II PR 4/65
WyrokIzba Cywilna1965-02-24
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku, gdy szkoda jest następstwem współdziałania przestępczego pracownika zobowiązanego do wyliczenia się z pobranego mienia i osoby mającej sprawować nad nim nadzór, obniżenie odszkodowania na podstawie art. 158 § 2 k.z. jest dopuszczalne z uwagi na opóźnienie w wykryciu nadużyć?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że w sytuacji, gdy szkoda wynika ze współdziałania przestępczego pracownika i osoby nadzorującej, nie może mieć miejsca obniżenie odszkodowania na podstawie art. 158 § 2 k.z. z powodu opóźnienia w wykryciu nadużyć. Obaj pracownicy ponoszą solidarną odpowiedzialność za naprawienie szkody wobec poszkodowanej jednostki. Natomiast zatrudnienie nieuczciwego pracownika nadzorującego może stanowić podstawę do zmniejszenia odszkodowania od pracownika podległego, jeśli nadzorujący wykorzystuje jego niewiedzę lub brak doświadczenia do celów przestępczych.Stan faktyczny
Powództwo dotyczyło odszkodowania za szkodę wynikłą z nadużyć w gospodarce materiałowej i umundurowaniem na stacji PKP. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie od pozwanych Antoniego D., Antoniego C. i Wacława K., ale obniżył jego wysokość, uznając przyczynienie się strony powodowej do powstania szkody poprzez zaniedbania w nadzorze. Powód wniósł rewizję, domagając się zasądzenia pełnej kwoty odszkodowania.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w stosunku do pozwanego Antoniego D. i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu. W pozostałym zakresie rewizję oddalił.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Szczepański. Sędziowie: S. Graban, J. Knap (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa PP "Polskie Koleje Państwowe"-Oddział Przewozów w O. przeciwko Antoniemu D., Antoniemu C. i Wacławowi K. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 1 czerwca 1964 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w stosunku do pozwanego Antoniego D. i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu.Uzasadnienie faktycznePKP - Oddział Przewozów w O. wystąpił z żądaniem solidarnego zasądzenia od Antoniego D., Antoniego C. i Wacława K. kwoty 55.256 zł tytułem wyrównania szkody wynikłej na stacji O. na skutek nadużyć w zakresie gospodarki materiałowej i umundurowania.Pozwani wnosili o oddalenie powództwa.Sąd Wojewódzki we Wrocławiu wyrokiem z dnia 1 czerwca 1964 r. zasądził na rzecz powoda od Antoniego D. 19.978,29 zł, od Antoniego C. 1.660 zł i od Wacława K. 1.616,17 zł, wszystkie sumy z 8% od dnia 18.VI.1959 r., a nadto zasądził od Antoniego D. dalszą kwotę 10.000 zł, także z odsetkami od wskazanej daty, z tym uzupełnieniem, że "z tego 5.000 zł solidarnie z pozwanymi Antonim C. i Wacławem K.", resztę zaś powództwa oddalił.Na wstępie swego uzasadnienia Sąd Wojewódzki stwierdził, że Sąd Powiatowy w Oławie w sprawie Kp 637/59 wyrokiem z dnia 30.I.1960 r. uznał za innych:1. Antoniego D.:1) przestępstwa z art. 1 § 3 lit. a) dekr. z 4.III.1953 r. popełnionego w ten sposób, że w marcu 1956 r. w O., jako referent gospodarczy odpowiedzialny za powierzone mu do rozdziału pracowników PKP stacji w O. umundurowanie, na listach odzieżowych rozdzielczych podpisał nazwiskiem osób wymienionych w listach potwierdzenie odbioru sort mundurowych, mianowicie 1 płaszcza, 2 spodni, 2 kurtek i 2 par butów męskich - łącznej wartości 2.569,27 zł, przy czym sorty mundurowe zagarnął dla siebie (skazany na 2 lata, a na mocy amnestii karę darowano);2) przestępstwa z art. 1 § 3 lit. a) dekr. z 4.III.1953 r. popełnionego w ten sposób, że w czasie od kwietnia do końca 1957 r. sporządził fikcyjne listy odzieżowe, podrabiał na listach podpisy odbiorców, wykazując w ten sposób rzekome wydanie pracownikom stacji w O. umundurowania, i w związku z tym zagarnął 6 par skarpet, 4 pary damskich