II C 2525/52

PostanowienieIzba Cywilna1953-03-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik pobierający dodatek funkcyjny lub premię bilansową ma prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, w tym w niedziele i święta?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że pracownik pobierający dodatek funkcyjny nie ma prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. W zmienionym ustroju społeczno-gospodarczym, zasady polityki płac, wyrażone m.in. w uchwałach i układach zbiorowych pracy, stanowią, że dodatek funkcyjny jest ryczałtowym wynagrodzeniem za godziny nadliczbowe. Podobnie, premia bilansowa, przeznaczona za terminowe sporządzenie bilansu, nie może być uznana za rekompensatę godzin nadliczbowych, lecz za dodatkowe wynagrodzenie za wzmożoną pracę w normalnych godzinach pracy. W przypadku pracy w niedziele i święta, wynagrodzenie przysługuje tylko w sytuacji, gdy pracodawca żądał takiej pracy, a nie gdy pracownik wolał pracować w te dni dla własnej wygody.
Stan faktyczny
Powód dochodził wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie od lutego do maja 1950 r. Sąd Powiatowy zasądził należność, uznając, że dodatek funkcyjny i premia bilansowa nie wykluczają prawa do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Pozwany wniósł rewizję, argumentując, że w zmienionym ustroju gospodarczym polityka państwa w zakresie płac, wyrażona w wyjaśnieniach Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej, stanowi, iż premia bilansowa jest zapłatą za godziny nadliczbowe, a pracownicy pobierający dodatek funkcyjny nie mają prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu dla m. Gdańska do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Lucjana H. przeciwko Gdańskim Zakładom Ceramiki Budowlanej - Państwowe Przedsiębiorstwo Wyodrębnione o należność za pracę, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Powiatowego dla m. Gdańska z dnia 25 marca 1952 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Powiatowemu dla m. Gdańska do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy dla m. Gdańska zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda sumę 1.155 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w miesiącach od lutego do maja 1950 r. Sąd uznał za bezsporne, że powód wykonywał pracę w godzinach nadliczbowych w czasie sporządzania bilansu rocznego, a pozwany o tej pracy wiedział. Ilość godzin nadliczbowych została udowodniona książką kontroli wewnętrznej pracowników Działu Finansowo-Administracyjnego za 1950 r., w której zapisy obecności pracowników są zgodne z załączonym do akt wykazem godzin nadliczbowych. Zdaniem Sądu ani pobierany dodatek funkcyjny, ani premia bilansowa nie może wykluczyć prawa powoda do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Dodatek funkcyjny przywiązany jest do stanowiska i pomyślany jako dodatek za wykonywanie odpowiedzialnych obowiązków. Premia bilansowa nie może być również uznana za rekompensatę godzin nadliczbowych. Premia bilansowa w myśl regulaminu premiowania pracowników działów finansowo-księgowych (załącznik nr 10 do układu zbiorowego pracy dla pracowników zatrudnionych w przemyśle mineralnym) jest przewidziana za terminowe sporządzenie i przedstawienie nadrzędnej jednostce bilansu rocznego. Premia bilansowa jest więc dodatkowym wynagrodzeniem za wzmożoną pracę w normalnych godzinach pracy.Powyższy wyrok zaskarżyła strona pozwana rewizją, w której, wnosząc o jego zmianę i oddalenie powództwa, zarzuca obrazę art. 1 przep. og. pr. cyw., art. 16 ustawy z dnia 18 grudnia 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu oraz art. 254 k.z. Zdaniem strony skarżącej, w