II PR 148/72

WyrokIzba Cywilna1972-07-18

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca, który nie zapewnił pracownikowi materialnie odpowiedzialnemu odpowiednich warunków pracy, w tym prawidłowej organizacji obiegu dokumentów i nadzoru, może dochodzić od niego pełnego odszkodowania za powstałe braki, czy też jego odpowiedzialność powinna zostać ograniczona z uwagi na przyczynienie się pracodawcy do powstania szkody?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy oddalił rewizje obu stron, potwierdzając wyrok Sądu Wojewódzkiego. Stwierdzono, że pracodawca, który nie zapewnił pracownikowi materialnie odpowiedzialnemu odpowiednich warunków pracy, w tym prawidłowej organizacji obiegu dokumentów i nadzoru, przyczynił się do powstania szkody. W związku z tym odpowiedzialność pracownika powinna zostać ograniczona. Sąd uznał, że pracodawca nie może dochodzić pełnego odszkodowania, gdy sam dopuścił się zaniedbań organizacyjnych i dokumentacyjnych, które umożliwiły powstanie braków.
Stan faktyczny
Pracownik magazynu został pozwany o odszkodowanie za braki w mieniu magazynowym, w tym piły i łańcuchy tnące. Sąd Wojewódzki zasądził część dochodzonej kwoty, uwzględniając przyczynienie się pracodawcy do powstania szkody. Pracodawca zarzucił uchybienie przepisom dotyczącym współodpowiedzialności majątkowej, a pracownik domagał się całkowitego oddalenia powództwa. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje obu stron.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizje obu stron, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Knap (sprawozdawca). Sędziowie: M. Krzyżanowska, W. Masewicz.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Zakładów Przemysłu Maszynowego Leśnictwa "D." w W. przeciwko Tadeuszowi C. o odszkodowanie na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 11 listopada 1971 r.,obie rewizje oddalił.Uzasadnienie faktycznePozwany Tadeusz C. był zatrudniony w powodowych Zakładach w czasie od 1.XI.1965 r. do 5.V.1970 r. w charakterze kierownika magazynu głównego i magazynu zbytu. W tym ostatnim pozostawały na składzie wyroby gotowe stanowiące depozyt Polskiego Towarzystwa Handlu Zagranicznego "W." w W. W tych właśnie przedmiotach depozytowych ujawnione zostały braki. Chodziło mianowicie o stwierdzony brak 6 pił spalinowych typu BK-3 wartości 36.900 zł, licząc po 6.150 zł za sztukę, oraz brak 268 łańcuchów tnących do tych pił marki "O.", przedstawiających ogólną wartość 65.438 zł. Suma wymienionych dwu pozycji daje kwotę 102.338 zł, której po ograniczeniu zgłoszonego w pozwie powództwa powodowe Zakłady poszukiwały od pozwanego C.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa.Wyrokiem z dnia 11.XI.1971 r. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego 30.000 zł z odsetkami od dnia wniesienia pozwu, postępowanie w zakresie żądania kwoty 14.464 zł z procentem prawnym umorzył i oddalił dalej idące powództwo.Według ustaleń Sądu Wojewódzkiego pozwany C. został wyrokiem Sądu Powiatowego we Wrocławiu z dnia 22.X.1970 r. uznany za winnego i skazany za to, że od grudnia 1968 r. do stycznia 1970 r. jako kierownik magazynów powodowego przedsiębiorstwa przyczynił się do powstania braku łańcuchów typu "O." przez niedopełnienie obowiązku prawidłowego magazynowania wyrobów gotowych i depozytów oraz przez to, że przekraczając swoje uprawnienia wprowadził niezgodny z obowiązującymi przepisami system obrotu łańcuchami do pił i jego ewidencji.Pozwany nie opracował dla podległego sobie personelu magazynowego zakresu czynności, choć był do tego zobowiązany, ani też nie zorganizował pracy w magazynie w sposób wykluczający pomyłki w przyjmowaniu i wydawaniu towarów.Zwykle piły wysyłano z dwoma łańcuchami. Zdarzało się jednak, że na życzenie odbiorcy zagranicznego piły eksportowe dostarczane mu były z jednym łańcuchem. Wobec poprzedniego pobrania na wysyłkę dla tych odbiorców po dwa łańcuchy eksportowe do każdej piły, pozwany magazynier powinien był sporządzić dowód "PZ" na zwrot tych łańcuchów i przesłać dowód do księgowości materiałowej. Pozwany tego nie uczynił, a tym samym nie obciążał się, co dotyczyło np. 26 łańcuchów zwróconych z przesyłki.Obroty łańcuchami nie były księgowane w ewidencji materiałowej, gdzie traktowano je jako część składową piły. Okresowe inwentaryzacje wykazywały duże różnice w postaci braków i nadwyżek, które kompensowano.Zdarzały się wypadki, że kwitowano przyjęcie do magazynu wyrobów gotowych przez wystawienie dokumentów "Pw", gdy w rzeczywistości gotowy produkt wpływał w okresie późniejszym. Robiono tak pod koniec okresu gospodarczego, aby udokumentować wykonanie planu produkcyjnego, z czym łączyło się otrzymanie premii przez pracowników. Pozwany godził się na to. Bywało i odwrotnie, tzn. że rozchodowano wyroby, chociaż nie wychodziły one z magazynu od razu, gdyż kwitowano ich odbiór w okresie późniejszym.Według dalszych ustaleń Sądu Wojewódzkiego, w czasie swej pracy u powoda pozwany w różnych okresach korzystał ze zwolnień lekarskich; najdłuższa nieobecność w pracy z powodu choroby trwała od 13.IX. do 31.X.1969 r. W takich wypadkach nie przeprowadzano inwentaryzacji.Pracownicy magazynów i kierownik magazynów podpisywali umowy o wspólnej odpowiedzialności w częściach równych, jednak z ramienia dyrekcji przedsiębiorstwa nikt tych umów nie podpisywał, gdyż po zorientowaniu się, że na to jest potrzebna zgoda zjednoczenia, przedsiębiorstwo wystąpiło o nią, lecz otrzymało ją już po zwolnieniu pozwanego.Zakład pracy zaniedbał sporządzenia remanentu mimo trwającej 49 dni nieobecności pozwanego w pracy w okresie od 13.IX. do 31.X.1969 r. z powodu choroby. Sąd Wojewódzki wskazał ponadto dalsze organizacyjne wadliwości po stronie powodowego przedsiębiorstwa, jak to: niewłaściwy system przyjmowania wyrobów gotowych i ich rozliczenia, magazynowanie wyrobów gotowych z depozytem i rozliczanie globalnej produkcji, a nie poszczególnych zleceń produkcyjnych przyjętych przez powodowe przedsiębiorstwo. Wskazane niedociągnięcia sprawiają, że nie ma pewności co do prawidłowego i rzetelnego rozliczania zarówno wyrobów gotowych, jak i zwrotnych materiałów.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego zaniedbania powodowego przedsiębiorstwa uzasadniają przyjęcie przyczynienia się przez poszkodowanego do powstania szkody (art. 362 k.c.).Na podstawie poczynionych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że pozwany powinien zapłacić odszkodowanie w kwocie 30.000 zł, co stanowi 29% sumy niedoborów.Wyrok Sądu Wojewódzkiego z dnia 11.XI.1971 r. został zaskarżony przez obie strony.Strona powodowa wniosła w rewizji o uchylenie tego wyroku w części oddalającej powództwo i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Skarżący zarzucił uchybienie dyspozycji art. 213 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o współodpowiedzialności majątkowej pracowników za niedobory (jedn. tekst: Dz. U. z 1966 r. Nr 52, poz. 319) oraz sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału.Pozwany zaś domagał się w swojej rewizji zmiany zaskarżonego wyroku przez całkowite oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenia tego orzeczenia w części uwzględniającej powództwo i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Jeżeli chodzi o rewizję strony powodowej, to w sprawie w ogóle nie ma zastosowania przepis art. 13 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o współodpowiedzialności majątkowej pracowników za niedobory (jedn. tekst: Dz. U. z 1966 r. Nr 52, poz. 319), skoro - jak to trafnie wywiódł Sąd Wojewódzki - w jej stanie faktycznym nie doszło do zawarcia umów o tego rodzaju odpowiedzialności majątkowej. W rachubę zatem wchodziłby przepis art. 194 § 4 k.p.c. Naruszenie obowiązku określonego w tej normie prawnej może mieć wpływ na wynik sprawy i tym samym stanowić podstawę rewizyjną z art. 368 pkt 5 k.p.c. Jednakże aby z tej przyczyny mogło nastąpić uchylenie zaskarżonego orzeczenia lub jego części, musiałoby zostać wykazane, że na skutek zarzuconego uchybienia przepisowi art. 194 § 4 k.p.c. sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona w zakresie rozstrzygnięcia zapadłego względem osoby pozwanej, przeciwko której skierowana jest rewizja powoda. Toteż jeżeli wydane w stosunku do pozwanego orzeczenie okazało się zgodne z prawem, zarzut naruszenia art. 194 § 4 k.p.c. nie może prowadzić do uchylenia w całości lub w części wyroku oddalającego powództwo w odniesieniu do pozwanego, od którego dochodzono odszkodowania. A tak właśnie rzecz przedstawia się w rozpoznawanym wypadku.W świetle prawidłowych ustaleń Sądu Wojewódzkiego wypada zwrócić uwagę na trzy tylko okoliczności zachodzące po stronie powodowego przedsiębiorstwa i wpływające na ocenę stopnia przyczynienia się samego poszkodowanego do powstania szkody.Podstawowym mankamentem w dokumentacji księgowej dotyczącej łańcuchów było to, że nie były one księgowane w ewidencji materiałowej, gdyż traktowano je nie