półbutów, trzy pary półbutów męskich, 8 par trzewików, 4 płaszcze skórzane, 2 kurtki sukienne wykładane, 5 kurtek sukiennych, 4 kurtki letnie, 11 par spodni, 1 czapkę narciarkę, 1 czapkę sukienną - łącznej wartości 17.409,02 zł (skazany na 2 lata więzienia);3) przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. popełnionego w ten sposób, że w czasie od kwietnia 1956 r. do końca 1957 r. jako referent gospodarczy stacji O., nie mając uzasadnienia w listach odzieżowych:a) podpisał na specyfikacjach odbiór sort mundurowych ponad zewidencjonowane w listach odzieżowych - łącznej wartości 10.102,63 zł (skazany na 8 miesięcy więzienia),b) podpisał na specyfikacjach odbiór sort mundurowych bez list rozdzielczych - łącznej wartości 21.986,67 zł,c) wydał sorty mundurowe ponad normatywne ilości umundurowania i w niektórych wypadkach nie żądał pokwitowania odbioru - łącznej wartości 6.347,02 zł;4) przestępstwa z art. 264 § 1 k.k. popełnionego w ten sposób, że w lipcu 1958 r. w O., w celu osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowej, sporządził fikcyjny kwit na 600 kg węgla deputatowego na swoje nazwisko i kwit ten wręczył R. zapewniając go, że na podstawie tego kwitu otrzyma węgiel, przez co wprowadził go w błąd i wyłudził 290 zł (skazany na 8 miesięcy więzienia).Za wszystkie wymienione wyżej przestępstwa skazano Antoniego D. na karę łączną 2 lat więzienia.Sąd Wojewódzki wyrokiem z 12.IX.1961 r. zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do Antoniego D. w ten sposób, że na podstawie art. 61 k.k. zawiesił mu warunkowo wykonanie kary na 4 lata.2. Antoniego C.:a) przestępstwa z art. 286 § 2 k.k. popełnionego w ten sposób, że w marcu 1956 r., jako zawiadowca stacji PKP w O. przekraczając swoją władzę a nadto w celu osiągnięcia dla siebie korzyści materialnej, polecił referentowi gospodarczemu D. wydanie sobie munduru wartości 1.660 zł, mimo że wiedział, iż mundur mu się nie należy, przez co działał na szkodę interesu publicznego (skazany na 1 rok i na mocy amnestii karę mu darowano),b) z art. 286 § 1 k.k. popełnionego w ten sposób, że od lipca 1956 r. do października 1958 r. w O., jako zawiadowca stacji, nie dopełnił ciążących na nim obowiązków należytej kontroli nad działalnością referenta gospodarczego, a w szczególności nad prawidłową gospodarką umundurowania, podpisując listy odzieżowe i nie sprawdzając ich rzetelności, przez co działał na szkodę interesu publicznego (skazany na 6 miesięcy więzienia).Sąd Wojewódzki wyrokiem z 12.IX.1961 r. zaskarżony wyrok uchylił w części dotyczącej skazania C. za przestępstwa z art. 286 § 2 k.k. i na podstawie art. 5 ustawy o amnestii z 1956 r. postępowanie karne umorzył, zmienił zaś wyrok w części dotyczącej skazania za przestępstwo z art. 286 § 1 w ten sposób, że na mocy art. 61 k.k. zawiesił warunkowo wykonanie kary; w pozostałych częściach wyrok utrzymał w mocy.3. Wacława K.:a) przestępstwa z art. 1 § 3 lit. a) dekretu z 4.III.1953 r. popełnionego w ten sposób, że w marcu 1956 r. w O., jako zastępca zawiadowcy stacji PKP w O., mając szczególny obowiązek nadzoru nad całym mieniem stacji, w celu osiągnięcia korzyści materialnej, sporządził fikcyjne listy odzieżowe i na podstawie tych list wyłudził dla siebie sorty mundurowe, mianowicie płaszcz, buty, kurtkę i spodnie - łącznej wartości 1.616,17 zł (skazany na 2 lata więzienia, a na mocy amnestii karę mu darowano).Antoni D. wniósł rewizję od wyroku karnego tylko co do orzeczenia o karze, prosząc o jej zawieszenie i uzasadniając swoją rewizję stanem zdrowia, podeszłym wiekiem oraz utrzymywaniem się z renty starczej.Na podstawie dalszych dowodów przeprowadzonych w sprawie, mianowicie dowodu z przesłuchania jako strony powodowej Zdzisława S. oraz dowodu z zeznań świadka M. H. Sąd Wojewódzki ustalił, że stacja w O. podlegała Oddziałowi w W.Jednostka służbowa ma obowiązek założenia