III PRN 6/67
WyrokIzba Cywilna1967-03-31
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd może rozpoznać sprawę w stosunku do pozwanego, który nie został objęty pozwem w pierwotnym zakresie, jeśli wymaga tego ochrona mienia społecznego i ujawnione fakty wskazują na jego odpowiedzialność za szkodę?Ratio decidendi
Sąd może rozpoznać sprawę w stosunku do pozwanego, który nie został objęty pierwotnym pozwem, jeśli wymaga tego ochrona mienia społecznego, a ujawnione fakty wskazują na jego odpowiedzialność za szkodę. Dotyczy to sytuacji, gdy jednostka gospodarki uspołecznionej dochodzi odszkodowania, a postępowanie dowodowe ujawnia odpowiedzialność innego podmiotu, nawet jeśli pierwotne żądanie opierało się na innej podstawie prawnej (np. poręczeniu). Sąd może wtedy rozszerzyć zakres rozpoznania sprawy, opierając się na faktach przytoczonych przez powoda oraz tych ujawnionych w toku postępowania, zgodnie z art. 194 § 4 i art. 321 § 2 k.p.c.Stan faktyczny
Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" pozwała Wiesława S., Władysława S. i Stanisława R. o zapłatę 38.838,11 zł tytułem niedoboru towarów w magazynie, za który odpowiedzialny był Wiesław S. Pozwani Władysław S. i Stanisław R. poręczyli za dług. Sąd Wojewódzki zasądził od Wiesława S. i Stanisława R., a oddalił powództwo wobec Władysława S. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w stosunku do Wiesława S. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, a w stosunku do Stanisława R. zmienił wyrok, oddalając powództwo. Następnie Pierwszy Prezes SN wniósł rewizję nadzwyczajną od wyroku SN w części dotyczącej Stanisława R., zarzucając naruszenie prawa. SN uchylił zaskarżony wyrok SN oraz wyrok Sądu Wojewódzkiego w stosunku do Stanisława R. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Najwyższego oraz wyrok Sądu Wojewódzkiego w stosunku do pozwanego Stanisława R. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Opuszyński. Sędziowie: W. Formański, W. Glabisz, K. Marowski (sprawozdawca), K. Piasecki, J. Szczerski, M. Wilewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w K. przeciwko Wiesławowi S., Władysławowi S. i Stanisławowi R. o 38.838,11 zł, na skutek rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 1966 r.,uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Wojewódzkiego dla województwa warszawskiego w Warszawie z 18 września 1965 r. w stosunku do pozwanego Stanisława R. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla województwa warszawskiego w Warszawie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneGminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" w K. wniosła w pozwie o zasądzenie na jej rzecz od pozwanych: 1) Wiesława S., 2) Władysława S. i 3) Stanisława R. solidarnie 38.838,11 zł z odsetkami. W uzasadnieniu pozwu powódka podała następujący stan faktyczny:Pozwany Wiesław S. pracował u powódki na stanowisku magazyniera magazynu rozdzielczego. Rewizja dokonana w magazynie rozdzielczym powódki stwierdziła, że w magazynie tym w okresie od 23.XI.1959 r. do 8 marca 1960 r. powstał nieusprawiedliwiony niedobór towarów i opakowań. Szkoda stąd wynikła wynosi - po ostatecznym rozliczeniu i uwzględnieniu nadwyżki stwierdzonej w Hurtowni PZGS w R. na korzyść pozwanego Wiesława S. - kwotę 38.838,11 zł.Pozwany Wiesław S. przy obejmowaniu funkcji magazyniera złożył powódce na zabezpieczenie ewentualnych braków w magazynie weksel gwarancyjny żyrowany przez pozwanych Władysława S. i Stanisława R. Ci dwaj ostatni pozwani podpisali ponadto deklarację, w której jako poręczyciele wzięli na siebie wraz z pozwanym Wiesławem S. solidarną odpowiedzialność za ewentualnie spowodowany przez niego brak towarów. Pozwani Wiesław S. i Stanisław R. zostali przez powódkę zawiadomieni o spowodowanym przez Wiesława S. braku towarów i wezwani do uiszczenia dochodzonej sumy, jednakże nie uiścili jej.Powódka dołączyła