III CO 33/61

UchwałaIzba Cywilna1962-02-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd może merytorycznie rozpoznać sprawę ze stosunku pracy, która została przekazana przez zarząd główny związku zawodowego do sądu, mimo że pracownik nie dochował terminu z art. 6 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych, a zarząd główny uchylił orzeczenie komisji rozjemczej?
Ratio decidendi
Przepisy art. 6 dekretu z dnia 24 lutego 1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych nie mają zastosowania w postępowaniu przed sądem. Sprawy ze stosunków pracy, które zostały przekazane do sądu na podstawie art. 10 i 11 dekretu (np. w wyniku uchylenia orzeczenia komisji rozjemczej przez zarząd główny związku zawodowego), podlegają rozpoznaniu przez sąd od początku, bez względu na ewentualne uchybienia terminu z art. 6 dekretu.
Stan faktyczny
Pracownik dochodził roszczeń ze stosunku pracy przed zakładową komisją rozjemczą, a następnie sprawa została przekazana do sądu po uchyleniu orzeczenia komisji przez zarząd główny związku zawodowego. Pojawiło się pytanie, czy sąd może rozpoznać sprawę, jeśli pracownik nie dochował terminu z art. 6 dekretu, a zarząd główny nie rozpoznał sprawy merytorycznie. Sąd Najwyższy odpowiedział, że sąd może rozpoznać sprawę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi na postawione zagadnienia prawne, stwierdzając, że przepisy art. 6 dekretu z 24.II.1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych nie mają zastosowania w postępowaniu przed sądem.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Kwapiszewski. Sędziowie: S. Białek (sprawozdawca), P. Stępień.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bronisława K. przeciwko Zakładom Górniczo-Hutniczym w B. o 17.183 zł 60 gr, po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Krakowie do rozstrzygnięcia w trybie art. 388 k.p.c.:1."Czy sąd może merytorycznie rozpoznać sprawę, skierowaną w myśl § 51 rozporządzenia Rady Min. z dnia 24.IV.1954 r. przez zarząd główny właściwego związku, który nie rozpoznawał merytorycznie orzeczenia z.k.r., lecz powziętą decyzją uchylił to orzeczenie, wobec spóźnienia terminu z art. 6 ust. 1 dekretu z dnia 24.III.1954 r. przez wnioskodawcę, który też nie wnosił przed komisją o uwzględnienie spóźnienia - a to przy wzięciu pod uwagę, że decyzja głównego zarządu powzięta na podstawie § 50 i 32 ust. 3 cyt. rozporz. w kwestii rozpoznania wniosku jest ostateczna?"2."Czy decyzja zarządu głównego powzięta w ramach § 50 i 32 ust. 3 powołanego rozporządzenia jest wiążąca, również dla sądu, czy też sąd - nie będąc instancją odwoławczą od orzeczeń komisji i nie będąc uprawnionym do badania należytego stosowania przep. art. 6 ust. 1 dekretu z dnia 24.III.1954 r. przez komisje - może w wypadku przekazania sprawy przez zarząd główny, w toku postępowania sądowego, przyjąć i rozpoznać wniosek z uwzględnieniem spóźnienia, skoro przed sądem rozpoczyna się nowe postępowanie jak na skutek pozwu?"udzielił następującej odpowiedzi:"Przepisy art. 6 dekretu z 24.II.1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych (Dz. U. poz. 35) nie mają zastosowania w postępowaniu przed sądem".Uzasadnienie faktyczneStosownie do postanowień dekretu z 24.II.1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych (Dz. U. poz. 35) oraz rozporządzenia Rady Ministrów z 24.IX.1954 r. (Dz. U. poz. 68) spory wynikające ze stosunków pracy w przedsiębiorstwach uspołecznionych mogą być rozpoznawane przez sądy: 1) gdy Rada Ministrów wyłączyła w drodze rozporządzenia niektóre kategorie takich przedsiębiorstw spod działania przepisów dekretu (art. 3 ust. 2 dekr.), 2) gdy chodzi o spory wynikające ze stosunków pracy pracowników zajmujących stanowiska kierownicze (art. 2 ust. 2 dekr.), 3) gdy przewodniczący komisji rozjemczej lub jego zastępca, po stwierdzeniu niewłaściwości komisji rozjemczej, zwrócił wniosek zainteresowanemu pracownikowi, choćby nawet (jak już Sąd Najwyższy wyjaśnił) pogląd przewodniczącego nie był trafny (§ 31 rozp. Rady Min. z 24.IV.1954 r.), wreszcie 4) gdy zakładowa komisja rozjemcza przy wydawaniu orzeczenia w sprawie nie osiągnie jednomyślności lub gdy orzeczenie komisji rozjemczej zostanie na skutek