II PR 255/69

WyrokIzba Cywilna1969-06-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pozbawienie członka spółdzielni pracy udziału w czystej nadwyżce bilansowej, oparte na zarzutach o naruszenie obowiązków i spowodowanie strat, wymaga oceny całokształtu działalności członka, a nie tylko pojedynczych czynów?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że udział pracownika-członka spółdzielni pracy w podziale czystej nadwyżki bilansowej stanowi część jego wynagrodzenia za pracę i podlega ochronie. Pozbawienie tego udziału jest możliwe tylko z przyczyn wyraźnie normowanych przepisami prawa i statutu, które wymagają ścisłej wykładni. W przypadku członków pełniących funkcje kierownicze, konieczna jest ocena częściowa ich działalności, uwzględniająca całokształt dotychczasowej pracy, a nie tylko pojedyncze zdarzenia, aby uniknąć przerzucania ryzyka strat na pracownika.
Stan faktyczny
Powód, były prezes zarządu Spółdzielni Pracy Galanteryjno-Obuwniczej, domagał się uchylenia uchwały pozbawiającej go udziału w czystej nadwyżce bilansowej za rok 1967 oraz zasądzenia kwoty z tytułu umowy zlecenia. Pozwana Spółdzielnia zarzuciła powodowi zaniedbania gospodarcze, spowodowanie strat poprzez niewłaściwe zarządzanie surowcami, produkcją i konserwacją budynków, a także naruszenie przepisów BHP. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając uchwałę za prawidłową i trafną merytorycznie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Wałbrzychu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Glabisz. Sędziowie: W. Formański (sprawozdawca), Z. Stypułkowska. SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Leona G. przeciwko Spółdzielni Pracy Galanteryjno-Obuwniczej "G." w W. o 4.234 zł, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 14 lutego 1969 r., uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Wałbrzychu do ponownego rozpoznania. Uzasadnienie faktycznePowód domagał się uchylenia uchwały walnego zgromadzenia członków pozwanej Spółdzielni z dnia 30.V.1968 r. co do pozbawienia go udziału w czystej nadwyżce bilansowej i wnosił o zasądzenie na jego rzecz z tego tytułu kwoty 3.994 zł. Ponadto powód domagał się zasądzenia od pozwanej kwoty 240 zł należnej mu z tytułu zawartej przez strony umowy zlecenia w sprawie opieki nad szkoleniem przyzakładowym uczniów zatrudnionych w pozwanej Spółdzielni za okres od 1 do 15 stycznia 1968 r. Pozwana wywiodła, że powód został zawiadomiony pismem z dnia 13.VI.1968 r. o pozbawieniu go wspomnianej nadwyżki, merytorycznie zaś zarzuciła, iż powód na swym stanowisku dopuścił się zaniedbań całokształtu gospodarki pozwanej, w wyniku czego nie zostały wykonane plany produkcyjne, a w działalności usługowej pozwanej Spółdzielni powstały poważne straty na koniec roku obrachunkowego. W szczególności powód jako prezes zarządu spowodował nadmierne nagromadzenie niektórych surowców (np. nity), co spowodowało szkodę pozwanej w postaci kar umownych za odstąpienie od umowy i niepotrzebne zgromadzenie 1.500 tysięcy wspomnianych nitów. Powód nie dopuszczał do zawierania stosownych umów z odbiorcami gotowej produkcji, co spowodowało nagromadzenie gotowej produkcji i konieczność dokonania następnie przeceny, w wyniku czego pozwana poniosła poważną stratę. Powód polecił kupno 20 sztuk rozciągaczy do obuwia, które miały wady produkcyjne, powodujące ich bezużyteczność. Z winy powoda zaniechano reklamacji u dostawcy, a ponieważ próby naprawy tych rozciągaczy nie dały rezultatu, poniesiona z tego tytułu strata pozwanej wynosi 60.900 zł.W podobny sposób powód naraził pozwaną na stratę 184.756 zł wynikłą na skutek zakupu 17 pras do klejenia obuwia, które okazały się bezużyteczne, jako przestarzałe, a powód nie wydawał poleceń, aby prasy te odsprzedać. Dalszym uchybieniem w pracy powoda było dopuszczenie do nadmiernego stężenia pomieszczeń roboczych oparami gazu i benzenu, co w efekcie spowodowało wysoki procent zachorowalności pracowników w 1967 r. Niezależnie od tego pozwany jako kierownik pozwanej dopuścił do dewastacji budynków mieszczących biura i hale produkcyjne w ten sposób, że nie konserwując dachów budynków przez wiele lat, spowodował zgnicie części stropów i podłóg, co w konsekwencji spowodowało zwielokrotnienie obecnych kosztów kapitalnych remontów. Co się tyczy wynagrodzenia za sprawowanie opieki nad szkoleniem przyzakładowym uczniów, pozwana zarzuciła, że powód od 1 do 15 stycznia 1968 r. był na urlopie i faktycznie nie sprawował żadnej opieki nad uczniami; z tego powodu również i to roszczenie powoda jest bezzasadne. