II C 617/53

PostanowienieIzba Cywilna1953-12-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy bieg sześciomiesięcznego terminu do zaprzeczenia ojcostwa przez męża matki dziecka rozpoczyna się od momentu uzyskania przez niego wiarygodnej wiadomości o urodzeniu dziecka przez żonę, czy też od momentu zarejestrowania dziecka w aktach stanu cywilnego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że bieg sześciomiesięcznego terminu do zaprzeczenia ojcostwa przez męża matki dziecka rozpoczyna się od dnia, w którym mąż dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę. Ustawa nie precyzuje sposobu 'dowiedzenia się', pozostawiając tę ocenę sądowi, który ma dążyć do ustalenia prawdy obiektywnej. Wiadomość ta musi mieć cechy wiarogodności, a mąż, który ją uzyskał, ma obowiązek ją sprawdzić, jeśli nie poczuwa się do ojcostwa.
Stan faktyczny
Powód (mąż matki dziecka) wniósł pozew o zaprzeczenie ojcostwa. Sąd Wojewódzki ustalił, że powód dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę w 1946 roku, na podstawie zeznań świadka, który przekazał mu tę informację. Powód zakwestionował moment dowiedzenia się o urodzeniu dziecka, twierdząc, że powinien być liczony od momentu wpisu do aktu stanu cywilnego. Sąd Najwyższy rozpatrywał kwestię rozpoczęcia biegu terminu do zaprzeczenia ojcostwa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda, potwierdzając stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do momentu rozpoczęcia biegu terminu do zaprzeczenia ojcostwa.

Pełny tekst orzeczenia

Uzasadnienie faktycznePrzepis art. 48 § 1 kodeksu rodzinnego postanawia, że "mąż matki może zaprzeczyć sądownie ojcostwa w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę".Ustawa nie określa bliżej, jaki sposób "dowiedzenia się" o urodzeniu dziecka powoduje rozpoczęcie biegu terminu z art. 48 § 1 kodeksu rodzinnego, w którym mąż może zaprzeczyć ojcostwa. Ocenę w tym kierunku ustawodawca pozostawił sądowi orzekającemu, który obowiązany jest dążyć do osiągnięcia orzeczenia zgodnego z prawdą obiektywną, opartego na wszechstronnym wyjaśnieniu stosunku prawnego i na ustaleniu rzeczywistego stanu rzeczy (art. 216 § 2, 218 § 1 i 236 § 1 k.p.c.).Nie jest usprawiedliwione zapatrywanie skarżącego, że "konkretną" wiadomością o urodzeniu dziecka przez żonę może być tylko uzyskanie przez męża wiadomości, że w aktach stanu cywilnego wpisano dziecko jako pochodzące z małżeństwa powoda z matką dziecka. Akty stanu cywilnego stanowią tylko rejestrację zdarzeń, które ustawa nakazuje w ten sposób rejestrować, same przez się jednak nie stwarzają żadnego nowego lub odmiennego stanu prawnego.W art. 48 § 1 kodeksu rodzinnego jest mowa o dowiedzeniu się o urodzeniu dziecka przez żonę, a nie o sposobie zarejestrowania dziecka w aktach stanu cywilnego. Dzień dowiedzenia się męża o urodzeniu się dziecka jest dniem, od którego rozpoczyna się bieg sześciomiesięcznego okresu do sądowego zaprzeczenia ojcostwa. Dziecko mogło być w ogóle niezarejestrowane w aktach stanu cywilnego, a mąż matki może dowiedzieć się o urodzeniu tego dziecka przez nią.Słusznie skarżący podnosi, że samo podejrzenie lub przypuszczenie męża, że jego żona urodziła dziecko ze stosunku z innym mężczyzną, nie wystarcza do uznania, że mąż dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę. Wiadomość, którą mąż otrzymuje o tym fakcie, powinna mieć cechy wiarogodności.Mylne jest natomiast zapatrywanie skarżącego, że mąż nie ma obowiązku stwierdzenia prawdziwości wiadomości, z której dowiedział się, że żona jego urodziła dziecko z kim innym.Do obowiązków męża, który taką wiadomość uzyskał, należy, jak to słusznie uznał Sąd Wojewódzki, sprawdzenie tej wiadomości, jeśli mąż nie poczuwa się do ojcostwa i nie chce, by dziecko miało charakter dziecka pochodzącego z małżeństwa. Mąż, który otrzymał wiadomość o tym, że jego żona, z którą nie mieszkał i nie obcował cieleśnie, urodziła dziecko, musi na wiadomość tę zareagować w taki sposób, jaki przewiduje art. 48 § 1 kodeksu rodzinnego, tj. w ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę, musi sądownie zaprzeczyć swego ojcostwa, jeśli nie chce, by dziecko było uznane za pochodzące z małżeństwa. Niezachowanie tego terminu powoduje utratę możności ustalenia przez Sąd, że dziecko nie pochodzi od męża matki.O tym, jaka wiadomość uzyskana przez męża wystarcza do ustalenia czy i kiedy mąż "dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę", decydują dowody zebrane przez sąd w tym kierunku.W sprawie niniejszej Sąd Wojewódzki ustalił niewadliwie, że powód dowiedział się o tym jeszcze w roku 1946. Sąd Wojewódzki mógł w tym kierunku oprzeć się na zeznaniach świadka Walentego Z., których wiarogodności powód nie zakwestionował, że na żądanie żony powoda, w czasie gdy małoletni Jan O. miał około 2 miesięcy, świadek ten powiedział powodowi, że żona powoda urodziła dziecko i twierdzi, iż jest to dziecko powoda. Wiadomością tą powód był oburzony, robił świadkowi wyrzuty, że naigrawa się z niego, i stanowczo przeczył, by on był ojcem dziecka. W każdym razie świadek mówił powodowi, że żona powoda urodziła dziecko.Na podstawie tych zeznań Sąd Wojewódzki mógł ustalić, że powód w 1946 r. dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę.Wprawdzie stało się to za czasów mocy obowiązującej prawa rodzinnego z dnia 22 stycznia 1946 r. (Dz. U. z 1946 r. Nr 6, poz. 52), które obowiązywało od dnia 1 lipca 1946 r., jednak również to prawo w art. 6 § 1 zawierało przepis, że: "mąż matki może zaprzeczyć urodzeniu dziecka z małżeństwa w ciągu trzech miesięcy od uzyskania wiadomości o urodzeniu się dziecka". Termin do zaprzeczenia ojcostwa był więc według tego prawa nawet krótszy niż w art. 48 § 1 kodeksu rodzinnego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 48 § 1art. 216 § 2art. 6 § 1§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.