II K 38/58
WyrokIzba Cywilna1958-11-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy obraza przepisów art. 320 i 339 k.p.k., nierozważenie, że orzeczenie biegłego nie obejmuje całości obrotu, błędna ocena okoliczności faktycznych, obraza art. 1 § 4 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. oraz rażąca surowość kary uzasadniają uchylenie wyroku w części dotyczącej oskarżonego Roberta S.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał rewizję oskarżonego Roberta S. za niezasadną. Stwierdzono, że nieobecność biegłego P. w części rozprawy nie miała istotnego wpływu na treść wyroku, gdyż opinię biegłego potwierdzili inni biegli, a oskarżony nie zgłaszał zastrzeżeń. Analiza biegłego P. obejmowała całość obrotu towarami tekstylnymi. Wartość zagarniętego mienia społecznego (ponad 1,7 mln zł) uzasadniała przyjęcie, że wyrządzono wielką szkodę interesom gospodarczym. Kara 12 lat więzienia nie była rażąco surowa, biorąc pod uwagę wartość mienia, nasilenie złej woli i niskie pobudki czynu.Stan faktyczny
Robert S. został skazany za zagarnięcie mienia społecznego i oszustwo. Złożył rewizję, zarzucając m.in. błędy proceduralne, błędną ocenę dowodów, obrazę prawa materialnego i rażącą surowość kary. Stefan S. również złożył rewizję, zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych i rażącą niewspółmierność kary. Sąd Najwyższy rozpoznał obie rewizje.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonego Roberta S.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Dziowgo (sprawozdawca). Sędziowie: K. Wagner, Z. Nyczaj. Prokuratorzy: H. Furmankiewicz, C. Marycz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Roberta S. oskarżonego z art. 1 § 4 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68) i Stefana S. oskarżonego z art. 286 § 1 k.k., po rozpoznaniu złożonych przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 30 listopada 1957 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k.1)uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonego Stefana S. i postępowanie karne w stosunku do tego oskarżonego umorzył z mocy art. 5 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 1956 r.;2)tenże wyrok w części dotyczącej oskarżonego Roberta S. utrzymał w mocy (…).Uzasadnienie faktyczneWymienionym na wstępie wyrokiem uznani zostali za winnych i skazani:Robert S.:I.z art. 1 § 4 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68) na 12 lat więzienia i 100.000 zł grzywny z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat dziesięciu - za to, że jako kierownik sekcji obrotu artykułami przemysłowymi, a jednocześnie jako referent zaopatrzenia Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa MHD, działając wbrew obowiązującym przepisom, przez nieterminowe, niewłaściwe i nierzetelne rozliczenia się na podstawie sfałszowanych dowodów, ukrywał fakt powstania i systematycznego narastania braków przez wykorzystanie wprowadzonego do ksiąg Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa MHD pojęcia "Sklep S" celem nieujawnienia zagarniętych przez siebie materiałów tekstylnych wartości 1.729.024 zł pochodzących z dostaw z central tekstylnych, a za które był materialnie odpowiedzialny, przez co wyrządził wielką szkodę interesom PRL,II.z art. 286 § 1 k.k. na 3 lata więzienia - za to, że jako szef obrotu towarowego i referent zaopatrzenia przedsiębiorstwa "Gallux" przerzucił część towarów na sumę 650.630 zł, będących własnością tegoż przedsiębiorstwa "Gallux", do placówek podległych b. Wojewódzkiemu