III K 1041/61

WyrokIzba Cywilna1962-01-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na zabójstwie popełniony pod wpływem silnego wzruszenia, wywołanego znalezieniem żony w stanie "in flagranti", powinien być kwalifikowany z art. 225 § 2 k.k., nawet jeśli pobudką była zemsta?
Ratio decidendi
Czyn polegający na zabójstwie, popełniony pod wpływem silnego wzruszenia wywołanego znalezieniem żony w stanie "in flagranti", powinien być kwalifikowany z art. 225 § 2 k.k., nawet jeśli pobudką była zemsta. Rodzaj uczucia, które doprowadziło do wybuchu afektu, nie ma decydującego znaczenia dla kwalifikacji prawnej, a przepis ten nie wprowadza ograniczeń co do rodzaju pobudki. Sąd Najwyższy uznał, że wersja o znalezieniu żony w stanie "in flagranti" była bardziej prawdopodobna i uzasadniała przyjęcie silnego wzruszenia.
Stan faktyczny
Jan A. został skazany przez Sąd Wojewódzki na 13 lat więzienia za zabójstwo Zenona K., uznając, że działał z zemsty. Obrońca wniósł rewizję, zarzucając obrazę prawa materialnego przez niezastosowanie art. 225 § 2 k.k. (zabójstwo pod wpływem silnego wzruszenia) i błędną ocenę pobudek działania oskarżonego. Oskarżony twierdził, że zastał swoją żonę z ofiarą w stanie "in flagranti".
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego, kwalifikując czyn z art. 225 § 2 k.k. i obniżając karę więzienia do 8 lat.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Korzeń.Sędziowie Z. Kubec (sprawozdawca), M. Fic.Prokurator: J. Rother.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jana A. oskarżonego z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 16 września 1961 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k., przyjmując że oskarżony Jan A. działał pod wpływem silnego wzruszenia,zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że na podstawie art. 225 § 2 k.k. skazał oskarżonego Jana A. na karę 8 (ośmiu) lat więzienia z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 7 lutego 1961 r. (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 16 września 1961 r. Jan A. został skazany na podstawie art. 225 § 1 k.k. na 13 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 5 lat za to, że w zamiarze pozbawienia życia Zenona K. zadał mu kilkadziesiąt uderzeń kijem i pokopał go butami po różnych częściach ciała, w wyniku czego Zenon K. doznał wstrząsu mózgu, zatorów tłuczonych w płucach oraz w mózgu i w następstwie tych obrażeń zmarł.Od tego wyroku założył rewizję obrońca oskarżonego, zarzucając:a) obrazę prawa materialnego przez niezastosowanie art. 225 § 2 k.k. mimo przyjęcia wersji korzystnej dla oskarżonego, a mianowicie że zastał on Zenona K. ze swoją żoną w ciemnej stodole leżących na słomie,b) błędną ocenę przez przyjęcie, że oskarżony działał z zemsty,c) rażącą niewspółmierność kary.W konkluzji obrońca wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku i o przyjęcie, że oskarżony Jan A., zabijając Zenona K., działał w stanie silnego wzruszenia, a zatem o zastosowanie art. 225 § 2 k.k. przy kwalifikacji czynu oraz o jak najłagodniejszy wymiar kary.