I PR 323/71

WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1972-07-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik ponosi odpowiedzialność materialną za niedobór w całości, jeśli zawarł umowę o współodpowiedzialności majątkowej z innymi pracownikami, a niedobór powstał w magazynie przez niego nadzorowanym, mimo że pracownicy wzajemnie się zastępowali i zdarzało się składowanie towaru w innych magazynach?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik ponosi odpowiedzialność za niedobór w części wynikającej z umowy o współodpowiedzialności majątkowej, nawet jeśli niedobór powstał w magazynie przez niego nadzorowanym. Prawidłowy podział magazynów i wzajemne zastępowanie się pracowników w czasie urlopów lub choroby nie przekreślają zakresu odpowiedzialności przewidzianej w umowie, chyba że udowodniono, iż niedobór został spowodowany wyłącznie przez jednego pracownika. W przypadku braku takich dowodów, pracownik odpowiada za swoją część niedoboru zgodnie z umową.
Stan faktyczny
Powodowa centrala dochodziła zasądzenia od pozwanego Jana B. kwoty ponad 200 tys. zł z tytułu niedoboru w powierzonym mu mieniu. Pozwany był zatrudniony jako kierownik magazynu i zawarł umowę o współodpowiedzialności majątkowej z innymi pracownikami. Sąd wojewódzki ustalił niedobór na kwotę ok. 80 tys. zł, obniżył odpowiedzialność pozwanego o 50% z uwagi na przyczynienie się pracodawcy i zasądził od niego ok. 40 tys. zł. Pozwany zaskarżył wyrok, kwestionując odpowiedzialność za cały niedobór i powołując się na umowę o współodpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, obniżając zasądzoną kwotę od Jana B. do 13.493 zł i orzekając o kosztach postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, po rozpoznaniu w dniu 11 lipca 1972 r. sprawy z powództwa Gdańskiej Centrali Materiałów Budowlanych w G. przeciwko Janowi B., Władysławowi K. i Kazimierzowi Ś. o 209.657,20 zł, na skutek rewizji pozwanego Jana B. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 21 kwietnia 1971 r. II C 559/69 zmienia zaskarżony wyrok w pkt 1 i 3 w ten sposób, że:I.obniża zasądzoną od Jana B. na rzecz powodowej Centrali kwotę 40.480 zł 56 gr do kwoty 13.493 zł z 8% od dnia 1 czerwca 1968 r., przyznaje pozwanemu od tejże Centrali kwotę 2.043 zł tytułem kosztów procesu za pierwszą instancję oraz obciąża pozwanego Jana B. zamiast kwotą 1.078 - 298 zł na rzecz Skarbu Państwa z tytułu kosztów sądowych;II.oddala powództwo i rewizję w pozostałej części;III.przyznaje pozwanemu od powodowej centrali kwotę 264 zł tytułem kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktycznePowodowa centrala domagała się zasądzenia od pozwanego Jana B. kwoty 209.657 zł 20 gr.Sąd wojewódzki wezwał do udziału w sprawie na podstawie art. 195 § 4 k.p.c. Władysława K. i Kazimierza Ś., jako pozwanych.Sąd ten zasądził zaskarżonym wyrokiem od pozwanego J.B. na rzecz powodowej centrali kwotę 40.480,56 zł z ustawowymi odsetkami, oddalając w pozostałej części powództwo w stosunku do pozwanego J.B. oraz w całości w stosunku do W.K. i K.Ś. Jednocześnie sąd wojewódzki orzekł o kosztach procesu.Rozstrzygnięcie swe oparł sąd wojewódzki na następujących ustaleniach oraz wynikających z nich wnioskach.Pozwany J.B. był zatrudniony w powodowej centrali od grudnia 1962 r. do dnia 31 maja 1968 r. w charakterze odpowiedzialnego materialnie kierownika magazynu. Dnia 30 października 1967 r. została zawarta umowa o współodpowiedzialności majątkowej pomiędzy powodową centralą, a J.B., Wł.K. i E.Ś., którzy zobowiązali się ponosić odpowiedzialność w częściach równych za powstały niedobór w powierzonym im mieniu.W związku z powstałym niedoborem toczyło się przeciwko J.B. postępowanie karne (sprawa Sądu Powiatowego w Gdańsku k.p. IV 261/69), które zakończyło się umorzeniem postępowania na podstawie art. 3 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii.W oparciu o dowód z opinii biegłej B.