Przedsiębiorstwu MHD w K. celem częściowego pokrycia braku istniejącego w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie MHD; łącznie skazany został na 12 lat więzienia i 100.000 zł grzywny z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat dziesięciu;Stefan S.: z art. 286 § 1 k.k. na 3 lata więzienia - za to, że jako kierownik Działu Obrotu Towarowego Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa MHD, nie dopełniając obowiązku należytego zorganizowania kontroli obrotu towarowego oraz obiegu dokumentów, umożliwił Robertowi S. popełnienie przestępstwa pod punktem I opisanego i jego ukrycie, podpisując mu w okresie likwidacji Przedsiębiorstwa rachunki Nr 62-69/55 na kwotę 912.960 zł bez sprawdzenia pokrycia towarowego.Od powyższego wyroku złożyli rewizje obaj wymieniem wyżej oskarżeni.Rewizja oskarżonego Roberta S. skarży wyrok tylko w części dotyczącej skazania go z art. 1 § 4 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68).Podstawę tej rewizji stanowią zarzuty:1)obrazy art. 320 i 339 k.p.k. przez:1)oparcie wyroku na orzeczeniu biegłego P., który - wbrew zasadzie bezpośredniości procesu - nie brał udziału w całej rozprawie, a w szczególności nie był obecny przy wyjaśnieniach oskarżonych oraz przy zeznaniach świadków P., C. i Ch., co doprowadziło go do zobrazowania stanu faktycznego istniejącego w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie MHD w K. niezgodnie z rzeczywistością,2)nierozważenie, że orzeczenie biegłego P., jako oparte na zbadaniu jedynie księgowości dyrekcyjnej w PMHD, nie obejmuje całości obrotu towarami tekstylnymi, nie może więc dać właściwego obrazu co do okoliczności powstania stwierdzonego braku;2)obrazy art. 1 § 4 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68) przez skazanie oskarżonego na zasadzie tego przepisu za przypisane mu zagarnięcie na szkodę PMHD w K. materiałów tekstylnych wartości około 1.729.000 zł, mimo nie stwierdzenia zakłócenia przez ten czyn normalnej działalności wymienionego przedsiębiorstwa;3)błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez ustalenie, że oskarżony przywłaszczył sobie materiały tekstylne ogólnej wartości około 1.729.000 zł, jakkolwiek wyliczenie biegłego, nie obejmujące wszystkich obrotów towarowych dokonywanych przez oskarżonego, oraz inne słabe poszlaki nie mogą świadczyć o winie oskarżonego w tym zakresie, zwłaszcza wobec wyjaśnień współoskarżonych S. i D. oraz zeznań świadków P. i K., którzy taką możliwość wyłączają;4)rażącej surowości kary, wynikającej przede wszystkim z niesłusznego przyjęcia, że oskarżony wchodził już w konflikt z prawem oraz że nie okazał skruchy, jako też z nieuwzględnienia jego dotychczasowej niekaralności i nienagannego zachowania się oraz braku danych, aby z przepisanych mu nadużyć uzyskał majątek.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania lub o uznanie oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. i wymierzenie mu na podstawie tego przepisu stosownej kary, ewentualnie o zmianę wyroku przez wydatne obniżenie orzeczonej kary.Podstawę rewizji oskarżonego Stefana S. stanowią zarzuty:1)błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, a w szczególności niesłusznego ustalenia, że oskarżony zaniedbał zorganizowania we właściwy sposób kontroli obrotu towarowego i obiegu dokumentów oraz nadużył władzy przez podpisanie w okresie likwidacji Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa MHD rachunków na łącznią kwotę 912.962 zł bez sprawdzenia ich pokrycia towarowego, mimo