II K 960/55

WyrokIzba Cywilna1958-04-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dekret z dnia 4 marca 1953 r. o zwalczaniu drożyzny i nadmiernych zysków w obrocie handlowym jest ustawą epizodyczną w rozumieniu art. 2 § 3 k.k., a w konsekwencji, która ustawa (dekret z 1953 r. czy ustawa z 1957 r.) powinna być stosowana do czynu popełnionego w czasie obowiązywania dekretu, ale po wejściu w życie ustawy nowej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dekret z dnia 4 marca 1953 r. nie jest ustawą epizodyczną w rozumieniu art. 2 § 3 k.k., ponieważ wyjątkowe stosunki faktyczne, które spowodowały jego wydanie, nadal istnieją i nasilają się. W związku z tym, zgodnie z art. 2 § 1 k.k., do czynu oskarżonego należy stosować ustawę nową (z dnia 13 lipca 1957 r.), chyba że przepisy ustawy dawnej są względniejsze dla sprawcy. Analiza wykazała, że ustawa z 1957 r. jest względniejsza, a czyn oskarżonego nie wypełnia jej znamion, podczas gdy wypełnia znamiona przestępstwa z dekretu z 1953 r.
Stan faktyczny
Oskarżony został oskarżony o czyn popełniony w czasie obowiązywania dekretu z dnia 4 marca 1953 r. o zwalczaniu drożyzny i nadmiernych zysków w obrocie handlowym. Po uchyleniu tego dekretu i wejściu w życie ustawy z dnia 13 lipca 1957 r., powstało zagadnienie prawne dotyczące stosowania przepisów przejściowych. Analizie podlegał czyn oskarżonego polegający na pośrednictwie w sprzedaży pelis, które zostały uszyte przez inną osobę z materiałów dostarczonych częściowo przez oskarżonego. Sąd Najwyższy rozważał, czy dekret z 1953 r. jest ustawą epizodyczną i która z ustaw jest względniejsza dla sprawcy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uznał, że czyn oskarżonego wypełnia znamiona przestępstwa z art. 9 dekretu z dnia 29 października 1952 r. dotyczącego wprowadzania do obrotu skór futerkowych.

