I PR 381/69

WyrokIzba Cywilna1970-06-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa przewidująca solidarną odpowiedzialność kierownika i zastępcy magazynu za niedobory w mieniu społecznym jest ważna w świetle przepisów o współodpowiedzialności majątkowej pracowników?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa przewidująca solidarną odpowiedzialność kierownika i zastępcy magazynu za niedobory w mieniu społecznym jest nieważna, jeśli przepisy o współodpowiedzialności majątkowej pracowników (w tym przypadku ustawa z dnia 7 czerwca 1969 r. i rozporządzenie wykonawcze) przewidują wyłącznie odpowiedzialność podzielną. W takim przypadku odpowiedzialność powinna być ustalana na gruncie przepisów ustawowych, co oznacza odpowiedzialność podzielną.
Stan faktyczny
Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Hurtu Spożywczego pozwało byłych kierowników i zastępców magazynu o zapłatę za braki magazynowe. Sąd Wojewódzki zasądził część dochodzonej kwoty, ustalając odpowiedzialność solidarną części pozwanych. Pozwany Mieczysław J. wniósł rewizję, kwestionując swoją solidarną odpowiedzialność za niedobór w wysokości 84.000 zł, twierdząc, że nie miał wiedzy o ukryciu towaru przez współpozwanego. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej solidarności, wskazując na nieważność umowy w tym zakresie i potrzebę ponownego rozpoznania sprawy z uwzględnieniem odpowiedzialności podzielnej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej solidarnie od Eugeniusza W. i Mieczysława J. kwotę 28.000 zł z procentami i sprawę w tym zakresie przekazał do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Kapitaniak, A. Szczurzewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Hurtu Spożywczego w W. przeciwko Eugeniuszowi W., Zbigniewowi P. i Mieczysławowi J. o 236.256,56 zł, na skutek rewizji pozwanego Mieczysława J. od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 29 kwietnia 1969 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej solidarnie od Eugeniusza W. i Mieczysława J. kwotę 28.000 zł z procentami i sprawę w tym zakresie przekazał do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWojewódzkie Przedsiębiorstwo Hurtu Spożywczego w W. domagało się zasądzenia solidarnie: 1) od pozwanych Eugeniusza W. i Zbigniewa T. sumy 145.304,71 zł za braki magazynowe powstałe w okresie od 23.XI.1963 r. do 16.I.1964 r., a od 2) tychże pozwanych i pozwanego Mieczysława J. sumy 84.000 zł za braki magazynowe powstałe w okresie do 23.XI.1963 r., na tej mianowicie podstawie, że w wymienionych okresach pełnili u powoda funkcje odpowiedzialnych materialnie: kierownika magazynu i jego zastępców.Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda od pozwanych Eugeniusza W. i Mieczysława J. solidarnie 28.000 zł z 8% od 21.XII.1964 r., a od Eugeniusza W. 33.187,20 zł z 8% od 21.XI.1964 r. W pozostałej części oraz w całości w stosunku do Zbigniewa T. Sąd powództwo oddalił.Na podstawie załączonych dokumentów, zeznań świadków i stron oraz opinii biegłego księgowego Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwany Eugeniusz W. został prawomocnie skazany za to, że w okresie od marca 1963 r. do 16.I.1964 r., jako materialnie odpowiedzialny kierownik magazynu powoda, działał na szkodę jego interesu przez to, że nie przeliczał przyjmowanego i wydawanego towaru, nie wystawiał jednocześnie z wydawaniem towarów kwitów rozchodowych, pił wspólnie z innymi pracownikami magazynowymi w czasie pracy alkohol oraz fałszował wyniki przeprowadzonych remanentów kontrolnych, przez co przyczynił się do wyrządzenia szkody w wysokości około 160.000 zł.W tej samej sprawie karnej Sąd