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:1. Jeśli chodzi o początek zajścia - a ma to istotne znaczenie w kwestii kwalifikacji - istnieją w sprawie 2 wersje: jedna podana przez oskarżonego i druga przytaczana przez jego żonę Helenę A.Oskarżony twierdził, że zastał Zenona K. ze swoją żoną w ciemnej stodole, leżących na słomie, żona zaś zaprzeczyła temu twierdząc, że usłyszała odgłos roweru, zobaczyła przed drzwiami Zenona K., który pytał się, czy u babci wszyscy śpią, i wtedy mąż jej wszedł do sieni i powiedział "szlak cię trafi". Ponieważ słowa te były zwykle zapowiedzią bicia jej, przeto przestraszyła się męża i tak jak stała, bez butów, uciekła z pokoju przez okno i pobiegła do P. Tam o Zenonie K. nie wspomniała, bo nie uważała tego za ważne.W tych warunkach Sąd Wojewódzki stwierdza, iż nie da się ustalić, jaki był początek zajścia, gdyż zebrany materiał w sprawie nie pozwala na wysnucie w tym względzie niewątpliwych wniosków, i że w myśl zasady in dubio pro reo należało przyjąć wersję podaną przez oskarżonego, jako korzystniejszą dla niego.Sąd Wojewódzki wstrzymał się jednak od ustalenia tej prawdy formalnej, powołując się na to, że ustalenie takie byłoby związane ze zniesławieniem pamięci Zenona K. i ze zniesławieniem żony oskarżonego.Stanowisko takie nie jest słuszne, gdyż powołane względy nie mogą stać na przeszkodzie dążeniu do wykrycia prawdy obiektywnej.Zresztą Sąd Wojewódzki cały materiał dowodowy dotyczący pierwszej części zajścia poddał bardzo gruntownej analizie i przy ocenie, czy działanie oskarżonego wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 225 § 1 czy art. 225 § 2 k.k., wziął pod uwagę wersję korzystniejszą dla oskarżonego, a mianowicie, że "zastał on żonę swoją z K. in flagranti".Wydaje się, że fakt, iż Sąd Wojewódzki przyjął tę wersję tylko dlatego, że jest ona korzystniejsza, a nie dlatego, że uznał ją za ustaloną, zaważył na wymiarze kary.Zdaniem Sądu Najwyższego wersję podaną przez oskarżonego należało przyjąć przede wszystkim dlatego, że znajduje ona oparcie w materiale dowodowym i jest bardziej prawdopodobna niż wersja jego żony. Takie fakty jak znalezienie buta gumowego Heleny A. w stodole, jej fartucha z nałożonym chrustem w drewniku i roweru Zenona K. w polu przemawiają za wersją podaną przez oskarżonego, a zastrzeżenie Sądu, że oskarżony miał dosyć czasu na upozorowanie swojej wersji, nie daje podstawy do odrzucenia jej, tym bardziej że druga wersja podana przez Helenę A. jest zupełnie nieprawdopodobna.Przede wszystkim jest zupełnie nieprawdopodobne, by żona oskarżonego bez ważnego powodu uciekała w zimie (6 lutego) bez butów do odległej o 2 km wsi. Przyczyną takiego niezwykłego zachowania się musiało być przerażanie wywołane jakąś nagłą, szczególną i wyjątkową sytuacją, a nie obawą, że po zapowiedzi "szlak cię trafi" mąż może ją pobić, jak to zresztą nieraz czynił, bo wówczas nie ryzykowałaby dwukilometrowego biegu bez butów po śniegu.Również fakt, że po przybyciu do P. w tak niezwykłym stanie nie wspomniała o Zenonie K., lecz podała inną przyczyny (sprzeczka o cielaka), przemawia za tym, iż zajście musiało mieć odmienny przebieg od tego, jaki podała Helena A., której zresztą Sąd Wojewódzki nie uważa za osobę wiarygodną.Wreszcie fakt długotrwałego bicia Zenona K., wręcz - jak to słusznie określa Sąd Wojewódzki - pastwienia się nad nim, wskazuje, że przyczyną tego musiała być szczególna nienawiść wywołana nagłym wzburzeniem, co również przemawia za wersją podaną przez oskarżonego, a przeciw wersji podanej przez jego żonę.Sąd Wojewódzki, kierując się wersją podaną przez oskarżonego i przyjmując, że w grę wchodziła tylko mściwość, nie zastosował kwalifikacji prawnej z art. 225 § 2 k.k., uzasadniając swoje stanowisko tym, że "zemsta w ustroju socjalistycznym nie może stanowić pobudki, pozwalającej na stosowanie kwalifikacji, mówiącej o silnym wzruszeniu, jest to bowiem pobudka ujemna, nieszlachetna i