II CR 555/70

WyrokIzba Cywilna1970-12-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 417 k.c. za śmierć osoby, która zginęła w wyniku porażenia prądem elektrycznym podczas prac wykonywanych w ramach czynu społecznego, jeśli zaniedbano należyty nadzór nad tymi pracami?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że prezydium rady narodowej ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 417 k.c. za śmierć osoby, która zginęła w wypadku przy pracy społecznej, jeśli zaniedbano obowiązków w zakresie zapewnienia fachowego nadzoru nad realizacją tych prac. Odpowiedzialność ta istnieje niezależnie od tego, czy wypadek zdarzył się bezpośrednio przy pracach budowlanych, czy też był skutkiem innych zaniedbań, takich jak niewłaściwe oświetlenie miejsca pracy. Sąd podkreślił, że do istoty czynu społecznego należy dobrowolna działalność, jednak właściwy nadzór nad jej realizacją spoczywa na prezydiach rad narodowych.
Stan faktyczny
Jan D. zginął w wyniku porażenia prądem elektrycznym podczas prac społecznych związanych z odwadnianiem ulicy. Wypadek nastąpił, gdy zgasła lampa oświetlająca miejsce pracy, a Jan D. udał się do sąsiedniego mieszkania w celu wyjaśnienia awarii. Sąd Wojewódzki ustalił, że przyczyną wypadku był brak dostatecznego nadzoru nad pracami społecznymi ze strony pozwanego Skarbu Państwa - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w J. Sąd zasądził odszkodowanie i rentę na rzecz żony i małoletniego syna zmarłego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego Skarbu Państwa od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K. i tym samym utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Wasilkowska (sprawozdawca). Sędziowie: W. Markowski, K. Piasecki.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Reginy D. i Ryszarda Krzysztofa D. przeciwko Skarbowi Państwa - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w J. o odszkodowanie i rentę, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 11 czerwca 1970 r.,oddalił rewizję.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 11.VI.1970 r. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego Skarbu Państwa - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w J. na rzecz Reginy D. i małol. Ryszarda D. po 20.000 zł, a ponadto na rzecz Ryszarda D. rentę miesięczną po 500 zł, poczynając od 1.XII.1968 r.Sąd Wojewódzki ustalił, że Jan D., mąż i ojciec powodów, brał udział w ramach czynu społecznego w odwadnianiu ul. (...) w J. Roboty były wykonywane wieczorem, wobec czego miejsce pracy oświetlono lampą elektryczną, a kabel podłączono do mieszkania sąsiadującego z terenem robót. W dniu 7.XI.1968 r. jedna z lamp zgasła, wobec czego powód udał się do sąsiadującego mieszkania celem wyjaśnienia przyczyn awarii i w drodze powrotnej, przy przechodzeniu bramy, został porażony prądem ze skutkiem śmiertelnym.Według ustaleń Sądu Wojewódzkiego, opartych m.in. na opinii biegłego, przyczyną wypadku był brak dostatecznego nadzoru nad pracami społecznymi ze strony pozwanego Prezydium. Został wprawdzie powołany inspektor nadzoru w osobie inż. W., jednakże nie interesował się on terenem budowy w godzinach wieczornych i nie bywał tam, brak zaś było zupełnie tzw. średniego dozoru, który by stale był obecny przy robotach i jako fachowiec udzielał rad i wskazówek osobom pracującym społecznie. Przy należytym zorganizowaniu pracy i oświetlenia miejsca budowy do wypadku nie doszłoby.Uznając roszczenie powodów w tych warunkach za uzasadnione w świetle art. 417 k.c., Sąd Wojewódzki ustalił jednocześnie, że nagła śmierć męża i ojca powodów znacznie pogorszyła ich sytuację życiową i że z tego względu należy zasądzić na ich rzecz po 20.000 zł tytułem odszkodowania przewidzianego w art. 446 § 3 k.c. Co do żądanej