II C 1333/53

PostanowienieIzba Cywilna1953-12-08

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy istnieją podstawy do orzeczenia rozwodu, gdy jeden z małżonków żyje w związku faktycznym z inną osobą i wychowuje jej dziecko, a rozkład pożycia jest zupełny i trwały?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że istniały podstawy do orzeczenia rozwodu. Sąd podkreślił, że posiadanie dzieci nie jest jedynym celem małżeństwa, a rodzina powstaje z chwilą jego zawarcia. Dobro dziecka, nawet niebędącego własnym dzieckiem partnerów, przemawia za umożliwieniem im zawarcia małżeństwa, aby dziecko wychowywało się w rodzinie w sensie prawnym. Długotrwałe rozłączenie małżonków również wyklucza negatywną ocenę rozwodu.
Stan faktyczny
Strony zawarły małżeństwo w 1923 r. i nie miały dzieci. Powód od 1940 r. żył w związku faktycznym z Apolonią Z., z którą wychowywał jej małoletnią bratanicę. Pozwana powróciła do kraju w 1947 r., ale strony zamieszkały oddzielnie. Sąd Wojewódzki uznał powoda za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i oddalił powództwo o rozwód, powołując się na brak możliwości powstania "normalnej rodziny" z uwagi na wiek powoda i brak dzieci z nowego związku.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego i orzekł rozwód, stwierdzając, że istnieją przesłanki z art. 29 § 1 i 30 § 2 k. r. do orzeczenia rozwodu.