karty umundurowania w 2 egzemplarzach, z których jeden pozostaje na stacji, a drugi jest przesyłany do W., do likwidatora umundurowania służbowego M. Referent mundurowy na danej stacji powinien sporządzać listy rozdzielcze dla tych pracowników, którym w danym okresie mundury przysługują. Listy te są przesyłane do Oddziału w W. Po porównaniu ich i sprawdzeniu z kartami oraz po podpisaniu przez 2 pracowników z Oddziału (z których jednym był M.), Oddział Przewozu sporządza preliminarz, przesyłając go do magazynu dla pobrania sortów mundurowych. Magazyn sporządza odpowiednie specyfikacje podając, jakie rodzaje sortów mundurowych przekazuje. Z magazynu odbiera mundury referent mundurowy i na podstawie listy rozdzielczej wydaje ubrania. Celem rozliczenia się z list, należy je przesłać do Oddziału. Przy dokładnym sprawdzaniu w Oddziale, nadużycia powinny być wykryte. Gdyby M. pracował dokładnie, uczciwie, to nie mogłoby dojść do nadużyć.Lista rozdzielcza powinna być podpisana przez referenta mundurowego i kierownika stacji. Zawiadowca stacji może jednak zlecić nadzór swojemu zastępcy, gdyż może on - zgodnie z regulaminem - dokonać podziału czynności między podległych mu pracowników.Stacja w O. była ruchliwa i C. jako zawiadowca miał dużo pracy, w związku z czym opracował podział czynności, na podstawie którego zlecił swemu zastępcy K. kontrolę materiałową.Ponieważ D. był poprzednio manewrowym bądź bileterem i jako referent mundurowy nie miał żadnego doświadczenia, został przyjęty na to stanowisko tylko z braku odpowiedniego człowieka i - mimo zastrzeżeń C. - pozostawał na tym stanowisku dłuższy czas.K. znał się na pracy materiałowej i dlatego C. powierzył mu nadzór nad gospodarką mundurami.Kontrole z Oddziału nie zgłaszały zastrzeżeń co do pracy D. Dopiero kontrola finansowa w Dyrekcji wykryła nadużycia. Wysłany delegat świadek R. sprawdził karty ewidencyjne i listy, porównując je ze specyfikacjami. Stwierdzono, że między jednostkami, a likwidatorem M. istniała współpraca umożliwiająca nadużycia.Listy odzieżowe sporządzane przez D. były podpisywane przez C. lub przez jego zastępcę K. listy podpisane przez D. szły do Oddziału do W., gdzie kierownik M. je kontrolował i odpowiednio uzupełniał dane w kartotece. Listy te podpisywali również starszy księgowy Oddziału Przewozu w W. i naczelnik tego Oddziału. W 1955 r. pozwany K., działając w porozumieniu z M., podpisał 3 listy, w związku z czym miał sprawę karną. Postępowanie karne przeciwko M. nie zostało dotychczas ukończone wobec jego choroby oraz leczenia się w szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych.Ustalono, że Ministerstwo co roku z góry wyznacza cenę, po jakiej należy płacić pracownikom za sorty jako ekwiwalent za sorty nie pobrane. Przy ustalaniu braków należy w zasadzie brać pod uwagę ceny rynkowe.Wysokość szkody, której dochodzi powódka, wyliczona została według cen planowych (poniżej cen własnego zakupu).Na podstawie poczynionych ustaleń Sąd Wojewódzki wysnuł następujące wnioski.W toku postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem skazującym zostało stwierdzone popełnienie przestępstw przez pozwanych, a mianowicie przez:1) Antoniego D. wskutek zagarnięcia sortów mundurowych wartości 2.569 zł 27 gr + 17.409 zł 02 gr, czyli łącznie 19.978 zł 29 gr;2) Antoniego C. wskutek działania na szkodę interesu publicznego przez pobranie po raz drugi nienależnego mu w tym czasie munduru wartości 1.660 zł, a ponadto przez brak nadzoru nad pracą D.;3) Wacława K. wskutek sporządzenia 3 fikcyjnych list odzieżowych, na podstawie których wyłudził dla siebie sorty mundurowe wartości 1.616 zł 17 gr.Zgodnie z art. 7 k.p.c. ustalenia prawomocnego wyroku skazującego co do spełnienia przestępstwa obowiązują sąd cywilny, a odpowiedzialność każdego z pozwanych: A. D. - do kwoty 19.978 zł 29 gr, A. C. - do kwoty 1.660 zł i W. K. - do