przez małoletniego powoda renty po 500 zł miesięcznie, to Sąd Wojewódzki uznał, że nie jest ona wygórowana i mieści się w granicach renty rodzinnej przyznawanej na podstawie przepisów o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję pozwanego Skarbu Państwa od powyższego wyroku, Sąd Najwyższy zważył, co następuje.Wbrew zarzutom rewizji ustalenia Sądu Wojewódzkiego, że zakres i rodzaj prac wykonywanych w czynie społecznym przez mieszkańców w J. był tego rodzaju, iż wymagał stałego nadzoru, są prawidłowe. Zgodne są one nie tylko z opinią biegłego, ale także ze zwykłymi zasadami doświadczenia życiowego. Niezależnie bowiem od tego, czy prace te nazwać kanalizacją czy odwodnieniem, nie jest w sprawie kwestionowane, że polegały one na dokonywaniu wykopów i układaniu rur, a tego rodzaju prace nie mogą być przeprowadzone bez stałego nadzoru fachowego. Obojętne jest przy tym, że wypadek zdarzył się nie przy samych wykopach czy układaniu rur, lecz z powodu porażenia prądem elektrycznym, bo gdyby fachowy nadzór był zorganizowany na miejscu, to zadbano by również o prawidłowe oświetlenie terenu robót.Nie ma także znaczenia okoliczność, że czyn społeczny został podjęty z inicjatywy samych mieszkańców i leżał w ich interesie. Do istoty czynu społecznego należy dobrowolna działalność ludności (por. § 1 uchwały Nr 307 Rady Ministrów z dnia 13.IX.1966 r. w sprawie czynów społecznych oraz pomocy Państwa w ich organizowaniu i realizacji - M. P. Nr 56, poz. 272), przy czym z reguły służy ona poprawie warunków życia mieszkańców danego terenu. Sam jednak właściwy nadzór nad podejmowaniem i realizacją czynów społecznych należy do obowiązków prezydiów rad narodowych (§ 11 powołanej wyżej uchwały). Jeżeli więc prezydium rady narodowej zaniedbało swych obowiązków w tym zakresie bądź wykonało je w sposób niewystarczający, to ponosi odpowiedzialność z tego tytułu na mocy art. 417 k.c.Nie jest także słuszny zarzut przyczynienia się denata do powstania szkody. Skarżący dopatruje się tego przyczynienia w fakcie, że denat, jako pracownik PKP, musiał mieć nieco doświadczenia w obchodzeniu się z prądem elektrycznym i powinien był przewidzieć, że prowizoryczne przerzucenie kabla do sąsiedniego mieszkania może spowodować wypadek. Jednakże twierdzenie skarżącego, że denat miał w swej pracy do czynienia z prądem elektrycznym, jest dowolne, a z zaświadczenia złożonego na rozprawie rewizyjnej wynika, że Jan D. był zatrudniony na stanowisku magazyniera handlowego, co nie daje żadnych podstaw do przypuszczenia, iż zajmował się pracami z dziedziny elektryczności.Rewizja nie zawiera zarzutów co do wysokości zasądzonych sum, a Sąd Najwyższy nie znalazł również podstaw do zakwestionowania ich z urzędu. Należy jednak zwrócić uwagę, że Sąd Wojewódzki niesłusznie nazwał w sentencji wyroku zasadzone sumy po 20.000 zł zadośćuczynieniem, gdy zgodnie z art. 446 § 3 k.c. chodzi tu o odszkodowanie. Co się zaś tyczy renty, to zgodnie z art. 446 § 2 k.c. powinna ona być obliczona stosownie do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego, a nie na zasadach przewidzianych w przepisach o zaopatrzeniu emerytalnym. Jednakże skoro według nie kwestionowanych twierdzeń powodów denat zarabiał 1.400 zł miesięcznie, a jego żona również zarobkowała i utrzymywała się samodzielnie, to można przyjąć, że z zarobków swych zmarły ojciec mógł przeznaczyć na utrzymanie małoletniego syna zasądzoną przez Sąd Wojewódzki kwotę 500 zł miesięcznie. W tych warunkach zaskarżony wyrok również w tej części jest zgodny z prawem.Z tych przyczyn i na mocy art. 387 k.p.c. Sąd Najwyższy oddalił rewizję.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 417 KCart. 446 § 3 KCart. 446 § 2 KCart. 387 KPC§ 3§ 1§ 11§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.