zmienionych stosunkach gospodarczo-społecznych kształtowanie warunków płacy nie jest przypadkowym wynikiem sprzeczności i walki pomiędzy eksploatującym kapitalizmem i wyzyskiwanym światem pracy, lecz jest przedmiotem świadomej i planowej polityki Państwa Ludowego i znajduje swój wyraz nie tylko w nienadążających za życiem przepisach prawnych, lecz również w zarządzeniach, tezach i wyjaśnieniach Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej jako tego resortu centralnego, który wyraża politykę Państwa w dziedzinie pracy i płacy. W zakresie, o który w sprawie chodzi, Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej w piśmie z dnia 18 października 1951 r. nr Po. 12 c-111, ogłoszonym w "Przeglądzie Prawa Społecznego" stanowiącym dodatek do miesięcznika "Przegląd Zagadnień Socjalnych" (nr 1 z 1952 r.), zakomunikowało, że zgodnie ze stanowiskiem PKPG premia bilansowa powinna być uważana za zapłatę za godziny nadliczbowe przepracowane przy sporządzaniu bilansów i rachunków wyników przedsiębiorstwa. Powyższa teza jest ustaleniem zasady od dawna już przyjętej w praktyce wszystkich resortów ministerialnych, czego dowodem jest załączone w odpisie wyjaśnienie Ministerstwa Przemysłu Lekkiego z dnia 26 kwietnia 1950 r. nr Z. P. III/322/325. Drugim przejawem polityki Państwa w dziedzinie płac jest powszechnie znana zasada, iż pracownicy otrzymujący stały dodatek funkcyjny nie mają prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Zasada ta znalazła swój wyraz w okólniku nr 20/47 Ministra Pracy i Opieki Społecznej z dnia 18 marca 1947 r. (Dz. Urz. Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej nr 8), jak również niemal we wszystkich układach zbiorowych pracy oraz w wielokrotnych tezach i wyjaśnieniach Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej.Sąd Wojewódzki w Gdańsku przekazał sprawę z mocy art. 388 k.p.c. do rozpoznania Sądowi Najwyższemu z uwagi na budzące wątpliwości zagadnienia prawne:I.I. czy pracownikowi pobierającemu dodatek funkcyjny należy się wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych poświęconą sporządzaniu lub przygotowywaniu bilansu,II. w razie twierdzącej odpowiedzi, czy od tego wynagrodzenia podlega odliczeniu pobrany dodatek funkcyjny,II.I. czy pracownikowi pobierającemu premię za sporządzenie lub przygotowanie bilansu należy się wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych poświęconą sporządzaniu lub przygotowaniu bilansu,II. w razie twierdzącej odpowiedzi, czy od tego wynagrodzenia podlega odliczeniu pobrana premia bilansowa.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przy stosowaniu przepisów ustawy z dnia 18 grudnia 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu należy mieć na względzie, że została ona wydana w okresie rządów kapitalistycznych bezpośrednio po wstrząsie, jaki wywołała we wszystkich krajach kapitalistycznych Wielka Rewolucja Październikowa. Kapitał zmuszony był rzucić masom robotniczym ustawę o treści uwzględniającej antagonistyczny charakter sprzeczności pomiędzy kapitałem a pracą i w konsekwencji stanowiącej zbiór przepisów bezwzględnie obowiązujących. Ustawa ta jednak, jak i inne prawa burżuazyjne, dawała tylko formalne prawa pracownikom.Na odcinku istotnym w danej sprawie, w zakresie godzin nadliczbowych, nieodłączna od ustroju kapitalistycznego rezerwowa armia bezrobotnych dawała pewność, że prawa pracowników będą z reguły tylko formalnymi. Obawa przed znalezieniem się w jej szeregach była najczęściej wystarczającym hamulcem przeciwko udawaniu się pracownika na drogę sądową z roszczeniem o wynagrodzenie za nadliczbowe godziny pracy. Wynagrodzenie godzin nadliczbowych było w ten