II C 1492/53

PostanowienieIzba Cywilna1954-11-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy fakt przebytej przez jednego z małżonków choroby wenerycznej, o którym drugi małżonek nie został poinformowany przed zawarciem małżeństwa, może stanowić ważną przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego uzasadniającą orzeczenie rozwodu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nieujawnienie przez pozwaną faktu przebytej choroby wenerycznej nie stanowi samoistnie ważnej przyczyny rozkładu pożycia małżeńskiego, jeśli choroba została całkowicie wyleczona i nie pozostawiła śladów mogących wpłynąć na obecną sytuację życiową małżonków. Ocena ważności przyczyn rozkładu powinna być dokonywana w świetle obowiązujących zasad współżycia społecznego, a nie subiektywnych odczuć małżonka. Jednakże, jeśli choroba mogła mieć wpływ na zdrowie powoda lub potomstwa, może stanowić samoistną, choć niezawinioną, przyczynę rozkładu.
Stan faktyczny
Powód żądał rozwodu z winy pozwanej, twierdząc, że zataiła ona fakt przebytej choroby wenerycznej, którą miał się od niej zarazić po stosunku cielesnym przed ślubem. Pozwana zaprzeczyła, twierdząc, że została wyleczona i badania lekarskie to potwierdziły, a powód o chorobie wiedział. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając brak winy pozwanej i wyłączną winę powoda w nienawiązaniu pożycia małżeńskiego. Sąd Wojewódzki nie uznał za udowodnione zatajenie choroby przez pozwaną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając potrzebę dalszych ustaleń faktycznych.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jana K. przeciwko Marii K. o rozwód, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 22 maja 1953 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód Jan K. żądał rozwiązania z winy pozwanej małżeństwa zawartego z nią w dniu 27 stycznia 1953 r., powołując się na to, że po odbytym z pozwaną jeszcze przed zawarciem małżeństwa stosunku cielesnym stwierdził u siebie objawy choroby wenerycznej, po czym pozwana w czasie badania jej przez lekarza przyznała, że w 1946 r. chorowała na syfilis i przechodziła w związku z tym kurację, co jednak poprzednio przed powodem zataiła. W tych okolicznościach strony po zawarciu małżeństwa stosunków cielesnych nie utrzymywały, gdyż powód, który jest wdowcem i ma z poprzedniego związku małżeńskiego dzieci, uważa współżycie z pozwaną za niemożliwe.Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa, wyjaśniając, że z choroby swej wyleczyła się w 1947/48 r. oraz że jeszcze w 1952 r. poddawała się kontroli, która podobnie jak badania lekarskie wykazała zupełne jej wyleczenie się, w związku z czym powód nie mógł od niej zarazić się syfilisem, na który zresztą w rzeczywistości wcale nie chorował, lecz tylko, jak to stwierdził dr B. w wydanym przez siebie zaświadczeniu z dnia 25 lutego 1953 r., miał co do tego obawę. Poza tym powód o przebytej przez pozwaną chorobie wiedział, gdyż, jak sam opowiadał Władysławowi T., mówiła mu o tym Monika K. i dlatego nie odpowiada prawdzie twierdzenie powoda, że pozwana zataiła przed nim fakt swej choroby oraz że gdyby o tym wiedział, nie doszłoby do zawarcia związku małżeńskiego.Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd Wojewódzki w Poznaniu wyrokiem z dnia 22 maja 1952 r. powództwo oddalił.Według ustaleń powyższego wyroku "bezpodstawne okazały się zarzuty, aby pozwana w chwili zawierania związku małżeńskiego była chora na syfilis, jak również, aby obcując cieleśnie z powodem przed ślubem chorobą tą go zaraziła". Nie uznał też Sąd Wojewódzki za udowodnione twierdzenia powoda, że pozwana zataiła przed nim podstępnie fakt swej choroby, opierając się na tym, że "powód, mimo pewnych wiadomości w tym kierunku, nie zainteresował się sprawą choroby pozwanej, a nawet ją pobłażał". Sąd Wojewódzki ustalił wreszcie, że "przebyta swego czasu choroba pozwanej nie stanowiła od chwili zawarcia związku małżeńskiego żadnej przeszkody dla współżycia stron".W tych warunkach Sąd Wojewódzki doszedł do wniosku, że powód bez ważnej przyczyny nie podjął współżycia z pozwaną, mimo takiego współżycia przed zawarciem związku małżeńskiego i ze względu na wyłączną winę powoda oraz brak zgody pozwanej na rozwód powództwo oddalił.Wyrok powyższy zaskarżył pełnomocnik powoda rewizją, w której wnosi o uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania lub o zmianę i uwzględnienie powództwa, powołując się na podstawy rewizyjne z art. 371 § 1 pkt 1, 3 i 4 k.p.c.W złożonej odpowiedzi na rewizję pełnomocnik pozwanej wnosił o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powoda Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Pogląd skarżącego, iż nieujawnienie przez pozwaną faktu przebytej choroby wenerycznej należy traktować jako ważną przyczynę powstałego między stronami rozkładu, nie jest trafny. Obowiązek bowiem wzajemnej szczerości, obowiązujący osoby zawierające związek małżeński, nie sięga tak daleko, aby obejmował przeszłość każdego z nich, o ile ślady tej przeszłości nie znajdują odbicia w obecnej sytuacji życiowej małżonków. Gdyby więc pozwana była ze swej choroby całkowicie wyleczona, a fakt jej zachorowania nie rzucał ujemnego światła na prowadzenie się jej w czasie zawierania związku małżeńskiego, powód nie miałby żadnej podstawy do tego, aby w przemilczeniu tego faktu dopatrywać się usprawiedliwionej przyczyny nienawiązania z pozwaną pożycia.Nie można też zgodzić się z zapatrywaniem rewizji, że miarodajnym kryterium oceny ważności przyczyn rozkładu są własne odczucia powoda. Pogląd taki nie dałby się bowiem pogodzić z zasadą trwałości małżeństwa, gdyż uzależniałby jego moc wiążącą od subiektywnej oceny małżonka, która niejednokrotnie, zwłaszcza wobec zakorzenionych jeszcze powszechnie przeżytków świadomości burżuazyjnej, pozostawać może w kolizji z postulatami moralności socjalistycznej. Z tych samych względów nie może mieć znaczenia akcentowana w rewizji odraza, jaka rzekomo w środowisku wiejskim otacza człowieka, który przebył chorobę weneryczną, gdyż liczenie się z takimi anachronicznymi niewątpliwie przejawami byłoby równoznaczne z ich utrwalaniem i sprzeciwiałoby się funkcji wychowawczej, której wypełnianie należy do podstawowych zadań prawa rodzinnego. Dlatego też art. 29 § 1 Kod. rodz., wymieniając jako konieczną przesłankę żądania rozwodu zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego powstały z ważnych powodów, ma na uwadze takie tylko powody, które mogą być ocenione jako ważne w świetle obowiązujących w Państwie Ludowym zasad współżycia społecznego. Takim zaś wymogom nie czyni zadość przytoczona przez powoda przyczyna porzucenia pozwanej, jeśli jedyną jej rację miałaby stanowić okoliczność przebytej choroby wenerycznej lub niepowiadomienie go o tym, o ile oczywiście choroba ta nie pozostawiłaby w organizmie pozwanej żadnych śladów mogących się odbić na stanie zdrowia powoda lub przyszłego potomstwa stron. Gdyby natomiast taka ewentualność mogła wchodzić w rachubę, nie można by odmówić faktowi przebytej przez pozwaną choroby wenerycznej charakteru samoistnej, choć niezawinionej współprzyczyny rozkład, o ile istotnie okoliczność ta miała wpływ na decyzję powoda o nienawiązaniu z pozwaną pożycia małżeńskiego. Należy przy tym zaznaczyć, że w takim przypadku, nawet w razie uznania wyłącznej winy po stronie powoda, art. 30 § 1 Kod. rodz. nie miałby zastosowania, albowiem wobec istnienia także niezawinionej przyczyny po stronie pozwanej żądanie rozwodu należałoby ocenić w płaszczyźnie art. 29 Kod. rodz.Zgodnie z przytoczonymi wyżej rozważaniami, za słuszne należy uznać zarzuty rewizji co do uchybień procesowych, w wyniku których Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił, czy w organizmie pozwanej, a zwłaszcza w jej układzie nerwowym, zachowały się jakieś ślady przebytej choroby oraz czy ewentualne takie pozostałości mogą mieć charakter zaraźliwy dla otoczenia i mogą się w jakiejkolwiek mierze odbić na zdrowiu powoda lub na potomstwie stron.Zasadność tego zarzutu powoduje konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku celem poczynienia przy ponownym rozpoznaniu sprawy niezbędnych dodatkowych ustaleń w oparciu o dalsze dowody, między innymi na podstawie przesłuchania w charakterze świadka dr B., który badał pozwaną i wydał zaświadczenie z dnia 25 lutego 1953 r., zasięgnięcie opinii biegłych, a w miarę potrzeby także ponowienie przeprowadzonych już dowodów, zwłaszcza dowodu z przesłuchania stron.Z tych zasad Sąd Najwyższy na mocy art. 384 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 371 § 1 pkt 1art. 29 § 1art. 30 § 1art. 29art. 384 KPC§ 1 pkt 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.