyczynienie się do szkody poniesionej przez kierowane przez niego powodowe Zakłady, gdyż bez wnikliwego i sprawnego postępowania wyjaśniającego zatwierdził niekorzystną dla Zakładów ofertę rzemieślniczą. Dlatego też z mocy art. 471 k.c. w związku z art. 322 k.p.c. Sąd Wojewódzki - zaznaczając, że nie można "bezbłędnie" ustalić wysokości tej szkody ze względu na znaczne trudności jej udowodnienia - zasądził od tego pozwanego 10.000 zł z 8% od dnia 31.VIII.1970 r. i oddalił względem tego pozwanego pozostałe powództwo o kilkaset tysięcy zł.Pozwany w rewizji żąda zmiany wyroku przez oddalenie w stosunku do niego powództwa, zarzucając, że Zakłady nie poniosły szkody, on zaś nie uchybił swym obowiązkom pracowniczym.Na żądanie Sądu Najwyższego Zjednoczenie Przedsiębiorstw, obejmujące także powodowe Zakłady, złożyło pochlebną opinię o pracy pozwanego Henryka K.; w opinii stwierdzono, że na kolejno zajmowanych stanowiskach (od ucznia do dyrektora dużych zakładów), kontynuując studia zakończone uzyskaniem wyższego wykształcenia, Henryk K. osiągnął znaczne "efekty gospodarskiego traktowania powierzonego mu majątku". Z tą oceną pozostaje w sprzeczności przypisanie mu przez Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku nieumyślnego przyczynienia się do szkody, wyrządzonej - nadal kierowanym przez niego - powodowym Zakładom przez nieuczciwych pracowników, którym ufał. Sąd Wojewódzki nie dokonał ustaleń, które uzasadniałyby ocenę, że ufność ta przekraczała normalne granice, czyli była nadmierna lub nie usprawiedliwiona. Nie ustalił także, by okres, który upłynął od złożenia oferty w grudniu 1967 r. przez Przedsiębiorstwo Obróbki Drewna do zatwierdzenia przez pozwanego Henryka K. wniosków komisji przetargowej (złożonych przez cieszących się zaufaniem współpracowników), wystarczył do pozytywnego zakończenia prób przydatności oferowanych przez to Przedsiębiorstwo płyt. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie wskazuje faktów, które by świadczyły o rażącym przewlekaniu tych prób w stopniu uzasadniającym zarządzenie przez pozwanego K. "wnikliwego i sprawnego postępowania wyjaśniającego" w tym zakresie. Przypisanie więc temu pozwanemu jako dyrektorowi powodowych Zakładów winy, która ma polegać na zaniechaniu tego postępowania, budzi wątpliwości; wątpliwości istnieją również co do kwestii, czy powodowe Zakłady w związku z przypisanym temu pozwanemu przez Sąd Wojewódzki zaniechaniem poniosły szkodę. Sąd Wojewódzki bowiem nie sprawdził w tym zakresie kalkulacji cen sprzedaży, ustalanych w przepisanym trybie z obciążeniem nabywców poniesionymi przez Zakłady kosztami nabycia elementów potrzebnych do produkcji wytworów.Sąd Najwyższy stwierdza, że rozstrzygnięcie sprawy nie jest uzależnione od oceny zarzutów podniesionych w tym zakresie w rewizji. Z mocy bowiem art. XVIII § 1 przep. wprow. kodeks pracy przepisy tego kodeksu stosuje się do roszczeń zakładów pracy o naprawienie szkód wyrządzonych im przez pracowników przed dniem wejścia w życie kodeksu, chociażby takie procesy były wszczęte przed tym dniem. Z tej przyczyny, z mocy art. 115 kodeksu pracy skarżący, jako pracownik - w razie niewadliwego przypisania mu odpowiedzialności za szkodę nieumyślnie wyrządzoną Zakładom wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych - ponosiłby pracowniczą odpowiedzialność odszkodowawczą tylko w granicach rzeczywistej straty zakładu pracy, ta zaś nie obejmuje spodziewanych korzyści, które zakład pracy mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W odróżnieniu bowiem od odszkodowania cywilnego, które obejmuje stratę i utracony zysk osiągalny w razie niewyrządzenia szkody (art. 361 § 2 k.c.), pracownicze odszkodowanie w razie nieumyślnego wyrządzenia szkody nie przekracza wartości tego, co zakład pracy posiadał i czego został pozbawiony z nieumyślnej winy pracownika. Sąd Wojewódzki naruszył wymienione przepisy prawa pracy, zasądzając od skarżącego na rzecz powodowych Zakładów odszkodowanie za rzekomo utracone zyski, mimo że nie wchodzą one w zakres pracowniczej odpowiedzialności odszkodowawczej, opartej na nieumyślnym niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu obowiązków pracowniczych. Z tej przyczyny Sąd Najwyższy z mocy art. 390 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok, jako wydany z naruszeniem prawa materialnego, i orzekł co do istoty sprawy w stosunku do skarżącego w ten sposób, że oddalił skierowane przeciw niemu powództwo, zgodnie zaś z art. 98 k.p.c. przyznał mu zwrot taryfowych kosztów procesu za obie instancje.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 471 KCart. 322 KPCart. 115art. 361 § 2 KCart. 390 § 1 KPCart. 98 KPC§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.