do pozwu m.in. oryginalny blankiet wekslowy, podpisany na pierwszej stronie przez pozwanego Wiesława S., na drugiej stronie przez pozostałych pozwanych, a poza tym nie wypełniony, "deklarację wekslową" podpisaną przez pozwanych Władysława S. i Stanisława R., na mocy której upoważnili powódkę - w wypadku szkód i strat spowodowanych przez wystawcę wekslu - do wypełnienia wekslu należnością z tego tytułu "do wysokości (...)" (kwota nie wpisana), oraz odpisem pism powódki z dnia 5 września 1960 r. do pozwanych Władysława S. i Stanisława R., w których powódka wezwała ich do zapłaty dochodzonej sumy.Powódka nie wnosiła o wydanie nakazu zapłaty.Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa. Pozwany Wiesław S. zarzucił, że brak powstał z przyczyn zawinionych przez powódkę, a pozwani Władysław S. i Stanisław R. prócz tego zarzutu podnieśli też zarzut nieważności poręki z powodu nieokreślenia wysokości sumy przyszłego długu.Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powódki od pozwanych Wiesława S. i Stanisława R. solidarnie całą dochodzoną sumę, natomiast w stosunku do pozwanego Władysława S. powództwo oddalił.Sąd Wojewódzki przeprowadził dowód z akt karnych Sądu Powiatowego w Wołominie. W postępowaniu karnym pozwani Wiesław S. i Stanisław R. zostali skazani prawomocnie za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. popełnione w ten sposób, że nie dopełniając ciążących na nich obowiązków, doprowadzili do powstania w magazynie powodowej Spółdzielni niedoboru towarów wartości 38.838,11 zł przez to, że:1)pozwany Wiesław S. kwitował na dowodach dostawy przyjęcia do magazynu większej ilości towarów od faktycznie przyjętej, nie sporządzał jednocześnie kwitów przyjęcia do magazynu towarów, które by stwierdzały faktyczną ich wartość, oraz przyjmował do magazynu towary bez równoczesnego otrzymania dowodów dostawy tych towarów, a nadto nie sporządzał komisyjnego przyjęcia do magazynu towarów w razie stwierdzenia różnic między dowodami dostawy a faktyczną ilością i wartością dostarczonych towarów;2)pozwany Stanisław R. jako referent zaopatrzenia powódki nie pobierał wyfakturowanych i pokwitowanych towarów z magazynu PZGS w R. i bieżąco nie przywoził ich do Spółdzielni, a nadto na pozostawione w magazynie PZGS towary nie pobierał właściwych dowodów stwierdzających pozostawienie tych towarów w magazynie.Sąd Wojewódzki ustalił ponadto, że pozwany Wiesław S. w pisemnej umowie o pracę wziął na siebie obowiązki odpowiedzialnego magazyniera i otrzymał regulamin pracy określający zakres jego obowiązków, a pozwany Stanisław R. pełnił u powódki funkcję referenta zaopatrzenia. Wreszcie na podstawie opinii biegłego Tadeusza W. Sąd Wojewódzki ustalił wysokość szkody.Na tej podstawie Sąd Wojewódzki uznał, że pozwani Wiesław S. i Stanisław R. z mocy art. 239 k.z. odpowiadają za powstałą szkodę.Sąd Wojewódzki ustalił również, że magazyn był dobrze zabezpieczony i ogrodzony, a w nocy pilnował go stróż i wypadków kradzieży nie stwierdzono, że opakowania składano na ogrodzonym placu z bramą, która była zamykana, ale można ją było zdjąć z zawiasów; zdejmowano ją w obecności pozwanego R., ale pozwany Wiesław S. żył dobrze z R. i nigdy nie mieli do siebie pretensji. Pozwany Wiesław S. wiedział o tym, że bramę można było zdjąć, jednakże nie meldował o tym w zarządzie Spółdzielni. Pozwany Wiesław S. miał ciężkie warunki pracy, ale w okresach większego nasilenia pracy mógł żądać pomocy i byłby ją uzyskał. W rezultacie Sąd Wojewódzki nie znalazł podstaw do zmniejszenia odszkodowania.Oddalenie powództwa w stosunku do pozwanego Władysława S. Sąd Wojewódzki uzasadnił tym, że brak jest dowodu poręczenia do z góry określonej kwoty.Pozwani Wiesław S. i Stanisław R. zaskarżyli wyrok Sądu Wojewódzkiego, wnosząc o jego zmianę i oddalenie powództwa albo o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Pozwany Wiesław S. oparł swą rewizję