nie uzasadnia zastosowania kwalifikacji z art. 225 § 2 k.k.".Pogląd ten jest błędny.Należy zauważyć, że pogląd taki reprezentował Sąd Najwyższy w latach 1952 i nast. (por. ZO 51/52), jednakże od poglądu tego później odstąpił (por. ZO 37/57 i in.).Stan silnego wzruszenia zachodzi wówczas, kiedy czynniki emocjonalne zyskują przewagę nad czynnikami intelektualnymi i sprawca popełnia zabójstwo wprawdzie z pełną świadomością, jednakże pod przeważającym wpływem czynników emocjonalnych. Do przyjęcia kwalifikacji z § 2 art. 225 k.k. konieczne jest, by zabójstwo było dokonane pod wpływem silnego wzruszenia, by sprawca dokonał zabójstwa tylko dlatego, że znajdował się w stanie silnego wzruszenia, bez którego w ogóle nie dokonałby zabójstwa.Natomiast rodzaj uczucia, które doprowadziło do wybuchu afektu, nie może mieć decydującego znaczenia w kwestii kwalifikacji. W szczególności przyjęcie, że oskarżony działał z ujemnych pobudek, nie uzasadnia odmowy zastosowania łagodniejszej kwalifikacji, skoro przepis art. 225 § 2 k.k. nie wprowadza żadnych pod tym względem ograniczeń, a interpretacja ścieśniająca na niekorzyść oskarżonego nie jest dopuszczalna.W tych warunkach zarzut obrazy prawa materialnego należało uznać za słuszny. Nie może bowiem budzić wątpliwości, że u oskarżonego, gdy zastał Zenona K. ze swoją żoną w ciemnej stodole leżących na słomie, nastąpił gwałtowny wybuch afektu (za czym przemawia też sposób działania: długotrwałe pastwienie się nad Zenonem K.), i że dopuścił się on przypisanej mu zbrodni pod wpływem tego afektu,2. Nie jest natomiast słuszny zarzut błędnej oceny materiału dowodowego.Ustalenie Sądu Wojewódzkiego, iż oskarżony nie kochał swojej żony - wbrew odmiennemu stanowisku rewizji - znajduje oparcie w tym, że często ją bił, a nawet maltretował, i że nie liczył się z jej rodziną, którą również maltretował.Słuszny przeto w zasadzie jest wniosek Sądu Wojewódzkiego, że w takiej sytuacji trudno jest mówić o tym, iż oskarżony dopuścił się swego czynu pod wpływem jakiejś rozpaczy, czy nawet zazdrości o żonę.Choć dalszy wniosek Sądu Wojewódzkiego, iż w grę wchodziłaby tu tylko mściwość, jest pewnym uproszczeniem, jest jednak niewątpliwe, że chęć zemsty była tu momentem dominującym, co nie wyłącza, że uczucie, które doprowadziło do wybuchu afektu, było złożone i że między innymi w pewnym stopniu mogła też wchodzić w grę urażona ambicja, wstyd i zazdrość o kobietę, której nie kochał wprawdzie, ale która była jednak jego żoną i matką jego dzieci.3) Przyjęcie kwalifikacji z § 2 art. 225 k.k. musiało spowodować złagodzenie kary nie mieszczącej się w granicach ustawowego zagrożenia z tego przepisu.Wymierzając karę 8 lat więzienia, Sąd Wojewódzki miał na względzie z jednej strony przede wszystkim niską pobudkę zbrodni, a mianowicie działanie z chęci zemsty, a nadto okrutny sposób działania, brak skruchy i zły stosunek do rodziny, z drugiej zaś strony okoliczność, że oskarżony nie działał z zamiarem bezpośrednim, na co wskazuje opinia dra M., lecz - jak to słusznie przyjmuje Sąd Wojewódzki - z zamiarem ewentualnym, że jest on człowiekiem prymitywnym o niewysokim rozwoju intelektualnym, że cieszył się dobrą opinią, że jest ojcem trojga dzieci i że ma pewne zasługi wojenne.Sąd Najwyższy w świetle okoliczności tej sprawy nie uznał za celowe stosowanie art. 47 § 2 k.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 225 § 1 KKart. 375art. 225 § 2 KKart. 225 § 1art. 225 KKart. 47 § 2 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.