kwoty 1.616 zł 17 gr jest w pełni uzasadniona (art. 134 k.z. w związku z art. 7 k.p.c.).Wycena sortów mundurowych została dokonana według cen planowych opracowanych przez DOKP w Ł. - Zarząd Zaopatrzenia Materiałowo-Technicznego i zatwierdzonych przez Ministerstwo Komunikacji. Są one niższe od cen własnego zakupu, szkoda więc została wyliczona według stawek minimalnych.A. D. nie miał żadnych kwalifikacji ani przygotowania do pełnienia powierzonych mu obowiązków referenta gospodarczego. Pracował jako manewrowy, a następnie jako bileter, na stanowisko zaś referenta mundurowego powołano go (zatrzymano na dłuższy czas) z braku na razie odpowiedniego człowieka. Oczywiście wkładało to na pozwanego C., jako na zawiadowcę stacji, szczególny obowiązek dozoru i udzielania odpowiedniej pomocy dla D. Niedopełnienie tych obowiązków należytej kontroli nad działalnością referenta gospodarczego i nad prawidłową gospodarką umundurowaniami stwierdził wyrok karny. Brak należytego nadzoru, sprawdzania list i ich rzetelności uzasadnia odpowiedzialność pozwanego C. na zasadzie art. 134 i 137 k.z. jako dłużnika solidarnego z A. D.Również W. K. - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - powinien na zasadzie art. 134 i 137 k.z. odpowiadać solidarnie z A. D. i A. C. do pewnej kwoty. K. był zastępcą C. Zgodnie z podziałem pracy i ustnym poleceniem C. właśnie K. miał w razie potrzeby informować D., kontrolować go; miał on też prawo podpisywania list itd. zarówno jednak C., jak i K. obowiązków tych nie dopełnili należycie, sprawę potraktowali bezdusznie, co więcej - sami swoim postanowieniem stwarzali nieraz atmosferę i warunki sprzyjające powstaniu nieporządków, przeoczeń, a nawet nadużyć w gospodarce mundurami: pozwany K. - przez sporządzanie fikcyjnych list, a C. - przez wzięcie nienależnego mu munduru.Analizując jednak całokształt ustaleń, Sąd Wojewódzki doszedł do przekonania, że do powstania szkody w kwocie 38.436,32 zł (10.102,63 zł + 21.986,67 zł + 6.347,02 zł) przyczyniła się również sama strona powodowa wskutek powierzenia M. stanowiska likwidatora umundurowania w Oddziale w W. Z ustaleń sądowych wynika bowiem, że właśnie on, powołany do kontroli i sprawdzania w jednostce nadrzędnej gospodarki mundurami na poszczególnych stacjach, gdyby pracował rzetelnie i prawidłowo, mógłby zapobiec szkodzie i nie dopuścić do jej powstania. A tymczasem z tychże ustaleń wynika, że tenże M. "współpracował" z D. i K., tak że utrudniało to nawet przez dłuższy czas wykrycie popełnionych nadużyć. Należy tu jednak podkreślić, że listy prócz M. podpisywane były w Oddziale w W. również przez księgowego, co oczywiście także i na niego wkładało obowiązek kontroli tych list.Te wszystkie zaniedbania czy świadome gwałcenie obowiązków przez niektóre osoby powołane przez powódkę do nadzorowania prawidłowości gospodarki mundurami niewątpliwie opóźniły wykrycie nadużyć i niedokładności i przyczyniły się w dużym stopniu do powstania i wzrostu wyliczonej szkody.Ostatecznie Sąd Wojewódzki z wyliczonych 38.436,32 zł zasądził od pozwanego D. kwotę 10.000 zł na zasadzie art. 239 i 134 k.z. w związku z art. 7 k.p.c., a w części pozostałej powództwo oddalił, wychodząc z założenia, że w takim zakresie (ok. 3/4) do powstania szkody przyczyniła się również strona powodowa.Od pozwanych C. i K., jako dłużników solidarnych z Antonim D., zasądzono część kwoty 10.000 zł, mianowicie sumę 5.000 zł, z motywów wyżej już uzasadnionych.W rewizji strona powodowa domagała się zmiany tego wyroku przez zasądzenie na jej rzecz solidarnie od pozwanych dalszej kwoty 22.041,54 zł z odsetkami bądź też uchylenia zaskarżonego orzeczenia w części oddalającej powództwo i przekazania sprawy w tym zakresie Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Zdaniem skarżącej, w stanie faktycznym sprawy brak jest podstaw do obniżenia odszkodowania w myśl art. 158 § 2 k.z.