I PR 643/63

WyrokIzba Cywilna1963-11-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik materialnie odpowiedzialny, który nie wyliczył się z towarów, może być obciążony pełną odpowiedzialnością za szkodę, jeśli pracodawca przyczynił się do jej powstania poprzez złe warunki pracy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik materialnie odpowiedzialny nie ponosi pełnej odpowiedzialności za szkodę, jeśli pracodawca przyczynił się do jej powstania poprzez złe warunki pracy, takie jak brak odpowiedniego zabezpieczenia magazynów, przechowywanie towarów w nieprzystosowanych pomieszczeniach czy brak wagi. W takich przypadkach odpowiedzialność pracownika może być ograniczona.
Stan faktyczny
Gminna Spółdzielnia dochodziła od pracownika-magazyniera zapłaty za niedobór towarów w wysokości ponad 114 tys. zł. Pracownik nie wyliczył się z towarów o tej wartości. Sąd Wojewódzki zasądził 30 tys. zł, uznając, że pracodawca przyczynił się do powstania szkody poprzez złe warunki pracy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego i utrzymał w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Żółkiewce przeciwko Cz.G., A.G. i J.R. o zapłatą 114.543,25 zł na skutek rewizji pozwanego Cz.G. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 20 lipca 1963 r. rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowodowa Spółdzielnia wniosła o zasądzenie od pozwanych solidarnie kwoty 114.543,25 zł z 8% od 6.II.1962 r. i kosztami procesu. W uzasadnieniu pozwu strona powodowa twierdziła, że pozwany Cz. G., zatrudniony u niej w czasie od 15.V.1958 r. do 6.XI.1961 r. jako magazynier, nie wyliczył się z towarów wartości 114.543,25 zł. Obejmując obowiązki magazyniera pozwany Cz.G. wystawił weksel gwarancyjny, a pozwani A.G. i J.R. podpisali ten weksel jako poręczyciele.Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa, zarzucając, że magazynier nie miał odpowiednich warunków pracy.Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 20.VII.1963 r. zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powodowej Spółdzielni kwotę 30.000 zł z 8% od dnia 10.II.1962 r., a w pozostałej części oddalił powództwo i przyznał stronie powodowej od pozwanych 1.700 zł kosztów procesu, a nie uiszczone opłaty sądowe w wysokości 3.863,60 zł nakazał ściągnąć od powodowej Spółdzielni.Sąd Wojewódzki przyjął za podstawę rozstrzygnięcia następujący stan faktyczny.Pozwany Cz.G. był zatrudniony w powodowej Spółdzielni w okresie od 13.V.1958 r. do 6.XI.1961 r. na stanowisku materialnie odpowiedzialnego magazyniera magazynów artykułów masowych i nawozów sztucznych.Przy zawieraniu umowy o pracę pozwany Cz.G. wystawił weksel gwarancyjny, który do wysokości 260.000 zł poręczyli pozwani A.G. i J.R. Rozliczenie magazynów powierzonych pozwanemu Cz.G., obejmujące okres od 15.V.1958 r. do 24.V.1951 r., ujawniło niedobór w wysokości 114.543,25 zł.Wskutek tego wszczęto przeciw pozwanemu Cz.G. śledztwo, które jednak z braku znamion przestępstwa w czynie zarzucanym podejrzanemu zostało umorzone postanowieniem Prokuratora Powiatowego w Krasnymstawie z dnia 10.IX.1962 r. Nr Ds 1811/61.Na podstawie opinii biegłego O. Sąd Wojewódzki ustalił w niniejszej sprawie, że pozwany Cz.G. w okresie wyżej podanym nie wyliczył się z towarów wartości 127.231,22 zł.Do powstania szkody w wysokości ponad 30.000 zł przyczyniła się strona powodowa. Towary powierzone pozwanemu Cz.G. były bowiem składane w dziewięciu magazynach oddalonych od siebie. Magazyn główny znajdował się w Żółkiewce, trzy dalsze magazyny położone były o kilka kilometrów dalej. Materiały budowlane leżały na nie ogrodzonym i nie strzeżonym placu przed magazynem głównym w Żółkiewce. Część towarów była przechowywana na polecenie Zarządu w magazynach innych magazynierów, którzy mieli klucze od tych pomieszczeń. Pozwany Cz.G. nie był w stanie dopilnować towarów, wskutek czego zdarzały się kradzieże. Zdarzało się też, że odbiorcy pobierali towary z upoważnienia Zarządu, bez wiedzy magazyniera. Żaden z magazynów nie był przystosowany do magazynowania cementu, wapna oraz nawozów sztucznych. Lokal, w którym były przechowywane nawozy sztuczne, miał ponadto uszkodzony dach i w porze jesienno-zimowej znaczna część nawozów uległa zniszczeniu na skutek wilgoci.Pozwany nie miał wagi dziesiętnej, ani wagi wozowej. Mimo że pozwany nie był obecny przy ważeniu nadsyłanego mu towaru, Zarząd zobowiązał go do przyjmowania wagi wskazanej przez dostawcę lub przez kolej.Robotnicy, zatrudnieni przy budowie nowych magazynów, zabierali bez pokwitowania i w nieobecności pozwanego potrzebne im materiały (cegły, cement, wapno). Robotnicy działali w tych przypadkach na polecenie Zarządu, lecz pozwany Cz.G. nie godził się na taką praktykę i