III CO 63/63

UchwałaIzba Cywilna1964-04-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przepis art. 58 prawa rzeczowego, stanowiący, że roszczenia z własności nieruchomości nie ulegają przedawnieniu, stosuje się także do roszczenia o wydanie nieruchomości spadkowej opartego na art. 69 prawa spadkowego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchwalił, że przepis art. 58 prawa rzeczowego, stanowiący, iż roszczenia z własności nieruchomości nie ulegają przedawnieniu, stosuje się do roszczenia o wydanie nieruchomości spadkowej, chyba że dochodzący tego roszczenia ogranicza jego podstawę do przesłanek przewidzianych w art. 69 prawa spadkowego. Roszczenie o wydanie spadku, oparte na art. 69 prawa spadkowego, nie stanowi odmiany roszczenia windykacyjnego, a jego podstawą jest prawo dziedziczenia, a nie własność spadkodawcy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła powództwa o ustalenie prawa własności nieruchomości spadkowej. Kluczowe zagadnienie prawne dotyczyło zastosowania przepisu o nieprzedawnialności roszczeń z własności nieruchomości (art. 58 pr. rzecz.) do roszczenia o wydanie nieruchomości spadkowej (art. 69 pr. spadk.). Sąd Najwyższy rozstrzygał, czy roszczenie o wydanie spadku jest tożsame z roszczeniem windykacyjnym w kontekście przedawnienia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę prawną dotyczącą stosowania art. 58 prawa rzeczowego do roszczenia o wydanie nieruchomości spadkowej.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Resich. Sędziowie: Z. Masłowski, Z. Wiszniewski, Z. Wasilkowska, S. Gross, W. Bryl, J. Ignatowicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jadwigi G. przeciwko Ignacemu Janowi L. o ustalenie prawa własności, po rozpoznaniu z udziałem prokuratora Generalnej Prokuratury zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Najwyższy do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów Sądu Najwyższego:"Czy zasada wyrażona w art. 58 prawa rzeczowego stosuje się także do roszczenia o wydanie nieruchomości spadkowej, opartego na art. 69 pr. spadk.?"uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:Przepis art. 58 pr. rzecz., stanowiący, że roszczenia z własności nieruchomości nie ulegają przedawnieniu, stosuje się do roszczenia o wydanie nieruchomości spadkowej, chyba że dochodzący tego roszczenia ogranicza jego podstawę do przesłanek przewidzianych w art. 69 pr. spadk. Uzasadnienie faktyczneI. Zarówno roszczenie windykacyjne, mające za przedmiot określoną nieruchomość, jak i roszczenie o wydanie spadku w rozumieniu art. 69 pr. spadk., mające na celu odzyskanie władztwa nad nieruchomością, zmierzają do zobowiązania strony przeciwnej do takiego samego oświadczenia, tj. do wydania nieruchomości. Z tego jednak nie można wyciągać wniosku, że przepis art. 58 pr. rzecz., przewidujący wyjątek od zasady, iż wszelkie roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu (art. 105 p.o.p.c.), ma zastosowanie do obydwu tych roszczeń. Zgodnie bowiem z wyraźną dyspozycją tego przepisu ma on zastosowanie tylko do roszczeń wynikających z własności nieruchomości, a wśród nich do roszczenia o wydanie nieruchomości, jeśli żądający wydania wywodzi je z prawa własności. W tym świetle zastosowanie art. 58 pr. rzecz. do roszczenia o wydanie spadku mogłoby wchodzić w rachubę tylko o tyle, o ile roszczenie to stanowiłoby ze swej istoty - w wypadku gdy ma ono na celu odzyskanie władztwa nad nieruchomością - szczególną odmianę roszczenia windykacyjnego.Jednakże przeciwko takiemu stanowisku przemawiają następujące argumenty.Spadkobierca wchodzi, jako następca ogólny spadkodawcy, we wszystkie jego prawa i obowiązki. Przede wszystkim zaś staje się on właścicielem wszystkich rzeczy, jakie stanowiły przedmiot własności spadkodawcy. W konsekwencji spadkobiercy przysługują już z tej przyczyny roszczenia windykacyjne o wydanie