II PR 503/68

WyrokIzba Cywilna1968-12-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który doznał szkody na zdrowiu w wyniku choroby wibracyjnej spowodowanej naruszeniem przepisów BHP przez pracodawcę, przyczynił się do powstania szkody poprzez dążenie do osiągnięcia wyższych zarobków poprzez zwiększenie wydajności pracy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że samo dążenie pracownika do osiągnięcia wyższych zarobków poprzez zwiększenie wydajności pracy, zwłaszcza w sytuacji, gdy pracodawca naruszył przepisy BHP, nie stanowi przyczynienia się pracownika do powstania szkody. Podkreślono, że pracownik ma prawo i obowiązek współzawodniczyć z innymi pracownikami, a zakład pracy powinien zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy sprzyjające takiemu współzawodnictwu. Dodatkowo, Sąd Najwyższy stwierdził, że zadośćuczynienie w wysokości 30.000 zł za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną jest stosowne, a renta uzupełniająca powinna być ustalana na podstawie zarobków osiąganych przez poszkodowanego przed zachorowaniem.
Stan faktyczny
Powód, pracując jako szlifierz w pozwanej fabryce, doznał choroby wibracyjnej z powodu naruszenia przepisów BHP przez pracodawcę, co doprowadziło do częściowej utraty zdolności do pracy i zaliczenia go do III grupy inwalidzkiej. Pracodawca podwyższył normy pracy bez wprowadzenia postępu technicznego, co skłaniało pracowników do zwiększonej wydajności. Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda odszkodowanie i rentę uzupełniającą. Pozwana fabryka wniosła rewizję, zarzucając m.in. przyczynienie się powoda do szkody poprzez nadmierną intensywność pracy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanej strony od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach, utrzymując w mocy orzeczenie o zasądzeniu odszkodowania i renty uzupełniającej na rzecz powoda.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Rejman (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Stypułkowska, Z. Kapitaniak.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Teodora L. przeciwko Fabryce Sprzętu i Urządzeń Górniczych w K. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 31 maja 1968 r.,oddalił rewizję.Uzasadnienie faktycznePowód pracował w pozwanej Fabryce jako szlifierz przy szlifierce marki "W". Praca odbywała się w ten sposób, że przedmiot szlifowany trzeba było trzymać w ręku i naciskać nim na tarczę ścierną. Powód przeważnie szlifował noże do wrębiarek kopalnianych oraz rączki do wiertarek.Początkowo normy pracy nie były wysokie i pracownicy wyrabiali 200% normy. Z biegiem czasu normy te podwyższono, ale nie wprowadzono żadnego postępu technicznego. Szlifierze mimo to wyrabiali 200 i 300% normy. Po kilku latach pracownicy tego działu - wśród nich i powód - zaczęli odczuwać zimno i drętwienie palców. Zostali oni skierowani na badania lekarskie i stwierdzono u nich - tak jak i u powoda - chorobę wibracyjną. Powód stracił częściowo zdolność do pracy i został zaliczony do III grupy inwalidzkiej. Szkoda jego jest wynikiem naruszenia przez zakład pracy przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy (art. 24 dekr. o p.z.e).Sąd Wojewódzki nie podzielił stanowiska zajętego przez biegłego, że powód przyczynił się do szkody przez to, iż dążył do osiągnięcia wyższych zarobków przez zwiększenie wydajności pracy kosztem odpoczynku rąk, albowiem wyniki postępowania dowodowego nie potwierdziły tego, by szlifierze pracowali również w czasie zarządzanych przerw. Sam zaś fakt, że starali się oni więcej zarobić, nie przemawia przeciwko nim.Mając powyższe na uwadze, Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda 30.000 zł (art. 165 § 1 k.z.) oraz rentę uzupełniającą w różnej wysokości za różne okresy czasu (art. 161 § 2 k.z.). Za podstawę obliczenia renty przyjęto zarobki uzyskiwane przez powoda przed zachorowaniem, rentę pobieraną przez niego z ubezpieczenia społecznego oraz możliwości zarobkowe określone na 1.279 zł miesięcznie, bo taką kwotę osiągają inwalidzi III gr., którzy zgłosili się do pracy w pozwanej Fabryce.Wyrok ten zaskarżyła strona pozwana w części zasądzającej rentę oraz zadośćuczynienie ponad 20.000 zł, a także w części orzekającej o kosztach procesu. Skarżąca stara się wykazać, że przy przyjęciu, iż powód przyczynił się do szkody w 1/3 części, renta uzupełniająca mu nie przysługuje, zadośćuczynienie zaś powinno ulec stosownemu obniżeniu. Rewizja została oparta na zarzutach przewidzianych w art. 371 pkt 1 i 4 