Pełny tekst orzeczenia

Uzasadnienie faktyczneStrony zawarły małżeństwo dnia 24 IX 1923 r. Dzieci nie mają. Po uchyleniu przez Sąd Najwyższy wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku, oddalającego powództwo o rozwód, tenże Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 23 VI 1953 r. ponownie oddalił (powództwo, ustalając co następuje:Do 1939 r. pożycie stron było zgodne. Wojna rozłączyła strony. Pozwana wyjechała do S, następnie do W, a po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej znalazła się w Związku Radzieckim, a następnie, w Indiach. W tym czasie powód w 1940 r. nawiązał bliższą znajomość z Apolonią Z, a potem zamieszkał z nią razem i licząc do czasu wydania wyroku Sądu Wojewódzkiego - żyję z nią w związku faktycznym od 12 lat. Wspólnie z Z, wychowuje powód jej małoletnią bratanicę Mieczysławę Z, liczącą w czasie wydania wyroku Sądu Wojewódzkiego 14 lat. W 1947 r. pozwana powróciła do kraju, powód przyjął ją serdecznie i strony zamieszkały wspólnie z Z, jednakże następnie na skutek nieporozumień między nią a pozwaną strony zamieszkały oddzielnie.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, powód, jest wyłącznie winny rozkładu pożycia stron. Utarczek słownych, jakie zdarzały się między stronami po powrocie pozwanej do kraju, nie uznał Sąd Wojewódzki za fakty, będące w związku przyczynowym z rozkładem pożycia. Sąd Wojewódzki nie dopatrzył się podstaw do zastosowania art. 30 § 2 k. r., gdyż mimo 12-letniego pożycia powoda z Z, nie mają oni dzieci, a z uwagi na wiek powoda (ze znajdującego się w aktach sprawy odpisu aktu małżeństwa stron wynika, że powód urodził się 21 VI 1891 r.) "nawet po zawarciu legalnego związku z Apolonią Z., nie powstanie normalna rodzina". Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, nie ma z punktu widzenia art. 30 § 2 k. r. znaczenia fakt, że powód wychowuje małoletnią Mieczysławę Z, gdyż może ją przysposobić, a zresztą incydent dotyczący sypiania z małoletnią w jednym łóżku wskazuje na niebezpieczeństwo spaczenia u małoletniej pojęć moralnych.Powyższy wyrok zaskarżył rewizją powód. Pozwana wniosła o oddalanie rewizji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Polemika skarżącego, zmierzająca do wykazania, że rozkład pożycia stron jest zupełny i trwały, jest całkowicie bezprzedmiotowa. Aczkolwiek zaskarżony wyrok nie dokonał ustalenia, że rozkład pożycia stron jest zupełny i trwały, przez użycie tych właśnie słów, jednak zarówno z toku myśli przedstawionego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i całokształtu jego wywodów, jak i tego, że Sąd Wojewódzki rozważa sprawę z punktu widzenia art. 30, a powództwo oddala na zasadzie art. 30 § 2 k. r. - wynika całkowicie jednoznaczne ustalenie, że rozkład pożycia stron jest zupełny i trwały. Tym samym pogląd skarżącego pokrywa się w pełni z poglądem zawartym w zaskarżonym wyroku. Niewadliwie również stwierdza Sąd Wojewódzki, że stromą wyłącznie winną jest powód dlatego, że wszedł w związek faktyczny z Apolonią Z.W tym związku faktycznym dopatruje się Sąd Wojewódzki elementów negatywnych z punktu widzenia interesu społecznego, jak to wyżej na wstępie, przedstawione zostało. Jednakże tej opinii Sądu Wojewódzkiego nie podobna zaaprobować, a to z następujących względów.Mylny jest pogląd zaskarżonego wyroku, jakoby w razie orzeczenia rozwodu i zawarcia przez powoda małżeństwa z Apolonią Z, nie powstawała "normalna rodzina" dlatego że z ich dotychczasowego związku nie ma dzieci i najprawdopodobniej już, ich nie będzie. Posiadanie dzieci jest wprawdzie jednym z głównych celów małżeństwa, ale nie jest celem jedynym. "Normalna rodzina" nie powstaje dopiero z chwilą urodzenia się w małżeństwie dziecka. Przez samo bowiem zawarcie małżeństwa małżonkowie "zakładają rodzinę" (art. 14 k. r.). Rodzina ta istnieje, choćby z małżeństwa dzieci nie urodziły się, jak również nie przestaje nią być, jeśli dzieci umrą wcześniej niż rodzice. Podniesiony następnie został w zaskarżonym wyroku fakt, że powód jest już w podeszłym wieku. Okoliczność jednak, że powód przekroczył sześćdziesiąt lat, a więc jest już w wieku, w którym normalnie małżeństwa nie zawiera się, nie może, być w niniejszym przypadku oceniana w oderwaniu od faktu, że chodzi o zawarcie małżeństwa z kobietą, z którą skarżący żyje już od kilkunastu lat jak w małżeństwie...W swych wytycznych dotyczących stosowania art. 30 § 2 k. r. zajął się Sąd Najwyższy szerzej przypadkiem, gdy ze związku faktycznego, w jaki wszedł wyłącznie winny małżonek, urodziło się dziecko. Dobro tego dziecka przemawia wówczas za rozwodem, wymaga bowiem, by dziecko wychowywało się w trwale istniejącej rodzinie. Całkowicie identycznie należy oceniać interes społeczny z art. 30 § 2 k. r., wówczas gdy w skład faktycznej "rodziny" wchodzi dziecko, nie będące własnym dzieckiem ani kobiety, ani mężczyzny, którzy związek faktyczny założyli. Dobro takiego dziecka przemawia za umożliwieniem jego przybranym "rodzicom" zawarcia małżeństwa - równie silnie, jak za tym przemawiałoby dobro ich własnego dziecka. W obu przypadkach bowiem dobro dziecka, a tym samym i interes społeczny - równie silnie wymaga, by wychowywało się ono w rodzinie w sensie prawnym. Poruszona w zaskarżonym wyroku możliwość przysposobienia małoletniej Mieczysławy Z. przez skarżącego dałaby dziecku w istniejącej sytuacji dopiero wówczas pełną rodzinę zastępczą, jeżeliby przysposabiającym nie był sam skarżący, lecz ewentualnie przysposobiliby je skarżący i Z. jako małżonkowie.Jeżeli nadto zważy się, że - poza krótkim okresem w 1947 r. - strony od 14 lat żyją w rozłączeniu, że zatem tak szczególnie długotrwałe rozłączenie wyłącza obawę, żeby rozwód małżeństwa stron mógł się spotkać z ujemną oceną mas pracujących, stwierdzić należało, że dane są wszystkie przesłanki z art. 29 § 1 i 30 § 2 k. r. do orzeczenia rozwodu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 30 § 2art. 30art. 14art. 29 § 1§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.