III CO 28/55
PostanowienieIzba Cywilna1955-09-09
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy obowiązek alimentacyjny obciąża kilku krewnych w tym samym stopniu, każdy z nich odpowiada za całość długu alimentacyjnego, czy też jego odpowiedzialność jest ograniczona do kwoty, którą może uiścić ze względu na własne możliwości zarobkowe i majątkowe?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że solidarna odpowiedzialność zobowiązanych do alimentacji jest ograniczona. Każdy ze współzobowiązanych odpowiada za kwotę, którą maksymalnie może uiścić ze względu na swoje własne możliwości zarobkowe i majątkowe, ustaloną tak, jakby był jedynym zobowiązanym. Ta ograniczona odpowiedzialność na zewnątrz wobec uprawnionego nie przesądza o stosunku wewnętrznym między współzobowiązanymi, który rozstrzygany jest w procesie regresowym.Stan faktyczny
Maria M. żądała zasądzenia od trzech synów alimentów w wysokości 220 zł miesięcznie. Dwóch synów uznało powództwo, natomiast trzeci, Emanuel M., wniósł o oddalenie powództwa, podnosząc, że jego zarobki są niższe i utrzymuje rodzinę. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo. Sąd Wojewódzki przekazał Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne dotyczące zakresu solidarnej odpowiedzialności współzobowiązanych do alimentacji.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej pozwanego Emanuela M. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii M. przeciwko Zygfrydowi, Jerzemu i Emanuelowi M. o alimenty, po rozpoznaniu rewizji pozwanego Emanuela M. od wyroku Sądu Powiatowego w Szopienicach z dnia 9 września 1954 r.,zaskarżony wyrok uchylił w części dotyczącej pozwanego Emanuela M. i w tym zakresie sprawę temuż Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktyczneMaria M. żądała zasądzenia od trzech jej synów - Zygfryda, Jerzego i Emanuela M., jako dłużników solidarnych, renty alimentacyjnej w wysokości 220 zł miesięcznie. Pozwani Zygfryd i Jerzy M. uznali powództwo, natomiast pozwany Emanuel M. żądał oddalenia powództwa, przy czym twierdził, że jego zarobki są znacznie mniejsze od zarobków braci i nie pozwalają mu na płacenie renty w wysokości 220 zł na rzecz matki, za którą dotychczas opłaca czynsz, światło i inne świadczenia, a to tym bardziej, że utrzymuje żonę i dwoje dzieci.Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo.Pozwany Emanuel M. złożył rewizję.Sąd Wojewódzki w trybie art. 388 k.p.c. przekazał Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne:"Czy w wypadku gdy obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych w tym samym stopniu, każdy z nich odpowiada za całość długu, czy też solidarna odpowiedzialność każdego ze współzobowiązanych sięga tylko do kwoty ustalonej odrębnie dla każdego z nich na podstawie zarobkowych i majątkowych możliwości każdego ze współzobowiązanych?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i zważył, co następuje:Art. 72 kod. rodz. stanowi zupełną nowość legislacyjną.Według art. 3 § 2 pr. rodz. z 1946 r. spokrewnieni w równym stopniu mieli obowiązek "przyczyniać się w miarę swego stanu majątkowego". Prawo radzieckie (por. art. 52 kod. pr. małż., rodz. i opiek. RSFRR) nie wprowadza również solidarnej odpowiedzialności za alimenty jako zasady ogólnej. Ta nowość art. 72 kod. rodz. przy równoczesnej jego lakoniczności nastręcza przy wykładni poważne trudności.Przy