na podstawach z art. 368 pkt 3 i 4 k.p.c., a w uzasadnieniu rewizji zarzucił, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił należycie sprawy i poczynił ustalenia sprzeczne z treścią zebranego materiału. Zdaniem skarżącego szkoda powstała wyłącznie z winy powódki na skutek zagubienia kontrolki do ewidencjonowania faktur, nieprzydzielenie skarżącemu pracownika do prowadzenia kartoteki (co uniemożliwiło skarżącemu sprawdzenie ilości nie dostarczonego towaru) oraz na skutek przyjęcia pozwanego do pracy na stanowisko, do którego nie miał wystarczającego przygotowania, i niezwolnienia go potem ze stanowiska magazyniera mimo zaleceń pokontrolnych jednostki nadrzędnej i żądań skarżącego. Ponadto skarżący Wiesław S. zarzucił, że opakowania musiał składać w miejscu niewystarczająco zabezpieczonym i że w okresie, w którym powstało manko, przybyło do zaopatrzenia 5 nowych sklepów, co spowodowało pogorszenie warunków pracy, powódka zaś nie udzieliła mu pomocy.Pozwany Stanisław R. - oprócz zarzutu, że do powstania braków w magazynie powódka przyczyniła się w znacznej części, jeśli nie wyłącznie sama - podniósł zarzut niedopuszczalnej zmiany podstawy powództwa, skoro według treści pozwu podstawą żądania była poręka, a Sąd Wojewódzki przyjął odpowiedzialność za niedopełnienie obowiązków. Dalej skarżący zarzucił, że magazynier nie był zależny - jeśli chodzi o sposób przyjęcia towarów - od skarżącego jako zaopatrzeniowca i wobec tego skarżący nie może odpowiadać za niedobór w magazynie, sam zaś wyliczył się z pobranych towarów. Ponadto skarżący nie zawsze sam dostarczał towary do magazynu. Na plecenie powódki czynili to także inni pracownicy i dlatego straty powstałe przy dostawach dokonanych przez innych pracowników nie mogą obciążać skarżącego.Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu rewizji pozwanych uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego w stosunku do pozwanego Wiesława S. w części zasądzającej ponad 19.419 zł oraz orzekającej o kosztach i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, a w stosunku do pozwanego Stanisława R. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że powództwo przeciwko niemu oddalił i przyznał mu od powódki koszty procesu.Sąd Najwyższy uznał rewizję pozwanego S. za częściowo uzasadnioną, w szczególności o tyle, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił należycie okoliczności, od których mogła zależeć ocena, czy powódka nie przyczyniła się do powstania szkody.Rewizję pozwanego R. Sąd Najwyższy uznał za całkowicie uzasadnioną, Sąd Wojewódzki bowiem dokonał niedopuszczalnej zmiany podstawy roszczenia. Powódka dopatrywała się tej podstawy jedynie w fakcie poręczenia weksla gwarancyjnego, a ta podstawa, wobec niewypełnienia weksla, nie istnieje. Wprawdzie powódka mogła ten brak uzupełnić, jednakże nie uczyniła tego. Podstawa natomiast przyjęta przez Sąd Wojewódzki, a mianowicie odpowiedzialność za niedopełnienie obowiązków zaopatrzeniowca nie wskazana przez powódkę, nie mogła być przedmiotem kognicji Sądu.Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego zaskarżył wspomniany wyrok Sądu Najwyższego rewizją nadzwyczajną w części dotyczącej pozwanego Stanisława R., zarzucając rażące naruszenie prawa, a w szczególności art. 1, 10, 30, 32 prawa wekslowego oraz art. 3 § 2, 4, 194 § 4, 232, 316 § 1, 321 § 2 i 351 § 1 k.p.c., i wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej pozwanego Stanisława R., jak również wyroku Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej tego pozwanego i o przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego w uzasadnieniu rewizji nadzwyczajnej uznał uwagę Sądu Najwyższego, że powódka mogła wypełnić weksel jeszcze w czasie trwania procesu, za słuszną, lecz właśnie dlatego - zdaniem skarżącego - Sąd Wojewódzki miał obowiązek pouczyć o tym stronę powodową będącą jednostką gospodarki uspołecznionej