I PR 439/70

WyrokIzba Cywilna1971-08-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik ponosi ograniczoną odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pracodawcy w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych, nawet jeśli pracodawca przyczynił się do powstania szkody poprzez dopuszczenie do ruchu pojazdu niesprawnego technicznie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w sytuacji, gdy pracownik wyrządził szkodę pracodawcy nieumyślnie i przy wykonywaniu obowiązków służbowych, a pracodawca przyczynił się do powstania szkody poprzez dopuszczenie do ruchu pojazdu niesprawnego technicznie, zakres odpowiedzialności pracownika może być odpowiednio zmniejszony. Sąd podkreślił, że z zawodem kierowcy wiąże się ryzyko powstania szkody, a wysokość tych szkód często przewyższa wynagrodzenie kierowcy. W przypadku braku winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa pracownika, jego odpowiedzialność może być ograniczona na zasadzie ograniczonej odpowiedzialności pracownika, uwzględniając stopień zawinienia, warunki rodzinne i majątkowe pracownika oraz okoliczności wypadku.
Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanego odszkodowania za szkodę spowodowaną przez pozwanego jako kierowcę w wyniku katastrofy samochodowej. Szkoda obejmowała odszkodowanie wypłacone poszkodowanemu pasażerowi oraz koszty naprawy uszkodzonego pojazdu. Sąd Wojewódzki zasądził część dochodzonej kwoty, uwzględniając przyczynienie się powoda do powstania szkody poprzez dopuszczenie do ruchu pojazdu niesprawnego technicznie. Obie strony wniosły rewizję od wyroku.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy sprostował oczywistą omyłkę w sentencji wyroku Sądu Wojewódzkiego w części umarzającej postępowanie i oddalił obie rewizje stron.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Glabisz. Sędziowie: S. Rejman, J. Tyszka (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego "PZZ" w Koszalinie - Zakłady Zbożowe w S. przeciwko Mirosławowi B. o 107.157,95 zł, na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Koszalinie z dnia 20 lipca 1970 r.,1) sprostował oczywistą omyłkę zawartą w zaskarżonym wyroku w części umarzającej postępowanie (pkt II sentencji) w ten sposób, że zamiast kwoty 55.233,95 zł należy wpisać kwotę 51.924 zł;2) oddalił obie rewizje.Uzasadnienie faktycznePowód żądał zasądzenia od pozwanego - po ograniczeniu powództwa - 55.233,95 zł tytułem odszkodowania.Żądanie to uzasadniał tym, że pozwany jako jego kierowca spowodował w dniu 7.X.1968 r. katastrofę samochodową, wskutek czego doznał obrażeń ciała Mieczysław B., jadący razem z nim samochodem "Star", pojazd zaś został uszkodzony.Powód wypłacił Mieczysławowi B. odszkodowanie w kwocie 41.900 zł oraz poniósł koszty naprawy uszkodzonego samochodu w kwocie 61.231,95 zł, z czego PZU zwrócił mu tylko 51.924 zł. Ponadto powód zmuszony był zapłacić ZUS-owi kwotę 4.026 zł tytułem zwrotu wypłaconych Mieczysławowi B. świadczeń z ubezpieczenia społecznego.Pozwany uznał powództwo do wysokości 5.000 zł.Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego na rzecz powoda 20.000 zł, umorzył postępowanie co do kwoty 55.233,95 zł, a w pozostałej części powództwo oddalił, przy czym oparł się na następujących ustaleniach.Prawomocnym wyrokiem Sądu Powiatowego w Drawsku z dnia 13.II.1969 r. sygn. Kp 551/68 pozwany został skazany z art. 236 § 2 k.k. za to, że w dniu 7.X.1968 r. nieumyślnie spowodował ciężkie uszkodzenie ciała Mieczysława B. w postaci silnego stłuczenia i złamania kości obu stóp przez to, że prowadził samochód marki "Star" bez zachowania należytej ostrożności i z szybkością nie gwarantującą bezpieczeństwa jazdy, mianowicie po mokrej i z wieloma niebezpiecznymi zakrętami drodze, w następstwie czego, wywoławszy boczny poślizg tego pojazdu, wjechał na prawe pobocze, a następnie - łamiąc barierę mostową - wpadł do rowu.Jest niesporne, że powód wypłacił Mirosławowi B. kwoty wymienione w pozwie, a za naprawę uszkodzonego samochodu zapłacił kwotę 61.231,95 zł. Ten ostatni wydatek pokrył PZU do wysokości 51.381 zł uznając, że różnica obejmuje naprawy nie związane z wypadkiem.