Pełny tekst orzeczenia

Uzasadnienie faktyczneI. W związku z czasem popełnienia przez oskarżonego przypisanego mu czynu należało rozważyć - niezależnie od zarzutów rewizji - czy do czynu oskarżonego należy stosować przepisy dekretu z dnia 4 marca 1953 r., poz. 64 Dz. U., który obowiązywał w czasie popełnienia przez oskarżonego przypisanego mu czynu, czy też przepisy ustawy z dnia 13 lipca 1957 r., poz. 171 Dz. U., która weszła w życie z dniem 26 lipca 1957 r. (art. 20) i uchyliła dekret z dnia 4 marca 1953 r., poz. 64 (art. 19).Zagadnienie to należy rozstrzygnąć w oparciu o przepis art. 2 k.k. Ten fakt zobowiązuje przede wszystkim do rozważenia czy dekret z dnia 4 marca 1953 r., poz. 64 Dz. U., jest ustawą, o której mówi przepis § 3 art. 2 k.k., a więc ustawą wydaną z powodu wyjątkowych stosunków faktycznych, czyli tzw. ustawą epizodyczną, czy też nie ma tego charakteru. Gdyby bowiem dekret ten był ustawą epizodyczną, to wówczas, stosownie do art. 2 § 3 k.k., jego przepisy należałoby stosować do czynów popełnionych w czasie jego mocy obowiązującej. Natomiast gdyby tego dekretu nie było można uważać za taką ustawę, to wtedy do czynów popełnionych w czasie jego mocy obowiązującej należałoby stosować, w oparciu o przepis art. 2 § 1 k.k., ustawę nową, tj. ustawę z dnia 13 lipca 1957 r., poz. 171 Dz. U., chyba że jej przepisy nie byłyby względniejsze dla sprawcy od przepisów ustawy dawnej. W tym bowiem ostatnim przypadku do czynu sprawcy należałoby zastosować ustawę dawną tj. dekret z dnia 4 marca 1953 r., poz. 64 Dz. U. (art. 2 § 1, zdanie ostatnie).Rozważając tę kwestię Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że dekretu z dnia 4 marca 1953 r., poz. 64 Dz. U., nie można uważać za ustawę wymienioną w art. 2 § 3 k.k., tj. za ustawę epizodyczną. Wyjątkowe stosunki faktyczne bowiem, które spowodowały wydanie tego dekretu - a przedtem ustawy z dnia 2 czerwca 1947 r. o zwalczaniu drożyzny i nadmiernych zysków w obrocie handlowym, poz. 218 Dz. U. oraz ustaw, które ją poprzedziły - nie uległy zmianie w chwili wejścia w życie ustawy z dnia 13 lipca 1957 r., poz. 171 Dz. U., lecz przeciwnie, nadal istnieją i to nawet w większym nasileniu. Fakt ten jest powszechnie znany, a niezależnie od tego wynika z tego, że ustawa z dnia 13 lipca 1957 r., poz. 171 Dz. U., uchylając w art. 19 moc obowiązującą dekretu z dnia 4 marca 1953 r. poz. 64 Dz. U., ani nie zrezygnowała w zasadzie z karania określonych w nim czynów, ani też z przewidzianych w nim surowych sankcji karnych, a tylko określiła nieco inaczej (więcej kazuistycznie) stany faktyczne tych czynów i zagroziła je z reguły również surowymi karami, wprowadzając nadto karalność takich czynów, które dotąd uchodziły nieraz bezkarnie (np. czyny określone w jej art. 6 i 7).Powyższa wykładnia zobowiązuje w dalszym ciągu do rozstrzygnięcia, która z omawianych ustaw jest względniejsza dla oskarżonego. Rozważając tę kwestię Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że dla oskarżonego jest względniejsza ustawa z dnia 13 lipca 1957 r., poz. 171 Dz. U., surowszy zaś dekret z dnia 4 marca 1953 r., poz. 64 Dz. U. Czyn bowiem oskarżonego, jako polegający w swojej istocie na sukcesywnym sprzedaniu z zyskiem B. P. i jego trzem wspólnikom łącznej ilości około 1.200 pelis, które zostały uszyte przez I. B. i zatrudnionych przez niego chałupników z materiałów dostarczonych częściowo przez oskarżonego, a częściowo przez I. B. w wykonaniu umów zawartych z jednej strony między oskarżonym i B. P. a z drugiej strony między oskarżonym i I. B. - może mieścić w sobie znamiona czynności spekulacyjnej, określonej w art. 1 § 1 dekretu z 4 marca 1953 r., poz. 64 Dz. U., ze względu na to, że oskarżony występował tu w roli zbędnego i podrażającego cenę pelis pośrednika. Ten czyn oskarżonego nie podpada natomiast pod dyspozycję żadnego z przepisów ustawy z dnia 13 lipca 1957 r., poz. 171 Dz. U., zwłaszcza zaś jej art. 2 lub 9, które mogłyby tu jedynie wejść w zastosowanie. Wynika to z okoliczności sprawy, a zwłaszcza z faktu, że wymieniony wyżej I.B., z którym oskarżony zawarł wspomnianą co dopiero umowę i który był uprawniony tylko do wykonywania usług w zakresie krawiectwa spodniarskiego, prowadził jedynie taki zakład, a pelisy, produkowane przez siebie w wymieniony już sposób, dostarczał za wynagrodzeniem tylko oskarżonemu w wykonaniu zawartej z nim uprzednio umowy. I. B. nie prowadził więc ani przedsiębiorstwa przemysłowego (rzemieślniczego) wytwórni pelis, ani przedsiębiorstwa handlu detalicznego pelisami. Cechą bowiem charakterystyczną każdego przedsiębiorstwa, odróżniającą go od wykonywania poszczególnych czynności przemysłowych lub handlowych i to nawet wykonywanych zawodowo, jest jego przeznaczenie dla klienteli nie oznaczonej z góry w sposób dokładny. Wynika to z tytułu oraz z przepisu art. 6 ustawy z dnia 2 czerwca 1947 r. o zezwoleniach na prowadzenie przedsiębiorstw handlowych i budowlanych i na zawodowe wykonywanie poszczególnych czynności handlowych (poz. 366 Dz. U. z roku 1949), powołanego w art. 18 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r., poz. 171 Dz. U., które wprowadzają to rozróżnienie, gdy chodzi o przedsiębiorstwa handlowe i budowlane oraz o zawodowe wykonywanie poszczególnych czynności handlowych, lecz go nie definiują, a co wobec tego pociąga za sobą konieczność zdefiniowania tej różnicy, (również co do innych tj. niebudowlanych przedsiębiorstw przemysłowych), w sposób wyżej wskazany. Wszelka bowiem inna definicja tej różnicy byłaby sztuczna i niezgodna z pojęciem przedsiębiorstwa.Wymienionej wyżej cechy charakterystycznej przedsiębiorstwa nie posiadały również czynności wykonywane przez oskarżonego. Jak to już bowiem wyżej nadmieniono oskarżony zbywał pelisy dostarczone mu za wynagrodzeniem przez I. B. jedynie B. P. i jego trzem wspólnikom, w wykonaniu umów zawartych przedtem między nimi. Z tego też względu należy przyjąć, że zarówno I. B. jak i oskarżony, wykonywali w stosunku do pelis tylko poszczególne czynności przemysłowe lub handlowe, a w ślad za tym - w związku z faktem, iż przepis art. 2 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r., poz. 171 Dz. U., dotyczy tylko "przedsiębiorstw handlu detalicznego" - ustalić, że czyn oskarżonego nie mieści w sobie znamion przestępstwa określonego w tym przepisie.To samo dotyczy odpowiednio przepisu art. 9 wym. wyżej ustawy, w którym jest również mowa o przedsiębiorstwie.II. Ustalając, że w czynie oskarżonego nie mieszczą się znamiona żadnego przestępstwa określonego w ustawie z dnia 13 lipca 1957 r., poz. 171 Dz. U., Sąd Najwyższy nie uniewinnił go z oskarżenia. W jego bowiem czynie, o ile polegał na wprowadzaniu do obrotu skór futerkowych w postaci błamów i kołnierzy króliczych, użytych przez I. B. przy uszyciu około 1.200 pelis, mieszczą się wszelkie znamiona przestępstwa z art. 9 dekretu z dnia 29 października 1952 r.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 20art. 19art. 2 KKart. 2 § 3 KKart. 2 § 1 KKart. 2 § 1art. 6art. 1 § 1art. 2art. 18art. 9§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.