zaskarżenia uchylone przez zarząd główny związku zawodowego (art. 10 i 11 dekretu), a zainteresowany pracownik zgłosi w terminie wniosek o skierowanie sprawy do sądu. W takich wypadkach wniosek o rozpoznanie sprawy przez zakładową komisję rozjemczą zastępuje pozew.Dekret o zakładowych komisjach rozjemczych, przekazując spory ze stosunków pracy w przedsiębiorstwach uspołecznionych do rozpoznania komisjom rozjemczym, ustanowił jednocześnie w artykule 6 krótkie terminy prekluzyjne, w jakich roszczenia wypływające z tych stosunków powinny być dochodzone. Dekret upoważnił jednak zakładowe komisje rozjemcze do uwzględnienia w szczególnych okolicznościach faktu spóźnienia zgłoszenia wniosku. Nasuwa się pytanie, na które dotychczas różnie odpowiadano, jaki jest zasięg tego przepisu, w szczególności, czy i w jakim zakresie wywiera on wpływ na dochodzenie roszczeń wymienionych wyżej pod 2-4, co do roszczeń bowiem wymienionych pod 1) przepis art. 16 dekretu wyraźnie stanowi, że w tych wypadkach art. 6 nie ma zastosowania. I znów, mimo - wydawało by się - nie nasuwającego wątpliwości sformułowania artykułu 16 dekretu, jego właściwe znaczenie nie jest bynajmniej jasne. Gdyby w szczególności ograniczyć zastosowanie tego przepisu wyłącznie do wypadków wyraźnie w nim wskazanych, to należałoby wnioskować z niego a contrario, że w wypadkach w nim nie wymienionych (wskazanych wyżej pod 2-4) stosuje się postanowienia artykułu 6. Wniosek taki byłby oczywiście błędny, albowiem w sprawach wyłączonych spod kompetencji zakładowych komisji rozjemczych, ze względu na kierownicze stanowiska zainteresowanych pracowników, nie można składać wniosków w komisjach rozjemczych, lecz należy wnosić pozwy do sądów, a terminowe ograniczenia z art. 6 dekretu odnoszą się według wyraźnego brzmienia tego przepisu tylko do wniosków o rozpoznanie sporu przez zakładową komisję rozjemczą. Również i uprawnienia do uwzględnienia spóźnienia w szczególnych okolicznościach przewidziane są wyraźnie tylko dla zakładowych komisji rozjemczych. To samo można powiedzieć i o sprawach, w których przewodniczący zakładowej komisji rozjemczej zwrócił wniosek z powodu niewłaściwości komisji rozjemczej (wyżej punkt 3). Żadna racja nie uzasadniałaby poglądu, żeby ustawodawca (z przyczyn, zresztą przez siebie nie ujawnionych) traktował różnie - raz lepiej, raz gorzej - pracowników przedsiębiorstw uspołecznionych co do takich samych roszczeń nawet wówczas, gdy do rozpoznania wszystkich tych roszczeń właściwy jest wyłącznie sąd.Z rozważań tych wynika, że przepisowi art. 16 dekretu nadano wbrew intencji i zamiarowi ustawodawcy za ciasne granice. Przytoczone grupy spraw, ze względu na takie same podstawy faktyczne i prawne, a zatem i taką samą ratio legis, powinny się wszystkie mieścić w ramach art. 16 dekretu, a to znowu stwarza podstawy do wysnucia uogólniającego już wniosku, że art. 16 według jego właściwej treści i znaczenia wyłącza stosowanie artykułu 6 dekretu w sprawach rozpoznawanych przez sądy.Czy jednak należy tu wliczyć i sprawy, które znalazły się w sądzie w trybie przewidzianym w artykułach 10 i 11 dekretu?Wyjaśniono już w orzeczeniu z 29.III.1957 r. 4 CR 980/56 (OSPiKA 1958, poz. 30), że co do tych spraw ustawodawca mógł wychodzić z założenia, iż sprawy takie nie wpłyną do sądów przed prawomocnym, a więc wiążącym rozstrzygnięciem kwestii wstępnej dotyczącej zachowania terminów z art. 6 dekretu.Życie przekreśliło jednak te założenia. Okazało się w szczególności, że w dość licznych wypadkach zakładowe komisje rozjemcze albo nie dostrzegają spóźnienia, albo też zagadnienie zachowania terminu rozstrzygają w sposób nie przewidziany w § 32 rozp. Rady Ministrów z 24.IV.1954 r. (Dz. U. poz. 68), tzn. nie wydając odrębnej decyzji w kwestii uwzględnienia spóźnienia, rozstrzygają spór co do istoty. Zarząd główny związku zawodowego, uchylając na skutek zaskarżenia decyzję merytoryczną zakł. kom. rozj., wysuwa w takich wypadkach na plan pierwszy nie rozstrzygnięte zagadnienie spóźnionego złożenia wniosku. Sprawa nie wraca jednak do zakł. kom. rozjem., lecz zgodnie z wnioskiem zainteresowanego pracownika zostaje przekazana do sądu stosownie do przepisów art. 11 ust. 3 dekretu. Podobna sytuacja powstaje