II PR 644/64

WyrokIzba Cywilna1964-12-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który podjął się obowiązków kierownika działu skupu, może uwolnić się od odpowiedzialności za szkodę wynikłą z zakupu wadliwego towaru, powołując się na brak odpowiedniego przygotowania do pełnienia funkcji kierowniczych oraz trudność w wykryciu wady?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik podejmujący się obowiązków kierowniczych składa zapewnienie o swojej przydatności do pełnienia tych funkcji. Nie wystarczy udowodnienie subiektywnej staranności; konieczne jest wykazanie obiektywnej zgodności postępowania ze stanem wiedzy specjalnej i doświadczeniem życiowym. Sąd podkreślił, że istnieją proste metody wykrycia wad maku, a zaniedbanie tych obowiązków przez pozwanego uzasadnia jego odpowiedzialność za szkodę.
Stan faktyczny
Pozwany, jako kierownik działu skupu, zakupił partię maku, która okazała się porażona rozkruszkiem, co uniemożliwiło jej sprzedaż konsumpcyjną i spowodowało stratę strony powodowej. Sąd Wojewódzki, uwzględniając częściowo powództwo, obniżył odszkodowanie do 1/10 szkody, stosując konstrukcję winy podzielonej. Pozwany zaskarżył wyrok, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych i uchybienia procesowe.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego, uznając ją za nieuzasadnioną.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Glabisz. Sędziowie: S. Rejman (sprawozdawca), W. Wasilewska.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa "Społem" Związek Spółdzielni Spożywców - Biuro Handlowe w Ł. przeciwko Tadeuszowi W. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi z dnia 10 kwietnia 1964 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneW sprawie jest niesporny następujący stan faktyczny:Pozwany był zatrudniony u strony powodowej na stanowisku kierownika działu skupu. W dniu 20.XII.1960 r. nabył on większą partię maku, który dostarczył do magazynu. Mak był jednak porażony rozkruszkiem, i przedstawiciele Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ł. nie pozwolili na rozprowadzenie go do sprzedaży. Został on zużyty na inne cele i sprzedany po znacznie niższej cenie niż detaliczna cena maku przeznaczonego do konsumpcji. Stąd wynikła dla strony powodowej strata w wysokości 32.304,80 zł.Sporne jest natomiast między stronami, kto ponosi za to odpowiedzialność. Pozwany bronił się tym, że nie miał przygotowania do pełnienia obowiązków kierownika działu skupu, że nie miał właściwego przygotowania także magazynier, który przyjął mak bez zastrzeżeń, a nadto że magazyn był nieodpowiedni i złożony w nim mak uległ szybkiemu zepsuciu. Strona powodowa natomiast uczyniła pozwanemu zarzut, że nabywając większą ilość maku w PSS w B., nie zażądał atestu, nie sprawdził maku, wreszcie że nie zwrócił się bezzwłocznie do specjalistów o zbadanie jakości nabytego towaru. Kontrola przeprowadzona przez przedstawicieli Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej odbyła się dopiero w drugiej połowie stycznia 1961 r. i dlatego reklamacje pod adresem dostawcy okazały się spóźnione.Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo jedynie do wysokości 3.230 zł, oddalił zaś je w pozostałej części. Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji przypisał pozwanemu niedołożenie staranności przy nabywaniu maku. Skoro bowiem nie otrzymał on atestu z PSS w B., to powinien był natychmiast zarządzić zbadanie maku przez specjalistów dla ustalenia, czy nie zawiera on rozkruszki. To samo odnosi się do maku pochodzącego z innych źródeł. Tak więc pozwany nie przeprowadził dowodu, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, i dlatego roszczenie strony powodowej oparte na art. 239 k.z. jest w zasadzie słuszne. Jednakże strona powodowa też przyczyniła się do powstania szkody, bo na stanowisku kierownika skupu i magazyniera zatrudniała ludzi, którzy nie mieli odpowiedniego przygotowania, a nadto nie stworzyła odpowiednich warunków do przechowywania towarów. Momentem ekskulpującym pozwanego jest również i to, że wykrycie rozkruszki dla laika jest rzeczą trudną. Dlatego też, stosując konstrukcję winy podzielonej, Sąd Wojewódzki na mocy art. 158 § 2 k.z. obniżył odszkodowanie do 1/10 części szkody.Wyrok ten zaskarżył tylko pozwany, zarzucając Sądowi Wojewódzkiemu sprzeczność ustaleń z treścią materiału dowodowego oraz uchybienia procesowe o tyle istotne, że mogły mieć wpływ na merytoryczne rozstrzygnięcie spornego między stronami stosunku prawnego (art. 371 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c.).Sąd Najwyższy uznał rewizję za nieuzasadnioną.Poza sporem jest fakt, że pozwany jako kierownik działu skupu dokonał zakupu maku, który okazał się złej jakości. Strata, jaką z tej transakcji poniosła strona powodowa, zamyka się w kwocie 32.304,80 zł. Sąd Wojewódzki uwzględnił jej roszczenia tylko do wysokości 1/10 części efektywnych strat. Przy założeniu, że pozwany odpowiada za szkodę, obniżenie tak wydatne odszkodowania nie może być uznane za naruszenie prawa materialnego (art. 158 § 2 k.z.) na niekorzyść pozwanego. Zasądzone odszkodowanie zbliża się bowiem do granic odszkodowania symbolicznego.Sąd Wojewódzki nie naruszył też przepisów postępowania, skoro ustalił - i to niewadliwie - te okoliczności, które są istotne dla rozstrzygnięcia sporu. Skarżący nie wskazuje również żadnych ustaleń, które by były sprzeczne z materiałem dowodowym. Wszystkie bowiem zaniedbania powódki zostały ustalone i Sąd wyciągnął z nich właściwe wnioski.Pozostaje więc jedynie do rozważenia, czy okoliczność, że pozwany nie miał przygotowania do pełnienia obowiązków kierownika działu skupu, oraz fakt, że wykrycie rozkruszki było utrudnione, ekskulpuje go całkowicie, a więc czy można stwierdzić, iż szkoda powstała z przyczyn za które on nie odpowiada (art. 239 in fine k.z.).Na pytanie to Sąd Najwyższy udziela odpowiedzi przeczącej.Po pierwsze należy podkreślić, że pozwany podjął się obowiązków kierownika działu skupu. Złożenie oświadczenia o gotowości objęcia stanowiska kierowniczego oznacza jednocześnie złożenie zapewnienia o swej przydatności do wykonywania określonych funkcji kierowniczych w konkretnych warunkach. Do udowodnienia więc braku winy nie wystarczy wykazanie, że osoba ta dołożyła subiektywnie należytej staranności, ale niezbędne jest jeszcze udowodnienie okoliczności obiektywnych, że jej postępowanie było zgodne ze stanem wiedzy specjalnej i z doświadczeniem życiowym.Po drugie, jak to wynika z opinii biegłego, istnieją dość proste sposoby zbadania, czy mak nie zawiera rozkruszki. Wystarczy np. włożenie ręki do maku. Gdy są w nim roztocze, to przylepiają się do rękawa, i łatwo można zauważyć, jak się poruszają. Można też mak wysypać na papier i posuwać go, a wówczas roztocze, które są wilgotne, pozostają na miejscu.W tym stanie rzeczy jest rzeczą oczywistą, że pozwany całkowicie zlekceważył swoje obowiązki. Jego twierdzenie, że sam zwrócił się do Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej o zbadanie maku, świadczy o tym, że wiedział, jak należy postępować, a mimo to uczynił to w terminie spóźnionym.Z tych względów rewizja nie zasługuje na uwzględnienie (art. 383 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 239art. 158 § 2art. 371 § 1 pkt 3art. 383 KPC§ 2§ 1 pkt 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.