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo z następującym uzasadnieniem. Niesporną między stronami jest okoliczność, że powód w okresie od 22.XII.1967 r. do 15.I.1968 r. korzystał z urlopu wypoczynkowego i że zgodnie z uchwałą (pkt 12 lit. c.) zgromadzenia przedstawicieli członków pozwanej powód został pozbawiony udziału w czystej nadwyżce za rok 1967, o czym zarząd pozwanej zawiadomił go pismem z dnia 13.VI.1968 r. Ponadto zostało ustalone na podstawie wyników pomiarów toksykologicznych w dniu 28.XI.1967 r., że stacja sanitarno-epidemiologiczna stwierdziła w pomieszczeniach pozwanej, iż benzen przekracza 2-krotnie granicę dopuszczalnych norm w dziale galanteryjnym i szewskim pozwanej Spółdzielni, a tlenek węgla przekracza tę granicę 4-krotnie w dziale szewskim, co stanowi naruszenie ustawy o bhp z 30.III.1965 r. (Dz. U. Nr 13, poz. 91). W tym czasie pozwana miała do upłynnienia 6 tysięcy nitów zbitkowych nr 3. Powodowi potrącono 50% premii regulaminowej za niewykonanie przez Spółdzielnię zadań produkcyjnych w poszczególnych kwartałach 1967 r. Powód w ostatnim okresie swej pracy (a więc w 1967 r.) doprowadził do niewłaściwych stosunków międzyludzkich w przedsiębiorstwie, w wyniku czego nastąpiło rozluźnienie dyscypliny i doszło do zaburzeń rytmiki wykonywania zadań produkcyjnych. Na podstawie przesłuchania świadka A.K. ustalono, iż powód jako prezes naraził pozwaną na stratę w ten sposób, że nie zareklamował u wytwórcy błędów technicznych 17 pras do klejenia obuwia, które - jako nie spełniające swego przeznaczenia - zalegają w magazynie bezużytecznie, że podobna strata, obciążająca powoda również z powodu braku reklamacji, powstała na skutek zakupu kilkunastu sztuk "rozciągaczy" do obuwia, które do chwili obecnej są bezużyteczne, dalej - że powód dopuścił się poważnej dewastacji budynku warsztatowego, w którym pogniły podłogi i stropy, przy czym naprawa obecna budynku wymaga poważnych nakładów finansowych, czego można było uniknąć, gdyby w porę niewielkim kosztem naprawiono dach budynku, że nie zarządził w 1967 r. wypłaty dodatku pracownikom za pracę w warunkach szkodliwych, co naraziło potem pozwaną na kosztowne procesy zakończone wyrokami zasądzającymi, jak również że powoda obciąża brak troski o zbyt gotowej produkcji, co w następstwie spowodowało stratę wobec konieczności dokonania częściowej przeceny. Wreszcie na podstawie przesłuchania w charakterze świadka Felicji H. głównej księgowej pozwanej Spółdzielni ustalono, że powód naraził pozwaną na straty przez zakup i brak reklamacji nieużytecznych pras do klejenia obuwia oraz tzw. "rozciągaczy", że nie spowodował w porę przeceny niechodliwych gotowych wyrobów, że przez blisko 10 lat nie wydawał polecenia naprawy budynku, w którym mieszczą się warsztaty, a który obecnie wymaga remontu kapitalnego, oraz że w czasie od 1 do 15.I.1968 r. opiekę nad szkoleniem przyzakładowym uczniów sprawował aktualny prezes Spółdzielni. Reasumując powyższe ustalenia, Sąd Wojewódzki uznał za prawidłową pod względem formalnym i za trafną pod względem merytorycznym decyzję zebrania przedstawicieli członków pozbawiającą powoda udziału w nadwyżce zgodnie z § 49 pkt 7 statutu spółdzielni oraz art. 34 § 1 pkt 5 ustawy z 17.II.1961 r. o spółdzielniach i ich związkach. Sąd Wojewódzki oddalił również roszczenie o zapłatę kwoty 240 zł z tytułu opieki nad szkoleniem przyzakładowym uczniów w okresie od 1 do 15.I.1968 r. Niezależnie bowiem od niespornego faktu, że powód w tym czasie był na urlopie, Sąd ustalił na podstawie przesłuchania świadka H., iż powód w tym okresie czasu nigdy nie był obecny na powyższym szkoleniu i opieki takiej faktycznie nie wykonywał, co dodatkowo stwierdzają zapisy w dzienniczkach uczniów Danuty P., Jana P. i Elżbiety L., w których brak podpisu powoda w odpowiednich rubrykach dzienniczka. W rewizji, opartej na zarzutach niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału, powód wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Strona pozwana wniosła o oddalenie rewizji. Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wprawdzie Sąd Wojewódzki, powołując się na szereg dokumentów w postaci paru pism oraz na zeznania dwóch świadków K. i H., uznał za udowodnione kilka zarzutów wskazujących na nieprawidłowe zarządzanie przez powoda gospodarczą działalnością Spółdzielni, jednakże nie można odeprzeć zarzutu sprzeczności istotnych ustaleń z treścią materiału dowodowego i niewyjaśnienia wszystkich doniosłych i ważnych dla wyniku sprawy okoliczności, skoro powód wnosił o przeprowadzenie dowodów z innych dokumentów oraz z zeznań kilku świadków w celu wykazania bezpodstawności zarzutów wysuwanych pod jego adresem przez pozwaną Spółdzielnię, a Sąd Wojewódzki ani nie przeprowadził tych dowodów, ani też w uzasadnieniu wyroku nie wskazał przyczyn, dla których przeprowadzenie powołanych dowodów uznał za zbędne. Niezależnie jednak od słuszności zarzutu uchybienia przepisowi art. 217 § 1 k.p.c., dokonana przez Sąd Wojewódzki ocena materiału dowodowego i wysnute ostateczne wnioski budzą z punktu widzenia wymagań art. 233 § 1 k.p.c. zastrzeżenia z następujących przyczyn:Udział pracownika-członka spółdzielni pracy w podziale czystej nadwyżki bilansowej stanowi część jego wynagrodzenia za pracę, która podlega ochronie podobnej do tej, z jakiej korzysta wynagrodzenie pracownicze w świetle przepisów prawa pracy. Można zatem pozbawić członka spółdzielni pracy omawianej części wynagrodzenia tylko z przyczyn i w zakresie wyraźnie przez przepisy prawa normowanym. Są to więc wypadki wyjątkowe, które podlegają jak najbardziej ścisłej wykładni. Takim właśnie wyjątkowym przepisem jest - gdy chodzi o członka spółdzielni pracy - § 49 ust. 7 statutu wzorcowego spółdzielni pracy, który ma w niniejszym wypadku zastosowanie, a według którego walne zgromadzenie może pozbawić w całości lub w części prawa uczestnictwa w podziale czystej nadwyżki tylko takich członków, którzy systematycznie nie wykonują norm pracy, powodują braki, naruszają regulamin pracy lub w inny sposób narażają spółdzielnię na straty. Z brzmienia tego postanowienia statutowego wynika, że będzie on miał zastosowanie z reguły wówczas, gdy postępowanie członka wyrządzające szkodę wykazuje pewne cechy stałości, systematyczności, nie jest zaś wynikiem jednorazowego czynu, mogącego przybrać postać błędnej decyzji.Taką wykładnię postanowienia § 49 ustęp 7 statutu spółdzielni pracy - ze względu na charakter udziału w czystej nadwyżce jako wynagrodzenie za pracę - dyktuje postulat ochrony prawa do wynagrodzenia za spełnioną pracę. Jeśli chodzi o pozbawienie udziału w czystej nadwyżce tych członków spółdzielni, którzy pełnią funkcje kierownicze we władzach spółdzielni, to do przyjęcia merytorycznej podstawy uzasadniającej takie pozbawienie konieczna jest ocena częściowa ich działalności. Pozbawienie takiego członka udziału bez uwzględnienia całokształtu jego dotychczasowej działalności mogłoby w praktyce być jednoznaczne z przerzuceniem na niego ryzyka strat w produkcji, obciążającego przecież wyłącznie zakład pracy, nigdy zaś pracownika. Powód był wieloletnim pracownikiem spółdzielczości pracy na odpowiedzialnych stanowiskach, a w pozwanej Spółdzielni już od roku 1958 pełnił nieprzerwanie funkcję prezesa zarządu. W okresie swojej wieloletniej pracy powód cieszył się - jak można wnioskować choćby z dwóch znajdujących się w aktach sprawy dokumentów - wyjątkowo dobrą opinią znakomitego, energicznego i dbałego o dobro spółdzielni kierownika. Chodzi o opinię, jaką wystawiła o powodzie rada spółdzielni w dniu 7.II.1966 r. dla jednostki nadrzędnej oraz o opinię Wojewódzkiego Związku Spółdzielni Pracy w W. z dnia 9.I.1968 r., a więc już po wypowiedzeniu powodowi dotychczasowych warunków pracy i płacy. Obie opinie zawierają zwroty pełne superlatywów, jeśli idzie o ocenę pracy powoda. Jeżeli powód do ostatnich chwil swej pracy w pozwanej Spółdzielni cieszył się tak znakomitą opinią, to obowiązkiem Sądu Wojewódzkiego było przede wszystkim wyjaśnić przyczyny, dla których nastąpiła taka nagła zmiana oceny pracy powoda, i to diametralnie odmienna. Z przytoczonych wyżej względów, dla umożliwienia zebrania dostatecznie wiarogodnego materiału w celu dokonania - zgodnie z powyższymi wskazaniami - oceny całokształtu działalności powoda w ostatnim okresie jego pracy, zachodzi potrzeba uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (art. 388 § 1 k.p.c.). Sądem tym jest Sąd Powiatowy w Wałbrzychu, chodzi bowiem o uchylenie uchwały walnego zgromadzenia, której przedmiotem jest tylko roszczenie majątkowe o wartości nie przekraczającej 100.000 zł.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 34 § 1 pkt 5art. 217 § 1 KPCart. 233 § 1 KPCart. 388 § 1 KPC§ 49 pkt 7§ 1 pkt 5§ 1§ 49 ust. 7§ 49

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.