wtedy, gdy zakł. kom. rozjem., nie orzekając o uwzględnieniu spóźnienia, przystąpi do merytorycznego rozpoznania sprawy, lecz nie osiągnie jednomyślności (art. 10 ust. 2).Co do wszystkich takich spraw można by bronić poglądu, że korzystają one z domniemania, iż zakładowa komisja rozjemcza, przystępując do ich merytorycznego rozpoznania, dała tym samym wyraz uwzględnieniu opóźnienia, chociaż w nienależytej formie.Nie jest to jednak konieczne dla uzasadnienia odpowiedzi danej w sentencji uchwały.Spory ze stosunków pracy, o których mowa w art. 1 dekretu, są w istocie sporami cywilnymi i podlegają rozpoznaniu przez zakładowe komisje tylko z mocy szczególnej ustawy, jaką w znaczeniu art. 2 k.p.c. jest dekret o zakładowych komisjach rozjemczych. W wypadkach, w których unormowana w dekrecie właściwość szczególnego organu nie istnieje albo z tych czy innych przyczyn ustaje, odżywa w pełni droga sądowa, a w postępowaniu przed sądem trudno byłoby bez szczególnego ustawowego unormowania usprawiedliwić nierówność w traktowaniu takich samych (co znów należy podkreślić) spraw. Skierowanie sprawy do sądu w wypadkach unormowanych w artykułach 10 ust. 2 i art. 11 ust. 3 dekretu otwiera drogę sądową, choćby nawet zakładowa komisja rozjemcza nie rozstrzygnęła wyraźnie sprawy uwzględnienia opóźnienia wobec terminu z art. 6 dekretu. Wystarczy, że rozpoznawała merytorycznie sprawę i nie osiągnęła jednomyślności albo że zarząd główny związku zawodowego jako instancja odwoławcza orzeczenie zakładowej komisji rozjemczej uchylił, a w obu wypadkach zainteresowany pracownik zgłosił w terminie wniosek o skierowanie sprawy do sądu. Innych warunków dekret nie przewiduje, a jego postanowienia są wyłącznie decydujące.Otwarcie drogi sądowej połączone jest z jednoczesnym wygaśnięciem co do tej sprawy kompetencji zakładowej komisji rozjemczej i nie byłyby one już władne ingerować w jakikolwiek sposób w sprawie. Kompetencji tej nie przywraca też zwrócenie sprawy komisji przez sąd, ustawa bowiem zna tylko, co jest zresztą logiczne, skierowanie do sądu, a nie odwrotnie.Sąd nie może zatem uchylić się od rozpoznania sprawy przekazanej mu zgodnie z przepisami prawa, do tego zaś doszłoby, gdyby po zwróceniu przez sąd komisja rozjemcza odmówiła uwzględnienia spóźnienia i orzeczenie się uprawomocniło. Już całkiem kłopotliwa sytuacja wytworzyłaby się wówczas, gdyby komisja rozjemcza odmówiła z powodu niekompetencji żądanego od niej przez sąd współdziałania w sprawie.Nie ma zresztą żadnego uzasadnionego powodu do traktowania spraw, przekazanych sądowi, w trybie artykułów 10 ust. 2 i 11 ust. 3 dekretu, w związku z czym postępowanie rozpoczyna się w sądzie od początku (wniosek jedynie ma być traktowany jako pozew), odmiennie zatem od spraw omówionych już poprzednio a wymienionych na wstępie pod l-3. Wszystkie te sprawy są co do podstawy faktycznej i prawnej oraz co do podmiotów biorących w niej udział podobne, a łączy je nadto to samo sądowe postępowanie.Ustawodawca miał tu dwie drogi do wyboru: albo dotyczące terminów ograniczenia z art. 6 dekretu rozciągnąć także na sprawy rozpoznawane przez sąd i upoważnić sądy wyjątkowo do uwzględnienia spóźnień (przywrócenia terminów prawnomaterialnych, na co ustawodawca zdecydował się później w dekrecie z 18.I.1956 r. - Dz. U. poz. 11), albo też wyłączyć stosowanie wymienionych ograniczeń w sprawach kierowanych do sądu, i to oczywiście we wszystkich takich sprawach. Wybrano drugie rozwiązanie, jako widocznie bardziej zgodne z tradycją (co do niemożności przywrócenia terminów z prawa materialnego). Wyrazem tego jest właśnie artykuł 16 dekretu, pojmowany według przedstawionej tutaj rozszerzającej wykładni.Z powyższych względów, w znacznej części przedstawionych już w orzeczeniu Sądu Najwyższego z 29.III.1957 r. 4 CR 980/56, Sąd Najwyższy w obecnym składzie, nie podzielając odmiennych poglądów wyrażonych między innymi w uchwale 3 CO 7/56 z dnia 29.VI.1956 r. i 4 CO 1/61 z dnia 16.I.1961 r., orzekł jak w sentencji uchwały.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPCart. 6 ust. 1art. 6art. 3 ust. 2art. 2 ust. 2art. 10art. 16art. 11 ust. 3art. 10 ust. 2art. 1art. 2 KPC§ 51

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.