Ł. sąd wojewódzki ustalił wysokość niedoboru na kwotę 174.316 zł. Od tej kwoty został odliczony niedobór powstały w glazurze i terrakocie 48.961 zł, 12 gr oraz niedobór w eternicie w kwocie 44.371 zł. W ten sposób ogólna wartość niedoboru wynosi - według ustaleń sądu wojewódzkiego - kwotę 80.961,12 zł.Sąd wojewódzki ustalając wysokość niedoboru nie podzielił dowodu z opinii biegłego R.W., który wyliczył niedobór na kwotę 116.847 zł 60 gr, ponieważ biegły ten podawał różne kwoty co do ostatecznego niedoboru, jak również niektórych jego pozycji w postępowaniu karnym i w postępowaniu cywilnym.Sąd wojewódzki ustalił, że w praktyce każdy z magazynierów odpowiadał za własny magazyn, i że każdy z nich miał odrębny asortyment przechowywany we własnym magazynie, i że umowę o współodpowiedzialności majątkowej wykonywano jedynie w czasie urlopów i nieobecności w pracy poszczególnych magazynierów, a manko zostało stwierdzone jedynie w magazynie pozwanego J.B. W tych warunkach sąd wojewódzki uznał, że skoro istniał między magazynierami faktyczny podział co do prowadzenia poszczególnych magazynów i skoro manko powstało jedynie w magazynie prowadzonym przez pozwanego J.B., to w takiej sytuacji pozwani K. i Ś. udowodnili, że niedobór jest następstwem okoliczności, za które nie ponoszą oni odpowiedzialności. Z tych względów sąd wojewódzki powództwo w stosunku do tych dwóch pozwanych oddalił.Sąd wojewódzki przyjął, że pozwany J.B. nie dopełnił w sposób należyty ciążącego na nim obowiązku pieczy nad powierzonym mu mieniem, i że wobec tego ponosi on odpowiedzialność na podstawie art. 471 k.c. za powstały niedobór. Do tego niedoboru przyczyniła się - w przekonaniu sądu wojewódzkiego - również powodowa centrala w 50%. Tego przyczynienia dopatrzył się sąd wojewódzki w braku prawidłowego zabezpieczenia mienia, w nierzetelnej inwentaryzacji i rozliczeniach, w fakcie, że brygadziści przeładunkowi mieli dostęp do magazynu w czasie nieobecności pozwanego, że zawartość samochodów była sprawdzana przez portierkę "na oko", a wreszcie, że zdarzały się wypadki kradzieży papy. Dlatego też sąd wojewódzki odpowiedzialność pozwanego J.B. ograniczył na podstawie art. 362 k.c. do kwoty 40.480,56 zł.Wyrok ten zaskarżył rewizją pełnomocnik pozwanego, wnosząc o zmianę wyroku w części uwzględniającej powództwo oraz orzekającej o kosztach, względnie o uchylenie w tym zakresie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi wojewódzkiemu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Najdalej idący zarzut skarżącego sprowadza się do twierdzenia, że uchybienie strony powodowej w zakresie należytego zabezpieczenia mienia powierzonego pozwanemu, jak również, wadliwości przeprowadzonej inwentaryzacji i rozliczeń, należy uznać za tak poważne, że powinny one całkowicie ekskulpować pozwanego od odpowiedzialności materialnej. Z zarzutem tym można by się zgodzić jedynie wówczas, jeżeliby postępowaniu pozwanego w zakresie pieczy nad powierzonym mu mieniem nie można było postawić żadnego zarzutu. Tymczasem z prawidłowych ustaleń sądu wojewódzkiego wynika, że pozwany nie dołożył należytej troski w stosunku do powierzonego mu mienia, skoro świadek M. musiał aż "zmusić" pozwanego do przeliczenia przywiezionej papy i wówczas został stwierdzony brak trzech rolek tej papy (k. 31 - 33 akt karnych k.p. 261/69). Prawidłowości tych ustaleń skarżący niczym skutecznie nie podważył. Ponadto z materiału dowodowego, znajdującego się w sprawie karnej, wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że zastrzeżenia swe co do zbyt małej liczby pracowników i nienależytego zabezpieczenia mienia pozwany zgłaszał ustnie. Obowiązek należytej ochrony mienia społecznego, który w sposób szczególny spoczywał na pozwanym, jako osobie