że prawidłowa ocena całokształtu materiału dowodowego zebranego na przewodzie sądowym prowadzi do wniosku, iż oskarżony jedynie nieoględnie zaniedbał należytej kontroli obrotu towarowego;2)rażącej niewspółmierności kary do szkodliwości społecznej przypisanego oskarżonemu czynu, wynikającej zwłaszcza z nierozważenia, że wina oskarżonego jako kierownika działu obrotu towarowego jest w danym wypadku dużo niniejsza niż wina głównego księgowego oskarżonego D., co do którego Sąd postępowanie umorzył na zasadzie amnestii, jako też niedostatecznego uwzględnienia wszystkich okoliczności przemawiających za oskarżonym.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku, uznanie oskarżonego za winnego występku z art. 286 § 3 k.k. i zastosowanie do niego amnestii.Uzasadnienie prawneW uzasadnieniu Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:I.Co do rewizji oskarżonego Roberta S.Rewizja nie jest słuszna.1.Biegły P. rzeczywiście nie brał udziału w całej rozprawie, a w szczególności nie był obecny przy wyjaśnieniach oskarżonych i przy zeznaniach świadków P., C. i Ch. Nieobecność tego biegłego w tej części rozprawy nie miała wszakże, zdaniem Sądu Najwyższego, istotnego wpływu na treść wyroku, a to z przyczyn następujących:Oprócz biegłego P. w sprawie tej występowało dwóch innych jeszcze biegłych, a mianowicie G. i S., którzy brali udział w rozprawie przez cały czas jej trwania. Biegli ci, po zapoznaniu się z wynikami badań przeprowadzonych przez biegłego P. i po wysłuchaniu jego opinii, oświadczyli, że zgadzają się z jego orzeczeniem. Biegły P. z zeznaniami świadka P., naczelnego dyrektora Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa MHD, zapoznał się przez ich odczytanie, a podczas zeznań świadka K., zastępcy dyrektora do spraw handlowych w tymże Przedsiębiorstwie, był obecny. Ponadto, biegły P. na rozprawie w dniach 19 listopada, 20 listopada, 21 listopada i 22 listopada 1957 r. odpowiadał na liczne i szczegółowe pytania oskarżonego Roberta S., okazywał mu na jego żądanie dowody, na podstawie których dokonywał wyliczeń, w wyniku czego Robert S., uznając się za pokonanego przedstawionymi mu dowodami na piśmie, oświadczył dosłownie w ten sposób: "nie mam żadnych zasadniczych zastrzeżeń co do orzeczenia i wyliczenia co do WPMHD biegłego. Podtrzymuję tylko zarzut, że brak jest niektórych specyfikacji przyjęcia towarów na punkt przerzutowy". Na rozprawie ani oskarżony, ani jego obrońca żadnych wniosków w związku z nieobecnością na sali rozpraw biegłego P. nie zgłaszali, jakkolwiek wiadomo im było, że P. figuruje na liście osób podlegających wezwaniu na rozprawę.Wbrew twierdzeniu rewizji, przedmiotem badań biegłego P. była nie tylko dokumentacja znajdująca się w dyrekcji WPMHD, lecz wszystkie transakcje związane z zaopatrzeniem w tekstylia WPMHD. Wynika to wprost z wstępnej części orzeczenia, w której biegły P. wyjaśnia, na podstawie jakich źródeł oparł swe ustalenia i uwagi. Jednym z takich źródeł była szczegółowa analiza rachunkowa wszystkich faktur, wystawionych w okresie od 1.X.1953 r. - 31.XII.1953 r. przez hurtownie Centrali Tekstylnej i innych dostawców zaopatrujących Wojewódzkie Przedsiębiorstwa MHD we wszelkiego rodzaju tekstylia, oraz szczegółowa analiza wszystkich rejestrów sklepowych wszystkich sklepów zajmujących się w tym okresie sprzedażą materiałów tekstylnych w ramach organizacji handlowej b. Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa MHD w K. Także na rozprawie biegły P. jasno i wyraźnie stwierdził, że przedmiotem jego analizy były nie tylko te dowody, które wiązały się bezpośrednio ze sklepem S., lecz również transakcje, zapiski i rozliczenia związane z zaopatrzeniem w tekstylia Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa MHD.2.Skoro wymieniona wyżej opinia biegłego P. została wydana na podstawie szczegółowej analizy całokształtu gospodarki WPMHD w K. w zakresie obrotu tekstyliami, a ponadto jest ona zgodna z orzeczeniem biegłych G. i S. oraz nie kwestionuje jej sam oskarżony - zarzuty podnoszone w tym przedmiocie przez rewizję są całkowicie chybione.3.Pogląd rewizji, że dla przyjęcia kwalifikowanej postaci zagarnięcia mienia społecznego z art. 1 § 4 wyżej wymienionego dekretu nie jest decydująca wysokość wyrządzonej szkody, słuszny jest w tym tylko sensie, że wielka szkoda w znaczeniu zakłócenia działalności gospodarczej lub obronnej Państwa na pewnym określonym odcinku może nastąpić nawet wówczas, gdy przedmiotem zagarnięcia jest rzecz o stosunkowo niewielkiej wartości pieniężnej, jeżeli brak tej rzeczy spowodował daleko idące ujemne skutki (np. przestój zakładu wskutek kradzieży części skomplikowanego mechanizmu). Jeżeli jednak Sąd w danym wypadku prawidłowo ustalił wartość zagarniętych przez oskarżonego towarów tekstylnych na kwotę przeszło milion siedemset tysięcy złotych, to już sama wysokość szkody pozwala na przyjęcie, że została wyrządzona wielka szkoda interesom gospodarczym bez potrzeby dokładnego ustalenia, czy i w jakim stopniu zagarnięcie tych towarów zakłóciło normalne działalności WPMHD w K. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dn. 22 listopada 1957 r., nr II K 741/57).Nie jest również słuszny zarzut rewizji co do błędnego przypisania oskarżonemu przywłaszczenia towarów tekstylnych ogólnej wartości około 1.729.000 zł równej stwierdzonemu przez biegłego P. brakowi.Sąd, opierając się na prawidłowo przeprowadzonej przez biegłego P. analizie wszystkich faktur i dowodów rozliczeniowych w zakresie obrotu tekstyliami, doszedł do bezbłędnego wniosku, że brak nie mógł powstać z powodu:1.pomyłek rachunkowych w księgowości, gdyż pomyłek takich nie stwierdzono,2.pomyłek rachunkowych przy wartościowym rozliczeniu dostaw, bo wszystkie dostawy były skrupulatnie rozliczone i sprawdzone wartościowo,3.ewentualnych podwójnych faktur dostawców, ponieważ faktur takich nie było,4.nieuwzględnienia obniżki cen materiałów tekstylnych, gdyż obniżki te zostały uwzględnione,5.nieuznania "sklepu S" wartością towarów dostarczonych przez niego do sklepów, gdyż takich wypadków nie stwierdzono,6.podwójnego obciążenia "sklepu S" wartościami tych samych faktur i dostaw, bo i takich wypadków nie było,7.nieuwzględnienia not kredytowych wystawianych przez dostawców za pomyłki rachunkowe lub nieodebrane towary, gdyż zdarzały się takie wypadki, ale rzadko i na niewielkie kwoty.W ten sposób, za pomocą eliminacji wszelkich możliwych przyczyn powstania braków, Sąd logicznie przyjął, że jedyną przyczyną braków (co zgadza się z opinią biegłych) jest przywłaszczenie towaru, którego mógł dokonać tylko oskarżony Robert S.Rozumowanie to należy uznać za tym bardziej słuszne, jeśli się zważy, w jak szczegółowo przemyślany i sprytny sposób oskarżony przez okres blisko dwóch lat ukrywał ciągle narastające braki skomplikowaną i sprzeczną z obowiązującymi przepisami metodą zastępczego rozliczenia jednych faktur drugimi.Wyjaśnienie oskarżonych Stefana S. i D. oraz zeznania świadków P. i K., na które powołuje się rewizja dla poparcia tezy, że oskarżony