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przede wszystkim należy podkreślić, że w rewizji błędnie się powołano na przepis d. k.p.c. zamiast na art. 368 obecnie obowiązującego k.p.c. z 1964 r. Nie ma to jednak wpływu na wynik sprawy.Równie błędnie skarżąca zarzuca Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie art. 134 k.z., który w tej sprawie nie ma zastosowania, gdyż szkoda powoda powstała w związku z pracą wskutek naruszenia przez zakład pracy przepisów z zakresu bhp. Sąd Wojewódzki prawidłowo więc rozpoznał sprawę w ramach art. 24 dekr. o p.z.e.Rewizja strony pozwanej sprowadza się jednak w zasadzie do zarzutu naruszenia prawa materialnego przez niezastosowanie w sprawie art. 158 § 2 k.z. Zarzut ten jest nietrafny z następujących przyczyn.Jak to prawidłowo ustalił Sąd meriti, a czego skarżąca nie zwalcza, nawet w rewizji postępowanie dowodowe nie wykazało, żeby pracownicy nie stosowali się do zarządzonych przerw w pracy. Marginesowo więc już tylko wypada zauważyć, że w razie zarządzenia przerw w pracy dopilnowanie wykonania tego zarządzenia należy do kierownictwa zakładu pracy, a nie do poszczególnych pracowników. Wstrzymanie produkcji dla określonej grupy pracowników pracujących na tej samej zmianie musi być zarządzone dla wszystkich w tym samym czasie i na ściśle określony okres. Gdyby tego nie przestrzegano, to za ten stan rzeczy ponosi odpowiedzialność wyłącznie kierownictwo zakładu pracy.Zarobki powoda kształtowały się na poziomie około 2.500 zł w skali miesięcznej. Mając więc na utrzymaniu rodzinę, powód starał się o osiągnięcie wyższych dochodów przez wzmożenie wydajności pracy i okoliczność ta nie może mu być poczytana za przyczynienie się do szkody. Sąd Wojewódzki zajął słuszne stanowisko, że każdy pracownik w ustroju socjalistycznym ma prawo i obowiązek współzawodniczyć z innymi pracownikami, a zakład pracy powinien zapewnić pracownikowi bezpieczne i higieniczne warunki pracy sprzyjające współzawodnictwu pracy. Podejmowanie ponadplanowych zobowiązań, tworzenie socjalistycznych brygad pracowniczych czy zaciąganie wart produkcyjnych jest świadectwem zrozumienia potrzeb kraju i chęci pomnożenia jego dóbr. Każde współzawodnictwo na polu pracy zawodowej spotyka się z uznaniem i poparciem społeczeństwa.Zwiększony wysiłek pracy przynosił pracownikowi dodatkowe zarobki, ale gospodarce narodowej również dodatkowe korzyści.Stanowisko reprezentowane przez stronę pozwaną, że powód zbyt intensywnie pracował i dlatego sobie musi przypisać w pewnym stopniu winę za stratę zdrowia, nie może się ostać, zwłaszcza jeśli się zważy, że warunki pracy u strony pozwanej były sprzeczne z przepisami oraz zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy.Zasądzone na rzecz powoda zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną w wysokości 30.000 zł jest w świetle ustalonego już orzecznictwa Sądu Najwyższego stosowne i dlatego brak podstaw do jego obniżenia.Nietrafne są również zarzuty odnoszące się do renty uzupełniającej. W sprawie jest niesporne, ile powód zarabiał przed zachorowaniem na chorobę wibracyjną. Podstawą do ustalenia renty są zarobki osiągane przez poszkodowanego i tak też przyjął Sąd Wojewódzki. Twierdzenie, że zarobki te były wynikiem błędnie ustalonej normy, nie ma znaczenia, gdyż powód nie miał żadnego wpływu na jej ustalenie i niepodobna twierdzić, że pobierał on nienależne świadczenie, zwłaszcza że po podwyższeniu normy zarobki szlifierzy nie uległy obniżeniu.W konsekwencji brak jest podstaw do zmiany wyroku w części dotyczącej renty, a także orzeczenia o kosztach procesu. Sąd Wojewódzki uwzględniając powództwo tylko w pewnym stopniu, prawidłowo rozdzielił opłaty sądowe po połowie i zniósł między stronami koszty zastępstwa sądowego.Strona pozwana w postępowaniu rewizyjnym ponownie podniosła zarzut przedawnienia. Zarzut ten jest jednak nieuzasadniony. Jak wynika z ustaleń Sądu Wojewódzkiego zgodnych z opinią biegłego, zakład pracy w sposób rażący naruszył przepisy bhp przez dostarczenie pracownikom niewłaściwych narzędzi pracy, mimo że postęp techniczny w tym zakresie był stosowany jeszcze przed wojną. Takie postępowanie narażające pracowników na utratę zdrowia nosi w sobie znamiona występku i uzasadnia zastosowanie 10-letniego okresu przedawnienia, który w tej sprawie nie upłynął.Z tych więc względów oraz na mocy art. 387 k.p.c. orzeczono jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 24art. 165 § 1art. 161 § 2art. 371 pkt 1art. 368art. 134art. 158 § 2art. 387 KPC§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.