wykładni tej należy mieć na uwadze cel, jaki niewątpliwie musiał przyświecać ustawodawcy przy wprowadzeniu tej solidarności. Każda solidarność długu ma zwiększać bezpieczeństwo wierzytelności, ma gwarantować, że wierzyciel w każdym razie uzyska jej zaspokojenie i że realizacja ta będzie ułatwiona, skoro wierzyciel nie jest narażony na nieściągalność należności, choćby ten czy ów spomiędzy kilku dłużników nie mógł dokonać zapłaty i ma prawo wyboru w dochodzeniu "całości lub części długu od wszystkich dłużników łącznie, od kilku lub od każdego z osobna" (art. 8 § 1 k.z.). Ustanowienie solidarnej odpowiedzialności w zakresie alimentów jest więc jednym z przepisów ogólnej tendencji ustawodawstwa Polski Ludowej, aby możliwie jak najskuteczniej zapewnić uprawnionym uzyskanie potrzebnych im środków do życia, a zarazem ułatwić i przyspieszyć realizację ich roszczeń alimentacyjnych.Art. 72 kod. rodz. nie jest oczywiście przepisem "samowystarczalnym" i musi być interpretowany między innymi łącznie z art. 74 tegoż kodeksu, normującym "zakres obowiązku alimentacyjnego".Samo zestawienie norm art. 72 i 74 kod. rodz. przy uwzględnieniu ponadto treści art. 8 k.z. mogłoby jednak pozwalać na dwa różne rozwiązania.Pierwsze polega na tym, że "całość długu" alimentacyjnego ustala się przy uwzględnieniu usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanych, traktowanych w tym wypadku łącznie. Jeśli np. uprawniony do alimentacji ojciec potrzebowałby dla zaspokojenia swych usprawiedliwionych potrzeb kwoty 600 zł miesięcznie, a każdy z trzech jego synów mógłby - w ramach swych możliwości zarobkowych i majątkowych - świadczyć najwyżej 400 zł miesięcznie, to przy rozważanym sposobie wykładni "całość długu" alimentacyjnego wynosiłaby 600 zł i tej kwoty - przy odpowiednim zastosowaniu art. 8 § 1 k.z. - mógłby ojciec dochodzić w całości lub w części od wszystkich trzech synów łącznie albo od dwóch z nich, albo też od jednego. Syn, który by zapłacił całą kwotę 600 zł, miałby regres (art. 72 zdanie drugie) do obu braci o zwrot po 200 zł.Gdyby łączne możliwości zarobkowe i majątkowe trzech synów były niższe i mogli oni np. łącznie świadczyć tylko 400 zł miesięcznie, to ojciec mógłby dochodzić solidarnie od synów tylko tej kwoty, chociaż jego usprawiedliwione potrzeby byłyby wyższe.Za powyżej naszkicowanym rozwiązaniem mógłby przemawiać wskazany poprzednio cel solidarności długu alimentacyjnego, skoro w możliwie najwyższym stopniu zabezpieczałoby ono interes osób uprawnionych do alimentacji.Z drugiej strony jednak wzgląd na sytuację dłużników oraz dalsze ważkie argumenty przemawiają za przyjęciem, że tego rodzaju wykładnia nie odpowiadałaby intencjom ustawodawcy, inkorporowanym w art. 72 kod. rodz. i że należy przyjąć odmienne rozwiązanie.Zasądzenie i ewentualne egzekwowanie alimentów według dowolnej decyzji uprawnionego, i to w wysokości w jaskrawy sposób przekraczającej niekiedy możliwości zarobkowe i majątkowe danego krewnego, mogłoby prowadzić do sytuacyj wyraźnie krzywdzących i społecznie nie usprawiedliwionych. Możliwość dochodzenia roszczeń regresowych nie usuwa tych zastrzeżeń. Od współzobowiązanych może zobowiązany dochodzący regresu uzyskać tylko zwrot części uiszczonych kwot, ale nie wyrównałoby to niepowetowanej nieraz szkody, jaką poniósłby sam i jego rodzina na skutek przymusowego zbycia np. gospodarstwa