materialnie odpowiedzialnej, wymagał od pozwanego składania meldunków na piśmie zwłaszcza, że w magazynie znajdowały się materiały budowlane przedstawiające znaczną wartość materialną, a braki organizacyjne strony powodowej w zakresie należytego zabezpieczenia mienia powinny były być jak najszybciej usunięte, do czego skutecznie mogły przyczynić się jedynie pisemne meldunki pozwanego, a nie ustne informacje o złej organizacji pracy i nienależytym zabezpieczeniu mienia.Wbrew zarzutom skarżącego nie można kwestionować stanowiska sądu wojewódzkiego, który wysokość powstałego niedoboru ustalił na podstawie wyliczenia dokonanego przez biegłą E.Ł., a nie biegłego R.W. Sąd wojewódzki słusznie podkreślił, że opinia biegłej E.Ł. jest bardziej przekonywająca, gdyż biegły R.W. podawał różne kwoty w swych wyliczeniach. Stanowisko sądu wojewódzkiego znajduje potwierdzenie w materiale dowodowym, skoro biegły R.W. wysokość niedoboru wyliczył w sprawie karnej na kwotę 185.078 zł (k. 259 - 298 akt karnych), a w sprawie cywilnej na kwotę 116.847 zł 60 gr. W ten sposób sąd wojewódzki, opierając swe ustalenia na opinii biegłej E.Ł., nie przekroczył granicy swobodnej oceny dowodów z art. 233 § 1 k.p.c. W tym więc zakresie rewizja podlega oddaleniu na podstawie art. 387 k.p.c. Natomiast podzielić należy zarzuty skarżącego, o ile kwestionuje on rozstrzygnięcie sądu wojewódzkiego obciążające go odpowiedzialnością za cały niedobór z pominięciem faktu, że pozwanego łączyła umowa o współodpowiedzialności majątkowej z pozostałymi dwoma magazynierami i że, według postanowień tej umowy, odpowiedzialność pozwanego została ograniczona do 1/3 części powstałego niedoboru. W tym przedmiocie nie jest przekonywające stanowisko zaskarżonego wyroku, iż odpowiedzialność pozwanego za cały niedobór uzasadnia fakt, że magazynierzy faktycznie podzielili się trzema magazynami, i że niedobór powstał jedynie w magazynie, który pozostawał pod pieczą pozwanego J.B. Taki faktyczny podział nie może przekreślić zakresu odpowiedzialności, przewidzianej w umowie o współodpowiedzialności majątkowej zwłaszcza, że według ustaleń sądu wojewódzkiego pozwani realizowali zasady wynikające z zawartej umowy o czasie urlopu, lub choroby poszczególnego magazyniera. Sąd wojewódzki pominął, że zgodnie z art. 2 § 3 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o współodpowiedzialności majątkowej pracowników za niedobory w przedsiębiorstwach obrotu towarowego (Dz. U. z 1966 r. Nr 52, poz. 319) zasada, że pracownicy, którzy zawarli umowę o odpowiedzialności wspólnej, odpowiadają za niedobór w częściach przewidzianych w umowie, nie obowiązuje jedynie w razie stwierdzenia, że niedobór w całości lub w części został spowodowany przez niektórych tylko pracowników. Zgodnie z zarzutami skarżącego i wbrew stanowisku sądu wojewódzkiego w niniejszej sprawie brak jest jakichkolwiek ustaleń świadczących o tym, że powstanie niedoboru zawinił wyłącznie pozwany B. Takie założenie byłoby zresztą trudne do przyjęcia skoro pozwani wzajemnie się zastępowali w czasie urlopu lub choroby poszczególnych magazynierów, a nadto z ustaleń sądu wojewódzkiego wynika, że "jeżeli w jednym magazynie nie było miejsca, składano towar w tym magazynie, w którym miejsce było".Z tych przeto względów Sąd Najwyższy uznał, że w tym zakresie zachodzi jedynie naruszenie przepisów prawa materialnego na podstawie art. 390 § 1 k.p.c. zmienił wyrok sądu wojewódzkiego, zasądzając od pozwanego - zgodnie z zawartą umową - 1/3 część powstałego niedoboru oraz orzekając o kosztach procesu na podstawie art. 98 i 100 k.p.c. w związku z art. 393 § 1 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 195 § 4 KPCart. 3art. 471 KCart. 362 KCart. 233 § 1 KPCart. 387 KPCart. 2 § 3art. 390 § 1 KPCart. 98art. 393 § 1 KPC§ 4§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.