sposób faktycznie pozostawione swobodnemu uznaniu pracodawcy-kapitalisty.W tych nielicznych przypadkach, w których pracownik zwolniony z pracy decydował się na wytoczenie powództwa i miał fundusze na koszty procesu, poważnym utrudnieniem dochodzenia roszczeń o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe pracy była nieustalona praktyka sądowa. Zdarzały się orzeczenia, nawet Sądu Najwyższego, uzależniające dochodzenie roszczenia za godziny nadliczbowe od tego, żeby pracownik zgłaszał je pracodawcy (orzeczenie z dnia 29 kwietnia 1930 r. O.S.P. 263/31), narażając się na zwolnienie z pracy, orzeczenia żądające ścisłego udowodnienia nadliczbowych godzin pracy w przypadku, gdy pracodawca, wbrew swemu obowiązkowi, wykazu godzin nadliczbowych nie prowadził (orzeczenie z dnia 2 maja 1933 r. C. 2544/32 Głos Sądownictwa nr 10 z 1933 r.), wreszcie orzeczenia uzależniające roszczenie o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe pracy od udowodnienia przez pracownika, że pracodawca zbogacił się jego kosztem (uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 4 listopada 1932 r. III Prez. 34/32).W zmienionym ustroju społeczno-gospodarczym nie ma antagonistycznych sprzeczności pomiędzy interesami pracownika przedsiębiorstwa państwowego a interesami Państwa ogółu pracujących rządzących Państwem przez swoje organy i w swoim własnym interesie. Dlatego też z reguły postanowienia pozostałych w mocy ustaw dotyczących stosunku pracy, sformułowane jako bezwzględnie obowiązujące, nie muszą mieć w nowym ustroju tego charakteru. W szczególności brak jest podstawy do stosowania ich jako bezwzględnie obowiązujących, gdy zmieniają je postanowienia układów zbiorowych pracy, zawierane w granicach wytycznych polityki Rządu w sprawach pracy i płacy.Jeżeli w ramach postanowień układów zbiorowych pracy pracownik nie otrzymuje w pełni tego, co odpowiada produktywności jego siły roboczej, to różnica nie powiększa prywatnych zasobów kapitalisty lecz idąc w obecnym etapie na budowę podstaw socjalizmu służy samemu pracownikowi, gwarantując jemu i jego dzieciom pracę i rosnący dobrobyt.Zważyć przy tym należy, że brak rezerwowej armii bezrobotnych w naszym ustroju i w związku z tym całkowity zanik obawy przed bezrobociem może działać demobilizująco na niektórych mniej uświadomionych pracowników, stwarzając w nich tendencję do przerzucania pracy na godziny nadliczbowe, co niejednokrotnie może grozić szkodą mieniu społecznemu. Z tych względów tendencją polityki zatrudnienia i płac jest normowanie etatów w taki sposób, żeby nadliczbowe godziny pracy nie były potrzebne, a jeżeli przewiduje się możliwość okresowo większej pracy, to stosuje się system ryczałtowania wynagrodzenia nadliczbowych godzin pracy.Wyrazem tej polityki płac jest uchwała Głównej Komisji dla ustalenia zasad wynagrodzenia pracowników z dnia 5 grudnia 1948 r., obejmująca tabelę płac i zaszeregowania pracowników działów finansowo-księgowych w przemyśle i handlu podległym Ministerstwu Przemysłu i Handlu, która określając zasady i szczegóły zaszeregowania i wynagrodzenia pracowników finansowych stanowi w § 3, że tylko pracownicy nie otrzymujący dodatku funkcyjnego otrzymują za pracę w godzinach nadliczbowych wynagrodzenie obliczone według przepisów ustawowych. Według § 4 tej uchwały zasady jej mają wejść do zbiorowych układów pracy obowiązujących zakłady podległe (wówczas) Ministerstwu Przemysłu i Handlu. Zgodnie z wyrażonymi w powołanej uchwale zasadami polityki płac układy zbiorowe, zawierane w związku z generalną podwyżką płac od dnia 1 stycznia 1949 r., zamieszczają postanowienia o dodatku funkcyjnym odpowiadające zasadzie uchwały. O ile