i dopiero po ustosunkowaniu się powódki do tego pouczenia można by rozstrzygnąć, czy pozwany R. odpowiada wekslowo, przy czym okoliczność, że wysokość zobowiązania nie została określona, nie miałaby istotnego znaczenia, ponieważ przy odpowiedzialności wekslowej ciąży na dłużniku wekslowym obowiązek wykazania, że weksel został wypełniony niezgodnie z istniejącym porozumieniem.Ponadto skarżący zwalcza pogląd Sądu Najwyższego, jakoby Sąd Wojewódzki dokonał niedopuszczalnej zmiany podstawy roszczenia. W myśl art. 194 § 4 k.p.c. bowiem Sąd Wojewódzki miałby nawet obowiązek wezwania Stanisława R. do wzięcia udziału w sprawie, gdyby nie został on pozwany przez stronę powodową. Wezwanie takie mogło doprowadzić do zasądzenia od niego odszkodowania za szkody wynikłe z niedopełnienia przez niego obowiązków pracowniczych i przyczynienia się do powstania manka. Gdyby nawet podzielić pogląd, że oparcie się na innej podstawie musi być poprzedzone przytoczeniem przez powoda odpowiednich faktów (art. 321 § 2 k.p.c.), to przytoczenia tego można się dopatrzyć w powołaniu się powoda na akta karne i na opinię biegłego, która wymienia pozwanego R. także jako referenta zaopatrzenia, oraz na zeznania świadków i w wyrażeniu się pełnomocnika powódki, że popiera powództwo "w całej rozciągłości".Skarżący stwierdza jednak, że wyrok Sądu Wojewódzkiego w stosunku do pozwanego R., uwzględniający powództwo, naruszył art. 232 i 316 § 1 k.p.c. Uznanie bowiem pełnej odpowiedzialności tego pozwanego zostało oparte na fakcie skazania go w postępowaniu karnym, ale bez wyjaśnienia wszystkich okoliczności mogących mieć wpływ na zakres odpowiedzialności cywilnej, zwłaszcza co do ewentualnego przyczynienia się powódki do powstania szkody w postaci np. zaniedbań innych pracowników, za których ten pozwany nie odpowiada. Ponadto przy przyjęciu przez Sąd Wojewódzki kontraktowej podstawy odpowiedzialności pozwanych nie było podstawy do solidarnego zasądzenia od nich odszkodowania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów zważył, co następuje:Przepisy kodeksu postępowania przewidują w wyjątkowych wypadkach (art. 5 i 460 § 1 k.p.c.), które zresztą w tej sprawie nie zachodziły, obowiązek sądu udzielenia wskazówek co do czynności procesowych. Jednakże sąd nie może udzielać wskazówek co do tego, jak należy wypełnić weksel, celem osiągnięcia podstawy roszczenia, o które proces się już toczy. Ale mimo to rewizja nadzwyczajna jest uzasadniona.W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Najwyższy uznał zasądzenie powództwa w stosunku do pozwanego R. za niedopuszczalną zmianę faktycznej podstawy powództwa. Istotnie, w procesie kapitalistycznym obowiązywała i obowiązuje obecnie także w procesie socjalistycznym zasada, że sąd może rozpoznawać sprawę tylko w granicach zakreślonych przez strony. Granice te to krąg osób biorących udział w procesie, żądanie pozwu i stan faktyczny wskazany przez powoda jako podstawa faktyczna żądania.Sąd w procesie kapitalistycznym nie mógł przekraczać tych granic zarówno pod względem podmiotowym, jak i przedmiotowym. Mógł co najwyżej ograniczać dyspozycje stron w tym zakresie, jak np. sprzeciwić się dopuszczeniu interwenienta ubocznego. W Polsce Ludowej poszczególne akty ustawodawcze wprowadziły stopniowo pewne wyjątki od tej zasady. Wyjątki, które nie naruszyły samej zasady, bo wprowadzają aktywną rolę sądu w kształtowaniu przedmiotu procesu i jego zasięgu osobowego tylko do niektórych spraw i tylko pod określonymi warunkami.Pod rządem obecnie obowiązującego kodeksu cywilnego obowiązuje nadal zasada, że krąg osób biorących udział w procesie zależy od inicjatywy stron i że sąd nie może orzekać co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie (art. 321 § 1 k.p.c.), ale w niektórych sprawach i pod określonymi warunkami sąd może w drodze wyjątku rozpoznawać sprawę poza zakresem określonym przez strony. I tak w