II C 1260/53

PostanowienieIzba Cywilna1954-09-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Polski Związek Wędkarski, jako organizacja niedziałająca dla zysku, może dochodzić odszkodowania za szkody wyrządzone w rybostanie na dzierżawionych przez siebie wodach?
Ratio decidendi
Polski Związek Wędkarski, jako dzierżawca obwodu rybackiego, jest uprawniony do dochodzenia odszkodowania za szkody wyrządzone w rybostanie, nawet jeśli jego działalność nie jest obliczona na zysk. Szkody te obejmują utratę możliwości eksploatacji obwodu, zarówno poprzez odłów dokonywany przez Związek, jak i poprzez połów sportowy jego członków. Uzasadnienie wyroku Sądu Wojewódzkiego było niewystarczające w zakresie oceny opinii biegłego i ustalenia wysokości szkody.
Stan faktyczny
Polski Związek Wędkarski dochodził odszkodowania od Skarbu Państwa (Cukrownia B.) za szkody spowodowane zanieczyszczeniem wód rzeki, które doprowadziły do utraty rybostanu i dochodów z dzierżawionego obwodu rybackiego. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie, ale jego uzasadnienie było wadliwe.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Polskiego Związku Wędkarskiego przeciwko Skarbowi Państwa (Cukrownia B.) o zapłatę, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy - Ośrodek w Toruniu z dnia 30 czerwca 1953 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktyczne(…) Sąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Polski Związek Wędkarski według brzmienia swego statutu (§ 5 i § 6) dąży do wszechstronnego rozwoju sportu wędkarskiego ze szczególnym uwzględnieniem udostępnienia tego sportu najszerszym masom świata pracy i racjonalnej gospodarki rybnej, zwłaszcza na wodach otwartych. W wykonaniu tych swoich zadań P.Z.W. współdziała z organami państwowymi i organizacjami społeczno-politycznymi (w szczególności z CRZZ), między innymi w zakresie podniesienia stanu zarybienia wód, zakładania i prowadzenia sztucznych wylęgarni, ochrony ryb przed zgubnymi skutkami zanieczyszczania wód itd. Realizacja przytoczonych wyżej i innych jeszcze celów statutowych stowarzyszenia zakłada posiadanie przez nie odpowiednich dochodów ujętych w ramy budżetu i poddanych zasadom planowej gospodarki. Źródłem dochodów Związku, oprócz wpisowego i składek członkowskich, może być niewątpliwie także i inna jego działalność zgodna z celami statutowymi, np. prowadzenie sztucznych wylęgarni ryb i odłowy ryb na dzierżawionych przez Związek terenach. Zasady przeto, że działalność Związku nie jest obliczona na zysk, nie można rozumieć w ten sposób, aby Związek nie mógł i nie powinien osiągać dochodów z pewnych rodzajów swej zgodnej ze statutem działalności i nie miał prawa materialnej bazy tej działalności opierać na innych, aniżeli składki członkowskie wpływach. Żądanie odszkodowania z tytułu utraconych przez Związek dochodów mogłoby być podawane w wątpliwość w przypadku, gdyby dochody te płynąć miały z działalności Związku sprzecznej z jego zadaniami i celami. Do takiej jednak działalności w żadnym razie nie można zaliczyć eksploatacji obwodów rybackich na podstawie zawieranych przez Związek umów o ich dzierżawę. Przeciwnie, ten rodzaj działalności Związku zasługuje ze wszech miar na poparcie i jest też przez władze państwowe popierany. Dzierżawa obwodów rybackich przez Związek daje bowiem gwarancję prawidłowej eksploatacji obwodów, włącza tę eksploatację do sfery gospodarki uspołecznionej, wypiera z zakresu gospodarki rybnej działające w niej jeszcze prywatne przedsiębiorstwa rybackie, zapewniając jednocześnie członkom Związku, wędkarzom, odpowiednie