Robert S. nie mógł dopuścić się przywłaszczenia tak wielkiej ilości towarów, nie są żądnym przeciwdowodem w stosunku do dowodów, o jakich mowa wyżej. Wyjaśnienia i zeznania tych osób nie zawierają żadnych faktów mogących podważyć wiarogodność opinii biegłych i prawidłowość wniosków Sądu wyprowadzonych z tych opinii. Zresztą zarówno oskarżony D., jak i świadkowie P. i K. mają wyraźny interes w popieraniu obrończej tezy Roberta S., gdyż świadomi są tego, że jako osoby sprawujące z tytułu pełnionych funkcji nadzór nad działalnością Roberta S. ponoszą odpowiedzialność za skutki tej działalności.Nie można też zgodzić się z argumentem obrony (rozwiniętym w ustnych wywodach na rozprawie w Sądzie Najwyższym), jakoby przeciwko prawidłowości ustaleń wyroku co do dokonanego przez Roberta S. przywłaszczenia przemawiać miał między innymi skromny sposób życia oskarżonego, który ani nie wybudował sobie willi, ani nie kupił auta, ani w żaden inny sposób nie zdradził się z posiadania większej gotówki. Tego rodzaju poczynania ze strony osób, które się wzbogaciły w sposób przestępny, należą raczej do rzadkości i są świadectwem rażącej lekkomyślności tych osób. Oskarżony Robert S. jest za inteligentny i za sprytny, by rzucającym się w oczy życiem ponad stan naprowadzać władze na ślad dokonywanych przez siebie przestępstw i stwarzać przeciwko sobie poszlaki w postaci posiadania willi czy auta.4.Gdy się weźmie pod uwagę wartość zagarniętego przez oskarżonego mienia społecznego, sięgającą zawrotnej sumy miliona siedmiuset tysięcy złotych, duże nasilenie złej woli oskarżonego, wyrażające się w skomplikowanym sposobie dokonywania nadużyć i wykorzystania przy tym zaufania swych przełożonych, a także niskie pobudki czynu, to kara 12 lat więzienia wymierzona z przepisu przewidującego karę od 3 lat więzienia do więzienia dożywotniego nie może być uważana za rażąco surową.II.Co do rewizji oskarżonego Stefana S.1.Do obowiązków oskarżonego Stefana S. jako kierownika działu obrotu towarowego Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa MHD należało nadzorowanie całkowitego obrotu towarowego w zakresie towarów tekstylnych, jako też czuwanie nad prawidłowym obiegiem dokumentów dotyczących tego obrotu. Oskarżony Stefan S. był bezpośrednim przełożonym oskarżonego Roberta S. i z tego tytułu powinien był zainteresować się bliżej, w jaki sposób Robert S. obraca towarami wartości milionów złotych.Tymczasem Stefan. S. nie interesował się zupełnie działalnością oskarżonego Roberta S., nie przeprowadzał analizy kształtowania się remanentów w sklepach i nie przeprowadzał lustracji sklepów dla sprawdzenia prawidłowości obiegu dokumentów i techniki sprzedaży. Nie reagował nawet na doniesienia ze strony pracowników komórek kontroli, sygnalizujące o nieprawidłowościach w pracy Roberta S. Sygnałem takim było np. doniesienie Anny B., pracownicy komórki kontroli merytorycznej, która zwracała uwagę Stefana S. na niewłaściwą praktykę rozliczania się Roberta S. (spóźnione dostarczanie dokumentacji).Ponadto Stefan S. w okresie likwidacji PWMHD, w lutym i kwietniu 1956 r., podpisał w imieniu i pod firmą tego Przedsiębiorstwa rachunki na dostarczone przez Roberta S. towary do sklepu PSS w S., mimo iż wiedział, że towary te nie mogą pochodzić z magazynu przerzutowego S., albowiem końcowy bilans tego magazynu wykazywał stan zerowy, w szczególności, że nie mogło w nim być towarów z faktur, których zapłaty sam odmówił.Przy takich ustaleniach bezbłędnie poczynionych Sąd trafnie przyjął, że