sprawach, w których powodem jest jednostka gospodarki uspołecznionej, w sprawach o roszczenia alimentacyjne, o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, jak również w sprawach o roszczenia pracowników, sąd orzeka także o roszczeniach, które nie były objęte żądaniem albo były zgłoszone w mniejszym rozmiarze, ale pod warunkiem, że roszczenia te wynikają z faktów przytoczonych przez powoda (art. 321 § 2 i 475 § 1 k.p.c.). W tych wypadkach sąd przekracza granice żądania, nie może jednak przekroczyć granicy podstawy faktycznej. Inny znów wyjątek stanowi przepis art. 194 § 4 k.p.c. Według tego przepisu sąd może z urzędu wezwać do udziału w sprawie osoby, które nie zostały zapozwane przez powoda, jeżeli okaże się, że powództwo może być wytoczone przeciw tym osobom o to samo roszczenie, ale tylko wówczas, gdy tego wymaga ochrona własności społecznej. W tych wypadkach sąd może przekroczyć wyznaczone przez strony granice rozpoznania w zakresie podmiotowym i w zakresie podstawy faktycznej, ponieważ opierać się będzie nie tylko na podstawie faktycznej wskazanej przez powoda, ale także na tej, która okazała się i bez udziału stron w toku postępowania, a którą uzasadnia roszczenie w stosunku do osoby wzywanej. Jest to więc dalej idące rozszerzenie uprawnień sądu niż w wypadkach z art. 321 § 2 i 475 § 1 k.p.c., ale zwężone tylko do spraw, w których chodzi o ochronę mienia społecznego, i tylko do wypadków, kiedy tego wymaga ochrona mienia społecznego. Ponadto przepis art. 194 § 4 k.p.c. sam przez się nie daje uprawnień do orzekania ponad żądanie pozwu. Gdy sąd już wezwie taką osobę nie zapozwaną przez powoda do udziału w sprawie, to wprawdzie będzie mógł także w stosunku do niej orzec ponad żądanie, ale już na podstawie art. 321 § 2 k.p.c., a więc również na warunkach tam określonych, tj. opierając się na faktach przytoczonych przez powoda.W niniejszej sprawie okazało się po przeprowadzeniu dowodu zgłoszonego przez powódkę, że powództwo o to samo roszczenie (w rozumieniu art. 194 k.p.c.), to jest o szkodę powstałą na skutek manka w magazynie, może być wytoczone nie tylko przeciw pozwanemu Wiesławowi S., ale także przeciw pozwanemu R. Gdyby więc R. nie był już pozwanym w sprawie, to Sąd Wojewódzki mógłby go wezwać do udziału w sprawie. Skoro jednak pozwany R. został objęty pozwem - choć tylko jako poręczyciel za to samo zobowiązanie, a nie jako współsprawca szkody - to wezwanie do udziału w myśl art. 194 § 4 k.p.c. nie było potrzebne. Niemniej jednak przepis art. 194 § 4 k.p.c. daje wyraz woli ustawodawcy zapewnienia ochrony mienia społecznego w procesie cywilnym przez uprawnienie sądu do rozszerzenia granic rozpoznania sprawy, i to nie tylko w zakresie podmiotowym, lecz także w zakresie stanu faktycznego ujawnionego - poza twierdzeniami powoda - na skutek przeprowadzenia dowodu wskazanego przez powoda. Chodzi tu zresztą tylko o uzupełnienie stanu faktycznego o tyle, o ile daje to podstawę do przypisania odpowiedzialności za to samo roszczenie także innej osobie.Upoważnia to do wniosku, że w wypadku gdy jednostka uspołeczniona dochodzi w pozwie odszkodowania za szkodę powstałą w mieniu społecznym od różnych pozwanych, wskazując w uzasadnieniu pozwu, że jeden z pozwanych ponosi winę za powstanie szkody, drugi natomiast za niego poręczył, a po przeprowadzeniu dowodów wskazanych przez powoda okaże się, że ten drugi pozwany również ponosi winę za powstanie tej szkody, to choćby roszczenie powoda z tytułu poręczenia okazało się nieuzasadnione, sąd może rozpoznać sprawę w stosunku do drugiego pozwanego, biorąc pod uwagę także podstawę faktyczną wskazaną przez powoda w stosunku do pierwszego z pozwanych, uzupełnioną przez fakty ujawnione w postępowaniu - jeżeli wymaga tego ochrona własności społecznej.Wynika to z uprawnień przyznanych przez ustawodawcę sądowi w przepisach art. 194 § 4 i 321 § 2 k.p.c. w interesie ochrony mienia