tereny dla sportowego połowu ryb. Jeśli wziąć nadto pod uwagę statutowe cele, dla realizacji których jedynie służyć mogą dochody osiągane przez Związek (między innymi także dochody z dzierżawy obwodów rybackich), to należy dojść do wniosku, że argument rewizji, jakoby nie obliczona na zysk majątkowy działalność Związku pozbawia go możności dochodzenia od pozwanego odszkodowania według zasad ogólnych, nie wytrzymuje krytyki. Poglądu rewizji o braku uprawnień powodowego Związku do odszkodowania nie wspiera także dodatkowy jej argument, że w istocie szkody na skutek zanieczyszczenia wód ponieśli członkowie Związku, szkody te jednak są natury "idealnej", ponieważ "sport wędkarski nie jest i nie powinien być wykonywany w celach obliczonych na zyski materialne". Pomijając kwestię, czy trafne jest zapatrywanie rewizji, że przy uprawianiu sportu wędkarskiego powinny być całkowicie wyeliminowane momenty materialnego zainteresowania wędkarza w wynikach połowu, i czy powodowy Związek byłby uprawniony z racji statutowo przewidzianej "reprezentacji" interesów wędkarstwa polskiego (§ 6 lit. a statutu) do dochodzenia w imieniu poszczególnych członków Związku wyrządzonych im przez zanieczyszczenie wody i uniemożliwienie połowu ryb szkód, należy zauważyć, że u podstawy roszczenia poszukiwanego w sprawie niniejszej są szkody własne Związku, osoby prawnej dzierżawiącej obwód rybacki (art. 21 ustawy o rybołówstwie), a nie szkody poniesione przez poszczególnych członków Związku. Jeśli szkody Związku polegały na utracie odłowu ryb, to ustalając ich wysokość należy brać pod uwagę całokształt utraconego rybostanu, który przy racjonalnej gospodarce odłowiony byłby zarówno przez Związek, jak i przez poszczególnych jego członków przy wykonywaniu sportu wędkarskiego. Dzierżawca obwodu rybackiego, wbrew twierdzeniu zawartemu we wniosku Generalnej Prokuratury, który wiąże eksploatację wód z ich własnością, jest uprawniony do pełnej w granicach dopuszczalnych przez zasady racjonalnej gospodarki eksploatacji obwodu. Jego straty ze zniszczenia rybostanu polegają na uniemożliwieniu mu normalnej eksploatacji dzierżawionego obwodu. Zagadnienie zaś, w jaki sposób odbywa się ta eksploatacja, czy przez odłów dokonywany przez Związek, czy też przez odłów sportowy poszczególnych wędkarzy, członków Związku, jest dla kwestii uprawnień Związku do odszkodowania obojętne. Odłów sportowy jest bowiem także eksploatacją obwodu rybackiego na rachunek jego dzierżawcy Polskiego Związku Wędkarskiego (art. 29 ustawy o rybołówstwie). Podstawą uprawnień wędkarzy do połowu ryb jest treść tych stosunków prawnych, w które wstępują Związek i jego członkowie przy udzielaniu zezwoleń na wędkarski połów ryb i które są obojętne dla zagadnienia obowiązku sprawcy wyrządzonych szkód do ich wynagrodzenia.Z tych wszystkich względów należy dojść do wniosku, że nie wytrzymuje krytyki stanowisko rewizji, jakoby powodowy Związek nie mógł w ogóle ponieść szkody z tytułu zanieczyszczenia wód rzeki i dlatego nie jest uprawniony do żądania odszkodowania. (…)Z mocy art. 157 § 1 k.z. odszkodowanie przypadające powodowi powinno obejmować stratę, jaką poniósł i korzyść, której mógł się spodziewać, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Sąd Wojewódzki, zasądzając na rzecz powodowego Związku odszkodowanie, zagadnieniu jego wysokości poświęcił następującą wzmiankę: "Odnośnie wysokości szkody Sąd oparł się na orzeczeniu biegłego inż. G., który ustalił stratę rybostanu w ilości 7.200 kg na 45.602,80 zł". Nie można odmówić słuszności skarżącemu, gdy twierdzi, że w okolicznościach