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego samochód miał bliżej nie ustalone usterki w zawieszeniu układu kierowniczego, bądź w ustawieniu kół lub różnicę ciśnienia w oponach, które powodowały ściąganie pojazdu w prawo. Taki stan techniczny samochodu mógł według opinii biegłego R. spowodować łatwiejsze wpadnięcie w poślizg.Powołana przez pozwanego okoliczność, że ściąganie samochodu w prawo było jedną z przyczyn wypadku, wynika - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - z przebiegu toru jazdy przedstawionego na szkicu. Samochód bowiem zjechał wpierw z toru na prawą stronę drogi, a potem dopiero doszło do poślizgu. Niewykluczone jest więc, że zjechanie samochodu z toru nastąpiło na skutek usterki technicznej wozu.Z drugiej jednak strony zjechanie z toru było również wynikiem nieskoncentrowania uwagi przez pozwanego. Jadący bowiem razem z pozwanym Mirosław B. zeznał, że on pierwszy zauważył, że samochód zjeżdża z drogi w prawo, i gdy zaczął krzyczeć, wówczas pozwany zaczął kręcić kierownicą w lewo, ale samochód znosiło na mostek.Sąd Wojewódzki ustalił następnie, że pozwany ma na utrzymaniu żonę, dwoje dzieci i matkę oraz że jest jedynym żywicielem tej rodziny. Posiada on wprawdzie stary samochód "Wołgę", który miał być środkiem jego zarobku jako taksówka, ale odstąpił od tego zamiaru i obecnie nadal pracuje jako kierowca.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego powód też przyczynił się do powstania szkody przez dopuszczenie do ruchu pojazdu nie całkiem sprawnego technicznie, co uzasadnia zmniejszenie zakresu odpowiedzialności pozwanego (art. 362 k.c.).Ponieważ pozwany wiedział o usterkach technicznych wozu przed wypadkiem, w związku z czym powinien był zachować w czasie jazdy szczególną ostrożność, Sąd Wojewódzki określił przyczynienie się powoda na 1/4 część. Szkoda powoda obejmuje następujące kwoty: 40.000 zł z tytułu wypłaconego Mieczysławowi B. zadośćuczynienia, 1.800 zł za zniszczenie jego ubrania oraz 4.026 zł z tytułu zwróconych świadczeń ZUS-u czyli ogółem 45.826 zł.Co do różnicy nie pokrytych przez PZU kosztów za naprawy samochodu, Sąd Wojewódzki przyjął, że skoro PZU uznał, iż na tę różnicę składają się naprawy nie związane z wypadkiem, z czym powód się zgodził, to różnica ta z tej samej przyczyny nie może obciążać pozwanego. Przy wysokości szkody 45.826 zł i przyczynieniu się powoda w 1/4 części, odszkodowanie powinno wynosić 34.368 zł. Ze względu jednak na to, że pozwany był pracownikiem powoda i sprawował się dotychczas nienagannie oraz że ma na utrzymaniu rodzinę, zapłata odszkodowania w powyższej wysokości byłaby połączona dla niego i jego rodziny z nadmiernym uszczerbkiem. Dlatego też Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego kwotę 20.000 zł uznając, że będzie to odpowiadać względom słuszności.Wyrok ten zaskarżyły obie strony.Powód domaga się w rewizji zmiany wyroku i zasądzenia od pozwanego dalszej kwoty 25.926 zł z odsetkami bądź też uchylenia wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Pozwany natomiast żąda w rewizji zmiany wyroku przez obniżenie