wiejskiego lub innych przedmiotów majątkowych i to niekiedy za cenę znacznie niższą od rzeczywistej ich wartości.Ostatecznie nadaje się więc do przyjęcia tylko takie rozwiązanie, że solidarna odpowiedzialność zobowiązanych jest ograniczona w tym rozumieniu, że żaden z nich nie odpowiada za kwotę wyższą od tej, jaką maksymalnie może uiścić ze względu na swe własne możliwości zarobkowe i majątkowe.Przy tym ujęciu tę ograniczoną odpowiedzialność należy więc ustalić w takiej wysokości, w jakiej należałoby zasądzić alimenty w wypadku, gdyby dana osoba była jedyną, która w tej kolejności jest zobowiązana.Zobrazuje to następująca przykładowa sytuacja:Na pokrycie usprawiedliwionych potrzeb ojca niezbędne jest 600 zł miesięcznie. Trzej synowie, gdyby każdy z nich był nawet jedynym zobowiązanym, mogliby w ramach swych możliwości majątkowych i zarobkowych świadczyć maksymalnie: syn A - 500 zł, syn B - 400 zł i syn C - 300 zł. Sentencja wyroku powinnaby brzmieć w takim razie, jak następuje (oczywiście chodzi tu o jedno z paru możliwych przykładowych ujęć):"Zasądza od pozwanych A, B i C jako dłużników solidarnych na rzecz powoda rentę alimentacyjną (od dnia...) w wysokości 600 zł miesięcznie, płatnej... z tym ograniczeniem, że powód nie może dochodzić od pozwanego A kwoty wyższej od 500 zł miesięcznie, od pozwanego B kwoty wyższej od 400 zł miesięcznie i od pozwanego C kwoty wyższej od 300 zł miesięcznie".Powyższe rozstrzygnięcie usuwa krzywdzące i społecznie niepożądane skutki, jakie wynikałyby z przyjęcia poprzednio rozważanej tezy odmiennej i odpowiada ściślej wyrażonej w art. 74 kod. rodz. podstawowej cesze obowiązku alimentacyjnego polegającej na tym, że nikt nie odpowiada alimentacyjnie powyżej swych możliwości zarobkowych i majątkowych.Należy jednak z kolei rozważyć, czy wskazane rozwiązanie realizuje inkorporowany w art. 72 kod. rodz. i wyżej już omówiony cel solidarności i odpowiada w ogóle istocie długu solidarnego. Odpowiedź w obu kierunkach musi wypaść pozytywnie. Gwarancja wierzyciela nie sięga wprawdzie w zasadzie tak daleko, jak przy pierwszym rozwiązaniu, jednakże istnieje i w znacznym stopniu wzmacnia bezpieczeństwo wierzytelności alimentacyjnej. Można to zobrazować na tle ostatnio przytoczonego przykładu. Renty alimentacyjnej w wysokości 600 zł miesięcznie może ojciec dochodzić według swego wyboru od trzech synów z ograniczeniem ich odpowiedzialności do kwot 500, 400 czy 300 zł. Łącznie ma ojciec niejako do dyspozycji 1.200 zł (500 plus 400 plus 300) dla zaspokojenia roszczenia w wysokości 600 zł, czyli jakby "podwójne zabezpieczenie". Jasne jest, że sytuacja uprawnionego przy takim ujęciu solidarności jest również nieporównanie lepsza od tej, jaka zachodziłaby przy podzielnym zasądzeniu alimentów. Praktycznie, jeśli się zważy normalną długotrwałość stosunków alimentacyjnych, przy rozważanym tu rozwiązaniu uzyskuje się dla uprawnionych do alimentacji wszystkie realne korzyści, jakie drogą solidarności długu można im zapewnić. Jeśliby bowiem uprawniony mógł dochodzić od poszczególnych zobowiązanych kwot nawet rażąco przekraczających ich możliwości zarobkowe i majątkowe (tak byłoby przy omówionym poprzednio pierwszym rozwiązaniu), to prędzej czy później zrujnowałby ich lub osłabił przynajmniej znacznie ich możliwości płatnicze (o tym, że regres temu by nie zapobiegł, była już mowa) i tym samym pogorszyłby