sprawy niniejszej, uzasadnienie powyższe nie odpowiada wymaganiu wszechstronnego rozważenia materiału zebranego w sprawie i obowiązkowi prawidłowego jej wyjaśnienia (art. 242 § 1, art. 326 i ewentualnie art. 236 § 1 k.p.c.).W konsekwencji mogło to doprowadzić do naruszenia prawa materialnego, a mianowicie powołanego wyżej art. 157 § 1 k.z., o czym wspomina skarżący. Uzasadnienie wyroku nie zawiera bowiem żadnych rozważań na temat opinii biegłego i jest jedynie bezkrytycznym powtórzeniem jej ostatecznego wniosku. Krytyczna ocena opinii biegłego była tym więcej konieczna, że już same wyjściowe założenia tej opinii powinny były być szczegółowo rozważone. (…)Punktem wyjściowym przy obliczaniu tych strat powinno być założenie, że powodowy Związek miał prawo liczyć na zaprzestanie spustu ścieków przez Cukrownie do rzeki i na umożliwienie mu, poczynając od 1950 r., prowadzenia prawidłowej gospodarki rybnej i mógł się spodziewać korzyści, które w takim przypadku osiągnąłby z odpowiedniej wydajności jej wód. Ta wydajność nie może być jednak ujmowana w ten sposób, jak gdyby chodziło o ogólnie przyjętą wydajność tego rodzaju wód, do których można byłoby zaliczyć dzierżawiony obwód, bez uwzględnienia faktu, że obwód ten był już dotknięty skutkami przez szereg lat przed rozpoczęciem wykonywania umowy dzierżawy trwającego zanieczyszczania wód ściekami, które zapewne wpłynęło na zmniejszenie ich wydajności. Powodowy Związek, zawierając umowę dzierżawy ze świadomością tego, że wody były zanieczyszczane przez szereg lat, mógł się więc spodziewać tylko odpowiednio mniejszych korzyści, aniżeli te, które przewidywać by należało przy normalnym stanie wód. I za utratę takich tylko, uwzględniających fakt uprzedniego zanieczyszczenia wód, korzyści, które by mogły być osiągnięte w poszczególnych latach mocą obowiązującej umowy dzierżawy, pozwany powinien odpowiadać. Przy obliczaniu powstałych stąd strat należałoby przy pomocy biegłego ustalić, czy i jakie wydatki związane były z osiągnięciem odpowiedniej wydajności wód. Jeśli bowiem takich racjonalna gospodarka obwodem wymagała (np. zarybianie wód), a powodowy Związek ich nie poniósł, to takie nie wydatkowane koszty warunkujące osiągnięcie korzyści powinny być od strat Związku odliczone.Wobec uznania opinii biegłego za wystarczającą mimo istnienia w niej luk i nastręczających się na jej tle wątpliwości, których Sąd Wojewódzki, wbrew swemu obowiązkowi, przy odbieraniu od biegłego ustnych wyjaśnień nie usunął, należało zaskarżony wyrok uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania. (…)Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd Wojewódzki może stanąć wobec zagadnienia, które podnosi pozwany, a mianowicie, czy i jaki wpływ na rozstrzygnięcie ma wysokość czynszu dzierżawnego, umówionego przez powodowy Związek i Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. Sąd Najwyższy wyraża pogląd, że stosunkowo niski czynsz dzierżawny (310 zł rocznie) nie powinien być uznany za okoliczność, która mogłaby wpłynąć na obniżenie ustalonych przez Sąd strat Związku także i w zakresie utraconych korzyści (lucrum cessans). Pogląd ten usprawiedliwiony jest między innymi społeczno-gospodarczymi celami i zadaniami powodowego Związku oraz gospodarczą szkodliwością zaniedbań pozwanego przedsiębiorstwa, dla którego zapłata pełnego odszkodowania będzie bodźcem, by zaniechało dotychczasowego postępowania. (…)

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 21art. 29art. 157 § 1art. 242 § 1art. 326art. 236 § 1 KPC§ 5§ 6§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.