kilkakrotnie protestował przeciwko temu u Prezesa Spółdzielni.Z powodu złych warunków pracy pozwany Cz.G. składał podania o zwolnienie go z pracy. Zarząd jednak na to nie reagował, nawet nie zarządzał sporządzenia w ciągu tak długiego okresu czasu remanentów kontrolnych.Opierając się na przytoczonych ustaleniach, Sąd Wojewódzki uznał, że pozwani odpowiadają za szkodę poniesioną przez stronę powodową tylko do wysokości 30.000 zł (art. 8, 12, 239 i 448 k.z. oraz art. 9, 32 i 47 Prawa wekslowego).Pozwany Cz.G. zaskarżył powyższy wyrok w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu, domagając się w rewizji zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa w całości oraz przyznania skarżącemu od powodowej Spółdzielni zwrotu kosztów procesu w dwóch instancjach.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący zarzucił sprzeczne z zeznaniami świadków E.R., S.S., T.P. i H.J. oraz z opinią biegłego sądowego O. ustalenie, że szkoda nie jest w całości następstwem faktów, za które pozwany nie odpowiadaZarzut ten jest nieuzasadniony.Świadkowie E.R., S.S. i H.J. zeznali, że oglądane przez nich ilości zniszczonych nawozów obejmowały 10-20% saletrzaku i saletry (świadek R. - 18-20%, świadek S. - 10-15%, świadek J. - gdyby uwzględnić 15% nie byłoby niedoboru saletry i saletrzaku). Wartość brakujących ilości saletry i saletrzaku według wyliczenia biegłego O. wynosiła 37.878,92 zł. Tymczasem Sąd Wojewódzki obniżył (żądane przez powodową Spółdzielnię) odszkodowanie o 84.543,25 zł, zaś różnica między szkodą ustaloną przez biegłego a sumą zasądzoną przez Sąd Wojewódzki wynosi 97.231,22 (biegły wyliczył bowiem, że strona powodowa poniosła szkodę w wysokości 127.231,22 zł, a dochodziła w niniejszym procesie kwoty 114.543,25 zł). Sąd Wojewódzki przyjął zatem, że pozwany nie odpowiada nie tylko za nawozy, które - jak zeznali świadkowie - uległy zniszczeniu, lecz ponadto nie odpowiada za brak szeregu dalszych towarów wartości około 50.000 zł.Skarżący zarzucił również, że przyjęcie odpowiedzialności pozwanego za szkodę odpowiadającą sumie 30.000 zł jest sprzeczne z tymi okolicznościami, które Sąd Wojewódzki uznał za udowodnione.Zarzut ten jest nietrafny.Z ustalonych przez Sąd Wojewódzki faktów bynajmniej nie wynika, że cała szkoda jest ich następstwem. Nie mogły przecież powstać nie zauważone przez pozwanego kradzieże towarów wartości ponad kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wypadek kradzieży samochodu wapna ze stacji został przez pozwanego zauważony, a wartością tego wapna pozwany nie został obciążony. Pozwany stwierdził ponadto kradzież cementu i eternitu, co jednak nie mogło spowodować szkody w większym zakresie niż przyjął Sąd Wojewódzki, gdyż cała wartość brakującego cementu i eternitu wynosi około 10.000 zł. Również brak wagi nie mógł spowodować wyższych szkód od tych, które uwzględnił Sąd Wojewódzki. Nie wszystkie bowiem towary, z których pozwany się nie wyliczył wymagały przeważania. Nie wszystkie też towary wydawane w nieobecności pozwanego zostały pominięte w ewidencji. Pozwany nawet tego nie twierdził, lecz tylko zarzucał, że część tych towarów nie została zapisana na uznanie jego konta. O brakach nawozów była już mowa. Nie można oczywiście wykluczyć, że w warunkach pracy pozwanego wynikły nie z jego winy wyższe szkody. Z całą jednak pewnością szkody te nie przewyższały sumy, której strona powodowa nie otrzymuje z tytułu odszkodowania (97.231,22 zł).Skarżący zarzucił ponadto naruszenie art. 239 k.z. przez częściowe uwzględnienie powództwa na podstawie tego przepisu, mimo że zostały stwierdzone szkody wynikające z niezależnej od pozwanego przyczyny, nie zostało natomiast udowodnione pozwanemu naruszenie jego obowiązków.Zarzut ten jest nie usprawiedliwiony.Świadkowie M., Ł. B., P. i M. zeznali, że widywali pozwanego pijanego nawet w godzinach pracy. Świadek Sz. zeznał, że pozwany niejednokrotnie nie przeliczał towarów przyjmowanych do magazynu. Okoliczności te zostały też ustalone w uzasadnieniu postanowienia Prokuratora Powiatowego w Krasnymstawie z dnia 10.IX.1962 r. Umorzenie śledztwa, mimo tych ustaleń, jest wynikiem oceny, że nie ma podstawy do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Ocena ta nie wiąże jednak sądu w procesie cywilnym, a z mocy art. 239 k.z. istnieje odpowiedzialność za szkody wyrządzone pracodawcy, wskutek pełnienia pracy w stanie nietrzeźwym i przyjmowanie towarów bez przeliczania.Gdy więc nie ma uzasadnionych podstaw rewizyjnych, ani podstaw, które należy brać pod rozwagę z urzędu, należało stosownie do art. 383 k.p.c. oddalić rewizję pozwanego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 8art. 9art. 239art. 383 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.