społecznego. Mimo wyjątkowego charakteru tych przepisów taka wykładnia jest możliwa, ponieważ uprawnienia rozszerzenia granic kognicji w interesie ochrony mienia społecznego zostały w tych przepisach wyraźnie sądowi przyznane. Wykładnia przeciwna byłaby sprzeczna z wolą ustawodawcy ujawnioną w ustawie całkiem wyraźnie. Ustawa nie może kazuistycznie omawiać wszystkich wypadków, jakie przynosi życie, dostosowywać poszczególne przepisy do różnych wariantów tego samego zagadnienia. Ustawa procesowa wskazuje uprawnienia sądu i osób biorących udział w procesie, a rzeczą praktyki jest zastosowanie przepisów do poszczególnych wypadków, tak by realizować w pełni wyrażoną wolę ustawodawcy w granicach określonych w ustawie uprawnień.Rozważania te prowadzą do wniosku, że zasądzenie przez Sąd Wojewódzki od pozwanego R. sumy żądanej w pozwie jako odszkodowania na wskazane przez powoda manko na tej podstawie, że z winy swej przyczynił się do powstania tego manka, mimo że powódka w stosunku do tego pozwanego powoływała się tylko na poręczenie, nie stanowi niedopuszczalności zmiany podstawy faktycznej powództwa. Niemniej jednak zasądzenie powództwa było przedwczesne, ponieważ - jak to słusznie podkreśla skarżący w rewizji nadzwyczajnej - Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił, w jakim zakresie niedopełnienie przez pozwanego R. jego obowiązków zaopatrzeniowca, stwierdzone prawomocnym wyrokiem w postępowaniu karnym, przyczyniło się do powstania szkody oraz czy i w jakim zakresie powódka przyczyniła się do powstania szkody.Jakkolwiek więc przyjęta przez Sąd Najwyższy w zaskarżonym wyroku podstawa rewizyjna: naruszenie prawa materialnego - okazała się nieuzasadniona, to jednak rewizja pozwanego R. była uzasadniona w zakresie podstawy z art. 388 pkt 3 k.p.c. (niewyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy), co powinno było spowodować uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej pozwanego R. i przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Za słuszny również należy uznać zarzut skarżącego, że w ustalonym przez Sąd Wojewódzki stanie faktycznym nie było podstawy do przyjęcia solidarnej odpowiedzialności pozwanego R. z pozwanym Wiesławem S., dopóki stwierdzono tylko przesłanki do przyjęcia odpowiedzialności umownej (art. 239 k.z.).Z tych powodów należało w myśl art. 422 k.p.c. uchylić w stosunku do pozwanego R. zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazać sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- II PR 371/65 1966-01-20Czy sąd pierwszej instancji, odmawiając pouczeń i wskazówek nieporadnemu pozwanemu oraz nie zwracając uwagi na celowość ustanowienia pełnomocnika, pozbawił go możności obrony swoich praw w rozumieniu art. 369 pkt 5 k.p.c…
- I CR 714/59 1963-04-30Czy sąd może ograniczyć rozpoznanie sprawy do żądania powoda, gdy podstawa faktyczna pozwu wskazuje na szkodę znacznie wyższą, a sprawa dotyczy ochrony własności społecznej?
- I CR 393/61 1962-05-06Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę powstałą w powierzonym mu mieniu, jeśli nie posiadał wymaganych kwalifikacji do jego ochrony, a pracodawca nie zapewnił mu odpowiednich warunków pracy?
- IV PR 238/79 1979-09-24Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił stan faktyczny i przyjął, że pozwani Jan T., Alicja T. i Zbigniew M. ponoszą odpowiedzialność za niedobór w sklepie, podczas gdy Sąd Najwyższy w poprzednim orzeczeniu uchylił wyrok w…
- I PR 86/65 1965-06-05Czy pracownicy spółdzielni, którzy dopuścili się zaniedbań w nadzorze i organizacji pracy, przyczyniając się do powstania szkody w postaci zniszczenia owoców, ponoszą solidarną odpowiedzialność majątkową za tę szkodę, na…
Powołane przepisy
art. 286 § 1 KKart. 239art. 368 pkt 3art. 1art. 3 § 2art. 194 § 4 KPCart. 321 § 2 KPCart. 232art. 5art. 321 § 1 KPCart. 321 § 2art. 194 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.