zaś układ zbiorowy pracy z tego okresu nie zawiera podobnego postanowienia, to wobec ukształtowanych zasad polityki płac, wyrażonych w powołanej uchwale, czyni to tylko dlatego, że zawierające układ strony uważały za samo przez się zrozumiałe, co oznacza pobieranie dodatku funkcyjnego. Dlatego chociaż wchodzący w danej sprawie w grę układ zbiorowy pracy z dnia 5 stycznia 1949 r. (zawarty pomiędzy Centralnym Zarządem Przemysłu Mineralnego i Zarządem Głównym Związku Zawodowego Pracowników Budownictwa, Ceramiki i Pokrewnych Zawodów) nie zawiera wyraźnego postanowienia, że pobierającym dodatek funkcyjny nie przysługuje wynagrodzenie za nadliczbowe godziny pracy, należy uznać z powyższych względów, że powyższe postanowienie w nim się dorozumianie mieści. Wobec ustalonych zasad w tym zakresie, jeżeliby strony zamierzały umówić się, że także pracownicy pobierający dodatek funkcyjny mają prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, musiałyby to wyraźnie postanowić.Wskazany wyżej brak antagonistycznych sprzeczności pomiędzy interesami pracowników przemysłu państwowego i interesami Państwa, wyłącza potrzebę badania, czy dodatek funkcyjny, o ile jest zarazem z mocy układu zbiorowego pracy ryczałtowym wynagrodzeniem za godziny nadliczbowe, jest odpowiednio wysoki do ilości tych godzin.Z powyższych zasad nie wynika jednak jeszcze, żeby obejmował on zarazem ryczałtowe odszkodowanie za nieudzielenie wolnego dnia w tygodniu za pracę w niedzielę. Spoczynek niedzielny jest szczególnym prawem pracownika. Jeżeli z uwagi na wyjątkowe okoliczności pracodawca żąda od niego pracy w niedzielę lub święto, powinien za to dać pracownikowi wolny od pracy dzień w tygodniu (art. 13 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu). O ile nie jest w możności dać tego wolnego dnia, powinien za dodatkową pracę zapłacić. Wprawdzie nie jest wyłączone ryczałtowe wynagrodzenie za pracę w niedziele i święta, ale musiałoby być ono bądź osobno umówione, bądź musiałoby być umówione, że ustalony ryczałt za godziny nadliczbowe obejmuje i wynagrodzenie za pracę w niedziele i święta. Ani materiał procesowy, ani powołane przez stronę skarżącą materiały wskazujące na zasady polityki płac nie zawierają żadnej wskazówki, żeby dodatek funkcyjny lub premia bilansowa obejmowały także wynagrodzenie za pracę w niedziele i święta. Skoro zaś wykaz godzin nadliczbowych objęty materiałem procesowym wskazuje, że strona powodowa żąda również wynagrodzenia za pracę w niedziele i święta, jednak bez wyraźnego określenia, ile z tego tytułu żąda, zaskarżony wyrok podlega uchyleniu w całości z mocy art. 384 k.p.c. pomimo nieusprawiedliwienia żądania wynagrodzenia za godziny nadliczbowe za dnie powszednie, wobec tego że strona powodowa bezspornie dodatek funkcyjny pobierała.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy wyjaśnić, czy strona pozwana żądała także pracy w niedziele i święta, czy też strona powodowa zamiast dłużej pracować w dnie powszednie, dla własnej wygody wolała pracować w niedzielę. Tylko w pierwszym przypadku należałoby się wynagrodzenie, które należałoby ustalić za pracę w niedziele i święta. Wynagrodzenie za nadliczbowe godziny pracy w innych dniach (poza niedzielą) odpada w każdym razie.Wobec tego, że już samo pobieranie dodatku funkcyjnego przez stronę powodową uzasadnia odmówienie jej wynagrodzenia za nadliczbowe godziny pracy, zbędne jest wyjaśnienie, czy pobieranie premii bilansowej również uzasadniałoby odmowę przyznania jej tego wynagrodzenia.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1art. 16art. 254art. 388 KPCart. 13art. 384 KPC§ 3§ 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.