wszystkich rzeczy, których stał się on właścicielem w drodze dziedziczenia, a które bądź w chwili śmierci spadkodawcy nie były w jego władaniu, bądź też przeszły we władanie osób trzecich po otwarciu spadku. W tych warunkach przy założeniu, że roszczenie o wydanie spadku unormowane w art. 69 pr. spadk. stanowi jedynie - jeżeli zmierza do odzyskania rzeczy wchodzących w skład spadku - odmianę roszczenia windykacyjnego, przepis art. 69 § 1 pr. spadk. byłby zbędny. Także bowiem w razie jego braku spadkobierca mógłby, wykazując, że jest właścicielem rzeczy wchodzącej w skład spadku, żądać jej wydania.Powyższego rozumowania nie mogłoby obalić ewentualne twierdzenie, że uznanie roszczenia o wydanie spadku za sui generis roszczenie windykacyjne nie oznacza jego bezprzedmiotowości, bo zapewnia spadkobiercy roszczenie uniwersalne w tym sensie, iż obejmie ono nie poszczególne przedmioty, lecz całość spadku. Istotnie, roszczenie o wydanie spadku ma taki charakter, ale mimo to w pozwie realizującym to roszczenie konieczne jest wskazanie, jakie przedmioty powinny być - stosownie do żądania powoda - objęte obowiązkiem wydania, bez takiego bowiem skonkretyzowania wyrok nakazujący wydanie spadku nie nadawałby się do egzekucji. Z drugiej zaś strony taki sam skutek, tzn. nakaz wydania określonej liczby przedmiotów wchodzących w skład spadku, można by osiągnąć w drodze kumulacji w jednym pozwie wielu roszczeń windykacyjnych (lub roszczeń o wydanie przedmiotów innych praw albo dokumentów stwierdzających te prawa) skierowanych przeciwko temu samemu pozwanemu.Niezależnie od powyższego z funkcji art. 69 pr. spadk., jako mającego na celu ochronę dziedziczenia, wynika, że zapewnia on spadkobiercy samoistne roszczenie wypływające z faktu, iż stał się on spadkobiercą, a więc roszczenie, jakie nie przysługiwało spadkodawcy. W sprawie przeto, w której powód dochodzi roszczenia z art. 69 pr. spadk., nie chodzi o ochronę poszczególnych praw wchodzących w skład spadku, a więc o ochronę, jaka przysługiwałaby także spadkodawcy, lecz o ochronę samego dziedziczenia; roszczenie o wydanie spadku wypływa tu zatem nie z własności lub z innych praw, jakie przysługiwały spadkodawcy, lecz z prawa dziedziczenia.W konkluzji więc należy uznać, że roszczenie o wydanie przedmiotów spadkowych, oparte na przepisie art. 69 pr. spadk., nie stanowi kumulacji odpowiednich roszczeń przysługujących spadkobiercy i że tym samym nie stanowi ono swoistej odmiany roszczenia windykacyjnego.II. Z kolei wymaga wyjaśnienia, na czym polega istota roszczenia o wydanie spadku w rozumieniu art. 69 pr. spadk., tzn. takiego roszczenia, z którym występuje osoba, która twierdzi, że jest spadkobiercą, przeciwko osobie, która utrzymuje, że przymiot spadkobiercy jej przysługuje.Już z tego, co wyżej powiedziano, wynika, że ten, kto występuje z roszczeniem o wydanie spadku, nie ma obowiązku dowodzenia, iż spadkodawcy przysługiwały określone prawa do przedmiotów objętych żądaniem wydania, a w szczególności, iż spadkodawcy przysługiwały do nich prawa własności, a tym samym, że takie prawa przysługują powodowi jako następcy spadkodawcy. Gdyby bowiem osoba występująca z roszczeniem z art. 69 pr. spadk. miała obowiązek przeprowadzenia takiego dowodu, to jej roszczenie byłoby - jak to zaznaczono - roszczeniem windykacyjnym lub innym roszczeniem wypływającym z określonego prawa podmiotowego, o istocie bowiem roszczenia decyduje nie treść żądanego świadczenia, lecz jego podstawa prawna.Jest jednak rzeczą oczywistą, że jakiś związek rzeczy objętych żądaniem wydania spadku z tym właśnie spadkiem spadkobierca musi udowodnić. Jeżeli z przyczyn wyżej podanych odrzuciliśmy jako przesłankę rozstrzygającą o roszczeniu z art. 69 pr. spadk. przynależność spornych przedmiotów do spadku w sensie prawnym, to pozostaje przyjęcie - jako takiej przesłanki - przynależności tych przedmiotów do