jako samodzielne pozycje magazynowe, lecz jako części składowe pił. W konsekwencji przy czynnościach inwentaryzacyjnych radzono sobie w ten sposób, że liczbę pozostających na składzie łańcuchów przyjmowano z góry w podwojonej liczbie pił ujętych w wykazie, bez sprawdzenia, czy takie założenie odpowiada prawdziwemu stanowi. Liczono na wystąpienie nie braków, lecz nadwyżek. Wykazywane różnice magazynowe ciągle kompensowano. Kwestią obrotu magazynowego łańcuchami zakład pracy zaczął się bliżej interesować dopiero wtedy, gdy pracownice magazynu złożyły do dyrekcji meldunek, że brak jest do pełnego wyposażenia pił wysyłanych za granicę 124 łańcuchów importowanych. Wszystko to świadczy o tolerowaniu w zakresie obrotu łańcuchami nieprawidłowej gospodarki w magazynie.Po wtóre, zakład pracy stworzył i utrzymywał fikcję współodpowiedzialności materialnej, obok kierownika magazynu, innych pracowników zatrudnionych w magazynie i mających dostęp do mienia magazynowego - przez przedstawienie im w latach 1964 i 1968 projektów umów o takiej współodpowiedzialności i uzyskanie ich zgody wyrażonej złożeniem podpisu. Wprowadzenie i podtrzymywanie pozoru, że w danej jednostce organizacyjnej przedsiębiorstwa obowiązuje współodpowiedzialność materialna zespołu pracowników, podczas gdy w rzeczywistości odpowiedzialność za szkody w ramach konkretnego stosunku umownego ponosi wyłącznie kierownik tej jednostki, uznać trzeba za poważne niedopełnienie przez przedmiot zatrudniający jego obowiązku zapewnienia takich warunków pracy, które umożliwiają osobie materialnie odpowiedzialnej wykonanie obowiązku wyliczenia się z powierzonego mienia. W sytuacji bowiem, w której z istoty rzeczy współodpowiedzialni materialnie współdziałają w zabezpieczeniu wspólnego interesu, stopień czujności, nadzoru i kontroli ze strony kierownika nad pracą jego podwładnych jest nie tak wysoki jak wówczas, gdy jest on w pełni świadomy, że ujemne konsekwencje wadliwej pracy podwładnych dotkną wyłącznie jego, jako jedyną osobę z mocy umowy materialnie odpowiedzialną.Wreszcie w opisanym tu stanie rzeczy dopuszczenie przez powoda, w okresie 49-dniowej nieobecności w pracy pozwanego z powodu choroby, do normalnej pracy magazynu, z gospodarzeniem w nim osób nie ponoszących odpowiedzialności za szkody w dysponowanym mieniu i bez podjęcia środków koniecznych do ochrony interesu kierownika magazynu, z reguły uzasadniało wyłączenie jego odpowiedzialności w takim zakresie, w jakim miałaby się ona odnosić do braków powstałych w podanym okresie.Podsumowując, należało odrzucić, jako nieuzasadnioną, sugestię skarżącego powoda, iż w stanie faktycznym sprawy "procent odpowiedzialności pozwanego powinien wzrosnąć do co najmniej 64,5%".Również rewizja pozwanego nie jest usprawiedliwiona. Jeżeli nawet ze wskazanych wyżej przyczyn zakres odpowiedzialności tego skarżącego wypadałoby określić niższą skalą procentową aniżeli ta, jaką zastosował Sąd Wojewódzki, rozważając oddzielnie braki powstałe w łańcuchach, to z kolei w większym rozmiarze trzeba by obciążyć pozwanego odpowiedzialnością za nierozliczenie się z 6 pił o łącznej wartości 36.900 zł. Niedobór pił pozwany - jak to sam wyjaśniał w piśmie z dnia 17.XI.1969 r. przedstawionym dyrekcji - stwierdził już w grudniu 1968 r.Do tej więc pozycji szkody nie mają odniesienia dwie spośród omawianych okoliczności ekskulpujących. Pozwany nie umiał wskazać przyczyn zaginięcia pił. Spośród wysuwanych przez niego domysłów realne są tylko pewne trudności, jakie miał on w pracy w grudniu 1968 r., wobec wzmożonej wówczas wysyłki towarów w ramach realizacji zamówień eksportowych i wobec związanych z tym przemieszczeń wyrobów, nawet poza pomieszczenia magazynowe. W dużej jednak mierze wina obciąża pozwanego, który nie dbał o porządek i o należyte dopilnowanie prawidłowego prowadzenia dokumentacji magazynowej. Kwitowanie przezeń dostaw do magazynu wyrobów gotowych, gdy ich produkcja nie była jeszcze zakończona, pogłębiało jeszcze nieporządek w magazynie.Skoro więc rewizje obu stron nie wykazały istnienia uzasadnionych podstaw rewizyjnych i nie można było dopatrzyć się ich z urzędu, Sąd Najwyższy z mocy art. 387 k.p.c. rewizje oddalił.Orzeczenie w przedmiocie kosztów procesu za drugą instancję oparte jest na przepisie art. 100 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 362 KCart. 213 § 1 KPCart. 13art. 194 § 4 KPCart. 368 pkt 5 KPCart. 387 KPCart. 100 KPC§ 1§ 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.