Wojewódzki uznał także winę: Zbigniewa T., że w okresie od 23.XI.1963 r. do 16.I.1964 r., a Mieczysława J., że w okresie od marca 1963 r. do 23.XI.1963 r., jako materialnie odpowiedzialni zastępcy Eugeniusza W., działali na szkodę interesu powoda, dopuszczając się takich samych uchybień, jakie przypisano Eugeniuszowi W., w wyniku czego przyczynili się do powstania niedoboru: T. - w wysokości 142.700 zł, a J. - 99.716 zł. W wyniku rewizji tych pozwanych Sąd Najwyższy uchylił wyrok skazujący T. i J. i postępowanie karne w tej części na mocy amnestii umorzył uznając, że pozwani ci winni są tylko fałszowania bądź usiłowania fałszowania wyników przeprowadzonych remanentów, za taki zaś czyn nie należało wymierzać kary wyższej niż 1 rok więzienia.Według dalszych ustaleń Sądu, na powstanie dochodzonego niedoboru miało wpływ wadliwe rozwiązanie sprawy pomieszczeń magazynowych, składowania towarów oraz organizacji pracy, za co pozwani nie ponoszą odpowiedzialności. Magazyn bowiem był miejscem przejścia kilkudziesięciu pracowników innych działów i składowania w nim nadmiernej ilości towarów. W szczególności paczkarnia, do której mieli dostęp inni pracownicy powoda, nie była izolowana od magazynu, w czasie zaś remanentów wydawano i przyjmowano towary oraz nie przeliczano i nie ważono wszystkich towarów na skutek braku czasu, ponieważ kierownictwo wyznaczyło krótki okres na remanent. Przytoczone okoliczności uzasadniają - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - zastosowanie w sprawie art. 158 § 2 k.z., gdyż powodowe Przedsiębiorstwo przyczyniło się w znacznej mierze (w 2/3 częściach) do powstania szkody, wobec czego pozwani W. i J. mogą odpowiadać tylko za 1/3 szkody ustalonej przez biegłego. Roszczenie w stosunku do pozwanego T. uznał Sąd Wojewódzki za nieuzasadnione.Sąd Wojewódzki, podzielając nie kwestionowaną przez strony opinię biegłego K., ustalił, że w okresie pracy W. i T. powstał niedobór w kwocie 99.561,60 zł, a w okresie pracy pozwanych W. i J. (tzn. od III.1963 r. do 23.XI.1963 r.) powstała szkoda w wysokości 84.000 zł, za którą ponoszą odpowiedzialność na podstawie zawartej umowy pozwani (art. 239 k.z.). W szczególności jeśli chodzi o kwotę 84.000 zł, to stanowi ona równowartość 7 ton cukru, dostarczonego do magazynu przez cukrownię "M.W." przed remanentem zdawczo-odbiorczym z 23.XI.1963 r., gdy zdawali magazyn W. i J. Dostawa ta została uwzględniona w omawianym remanencie, jednakże została wciągnięta na przychód dopiero pod datą 27.XI.1963 r.W rewizji pełnomocnik pozwanego Mieczysława J. wnosi o zmianę lub o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w stosunku do tego pozwanego z zasądzeniem kosztów procesu za obie instancje. W rewizji zarzucono sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału przez pominięcie okoliczności stwierdzających, że machinacje z ukryciem 7 ton cukru przeprowadził współpozwany W. bez wiedzy J., i to w okresie, gdy ten ostatni nie pracował już w magazynie.Podstawą obrony skarżącego, jak również jego wniosków rewizyjnych jest twierdzenie, że niedobór za okres do 23.XI.1963 r. w wysokości 84.000 zł (jako równowartości 7 ton cukru) nie może go obciążać, gdyż niedobór ten powstał wskutek okoliczności od niego niezależnych. Partia bowiem cukru (7 ton) została ukryta przez pozwanego W., o czym pozwany J. nie wiedział. Cukier ten został dostarczony 16.XI.1963 r. (a więc przed remanentem zdawczo-odbiorczym z 23.XI.1963 r.), a ujawniony i zaksięgowany w stanie magazynu w dniu 27.XI.1963 r. Dowodzi to, że pozwany J. nie miał nic wspólnego z machinacjami i o ukryciu cukru nie wiedział, bo by dopilnował, żeby dostawa 7 ton została