spadku w sensie faktycznym. Oznacza to, że spadkobierca dochodzący wydania spadku powinien udowodnić, iż przedmioty objęte jego roszczeniem znajdowały się we władaniu spadkodawcy w tym znaczeniu, że spadkodawca z nich korzystał (lub mógł korzystać), tak jakby wchodziły one w skład jego majątku. Natomiast spadkobierca realizujący roszczenie z art. 69 pr. spadk. nie ma obowiązku wykazania, pod jakim tytułem spadkodawca władał tymi przedmiotami, a więc czy tytułem tym było prawo własności, prawo użytkowania, dzierżawy czy po prostu było to tylko posiadanie, oderwane od prawa.Z drugiej strony z powyższego wynika, że rzecz, która nie była w chwili otwarcia spadku we władaniu spadkodawcy, nie mogłaby być objęta roszczeniem o wydanie spadku, choćby nawet stanowiła jego własność.Za powyższą wykładnią przemawia także cel, jakiemu ma - w myśl założeń ustawodawcy - służyć roszczenie o wydanie spadku. Roszczenie to ma mianowicie na celu zapewnienie spadkobiercy, który nie wszedł w posiadanie spadku, w sporze z osobą, która rości sobie prawa do spadku i ma spadek w swym posiadaniu, lecz spadkobiercą nie jest, takiej sytuacji majątkowej, w jakiej znajdował się spadkodawca. Chodzi mianowicie o przywrócenie równowagi zachwianej przez to, że całość lub część spadku objął po śmierci spadkodawcy uzurpator, a nie spadkobierca, na skutek czego ten ostatni został pod wieloma względami postawiony w sytuacji gorszej od tej, w jakiej znajdował się spadkodawca. Założeniem bowiem ustawodawcy jest, aby spadkobierca znalazł się w identycznej sytuacji nie tylko pod względem prawnym, ale i faktycznym.W procesie o wydanie spadku chodzi więc o wydanie określonych przedmiotów nie ze względu na to, że spadkobiercy przysługują do nich w następstwie dziedziczenia określone prawa, lecz ze względu na to, że wchodziły one w zakres władztwa spadkodawcy, co kształtowało w określony sposób jego sytuację majątkową. W tym trybie spadkobierca może zatem domagać się wydania także takiej rzeczy, jaką spadkodawca władał z mocy prawa, które z chwilą jego śmierci wygasło (np. użytkowanie), albo jaka była tylko w jego posiadaniu. Z tego względu spadkobierca może na podstawie art. 69 pr. spadk. odzyskać rzecz, której wydania nie mógłby się domagać, powołując się na tytuł, jaki przysługiwał spadkodawcy.W ten sposób spadkobierca doznaje dalej idącej ochrony, aniżeli to wynika z przepisów o ochronie prawa własności i innych praw podmiotowych wchodzących w skład spadku. Dzięki zaś temu przepis art. 69 zapewnia rzeczywistą ochronę dziedziczenia. Ponadto przepis ten zapewnia spadkobiercy tę korzyść, że zwalnia go od dowodu własności, co w naszych warunkach ma - ze względu na zagmatwany stan własności na wsi - szczególnie doniosłe znaczenie.Prima facie można by sądzić, że przeciwko takiemu pojmowaniu roszczenia, o którym mowa, przemawia brzmienie art. 69 § 1 pr. spadk., a ściślej fakt, że przepis ten mówi o wydaniu spadku, a więc posługuje się terminem, któremu zostało nadane w art. 1 pr. spadk. ściśle określone znaczenie. Jest to jednak argument pozorny. Ze względów bowiem wyżej podanych należy przyjąć, że w art. 69 pr. spadk. ustawa posługuje się pojęciem spadku w innym znaczeniu aniżeli w art. 1 tego prawa, czyli że spadkiem w rozumieniu art. 69 jest nie ogół praw i obowiązków majątkowych zmarłego, lecz całość majątku, jaki w dacie śmierci pozostawał w jego władaniu, bez względu przy tym na tytuł tego władania.Oczywiście poza przynależnością spornego przedmiotu do spadku w tym ostatnim znaczeniu, powód musi udowodnić swój przymiot spadkobiercy bądź przez złożenie prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu praw do spadku, bądź innymi środkami dowodowymi (art. 46 pr. spadk.). Pozwany może z kolei domniemanie wynikające ze złożonego stwierdzenia praw do spadku na ogólnych zasadach podważać.Z tego, co wyżej powiedziano, wynika, że w sprawie