w konsekwencji i własną sytuację.O ile chodzi o zgodność wskazanego tu rozwiązania z istotą długu solidarnego, to należy poczynić jeszcze następujące rozważania:Jakkolwiek co do tej istoty istnieją różne poglądy w nauce, to jednak słusznie za jedynie trafne należy uznać stanowisko (por. literaturę prawniczą cytowaną przez Gwiazdomorskiego - P. i Pr. 9/54, s. 260), że przepisy kodeksu zobowiązań oparte są na teorii wielości zobowiązań solidarnych, czyli że istnieje tyle zobowiązań, ilu jest solidarnych dłużników. Przejawem tej zasady jest w szczególności art. 10 k.z., w myśl którego "zobowiązanie może być solidarne, chociażby każdy z dłużników zobowiązany był w sposób odmienny". Na tle tej normy przyjmuje się z reguły (por. Gwiazdomorski 1. c., s. 261), że jeden z dłużników może odpowiadać bezwarunkowo czy bezterminowo, drugi warunkowo lub terminowo, jeden za wyższą sumę, drugi za niższą itp. Warto podkreślić, że także prawo radzieckie (Gienkin, s. 403) nie dopatruje się sprzeczności z istotą solidarności długu w tym, że dłużnicy solidarni odpowiadają za różne sumy.W praktyce taka zróżnicowana solidarność, jeśli chodzi o dziedzinę pozaalimentacyjną może powstać od początku, np. z mocy umowy, lub też może wynikać z przyczyn zaszłych później. Jeśli np. jednego z trzech wekslowych dłużników solidarnych przy długu wynoszącym 1.000 zł wierzyciel zwolni z połowy długu, to nadal dłużnik ten będzie solidarnym dłużnikiem wraz z dwoma innymi, odpowiadającymi za 1.000 zł (art. 16 § 1 k.z.), ale sam będzie odpowiadał już tylko do wysokości 500 zł.Podobna sytuacja wytworzy się np., jeśli jeden z takich trzech dłużników solidarnych zmarł, a do spadku powołanych jest dwóch spadkobierców na równych prawach. Odpowiadają oni wprawdzie w stosunku do swych udziałów w spadku (art. 51 pr. spadk.), tj. tylko "po 500 zł", ale solidarnie z dwoma dalszymi dłużnikami, odpowiadającymi za 1.000 zł.Wracając do zagadnień alimentacyjnych należy stwierdzić, że z przyczyn powyższych także w tej dziedzinie ustalenie granicy odpowiedzialności zobowiązanych w różnych kwotach odpowiada treści art. 10 k.z.Dla uniknięcia nieporozumień należy tu jeszcze podać następujące wyjaśnienia:Mimo że dłużnicy solidarni mogą odpowiadać za różne kwoty, to jednak "węzeł solidarności długu" wiąże ich wszystkich "aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela" (art. 8 § 2 k.z.).Na tle ostatnio wskazanego przykładu realizacja tej zasady polegałaby na tym, że wszyscy synowie stawaliby się wolni dopiero wtedy, gdyby ojciec otrzymał za dany miesiąc całą kwotę 600 zł. Błędne byłoby natomiast mniemanie, że np. syn C staje się wolny, jeśli syn A lub B zapłacili już 300 zł. Taki stan rzeczy istniałby w takim razie, gdyby wszyscy odpowiadali solidarnie tylko za 300 zł, a ponadto - już niesolidarnie - syn A i B za dalsze kwoty 200 czy 100 zł (ewentualnie jeszcze A i B solidarnie między sobą za dalsze 100 zł i ponadto syn A sam za 100 zł). Taki stan jednak nie byłby zgodny z treścią art. 10 k.z., przewidującego, jak o tym już była mowa, solidarność zobowiązania przy różnych kwotach odpowiedzialności, nie realizowałby celu solidarności długu w ogóle, a długu alimentacyjnego w szczególności nie odpowiadałby oczywiście intencji ustawodawcy inkorporowanej w art. 72 kod. rodz. Biorąc rzecz przykładowo, zapłacenie przez syna A 400 zł przy takiej błędnej wykładni