zasądzonej od niego kwoty do wysokości 5.000 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.1. Co do rewizji powoda.Niezależnie od wywodów rewizji należy przede wszystkim podnieść z urzędu, że do sentencji zaskarżonego wyroku w części umarzającej postępowanie wkradła się oczywista omyłka, na którą zwrócił uwagę także Sąd Wojewódzki w końcowej części uzasadnienia wyroku, a mianowicie, że umorzenie postępowania powinno dotyczyć kwoty 51.924 zł, o którą powództwo zostało ograniczone, a nie kwoty 55.233,95 jak to przez przeoczenie przyjął Sąd Wojewódzki.Powyższa oczywista omyłka podlegała sprostowaniu z urzędu na podstawie art. 350 § 3 k.p.c.Rewizja słusznie wywodzi, że materiał sprawy, a w szczególności opinia biegłego W.R. nie daje dostatecznie pewnych podstaw do wniosku, że jedną z przyczyn poślizgu samochodu, który w dniu krytycznym prowadził pozwany, była niesprawność techniczna tego pojazdu. Biegły ten bowiem wysunął tylko przypuszczenie w tym względzie, uznając usterki wymienione w opinii za możliwe (prawdopodobne), a nie za stwierdzone. Słusznie także wywodzi rewizja, że pozwany, jako kierowca, miał obowiązek sprawdzić przed wyjazdem stan techniczny samochodu i zawiadomić powoda o spostrzeżonych ewentualnie usterkach.Niemniej jednak rewizja nie mogła być uwzględniona, albowiem nawet w razie przyjęcia, że powód nie przyczynił się do powstania szkody, zakres odpowiedzialności pozwanego przyjęty w zaskarżonym wyroku nie nasuwałby w świetle okoliczności sprawy zastrzeżeń.Należało mieć na uwadze, że pozwany wyrządził szkodę nieumyślnie i przy wykonywaniu swych obowiązków jako pracownik (kierowca) powoda.Z wykonywaniem zawodu kierowcy samochodowego z reguły związane jest ryzyko powstania szkody, na jakie narażony jest zarówno sam kierowca jak i prowadzony przez niego pojazd. Wysokość takich szkód przewyższa zazwyczaj wielokrotnie skromne stosunkowo wynagrodzenie kierowcy.W sytuacji więc gdy kierowcy nie można - jak w danym wypadku - przypisać winy umyślnej ani też rażącego niedbalstwa w spowodowaniu szkody, zakres jego odpowiedzialności może być już z tej przyczyny odpowiednio zmniejszony - stosownie do okoliczności konkretnego wypadku - w myśl zasady ograniczonej odpowiedzialności pracownika.W świetle ustaleń Sądu Wojewódzkiego dotyczących okoliczności, w jakich zdarzył się wypadek, stopnia zawinienia oraz warunków rodzinnych i majątkowych pozwanego, wysokość zasądzonego od niego odszkodowania w kwocie 20.000 zł nie nasuwa zastrzeżeń nawet przy uwzględnieniu, że pozwany posiada własną nieczynną taksówkę (starą "Wołgę").2. Co do rewizji pozwanego.W świetle tego, co powiedziano wyżej w związku z rewizją powoda, brak jest - wbrew poglądowi skarżącego - podstaw do przyjęcia, że wyłączną przyczyną katastrofy były usterki techniczne samochodu. Z materiału sprawy wynika natomiast, że przyczyną katastrofy była zbyt duża w danych warunkach szybkość, z jaką skarżący prowadził samochód, oraz niezachowanie przez niego należytej ostrożności ze względu na warunki jazdy (mokra jezdnia, zakręt), za co też został on prawomocnie skazany z art. 236 § 2 k.k. W tych warunkach nie może przekonywać wyrażony w rewizji pogląd co do "minimalnej winy" skarżącego.Podniesione w rewizji dalsze argumenty, które mogą przemawiać za obniżeniem odszkodowania (nienaganna służba, stan rodzinny i majątkowy), zostały przez Sąd Wojewódzki uwzględnione w dostatecznej mierze.Z przytoczonych względów oraz na mocy art. 387 i 100 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 236 § 2 KKart. 362 KCart. 350 § 3 KPCart. 387§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.