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W razie stwierdzenia, że szkoda jest następstwem współdziałania przestępczego pracownika zobowiązanego do wyliczenia się z pobranego mienia i osoby mającej z racji zajmowanego stanowiska sprawować kontrolę i nadzór nad czynnościami tego pracownika, nie może mieć miejsca obniżenie odszkodowania na podstawie art. 158 § 2 k.z. z tego mianowicie względu, że zachowanie się osoby powołanej do nadzorowania opóźniło wykrycie nadużyć, co ma być równoznaczne z przyczynieniem się samego poszkodowanego do powstania i narastania szkody. W takim bowiem wypadku obaj pracownicy muszą uchodzić za współsprawców szkody zobowiązanych do solidarnego jej naprawienia w stosunku do poszkodowanej jednostki (art. 137 § 1 k.z.).Natomiast zatrudnienie na odpowiedzialnym stanowisku pracownika nieuczciwego, który zamiast kontrolować prawidłowość i rzetelność pracy terenowych referentów gospodarczych sam uprawia przestępczy proceder, może stanowić podstawę do zmniejszenia odszkodowania poszukiwanego od pracownika podległego nadzorowi, jeżeli się okaże, że zobowiązany do nadzoru wykorzystuje do swych przestępnych celów nieświadomość, niewiedzę, nieporadność lub brak doświadczenia osoby kontrolowanej, która jednak w ramach posiadanych kwalifikacji i umiejętności stara się należycie wykonywać zlecone jej czynności. Wtedy bowiem określona część szkody jest skutkiem okoliczności zachodzącej po stronie poszkodowanego, chociażby przez niego nie zawinionej.Na tle przytoczonych zasad powołanie się przez Sąd Wojewódzki na "współpracę" M. z pozwanym Antonim D. nie wystarczało do tego, by uznać za uzasadnione obniżenie przez Sąd pierwszej instancji prawie o 3/4 odszkodowania w wysokości dochodzonej sumy 38.436,32 zł. Składają się na nią trzy pozycje: 10.102,63 zł, 21.982,67 zł i 6.347,02 zł.Kwota 10.102,63 zł ma stanowić wartość umundurowania pobranego przez Antoniego D. z głównego magazynu - na podstawie pokwitowania tegoż Antoniego D. na specyfikacjach. Jednakże wybrana odzież służbowa nie została zewidencjonowana w listach odzieżowych. Co się z nią stało, nie wiadomo. Pracownik, który nie potrafi wyjaśnić, co się stało z pobranym przezeń za pokwitowaniem mieniem, z reguły nie jest wolny od obowiązku należnego odszkodowania, skoro jego milczenie w tym względzie oznacza brak uzasadnienia, że utrata nastąpiła w okolicznościach, za które nie odpowiada. Będąc przesłuchiwany w Biurze Finansowym DOKP w W. przez rewidenta Mieczysława R. w dniu 22 września 1958 r. Antoni D. zeznał, że sukna mundurowego-sztywnika i podszewki nie pobrał z magazynu, podpisał zaś specyfikację Nr 3197 "nie patrząc, co jest do treści wypisane". Tam też nadmienił, że M. uprzedził go o pobraniu przez siebie butów saperek "celem sprzedania dla ratowania zdrowia dziecka". Tego rodzaju wyjaśnienia nie mogłyby prowadzić do ekskulpacji pozwanego D., skoro przemawiają one za przyjęciem jego winy w powstaniu braków.Następna pozycja to kwota 21.982,67 zł, stanowiąca wartość służbowego umundurowania wybranego z magazynu, lecz nie zarejestrowanego w kartach odzieży służbowej i nie wydanego pracownikom. Może tu chodzić np. o zwroty umundurowań. Ale tu znów A. D. wyjaśniał, że "na zdane umundurowanie żadnego pokwitowania nie brałem przez zaufanie do M." Takie zachowanie się trudno by było powiązać przyczynowo z niewiedzą lub brakiem dostatecznych kwalifikacji po stronie tak tłumaczącego się pracownika.Trzecia pozycja, tj. 6.347,02 zł, stanowi wartość odzieży wybranej przez pracowników po raz drugi. W tym względzie o odpowiedzialności pozwanego A. D. można mówić w takiej mierze, w jakiej niemożliwe jest aktualnie przypisanie przez zatrudniające przedsiębiorstwo odpowiednim pracownikom należności do zwrotu. Poza tym trzeba było rozważyć, czy wydanie odzieży podówczas nie upoważnionym pracownikom nastąpiło