zwalniałoby synów B i C i cały sens solidarności byłby przekreślony, a ojciec straciłby część alimentów, gdyby pozostałej sumy 200 zł nie można było wyegzekwować od syna A.Za wskazanym tu rozwiązaniem rozważanego problemu przemawia do pewnego stopnia także tekst zdania drugiego art. 72 kod. rodz. Normując zagadnienie regresu przepis ten mówi o "krewnym, który uczynił zadość swemu obowiązkowi". Otóż wyraz "swemu" zrozumiały i potrzebny jest tylko przy założeniu, że ustawodawca przyjął wielość zobowiązań o ewentualnie niejednakowej wysokości. Gdyby "obowiązek alimentacyjny" miał "obciążać wszystkich krewnych w tym samym stopniu" zawsze w jednakowej mierze, w zależności tylko od ich łącznych możliwości zarobkowych i majątkowych oraz usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, to wyraz "swemu" byłby zbędny, a nawet wręcz niewłaściwy.Wszystkie dotychczasowe rozważania uzasadniają tezę ograniczającą odpowiedzialność zobowiązanych solidarnie - w rozumieniu art. 72 kod. rodz. - do kwot, jakie każdy z nich - stosownie do swych możliwości zarobkowych i majątkowych - obowiązany byłby świadczyć, gdyby był jedynym dłużnikiem.W literaturze prawniczej za takim wynikiem opowiedział się Gwiazdomorski (l. c., s. 257 i n.).Należy jeszcze wyraźnie podkreślić, że chodzi tu o odpowiedzialność na zewnątrz wobec uprawnionego, która nie przesądza jeszcze stosunku wewnętrznego między kilku współzobowiązanymi. O tym ostatnim stosunku nie rozstrzyga się w ogóle w procesie między uprawnionym do alimentacji a zobowiązanym, lecz w braku porozumienia zobowiązanych w procesie regresowym o zwrot tego, co dany powód, czyniąc zadość "swemu obowiązkowi", zapłacił ponadto, co by nań przypadało w stosunku wewnętrznym, odpowiadającym możliwościom zarobkowym i majątkowym każdego ze współodpowiedzialnych (art. 72 zdanie drugie).W świetle powyższych wyjaśnień rewizja Emanuela M. musi być uwzględniona. Nie mając bowiem na uwadze powyższych zasad Sąd Powiatowy nie rozważył zarzutu skarżącego, że ze względu na jego małe możliwości zarobkowe i obciążenie innymi obowiązkami alimentacyjnymi nie może on płacić renty w wysokości 220 zł miesięcznie, zwłaszcza że dokonuje już na rzecz powódki pewnych świadczeń w naturze.
Powiązane orzeczenia
- III CR 373/63 1964-02-17Czy solidarna odpowiedzialność pozwanych za alimenty może być nieograniczona, jeśli ich możliwości zarobkowe i majątkowe są zróżnicowane?
- III CRN 24/72 1972-04-26Czy sąd może obniżyć wysokość zasądzonych alimentów, jeśli sytuacja materialna zobowiązanego uległa znacznemu pogorszeniu, a sytuacja uprawnionego polepszyła się, mimo że egzekucja dotychczasowych alimentów była częściow…
- III CZP 91/86 1987-12-16Jakie są wytyczne Sądu Najwyższego dotyczące wykładni prawa i praktyki sądowej w sprawach o alimenty?
- II CR 585/54 1954-03-08Czy wyrok rozwodowy orzekający o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dziecka, bez określenia jego konkretnej wysokości, ma moc wiążącą w zakresie zasady tego obowiązku w późniejszym postępowaniu o alimenty?
- III CR 16/62 1962-10-23Czy fakt, że jedno z dzieci zaspokaja potrzeby rodzica, wyklucza możliwość dochodzenia przez tego rodzica alimentów od pozostałych dzieci?
Powołane przepisy
art. 388 KPCArt. 72art. 3 § 2art. 52art. 8 § 1art. 74art. 8art. 10art. 16 § 1art. 51art. 8 § 2§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.