uwidoczniona w remanencie, który dla niego jako zastępcy kierownika był remanentem zdawczym.Powyższe twierdzenie skarżącego, że o dostawie tak dużej partii cukru (7 ton) do magazynu nic nie wiedział, nie znajduje oparcia w materiale sprawy, jak również w powołanych w rewizji aktach postępowania karnego.Zgodnie z tym materiałem skarżący wywodzi, że powyższa dostawa miała miejsce 16.XI.1963 r. w sobotę, gdy pozwany kończył pracę o godz. 13.30. Wszelkie jednak dalsze wywody, a w szczególności to, że cukier został dostarczony już po zakończeniu przez niego pracy, jak również to, że o tej dostawie nic nie wiedział - nie tylko nie są potwierdzone dowodami powołanymi w rewizji, lecz są sprzeczne z materiałem zawartym w aktach karnych.Tak więc z karty drogowej kierowcy S. R., który sporną partię cukru przywoził do magazynu, wynika, że cukier ten przywiózł do magazynu o godz. 12, a więc na półtorej godziny przed zakończeniem pracy przez pozwanego. Co więcej, S. R. badany jako świadek w sprawie karnej zeznał, że do magazynu pozwanych przyjechał o godz. 12, a sam wyładunek cukru i jego pokwitowanie na konsygnacji trwało dokładnie 100 minut. Niezależnie od tego tenże świadek dwukrotnie zeznał, że przy dostarczaniu tej partii cukru byli obecni obaj magazynierzy (tzn. W. i J.) i że odbiór pokwitował osobnik niższy. Przy konfrontacji zaś na rozprawie świadek wskazał na pozwanego J., jako istotnie niższego, co stwierdził Sąd w protokole.Nie jest też prawdopodobne dalsze twierdzenie skarżącego, że o powyższej dostawie nic nie wiedział nawet do dnia spisu zdawczo-odbiorczego, tj. do 23.XI.1967 r. Trudno przyjąć, by tak wykwalifikowany magazynier, jakim był pozwany J., przez sześć dni pracy w magazynie nie zauważył w nim tak wielkiej dostawy, bo aż 140 worków cukru.Zresztą okoliczność, czy pozwany J. wiedział o tej dostawie i jej ukryciu w czasie remanentu zdawczo-odbiorczego w dniu 23.XI.1963 r., nie ma istotnego znaczenia dla kwestii jego odpowiedzialności za brak towarowy w kwocie 84.000 zł. Pozwany bowiem odpowiada cywilnie (art. 239 k.z.) nie za ukrycie omawianej dostawy, lecz - jak to niewadliwie przyjął Sąd Wojewódzki - za niedobór towarowy w kwocie 84.000 zł w magazynie powierzonym jego opiece, który przy remanencie w dniu 23.XI.1963 r. nie został ujawniony wobec nieobciążenia tą dostawą magazynu na dzień spisu. Okoliczność, że brak towarowy w tej wysokości powstał w czasie pełnienia przez J. funkcji zastępcy kierownika magazynu, nie budzi wątpliwości i został potwierdzony przez biegłego księgowego, którego opinii skarżący nie kwestionował ani w postępowaniu przed Sądem Wojewódzkim, ani przed Sądem Najwyższym. Skoro zaś prawidłowe jest także ustalenie Sądu, że uchybienia strony powodowej nie stanowiły wyłącznej przyczyny niedoboru, lecz tylko przyczyniły się (art. 158 § 2 k.z.) do jego powstania - to nie budzi zastrzeżeń końcowy wniosek Sądu, że zasada odpowiedzialności pozwanego za niedobór w kwocie 84.000 zł została wykazana (art. 239 k.z.).Pomimo prawidłowości przesłanki o przesądzeniu zasady odpowiedzialności pozwanego J. zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy, a to wobec nienależytego wyjaśnienia sprawy i nierozważenia szeregu okoliczności mających istotne znaczenie dla jej rozstrzygnięcia, co Sąd Najwyższy z urzędu wziął pod rozwagę (art. 381 k.p.c.).Sąd Wojewódzki zasądził kwotę 28.000 zł z % i kosztami solidarnie od Eugeniusza W. i Mieczysława J., nie wyjaśniając jednak w uzasadnieniu, z czego tę solidarność wywodzi. Powołanie w końcowym ustępie art. 137 k.z. (z rozdziału IV o czynach niedozwolonych) nie jest wystarczające, skoro podstawę odpowiedzialności