oskarżony Stefan S. w rażący sposób nie dopełnił swych obowiązków kontrolnych, umożliwiając w ten sposób popełnienie nadużyć przez Roberta S., i dlatego prawidłowo przypisał mu winę z art. 286 § 1 k.k.W tym stanie rzeczy zarzut rewizji co do błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku uznać należało za niesłuszny.2.Za słuszny natomiast należało uznać zarzut rewizji co do rażącej niewspółmierności kary w stosunku do przypisanego Stefanowi S. czynu. Ta rażąca niewspółmierność wyraża się w szczególności w braku proporcji w potraktowaniu przez Sąd oskarżonego Stefana S. i oskarżonego D., głównego księgowego, przeciwko któremu postępowanie karne zostało umorzone na zasadzie amnestii z 1956 r. w przewidywaniu, że kara mu wymierzona nie przekraczałaby 2 lat więzienia. Z uzasadnienia wymiaru kary wynika, że Sąd Wojewódzki szczególnej szkodliwości społecznej czynu Stefana S. dopatrzył się w tym, iż przyczynił się on do wytworzenia chaosu w gospodarce Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa MHD, "co w konsekwencji przyczyniło się do nadużyć S". Niewątpliwie jest to prawda i na tym polega jego wina. Należało wszakże mieć na uwadze, że odpowiedzialnym za ten stan rzeczy jest nie tylko oskarżony Stefan S., lecz przede wszystkim kolejno: dyrektor przedsiębiorstwa (Seweryn P.) i dyrektor handlowy (Henryk K.), co wynika z opinii biegłego P. w konkluzji orzeczenia. Obaj ci dyrektorzy w ogóle nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Jest rzeczą oczywistą, że współodpowiedzialnym za zaistniały stan rzeczy, i to w stopniu nie mniejszym od kierownika Działu Obrotu Towarowego (S.), jest główny księgowy przedsiębiorstwa (D.), do którego podstawowych obowiązków należała kontrola i konfrontacja dokumentów. Ze względu na powyższe, a także mając na uwadze przytoczone w wyroku okoliczności łagodzące (oskarżony Stefan S. miał najmniejsze doświadczenie spośród kierownictwa przedsiębiorstwa, ustępował Robertowi S. inteligencją i sprytem, stan jego zdrowia był zły, warunki rodzinne ciężkie), uznano, że pod względem kary należało oskarżonego Stefana S. potraktować na równi z oskarżonym D.W tym stanie rzeczy orzeczono jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 27/66 1966-04-14Czy Sąd Najwyższy powinien zmienić wyrok skazujący oskarżonego za niedopełnienie obowiązków służbowych i spowodowanie braków magazynowych, uwzględniając rewizję prokuratora domagającego się uznania winy za przywłaszczeni…
- IV KR 266/69 1970-07-01Czy błędna ocena okoliczności faktycznych, rażąco surowy wymiar kary oraz grzywny stanowią podstawę do uchylenia lub zmiany wyroku skazującego za przywłaszczenie mienia społecznego?
- V K 815/61 1962-02-15Czy kara wymierzona za czyn z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. była rażąco łagodna, a jeśli tak, czy wina została prawidłowo przypisana, biorąc pod uwagę kwestię zamiaru bezpośredniego (dolus directus)?
- III KR 243/73 1973-04-10Czy Sąd Najwyższy powinien zaostrzyć kary pozbawienia wolności wymierzone oskarżonym za przywłaszczenie mienia społecznego i niedopełnienie obowiązków służbowych, uwzględniając wysoki stopień szkodliwości społecznej czyn…
- I KR 88/65 1965-05-21Czy sąd wojewódzki prawidłowo uniewinnił oskarżonego Władysława Tadeusza G., nie rozważając wszystkich istotnych okoliczności, które mogły mieć wpływ na treść wyroku?
Powołane przepisy
art. 1 § 4art. 286 § 1 KKart. 375art. 5 ust. 1art. 3 ust. 2art. 320art. 286 § 3 KK§ 4§ 1§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.