omyłkowo, czy też świadomie. W tym drugim wypadku odpowiedzialność pozwanego A. D. byłaby raczej usprawiedliwiona.Bez zbadania, w jakiej formie mogła się przejawić funkcja nadzorcza głównego księgowego przedsiębiorstwa nad gospodarką odzieżową i jaką on w tym względzie miał konkretną powinność przy swoich rozlicznych obowiązkach, Sąd Wojewódzki nie był upoważniony do sformułowania zarzutu, że ten pracownik PKP dopuścił się zaniedbań pozostających w związku przyczynowym z faktem powstania szkody.W stosunku do szkód objętych wymienionymi dopiero co kwotami Sąd Wojewódzki z naruszeniem art. 242 § 1, 326 i 336 § 2 k.p.c. nie wyjaśnił dostatecznie sprawy względem pozwanego A. D. w zaznaczonym już wyżej kierunku, a mianowicie, czy poniesione przez stronę powodową szkody są wynikiem zmowy między tym pozwanym a M., czy powstały one na skutek lekceważenia lub zaniedbań ciążących na referencie gospodarczym obowiązków, wreszcie czy przypisać je trzeba nieudolności lub niewiedzy osoby zobowiązanej do rozliczenia się z pobranej odzieży.Dlatego też w części oddalającej powództwo w stosunku do pozwanego Antoniego D. oraz w części orzekającej co do tego pozwanego o kosztach procesu zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy. Zgodnie z wnioskiem rewizyjnym należało go w opisanym zakresie uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu.Zarówno wyniki postępowania cywilnego, jak i postępowania karnego nie wykazały, by pozostali pozwani wiedzieli o nieuczciwych machinacjach M. i D. lub nawet o jakichś poważniejszych trudnościach w pracy tego ostatniego. W takim zakresie, w jakim osobiście przyczynili się do wyrządzenia szkody przez wyłudzenie nienależnego im umundurowania, zostali oni przez Sąd Wojewódzki zobowiązani do jej wyrównania. Z tytułu niedopełnienia obowiązku nadzoru Sąd Wojewódzki obciążył współpozwanych Antoniego C. i Wacława K. solidarnym obowiązkiem zapłaty - łącznie z pozwanym Antonim D. - kwoty 5.000 zł. Zawarte w rewizji twierdzenie, że Antoni C. i Wacław K. współdziałali z pozwanym D. przy powstaniu szkody i pozostawali z nim w zmowie, nie zostało udowodnione. Skoro zaś tylko na tej sugestii opiera się wniosek rewizji o zmianę lub uchylenie wyroku w części oddalającej powództwo względem pozwanych Antoniego C. i Wacława K., to w tym zakresie rewizję, jako nieuzasadnioną, należało oddalić.Z tych przyczyn i na podstawie art. 384 i 383 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.
Powiązane orzeczenia
- I PR 261/65 1965-07-09Czy pracodawca, który zatrudnia pracownika materialnie odpowiedzialnego, mimo jego wcześniejszych uchybień i naruszeń obowiązków pracowniczych, może skutecznie domagać się pełnego odszkodowania za powstałą szkodę, czy te…
- 1 CR 1102/60 1961-11-21Czy pracodawca przyczynił się do powstania szkody w postaci niedoboru towarowego poprzez brak nadzoru nad pracą sklepowej i nieprawidłowe prowadzenie księgowości, co uzasadniałoby ograniczenie jego odpowiedzialności na p…
- II PSKP 45/21 2021-09-16Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za całość szkody wyrządzonej pracodawcy, jeśli do jej powstania lub zwiększenia przyczynili się również pracodawca lub inne osoby?
- I CR 301/58 1959-03-25Czy odpowiedzialność pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy, wynikającą zarówno z niedopełnienia obowiązków pracowniczych, jak i z czynów niedozwolonych, powinna być oceniana wyłącznie na podstawie art. 134 Kodeksu Z…
- I PR 129/73 1973-08-05Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w całości, czy też jego odpowiedzialność może być obniżona na podstawie art. 362 k.c. w związku z przyczynieniem się pracodawcy do powstania szkody?
Powołane przepisy
art. 1 § 3art. 286 § 1 KKart. 264 § 1 KKart. 61 KKart. 286 § 2 KKart. 5art. 286 § 1art. 7 KPCart. 134art. 239art. 158 § 2art. 137 § 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.