Mieczysława J. Sąd Wojewódzki upatruje prawidłowo w umowie (art. 239 k.z.). Nie może również uzasadniać stanowiska Sądu powołanie się w motywach na zawartą umowę z tymi pozwanymi z dnia 31.XI.1960 r. W zakresie odpowiedzialności cywilnej za niedobory w mieniu społecznym, powierzonym pracownikom po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 7.VI.1969 r. o współodpowiedzialności majątkowej pracowników za niedobory w przedsiębiorstwach obrotu towarowego (tekst jedn.: Dz. U. z 1966 r. Nr 52, poz. 319) oraz rozporządzenia wykonawczego do tej ustawy Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 8.XII.1959 r. (Dz. U. Nr 70, poz. 446), nieważna jest z mocy art. 2 § 3 powyższej ustawy (dawny art. 2 § 4) i § 10 ust. 1 powyższego rozporządzenia wykonawczego Min. Handlu Wewnętrznego umowa przewidująca solidarną odpowiedzialność kierownika i zastępcy sklepu (magazynu). Powołane bowiem akty normatywne przewidują wyłącznie odpowiedzialność podzielną pracowników.Zasady przewidziane w ustawie o wspólnej odpowiedzialności (podzielnej) stosuje się odpowiednio przy łącznym powierzeniu mienia kierownikowi i zastępcy magazynu (art. 9 § 2 ustawy), co - jak zdaje się wynikać z umowy z dnia 31.X.1960 r. - miało miejsce w niniejszej sprawie. Przytoczone wyżej zasady, jak to wynika z tytułu ustawy, dotyczyły w omawianym tu okresie tylko uspołecznionych przedsiębiorstw obrotu towarowego. Jeśli więc powodowe Przedsiębiorstwo nie było wyłączone spod działania powołanej ustawy, co - w razie wątpliwości - trzeba było wyjaśnić, to umowne zobowiązanie się pozwanych do solidarnej odpowiedzialności za niedobór byłoby nieważne, wobec czego sprawę należało rozstrzygnąć na gruncie przepisów ustawowych i w rezultacie przyjąć, że odszkodowanie za niedobór mogłoby być zasądzone tylko podzielnie.W takim zaś wypadku, jak to trafnie podniósł na rozprawie rewizyjnej pełnomocnik pozwanego J., wymagało wnikliwego wyjaśnienia i rozważenia, czy w ustalonych okolicznościach sprawy odpowiedzialność pozwanego J. za niedobór 84.000 zł może się kształtować na równi z odpowiedzialnością pozwanego W., w stosunku do którego mają dla sądu cywilnego (art. 11 k.p.c.) moc wiążącą ustalenia zawarte w wyroku skazującym, przypisujące temu pozwanemu czyny przestępcze, z reguły prowadzące do powstania niedoborów towarowych. Wyjaśnienie i rozważenie tych okoliczności było konieczne ze względu na przepis art. 2 § 3 i 4 ustawy, który nakazuje uwzględnienie wpływu na spowodowanie lub zwiększenie niedoboru każdej z odpowiedzialnych osób (a więc w konkretnej sprawie wpływu kierownika lub jego zastępcy) oraz w konsekwencji ewentualne zwolnienie jednego z nich od odpowiedzialności w takim zakresie, w jakim będzie wykazane, że niedobór lub jego część spowodowane zostały okolicznościami, za które odpowiada wyłącznie drugi ze współpozwanych.Skoro więc prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga poczynienia dodatkowych ustaleń i ich rozważenia, to zaskarżony przez Mieczysława J. wyrok należało uchylić w części zasądzającej od niego kwotę 28.000 zł z % i kosztami i przekazać sprawę w uchylonym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania rewizyjnego (art. 108 § 2 i 388 k.p.c.). Uchylenie w omawianym zakresie wyroku odnosi skutek także w stosunku do współpozwanego Eugeniusza W., który wprawdzie wyroku nie zaskarżył, lecz co do którego Sąd Wojewódzki orzekł o obowiązku solidarnego pokrycia szkody powoda (art. 384 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 158 § 2art. 239art. 381 KPCart. 137art. 2 § 3art. 2 § 4art. 9 § 2art. 11 KPCart. 108 § 2art. 384 KPC§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.