o wydanie spadku pozwany nie może się bronić zarzutem, że spadkodawcy nie przysługiwało - a tym samym powodowi też nie przysługuje - prawo własności do przedmiotu sporu. Może natomiast twierdzić, że to nie powodowi, lecz jemu przypadł spadek oraz że przedmiot, którego wydania powód żąda, nie był we władaniu spadkodawcy. Może też skutecznie dowodzić, że przedmiot ten stał się na skutek zasiedzenia jego własnością, żaden bowiem przepis naszego prawa takiego skutku posiadania przez osobę roszczącą sobie prawo do spadku nie wyłącza (oczywiście osoba taka nie mogłaby, skoro nie jest spadkobiercą, doliczyć do swego posiadania posiadanie spadkodawcy).W konsekwencji należy zatem uznać, że skoro roszczenie o wydanie nieruchomości spadkowej oparte na przepisie art. 69 pr. spadk. nie jest roszczeniem windykacyjnym, to tym samym przepis art. 58 pr. rzecz. nie ma do niego zastosowania. Jeżeli zaś tak jest, to roszczenie to podlega w myśl art. 105 p.o.p.c. przedawnieniu, przy czym wobec braku przepisu szczególnego termin tego przedawnienia wynosi lat 10.III. Niezależnie od roszczenia o wydanie spadku spadkobiercy przysługują wszelkie roszczenia, jakie by przysługiwały spadkodawcy i nie wygasły wraz z jego śmiercią. Dotyczy to m.in. roszczeń windykacyjnych, jeżeli przedmiot, który stanowił własność spadkodawcy, dostał się za jego życia lub po otwarciu spadku w ręce osoby trzeciej. Dodać przy tym należy, że skoro roszczenie windykacyjne jest skuteczne przeciwko każdemu, w czyim ręku rzecz się znajduje, to może być kierowane także przeciwko osobie, która rości sobie prawa do spadku.Odmienna wykładnia, tzn. przyjmująca, że roszczenie z art. 69 pr. spadk. wyłącza względem osoby, która rości sobie prawo do spadku, roszczenie windykacyjne - nie znajdowałaby żadnego oparcia w ustawie. Przeciwnie, byłaby ona sprzeczna z założeniami art. 69 pr. spadk., bo prowadziłaby do nieoczekiwanego wniosku, że przepis ten, mający na celu ochronę spadkobiercy, a więc umocnienie jego sytuacji prawnej, w rzeczywistości tę sytuację osłabia. Nie można bowiem zapominać, że pod wieloma względami zapewnia on spadkobiercy ochronę słabszą aniżeli roszczenia wynikające z własności. W szczególności na podstawie art. 69 pr. spadk. nie można - jak to już zaznaczono - dochodzić wydania rzeczy, które nie były w chwili otwarcia spadku we władaniu spadkodawcy; ponadto roszczenie o wydanie spadku ulega przedawnieniu, nawet jeśli dotyczy nieruchomości.W konkluzji należy zatem dojść do wniosku, że jeśli chodzi o rzeczy, które w chwili śmierci spadkodawcy znajdowały się w jego władaniu, a następnie zostały zabrane przez osobę roszczącą sobie prawa do spadku, lecz nie będącą spadkobiercą, to spadkobierca może - według swego wyboru - albo wytoczyć powództwo na podstawie art. 69 pr. spadk. lub na podstawie art. 28 pr. rzecz., albo też oprzeć je - na ogólnych zasadach - na obydwu podstawach. W tym ostatnim wypadku żądanie wydania rzeczy miałoby charakter zarówno roszczenia o wydanie spadku, jak i roszczenia windykacyjnego, przy czym do uwzględnienia powództwa wystarczyłoby wykazanie przesłanek koniecznych w świetle jednego z wymienionych przepisów. Wybór jednej z dwu (lub obydwu) podstaw zależy wyłącznie od woli spadkobiercy, a więc od tego, czy chce on ponieść trud i ryzyko udowodnienia, że własność spornego przedmiotu (spornych przedmiotów) należy z tytułu dziedziczenia do niego, czy też woli ograniczyć dowód do wykazania, że rzecz w chwili śmierci spadkodawcy była w jego władaniu.Do roszczenia windykacyjnego o wydanie nieruchomości spadkowej, skierowanego przeciwko osobie roszczącej sobie prawa do spadku, stosuje się - tak jak w każdym innym wypadku - przepis art. 58 pr. rzecz., tym samym więc nie ulega ono przedawnieniu. Spadkobierca mógłby zatem roszczenie to skutecznie realizować także w wypadku, gdyby jego roszczenie o wydanie tej samej nieruchomości, lecz oparte wyłącznie na przepisie art. 69 § 1 pr. spadk., uległo oddaleniu z powodu przedawnienia.Takie rozwiązanie ma zresztą głęboki sens społeczno-gospodarczy. Przyjęcie bowiem, że przedawnienie roszczenia z art. 69 definitywnie uniemożliwia odzyskanie przez spadkobiercę, będącego właścicielem nieruchomości wchodzącej w skład spadku, posiadania tej nieruchomości, prowadziłoby do zapoznania społecznie doniosłego założenia, leżącego u podłoża art. 58 pr. rzecz.Art. 58 pr. rzecz. podyktowany jest nie względami na szczególną ochronę interesów właścicieli nieruchomości, lecz względami na interes społeczno-gospodarczy. Interes ten polega przy tym na tym, żeby stan własności był jawny oraz żeby był on zgodny ze stanem posiadania, a więc żeby co do nieruchomości nie było sui generis własności ułomnej. Do powstawania takiej właśnie własności ułomnej prowadziłoby przyjęcie zasady, że roszczenie windykacyjne odnoszące się do nieruchomości ulega przedawnieniu. Przy takim bowiem założeniu, a więc w braku normy art. 58 pr. rzecz., właścicielem nieruchomości mogłaby być - wobec tego że w świetle naszego prawa upływ terminu przedawnienia nie powoduje utraty samego prawa - jedna osoba, a posiadaczem tej nieruchomości - i to posiadaczem złej wiary - inna osoba, ta mianowicie, która zasłoniła się zarzutem przedawnienia.Trafne wprawdzie byłoby stwierdzenie, że czas powinien sanować - na korzyść posiadaczy - rozbieżności między własnością, a posiadaniem także co do nieruchomości, ale z przyczyn wyżej podanych powinno to następować wyłącznie na podstawie przepisów o zasiedzeniu, zasiedzenie bowiem nie pociąga za sobą ujemnych następstw, o jakich była wyżej mowa, gdyż z utratą własności przez dotychczasowego właściciela łączy się jej nabycie przez posiadacza. Dlatego słusznie ustawodawca z jednej strony wyłącza przedawnienie roszczenia windykacyjnego mającego za przedmiot rzecz nieruchomą (art. 58 pr. rzecz.), z drugiej zaś ułatwia zasiedzenie nieruchomości, zezwalając na nabycie własności w tym trybie nawet w wypadku złej wiary posiadacza (art. 50 § 2 i 51 § 2 pr. rzecz.).IV. Określenie przez spadkobiercę podstawy prawnej, na jakiej opiera on żądanie wydania nieruchomości spadkowej, skierowane przeciwko osobie, która rości sobie prawa do spadku, może wynikać z jego wyraźnego oświadczenia. W braku takiego oświadczenia należy dokonać odpowiedniej oceny na podstawie jego twierdzeń faktycznych, z których wywodzi on swe roszczenie. Jeżeli mianowicie powołuje się on na to, że spadkodawca władał do chwili otwarcia spadku sporną nieruchomością, to jego żądanie ma charakter roszczenia o wydanie spadku, jeżeli powołuje się na tytuł własności spadkodawcy, występuje z roszczeniem windykacyjnym, a jeżeli powołuje obie te okoliczności - żądanie pozwu jest oparte na dwu podstawach.Jak wynika z praktyki, spadkobiercy, dochodząc wydania nieruchomości (lub innych rzeczy) spadkowych, z reguły powołują się - nawet jeżeli występują przeciwko osobie roszczącej sobie prawa do spadku - na prawo własności spadkodawcy, rzadziej zaś na przesłanki warunkujące powstanie roszczenia o wydanie spadku. Do zupełnie natomiast wyjątkowych należą powództwa oparte wyłącznie na ostatniej tylko podstawie prawnej. Dlatego zgodnie z doświadczeniem można przyjąć, że zazwyczaj takiego ograniczenia sobie nie życzą, a więc że roszczenia swe wywodzą także z prawa własności.Temu właśnie domniemaniu życzenia spadkobierców odpowiada sformułowanie sentencji niniejszej uchwały, w myśl której roszczenie o wydanie nieruchomości spadkowej w zasadzie nie ulega przedawnieniu, chyba że dochodzący tego roszczenia ogranicza jego podstawę do przesłanek przewidzianych w art. 6.9 pr. spadk.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 58art. 69art. 105art. 69 § 1art. 1art. 46art. 28art. 50 § 2art. 6§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.